triss_merigold6
14.03.12, 13:09
"I tak mamy przej...." stwierdził mój chłop po 2 ostatnich nocach kiedy młoda budziła się jakieś 300 razy (a w dzień głównie wrzeszczała domagając się noszenia) i zaczął rozważać pomysł trzeciego dziecka. Moje zdumione argumenty odpiera, że to wsio rowno czy wrzeszczy jedno czy troje, i tak jesteśmy uwaleni czasowo i organizacyjnie, a co do ciąży (że ja bym się znów denerwowała czy zdrowe, jak wyniki amnio, że poród, że ryzyko niedotlenienia etc.) to i tak będę się denerwować i martwić następne 20 lat więc 9 miesięcy nie powinno robić różnicy.
Ja po pobudkach nocnych mam fazę "zabierzecie ode mnie te dzieci", on dostał prorodzinnego lotu. D