11anka11
19.03.12, 11:11
Mam dość swojego psa. Przerosła mnie opieka nad nim , nie chcę jej już, nie mogę na nią patrzeć. To jork - dwuletnia suczka. Przez dwa lata wynajmowałam dom więc ona większość czasu spędzała w ogrodzie. Nauczyłam ją aby nie załatwiała się w domu , w ogrodzie załatwiała się gdzie popadnie. Teraz mieszkam w malutkim mieszkaniu, suka ma na balkonie kuwetę, wie że trzeba do niej robić, jest za to nagradzana, ale sika zarówno do kuwety jak i wszędzie gdzie popadnie. Wie że gdzie indziej jej nie wolno,nie daje znać że chce wyjść, nasika i chowa się.Tak samo kupy. Potrafi w zasikanej kuwecie spać i jeść. Na legowisko też sika i śpi w tym. Dzieci potem przytulają i całują śmierdzącego moczem psa, nabawiły się już na buzi od tego pryszczy. Jak wyjeżdżam na cały dzień zamykam ją w łazience z legowiskiem , miskami i kuwetą po powrocie zawsze jest wszędzie nalane , akcje z odsuwaniem pralki żeby posprzątać itp. Na noc również muszę ją zamykać w łazience, skrobie wtedy w drzwi przez parę godzin i piszczy, noc w noc. W nocy nie mamy jak wyjść do toalety żeby nie obudzić psa bo znów będzie parę godzin skrobania w drzwi. Wiem jak trzeba psa przyuczyć do porządku ale ona jest kompletnie oporna, myślę że przez te dwa lata mieszkania w ogrodzie. Teraz w mieszkaniu po prostu nie da się z nią żyć. Do tego często wyjeżdżamy i nie możemy psa zabierać, nikt go nam nie przypilnuje, zostaje zamykanie na cały dzień w łazience, a w wakacje chyba hotel dla psów. Nie mam do niej serca, wkurza mnie, jest tylko kłopotem, nie bawię się z nią ,pląta się smętnie przez cały dzień, dzieci pogłaskają od czasu do czasu. Wiem ,że jest jej z nami źle. Chcę znaleźć dla niej nowy dom, kogoś kto poświęci jej czas i serce, wiem że gdzie indziej byłoby jej lepiej. Ale boję się reakcji dzieci 4 i 8 lat. Mimo że się nią nie zajmują i w zasadzie nie bawią z nią, to się przywiązały, wiem że będą cierpieć. Nie wiem jak to rozegrać żeby jak najmniej to przeżyły, czy powiedzieć że psa ktoś ukradł, czy że wpadł pod samochód i nie żyje, czy że musimy ją oddać bo alergia. Nie wiem co zrobić , wpakowałam się w okropną sytuację, ale nie dam rady dłużej żyć z tym psem, nie pozwolę żeby pies wpędził mnie w depresję i zmarnował życie.