aniorek Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 16:49 Jak to w Stanach, rodzinka pewnie wkrotce wystapi o milionowe odszkodowanie, co za kraj. A linia lotnicza moze sobie robic co chce, oczywiscie wszystko w ramach umowy. Sa bardzo ograniczeni czasowo i finansowo, wiec jesli jakis pasazer utrudnia/opoznia w jakis sposob odlot, maja prawo go wysadzic. I jak juz ktos napisal, to musiala byc niezla masakra, skoro kapitan o tym zadecydowal. Zazwyczaj normalne placzace dzieci nie sa wyrzucane z samolotu i to jest jak najbardziej norma. Ide o zaklad, ze odbywaly sie tam sceny dantejskie, a rodzice teraz zgrywaja niewiniatka (jak zapewne juz im ich prawnik nakazal). Odpowiedz Link Zgłoś
azjaodkuchni Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 18:10 Dziwna sytuacja...leciałam kilka razy na bardzo długiej trasie i dzieci zawsze dało się opanować. Na krótkich trasach też latają dzieci i czasem się złoszczą , ale nikt nie narzeka histerii nie widziała. Za to widziałam akcję jak pół lotniska szukało pańci która się odprawiała a do samolotu nie dotarła ( miał być komplet nie było) Pani odnalazła się w toalecie poszła nosek przypudrować a samolot czekał... ja bym babsko zostawiła . Wszystkie loty były opóźnione o 10 minut... Azjaci są bardzo cierpliwi. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 18:29 azjaodkuchni napisała: > ja bym babsko zostawiła . Wszystkie loty były opóźnione o 10 minut... Azjaci są bardzo cierpliwi. Zostawienie to gorsza/dluzsza opcja niz pogonienie do samolotu. Jak delikwent zostaje, musza odnalezc jego bagaz a im wiekszy samolot/wiecej ludzi/wiecej bagazu tym jest dluzsze opoznienie. Ja juz sie nie raz zastanawialam nad tym jak to powinno byc rozwiazane z tymi bagazami zeby wysadzanie/nie wpuszczanie pasazera moglo pojsc gladko i nie powodowac opoznienia. 10 minut to pikus - juz nie raz siedzialam na tarmac ponad godzine, bo jakiemus gburowi szukano walizki ... Ludzie takie niesocjalne sa, moja pani Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 18:34 Moje dziecko w styczniu wracało z Polski do UK. Była o czasie, jakieś 20 minut przed zakończeniem odprawy. Okazało się, że samolotu już nie ma. Tak po prostu wylecieli wcześniej. Moja córka i jeszcze jakaś kobieta nie zdążyły. Zwrócili kasę za bilet, ale ile nerwów nam to zjadło, jej jeden egzamin uciekł, walizka została zniszczona do szczętu, do tej pory nie możemy dojść w sprawie reklamacji, bo nikt jej nie odebrał. Chyba sobie odpuszczę, ale z tych linii już raczej nie skorzystamy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 19:39 rosapulchra-0 napisała: > Moje dziecko w styczniu wracało z Polski do UK. Była o czasie, jakieś 20 minut > przed zakończeniem odprawy. Okazało się, że samolotu już nie ma. Tak po prostu > wylecieli wcześniej. Moja córka i jeszcze jakaś kobieta nie zdążyły. Dziwy jakies...100 osob zdazylo a 2 gwiazdy nie? > walizka z > ostała zniszczona do szczętu, do tej pory nie możemy dojść w sprawie reklamacji > , bo nikt jej nie odebrał. To zdazyla na ta odprawe czy nie? Bo jak zdala walizki to i chyba na odprawe zdazyla...To tym bardziej dziwne jak bedac juz na lotnisku mozna nie dotrzec do samolotu, Ktore to lotnisko w PL takie duze ze sie mozna zgubic, nie trafic do gejtu i nie slyszec zapowidzi ze samolot taki a smaki przyjmuje na poklad? Czyzby corunia miala problemy z rozrozniamiem numerkow i literek polskich? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 20:00 Mówiłam ci, żebyś się nie popisywała, bo nie masz przed kim, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 15.03.12, 00:23 sorry ale córka zmyśla, jesli była o czasie to by ją wzywali. Spóźniła się i tyle. trochę się nalatałam, z różnych lotnisk, różnymi liniami w różnych kirunkach, swojego czasu robiłam po 4-6 lotów miesięcznie więc się tego uzbierało. Jeszcze się nie zdarzyło aby samolot wystartował grubo przed czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 15.03.12, 03:47 Nie zmyśla, bo gdyby tak było, to nikt by nam kasy nie zwrócił, odwieziona została przez osobę zaufaną, odstawiona na miejsce w odpowiednim czasie, wszystko było pod kontrolą. I nie była jedyna, bo oprócz niej jeszcze jedna kobieta z tego samego powodu nie wsiadła do samolotu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 15.03.12, 11:31 rosapulchra-0 napisała: > Nie zmyśla, bo gdyby tak było, to nikt by nam kasy nie zwrócił, odwieziona zost > ała przez osobę zaufaną, odstawiona na miejsce w odpowiednim czasie, wszystko b > yło pod kontrolą. I nie była jedyna, bo oprócz niej jeszcze jedna kobieta z teg > o samego powodu nie wsiadła do samolotu. Zmysla, zmysla... No bo jak mogla zdac bagaz na samolot, ktorego juz nie ma, bo odlecial przed czasem? Ba..jak sie mogla odprawic na samolot ktorego juz nie ma? No i jak to mozliwe ze bagaz znalazl sie w samolocie ktorego juz nie bylo? teleportacja? ? No bo logiczne ze jesli nie zdazylaby na samolot a ten odlecial przed czasem, jak mowisz to jej bagaz nie znalazlby sie w samolocie. A skoro sie znalazl w samolocie to sie gwiazda zwyczajnie na lotnisku sie zgubila i nie dotarla do swojego gejtu. Ktore to takie lotnisko w PL ze sie mozna zgubic i nie slyszec zapowiedzi o wchodzeniu na poklad? Serio pytam z ciekawosci, boz nawet w stolicy przez pol godziny w te czy we wte da sie przeleciec, zapowiedzi nawet w WC sa slyszalne. No ja wiem ze oznakowania mizerne w PL, ale chyba srednio inteligentna osoba tez raczej sobie radzi...wiec albo ty cos krecisz, albo twoja gwiazda kreci. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajakczarownica Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 15.03.12, 11:47 Mija się z prawdą. Nigdy w życiu nie zetknęłam się z taką sytuacją, a latam naprawdę bardzo dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 15.03.12, 12:22 Oczywiście wy wiecie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 11.05.12, 18:25 Mogla oddac bagaz i chodzic jeszcze po lotnisku. Dziwne ze nikt jej nie wzywal. Odpowiedz Link Zgłoś
chcesztomasz Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 18:40 Gdybym miała tak ruchliwe małe dzieci wolałabym dla własnego dobra i własnych nerwów wybrać bliższe miejsca do których mogę dojechać samolotem. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 18:45 chcesztomasz napisała: > bliższe miejsca do których mogę dojechać samolotem. Sweet Odpowiedz Link Zgłoś
chcesztomasz Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 18:56 miało być samochodem. ha ha ale strzeliłam, dobrze, że napisałaś bo bym się nie kapnęła Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 19:18 >Moze niedlugo zaczniecie wymagac od > polroczniaka zachowania jak od osoby doroslej? No wlasnie. Nawet doroslym czasem trudno usiedziec w samolcie przez kilka godzin. Moze to rodzicom zabraklo wyobrazni ze male dziecko to nie to samo co dorosly, i raz wytrzyma, a raz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 20:42 Tak do piatego roku zycia dziecko jest nieprzywidywalne,jak nic nalezy zamknac sie w domu i nie wychodzic Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajakczarownica Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 22:03 Dlaczego od razu zamykać? Nie! Wychowywać- znacznie lepiej tyle, że trudniej. Dziecku, które cokolwiek rozumie można wiele wytłumaczyć nie tylko słowami, ale gestami, mimiką a także własnym przykładem. Mnie by niepokoiło dziecko 3-4 a już na pewno 5 letnie, które jest nieprzewidywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 do edelstein: wyzywasz ludzi od durnych, pajacy, 14.03.12, 19:26 nawiedzonych, jasnowidzow, frustratow, ludzi z brakami kultury i inteligencji, debilow, antydzieci, itp. i jeszcze sie odgrazasz ze pobijesz musi byc z ciebie extra rodzic Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: do edelstein: wyzywasz ludzi od durnych, paja 14.03.12, 22:59 A ty jestes wybitnym tchorzem co uzywa zamiennego nicka,by nikt twojego prawdziwego ja nie poznal i tez musze z tym zyc Masz maniere jak ta panna od ciazy w wieku lat 20,zapewne przypadkowo Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: do edelstein: wyzywasz ludzi od durnych, paja 15.03.12, 00:24 P.rzypadkowo A twoj upor we wmawianiu mi ze jestem kims innym jest irytujacy. Naucz sie uzywac wyszukiwarki zanim postawisz komus zarzuty. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: do edelstein: wyzywasz ludzi od durnych, paja 15.03.12, 00:51 Nadal nie kapujesz,ale to norma u ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 masz podobny pozom argumentow w kazdej wypowiedzi 15.03.12, 00:59 a twoje riposty sporowadzaja sie do obrazania Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: masz podobny pozom argumentow w kazdej wypowi 15.03.12, 11:42 Twoje odczucia lataja mi kalafiorem. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajakczarownica Re: masz podobny pozom argumentow w kazdej wypowi 15.03.12, 11:57 Nie potrafisz kulturalniej? Musisz odpowiadać niegrzecznie, po chamsku? Tego Cię nauczyli i tego samego uczysz swoje dziecko? Można się z kimś nie zgadzać, można nie podzielać jego poglądów, można dyskutować, ale jeśli nie potrafi się tego robić kulturalnie, jeśli emocje puszczają przy komputerze to marny z Ciebie i człowiek. Marny i nieciekawy. Nie chciałabym Cię spotkać na swojej drodze- nieważne gdzie , bo albo zgrywasz się na "fajną" , albo wszędzie gdzie się pojawiasz pojawiają się konflikty. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: masz podobny pozom argumentow w kazdej wypowi 15.03.12, 12:50 Nie doszukuj sie emocji gdzie ich nie ma.Nie mam potrzeby w realu spotykac osob z forum,a ich opinia o mnie interesuje mnie tyle co zeszloroczny snieg.Fascynujace jak mozna grac na nerwach bytom internetowym i dziw bierze,ze ta kultura im im zanika jak tylko pojawia sie konflikt vide twoje teksty o “marnym czlowieku“.Ile takich tekstow puscilas w eter w realu co? To czego mnie nauczono i czego ja ucze swoje dziecko nie jest twoim problemem,ale widocznie nie miewasz wiekszych. Nie ma zadnego obowiazku,paragrafu,ze trzeba sie ze wszystkimi zgadzac.Moje wypowiedzi sa zgodne z regulaminem,a ze ktos je do siebie bierze i odczuwa przemozna potrzebe komentowania to jego sprawa i widocznie mu odpowiada skoro ciagnie dyskusje. Nie jestem fajna,nie musze byc,a ty nie musisz tego akceptowac i wszyscy sa szczesliwi,tzn ja jestem,bo niektorzy to musza sobie zaparzyc meliske Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: masz podobny pozom argumentow w kazdej wypowi 15.03.12, 15:13 tekst o marnym czlowieku blednie przy tym jak chamsko sie zachowujesz wobec osob wypowiadajacych sie tutaj. to ze ci moj protest "lata kalafiorem" swiadczy o tobie tylko gorzej. nie mam nic przeciwko wymianie zdan a nawet sprzeczkom na forum, ale z twoich wypowiedzi wieje taka merytoryczna pustka i taka agresja ze nawet szkoda czasu na dalsze odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: masz podobny pozom argumentow w kazdej wypowi 15.03.12, 19:00 No to sie wypowiadaj,zmusza ktos? Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 19:55 Kiwdyś leciałam z Londynu do Warszawy z dzieckiem 5-6 letnim (nie moim) które przez jakieś półtorej godziny lotu krzyczało bez przerwy. Wrzask nieustający, świdrujący uszy, nie pozwalający na usłyszenie czegokolwiek oprócz tego wrzasku. Matka była chyba na krańcu wyczerpania, tak samo jak pasażerowie. Nikt nie powiedział ani słowa. Ale nie przypominam sobie, żeby stewardessy zrobiły cokolwiek ponad rozniesienie oferty pierduł jakie chciały opchnąć pasażerom w czasie lotu. Odpowiedz Link Zgłoś
elaichi Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 15.03.12, 04:02 A ja z Istambułu do Karaczi, nocą - też z dzieckiem, ale jemu akurat wtedy wystarczyło, że miał blisko pierś (zakrytą przed ludzkimi domysłami) - za to obok mnie siedziała rodzina z ok. roczną córeczką, która przepłakała (prze-wyła) całą ponad 5 godzinną podróż z przerwami może minutowymi, choć rodzice robili co mogli. Pasażerowie zupełnie nie protestowali, raczej współczuli. Dziecko to dziecko. Ale to byli Azjaci - ich poziom cierpliwości do dzieci jednak jest inny niż białych. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 20:25 Hmm, nie lubię rozwydrzonych bachorów, ale też jestem za tym, żeby ludzie z dziećmi mieli możliwość normalnie się poruszać po świecie. Sama leciałam z dzieckiem poniżej 1,5 roku i przede mną siedziała pańcia, której przeszkadzało, ze dziecko w ogóle za nią jest. Dorosły siedzi bez ruchu i bez dźwięku, w wypadku dziecka nie jest aż tak bezobjawowo i NIC się z tym faktem nie da zrobić. A było to super spokojne dziecko, które nie zapłakało ani przez minutę, nie dostało histerii, nie wrzeszczało. Niekopania w fotel przed nami sama pilnowałam. I tak przeszkadzało. W tym samym samolocie ośmieliła się lecieć matka (zastępcza, bo dogadałam się z babką) z dziewczynką w tym samym wieku, co mój syn. Dziewczynka, o zrozo, śmiała się przez jakiś okres czasu. Wzdychaniom, wstawaniom i oglądaniom się, jękom, nawet ładne kilka rządków z przodu, nie było końca. Niektórym dzieci przeszkadzają i tyle. Zapomniało się, ze sami też kiedyś byli na tym etapie i nie sądzę, żeby rodzice spędzili z nimi pierwsze 10 lat życia w piwnicy aby nie drażnić innych. Chociaż może... Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 21:45 Nie leciałam nigdy z małymi dziećmi, ale osobiście mam totalnie w rzyci ich opinię na temat maluchów płaczących w samolotach. Nigdy mi nie przeszkadzały. Za to zdarzyło mi się i to nie raz ochrzanić panów, którzy przewidywali rozbicie samolotu i w bardzo obrazowy sposób to opisywali. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 21:47 o Dzizuniu.. to miało brzmieć tak: Nie leciałam nigdy z małymi dziećmi, ale osobiście mam totalnie w rzyci opinię osób na temat maluchów płaczących w samolotach. Nigdy dzieci mi nie przeszkadzały. Idę coś zjeść, bo zżeram coraz więcej słów ;> Odpowiedz Link Zgłoś
beti222 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 22:12 Jak już wyżej dziewczyny napisały, prawdopodobnie tam się musiała niezła jazda rozpętać z tym dzieckiem, skoro posunięto się aż do takiej decyzji. Myślę, że zwykły płacz czy nawet chwilowa histeria nie spowodowałyby takich radykalnych decyzji załogi samolotu, bo przy niemal każdym locie musieliby kogoś wypraszać. Tutaj musiała być jakaś grubsza akcja. Może i są osoby, które znoszą różne hałasy ze stoickim spokojem, ale są też tacy ludzie, dla których dziecięcy wrzask, młot pneumatyczny czy wyjący alarm oraz wszystko co przekracza normy dźwiękowe, po prostu jest nie do wytrzymania, wzmaga nerwy i agresję, przyprawia o ból głowy. Dorosły, mimo iż mądrzejszy od dziecka, cyborgiem nie jest i ma prawo nie chcieć przebywać kilku godzin z kimś, kto zagłusza nawet myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajakczarownica Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 22:16 Jest dokładnie tak. W samolocie na małej powierzchni jest dużo ludzi. Już ten tylko fakt może budzić agresję. Jeżeli do tego dodamy lęk przed lataniem ( sporo ludzi boi się latać) i wrzask to może dojść do niekontrolowanych reakcji ludzi dorosłych. Nie oceniajmy wszystkiego i wszystkich według własnych kryteriów- mnie dziecko nie przeszkadza więc niech się drze, mnie facet popijający wódkę nie przeszkadza, więc niech pije ile chce, mnie brudas........i tak dalej......... Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 15.03.12, 19:56 Mnie tam w długim locie najbardziej przeszkadzał ktoś (chyba kilku ktosiów) puszczający bąki Tych bym do cholery bez wahania wyrzuciła, może być już po starcie. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 22:54 rosapulchra-0 napisała: > Za to zdarzyło mi się i to nie raz ochrzanić panów, którzy przewidywali rozbicie sa > molotu i w bardzo obrazowy sposób to opisywali. Rosa, ale takie gadki to chyba w ogole sa karalne. Tutaj to nawet za zarty na lotnisku/przy wchodzeniu do samolotu/w samolocie z uzyciem takich slow jak "katastrofa", "bomba", "spadajacy samolot" etc. mozna miec niezle nieprzyjemnosci z niewpuszczeniem na poklad wlacznie i wyprowadzeniem z terenu lotniska przez stanowcze security. Szczegolnie po 9/11 sluzby lotniskowe stracily kompletnie poczucie humoru i cierpliwosc do zartownisiow czy nawiedzonych dyskutantow. Odpowiedz Link Zgłoś
monika290481 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 14.03.12, 23:27 A co jak kiedys ktos kto zrobi ci awanture nie pozwoli sobie "odpirzgnac", natomiast pirzgnie jeszcze tobie na dodatek "tak,by nikt nie widzial co,kto i jak"? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 15.03.12, 00:06 Akurat o to sie nie boje,wprawiona w bojach jestem i to nie twoj problem. Odpowiedz Link Zgłoś
monika290481 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 15.03.12, 00:58 Przeslanka mojego pytania nie byla troska o ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 15.03.12, 11:47 Toz spytalam co cie to obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
monika290481 Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 15.03.12, 23:20 Myslalam, ze retoryka mojego pytania byla oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 15.03.12, 22:39 Najbardziej podobają mi się rady, żeby jechać samochodem. Taa, bardzo praktyczne, zwłaszcza jeżeli mieszka się na innym kontynencie. Sorry, ale poczucie proporcji niektórym szwankuje. Dyskomfort współpasażera spowodowany wrzaskami dwulatka jakoś wydaje mi się problemem mniejszej wagi niż, przykładowo, kwestia umożliwienia dzieciom zobaczenie się z dziadkami raz na rok lub wyjazdu na wakacje. Dodam, że wypowiadam się z punktu widzenia tegoż współpasażera. Do głowy by mi nie przyszło domagać się wyrzucenia z samolotu rodziny z drącymi się dziećmi za cenę kilku godzin spokoju, mojego spokoju. Życie w społeczeństwie wiąże się z pewnymi niedogodnościami. Jak chce się mieć abolutny spokój to proponuję zostać w domu (oglądając telewizję w słuchawkach na uszach, żeby broń Boże nie zakłócić spokoju sąsiadom). Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajakczarownica Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 16.03.12, 07:53 No właśnie szwankuje poczucie proporcji. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie domagał się wyrzucenia z samolotu dziecka, które zapłacze- choć przyznam, że mogą być ludzie, których to drażni. Nikt nie wyrzuca takich rodzin, bo wtedy z każdego lotu ( może z wyjątkiem typowo" biznesowych", krajowych w ciągu tygodnia, w których nie ma zazwyczaj dzieci) wysadzana by była co najmniej jedna rodzina. Natomiast jeśli dziecko z dowolnego powodu zachowuje się w sposób odbiegający od normy ( wrzeszczy jakby je obdzierano ze skóry, wierzga kończynami, odmawia współpracy, nie da się usadzić w fotelu) to niestety, nie nadaje się do lotu. Tak samo jak pokład powinien opuścić osobnik pod wyraźnym wpływem alkoholu ( nie po lampce wina), narkoman, człowiek chory psychicznie w stanie pobudzenia, awanturnik nie stosujący się do poleceń personelu pokładowego i......osoba chora np. z bólami w klatce piersiowej, atakiem duszności, drgawkami. I to nie dlatego, że ktoś ma coś przeciwko astmatykom czy innym chorym, ale samolot rządzi się w powietrzu nieco innymi prawami niż samochód czy pociąg. Wszystkiego nie da się przewidzieć i stąd przymusowe lądowania, ale każda taka procedura to nie tylko ogromne koszty, ale potencjalne zagrożenie tego samolotu i kilku innych. To , mówić w ogromnym uproszczeniu, zmiana organizacji ruchu na lotnisku i w jego okolicach. Jeżeli personel pokładowy a następnie kapitan podejrzewają, że zachowanie i/lub stan zdrowia kogokolwiek może spowodować konieczność awaryjnego lądowania albo spowodować panikę w powietrzu ma prawo a niekiedy obowiązek wyprosić takiego pasażera z pokładu. Powołujesz się na poczucie proporcji - wyrzucenie pasażera , o którym mowa wyżej - jest niczym w porównaniu zagrożenia bezpieczeństwa. W przypadku pociągu można zmienić przedział, wyjść na korytarz, ostatecznie wysiąść. Samolot to puszka, w której na małej przestrzeni zamkniętych jest sporo ludzi. Ilość m2 przypadających na człowieka jest niewielka- to już budzi niepokój. Jeśli dodamy do tego lęk przed lataniem ( występuje u znacznie większej liczby ludzi niż nam się wydaje), to o zapalnik wywołujący panikę bardzo łatwo. A panika na pokładzie to tez zagrożenie bezpieczeństwa. Stewardesy zapewne próbowały, bo zawsze próbują, uspokoić dziecko, ale to nie ich obowiązek. One muszą dbać przede wszystkim o bezpieczeństwo wszystkich podróżnych. Dobrze, że większość ludzi to rozumie. Jesteśmy na forum matek. Wiadomo, że tu większość bronić będzie płaczących dzieci. Jesli weszłoby się na forum alkoholików ( nie wiem czy takie jest) usłyszelibyśmy krzyk, "co tam wyrzucać z pokładu po 3 głębszych", a następnie "no to cyk"..... Jeśli znaleźlibyśmy się w towarzystwie narkomanów ( zakładam, że jest takie forum) to byliby święcie oburzeni, że ktoś wyprasza ich z pokładu gdy są po 3 działkach nieco pobudzeni. W jakimś stopniu to rozumiem, ale bezpieczeństwo jest priorytetem. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Rodzina wyrzucona z samolotu z powodu 11.05.12, 18:43 Z programu wynika, że to był lot wieczorny, dziecko było zmęczone. W koncu udało się je uspokoić, ale to nie przekonało załogi. Z doświadczenia wiem, że dzieciak zaraz po starcie padł by jak kłoda ze zmęczenia i przespał cały lot. Odpowiedz Link Zgłoś