Juz po wszystkim

25.03.12, 20:01
Dostalam krwawienia,pojechalismy w srodku nocy na IP,ja ze zlymi przeczuciami,on z nadzieja,ze sie da ratowac.Nie dalo sie,lekarz potwierdzil,ze juz nic z tego nie bedzie.Chcial mnie w szpitalu zostawic,ale nie chcialam.Ch...wo sie czuje i niezbyt wiem co mam mowic do mojego,wiec milcze.On z kolei gada jak najety,ze zdarza sie,ze to nie moja wina,ze mozemy sprobowac w blizszej przyszlosci jesli chce.Tylko ja teraz juz nie chce,czuje,ze jakos zawiodlam,choc to irracjonalne.Widze,ze moj przezywa i jeszcze mi z tym gorzej.
    • amoreska Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:04
      Współczuję ci, wiem co czujesz... uncertain
    • iwles Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:12

      Edelstein, to naprawdę się zdarza, bardzo często sad i żadna w tym Twoja wina.
      • edelstein Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:16
        Wiem,lekarz mowil to samo,facet powtarza jak mantre,a ja sie doszukuje bledu i tak,bo moze szostka,bo syna nosilam,bo wypilam.
        • amoreska Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:18
          To naprawdę nie jest twoja wina.
      • miniofilka Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:16
        Edelstein jest mi bardzo przykro, ściskam Ciebie cieplutko****
        I proszę nie obwiniaj siebie za to, to nie jest Twoja wina....
        Trzymaj sięsad
    • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:13
      Współczuję.
      Widocznie to nie była odpowiednia pora.
    • paartycja Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:15
      nie czytałam wątku więc nie wiem czy cieszyłaś się z ciąży ale współczuję
      wiem jakie to parszywe uczucie
    • monika3411 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:16
      Współczuję. Bardzo dobrze wiem co czujesz sad
      Nie zawiodłaś, nie obwiniaj się.
    • czarnaalineczka Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:18
      bardzo wspolczuje
      nie zawiodlas , to nie twoja wina
      natura bywa okrutna sad
      • mamaemmy Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:29
        bardzo współczuje;/
        Ale nastepny plemnik to będzie TEN!
        Wiem co czujesz,przezywałam to w lutym-przepłakałam cały dzień..
        Patrz na plusy-chłop sie sprawdził..
        Ty tak samo
        Teraz zostawmy to naturze
        Będzie dobrze.
    • kota_marcowa Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:27
      wiem, ze czujesz się paskudnie, ale to nie twoja wina. Poronienia samoistne w tak wczesnej ciąży zdarzają się bardzo często, większość kobiet nawet nie wie, że poroniła, picie alkoholu, czy noszenie syna nie ma z tym nic wspólnego. Po prostu czasami tak bywa i już.
      Odczuwanie straty jest naturalne, ale nie wmawiaj sobie, że zawiodłaś, czy, że to twoja wina, bo to nie prawda. Trzymam kciuki.
    • guderianka Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:33
      Jak mówił mój lekarz-to tak jakby w bibliotece wziąć nie tę książkę z półki-tak się zdarza i już, czasem bez przyczyny
      Życzyłam ci by stało się to, co będzie najlepsze...hmmm...czasami trzeba uważać tego, czego się sobie życzy...chyba w tej kwestii czujesz się bardziej podle prawda ?- że psioczyłaś, że nie chciałaś, że Ci nie pasowało itp....cóż...ściskam
    • an_ni Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:33
      tydzien po terminie okresu to moze byc po prostu przesuniecie, test niczego nie wykazal
      a ty placzesz na dzieckiem?? jakim dzieckiem? niezagniezdzonym zarodkiem raczej
      2 dni wczesniej wspominalas ze bierzesz pod uwage zabieg a chlop niestety nie
      ktora to jest kreacja na potrzeby forum e-mama?
      • madzioreck Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:11
        Powala mnie chwilami poziom wredoty na tym forum - kreacja?! Która by nie była, w którejś dziewczyna się czuje do dupy, nawet przy takim temacie nie można sobie darować...? sad
        • fifiriffi Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:16
          madzioreck napisała:

          > Powala mnie chwilami poziom wredoty na tym forum - kreacja?! Która by nie była,
          > w którejś dziewczyna się czuje do dupy, nawet przy takim temacie nie można sob
          > ie darować...? sad


          Nie wredoty,nie wredoty.tylko taka jest prawda.W jakimś wątku(nie czytałam to fakt) bardzo proponowała jakiejś dziewczynie usunięcie ciązy i to podobno bardzo intensywnie.To raz.
          A dwa:w wątku o rzekomej ciązy pisała,że nie wie,że wpadka,że nie ten moment....
          Więc wiesz?Nie wredota tylko uważnie czytane wątki.
          • iwles Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:18

            niestety, tez uważam, że to wredota.
            • czarnaalineczka Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:29
              >
              > niestety, tez uważam, że to wredota.
              >

              ja bym uzyla troche innych slow ale mi wykropkuje
              • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:58
                To nie jest wredota, to pospolite, prymitywne chamstwo, a tym takie trollice jak an-ni uwielbiają się na forum popisywać.
          • madzioreck Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:22
            Wiesz co, to kopanie leżącego, i tyle. To, że się ktoś nie umiał wczuć w sytuację innej osoby, to nie powód, żeby mu dowalić, kiedy sam znajdzie się w trudnej sytuacji. Niejednemu się zdarzyło szczekać, a potem odszczekiwać... ale co tu tłumaczyć, tacy ludzie, nie można czasem jadu schować w kieszeń.
          • estelka1 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:22
            No cóż, czytając wczoraj wątek o tej rzekomej ciąży, miałam szczerą ochotę spytać, kiedy pojawi się kolejny, o rzekomym poronieniu. Niestety nie wierze w tę bajeczkę.
            • madzioreck Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:27
              Wierzę, nie wierzę, uważam, że lepiej niepotrzebnie pocieszyć, niż dosrywać, tym bardziej, jak forumka nie jest jakimś trollem.
              • estelka1 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:42
                Zależy co się rozumie pod pojęciem troll... Nie mniej, nie dosrywam, bo wiem jak bolesne jest poronienie, nawet jeśli to jest na pozór tylko "spóźniający się" okres. A że nie kupiłam tej bajeczki? Moje prawo. Autorka najprawdopodobniej i tak ma w głębokim poważaniu moją opinię.
          • melancho_lia Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:29
            Nawet jeśli to co z tego? Myslisz, że się teraz cieszy? Myślisz sobie- o dobrze jej tak, wykrakała sobie? lepiej Ci w związku z tym, lepiej Ci jak jej dokopiesz?
            • fifiriffi Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:45
              melancho_lia napisała:

              > Nawet jeśli to co z tego? Myslisz, że się teraz cieszy? Myślisz sobie- o dobrze
              > jej tak, wykrakała sobie? lepiej Ci w związku z tym, lepiej Ci jak jej dokopie
              > sz?


              Ale kto jej dopiekł?
              Chodzi tylko o to,że w innej sytuacji inna forumka miała by napisane(pewnie delikatnie)ale coś w stylu"masz za swoje"
              Tak tutaj jest i tyle.Innej mozna dosr...,ale takiej co pisuje codziennie to juz nie?
              I nie chodzi o dosrywanie tylko o to,że innej radzi usunąć ciążę,potem sama do końca nie wie czy chce tego dziecka,a na końcu opisuje ,że poroniła.
              Że nie wspomnę,że macie się za takie och i ach a opisujecie takie wydarzenia z życia,które powinny zostać wśród bliskich.


              Ale do tych,co mają konto na nk czy fb to się nabijacie,że chwalą się:a to dzieckiem w kąpieli,a to dzieckiem przy jedzeniu....A uważam,że mniej osobiste jest wstawić zdj dziecka na potral społ. niż opisywać swoje poronienie na forum ogólnym.
              • madzioreck Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:51
                > Ale kto jej dopiekł?

                Nie no, nikt ^^

                > Chodzi tylko o to,że w innej sytuacji inna forumka miała by napisane(pewnie del
                > ikatnie)ale coś w stylu"masz za swoje"

                Którakolwiek by nie miała napisane, to jest paskudne - tak właśnie uważam, a sama fanką edelstein nie jestem i się z nią wyklócałam ostatnio...

                > Tak tutaj jest i tyle.Innej mozna dosr...,ale takiej co pisuje codziennie to ju
                > z nie?

                Trzeba wiedzieć, kiedy można dosr..., wiesz? Można się brać za łby i tarmosić za kudły w różnych tematach, wtedy to tylko kwestia kultury albo jej braku, ale są sytuacje, w których troszkę się powinno hamować.

                > I nie chodzi o dosrywanie tylko o to,że innej radzi usunąć ciążę,potem sama do
                > końca nie wie czy chce tego dziecka,a na końcu opisuje ,że poroniła.

                O tym się juz wypowiedziałam powyżej.

                > Że nie wspomnę,że macie się za takie och i ach a opisujecie takie wydarzenia z
                > życia,które powinny zostać wśród bliskich.

                A to już wybór osoby, która pisze - o czym chce pisać, a o czym nie, na forum.


                • fifiriffi Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:04
                  madzioreck napisała:

                  >
                  > A to już wybór osoby, która pisze - o czym chce pisać, a o czym nie, na forum.
                  >
                  Ano widzisz...ale jest tak,że jak czasami któraś z "młodszym"stażem załozy jakiś wątek to zaraz,że głupi,że bezsensowny.
                  Współczuję i t bardzo....ale bądźmy szczerzy.Jednym mozna tutaj więcej inne są zaraz obrażane.
                  • madzioreck Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 23:21
                    > Ano widzisz...ale jest tak,że jak czasami któraś z "młodszym"stażem załozy jaki
                    > ś wątek to zaraz,że głupi,że bezsensowny.

                    Czy Ty widzisz różnicę między "jakimś" wątkiem o d... Maryni, a informacją o poronieniu? No weź pomyśl chwilę...
              • sadosia75 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:02
                Tak tutaj jest i tyle.Innej mozna dosr...,ale takiej co pisuje codziennie to ju
                > z nie?


                A no dokładnie tak tutaj jest. bo tak zrobi największa chamka a reszta ematek po prostu będzie starała się wesprzeć chociaż słowem na forum.
                I nie trzeba danej forumki lubić żeby wiedzieć, że w pewnych momentach po prostu trzeba albo się zamknąć albo okazać odrobinę współczucia. Bo każdy gram współczucia i dobrej energii płynącej od ludzi,których się nie zna jest na wagę złota bo pozwala nabrać odwagi na to, żeby zderzyć się z tym co nas spotkało w życiu.

                Edel wiem co czujesz i to nie jest Twoja wina. Dziś tego nie przyjmujesz do siebie ale kiedyś będziesz mogła pomyśleć o tym zdarzeniu bez wyszukiwania winy w sobie. Ja tak mogę już myśleć choć zajęło mi to trochę czasu. Ale dziś już wiem, że po prostu coś takiego się dzieje.
                Głowa do góry! Przesyłam Ci masę pozytywnej i ciepłej energii, żebyś mogła sobie później pomyśleć " o ta szurnięta sadośka mi coś śle na bank mi odbije tak jak jej " wink
                • madzioreck Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 23:22
                  > I nie trzeba danej forumki lubić żeby wiedzieć, że w pewnych momentach po prost
                  > u trzeba albo się zamknąć albo okazać odrobinę współczucia. Bo każdy gram współ
                  > czucia i dobrej energii płynącej od ludzi,których się nie zna jest na wagę złot
                  > a bo pozwala nabrać odwagi na to, żeby zderzyć się z tym co nas spotkało w życi
                  > u.

                  No dokładnie sad
              • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:02
                Że nie wspomnę,że macie się za takie och i ach a opisujecie takie wydarzenia z życia,które powinny zostać wśród bliskich.


                Po co tu jesteś w takim razie? Zapraszał cię kto? suspicious
                Nie podoba ci się, co kto pisze, to go sobie wygaś, nie będziesz narażona na jego wątki. Ale nie! Przecież dzięki takim osobom masz przynajmniej okazję popisać się swoim chamstwem, aż żal przepuścić takiej, co?
                uncertain
                • fifiriffi Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:08
                  rosapulchra-0 napisała:



                  > Po co tu jesteś w takim razie? Zapraszał cię kto? suspicious


                  A ciebie????Muszę mieć twoje pozwolenie,żeby tu pisać.?
                  Ty mi możesz jedynie naskoczyć.

                  > Nie podoba ci się, co kto pisze, to go sobie wygaś
                  No tak,tak....ciebie na bank.



                  nie będziesz narażona na je
                  > go wątki. Ale nie! Przecież dzięki takim osobom masz przynajmniej okazję popisa
                  > ć się swoim chamstwem, aż żal przepuścić takiej, co?

                  Najpierw popatrz na siebie.

                  • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:15
                    Argumentacja powalająca i jak najbardziej potwierdzająca twój brak kultury, o inteligencji nie wspominając. Ale cóż.. nawet prostaczkowie mają prawo do życia.
                    • fifiriffi Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:59
                      ojjj no popatrz....
              • melancho_lia Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 07:50
                Ale do tych,co mają konto na nk czy fb to się nabijacie,że chwalą się:a to dzie
                > ckiem w kąpieli,a to dzieckiem przy jedzeniu....A uważam,że mniej osobiste jest
                > wstawić zdj dziecka na potral społ. niż opisywać swoje poronienie na forum ogó
                > lnym.

                Czyli uwazasz, ze a takiej sytuacji nalezy jeszcze cierpiącej kobiecie dokopać? No to gratuluję lotności umysłu.
      • asia_i_p Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 21:56
        Bo prawa do zmiany uczuć i poglądów to w cholerę nie ma, prawda?
        Sorry, ale są pewne wątki, w których należałoby się zamknąć, zanim się powie pewne rzeczy. Żeby potem nie trzeba było zmieniać nicka.
        • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 22:00
          asia_i_p napisała:

          > Bo prawa do zmiany uczuć i poglądów to w cholerę nie ma, prawda?
          > Sorry, ale są pewne wątki, w których należałoby się zamknąć, zanim się powie pe
          > wne rzeczy. Żeby potem nie trzeba było zmieniać nicka.

          Brawo!!! http://emots.yetihehe.com/1/brawa.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/brawa.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/brawa.gif
    • nati_28 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:33
      Tu nie ma żadnej Twojej winy. Absolutnie. Tak miało być. Tak chyba trzeba to tłumaczyć.
      Zdarza się, wiem że powtarzam jak inne, ale to prawda. I zawsze na początku jest ciężko, ale potem przechodzi. A potem, gdy już przejdzie, a czasem nawet i wcześniej, jest kolejna niespodzianka, dobra tym razem i pozytywnie się kończąca. Trzymaj się.
      • fogito Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:46
        z tego co wywnioskowałam z wątków to chyba jesteś zadowolona a przynajmniej powinnaś.
        • lilka69 nie wiem czy wspolczuc czy cieszyc sie z toba 25.03.12, 20:59
          ja w tym PAMIETNYM watku stalam po TWOJEJ stronie , co wiecej chyba sama sie udzielam z podobymi tezami.

          ja bylabym zadowolona na twoim miejscu, nieplanowana ciaza to wielki kanal moim zdaniem. juz sama planowana ciaza jest rewolucja a co dopiero nieplanowana. ja bym (chyba) usunela.
        • mamaemmy Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:04
          fogito napisała:

          > z tego co wywnioskowałam z wątków to chyba jesteś zadowolona a przynajmniej pow
          > innaś.

          to wniosek taki: nie znasz się kompletnie na ludziach.
          • fifiriffi Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:17
            mamaemmy napisała:

            > fogito napisała:
            >
            > > z tego co wywnioskowałam z wątków to chyba jesteś zadowolona a przynajmni
            > ej pow
            > > innaś.
            >
            > to wniosek taki: nie znasz się kompletnie na ludziach.
            >
            Noooo,za to ty się na pewno znasz?!
        • melancho_lia Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:27
          Uroczy komentarz, nie ma co. pełen empatii i troski...

          Edelstein, współczuję... Niestety tak już bywa i nie mamy na to wpływu. Natura zdecydowała, nie jesteś niczemu winna.
          • fifiriffi Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:47
            współczuje jej,ale moje współczucie od nieznanej osoby na nic jej.Tak więc nie martw się o moją troskę i empatię.
            • melancho_lia Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 07:47
              Nie martwię się bo zwycajnie ich nie posiadasz. Nie ma o co się martwić.
              A chamstwem od ciebie leci na kilometr. Powiedz, dobrze się czujesz tak się zachowując?
              • fifiriffi Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 11:43
                a weź ty się...co ty możesz o mnie widzieć?
    • paskudek1 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 20:59
      trzymaj się i nie zadręczaj już.. wiem, łatwo mi gadać. Ale trzymaj się, jeszcze będziesz miała drugie dziecko. A gadaniem złośliwców się nie przejmuj, bo już widzę że sie zeszły.
    • yenna_m Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:08
      przytulam mocno
    • nabakier Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:08
      sad współczuję sad
      • konwalka Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:34
        edelstein, trzymaj sie teraz
        bedzie dobrze
        powiem ci cos, co pewnie wywoła swiete oburzenie na forum, ale takie sa fakty: natura wie, co robi
        wytłumaczył mi to kiedys szczegółówo moj gin, wierze mu
        taka jest prawda wiec nie obwiniaj siebie - zadna wina, zaden alkohol, zadne noszenie
        po prostu decyzja natury
        przytulam mocno
        • moofka Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:36
          dramatyzujecie kobiety - rzekomej ciazy nawet test nie potwierdzil
          a tydzien spoznienia to jakby norma jest
          • morgen_stern Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:57
            Dokładnie. Miała USG, łyżeczkowanie czy zabieg metodą próżniową? Skoro nie została w szpitalu, to chyba nie. Lekarz nie ma USG w oczach i nie wie, czy to okres, plamienie czy poronienie. Jakieś to dziwne wszystko, najpierw wątki o nowym partnerze, jak się cudownie układa, potem wątek o rzekomej wpadce (swoją drogą, jakbym miała o każdym spóźnieniu okresu na forum pisać...) i nagle bum! Poronienie.
            • caroninka Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:05
              Po samoistnym poronieniu, konieczne jest czyszczenie, tzw. lyzeczkowanie. Zabieg po wielkim glupim jasiu, koniecznosc pozostania na kilka godzin w szpitalu przynajmniej. W Niemczech, raczej trzymaja do nastepnego dnia. Nawet przy regularnych cyklach, zdarzaja sie opoznienia, szczegolnie w fazie stresu.

              Edel, przykro mi, ze nie wyszlo teraz, przynajmniej wiesz, ze juz jestes gotowa na to drugie szczesciesmile i mozesz sie na spokojnie, bez emocji na probach skupic wink
              • morgen_stern Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:10
                Więc skoro w szpitalu nie została, żadnego poronienia NIE BYŁO. Też mi się wydaje, że to bajka, taka internetowa. Czekam z niecierpliwością na wątek o podejrzeniu zdrady, rozstaniu albo próbach adopcji, bo chyba się serial zapowiada.
                Przykro mi, edel, ale tak to wygląda.
                • caroninka Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 08:33
                  Sorry Morgen, ale nigdzie nie napisalam, ze nie wierze w to. Ja moge sobie myslec co chce, ale nie siedze z Edel przy kompie, nie widze, czy przezywa, czy wymysla.
                  Nie wazne co o niej mysle, bo to temat na inny watek, moze kiedys, ale jej szczerze wspolczuje, bo wiem ze chciala tej ciazy i nie wyszlo.
                  Ja tylko napisalam, jak to wyglada w przypadku samoistnego poronienia, nie biorac pod uwage, wieku ciazy, ktora mozna bylo rownie dobrze wziac za okres i tyle.
                  • guderianka Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 09:37
                    W Polsce różnie bywa-jeżeli ciąża była zaimplantowana i doszło do samoistnego poronienia- zwłaszcza gdy to ciąża 6-8 tydzień-lekarze zalecają "czyszczenie"
                    Mogła to byc również tzw ciąża biochemiczna, bardzo wczesna, dostrzegalna czułym testem ale niewidczona na usg- wtedy czyścić nie trzeba
                    Co by nie było, jaka ciąża by nie była, laska pisze, że jest jej źle- ma prawo tak się czuć bez względu na to co pisała wcześniej a może właśnie dlatego
                    • caroninka Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 11:40
                      Dlatego wlasnie napisalam juz kilka razy, ze jest mi przykro, ze teraz jej sie nie udalo. To co pisze Edel i w jaki sposob na forum, nie jest moja sprawa, do momentu, gdy nie wejdzie na mnie lub moich bliskich. Kazda kobieta, rozczarowana nie byciem w upragnionej ( u Edel w glebi duszy) ciazy, zasluguje na pocieszenie i cieple slowo.
                      • guderianka Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 11:42
                        ...tak, ale w zależności od tego co kto przeżył i jakie ma doświadczenie moze go udzielić lub nie. Dla jednych w świetle ostatnich zdarzeń może być niewiarygodną hipokrytką zaś dla innych-przykro doświadczoną przez los kobieta..
                        Ale dobra, cicho już...dajmy jej spokój
              • joasiazdaleka Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:23
                Az sie zalogowalam, bo zal czytac.
                Wcale nie jest konieczne czyszczenie, lyzeczkowanie, czy jak to zwal. Poronilam w 12 tygodniu, poronienie samoistne. Nikt mnie nie czyscil, nie zostawalam w szpitalu.
                Znam przynajmniej kilka dziewczyn, ktore poronily i tez nie musialy byc czyszczone. Wszystko zalezy, czy organizm sobie poradzi i sam usunie wszystkie pozostalosci.
              • wuika Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:29
                Nie jest konieczne, nie gadaj bzdur. Tydzień opóźnienia to ciąża jest na takim etapie, że jeśli się nie uda, organizm poradzi sobie z 'czyszczeniem' sam, co jest zresztą lepsze dla kobiety (szybciej dojdzie do siebie, nie zostaje w szpitalu, nie musi endometrium do siebie dochodzić przez kilka miesięcy). Na dodatek, przykro to mówić, ale poronienia na tym etapie zdarzają się często, najczęściej są nieuświadomione, co za tym idzie - nie czyszczone mechanicznie, a kobiety jakoś żyją i zachodzą w kolejne ciąże, więc jakoś to jest tak poukładane, że nie tylko zabieg ratuje przyszłe zdrowie kobiety.
                • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:36
                  Nie wiesz, że na forum to same specjalistki są? wink

                  Znawczynie nie wzięły zupełnie pod uwagę psychicznego aspektu sprawy. Edel podejrzewała u siebie i powoli się zaczęła do niej przyzwyczajać, a tu los sprawił jej brzydkiego psikusa, więc dziewczyna, jak widać, jest rozczarowana i to jest normalne zachowanie w tej sytuacji. Ale panie specjalistki już wiedzą lepiej, że to tylko okres się spóźnił, że na pewno nie było poronienia, bo MUSIAŁABY zostać w szpitalu na łyżeczkowaniu, a w ogóle to bajki opowiada, bo się kiedyś pochwaliła, ze zaczęła z chłopem być (no jakżesz to możliwe?! shock), a potem, mimo swoich dość kontrowersyjnych poglądów na temat aborcji, pochwaliła się (no jakże śmiała! O takich rzeczach się tylko rodzinę zawiadamia suspicious), że prawdopodobnie jest w ciąży. Nie, nie, nie! To musi telenowela być, takie rzeczy to tylko w erze, a świstak siedzi i zawija w sreberka.. I chamstwo wylewa się z każdej strony, byle więcej, byle mocniej! sciana uncertain
                  • morgen_stern Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:46
                    Przestań rozdzierać szaty. Skoro dziewczyna tak wszystko lubi na forum przeżywać i wszystkim ekscytować, to teraz powinna być uszczęśliwiona - jest w centrum uwagi! Zupełnie niezależnie od ilości uwag o wydźwięku negatywnym.
                    Ale jeśli masz ochotę, to egzaltuj się nadal, już nie przeszkadzam smile
                    • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:52
                      Egzaltujesz się i zupełnie nie rozumiem, dlaczego ją atakujesz? Naprawdę są takie momenty, że nawet tworowi internetowemu można, a nawet powinno się okazać odrobinę empatii, a dobijać, bo się okazja znalazła.
                    • wuika Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:57
                      Kurde, morgen, koniecznie chcesz jej dokopać? Kilka miesięcy też była historia, kiedy panna wpadła, nie chciała dziecka, potem się okazało, że ciąża się nie rozwija. Generalnie, to przecież ze szczęścia powinna fruwać pod sufitem, co nie? Pamiętam ilości jadu wylewany w tamtych wątkach, zamiast na spokojnie przejść nad tym małym dramatem, to trzeba dokopać, bo akurat komuś się noga powinęła, tak się ekscytował, tak nawypisywał, to ma za swoje. Jakie to - chciałam napisać, że polskie, ale napiszę, że buraczane. Co kto sobie pomyśli, to jego, ale nie kopie się leżącego, nawet, jeśli w naszej opinii, wyłożył się na własne życzenie.
                      I nie, nie pałam wielką sympatią do autorki wątku, ale temat znam osobiście i wiem, jak dobijają komentarze jak powyżej, że generalnie nie ma sprawy i dla samej autorki tak jest lepiej. Odpycha mnie na kilometry od osób, które najlepiej wiedzą, co dla kogo jest najlepsze - nawet, jeśli obiektywnie mają rację, a rzeczona osoba musi sama do tego dojść. Zaraz potem jest jeszcze 'a nie mówiłam', jak już 'ofiara' dojdzie do siebie i mamy zacne grono wszystkowiedzących, co to po pleckach poklepią leżącego, ale tak, żeby go jeszcze bardziej błotkiem umorusać.
                    • nabakier Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 15:01
                      Morgen, przeginasz. Czasem Cię głupio ponosi agresja.
                  • wuika Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:52
                    Wiesz, sama uważam za dosyć 'przesadną' reakcję wielkiego smutku po niespodziewanej i nie do końca chcianej ciąży. Ale za taką samą uważałam własną reakcję po poronieniu, mimo, że doskonale wiedziałam, że poronienie w 6 tygodniu to nie jest coś, co się da zatrzymać, na co się miało wpływ i czemu się dało zapobiec. Tak samo, jak wiedziałam, że zdarza się to częściej, niż się człowiekowi wydaje, tylko, że przecież mnie się nie przydarzy, prawda? To akurat na postrzeganie świata i całej sprawy w danym momencie nie ma wpływu. Zdroworozsądkowo edel nie ma za czym rozpaczać i w ogóle, niech się ogarnie, zaraz dojdzie do siebie i będzie dobrze. I sama to przyzna już za niedługo, za parę tygodni zapewne.
                    Ale w tym momencie nie racjonalność i nie zdrowy rozsądek nią mają we władaniu, więc mam nadzieję, że jeśli przeczyta, co napisałam, to nie weźmie tego do siebie jako próbę dyskredytowania jej obecnych emocji i uczuć, tylko pewną prawdę (niech będzie, że moją, bo zaraz się zleci tłum, co to miał inaczej i nawet im cień żalu nie przeszedł po głowie po poronieniu, bo to tylko zlepek, co to ma 0,1mm i w ogóle, o co kaman), która mówi, że ma prawo czuć się źle, nawet jeśli ciąża była przypadkowa i nie do końca chciana. Oraz, że to minie, zostawi jakiś tam zadzior (nie, żaden syndrom), myśl, która człowieka nie opuszcza, niby jest oczywista, ale do momentu, kiedy człowieka nie dotknie, najczęściej jest kwitowana, że zdarza się innym, a nie mnie, mianowicie, że ciąża nie równa się dziecko i że to dopiero początek drogi, często bardzo trudnej.
                  • estelka1 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:53
                    Rosa, naprawdę nie mam (czy ja, czy ze 2 inne forumki) prawa napisać, że nie wierzę w tę opowieść edelstein? Co w tym złego?
                    • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:56
                      Ależ macie i moje słowa nie tylko do was skierowane, ale i do innych, które z radością dołożyły swój kamyczek chamstwa, żeby pokazać, jakie to one bez grzechu są. I dodam jeszcze, że prawo mamy pisać wszyscy, ale są takie chwile, że lepiej się powstrzymać z komentarzem, zanim napisze się ten negatywny.
                    • nabakier Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 15:04
                      Ja w takim momencie bym się wstrzymała z ujawnianiem podejrzeń. Bo to za bolesna sprawa, i jeśli się pomyślisz, to naprawdę kogoś bardzo zranisz.
                  • fifiriffi Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 16:26
                    a ty się ju z tak nie podniecaj rosa....
                • caroninka Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 08:21
                  Nie pisalam nic o TYM etapie, a o samoistnym poronieniu, samym w sobie. Od osmego tc. poronienie uwaza sie za niecalkowite i szysci sie macice. Sama przez to przechodzilam, dwa razy, w mojej pracy takze czesto spotykalam sie z takimi przypadkami i organizm potrzebuje czasu do regeneracji po poronieniu, czy bylo czyszczenie czy nie.
              • pszczolaasia Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 19:13
                niekoniecznie. ja sie czyscilam samoistnie i to kilkakrotnie. lyzeczkowanie mialam raz.
                w sumie tak czytam ten wontal i jestem z letka przerazona i zniesmaczona.
                nie czytalam tego gdzie zalozycielka radzila komus zeby usunela (co to ma do rzeczy???) , nie czytalam gdzie pisala ze zaluje ze wpadla czy ze zaszla..niewazne. jakos tak mam niesmak po przeczytanie tego co ty niektore wypisujaindifferent
              • arwena_11 Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 19:45
                Nieprawda. Ja miałam samoistne poronienie w ok 8 tygodniu. Sprawdzane w szpitalu. Nie miałam żadnego mechanicznego czyszczenia. Teraz sie od tego odchodzi. Dostałam jakieś prochy, żeby przyspieszyć oczyszczanie. Jeżeli wtedy by coś zostało, to było by czyszczenie. Na szczęście samo się ładnie oczyściło, tylko trwało to ok 3 tygodni
              • barabasia2 Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 21:41

                > Po samoistnym poronieniu, konieczne jest czyszczenie, tzw. lyzeczkowanie. Zabie
                > g po wielkim glupim jasiu, koniecznosc pozostania na kilka godzin w szpitalu pr
                > zynajmniej. W Niemczech, raczej trzymaja do nastepnego dnia. Nawet przy regular
                > nych cyklach, zdarzaja sie opoznienia, szczegolnie w fazie stresu.
                nieprawda. W początkowych tygodniach ciąży organizm powinien oczyścić się sam. Należy to oczywiście sprawdzić na USG, ale nie ma potrzeby interwencji mechanicznej za każdym razem. Ja poroniłam na początku października 2010, organizm oczyszczał się sam przez ok 10 dni (miałam zalecone żelazo, bo mocno mnie położyło). Zaszłam w ciąże jakoś na początku listopada 2010, oczywiście wydawało mi się, że zaraz po poronieniu to owulacji nie będzie a była smile Zdziwiło mnie, że 2 miesiące po poronieniu wciąż nie dostałam okresu. Zagadkę wyjaśniło USG. Córka urodziła się w sierpniu 2011 (termin porodu ustalony był na podstawie USG w 8 tc). W rezultacie urodziłam sn córkę o wadze 5000 g i wzroście 58 cm.

                Autorce współczuje przeżycia i trzymam kciuki!
            • estelka1 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:12
              Jako położna (choć niepraktykująca) potwierdzam, że nie da się ocenić na oko, czy to 2-3 tygodniowa ciąża, czy okres. Na tym etapie poronienia są całkowite i nie wymagają interwencji zabiegowej.
              Co to ostatnich historii opisywanych przez edelstein, już się wypowiedziałam
          • maurra Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:06
            Jazda na pogotowie w środku nocy bo oto przyszła opóźniona o kilka dni miesiączka i to w dodatku raczej wyczekiwana...?
            No chyba że miało być tak właśnie melodramatycznie
            Bajeczka
          • 18_lipcowa1 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:26
            moofka napisała:

            > dramatyzujecie kobiety - rzekomej ciazy nawet test nie potwierdzil
            > a tydzien spoznienia to jakby norma jest

            o tymże pisałam
            ze po chole...re sie chwalic na forum w kurde 4 tyg ciazy?
    • kobieta306 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:35
      nie wiem czy dobrze pamiętam ale test miałaś negatywny, tak? Okres opóźniony może dostałaś i tyle?
      • kroliczyca80 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:47
        Ale ginekolog do którego pojechała z plamieniem chyba odróżniłby okres od samoistnego poronienia?
        Inna rzecz, ze pomimo dziwnego samopoczucia (wczesne, bo wczesne, ale to jednak obumarcie ciąży) to chyba tak jest dla Ciebie lepiej? Ja też pamiętam tamten wątek. Była mowa nawet o rozważaniu aborcji.
        • morgen_stern Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:11
          Cytat> Ale ginekolog do którego pojechała z plamieniem chyba odróżniłby okres od samoi
          > stnego poronienia?


          Tak, po dokładnym badaniu usg i POZYTYWNYM wyniku testu.
        • katia.seitz Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:15

          > Ale ginekolog do którego pojechała z plamieniem chyba odróżniłby okres od samoi
          > stnego poronienia?

          A niby w jaki sposób?
          Tak wczesne poronienie wygląda zasadniczo jak spóźniona miesiączka.
      • eliszka25 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:49
        a ja powiem tak: edelstein, na podstawie twoich wypowiedzi na forum raczej za toba nie przepadam, ALE jestem w stanie wyobrazic sobie, ze teraz czujesz sie do du.... czasem sie tak gada, ze a nieplanowana, lepiej zeby nie bylo, zeby sie "samo rozwiazalo" itd. tylko jak sie to sobie "wykracze", to pozostaje wlasnie takie uczucie "kaca" i myslisz po co ja glupia tak gadalam.

        nie znam cie, ale nie podzielam zdania forumek, ktore pisza "masz cos chciala", bo pewnie wlasnie masz takiego "kaca" i w zwiazku z tym bardzo ci wspolczuje, bo to nie jest fajne uczucie. no i dolaczam do tych, ktore uwazaja, ze to nie twoja wina. bo to nie jest twoja wina, tego nie mozna "wykrakac" itd. stalo sie i juz. czasem tak sie dzieje BEZ WYTLUMACZALNEJ PRZYCZYNY.
    • thorgalla Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 21:48
      Ale w końcu test był pozytywny?
      Bo jak nie to wcale ciąży nie było,owulacja się przesunęła i już.Kobiecy organizm to nie szwajcarski zegarek i może się coś przesunąć np.pod wpływem stresu,podróży,choroby itp.
      • kochamkoty.4 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:36
        Edel ty zawsze takie bajeczki musisz pisac ha ha ha
        Po pierwsze okres spoznil ci sie o tydzien a ty wielka afere robisz, po drugie usunac dziecko dla ciebie to nic , ciazy nie chcialas a teraz bedziesz udawac ze jest ci przykro.
        Juz to widze jak w nocy jechalas na pogotowie krzyczac poronilam a na pytanie lekarza kiedy byl termin miesiaczki odpowiedzialas tydzien temu. ha ha ha.
    • 18_lipcowa1 to samo mialam 25.03.12, 22:26
      miałam to samo
      w listopadzie 2009 zrobiłam 4 testy i jak nic ciąża
      potem krwawienie, wyjazd do szpitala , a tam z wielkimi oczami do mnie ''jaka ciaza?''
      sikałam z 5 razy do kubka a ciązy niet

      2 mies pózniej zaszłam w ciąze, ktorą donosiłam zdrowo
      czego i Tobie zycze

      tak to wlasnie jest z tym chwaleniem sie na forum, po co?
      bolące cycki, brak okresu i tempka pow 37 to jeszcze daleko daleko do różowego bobasa
      • kota_marcowa Re: to samo mialam 25.03.12, 23:25
        Lipcowa dobrze to napisałaś.
    • d.o.s.i.a Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:34
      Spozniony okres i taka afera? Jaja sobie robisz?
    • myelegans Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 22:37
      Autorko, ty na prawde masz tak wielka potrzebe ekshibicjonizmu? Caly swiat musi wiedziec o Twoim spoznionym okresie i krwawiewiu?

      Na przyszlosc oszczedz sobie i nie spowiadaj sie na forum z kazdego fizjologicznego zakretu, oszczedzisz sobie troche stresu. To nie tak, ze przychodzisz tutaj jak do sciany placzu, albo domu pelnego przyjaciol, ktorzy przytula. Znajdz sobie taki system wsparcia w realu, nie na wirtualnym, anonimowym forum.

      Wspolczuje i powodzenia w przyszlosci zycze. Nawet jak ta ciaza byla w Twojej glowie, to ja i w glowie stracilas, wiec bedziesz przechodzila etapy zaloby po niespelnionych nadziejach.
    • edelstein Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 23:23
      Nie wiem jak w Pl tu na IP przyjmuje rowniez ginekolog.Bylo USG i zrobiono test,byl pozytywny.Na oko nikt nic nie robil.Ginekolog stwierdzil,ze organizm sam sie oczysci i w tym stadium wiele kobiet nawet nie wie,ze poronily.
      Tyle stona techniczna,co do emocjonalnej,znajac specyfike forum przygotowalam sie na “sympatyczne“ wpisy.Obchodza mnie tyle co zeszloroczny snieg i nie powoduja bolu glowy.A innym dziewczynom dziekuje za cieple slowa.
      • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 25.03.12, 23:24
        I tak trzymaj!
      • paskudek1 Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 08:37
        i tak trzymać. Ja nie wierzę, że zachodzi się w ciążę tylko po ro żeby ją usunąć, jak Ci tu już wiele osób wmawiało. Bo się odważyłaś ZASUGEROWAĆ komuś ROZWAŻENIE ewentualności aborcji. Albo napisałaś, ze "ja bym tego dziecka nie urodziła". Teraz się kuruj, dojdź do siebie i myśl pozytywniesmile. I oby Ci się tak ułożyło jak będzie dla CIEBIE i Twojej rodzinki najlepiej.
      • morgen_stern Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 09:05
        Edel, może dzięki temu na przyszłość trzy razy się zastanowisz, zanim coś palniesz na forum. Tego ci życzę.
        • nabakier Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 15:09
          Ale Ty też się zastanowisz nad sobą?
          • morgen_stern Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 15:14
            Coś się tak do mnie przyczepiła? Ja nie pisałam dziewczynie - która o to zresztą nie pytała - żeby lepiej usunęła ciążę. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.
            • nabakier Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 16:16
              Ty też siejesz, nie widzisz?
              • morgen_stern Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 16:25
                Nie, nie widzę.
                Zadowolona? Czy na to też znajdziesz odpowiedź?
                • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 16:46
                  Morgen, co się z tobą dzieje, dziewczyno?
                  Zawsze w moich oczach byłaś tą mądrą postępową kobietą, która tylko imponować może opanowaniem i poziomem wypowiedzi. A ostatni wyłazi z ciebie druga lipcowa normalnie sad
                  • morgen_stern Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 21:15
                    Niezmiernie zabawne, że właśnie TY to piszesz. Jak weszłaś ostatnio w spór z lipcową, to moderacja cięła jak szalona, takie dresiarskie dno osiągnęłyście. Z pokora przyjmę krytykę niejednej mądrej forumowiczki, ale od ciebie... wybacz.
                    • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 21:25
                      Ależ nie przejmuj się w ogóle. Sama rozpoczęłaś konflikt, liżąc przy okazji tamtym trollom tyłki. Widać, jak zmienił się twój kręgosłup moralny, co mnie zresztą nie dziwi - szczególnie w twojej sytuacji. I bez złośliwości to piszę, po prostu mi cię żal zwyczajnie, choć w sumie nie. Osiągnęłaś poziom lipcowej niejednokrotnie i obyś choć na tym poziomie pozostała, choć wątpię. Te schody zawsze w dół prowadzą. A na twoje chamstwo wobec Edel nie tylko ja zwróciłam uwagę, takżętego suspicious
                      • morgen_stern Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 21:28
                        oj rosa rosa, daruj sobie te kręgosłupy moralne, bo mnie ubawiłaś na wieczór smile myślałam, że masz trochę więcej oleju w głowie, ale widzę, że słusznie się z ciebie nabijają.
                        • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 21:30
                          A ty pierwsza w szeregu, więc o co kaman?
                        • rosapulchra-0 Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 21:33
                          Przed kim chciałaś tak zabłysnąć pisząc, że edel bajki pisze na forum? Nieprawdopodobne na dodatek? Bo poznała faceta, bo zaszła z nim w ciążę? Bo poroniła? To cię tak ubawiło/zniesmaczyło/spowodowało twoją niewiarę? To był popis czego? I przed kim?
    • bea.bea Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 07:51
      bardzo ci współczuję sad
    • zebra12 Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 08:38
      To była ciąża czy okres się spóźnił zwyczajnie? Mnie się ostatnio spóźnił 11 czy 12 dni. Tak bywa.
      A poronienia przeszłam dwa - w 11 tygodniu. Na USG widziałam już r aczki i nożki. Serce przestało bić. Prawdopodobnie jakaś wada była.
    • mamanatalki2 Współczuję! 26.03.12, 09:39
      Trzymaj się dziewczyno... Z czasem poczujesz się lepiej. Bardzo Ci tego życzę.

      Dziewczyny! Nie kopie się leżącego...

      To zawsze boli, nawet jeśli to wczesna ciąża. Wiele dziewczyn to przechodzi. Witam w klubie.
    • sarling Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 10:23
      Eh, kobiety... Takie jesteśmy nieobliczalne. Wiem, bo sama mam tak samo.
      Obawy o niechcianą ciążę - nerwy, rozpacz, popadanie w coraz większą paranoję.
      Starata ewentualnej (niechcianej) ciąży - nerwy, rozpacz, obwinianie siebie.
      Znam, znam to.
      Każda opcja może boleć, więc rozumiem i pocieszam.
      Nie mam prawa, by, jako wirtualna koleżanka oceniać prawdziwość tego co piszą inne wirtualne koleżanki, więc zakłądam, że to prawda i współczuję.
      Jedyne co mnie zadziwia to opowiadanie ze szczegółami takich historii na otwartym forum, no ale ludzie różnią się poziomem otwartości.
      P.S. ten wątek jak żywo przypomina wątki "madziowe" tongue_out
      • pysiaczek1234 Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 14:52
        Ciekawa jestem co byście myślały/albo myślałyście jak same byście zaszły w ciąże w najmniej odpowiednim momencie. Też pewnie przyszły co niektórym takie myśli, że to nie czas , że lepiej by było później. A gdy już wszystko jest pewne, mija czas człowiek oswaja się z myślą i jakoś ogarnia życie. I pewnie edel by się przyzwyczaiła do tej myśli, napisała na początku to co czuła w nowej sytuacji, to był moment.
        Teraz pewnie żałuje. I ja jestem w stanie uwierzyć w ciąże i wierze w nią. U mnie test tez nic nie wykazał, a wiedziałam , że w ciąży jestem , dwa tygodnie po już na teście się pojawiło. Zaszłam w ciąże wtedy kiedy mi się to wydawało, nie było innej możliwości tylko test nie wykazał wczesnej ciąży.
        Każda strata, poronienie niesie za sobą ból, poczucie porażki, że zawiodłam, mimo tego czy ciąża była chciana czy nie.
        Dlatego zamiast oceniać to lepiej przemilczeć albo okazać współczucie, nigdy nie wiemy co nam pisane i kiedyś możecie odszczekać te słowa , które tu zostały napisane przez osoby mało wrażliwe.
        • kajmanik Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 14:58
          wspólczuję. ja - na swój własny uzytek znalazłam sobie bardzo dobre i ( stwierdzam z perspektywy czasu) skutecznie uspokajającą tezę ze prawdopodobnie dziecko było chore i dobrze się stało ze poroniłam. moze trochę hardcore ale dla mnie to było bardzo pocieszające.
    • pszczolaasia Re: Juz po wszystkim 26.03.12, 15:07
      wspolczuje n/t
Inne wątki na temat:
Pełna wersja