kufferrek
24.03.12, 10:43
Jeden usłyszałam wczoraj osobiście - właścicielka pieska próbującego walnąć zdrową kupkę na trawce za parkingiem, na terenie wspólnoty - kiedy została jej zwrócona uwaga, że albo niech sprząta za psem albo niech spada z wysprzątanego właśnie terenu - odpowiedziała że płaci podatki i jej pies może s..ać gdzie chce. Nie nasrał. Panie pogoniły ostro panią przy aplauzie innych osób.