Gesslerowa a zwykla kultura

18.03.12, 15:59
tak sobie zerknelam wczoraj na powtorke kuchennej rewolty , pomijam ty sie .... na mnie nie wydzieraj, ale jak juz gosc podchodzi do stolu podaje reke i sie przedstawia a Pani G nawet zadu nie ruszy to troche taka olewka kogos co ??? a jak wy to widzicie ??
kreatorka smaku i stylu ... no wlasnie wg mnie do czegos to zobowiazuje i tyle
    • rosapulchra-0 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:07
      Powinna podnieść dpsko, to fakt. Ale pamiętam swoje zdziwienie, gdy zobaczyłam Zającównę smarującą masłem kromkę chleba. Całe życie mnie uczono, że chleb smaruje się na talerzu, nie w ręku. Ona smarowała trzymając w ręku. Telewizja edukuje, prawda? wink
      • imasumak Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:30
        rosapulchra-0 napisała:

        Powinna podnieść dpsko, to fakt.


        Nie koniecznie. Kobieta, zwłaszcza o pokolenie starsza nie musi wstawać przy przywitaniu.
        • t-com Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:33
          imasumak napisała:

          > rosapulchra-0 napisała:
          >
          > Powinna podnieść dpsko, to fakt.

          >
          > Nie koniecznie. Kobieta, zwłaszcza o pokolenie starsza nie musi wstawać przy pr
          > zywitaniu.
          >
          Fakt nie musi sie podnosic ale , gdy ktos podchodzi podaje reke , to wydaje mi sie ze powinna odwzajemnic tzw uscisk dloni
          • kk345 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:36
            To rozwińmy- mężczyzna podchodzący do kobiety NIE wyciaga pierwszy dłoni, to niegrzeczne- chyba, ze jest od kobiety sporo starszy, lub jest o wiele wyzej w hierarchii.
            • dziennik-niecodziennik Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:41
              owszem. chociaz z drugiej strony zaszła tu okolicznosc ze gospodarz-właściciel firmy witał gościa-Gesslerową. w takich okolicznosciach to gospodarz pierwszy wyciąga rękę i się przedstawia.
              no i ogolnie nawet jesli gościu se wyrwał z wyciąganiem reki to nieprzyjęcie jej jest o wiele wiekszą gafą niż takie wyrwanie...
              • t-com Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:43
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > owszem. chociaz z drugiej strony zaszła tu okolicznosc ze gospodarz-właściciel
                > firmy witał gościa-Gesslerową. w takich okolicznosciach to gospodarz pierwszy w
                > yciąga rękę i się przedstawia.
                > no i ogolnie nawet jesli gościu se wyrwał z wyciąganiem reki to nieprzyjęcie je
                > j jest o wiele wiekszą gafą niż takie wyrwanie...

                Milo sie z kims zgadzac smile
              • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:46
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > owszem. chociaz z drugiej strony zaszła tu okolicznosc ze gospodarz-właściciel
                > firmy witał gościa-Gesslerową. w takich okolicznosciach to gospodarz pierwszy w
                > yciąga rękę i się przedstawia.
                > no i ogolnie nawet jesli gościu se wyrwał z wyciąganiem reki to nieprzyjęcie je
                > j jest o wiele wiekszą gafą niż takie wyrwanie...

                dokładnie
            • methinks Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 09:46
              Serio? Dzis? W czasach ministry Muchy?
      • fifiriffi Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 23:13
        rosapulchra-0 napisała:

        Całe życie mnie uczono, że chleb smar
        > uje się na talerzu, nie w ręku. Ona smarowała trzymając w ręku. Telewizja eduku
        > je, prawda? wink


        OJP....rosa chyba ci odwala ostatnio?
      • gku25 Rosapulchra 19.03.12, 09:41
        Ja całe życie w dłoni trzymałam kromkę do smarowania, nie wiedziałam że na talerzu trzebatongue_out
    • stukostrach-jeden Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:19
      Może zadek jest trochę za ciężki?
      W sumie najbardziej przeszkadzają mi te rozpuszczone kłaki w kuchni.
      • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:26
        Zgadzam się zachowuje się skandalicznie. Po chamsku i tyle. Program dalej oglądam o lubię, ale to coraz bardziej razi.
      • azjaodkuchni Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:27
        Oj tych kudłów to ja też nie cierpię. Bałabym się , że w jej restauracji wyjmę jakiś kudeł z zupy.
        • znowu.to.samo Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:40
          Nieraz jak G sie pochyla nad garem, to te kudły prawie do gara wchodzą...

          Ale abstrachując -jak sie patrzy, co te restauracje na zapleczach maja -syf, kiła i mogiła...i co podają...
          aż sie odechciewa do restauracji chodzić...
    • kk345 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:35
      Kobieta siedząca nie musi wstawać na powitanie meżczyzny...
      • t-com Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:40
        kk345 napisała:

        > Kobieta siedząca nie musi wstawać na powitanie meżczyzny...

        ale ja nie mowie o powstaniu ! ale jak ktos wyciaga reke , to wydaje mi sie ze trzeba uscisk odwzajemnic, bo to chyba przykre dla drugiej strony tak stac z zawieszona konczyna i .....
        tymbardziej ze nie byli skloceni tylko gosc chcial sie przedstawic.
        to tak jakby pani G podeszla wyciagnela lapke i ktos ja olal i pozostawil grawitacji
        • kk345 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 17:05
          > ale ja nie mowie o powstaniu !

          a to nie Ty pisałeś:
          >a Pani G nawet zadu nie ruszy?

          Wiesz, jak mówią: "chcesz uderzyć psa, to i kij się znajdzie".
    • dziennik-niecodziennik Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:39
      ale co, nie przyjęła ręki? to chamskie by bylo.
      bo wstawac nie musiała, kobiecie wolno się witac z męzczyzną na siedząco.
      • t-com Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 16:42
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > ale co, nie przyjęła ręki? to chamskie by bylo.
        > bo wstawac nie musiała, kobiecie wolno się witac z męzczyzną na siedząco.


        NO WLASNIE , niech siedzi ! chodzi o to ze reki nie podala, a gosc jako szef wlasciciel tego msc chyba mial prawo sie pzredstawic, czy byl mlodszy i nizej w hierarchi

        nie ladnie i juz
        • kk345 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 17:06
          Nie powinien ręki pierwszy wyciagać- więc wychodzi na to, że oboje niewychowani...
          • mamaemmy Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 17:18
            cholera ,nie widzialam tego odcinka..ale kolezanka z pracy opisywala mi go b.dokladnie i mówila:on do niej wyciagnął ręke,a ona "go wyczuła"i nie dała mu ręki......
        • wjw2 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 17:11

          Jestem takiego zdania jak kk345, pan gdby tak dobrze wychowany był, to by wiedział, że wyciaganie dłoni na powitanie do kobiety, która jego matką mogła by być jest zwykłym brakiem kultury.
    • milenka_net Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 17:10
      potraktowała gościa tak jak na to zasługiwał. Przeciez to on był kawał chama ....

      -
      https://lb3m.lilypie.com/5Y6Op1.png
      • t-com Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 17:12
        milenka_net napisała:

        > potraktowała gościa tak jak na to zasługiwał. Przeciez to on był kawał chama ..
        > ..
        >
        > -
        ale zapoznajac sie z kims to jeszcze nie wiadomo czy cham , czy porzadny cham smile
        • verdana Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 17:28
          Jak facet wyciaga pierwszy ręke, to nie zna savoir-vivru. Jak się komuś nie poda reki, to jest to obrzydliwe chamstwo.Spora różnica - brak manier to nie to samo, co świadome obrazanie kogoś bez powodu.
          A facet nie był wcale chamem - po prostu odwazył się kilka razy odpowiedzieć pani G., amiast grzecznie i z uśmiechem potakiwać kazdemu natchnionemu pomysłowi. A pani G. nie miała do czego sie przyczepić - no to wp.. mu sie w życie rodzinne.
          Poza tym nie wróżę knajpie pod nazwą "Bar Familijny" dlugiego zycia - dla restauracji, która nie chce być barem mlecznym to raczej wyrok śmierci.
          • wjw2 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 17:48
            > A facet nie był wcale chamem - po prostu odwazył się kilka razy odpowiedzieć pa
            > ni G., amiast grzecznie i z uśmiechem potakiwać kazdemu natchnionemu pomysłowi.
            > A pani G. nie miała do czego sie przyczepić - no to wp.. mu sie w życie rodzin
            > ne.


            No jak taki cud, miód i orzeszki ta jego restauracja była, to po co zgłosił się do progarmu?????

            Zadziwjają mnie tacy ludzie, wszystko wiedzą lepiej, w knajpie brud, smród i glutaminian sodu, a oni nie wiedzą czemu klienta nie ma.....

            • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 08:17
              wjw2 napisała:

              >
              > Zadziwjają mnie tacy ludzie, wszystko wiedzą lepiej, w knajpie brud, smród i gl
              > utaminian sodu, a oni nie wiedzą czemu klienta nie ma.....
              >
              chyba nie oglądałaś tego odcinka? To bylo chyba pierwsze miejsce w ktorym Geslerowa powiedziała, że jest czysto o wszystko jej smakowało.
        • mamaemmy Gesslerowa a Karczma u Jędzy/Kraków 18.03.12, 17:29
          t-com napisała:

          > milenka_net napisała:
          >
          > > potraktowała gościa tak jak na to zasługiwał. Przeciez to on był kawał ch
          > ama ..


          no wlasnie tak mi opisala kolezanka ten odcinek"wyczuła go"
          Co jak co-uwielbiam odcinki tego programu..
          Bylismy kiedys z moim narzeczonym w jednej z knajp w której miała NIEUDANA rewolucje,w karczmie U JĘDZY(Krakowianki pewnie znają),niedaleko Wielickiej.
          Było jakies dwanascie wolnych stolików,zajęlismy najlepszy-pod oknem,niedaleko kominka.
          Jedna z serwetek była zabrudzona chyba barszczem czerwonym-czysta ale z wielką czerwona plamą..Nikt tego nie zmienił..Nim obsluzyli nas,to obsluzyli włascicieli-co wydaje mi sie tez nie halo..Jedzenie bylo bardzo smaczne,ale zimne i ceny wyższe niż na stronie(nie zdązylismy zmienic..)..W dodatku na stronie mieli błąd ort-ale zmienili to po naszym
          komentarzu(świerze ) Kelnerka bardzo miła,włascicielka bardzo ladna,knajpa super.Ale nie za bardzo nauczyli się po tych rewolucjach.
          Chodzimy bardzo często do restauracji,wracamy do fajnych.Tam jednak bylismy jeden jedyny raz.Chociaż mamy bardzo blisko.
        • milenka_net Re: Gesslerowa a zwykla kultura 20.03.12, 09:10
          Nie nio, rozwliłyscie mnie dziewczynybig_grin
          Podchodzi do niej jakiś chłoptaś w stroju kelnera i i macha jej swoja łapa przet twarzą. To co miała go w ręke pocałować. Juz po tym ruchu ręka Gesslerowa wiedział z kim ma do czynienia wiec potraktowała go zgodnie z tym co widziała.
          Odniosła sie zas z szacunkiem do jego matki i włascicielki zarazem. Tak jak powinno być.
          Więcej nić nie tłumacze bo zwykła zawisć i drobnomieszczaństwo przez was przemawia moje drogie. Takich subtelości nie wyczuwacie....ehh
          • myga Re: Gesslerowa a zwykla kultura 20.03.12, 09:58
            > Podchodzi do niej jakiś chłoptaś w stroju kelnera i i macha jej swoja łapa prze
            > t twarzą.
            ------
            Dokladnie, ktos w koncu powinien nauczyc go kultury, ze lapy do kobiety sie nie wyciaga, a grzecznie sie czeka.
          • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 20.03.12, 12:14
            milenka_net napisała:

            > Nie nio, rozwliłyscie mnie dziewczynybig_grin
            > Podchodzi do niej jakiś chłoptaś w stroju kelnera i i macha jej swoja łapa prze
            > t twarzą. To co miała go w ręke pocałować. Juz po tym ruchu ręka Gesslerowa wie
            > dział z kim ma do czynienia wiec potraktowała go zgodnie z tym co widziała.
            > Odniosła sie zas z szacunkiem do jego matki i włascicielki zarazem. Tak jak po
            > winno być.
            > Więcej nić nie tłumacze bo zwykła zawisć i drobnomieszczaństwo przez was przema
            > wia moje drogie. Takich subtelości nie wyczuwacie....ehh

            Taaaaa. Obrzucenie człowieka makaronem po twarzy tez wręcz tryskało kulturą. No ale wiadomo czemu media i programy idą w taką stronę. Chamskie programy dla chamskiego społeczeństwa. Media starają się mówić jego językiem. Smutne, ale prawdziwe.
            • milenka_net Re: Gesslerowa a zwykla kultura 20.03.12, 20:14
              Wyciągasz sprawę z kontekstu, suma sumarum Gesslerowa ułozyła zycie temu chłopakowi, znalazła prace wyrwała z rąk niezrównoważonej matki, ehh
              inn-ess to raczej inteligentne programy dla inteligentnego społeczeństwa więc ty nie ogladaj bo bredziszbig_grin
              • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 21.03.12, 08:45
                milenka_net napisała:


                > inn-ess to raczej inteligentne programy dla inteligentnego społeczeństwa więc
                > ty nie ogladaj bo bredziszbig_grin

                Dzięki Bogu, że jesteś inteligentna inaczej;-P
                • milenka_net Re: Gesslerowa a zwykla kultura 21.03.12, 08:51
                  Iin-ess poprzestań na TV trawm i przestan sie kompromitowaxc tymi dziecinnymi odzywkami
                  big_grinbig_grinbig_grin
                  Nawet mi nie żal twojej ogromnej wrażliwości i jeszcze większej kulury osobistejbig_grin
                  • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 21.03.12, 10:29
                    milenka_net napisała:

                    > Iin-ess poprzestań na TV trawm i przestan sie kompromitowaxc tymi dziecinnymi o
                    > dzywkami
                    > big_grinbig_grinbig_grin
                    > Nawet mi nie żal twojej ogromnej wrażliwości i jeszcze większej kulury osobiste
                    > jbig_grin

                    Doprawdy błyskotliwa "wrzuta" i zajebiście na temat. Gratuluje
                    • milenka_net Re: Gesslerowa a zwykla kultura 22.03.12, 13:32
                      iin-ess napisała:

                      Doprawdy błyskotliwa "wrzuta" i zajebiście na temat. Gratuluje


                      A dziekuję kochana za gratulacje, Słodka jesteśsmile
                      Ale proszę cie więcej nie zniżę się do twojego poziomu rozumowania, tak abyc coś wreszcie zaskoczyła. To na nic... ale i tak cie gorąco pozdrawiam.....
                      • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 22.03.12, 14:55
                        milenka_net napisała:

                        ale i tak cie gorąco pozdrawiam.....

                        a ja Ciebie niebig_grin
      • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 08:15
        milenka_net napisała:

        > potraktowała gościa tak jak na to zasługiwał. Przeciez to on był kawał chama ..
        > ..
        >
        po czym wnosisz? A ona widziała go wtedy setna sekundy. No prorok jaki czy co..
      • marghe_72 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 21.03.12, 20:24
        milenka_net napisała:

        > potraktowała gościa tak jak na to zasługiwał. Przeciez to on był kawał chama ..
        > ..
        >
        MG jasnowidzem?
        Od samego początku wiedziała z kim będzie miała do czynienia?

        Coraz gorsze te odcinki.
        Mało rewolucji KUCHENNYCH dużo pseudo psychologicznych porad.
    • lykaena Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 19:41
      Też mi się nie podobał ten odcinek.
      To mają być kuchenne rewolucje, a nie rodzinne rewolucje.
      Po grzyba ona się tak wpieprzała w jego życie prywatne?
      Co miało na celu zapraszanie na siłę jego brata?
      Nie wiem co dokłądnie było nie w porządku w tej knajpie skoro jedzenie smaczne tylko flaki nie doprawione.
      Myślę, że lenistwo właściciela vide drylowanie śliwek.

      Scena z podaniem ręki żenująca.
      Jeśli nawet on się zachował bez ogłady to taktowne jednak było rękę podać.
      • nandadevir Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 20:17
        No dla mnie to w tym przypadku właściciel był do naprawy ,rewolucji a nie kuchnia, gdzie czysto i smacznie. Ten facet był okropny. Gesslerową uwielbiam.
    • moofka Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 21:00
      ktory odcinek, ja tez chce obejrzec smile
    • nellyssima Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 21:11
      Rękę powinna pierwsza wyciągnąć kobieta. To podstawa savoir vivru.
      • olena.s Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 22:05
        A to jeszcze zależy, gdzie...
        Wśród muzułmanów jest trochę takich, dla których fizyczny dotyk osoby przeciwnej płci jest kalający. I Europejczyk przezywa szok, kiedy mu zwisa ręka, bo na takiego właśnie trafił pechowo.
        • kk345 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 22:09
          Dyskusja dotyczy chyba jednak SV z naszego kręgu kulturowego...
          • olena.s Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 22:24
            Jasne, i obowiązujące w nim zasady zostały wcześniej zgrabnie wyłożone. Tyle, że świat się zrobił mniejszy i coraz częściej zderzamy się z innością.
          • anulka.p Re: Gesslerowa a zwykla kultura 18.03.12, 22:37
            No tak, wiadomo, pierwsza kobieta, ale jak facet wyciągnie do mnie rękę to nie zignoruję i nie będę robić min, tylko mu podam dłoń i tyle. Taka ostentacja jak u pani MG jest dopiero w złym stylu.
    • aga_i_oli Re: To koszmarna hipokrytka. 18.03.12, 23:10
      Jak się bardzo zdziwiłam gdy odwiedziłam wczoraj restaurację Polka w Warszawie na ul. Świętojańskiej - położenie rewelacyjne, tuż przy Zamku Królewskim. I co się okazało:
      - jako dekoracja są postawione SZTUCZNE!!! paprotki!!!
      - ściany są w tłustych plamach, i z widocznymi śladami jedzenia!
      - zamówiłam sałatkę z sosem kozim - otrzymałam coś, co było rozwodnionym mlekiem krowim z wodą (przynajmniej tak smakowało) - ser był rewelacyjny,
      - mąż zamówił sałatkę z oscypkiem - którego prawie nie było wydać, w celu zwiększenia objętości został podany na pieczywie - sałatka jak sałatka - była świeża,
      Jestem ZASKOCZONA i to bardzo. Za dwie sałatki i dwa piwa zapłaciliśmy 80zł.
      Miejsce nie jest przyjazne, raczej nadaje się na szybki business lunch, lub spotkanie biznesowe.
      Wychodzimy z mężem bardzo rzadko, poszliśmy tam ponieważ ja jestem pod wrażeniem Kuchennych rewolucji i bardzo chciałam to miejsce odwiedzić....Aaa i nie przyjechaliśmy po sałatki, wcześniej byliśmy w teatrze, a później zrobiliśmy sobie romantyczny spacer...
      Kurcze Pani Magdo taka lokalizacja zobowiązuje!!!
    • default Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 09:32
      Sama nie znoszę, kiedy facet pierwszy wyciąga do mnie rękę, więc Gesslerową rozumiem, chociaż zgadzam się że to trochę nieładnie tak z premedytacją umknąć ręki... Ale sama tak parę razy zrobiłam wink
      Obecna seria nie podoba mi się, poprzednie były rzeczywiście o kuchni, teraz jest nie wiadomo o czym. O jedzeniu nie mówi się prawie w ogóle, to jakby margines obecnie, a w końcu to program kulinarny ? Za to mamy jakieś z d..y wzięte dyskusje o życiu rodzinnym właścicieli restauracji, ktore mnie nic nie obchodzi. Owszem, zgoda - jakiś mały smaczek dodany może być -jak w poprzednich odcinkach , np. informacja że kelnerka jest kochanką szefa i "się rządzi" albo matka nie pozwala synowi rozwinąć skrzydeł i realizować swoich pomysłow. Ale to były tylko wzmianki, główny motyw to było jedzenie i sposób prowadzenia restauracji, a teraz mam wrażenie że oglądam jakieś "Trudne sprawy" czy inne "Pamiętniki z wakacji", a nie program kulinarny.
    • mary_lu Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 09:48
      Ten odcinek był fatalny, rewolucja mało mnie przekonała, Gesslerowa wobec tego faceta zachowywała sie okropnie itd. Ze wszystkimi krytykującymi się zgadzam, choć program lubię, lubię MG, podobają mi się jej zmiany w większości restauracji.

      W ostatni weekend byłam w restauracji Syrenka w Ustce, szukałyśmy z koleżankami fajnego miejsca na obiad, zajrzałyśmy przez okno, od razu uderzył nas wystrój, zachęciło menu wypisane przed wejściem, stwierdziłyśmu, że jest jak po rewolucjach smile I zaraz po wejściu do lokalu okazało się, że naprawdę jesienią brali udział w programie, niedługo ma być ich odcinek w TV. Było pysznie, ceny rozsądne, szprotki na przystawkę - genialne, pstrąg z borowikami - palce lizać. Łazienka do remontu i oświetlenie do wymiany wink Ale Gesslerowa najwyraźniej spisała tam się świetnie, właściciele też - trzymając się jej rad.
      • riki_i Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 12:12
        Sorry, ale jesteście przyciężkawe umysłowo, a co poniektóre komenty to mnie wręcz rozwalają.

        Po pierwsze, życie rodzinne jest niezwykle ważne, bo jak wszystko nie gra wśród załogi restauracji, to nie gra i w całym interesie, który dziwnym trafem wtedy kuleje. Gesslerowa powtarza to jak mantrę i ma absolutną rację.

        Po drugie, facio z tej knajpy to egoistyczny gnojek do potęgi n-tej, który upadla swoją byłą żonę w charakterze podwładnej wyrobnicy własnego biznesu. Pani sobie codziennie ogląda jego nowe "szczęście" z kochanką i ją samą panoszącą się po knajpie, a facet cynicznie wykorzystuje smutny fakt, że ta kobieta nie ma dokąd pójść (przyjechała kiedyś z drugiego końca kraju, nie ma tu rodziny, musi wykarmić 2 dzieci w miasteczku z kilkudziesięcioprocentowym bezrobociem itp. itd.) I co? miała mu czerwony dywan rozkładać pod nogi? Powinna go trzasnąć po mordzie za ten fałszywy cyniczny uśmieszek.
        • riki_i Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 12:18
          Jeszcze dodam, że wqrwia mnie dulszczyzna ludzi, których razi słowo qrwa na wizji, ale którzy obojętnie przechodzą wobec przemocy psychicznej w rodzinie. Gesslerowa pokazała kawałek brudnego prawdziwego życia i odpowiednio go skomentowała, ale e-kwoki niezadowolone, bo powinna być kolejna papierowa historyjka w oparach perfum i wzajemnego głaskania się po główkach.
          • lauren6 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 16:22
            riki_i zgadzam się z wszystkim co napisałaś.
            Żadna firma nie ma szans na dobry rozwój jeśli dochodzi w niej do ostrych konfliktów personalnych. A tu co mieliśmy? Matkę popłakującą po kątach. Byłą żonę, po której widać, że była kiedyś piękną kobietą, a teraz zamiast na 34 lata wygląda na 44... Kochankę, która wymądrza się, że ex jej faceta to kobieta bez ambicji i powinna wyjechać. Siostrę, która najwyraźniej jest zirytowana swoim bratem. Bratowa nie chciała w ogóle mieć do czynienia z właścicielem lokalu - ciekawe dlaczego?
            Przecież to, co było na wizji, to pewnie była tylko ugładzona wersja tego co tam się dzieje poza kamerami.

            Rewolucja o tyle ciekawa, bo pokazuje, że ładny lokal, smaczna kuchnia czasami nie wystarczą.

            Jeśli chodzi o nie podanie ręki to Gesslerowa zareagowała tak na chamstwo, więc ciężko ją winić. Właściciel jej przeszkodził w posiłku, głupio narzucał się swoją obecnością. Pokazała mu, że nie jest wcale taki rozkoszny, jak jemu się wydaje.
        • morgen_stern Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 12:18
          Nie widziałam odcinka, ale czy wy nigdy nie widziałyście oryginału z Ramsayem? Tam dopiero są afery rodzinne, u nas to lajt.
        • nika_75 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 12:41
          Riki_i ma sporo racji. W ilu przypadkach widać od razu, że restauracja pleży plackiem z powodów problemów personalnych, a konflikt, załóżmy młodego, postępowego właściciela z konserwatywną mamusią dusi w zarodku wszystkie inicjatywy.
          Mimo to nie jestem w stanie uwierzyć że taki problem może zostać rozwiązany za pomocą jednej, dwóch rozmów, paru łez wylanych na ramieniu albo wspólnego wyjazdu integracyjnego, np. na gokarty. Dlatego mieliśmy kilka odcinków ze spektakularnymi klapami restauracji, np. ten z panią, której komornik zabrał lokal.
          • mary_lu Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 16:02
            Moim zdaniem mało racji. Jakbym chciała sobie popatrzeć na historie rodzinne jakiegoś kogucika, jego nowego lachonka i załamać ręce nad piękną i miłą pierwszą żoną (co za fajna kobitka, swoją drogą, dlaczego na takiego palanta poleciała?), to włączyłabym sobie rozmowy w toku, to raz. Dwa - wcale nie widziałam tam ciężkiej atmosfery, wręcz wydaje mi się, że stali klienci bardzo lubili tam przychodzić, ta rodzina nie epatowała swoimi problemami. Trzy - to jeden z nielicznych programów, w którym nie miałam wrażenia, że samo słuchanie MG zagwarantuje sukces - nazwę ze złej zmieniła na jeszcze gorszą, niewiele pomogła z marketingiem, namówiła na odejście osobę, która z pewnością sprawiała, że klienci czuli się tam dobrze.
        • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 18:09
          riki_i napisał:


          >
          > Po drugie, facio z tej knajpy to egoistyczny gnojek do potęgi n-tej, który upa
          > dla swoją byłą żonę w charakterze podwładnej wyrobnicy własnego biznesu. Pani s
          > obie codziennie ogląda jego nowe "szczęście" z kochanką i ją samą panoszącą się
          > po knajpie, a facet cynicznie wykorzystuje smutny fakt, że ta kobieta nie ma d
          > okąd pójść (przyjechała kiedyś z drugiego końca kraju, nie ma tu rodziny, musi
          > wykarmić 2 dzieci w miasteczku z kilkudziesięcioprocentowym bezrobociem itp. it
          > d.) I co? miała mu czerwony dywan rozkładać pod nogi? Powinna go trzasnąć po mo
          > rdzie za ten fałszywy cyniczny uśmieszek.

          Typowe rozumowanie bezrefleksyjne oparte tylko na tym co ktoś powiedział. Z jaką kochanką człowieku? On z żona jest 3 lata po rozwodzie! Ma prawo sobie życie ułożyć. Oberwal za to, że daje prace swojej bylej żonie, no kuźwa, kobieta widać niezaradna uczepiła się go jak bluszcz. jakby ja wyrzucił na zbity pysk to by było dobrze? I z tego powodu ma sobie zycia nie ulożyć? Nosz kurde. Otwórz oczy i mózg.
          A liścia to się gęba Geslerowej coraz częściej prosi.
          • t-com Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 18:38
            a wszystko zaczelo sie od .... podac te reke czy nie smile
          • riki_i Re: Gesslerowa a zwykla kultura 19.03.12, 23:17
            @ iin-ess

            Kamera wszystko przedstawiła tak, że jaśniej się już nie dało - wystarczyło popatrzeć na twarz byłej żony, twarze ich dzieci, twarz seniorki rodu oraz dla kontrastu na zachowanie byłego męża tudzież wypowiedzi jego aktualnej partnerki. Ale jak widać, dla co poniektórych dwa plus dwa równa się osiemnaście, a w tym przypadku winna jest była żona, że taktownie trzy lata temu nie umarła ubezpieczając się wcześniej na stosowną kwotę miliona złotych.
            • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 20.03.12, 08:26
              bo kamera pokazuje to co chce pokazać Pani Gesler. A Ta kobieta nie jest dzieckiem. Za chiny ludowe nie pracowałabym u swojego byłego męża. Ale jak Pani woli stwarzać sobie chory wyimaginowany świat, że ma, ona i dzieci, wciąż pełna rodzinę, zamiast obudzić się w rzeczywistości, no to tak to wygląda.
              • riki_i Re: Gesslerowa a zwykla kultura 20.03.12, 15:47
                Czy Ty naprawdę tego nie rozumiesz? Panna przyjechała jako młode dziewczę na letni wypoczynek, poznała na miejscu chłopaka, wyszła za niego za mąż, machnęli dwójkę dzieci, praca zawodowa całe życie u niego w rodzinnej firmie i.... I nagle facio po kilkunastu latach mówi 'żegnaj gienia świat się zmienia' - oto moja nowa Lady, a Ty rób sobie co chcesz. A CO ONA MA NIBY ZROBIĆ? Wracać z dziećmi 250 km do rodzinnego miasta, gdzie wszelkie towarzyskie więzy już dawno wygasły, a najbliższa rodzina zapewne nic nie jest w stanie jej pomóc? Szukać w tym małym miasteczku innej pracy? - jakiej niby?! Tam jest strukturalne bezrobocie nie schodzące poniżej 25% ! Jeszcze gdyby była sama, no owszem mogłaby zaryzykować wyjazd bez grosza przy duszy i poszukiwanie nowego miejsca do życia, nowej pracy, nowego środowiska. Ale z dwójką dzieci? No proszę Cię!, to jest właśnie przykład współczesnego niewolnictwa i przemocy psychicznej, bo Pan i Władca jest niekoronowanym królem sytuacji życiowej tej Pani, doskonale o tym wie i perfidnie to wykorzystuje, traktując ją jak szmatę do podłogi. iin-ess naprawdę polecam trochę więcej empatii , racz pojąć, że nie każdy ma 20 lat na karku, zjawiskową urodę, bogatego tatusia i rój adoratorów w sportowych brykach
                • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 20.03.12, 18:30
                  riki_i napisał:

                  > Czy Ty naprawdę tego nie rozumiesz? Panna przyjechała jako młode dziewczę na le
                  > tni wypoczynek, poznała na miejscu chłopaka, wyszła za niego za mąż, machnęli d
                  > wójkę dzieci, praca zawodowa całe życie u niego w rodzinnej firmie

                  u jakie informacje chyba niezauważyłam tych faktów w programie
                  i.... I nagl
                  > e facio po kilkunastu latach mówi 'żegnaj gienia świat się zmienia' - oto moja
                  > nowa Lady, a Ty rób sobie co chcesz.

                  no wiesz takie jest zycie. Ludzie się rozstają. Nowa Lady jest po 3 latach od rozwodu.... ZGROZA!

                  A CO ONA MA NIBY ZROBIĆ? Wracać z dziećmi
                  > 250 km do rodzinnego miasta, gdzie wszelkie towarzyskie więzy już dawno wygasły
                  > , a najbliższa rodzina zapewne nic nie jest w stanie jej pomóc? Szukać w tym ma
                  > łym miasteczku innej pracy? - jakiej niby?! Tam jest strukturalne bezrobocie ni
                  > e schodzące poniżej 25% ! Jeszcze gdyby była sama, no owszem mogłaby zaryzykowa
                  > ć wyjazd bez grosza przy duszy i poszukiwanie nowego miejsca do życia, nowej pr
                  > acy, nowego środowiska. Ale z dwójką dzieci? No proszę Cię!,

                  Tragedia, tragedia, no faktycznie przeszkody nie do pokonania. Bo wszycy inni maja uslane różami. Stuknij się w łeb. Wiadomo, ze jak czloweik się rozwodzi to cały świat się zmienia.
                  to jest właśnie pr
                  > zykład współczesnego niewolnictwa i przemocy psychicznej, bo Pan i Władca jest
                  > niekoronowanym królem sytuacji życiowej tej Pani, doskonale o tym wie i perfidn
                  > ie to wykorzystuje, traktując ją jak szmatę do podłogi.

                  uuuuu tez nie zauważyłam.


                  iin-ess naprawdę poleca

                  > m trochę więcej empatii , racz pojąć, że nie każdy ma 20 lat na karku, zjawisko
                  > wą urodę, bogatego tatusia i rój adoratorów w sportowych brykach

                  mi empati nie brakuje, ale za to Ty widzę, ze masz ja tylko w jedna stronę. Dobrze wiem co znaczy samotnie wychowywac dziecko bo własnie tak wychowuję moje. Ale jestem niezależna. I nie uwiesiłam się na swoim eksie, ba nawet by mi to do glowy nie przyszło. jeżeli juz mówimy o traktowaniu jak szmatę to ona sama się tak traktuję pozstając w takiej chorej sytuacji.
                  I co on ma zrobic Twoim zdaniem, tak a propo?
                  • imasumak Re: Gesslerowa a zwykla kultura 20.03.12, 18:49
                    Ale co ty chcesz od tej kobiety? Przez lata była związana zawodowo z rodzinną firmą swojego męża i zapewne zaczęła się z nią identyfikować - nie bez powodu była teściowa, siostra eksi Gesslerowa wskazały ją jako najbardziej odpowiednią do pełnienia funkcji menadżera.
                    Pracy innej na miejscu nie znajdzie. Wiem, bo żyję dokładnie w takim miasteczku i widzę jakie są możliwości.
                    Jedynym wyjście z sytuacji jest wyjazd, który zresztą dziewczyna zdeklarowała podczas ponownej wizyty M.G. Tylko co ten wyjazd oznacza obok niewątpliwego komfortu oderwania się od eksa? Oderwanie dzieci od rodziny i miejsca, w którym się wychowywały. A podczas kolacji tak się cieszyły, że są wszyscy razem.
                    • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 20.03.12, 20:03
                      imasumak napisała:

                      > Ale co ty chcesz od tej kobiety? Przez lata była związana zawodowo z rodzinną f
                      > irmą swojego męża i zapewne zaczęła się z nią identyfikować - nie bez powodu by
                      > ła teściowa, siostra eksi Gesslerowa wskazały ją jako najbardziej odpowiednią d
                      > o pełnienia funkcji menadżera.
                      > Pracy innej na miejscu nie znajdzie. Wiem, bo żyję dokładnie w takim miasteczku
                      > i widzę jakie są możliwości.
                      > Jedynym wyjście z sytuacji jest wyjazd, który zresztą dziewczyna zdeklarowała p
                      > odczas ponownej wizyty M.G. Tylko co ten wyjazd oznacza obok niewątpliwego komf
                      > ortu oderwania się od eksa? Oderwanie dzieci od rodziny i miejsca, w którym się
                      > wychowywały. A podczas kolacji tak się cieszyły, że są wszyscy razem.

                      No tak. Tylko jak się ma do tgeo rozwód ktory odbyl się 3 lata temu i to, ze może ktos chce sobie ulożyc zycie na nowo>
                      • imasumak Re: Gesslerowa a zwykla kultura 21.03.12, 15:08
                        Przecież nikt mu nie broni sobie układać życia na nowo. niech traktuje z szacunkiem byłą żonę i nie pozawala na lekceważenie jej przez swoją obecna dziewczynę.
                        • iin-ess Re: Gesslerowa a zwykla kultura 22.03.12, 10:01
                          imasumak napisała:

                          > Przecież nikt mu nie broni sobie układać życia na nowo. niech traktuje z szacun
                          > kiem byłą żonę i nie pozawala na lekceważenie jej przez swoją obecna dziewczynę
                          > .

                          W którym momencie zauważyłaś, ze nie traktuje jej z szacunkiem?
                          A ta obecna to powiedziała tylko co myśli, i to nie jest w prost, w trakcie rozmowy- Geslerowa chyba chciala, zeby to była szczera rozmowa? I ja akurat uważam, ze to co powiedziała jest prawdą.
                          • imasumak Re: Gesslerowa a zwykla kultura 22.03.12, 10:52
                            Cały czas traktują ją bez szacunku. I on, i ona.
                            Powiedziała prawdę? Być może z punktu widzenia kochanki, która nie czuje się całkiem pewna swojej pozycji w tym związku i tej rodzinie. Nie była to prawda obiektywna.
    • moofka Re: Gesslerowa a zwykla kultura 20.03.12, 08:42
      obejrzalam
      i mysle ze gesslerowej kultury nie brakuje
      jak przychodzila pani marysia to i wstawala i grzecznie raczke podawala i sciskala
      chodzilo chyba o mocny efekt zeby pokazac kto tu jest do zmiany i czyjej postawy nie akceptuje
      dziwie sie serio ze taki glupkowaty szczyl rozwala cala rodzine i nikt sobie nie umie z nim rady dac
      • imasumak Re: Gesslerowa a zwykla kultura 20.03.12, 10:28
        Chyba zaraz obejrzę w necie. I się ustosunkuje wink
        • imasumak No dobra, obejrzałam. 20.03.12, 18:16
          Uważam, że Gesslerowej (tak jak zresztą przypuszczałam) kultury nie zabrakło i w tym odcinku. Natomiast zachowanie właściciela pozostawia wiele do życzenia. Nie dość że cham, to jeszcze typ zupełnie niereformowalny. Żal mi jego całej rodziny, zwłaszcza dzieci. Przez jego brak taktu, dyplomacji i przede wszystkim chęci, jego była żona prawdopodobnie będzie zmuszona wyjechać, co oznacza oderwanie dzieci od reszty rodziny i miejsca, w którym się wychowywały. Smutne to.
          • iin-ess Re: No dobra, obejrzałam. 20.03.12, 20:04
            imasumak napisała:

            Przez jego brak taktu, dyplomacji i przede wszystkim ch
            > ęci, jego była żona prawdopodobnie będzie zmuszona wyjechać, co oznacza oderwan
            > ie dzieci od reszty rodziny i miejsca, w którym się wychowywały. Smutne to.

            No dobra. Więc powiedź co mial zrobić?
            • imasumak Re: No dobra, obejrzałam. 21.03.12, 15:12
              Traktować ją z szacunkiem. Nie pozwolić na głupie gadanie swojej nowej dziewuchy, która z wyższością opowiadała, czego to ona by nie zrobiła, na jej miejscu.
              Po tylu latach zapieprzania w rodzinnym interesie, pozycja jego byłej żony powinna być znacznie mocniejsza. Jeśli nie wspólniczką, powinna być co najmniej menadżerem.
              • izabellaz1 Re: No dobra, obejrzałam. 21.03.12, 18:36
                Oczywiście. I to jej fukanie, odwracanie głowy, przewracanie oczami (tej obecnej panny). "To nieporadność kobiety" (jej słowa o byłej żonie) - ciekawe na co (na kogo?) tak kasę pan przepuszczał skoro jego brat otwarcie mówił, że ma żonę i dzieci i chciał pracować i coś z tego mieć, a nie kasa się gdzieś przepuszczała dlatego się odłączył...I jeszcze dziwnym zbiegiem okoliczności rozstali się biznesowo wtedy kiedy ten młodszy rozwiódł się z żoną. Ciekawe co było przyczyną. Obleśny ten młodszy z braci. Nieciekawy typek z niebezpiecznymi w moim przekonaniu oczami i przymilnym uśmieszkiem.
              • iin-ess Re: No dobra, obejrzałam. 22.03.12, 10:05
                imasumak napisała:

                > Traktować ją z szacunkiem. Nie pozwolić na głupie gadanie swojej nowej dziewuch
                > y, która z wyższością opowiadała, czego to ona by nie zrobiła, na jej miejscu.
                > Po tylu latach zapieprzania w rodzinnym interesie, pozycja jego byłej żony powi
                > nna być znacznie mocniejsza. Jeśli nie wspólniczką, powinna być co najmniej me
                > nadżerem.

                oj jojoj, a ja myślę, ze jej pozycja powinna być całkiem w innym miejscu. gdyby miała trochę godności i zaradności. Rozwiedli się a on do końca, życia ma ja nieść na plecach? Kosztem swojego życia osobistego? I jeszcze uważać na każde slowo i gest swój i sojej dziewczyny, zeby przypadkiem nie urazić. zastanów się na pokojnie co pleciesz.
                • imasumak Re: No dobra, obejrzałam. 22.03.12, 10:56
                  Zastanowiłam się. I zdania nie zmienię.
                  Gdyby facet miał klasę i był odpowiedzialny za rodzinę, postępowałby zupełnie inaczej.
                  A na miejscu tej lokowanej lali mocno bym się zastanowiła nad jego zachowaniem i co to może w perspektywie oznaczać dla niej, a nie najeżdżałabym na jego eks.
                  • verdana Re: No dobra, obejrzałam. 24.03.12, 12:45
                    Gdyby facet miał klasę, to zapewne po rozwodzie powiedziałby ex-zonie "To moja restauracja, więc szukaj pracy gdzie indziej. Nie obchodzi mnie, ze chcesz tu pracować, nie obchodzi mnie, ze jest bezrobocie, rozwiodłem się, wiec znikaj mi z oczu".
                    Wtedy bylby przyzwoitym człowiekiem.
          • izabellaz1 Re: No dobra, obejrzałam. 21.03.12, 18:31
            A zauważyłaś jak łatwo przyszło mu powiedzenie, że niech idzie do pracy gdziekolwiek (ta ex-żona)?
            Przecież to wiązałoby się najprawdopodobniej z wyprowadzką również jego dzieci. Chyba, że byłoby mu to na rękę.
            • imasumak Re: No dobra, obejrzałam. 21.03.12, 18:46
              Tez mnie to uderzyło. I jeszcze ten szantaż, że on będzie musiał ją zwolnić skoro Gesslerowa się waży opiniować w tej sprawie.
              Obleśny typ.
              • riki_i Re: No dobra, obejrzałam. 21.03.12, 19:30
                Według mnie jedynie z pozycji kochanki można bronić tego człowieka. To tak na marginesie wypowiedzi iin-ess w tym wątku big_grin
                • iin-ess Re: No dobra, obejrzałam. 22.03.12, 10:13
                  riki_i napisał:

                  > Według mnie jedynie z pozycji kochanki można bronić tego człowieka. To tak na m
                  > arginesie wypowiedzi iin-ess w tym wątku big_grin
                  Idź, walnij się w łeb czymś ciężkim i dopiero wróć.
                  Po prostu jestem obiektywna. Mi ten gość jako człowiek tez nie przypadl do gustu, nie lubie takich typków, ale umiem obiektywnie rozsądzić fakty. Może to skrzywienie zawodowe jako dziennikarz, nie mogę poddawać się emocjom i rzetelnie przedstawiać, analizować fakty. Czego wam jak najbardziej brakuje. I żadne argumenty nie przemawiają. Ciężko się dyskutuje z takimi ludźmi, z którymi w rozmowie wiecznie się trafia na mur- beton, dlatego nie mama zamiaru kontynuować dyskusji.
                  A tak na marginesie. Ciężko mieć kochankę jak się nie ma żony. Chyba, ale nie wiem. Ja się nie znam.
                  • imasumak Re: No dobra, obejrzałam. 22.03.12, 10:58
                    iin-ess napisała:
                    Może to skrzywienie zawodowe jako dziennikarz, nie mogę poddawać się emocjom i rzetelnie przedstawiać, analizować fakty.


                    Ahaha big_grin
                    Dawno się tak nie ubawiłam big_grin
                    • izabellaz1 Re: No dobra, obejrzałam. 22.03.12, 11:07
                      imasumak napisała:

                      > iin-ess napisała:
                      > Może to skrzywienie zawodowe jako dziennikarz, nie mogę poddawać się emo
                      > cjom i rzetelnie przedstawiać, analizować fakty.

                      >

                      >
                      > Ahaha big_grin
                      > Dawno się tak nie ubawiłam big_grin

                      Zwłaszcza w zestawieniu z tymi słowami: "Idź, walnij się w łeb czymś ciężkim i dopiero wróć."
                  • izabellaz1 Re: No dobra, obejrzałam. 22.03.12, 11:06
                    Z racji mojego zawodu również nie mogę sobie pozwolić na bycie nieobiektywną.
                    I jestem obiektywna. Tyle, że mam inne zdanie w tym temacie, a to już widzę nie mieści się w twoim światopoglądzie.
                    • iin-ess Re: No dobra, obejrzałam. 22.03.12, 12:29
                      Beton
                      • izabellaz1 Re: No dobra, obejrzałam. 22.03.12, 12:36
                        iin-ess napisała:

                        > Beton

                        O sobie piszesz?

                        Nie ważne czy dziennikarz, czy rolnik jeśli sypie inwektywami, to faktycznie nie jest odpowiedni partner do rozmowy dla mnie. Miłego dnia.
    • izabellaz1 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 20.03.12, 20:23
      Nie widzę nic strasznego w słowie qrwa na wizji.
      A Gessler więcej przebywa z tymi ludźmi, u których kręcą program i widocznie więcej widzi i przekłada się to również na jej stosunek do niektórych osób.
      Temu kolesiowi też bym ręki nie podała.
      • hayet Re: Gesslerowa a zwykla kultura 21.03.12, 21:19
        a mi sie wydaje, ze ona chce troche ramseya nasladowac, ktory dosc mocnych slow czasem uzywa na wizji. malo naturalne te jej k...y sa jak dla mnie.
        • marghe_72 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 21.03.12, 21:45
          hayet napisała:

          > a mi sie wydaje, ze ona chce troche ramseya nasladowac,

          GM twierdzi, że NIGDY nie oglądała programu Ramsey'a wink))
          • rhysmeyers22 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 21.03.12, 23:07
            straszny buc z tego chlopaczka,wqrwial gesslerowa niezle hehee ,widac ze buraczysko z gatunku i know best ,kuzwa ,przemadrzaly ,po jakiego wuja ja zapraszal jak tak wszystko wie sam ,a ta jego lola nowa porazka ,wyplosz borsuk,nie dorasta bylej zonie do piet ,to sa moje wrazenia .i racja ze geslerowa sie wpieprza w rodzinne zawirowania ,jak to lezy to i knajpa bedzie lezec,dobrze zrobila.
        • izabellaz1 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 22.03.12, 11:08
          E, daje do wiwatu. Jak człowiek ma ogarnąć tyle restauracji i rozwijać dalej biznes, to nie da się zawsze bułkę przez bibułkę smile
          • riki_i Z tego programu zrobiła się WIELKA AFERA! 24.03.12, 02:22
            Pan właściciel grozi Gesslerowej sądem za upublicznienie jego spraw prywatnych i przedstawienie go w złym świetle.

            teleshow.pl/gid,14355965,img,14356673,kat,1024837,title,Gessler-czeka-proces-Bohater-programu-grozi-restauratorce-sadem-za-upublicznienie-jego-prywatnych-spraw,galeria.html?ticaid=5e253
            A to się porobiło...
            • izabellaz1 Re: Z tego programu zrobiła się 24.03.12, 10:18
              Jasne, bo nie wiedział, że kamera służy do nagrywania smile
            • myga Re: Z tego programu zrobiła się 24.03.12, 12:26
              > Pan właściciel grozi Gesslerowej sądem za upublicznienie jego spraw prywatnych i przedstawienie go w złym świetle.
              -------
              pewnie ten watek przeczytal?
              • riki_i Re: Z tego programu zrobiła się 24.03.12, 14:48
                I dodajmy, że wbrew temu co tutaj twierdziła iin-ess nowa partnerka tego Pana jest jego kochanką. Teraz podnosi, że przez ten program będzie miała problemy przy sprawie rozwodowej z aktualnym mężem.
                • hiacynta333 Re: Z tego programu zrobiła się 24.03.12, 15:40
                  Ale kto jej kazał pchać się przed kamere ? Zrobiła to na własne swoje życzenie.
                • izabellaz1 Re: Z tego programu zrobiła się 24.03.12, 16:14
                  hehe, w ogóle to jej tłumaczenie jest z dupy. "Pani Gessler i kamera jej zaszkodziła i przez nią będzie miała problemy przy rozwodzie"...jasne, bo w małym Dobrym Mieście na pewno nikt jej tam nie zna i nikt nie wiedział, że jest czyjąś kochanką big_grin
    • kol.3 Re: Gesslerowa a zwykla kultura 24.03.12, 08:33
      Facet nie powinien pierwszy wyciągać ręki na powitanie.
Pełna wersja