Przeżyłam dziś horror:(

23.03.12, 00:12
Mieszkam na 10 piętrze i właśnie wymieniają u nas okna na klatkach schodowych. Okna są na całą ścianę a dokładniej 120 cm (wysokość) białej pleksi a nad tym szyba do sufitu.
Roboty trwają już drugi tydzień ale nie w tym rzecz. Dodam jeszcze, że mieszkam obok okna.
Wracam z pracy o 16 i patrzę -pleksi brak, robotnika brak ale jakoś nie nie zajarzyłam co jest grane ale wychodzę po syna na trening o 17 a na klatce sytuacja bez zmian.Coś mnie tknęło podeszłam do okna zobaczyć czy szyba jest też w dolnej części i zonk, zamiast szyby dziura .
Dziewczyny urywa się podłoga i przepaść. Oblał mnie zimny pot, mój ośmioletni syn w pierwszej kolejności poleciał by obejrzeć nowość na klatce, nie zatrzymał by się bo nie miał by na czym, po prostu by wyleciał, mogła go odbierać córka mogłam ja albo mąż to nie ma znaczenia, ośmiolatka nikt nie trzyma za rękę. Na piętrze są też dwie czterolatki....
Zawołałam męża a sama poleciałam po młodego.
Mąż najpierw czekał na jakiegoś robotnika 15 min, potem zadzwonił do kierownika robót niestety pan był nieosiągalny...
Odnalazł się robotnik ale nawet nie zajrzał na naszą część klatki tylko poleciał do drugiego okna.
Zadzwoniliśmy na policję, udało się dodzwonić do kierownika oraz robotnicy się pojawili, ich reakcją było... i co się takiego stało, co dziecko, jakie dziecko.
Mąż nie ułomek a na dokładkę narwany wytłumaczył panom w prostych budowlanych słowach co i jak. Panowie wytypowali winnego czyli największą ciamajdę( mam wątpliwości czy to on był za to odpowiedzialny), kierownik stwierdził... nie rób pan afery nic się nie stało....
No zesz ty .... policja przyjechała i stwierdziła zagorzenie zdrowia i życia po zapytaniu jakiego zdrowia i czy widzieli kogoś kto po upadku z 10 piętra stracił zdrowie zmienili na zagrożenie życia... i stwierdzili iż będzie sprawa w sądzie, robotnik jęczał, że go szef z roboty wywali itp.
Skończyło się mandatem 500 zł- po naszej zgodzie.
Jutro zrobię takie przedstawienie u prezesa w spółdzielni, że bilety powinni już dziś sprzedawać.
Mam nagrany film jak to wyglądało... Naprawdę jak to piszę i myślę o tym co mogło się stać to aż ciarki po mnie latają....
Jak można być tak nieodpowiedzialnym....


Teraz zamiast wpadłaś jak śliwka w kompot będzie - wpadłaś jak Hanka w pudła ! ---wioskowy_głupek
    • minerallna Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 01:47
      A to czytalas? Polecam sad

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,134438046,134438046,dwulatek_spadl_z_4_5m_na_beton_czyja_wina_.html

      Wspolczuje przezyc. Nawet nie chce myslec o glupocie calej ekipy remontowej. Coz, maja zlewke...

      Ciekawa jestem odpowiedzi w Twoim watku.
    • miniofilka Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 07:22
      Gdyby to wydarzyło się w mojej klatce schodowej, też wezwałabym policję, bo to narażenie życia mieszkańców bloku
    • jowita771 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 07:30
      O Boże, jakim trzeba być ograniczonym, żeby nie zabezpieczyć czegoś takiego. Całę szczęście, że nic się nie stało. Dobrze, że zrobiłaś aferę, bo panowie następnym razem pewnie pomyślą.
      • melancho_lia Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 07:49
        Matko kochana, ja bym chyba rozszarpała takich bezmózgowców...
    • panikorbka-to-ja Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 08:00
      bardzo dobrze zrobiłaś, ja mam coraz większą alergię na debilizm, oni powinni mieć WDRUKOWANE w te bezmyślne mózgi zabezpieczanie takich rzeczy
    • paskudek1 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 08:17
      ja piórkuję, jak się spółdzielnia nie ruszy to ja ci radzę - jakaś uwaga czy inna interwencja. Albo przynajmniej im obiecaj, to może wtedy tyłki ruszą. Co do myślenia ze strony budowlańców - nie łudziłabym się. Oni generalnie do samodzielnej pracy myślowej nieprzyzwyczajeni są, ale kierownik budowy powinien polecieć i uprawnienia stracić. Może wtedy inni zaczną myśleć.
      • mamaemmy Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 08:32
        o Bożesad
        Dobrze ze tak sie to skonczyło,a nie jakims nieszczesciem..
        zrobilabym aferę.Dużą.
    • triss_merigold6 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 09:01
      OMG. Dobrze zrobiłaś, też bym wezwała policję.
    • deodyma Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 09:07
      az mi sie slabo zrobilo...
      debile, po prostu debile.
    • mamazuzika Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 09:17
      robotnicy -idioci ,co tu duzo mowic
      • paskudek1 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 09:20
        robotnicy idioci ale kierownik budowy nie mniejszy. Raczej większy bo to ON odpowiada za wszystko.
    • guderianka Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 09:27
      Nieodpowiedzialnym to jedno-ale głupim, że po pokazaniu palcem nadal nie zdawalo się sprawy z zagrożenia! Ewidentny błąd w sztuce, olanie przepisów BHP. Dobrze, że nic sie nie stało!
    • aniuta75 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 09:39
      Aż mnie ciarki przeszły i słabo się zrobiło...
      • lafiorka2 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 09:49
        o matko!
        Ja już oczami wyobraźni widzę,jak wychodzę z mieszkania z moimi chłopakami i każę im nadusić na windę...I już widzę,jak lecę do tego okna,a tam nic!


        Wcale ci się nie dziwię.Nie zostawiła bym tego tak.Szukała bym nadal i zgłosiła gdzie się da.
    • aquuaa Narazanie zycia za 500 pln 23.03.12, 09:43
      Tak sie zastanawialam na ta historia...
      Mysle, do jakich wnioskow doprowadza ona poszczegolnych uczestnikow.

      - czy spoldzielnia w umowie z wykonawca ma zaznaczone, ze teren ma byc odpowiednio zabezpieczony i oznakowany (mam tez na mysli sytuacje, gdyby okno podczas wymiany wypadlo na zewnatrz).
      Jesli NIE to czy na przyszlosc wladze spoldzielni beda zwracac uwage na takie zapisy w umowie? (watpie).
      Jesli TAK - to czy pozwie wykonawce lub wystapi o wyplacenie kary? (zapewne nie).

      - czy wykonawca (w sensie wlasciciel) wyciagnie wnioski z kwoty 500 pln? Ot glupia baba sie przyczepila. Poleci jakis nowicjusz czy tez mlodzik bo te stare wygi budowlane sa najmadrzejsze i nietykalne i na nastepnej budowie nie beda sie ceregielic w tasmy i ostrzezenia bo nie ma czasu na takie duperele

      - policja - czy wystapila sama z urzedu z wnioskiem do prokuratury? Nie - bo i po co. Nic sie nikomu nie stalo a to sprawa jakich wiele

      Inaczej mowiac - wszyscy juz o sprawie zapomnieli...
    • mgd3 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 10:08
      czar_bajry napisała:
      > Oblał mnie zimny pot, mój ośmioletni s
      > yn w pierwszej kolejności poleciał by obejrzeć nowość na klatce, nie zatrzymał
      > by się bo nie miał by na czym, po prostu by wyleciał, mogła go odbierać córka m
      > ogłam ja albo mąż to nie ma znaczenia, ośmiolatka nikt nie trzyma za rękę. Na p
      > iętrze są też dwie czterolatki....

      Nie to, że się nie zgadzam z Twoim oburzeniem, uwagami i w ogóle - pewnie zawału dostała na Twoim miejscu bo histeryczka jestem. Ale realnie - jakby dziecko wyszło na klatkę - to raczej widząc dziurę zamiast okna powoli by podeszło i wyjrzało (o ile odważne) albo w panice się wycofało (tchórzliwe /z lękiem wysokości - jak ja albo mój dzieć). A nie biegło i rzucało się z 10 piętra w dół. Niezależnie czy to 4 latek czy 8 latek. Nawet 4 latki raczej chodząc po klatce schodowej się od okien nie obijają. Jak były stare okna to przecież też dziecko chodziło jak rozumiem samo po klatce - a na starej cienkiej szybie też by się "w razie czego" nie zatrzymało.
      W sumie jak u mnie w klatce parę lat temu okna wymieniali to też chodziłam obejrzeć (też taki pion okienny od podłogi do sufitu) - i jednego dnia okna wyjmowali, a drugiego zakładali nowe. Pół pionu "dziury w ścianie" stało całą noc bez zabezpieczenia. Chyba nikt nic dziwnego w tym nie widział.
      Swoją drogą jakbym wiedziała, że mam wymianę okien w pionie, to na pewno nie pozwoliłabym dziecku "polecieć obejrzeć" - właśnie bojąc się, że nie są wystarczająco zabezpieczone - bo nawet jakby to zabezpieczyli, to raczej kawałkiem taśmy a nie wmurowanymi, solidnymi barierkami.
      • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 21:51
        Widzisz problem polega na tym, że wyglądało tak jak by była szyba. Same okna zostały już jakiś czas temu wymienione a teraz trwają prace wykończeniowe i nikt nie spodziewał się dziury.

        Jak były stare okna to przecież też dziecko chod
        > ziło jak rozumiem samo po klatce - a na starej cienkiej szybie też by się "w ra
        > zie czego" nie zatrzymało.

        W starych oknach dolna szyba była zabezpieczona metalową barierką .

        W sumie jak u mnie w klatce parę lat temu okna wymieniali to też chodziłam obej
        > rzeć (też taki pion okienny od podłogi do sufitu) - i jednego dnia okna wyjmowa
        > li, a drugiego zakładali nowe. Pół pionu "dziury w ścianie" stało całą noc bez
        > zabezpieczenia. Chyba nikt nic dziwnego w tym nie widział.

        To jesteście mało wymagający skoro nie widzicie w tym nic dziwnego i złego....
    • ila79 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 10:28
      Wreszcie jakaś babka z jajami, co potrafi działać, a nie tylko jęczeć na forum. A bilet chętnie bym kupiła smile. Pozdrawiam
      • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 21:57
        Dziś nikogo z ekipy remontowej nie było, prace ustały. Nie mam pojęcia czy taki mieli harmonogram czy może to jakieś echa wczorajszej afery.
        Nikt z nich się nie pokazał, kierownik robót nie odezwał w poniedziałek idę do admnistracji, niestety dziś nie zdążyłam.
        • yenna_m Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 22:02
          ale zabezpieczyli to jakoś?
          daj spokoj, z moim lękiem wysokości jajko bym zniosla, jakbym miala przejsc obok takiego braku ściany na 10 pietrze... sad
          • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 22:10
            Wczoraj założyli ten plastikowy dół.
            • yenna_m Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 23:48
              trochę maławo, ale dobre i to
    • yenna_m Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 21:59
      masakra jakaś
      w glowie mi się nie mieści, że można być tak bezmyślnym...

      szczęscie, ze nic zlego się nie stalo...
    • kota_marcowa Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 22:01
      Ty uważaj, bo ci spółdzielnia z zemsty antyterrorystów przyślewink
      Dobrze zrobiłaś.
    • rosapulchra-0 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 22:07
      Jestem z ciebie dumna.
      Ja postąpiłabym tak samo, a jak się znam, to mogłoby dojść do rękoczynów. I wtedy panowie robotnicy poznaliby, co znaczy kobieca złość. Mam doświadczenie w awanturach sąsiedzkich wink
      • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 22:15
        Czułam Wasze wsparcie i oddech emam na plecachsmile:smirk

        A tak na serio jak administracja nic nie zrobi to już z nimi zatańczę inaczej i może nawet w uwadze wystąpię- dam znaćbig_grin
      • hayet Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 22:20
        ja tez lubie takei afery

        ale normlanie szok, jak faktycznie najgorszy horror
        zdaj relacje jak bylo u prezesa.
    • gaja78 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 22:14
      W głowie się nie mieści ....

      Tak zginął syn Erica Claptona. Ktoś z ekipy sprzątającej otworzył całe okno w mieszkaniu- od podłogi do sufitu, na bardzo wysokim piętrze wieżowca. Dziecko po prostu wybiegło przepaść. Czytałam kiedyś wywiad z matką - z jej punktu widzenia to było kompletnie nieprzewidywalne, nie wiedziała, że to można jakoś otworzyć.
      • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 22:20
        Napiszę Wam jeszcze coś, jak rozmawialiśmy z mężem o tym co mogło się stać to powiedziałam, że w wypadku jak by młody wyleciał to ja zaraz za nim... mąż na to ... a ja bym złapał nóż i poleciał pozarzynać tych idiotów....
        Ja wiem, że to chore i głupie ale właśnie tak tworzą się tragedie....
        • imasumak Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 23:40
          Całe szczęście nic się nie stało i nawet nie projektuj sobie takiego przebiegu, bo zwariujesz.
          • saga55-5 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 23:56
            Jak tu mam być dobrze w ten naszej Polsce ?
            Prokurator się kłania jak nic.
            Trzymam kciuki, zebyś im dokopała i nauczyła porządku smile
        • rosapulchra-0 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 23:55
          Wiesz co? Ja bardzo dobrze rozumiem twojego męża. Pamiętam, gdy moje dziecko zostało oskarżone o napaść na drugie dziecko. Okazało się to nieprawdą. A rozmowa wyglądała tak, że dopóki matka tej niby pokrzywdzonej dziewczynki się darła na mnie, to jeszcze byłam w stanie to zdzierżyć, ale gdy wydarła ryja na moje dziecko, to.. przygarnęłam ją do siebie, za poły jej płaszczyka i trzymając jej twarz przy mojej powiedziałam kilka słów, które dziś można by uznać za groźby karalne. Efekt był taki, że jej córka zaczęła płakać, że przeprasza, bo skłamała, bo to było zupełnie inaczej, a szkolna psycholog wzywała policję. A ja byłam gotowa babę zdekapitować jednym ruchem ręki.
    • nangaparbat3 Re: Przeżyłam dziś horror:( 23.03.12, 23:54
      Też po mnie ciarki latały, jak czytałam. Szczęście, że na czas się zorientowałaś.
      Przypomniał mi się niegdysiejszy zwyczaj niekończenia domów na wsi - wstawiano drzwi balkonowe, ale bez balkonu, nasza znajoma odwiedzała kolegów, chciała się przewietrzyć i została kaleką, spadła z I pietra.
      • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 00:02
        Dlatego bezmyślność powinna być karalna.
        Tu akurat chodziło o moje dziecko- bo najbliżej ale równie dobrze to mógł być jakiś jego kolega który przyszedł w odwiedziny. Masakra...
        Dziś moja znajoma której opowiadałam o tej sytuacji stwierdziła....że moje dziecko to jakieś dziwne jest ( czytaj: głupie, niewychowane itp) skoro by podeszło zobaczyć, jej córka nigdy by tak nie zrobiła, zresztą jej dziecko to takie mądre było, że samo zostawało na noc jak miało lat cztery- niestety o mamusi nie można powiedzieć aby grzeszyła mądrością...
        • nangaparbat3 Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 00:06
          Też bym mogła podejść i wypaść, a dziecku które by nie podeszło raczej bym sie dziwiła.
          Mam nadzieję, że kara nie dotknie tylko tej ciapowatej ofiary, przecież ktoś to chyba nadzoruje, pilnuje.
          • yenna_m Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 00:16
            jeśli ściana jest cała szklana i zawsze oddziela od nieba podłogę jedynie przezroczysta ściana z pleksi plus okno powyżej - to dziecko jak najbardziej z przyzwyczajenia mogłoby podbiec, żeby przykleić się do ściany i podziwiać widoki

            tak czy inaczej, dla mnie rzecz nie do wyobrażenia, że mozna być tak bezmyslnym i tak pozbawionym elementarnej umiejętności przewidywania
        • yenna_m Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 00:13
          ależ oczywiście!
          • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 00:17
            Nadzoruje kierownik robót, tylko najpierw nie można było się do niego dodzwonić a potem stwierdził... nie rób pan afery...
            • nangaparbat3 Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 00:30
              czar_bajry napisała:

              >
              > a potem stwierdził... nie rób pan afery...

              Zgroza. Powinien się przed Wami wić w błaganiach o przebaczenie, a w nocy oka nie zmruzyc rozmyślając, do czego mogło doprowadzic jego (między innymi) zaniedbanie. A tak to naprawdę trzeba zrobić aferę.
    • kiszczynska Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 00:24
      wielkie mi rzeczy
      • nangaparbat3 Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 00:28
        Pisze się: wielkie mi mecyje tongue_out
      • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 00:28
        Możesz jaśniej?
        • nangaparbat3 Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 00:31
          czar_bajry napisała:

          > Możesz jaśniej?

          No podpuszcza Cie przecież, jak to kiszczynski.
          • saga55-5 kiszczynska 24.03.12, 00:59
            Albo już nie pij, albo sie napij
        • kiszczynska Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 01:04
          zabawiłaś sie w mamuśkę z rozbujała wyobraźnią, przkeonlaas do tego starego i zorbilsice hece na 102!

          czar_bajry napisała:

          > Możesz jaśniej?
          • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 01:46
            Jednak zmień dilera...
            • eliszka25 Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 02:14
              no mnie by wszystkie wlosy deba stanely, a dosc dlugie mam. moj 2,5-latek pierwszy by do takiej dziury polecial i zlecial na leb. przeciez nikt normalny nie spodziewa sie po prostu dziury zamiast sciany w bloku, gdzie od lat mieszkaja ludzie, wiec ja pewnie nie zdazylabym nawet pisnac, zanim by spadl.
    • ola33333 Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 07:28
      wiesz co, oczywiscie, ze nie powinno sie zostawiac otwartej dziury na 10 pietrze, ale zmrozilo mnie jak napisalas: "Dziewczyny urywa się podłoga i przepaść". Rozumiem, ze podloga konczy sie tam gdzie jest okno i nic sie nie zarwalo, a tym bardziej pod dzieckiem czy toba ??
      • kota_marcowa Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 08:55
        ale zmrozilo mnie jak napisalas: "Dziewczyny urywa się podłoga i przepaść".
        > Rozumiem, ze podloga konczy sie tam gdzie jest okno i nic sie nie zarwalo, a ty
        > m bardziej pod dzieckiem czy toba ??

        Jessu, nie rozumiesz przenośni, urywa=kończy. Wszyscy inni załapali.
        • azjaodkuchni Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 16:51
          Nie wyobrażam sobie otwartego ( wyjętego )okna powyżej 1 piętra zwłaszcza na klatce schodowej.
          Bezmyślność i tyle. Też bym zrobiła aferę.
      • yenna_m Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 17:11
        nie, z tego, co zrozumiałam, urwała się podłoga, bo wyjęto zarówno okna jak i przezroczystą ścianę z pleksi znajdującą się pod oknem
        w takim wypadku rzeczywiscie - urywa się podłoga i masz przepaść

        dobrze zrozumiałam?
        • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 22:32
          dobrze zrozumiałam?

          Dobrzesmile
      • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 22:31
        Nie nic się nie urwało po prostu zabrakło zamknięcia.
    • naomi19 Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 22:46
      Współczuję przeżyć, ale czego oczekujesz od spółdzielni?
      • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 25.03.12, 00:45
        Od spółdzielnie oczekuję żeby wymogła na ekipach remontowo budowlanych które wykonują zlecenia aby były zachowane zasady bezpieczeństwa.
        Ta wymiana okien jest w jakiejś części za moją kasę tak więc wymagam aby ekipa wynajęta była odpowiedzialna. Niech administracja wyciągnie konsekwencje z tego faktu. I jeszcze jedno wg mnie wypadało by powiedzieć przepraszam jak na razie usłyszeliśmy- nie rób pan afery... jakoś to do mnie nie przemówiło.
    • hamerykanka Re: Przeżyłam dziś horror:( 24.03.12, 23:32
      Az zaskoczona jestem, ze wszystkie odpowiedzi na jedno kopyto-zwlaszcza po lekturze watku o wypadku w sklepie.
      Nikt nie powie, ze rodzic powinien trzymac dziecko za reke i to nie budowlancow /spoldzielni wina, tylko rodzicow?
      Ciekawe...
      • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 25.03.12, 00:38
        Akurat w tym wypadku trudno mówić o trzymaniu dziecka za rękę, po pierwsze dlatego iż jest to 8 latek a po drugie miejsce znane i na ogół bezpieczne, rzadko kto na własnej klatce trzyma dziecko za rękę nawet dużo młodsze.

        W hipermarkecie natomiast dzieci się pilnuje, nie wyobrażam sobie dwulatka latającego luzem w markecie.
      • ha-ya Re: Przeżyłam dziś horror:( 25.03.12, 01:40
        no wlasnie- miejsce z zalozenie bezpieczne, znane. kto by sie wypadku spodziwal uncertain normalnie jak w sklepie uncertain
        • paskudek1 Re: Przeżyłam dziś horror:( 25.03.12, 09:38
          a teraz wyobraź sobie że w podobnej sytuacji wraca Ci mąż do domku po imprezie z kolegami. I ma tego "pecha" że zawiany jest i równowagi nie trzyma jak należy. Ale pewnie twój mąż się nie upija i nigdy równowagi nigdzie nie stracił. Przez okno może wypaść nie tylko dziecko.
          • czar_bajry Re: Przeżyłam dziś horror:( 25.03.12, 11:52
            Ale pewnie twój mąż się nie upija i nigdy równowagi nigdzie nie stracił. Prze
            > z okno może wypaść nie tylko dziecko.

            big_grin
            Mój mąż święty nie jest i upija się czasami oraz miewa zachwiania równowagibig_grin ale za nim bym nie leciałatongue_out
            Piszę o dziecku bo wysokość "dziury" była akurat wielkości mojego syna
            • paskudek1 Re: Przeżyłam dziś horror:( 25.03.12, 12:26
              ale ja nie do ciebie pisałam, tylko do ha-ya bo tak napisała post że wyszło mi ze się z lekka nabijasmile ja widzę zagrożenie w tej sytuacji i aż mi się włos jeży na głowie.
      • kota_marcowa Re: Przeżyłam dziś horror:( 25.03.12, 10:07
        Jest różnica pomiędzy dwulatkiem, a ośmiolatkiem, to po pierwsze. Po drugie, dwulatek spadł w strefie dostępnej tylko dla personelu, do której klient nie ma prawa wejść. Jak tam wlazł, to już zbada prokuratura, ale jakiś czas mu zajęło przetuptanie przez pół sklepu, wdrapanie się po schodach. Co to za rodzice, którzy nie zainteresowali się gdzie jest ich dwuletnie dziecko? Przecież dłuższą chwilę mu to musiało zająć. A dwulatek to malutkie dziecko jeszcze.

        Tu brakowało zabezpieczenia na 10 piętrze, na klatce schodowej dostępnej dla wszystkich. W miejscu gdzie chodzą dzieci, staruszki, zawiani panowie itp. już rozumiesz dlaczego powinno być zabezpieczone?
Pełna wersja