"I tak mamy przej...."

14.03.12, 13:09
"I tak mamy przej...." stwierdził mój chłop po 2 ostatnich nocach kiedy młoda budziła się jakieś 300 razy (a w dzień głównie wrzeszczała domagając się noszenia) i zaczął rozważać pomysł trzeciego dziecka. Moje zdumione argumenty odpiera, że to wsio rowno czy wrzeszczy jedno czy troje, i tak jesteśmy uwaleni czasowo i organizacyjnie, a co do ciąży (że ja bym się znów denerwowała czy zdrowe, jak wyniki amnio, że poród, że ryzyko niedotlenienia etc.) to i tak będę się denerwować i martwić następne 20 lat więc 9 miesięcy nie powinno robić różnicy.
Ja po pobudkach nocnych mam fazę "zabierzecie ode mnie te dzieci", on dostał prorodzinnego lotu. D
    • rosapulchra-0 Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:12
      Męska logika - nie do odparcia big_grin
      • andaba Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:17
        Jako matka dzieci, z których pierwsza trójka urodziła sie w odstępach kilkunastomiesięcznych, powiem ci, ze chłop ma racje. Przy małej różnicy wieku nie sprawia większego problemu ile tych dzieci jest.

        Tylko podstawowe pytanie - czy ty w ogóle planujesz trzecie. Bo jak tak - to teraz smile
        • triss_merigold6 Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:23
          Na razie się zdumiewam samą ideą. Dziś mniej, bo mała dostała nurofen na noc na ząbkowanie i obudziła się 2x zamiast 300 więc jestem względnie wyspana i mam inną perspektywę.
          Uważam teraz, że nas nie stać ale chłop ma zmieniać pracę jesienią więc jak się postara dobrze to zobaczymy.
          • myszmusia Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:31
            Uważam teraz, że nas nie stać ale chłop ma zmieniać pracę jesienią więc jak się
            > postara dobrze to zobaczymy.

            i to "dobre" bedize miałpewne na najblizsze 20 lat?wink
        • rosapulchra-0 Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 14:18
          Andaba ma rację, sama mam trójkę z niewielką różnicą (między pierwszą a drugą jest 14 miesięcy, a między drugą a trzecią 18 miesięcy) i uważam, że choć przypadkowo, to dobrze się stało, że drobiazg był prawie w jednym czasie.
      • antyideal Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:17
        Odkryl uroki masochizmu.
    • tempera_tura Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:15
      Nie wiem ile ma Twoja mała ale u nas to przeszło nagle i na stałe.....
      Gdybym miała drugie wydłuzyłabym darcie ryja o jakieś pol roku bo drugie urodziłoby sie jak młodsze własnie nauczyło sie siedzieć cichosmile

      Teraz jak juz spokój w domu (2,5 roku syn) załuje jednak ze nie trzasnełam drugiego jak tylko sie dało...... angażować się znowu w opieke nad niemowlakiem jak w koncu ma sie luz to trudna decyzja.
    • tempera_tura Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:17
      Moja matka ma dzieci z tego samego roku (styczen i grudzien) mówi że przeje..... to nie to samo co bardzo przeje...smile
      • triss_merigold6 Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:26
        No właśnie tej drobnej różnicy się obawiam...
        Aha, po wyeliminowaniu innych możliwych czynników wyszło, że ząbkuje i po nurofenie spała bardzo przywoicie. Wrzeszczenie w dzień to wina chłopa, bo jest na tacierzyńskim i od 2 tygodni ją nosi na każde pisknięcie.
    • anika772 Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:19
      Mój też by chętnie miał trzecie. Rozczula się na widok niemowlątek i robi oczy kota ze Shreka. Nie daję się namówić, mimo że kolek/zębów/chorób/upierdliwości niemowlęcej nie doświadczyliśmy.
      Dasz się namówić..?
      • triss_merigold6 Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:29
        Jak ukochany zmieni pracę na lepiej płatną, przysponsoruje mi panią do sprzątania i będziemy mieć gwarancję żłobka na to ewentualne trzecie to rozważę kwestię. Aha, jeszcze mieszkanie musimy zmienić ale to i tak jest w perspektywie jakichś 2 lat planowane niezależnie od innych rzeczy.
        Bo teraz trzecie obniżyłoby nam standard za bardzo.
    • damajah Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:28
      ja bym chciała mieć trzecie sad I to coraz bardziej sad(
      Nie wierzę że to piszę!
      Ale nie mogę sad
      Buuuuuuu sad((
    • thorgalla Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:36
      Mój małżonek na szczęście nie wyskakuje z takimi durnymi pomysłami aby kolejne dziecko sobie sprawić.
    • 18_lipcowa1 Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 13:52
      uuu ładnie
      no cóż, nie tylko kasa blokowała oraz umowa
      mam na stałe więc latem planuje zajśc, wszystko byłoby idealnie czasowo gdyby udało mi sie zajsc lipiec - sierpien
      narazie latam po lekarzach, dbam o forme i jestem juz prawie zdecydowana, zobaczymy latem
      • verdana Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 14:12
        To do robotysmile
        A serio - dla mnie główną przycyna wahania się, bylaby sytuacja najstarszego. Zjedzie, przy dwóch maluchach, na boczny tor - już ie tylko dlatego,że inny tata, ale one będą miały swoje towarzystwo, a on im raczej bedzie zbędny do szczęścia.
        U mnie widze to przy dwojgu z małą róznica wieku i trzecim, po wielu latach. Jesli do tego dochodzi inny ojciec, to mozna (choc oczywiście niekoniecznie) mieć przechlapane. Za często to widuję, aby Ci o tym nie napisać.
    • riki_i Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 14:33
      Ha!, chciałaś przyszpilić do siebie chłopa dzieckiem, a tu niespodzianka, bo zasmakował w pieluchach i masochizmie! I chce jeszcze! big_grin

      Radziłbym wielką ostrożność w braniu na serio tego typu deklaracji.

      Mój kumpel zgodził się dwójkę raz po razie, ale jak już owe bobaski były na świecie, oznajmił mi spokojnie acz dobitnie, że jeszcze jedno, a cytuję "będzie je topił jak kocięta" !

      BTW przy trójce dzieci codzienne życie to już jest Sajgon, poza tym zważ na zimno, że w przypadku jakichkolwiek perturbacji z tym chłopem, Twoje szanse na rynku matrymonialnym wyniosą już wtedy okrągłe zero. A co z sensowną pracą zawodową? Może w tej budżetówce jakoś przetrwasz, ale to będzie już testowanie cierpliwości otoczenia (zwolnienia, urlopy macierzyńskie etc.). Szybko zrobisz się typowo domową mamuśką, a chłop zniszczonym i zmęczonym żywicielem rodziny tyrającym od rana do wieczora. Mam sporo podglądu na związki z przychówkiem 3plus i jak się nie jest nieboszczykiem Wejchertem z milionami na koncie, to nie wygląda to różowo. Z drugiej strony, wielu ludzi w czymś takim doskonale się odnajduje i nagle tracą wszelki sens życia, jak im te dzieci po 20 latach wyfruwają z domu.
      • rosapulchra-0 Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 14:34
        Masz troje lub więcej dzieci, że tak twierdzisz?
        • riki_i Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 14:38
          Nic nie twierdzę autorytatywnie - czytaj uważnie. Obserwuję i sugeruję. A w ostatnim zdaniu napisałem, że są ludzie którzy mając trójkę i więcej są przeszczęśliwi niezależnie od okoliczności, więc się mnie nie czepiaj.
      • undoo Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 14:44
        Najpierw powinnas miec troje, by tak radykalne sady wyrazac.

        Co do tematu watku - uwazam, ze T nie powinna sie ladowac w trzecie dziecko. Nie ten profil psych.
    • nabakier Re: "I tak mamy przej...." 14.03.12, 15:10
      Generalnie gratulacje smile (kiedyś o tym marzyłam, by to usłyszeć od faceta, ale na próżno)

      Jest w tym cień racjonalizacji obecnych trudów- skoro się trza męczyć, to niech chociaż z tego będzie więcej, niż mniej?


Pełna wersja