Zakupy, zakupy, zakupy...

22.03.12, 08:17
Tyle się mówi, że to w naszej części Europy jemy ciągle zdrowiej i lepiej. Właśnie przeczytałam, że porównując zakupy w Czechach i w Niemczech, nie dość, że u tych drugich jest taniej, to jeszcze towary są lepszej jakości. Zakładam, że w Polsce są podobne relacje. Ratuje nas chyba tylko to, że oszczędzając, kupujemy więcej nieprzetworzonego jedzenia. Ale ono też nie jest już tanie. No i na przykład Czesi kupują na potęgę produkty spożywcze przecenione z racji mijającej daty przydatności do spożycia. Zdrowe to toto nie jest.

Konkluzję mam taką - od Niemca nikt nie wymaga czytania etykiet. On wie, że jak kupi wyrób danej firmy, to dostanie to, czego oczekuje. My za to musimy studiować ile to mięsa jest w mięsie nawet w tzw firmowych produktach, bo jak nie to jesteśmy "jeleniami". Nadal jesteśmy tą "inaczej" traktowaną częścią Europy. Smutne.
    • dziennik-niecodziennik Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 22.03.12, 09:11
      > Czesi kupują na potęgę produkty spożywcze przecenione z racji mijającej
      > daty przydatności do spożycia. Zdrowe to toto nie jest.

      dlaczego nie? data przydatności do spożycia to termin w jakim dany produkt zachowuje swoją pełną wartość odżywczą i określone właściwości. jej przekroczenie nie znaczy że znienacka staje się on bezwartościowy i trujący. jesli kupują ze względu na kończącą sie DPdS ale zdążą zjesc zanim ona upłynie - dostają jak najbardziej pełnowartosciowy produkt.

      > My za to musimy studiować ile to mięsa jest w mięsie nawet w tzw firmowych produktach, bo jak nie to jesteśmy "jeleniami".

      eee tam. przesadzasz.
      • iwoniaw Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 22.03.12, 09:33
        Cytatdata przydatności do spożycia to termin w jakim dany produkt zach
        > owuje swoją pełną wartość odżywczą i określone właściwości. jej przekroczenie n
        > ie znaczy że znienacka staje się on bezwartościowy i trujący. jesli kupują ze w
        > zględu na kończącą sie DPdS ale zdążą zjesc zanim ona upłynie - dostają jak naj
        > bardziej pełnowartosciowy produkt.


        Dokładnie tak.
        W dodatku w Niemczech czy innych krajach tzw. Zachodu też wcale nie brak ludzi, którzy kupują takie towary z kończącą się datą ważności ze względu na oszczędność, więc nie ma co demonizować.
        Rynki Europy Wschodniej są rzeczywiście inaczej traktowane przez koncerny, ale akurat nie o przecenę żywności tu chodzi.
        • dziennik-niecodziennik Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 22.03.12, 09:44
          poza tym mam wrażenie ze to właśnie rynki zachodnie słyną ze spożycia żywności wysokoprzetworzonej i "gotowców".
          jak patrzyłam na koszyki Anglików to mi szczęki traciły stycznośc ze soba. jajka w płynie kupowac? to juz przegięcie...
          • kropkacom Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 22.03.12, 13:43
            > poza tym mam wrażenie ze to właśnie rynki zachodnie słyną ze spożycia żywności
            > wysokoprzetworzonej i "gotowców".

            Tak, tylko w jogurtach Activia mają mniej cukru a w parówkach więcej mięsa. Co do daty ważności to jednak nie chciałabym ryzykować przy wędlinie i jogurcikach na przykład. Jak znajdę artykuł na temat, który jakiś czas temu czytałam to dam linka.
            • eliszka25 Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 22.03.12, 14:07
              nie wiem, jak to jest dokladnie np. w niemczech, ale w szwajcarii na wiekszosci produktow spozywczych sa dwie daty. pierwsza oznacza, do kiedy wolno dany towar sprzedawac, a druga to wlasnie termin przydatnosci do spozycia. nie wszystkie produkty sa tak oznaczone, ale jakies 90 %. nie wiem w sumie, od czego to zalezy. najczesciej przed weekendem sklepy wyprzedaja towary, ktorym w weekend konczy sie termin przydatnosci do sprzedarzy i sama niejednokrotnie kupowalam rzeczy przecenione o 50%. w domu mam wtedy jeszcze kilka dni, zanim sie taki produkt przeterminuje, wiec dlaczego nie skorzystac z okazji? poza tym, to przeciez nie jest tak, ze jak termin przydatnosci do spozycia mija dzisiaj, to jutro dany produkt jest juz zepsuty.
            • chatgris01 Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 20:05
              Miesa nie, ale jogurciki (wlasciwie przechowywane, czyli w lodowce) mozna spozywac i miesiac po dacie waznosci... Nie raz mi sie zdarzylo (po powrocie z wyjazdu np.). Wiem od tym od francuskiej federacji konsumenckiej (ale i w tivi mowili). Ani nie byly zaplesniale, ani im nie wybrzuszylo przykrywki z folii, smak normalny.
              • betty_bum Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 20:21
                Dobre jogurty się zepsują, wszelkie danonki i inne takie przetrwają, wiem, bo kupujemy i zjadam, bo partner nie tyka minutę po północy ostatniego dnia ważnościwink
                Można zresztą samemu zrobić eksperyment, jeśli wielu innym się nie ufa.
                • chatgris01 Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 20:42
                  Nie tykam zadnych danonkow, wylacznie nieslodzone naturalne jogurty bio... I takie tez przetestowalam.
                • memphis90 Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 28.11.18, 09:17
                  Bez przesady, nic się nie zepsuje. Ja robię jogurty sama w domu i ani razu mi się jeszcze nie zepsuł. Jajka w zasadzie mogą stać i rok czasu (!), byle je co kilka dni odwracać do góry nogami.
                  • kura17 Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 28.11.18, 15:59
                    > Bez przesady, nic się nie zepsuje. Ja robię jogurty sama w domu i ani razu mi się
                    > jeszcze nie zepsuł. Jajka w zasadzie mogą stać i rok czasu (!), byle je co kilka dni
                    > odwracać do góry nogami.

                    moge napisac to same ze swoich doswiadczen, tez dotyczacych jogurtow i jajek.
                    jogurty naturalne (greckie, samo mleko w skladzie) nosze do pracy i dosc czesto jeden gdzies mi sie zapodzieje w lodowce i czasem i po 2 miesiacach zjadam - nic im nie jest!

                    a czemu jajka trzeba odwracac? smile ja nie odwracam, a wytrzymuja calkiem sporo.
                • al_sahra Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 22.02.19, 22:03
                  betty_bum napisał(a):

                  > Dobre jogurty się zepsują,

                  Niekoniecznie. Ja używam jogurtu do niektórych wypieków wymagających zsiadłego mleka (musi być bardzo kwaśne). Kupuję zawsze ten sam. Skład: pełne mleko, acidophilus. Po kupieniu wstawiam do lodówki i czekam jakiś miesiąc po dacie ważności, bo zależy mi, żeby jeszcze bardziej skwaśniał.
            • memphis90 Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 28.11.18, 09:10
              Akurat jogurcik lepszy pod koniec daty przydatności, bo najwięcej probiotykow ma.
          • tairo Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 28.11.18, 17:27
            > jajka w płynie kupowac? to juz przegięcie...

            Nie jajka, tylko same białka. Świetna rzecz, jak chcesz zrobić bezę bez wymyślania, na co zużyjesz żółtka.
    • franczii Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 22.03.12, 14:24
      Oj nie wydaje mi sie zeby bylo tak super z ta jakoscia taniego jedzenia w Niemczech. Moze nie mam racji, ze tak mysle ale jednak skandale jakie mialy miejsce we Wloszech i zamieszanie w nie zakladow niemieckich (miedzy innymi produkcja mleka o dlugim terminie przydatnosci z mleka w proszku i brak info na ten temat na opakowaniu, produkcja serow z mleka w proszku, mrozona mozzarella) sprawia ze mam spore watpliwosci na temat zdrowego niemieckiego jedzenia.
    • edelstein Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 22.03.12, 15:51
      Zdrowe jedzenie w De.Mrozone ciasto z Rumunii sprzedawane jako swieze pieczywo,skandal z miesem mielonym,skandal z miesem wieprzowym,ktore e zankomitej wiekszosci nie z miesa swini bylo,super smaczne szynki smakujace tak samo jak inne wedliny (chyb tylko salami sie jeszcze jako tako smakiem odroznia,w resteuracjach czesto gesto tysiace przypisow,ze pizza z szynka oznacza pizze z produktem szynkopodobnym,albo i przypisu brak,a szynka jak szynka nie smakuje.Faktycznie Niemcy moga sluzyc za wzor.Sorry,jak czlowiek kupi w Pl szynke u dobrego wedliniarza to cala lodowka pachnie,jak kupisz szynke w de,to musisz tego zapachu szukactongue_out co z tego,ze duzo rzeczy jest taniszych skoro pies tego by nie ruszyl.
      • nabakier Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 22.03.12, 16:24
        Edelstein, możesz powiedzieć, jak Niemcy oceniają jakość produktów z Lidla? Bo nam smakują wędliny stamtąd i sery. Zz góry dzięki smile
      • snakelilith Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 19:13
        Edelstein, polska szynka pachnie, bo jest intesywnie wędzona, z jakością nie ma to nic wspólnego, biorąc pod uwagę, że dziś smak wędzonki uzyskuje się chemicznie przed tzw. Raucharoma. W Niemczech smak wędzonki nie jest aż tak popularny, więc szynki w smaku są mniej wyraziste, oprócz kilku specjalności typu szynka Schwarzwälder Schinken, która ponieważ ma zastrzeżoną nazwę musi być wędzona w tradycyjny sposób. U mnie niedawno otworzono duży Polonia Market, z wielkim stoiskiem mięsno-wędlinowym, tam "cuchnie" tak wędzonką, że po kilku minutach ten zapach zaczyna przyklejać się do włosów. I te aromaty nie jest specjalnie zdrowe.
        • karme-lowa Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 19:17
          Popatrz na datę wątku😵.
          Ale nie zgadzam się z Twoją opinią o szynkach.
        • araceli Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 19:38
          Dla Snake każda okazja (nawet wywleczony po 5 latach wątek) jest dobry, żeby rzygnąć na to do polskie smile Tak się składa, że najsłynniejsze jadła na świecie mają wyraziste smaku i aromacie. Takie francuskie sery na przykład... uuuu... ale polska szynka przecież be, bo "cuchnie" big_grin
    • karme-lowa Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 19:02
      Spam!
    • snakelilith Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 19:30
      kropkacom napisała:

      > Konkluzję mam taką - od Niemca nikt nie wymaga czytania etykiet. On wie, że jak
      > kupi wyrób danej firmy, to dostanie to, czego oczekuje.

      To jest ogromne uproszczenie. Po pierwsze, Niemcom to nie spadało to z nieba, mają za sobą lata silnego ruchu konsumenckiego, który wywierał nacisk na producentów żywności i prowadził oraz ciągle prowadzi kampanie uświadomiające klientów, bo tylko portfelem masy możesz zmusić kogoś, by produkował to, co chcesz jeść. Unia wszystkiego nie załatwi, są sprawy, które trzeba sobie na rynku narodowym wywalczyć samemu. A po drugie, Niemcy ciągle czytają etykiety, ja to robię zawsze, bo sytuacja ciągle nie jest różowa. Pewna mogę być tylko gdy kupuję produkty ekologiczne z certyfikatami, ale nawet wtedy trzeba wiedzić co te certyfikaty oznaczają i się informować. I dobra żywność w Niemczech wcale nie jest tania. Ja za kurczaka z tradycyjnej hodowli, więc nawet nie eko, płacę około 6 euro za kg, wtedy smakuje jak kurczak. W supermarkecie świeży kurczak (za kg) kosztuje połowę tej ceny i w smaku różnica jest ogromna.
    • aerra Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 19:38
      Jakiś czas temu spotkaliśmy się z rodziną z Kanady.
      Cześć w Polsce urodzona, ale wyjechali z rodzicami jako dzieci, ich dzieci już tam się urodziły i dla nich to była pierwsza wizyta w Polsce.
      I tak w pewnym momencie padło pytanie: a co was najbardziej zaskoczyło w Polsce? I odpowiedź: Macie takie dobre jedzenie! Wszędzie! Nawet jak na lotnisku jedliśmy w Macu to to było pyszne!
      Jedzenie w Macu. Pyszne. Czym oni do licha się żywią w tej Kanadzie?
      • aerra Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 19:39
        Aha, dobra, spamer reklamowy zrobił wykopki, a ja się zrobiłam na to...
        • chatgris01 Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 20:09
          Nie tylko Ty (ciekawy watek swoja droga).
      • betty_bum Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 20:16
        Tanio, a na wakacjach szalejąwink
    • 35wcieniu Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 20:18
      "oszczędzając, kupujemy więcej nieprzetworzonego jedzenia. Ale ono też nie jest już tanie. "

      Przecież popularność przetworzonego wynika właśnie z tego że jest ono tanie. Stąd popularność wszelkich pseudołakoci na syropie glukozowym, napompowanych bóg wie czym wędlin td. itd.

      "No i na przykład Czesi kupują na potęgę produkty spożywcze przecenione z racji mijającej daty przydatności do spożycia. Zdrowe to toto nie jest. "

      Jest. Mijająca data nijak ma się do tego czy produkt jest zdrowy. Co innego produkt zepsuty, po dacie przydatności. Ale blisko końca przydatności? Normalna rzecz. Sama zawsze na to patrzę i jak wiem że chcę np. zjeść jogurt w pracy tego samego dnia to biorę taki z mijającą datą bo nie jest mi potrzebny taki, który może stać jeszcze 2 tygodnie.
      • biala_ladecka Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 20:35
        Mysle, ze chodzilo jej o bardziej podstawowe produkty i to prawda, ze w Pl nieprzetworzone jest jeszcze tanie. Nadal bardziej oplaca sie zrobic mielone, surowke z kapusty i ziemniaki, niz kupic gotowy shit sklejony z wszelakich maczek, mas i tluszczow.
    • alpepe Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 27.11.18, 20:24
      co niby, kupowanie produktów spożywczych pod koniec daty przydatności do spożycia nie jest zdrowe? ORLY?
    • memphis90 Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 28.11.18, 09:08
      >No i na przykład Czesi kupują na potęgę produkty >spożywcze przecenione z racji mijającej daty >przydatności do spożycia. Zdrowe to toto nie jest.
      A dlaczego zakładasz, ze to nie jest zdrowe? Nie kupują przecież mąki ze sporyszem, chleba z czarną pleśnią czy zielonego jogurtu...

      >Konkluzję mam taką - od Niemca nikt nie wymaga >czytania etykiet.
      W sensie tam mają tylko mielone z najlepszej polędwicy i nie zdarza się tanie mięso garmazeryjne? Nie oglądam programów kulinarnych DE, ale te z USA czy UK jak najbardziej zalecają konsumentom czytanie etykiet...
    • edelstein Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 28.11.18, 11:05
      Nie wiem jak w Czechach, als w Polsce ilosc cukru w produktach powala na lopatki.W Niemczech jest go juz za duzo w produktach, ale w Polsce to jakas masakra.Tego sie nie da jesc. Owszem w Niemczech mozna kupic nieprzetworzone jedzenie takiej, ale w porownaniu z przetworzonym wychodzi jednak drozej.
      Czekam az wreszcie UE zakaze ladowania takiej ilosci cukru do produktow. W Niemczech trzeba dalej czytac etykiety.Ser np.Gouda potrafi miec w zaleznosci od producenta duzo wiecej cukru i innych ulepszaczy.Przy czym drozszy ma ich wiecej niz tanszy.
    • maaria33 Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 28.11.18, 17:27
      Konkluzję mam taką - od Niemca nikt nie wymaga czytania etykiet.

      "Wymaga". Jako klient kupujacy też produkty tzw bio, których duża częśc (z tych dostępnych w PL) jest produkowana w Niemczech, wiem, że etykiety zawsze trzeba czytać - można się zdziwić. Na przykład mleko kokosowe o normalnym (podstawowym ) składzie udaje mi się kupic tylko jednej formy - holenderskiej. Wszystkie inne, w tym niemieckie eko/bio mają zbedne składniki, czasami dużo zbednych składników.
      • snakelilith Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 28.11.18, 17:56
        maaria33 napisała:

        Wszystkie i
        > nne, w tym niemieckie eko/bio mają zbedne składniki, czasami dużo zbednych skła
        > dników.

        Łatwo dostępne w Niemczech mleko kokosowe bio marki Rewe ma w składzie 88% miąższu kokosowego i 12% wody. To konwencjonalne jako Kokosmilch cremig z tego samego supermarketu też zawiera tylko wodą i 65% miąższu. Ekologiczna Alnatura z popularnej drogerii DM ma 60% kokosa, wodę i nic innego. Więc to co piszesz na pewno nie dotyczy WSZYSTKICH niemieckich produktów.
        • maaria33 Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 28.11.18, 18:28
          Oczywiscie, że nie wszytskich - dlatego TRZEBA czytać etykiety.
    • hanusinamama Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 22.02.19, 22:19
      Nie zgodzę się. Wiele produktów jest zdatnych do spozycia po minieciu daty waznosci. Poza tym mijająca data waznosci to np ze za 3 dni. W tym czasie mozna oto spokojnie zjeść. Tych Niemców i ich produtów bym tak nie przeceniała. Pracuje co rpawda w brazny chemiczniej nie spozywczej ale nie ejst tak, ze Niemiec robi zawsze dobrze, zawsze porządnie.
    • biala_ladecka Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 01.05.21, 11:56
      Jedzenie nieprzetworzone NIE jest tansze, jest masakrycznie drogie, w dodatku nawet w najprostszych produktach jest juz taka masa dodatkow, czesto dla zmyly ukrytych pod wymyslnymi nazwami, ze zakupy staja sie ogromnym wyzwaniem.
      • fotokasia Re: Zakupy, zakupy, zakupy... 01.05.21, 13:04
        Cudne, prawie dziesięcioletnia dyskusja!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja