Grycanki u Wojewodzkiego

27.03.12, 23:20
no nie wytrzymam i sie wypowiem...
po pierwsze- rozczarowal mnie sam Kuba, bo promuje kogos znanego, z tego, ze jest znany. szkoda, bo lube jego program...
po drugie- wreszcie na wlasne oczy przekonalam sie o co ten szum. panie sa strasznie zarozumale i na sile gwiazdorza. nie chodzi o ich tusze, ale sposob bycia...straszne! Wojewodzki robil sobie z nich jaja, a one cale zachwycone, ze sa w tv i daja sie podpuszczac. szesnastolatka, wygladajaca na dwa razy tyle. druga koooocha tanczyc, tylko co z tego? i jeszcze mamusia, chwalaca sie z wyzszoscia, ze ja stac na zjedzenie osiedla... zenada. dorobkiewiczowie, ktorzy chca gwiazdorzyc, nie majac zadnego talentu. i juz wiem, czemu ich tak nie znosza. same sobie zasluzyly...
    • sylki Re: Grycanki u Wojewodzkiego 27.03.12, 23:46
      ee tam, mnie rozbawiło, gdy 16-latka matce i siostrze przytakiwała , że jedzenie jest jak sex czy coś w tym stylu big_grin
      Może i pierwszy sex ma za sobą, ale ta mina jak u doświadczonej kobiety mnie rozbawiła big_grin
    • ira_07 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 27.03.12, 23:46
      Żenada. One są... głupiutkie po prostu. Mnie irytowało lansowanie ich jako kolejnych "znanych z tego, że są znane". Bo ani żadnych osiągnięć nie mają, ani nic do powiedzenia. A dziś się utwierdziłam w tym przekonaniu.

      "Mam osobowość, skoro ludzie mnie tak komentują" - no wyżyny logiki. Tak komentują, bo mają dość miernot w TV.

      Te gadki o seksie do 16-latki, czy wybrałaby udziec barani czy faceta.

      Najbardziej irytowała mnie blondyna, o ile matka zachowywała się w miarę naturalnie, tak ta córeczka na siłę chciała być "fajna".
      • hiacynta333 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 00:30
        Tam powinien wkroczyć sąd rodzinny, kurator. Przecież to jest deprawowanie nieletniej. Mama z Weroniką mogła się tam pokazać, ale Wiktoria lat 15-16 (tego do końca nie wiadomo ) powinna zostać w domu.
        • ira_07 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 00:52
          Od 15 roku życia można w Pl uprawiać seks (a raczej z osobą od 15 roku życia), więc żadne deprawowanie. To co się działo nie było nielegalne. Było niesmaczne.
    • kropkaa Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 00:24
      Nie ogladałam, ale jedna rzecz mnie zastanawia - czy te nastoletnie celebrytki nie powinny chodzić do szkoły, zamiast do gazet i tv?
      • sylki Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 01:00
        Pewnie jakoś się tam uczą, prywatna szkoła, może nauczyciel wink
        dietetyka tylko brak tongue_out
        • kropkaa Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 01:17
          I rozumku...
          Matko, zaraz nas słynna i znana kancelaria pozwie.
          • sylki Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 09:33
            O cholerka i co teraz suspicious
            Trzeba będzie przepraszać tak jak jedna forumka pana Zawitkowskiego...big_grin
            • mancipi Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 12:05
              gorzej sylki, gorzej-jeszcze stokka przyjdzie ci sprzedać na odszkodowanie big_grin
              • sylki Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 12:37
                haha, noo, a rachunek za niego jest na mnie, chyba przepisze na meża big_grin
                • mancipi Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 13:07
                  sylki napisała:
                  > haha, noo, a rachunek za niego jest na mnie, chyba przepisze na meża big_grin
                  no sorry, ale jak teraz ten zamiar ogłosiłaś na publicznym forum, to już się nie da-każdy sąd uzna, że działasz z pokrzywdzeniem wierzyciela i się majątku pozbywasz suspicious pomyśl o pozytywach-może dziadek grycan postanowi pinkowe lody wydać, co by się ładnie kolorystycznie komponowały big_grin
                  • sylki Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 13:08
                    hahahahaha
                    i co ja biedna teraz pocznę suspicious
                    • kropkaa Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 15:28
                      Uff, dobrze, że nie mam stokka, a jedynie stare gratywink Co niniejszym oświadczam!
                      • sylki Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 16:54
                        big_grin
                        a ja mam plan awaryjny w razie co suspicious
    • sadosia75 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 00:29
      A ja sobie dziś w brodę plułam, że wojewódzkiego przegapiłam. nie wiedziałąm kto gościem ale obejrzeć chciałam a tu proszę.
      dobrze się stało, ze nie oglądałam smile
      • mamaivcia Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 10:14
        niczego nie straciłaś ;P
        jak zwykle za dużo gadał (po co on tych gości zaprasza???)
        • sadosia75 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 20:07
          A no masz rację. nic nie straciłam. z ciekawości weszłam w zalinkowany odcinek obejrzałam do 8 minuty i zwątpiłam.
          Gdyby kobita powiedziała ok lubimy jeść, mamy nadwagę i co z tego to by było ok. ale nie ona dorabia do tego ideologię. te na diecie wiecznie nieszczęśliwe. no nie wiem może ktoś się czuje szęśliwszy jedząc kolejny kawałek ciasta czy baraniny tam wspomnianej.. może się nie znam ale wg. mnie jak ktoś lubi jeść to po prostu lubi jeść.
          ta dziewczyneczka o blond włosach no po prostu porażka. ile ona ma lat? z miną znawczyni odpowiada no tak jedzenie jest jak seks. oh rili? jakieś doświadczenia? bo ja na ten przykład nie mogę powiedzieć jak się ktoś czuje na haju bo nigdy nie byłam. no ale ja to ja. nie mam w zwyczaju mówić o czymś na czym się nie znam albo czego nigdy nie doświadczyłam.
          z kolei mamusia całego klanu jest ładną kobietką z cudownymi włosami ale włosami to raczej nie nadrobi lekkiej głupoty którą tam pokazały. reszty nie oglądałam. bałam się...
    • minerallna Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 00:45
      Aaa, przelaczalam kanaly i na chwile zatrzymalam sie na tym programie. I znow to samo! Jakims tam cudem dzieci wygladaja gorzej niz ich matka. Te corki sa no coz, wygladaja jak mocno zapuszczone kobiety z lekka 30-40 lat.
      Matka uroda bije je na glowe.
    • volta2 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 08:35
      nie mieszkam ostatnio w pl, ale z forum i innych doniesień o grycankach już słyszałam(jeszcze nie widziałam w akcji)

      no wszystko im chyba można zarzucić, ale kurcze, nie to, że to dorobkiewicze.

      albo ktoś nie rozumie znaczenia tego słowa, albo jest tak zawistny, że nie chce przyjąć do wiadomości, że to rodzina z długimi tradycjami w prowadzeniu rodzinnego biznesu. słowo klucz- długa tradycja.


      no chyba, że ktoś o grycankach usłyszał wtedy, gdy zobaczył dopiero te panie.

      zjawisko ciekawe, mam wrażenie, że ktoś się nimi od pr zajął, ciekawam tylko czy na osobiste zaproszenie tych pań, czy też zostały przez kogoś do tego namówione/zaproszone i w to brną.

      a z off topu, cieszy mnie to, że jeszcze dla osób z takimi gabarytami jest miejsce w kolorowej prasie. z tego co słychać panie za mądre nie są, i to szkoda, bo zjadą na pozycję "głupich grubasek", mogą się stać pośmiewiskiem o ile już nie są. a mogłyby być niezłą przeciwwagą dla wysuszonych i rozanoretyzowanych celebrytek.

      • mgla_jedwabna Re: Grycanki u Wojewodzkiego 12.04.12, 10:03
        No proszę, zjawisko "teść dorobił się na lodach, a synowa i wnuczki się lansują" to dorobkiewiczostwo w czystej postaci.

        Długa tradycja w prowadzeniu biznesu to jednak jest trochę co innego. Takie tradycje mają np. firmy z wyrobioną marką i pieniędzmi od pięciu-sześciu pokoleń. Zwykle oznacza to także dostęp do wysokiej kultury i korzystanie z niej także przez kilka pokoleń. Biblioteka po pradziadku, fortepian prababci, kolejne pokolenia kończące elitarne szkoły, budujące związki ze sztuką np. poprzez sponsorowanie artystów.

        Natomiast tu mamy taką historyjkę: ojciec Z. Grycana miał lodziarnię, jego syn założył i rozkręcił "Zieloną Budkę", synowa prowadzi cukiernię i lansuje się, bo ma kasę.

        Typową cechą dorobkiewiczostwa jest m.in. obnoszenie się z bogactwem i postawa "mam forsę, więc nie muszę być mądry, ładny ani pracowity", takie odcinanie kuponów. Natomiast w rodzinach z tradycjami będzie to raczej poczucie zobowiązania, by dorównać poprzednim pokoleniom - wykształceniem, kulturą osobistą, chociażby pracowitością i dalszym rozwojem rodzinnego biznesu. Żeby nie zmarnować dorobku przodków i jeszcze zostawić coś po sobie.

        Którą z tych dwu postaw dostrzegasz u Grycanek?

    • lelija05 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 08:57
      Jako, że rzadko oglądam tv, dopiero wczoraj, po raz pierwszy zobaczyłam te panie "na żywo".
      Czy pani matka była na rauszu, czy po prostu tak wygląda?
      Reszty nie skomentuje, bo słów mi brak. Wytrzymałam 5 min.
    • nangaparbat3 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 09:08
      Trudno sie nie zgodzić, że niesmaczne.
      Natomiast bez sensu jest nazywanie Grycanow dorobkiewiczami - akurat ta rodzina dorobila sie o wiele wcześniej niz znakomita większość zamożnych Polaków. No i nie pojmuje irytowania się, że zaprasza sie do tv kogoś, kto nie ma nic ważnego do powiedzenia - 90% tzw. celebrytów nie ma nic do powiedzenia. A te panie właśnie jako "celebrytki" świetnie sobie radzą - popatrzecie, jak ich pełno wszedzie.
      • madi138 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 11:14
        > Natomiast bez sensu jest nazywanie Grycanow dorobkiewiczami...
        ale pani Grycan, ktora sie tak ostatnio radosnie lansuje w mediach, weszla do tej rodziny- jest synowa TEGO Grycana. i zachowuje sie, jak klasyczny dorobkiewicz- kasa i pozycja uderzyly jej do glowy i czuje sie lepsza od innych, choc nie ma do tego podstaw. co gorsza, tego samego uczy swoje corki... gdyby te panie chcialy zaistniec na bazie swojego talentu, wyksztalcenia, czy osiagniec (jak np. wspomniana w programie M.Gessler) nie byloby to tak razace i nie budziloby takiej niecheci. a tu co? panie zaczynaja kariere od d...y strony. chcemy miec swoj program, bo tak, bo jestesmy takie fajne i nasz dziadek jest bogaty. zgroza...
        i jeszcze jedno- ktora matka siedzialby spokojnie, gdyby dojrzaly mezczyzna wulgarnie komentowal wyglad jej NASTOLETNIEJ corki? a pani Grycan co? cala szczesliwa i smieje sie w glos, bo to Kuba W....to swiadczy o tej pani i jej aspiracjach...
      • ira_07 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 16:11
        No i
        > nie pojmuje irytowania się, że zaprasza sie do tv kogoś, kto nie ma nic ważneg
        > o do powiedzenia - 90% tzw. celebrytów nie ma nic do powiedzenia.

        No i w tym problembig_grin Mnie to irytuje, właśnie ci wszyscy celebryci, ludzie znani z tego, że gdzieś się pokazali, wepchali. Bez talentu, bez osobowości, po prostu lansowani przez telewizje śniadaniowe i serwisy plotkarskie. A mało w Polsce różnej maści młodych i starych ludzi o ciekawym hobby, mających coś do powiedzenia, mających talent a nie chcących robić z siebie cyrkową małpkę?

        Weźmy takiego Artura Górskiego: facet z osobowością, humorem i talentem, który coś robił zanim stał się popularny. Dorota Wellman, która tak fajnie opowiada o książkach. Czy tv nie mogłaby się skupić na takich osobach? A nie na jakichś Grycankach, które są. I tyle. Bo ani niczego ciekawego nie robią, ani oryginalnego pomysłu na siebie nie mają. Ach, pani mama chce mieć program w tv.
        • nangaparbat3 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 19:49
          Mnie się zdaje, że istotą powodzenia Grycanek jest ich tusza - są tak otyłe, że mało kto patrząc na nie nie może sobie powiedzieć: Przy niej to ja jestem Wenus z Milo. Od razu przyjemniej. I tak naprawde stąd ich popularność - popatrz, ile tu wątków na ich temat.
        • nangaparbat3 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 19:51
          Piszesz o robieniu z siebie "cyrkowej małpy" - a Zygmunt Kałuzyński mawiał o sobie "małpa telewizyjna". Oj, chciałabym teraz takiej małpy posłuchać. Ale jeśli Kałuzyński był małpą, to kim są dzisiejsi celebryci???????
    • feel_good_inc Aż się przemogłem, żeby obejrzeć 28.03.12, 09:15
      i w końcu zobaczyć, kto to są te Grycanki.
      No i są bogate, otyłe baby bez krzty polotu. Przygotujcie się na ich autorski program w TVN za kilka miesięcy.

      Aż dziwne, że nikt nie wspomina o występującym w tym samym programie pierwszym pisarzu RP, który poza pochwaleniem się wynikiem IQ w Mensie i pocieraniem łapek nie był w stanie odpowiedzieć na jedno choć pytanie prowadzącego.
      • morgen_stern Re: Aż się przemogłem, żeby obejrzeć 28.03.12, 09:21
        A jaki to był pisarz?
        • nangaparbat3 Re: Aż się przemogłem, żeby obejrzeć 28.03.12, 09:33
          Nnnnooo, "pierwszy pisarz RP" big_grin big_grin big_grin

          (ten od samotności w sieci, Wiśniewski czy Wasniewski)
          • hawa.etc Re: Aż się przemogłem, żeby obejrzeć 28.03.12, 09:39
            Nie cierpię tego kaszaniarza. Nie mogę rozgryźć, dlaczego te jego łzawe, tendencyjne książczyny tak świetnie się sprzedają.
          • totorotot Re: Aż się przemogłem, żeby obejrzeć 28.03.12, 09:48
            nangaparbat3 napisała:

            > Nnnnooo, "pierwszy pisarz RP" big_grin big_grin big_grin
            >
            > (ten od samotności w sieci, Wiśniewski czy Wasniewski)

            Nanga, Ty świnio, popłakałam się ;DDDDDD
            • morgen_stern Re: Aż się przemogłem, żeby obejrzeć 28.03.12, 10:15
              O rany, ja o jakimś Głowackim pomyślałam, a tu ten grafoman Wiśniewski wink zlitujcie się smile
              • feel_good_inc Re: Aż się przemogłem, żeby obejrzeć 28.03.12, 10:26
                morgen_stern napisała:
                > O rany, ja o jakimś Głowackim pomyślałam, a tu ten grafoman Wiśniewski wink zlitu
                > jcie się smile

                Nie ten dobry co dobrze pisze, tylko ten co dobrze się sprzedaje.
                A Wiśniewskiego to chyba niedługo będą za darmo do skrzynek pocztowych wrzucać, ale woluminu mu nie można odmówić.
          • myga Re: Aż się przemogłem, żeby obejrzeć 28.03.12, 12:51
            Blagam cie, tego syfu nie da sie ani czytac ani ogladac ......
    • marghe_72 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 10:10
      madi138 napisała:

      > no nie wytrzymam i sie wypowiem...
      > po pierwsze- rozczarowal mnie sam Kuba, bo promuje kogos znanego, z tego, ze je
      > st znany. szkoda, bo lube jego program...

      Przecież to naturalne. Kuba zazwyczaj zaprasza gości, którzy albo będą prowadzić program w TVN, albo grają w serialu na TVN, albo napisali książkę o TVN wink
      Prawa rynku się kłaniają
      Dlatego ja go już nie oglądam..
      • jak_matrioszka Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 10:42
        To pani i panny Grycan beda naprawde prowadzic program w TVN? Ja myslalam ze kilka postow temu to byl zart.
        A wiadomo juz kiedy to bedzie? Bo za kilka miesiecy to ja moze bede miec dostep do TVN i tez je chce zobaczyc.
      • myga Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 12:54
        Kuba zazwyczaj zaprasza gości, którzy albo będą prowadzić program w TVN, albo grają w serialu na TVN, albo napisali książkę o TVN wink
        > Prawa rynku się kłaniają
        --------
        Albo slono zaplacili TVN-ovi, pewnie potraktowano to jako czas reklamowy w porze najwiekszej ogladalnosci. A co, stac ich na lansowanie sie, ostatecznie....
    • kosheen4 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 10:57
      tu jest odcinek: tvnplayer.pl/programy-online/kuba-wojewodzki-odcinki,455/odcinek-170,janusz-l-wisniewski-i-rodzina-grycanek,S00E170,10645.html

      Ależ je przerobił - zgodnie z jedną definicją dyplomacji (Co to jest dyplomacja? To powiedzieć komuś w taki sposób spier*****, żeby poczuł podniecenie na samą myśl o zbliżającej się podróży…wink
      Podoba mi się ta blondynka, ma jakiegoś bigla w sobie, tylko zamiast się zapierać że grube jest piękne, to jako tancerka powinna imo zrzucić to i tamto z pożytkiem dla stawów.
      Matki i brunetki nie kupuję.
      • kropkaa Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 01:01
        Oglądam i oczom nie wierzę. Marta spoko, ale blondynie oczu nie widać!
    • aandzia43 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 11:05
      Bleee.... Żenująca nijakość i pospolitość gości plus wlizidupstwo prowadzącego. Gdybym jeszcze miała jakieś wątpliwości co do swoich wcześniejszych spostrzeżeń na temat Grycanek, to ich wystąpienie u Wojewódzkiego pozbawiłoby mnie ich bezpowrotnie. Wojewódzki robił, co mógł, by pospolite i nijakie babska wypadły chociaż znośnie. Taką ma robotę, chłopina, i trzeba przyznać, że dobrze ją wykonuje ;-P
      • kosheen4 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 11:55
        aandzia43 napisała:

        > Bleee.... Żenująca nijakość i pospolitość gości plus wlizidupstwo prowadzącego.

        andzia, ja odebrałam to zupełnie inaczej. obszydził je z każdej strony - akurat oglądałam przy śniadaniu, mleko mi nosem poszło, jak mówił o piesku cziłała smile
        • aneta-skarpeta Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 12:45
          wojewodzki zrobil z nich takie radosne, słodkie prosiaczki, które się rechotaja rubasznie, że sie usmarowały tłuszczem przy korycie.
          Ja zazdroszczę dystansu etc, ale nie było w tej rozmowie nic ciekawego, a pytanie 19latki czy wybiera w lozku udziec czy golego chlopa, a ona jak radosnie odpowiada udziec i chlopa powoduje jakis niesmak

          mam wrażenie, że one zbytnio nadrabiają miną- troszke sztucznie wyszło, , jednoczesnie wojewodzki za grosz nie miał ochoty z nimi o czymśkolwiek porozmawiac wiec było mdło i na siłę
          • kosheen4 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 14:46
            aneta-skarpeta napisała:

            > Ja zazdroszczę dystansu

            ja się dziwię temu dystansowi
            facet naigrywał się z ich wyglądu, parcia na szkło, można powiedzieć że obnażył szczupłość atutów (heh) jakie panie G. mają do zaoferowania widzowi, a one nic, dobra mina do złej gry, na ich miejscu wyszłabym ze studia, pozostawiając Powiatowego ze szklanką wody w d..., tą samą, przez którą obawiał się zarazić tuszą.

            Powiatowy pluł im w twarz a one mówiły że deszcz pada, nie rozumiem takiej filozofii autopromocji.
          • aandzia43 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 18:37
            jedno
            > czesnie wojewodzki za grosz nie miał ochoty z nimi o czymśkolwiek porozmawiac w
            > iec było mdło i na siłę

            Gdyby było o czym z nimi porozmawiać, to by to zrobił. Odnoszę wrażenie, że panie G. pokazały światu już wszystko, co mogły najlepszego i dalej lepiej nie drążyć..
        • aandzia43 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 18:34
          > andzia, ja odebrałam to zupełnie inaczej. obszydził je z każdej strony - akura,
          > t oglądałam przy śniadaniu, mleko mi nosem poszło, jak mówił o piesku cziłała :
          > )

          Ponieważ Wojewódzki potrafi obszydzić tak, że naprawdę w pięty idzie, jego wtorkowe zachowanie traktuję jak staroświeckie danse reweranse smile Starał się chłop i mu wyszło. A te subtelności.... No cóż, panie G. nie zauważyły, a nawet jeśli zauważyły, to nie przeszkadza im to szczególnie. W programie się pojawiły i nie zostały żywcem pożarte? Pojawiły i pożarte nie zostały. I o to im chodziło.
    • 18_lipcowa1 no i potwierdza sie to co mowilam 28.03.12, 14:58
      ze grubosc nie jest sexy
      ta blondynka wygląda po prostu okropnie
      jak ktokolwiek ją zechece to na pewno nie dla wyglądu

      dwie inne w miare odchudzone
      dobrze ubrane maskujace swoja otyłosc
      • feel_good_inc Re: no i potwierdza sie to co mowilam 28.03.12, 15:18
        18_lipcowa1 napisała:
        > ze grubosc nie jest sexy

        Sexy są duże piersi i okrągłe biodra, a nie kształt piłki.
        • lucysienna Re: no i potwierdza sie to co mowilam 28.03.12, 18:25
          programu nie widziałam ale oglądam zdjęcia
          teleshow.pl/gid,14366956,img,14367011,kat,1024837,title,Kuba-Wojewodzki-Show-Grycanki-odwiedzily-program-Wojewodzkiego-Kuba-Wojewodzki-i-Weronika-Grycan,galeria.html
          i nie mogę zrozumieć jak moża tak skrzywdzić własne dzieci, dopuścić do takiej otyłości. Za co ci rodzice im to robią?
      • hiacynta333 Re: no i potwierdza sie to co mowilam 28.03.12, 18:26
        Lipcowa, zdziwiłabyś się, ale są mężczyźni co gustują w takich kobietach .
        • ala_bama1 Re: no i potwierdza sie to co mowilam 28.03.12, 18:40
          I to nieszczęsne dorabianie ideologi do otyłości " że grube to szczęśliwe, a te szczuple wiecznie nerwowe i nieszczęśliwe bo ciągle na diecie" - żałosne przyznam. Nie wierze że którakolwiek kobieta byłaby szczęśliwa z taką nadwagą. Wygląd w wieku nastoletnim to rzecz ogromnie ważna i żadna mi nie wmówi że grube jest piękne (zwłaszcza patrząc na blondynkę) Zdaje sobie sprawę to że postawa obronna, szkoda tylko że dziewczyny plotą dyrdymały w które same nie wierzą zamiast coś zrobić z tuszą i wziąć się za siebie
          • langolier_maximus Re: no i potwierdza sie to co mowilam 29.03.12, 09:21
            Dokladnie..ta blondyna jest tak zapasiona ze dwie poziostale wyglkadaja przy niej jak szczuple ;-DDD.Nie dociagnie do 40-stki jak dalej bedzie tak sie ehemm..uszczesliwiac zarciem
            • yenna_m Re: no i potwierdza sie to co mowilam 29.03.12, 11:28
              dociągnie, dociągnie, się nie martw

              generalnie zarty z dziewczynki, nawet grubej, uwazam za mocno niesmaczne
              zwlaszcza, gdy sa w wykonaniu osoby doroslej (a wiec dojrzalszej)

              dziwi mnie jechanie po dziewczynach, ze puste, z rownoczesnym wskazaniem powodu tej pustoty i uwierania czyli przede wszystkim otylosci - jakos tez pustotą zalatuje wink

              ale moze sie nie znam wink
              • langolier_maximus Re: no i potwierdza sie to co mowilam 29.03.12, 12:27
                Oj tam oj tam, kto sie pcha na afisz musi sie liczyc ze nie zawsze bedzie wersal wink.
                "Stara" Grycanowa jest dojrzalsza niz ja a pitoli ze rozmiar 34 nie jest seksi wiec to dziala w obie strony
                • yenna_m Re: no i potwierdza sie to co mowilam 29.03.12, 20:54
                  może dla niej nie jest?
        • marzeka1 Re: no i potwierdza sie to co mowilam 28.03.12, 18:41
          Tak, gustują, np. pan Grycan o prześno-buraczanym obliczu; w takich facetach z kolei ja nie gustuję.
          • hiacynta333 Re: no i potwierdza sie to co mowilam 28.03.12, 18:49
            marzeka1 napisała:

            > Tak, gustują, np. pan Grycan o prześno-buraczanym obliczu; w takich facetach z
            > kolei ja nie gustuję.

            Ja odniosłam się do postu lipcowej, która zasugerowała, że tylko ktoś za kasę zainteresuje sie tymi dziewczynami, a to nie prawda. Są faceci, którym takie laski się podobają. I nie koniecznie o aparycji buraka.
            • marzeka1 Re: no i potwierdza sie to co mowilam 28.03.12, 18:52
              hiacynta333 napisała:


              > Ja odniosłam się do postu lipcowej, która zasugerowała, że tylko ktoś za kasę z
              > ainteresuje sie tymi dziewczynami, a to nie prawda. Są faceci, którym takie las
              > ki się podobają. I nie koniecznie o aparycji buraka.

              - cóż, akurat gdy widziałam takie pary, to facet miał aparycję buraka z kasą+ tłusta kobieta, która chciała pokazać "a mnie stać".
              • princy-mincy Re: no i potwierdza sie to co mowilam 29.03.12, 11:51
                a Kammel i Niezgoda?
                • aniorek Re: no i potwierdza sie to co mowilam 29.03.12, 22:26
                  princy-mincy napisała:

                  > a Kammel i Niezgoda?

                  chyba zartujesz, wszyscy wiedza, ze Kammel jest gejem, tylko z jakiegos powodu nie chce wyjsc z szafy.
          • franczii Re: no i potwierdza sie to co mowilam 29.03.12, 07:56
            Tak, gustują, np. pan Grycan o prześno-buraczanym obliczu; w takich facetach z
            > kolei ja nie gustuję.

            Ta, gustuje. Ale jak sie da to Dode obmacuje.
        • 18_lipcowa1 Re: no i potwierdza sie to co mowilam 28.03.12, 19:15
          hiacynta333 napisała:

          > Lipcowa, zdziwiłabyś się, ale są mężczyźni co gustują w takich kobietach .



          chyba zboki
          • asocial Re: no i potwierdza sie to co mowilam 29.03.12, 00:08
            lipcowa jak zwykle popisala sie elokwencja...

            akurat ten argument (ze sa mezczyzni, ktorzy gustuja) mnie zupelnie wisi i nic w moim zyciu nie zmienia. Podobnie jak sa kobiety, ktore zakochuja sie w seryjnym mordercach, ).

            Ja im zycze wszystkiego co najlepsze, fajnie, jesli znajda sobie partnera, ktory je bedzie kochal, super,kazdy ma prawo byc szczesliwy. Niech sobie beda grube do konca zycia, ale nie powinny propagowac otylosci, bo to jest choroba.

            Przyklad moze drastyczny, ale konkretny, w TV jakos nie widac ludzi, ktorzy propaguja przygodny seks bez gumki, bojest niebezpieczny, tak? Nie ma juz reklam papierosow, prawda? W serialach juz prawie zaden bohater nie pali, a jesli pali to wlasnie przestaje,albo jest czarnym charakterem...
            Sa dowody na to, ze otylosc (otylosc do odpowiednie slowo w przypadku blondyny) szkodzi zdrowiu. Wiec tym bardziej nielogiczne jest, ze wysluchujemy potem jakie to bycie grubym jest cool. Na pewno nie bedzie cool za kilka lat, mam otyla 40letnia kolezanke, ktora ma problemy z podstawowymi czynnosciami, nad ktorymi normalny czlowiek nawet sie nie zastanawia. i to jest dopiero tragedia.

            18_lipcowa1 napisała:

            > hiacynta333 napisała:
            >
            > > Lipcowa, zdziwiłabyś się, ale są mężczyźni co gustują w takich kobietach
            > .
            >
            >
            >
            > chyba zboki
            • kosheen4 Re: no i potwierdza sie to co mowilam 29.03.12, 11:23
              asocial napisała:

              > lipcowa jak zwykle popisala sie elokwencja...

              lipcowa jaka jest każdy widzi, zbiór walet i zad, i świeżutki nieużywany umysł, ALE
              kiedy patrzyłam na blond-grycankę, z jednej strony wydawała mi się najbardziej przystępna i chyba jako jedyna mówiła coś od siebie, a z drugiej strony - bolały mnie moje własne stawy, kiedy na nią patrzyłam. imo powinna natychmiast zejść z wagi i ratować zdrowie, kolana, kręgosłup, serce...
    • iceland.3 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 19:33
      Młode dziewczynkismile dajcie spokoj nie beda sie wypowiadac i miec zartow dojrzalych ludzismile. Fajna rodzina. Mama skrepowana trochę i tyle. Na pewno nie sa dorobkiewiczami firma Grycan ma dlugoletnią tradycję. Chcą mieć swoje 5minut niech mają. Mnie sie wydaja sympatyczne.
      • yenna_m Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 01:12
        na mnie też zrobily calkiem fajne wrazenie
        widac, ze sie ze soba dobrze czują, ze sa radosne

        a czepianie sie wyglądu... coz, ludzie lubia oceniac innych po pozorach wink
        • langolier_maximus Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 09:22
          Te grube tylki to zadne pozory tylko fakt wink))
          • yenna_m Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 20:57
            no dobra tylko moja jedna uwaga
            gdy się z kimś poznaję, to tylko przez pierwsze kilka minut zwracam uwagę na wygląd
            potem, im dalej brnę w znajomość, tym bardziej uroda tego kogoś jest dla mnie raczej wypadkową cech charakteru niż cech fizycznych

            tak więc gruby tyłek nie przesądza jeszcze o fakcie, że ktos, oceniając człowieka jako wartościowego lub nie na podstawie grubego tyłka nie skupia się jedynie na pozorach

            żeby ocenianie ludzi i "poznawanie się" na nich było takie proste i sprowadzałoby się do miarki w oku to życie byłoby bajką...
            • yenna_m Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 20:59
              acha, dodam, że mam też tak, że jak ktoś wybitnie piękny, ale charakter ma paskudny i wybitnie wredny, to po miesiącu znajomości, choćby przypominał Miss USA, jakiś taki paskudny się w moich oczach robi i zwyczajnie... totalnie brzydnie!
    • gryzelda71 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 19:56
      Ale afera.
      Nie wiem o co chodzi z tym całym oburzeniem wokół pań.
      Może niektóre zazdrosne,że same wiotkie i z wielkimi talentami,a nikt nie zauważa?
      Może to niesprawiedliwe,że one grube,a mają kasę?
      A może psują wizję,swymi nadmiarowymi kg,bo niektóre ematki uwierzyła,że same Rubikowe wokół?
      • lilka69 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 20:00
        i tu sie zgadzam z gryzelda smile
      • ira_07 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 00:38
        > Ale afera.
        > Nie wiem o co chodzi z tym całym oburzeniem wokół pań.

        Kilka osób napisało: nijakość. Tak, oburza mnie to, że telewizja lansuje nijakość. Bo powiedzmy sam Wojewódzki - może wiele mądrego do powiedzenia nie ma, ale jest błyskotliwy, bywa zabawny, typowy szołmen. A te panie? Ani wyraziste, ani błyskotliwe (odniosłam wrażenie, że tępe, Kuba je wyśmiewał a one się cieszyły). Ani nie robią nic ciekawego w życiu. No nic. Równie dobrze można wziąć do tv panią Krysię z warzywniaka. Ale taka to przynajmniej opowie o prowadzeniu małego biznesu...

        > Może niektóre zazdrosne,że same wiotkie i z wielkimi talentami,a nikt nie zauwa
        > ża?

        Taa. Jak komuś się jakaś "sława" nie podoba to na bank zazdrosny big_grin Ja tam osobiście zazdrosna nie jestem, bo i nie mam o co. Na wygląd ani na intelekt bym się z nimi nie zamieniła. Kasy też nie zazdroszczę, serio.

        > Może to niesprawiedliwe,że one grube,a mają kasę?

        Nie wiem co ma piernik do wiatraka (tusza do kasy). Niesprawiedliwe to jest jak ktoś dużo je, a chudy tongue_out I w ich wypadku nie o kasę chodzi.

        > A może psują wizję,swymi nadmiarowymi kg,bo niektóre ematki uwierzyła,że same R
        > ubikowe wokół?

        Problem raczej w promowaniu otyłości - mam więcej ciała, ale jestem szczęśliwa, nie mam z tym problemów - twierdzi laska przed 20. Bez szyi.
        • gryzelda71 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 08:36
          Ale ta laska jest szczęśliwa,choć u ciebie wzbudza obrzydzenie.
          Dla mnie wisi,czy są lansowane,czy nie.Ale ciśnienie nie skacze jak mignął mi między sensacjami na plotku czy innym pudlu.A skoro ematkom tak ,to coś jest nie halo.Z ematkami,nie Grycankami.
          • ira_07 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 12:40
            > Ale ta laska jest szczęśliwa,choć u ciebie wzbudza obrzydzenie

            Piękna manipulacja, pię-kna! Gdzie napisałam, że u mnie wzbudza obrzydzenie? Może jeszcze napisz, że się porzygałam na jej widok, co? Barwniej będzie.

            > Dla mnie wisi,czy są lansowane,czy nie.

            A mnie nie. Bo chciałabym, zeby nawet trzymała jakiś poziom. Chciałabym czasem włączyć tv i zobaczyć kogoś ciekawego.

            Ale ciśnienie nie skacze jak mignął mi m
            > iędzy sensacjami na plotku czy innym pudlu.

            Mnie też nie skacze. TO, ze coś mi się nie podoba i mnie irytuje to nie znaczy, ze zaraz skacze mi ciśnienie.

            A skoro ematkom tak ,to coś jest nie
            > halo.Z ematkami,nie Grycankami.

            A ilu ematkom SKACZE CIŚNIENIE? Mierzyłaś ;>? Czy tak sobie pleciesz, żeby wyolbrzymić nieco?
            • yenna_m Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 12:44
              ira, nie obraz sie, ale musialabys wylaczyc zupelnie tivi
              bo w tivi samo lansowanie
              najczesciej w wykonaniu ludzi, ktorzy nie maja nic ciekawego do pokazania/powiedzenia

              takie czasy nam nastały
            • gryzelda71 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 12:54
              Tysiące ciekawych programów w TV,czy masz zaprogramowane na Grycanki?
              A jak irytują nie oglądaj.
              No nie mam inne dobrej rady.
              Nawet na forum jak ktoś "irytuje" to się wygasza i luzik.
              Ale będę śledzić,oglądać i narzekać......
              • yenna_m Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 13:10
                bingo, gryzia! smile
                10/10
    • vivi.bon Re: Grycanki u Wojewodzkiego 28.03.12, 19:57
      Wbiłam się akurat na fragment, gdzie pani zapytana jakąż to umiejętność wykaże, gdy już dostanie własny program, orzekła, że chciałaby się podzielić swoją pasją tworzenia rzeczywistości. Klap... klap... klap...
      Blondyna jest dla mnie kuriozum, człowiek-bez-rysów-twarzy. Gdyby mnie napadła w ciemnej uliczce nie potrafiłabym stworzyć jej portretu pamięciowego. "Panie władzo, oczy ma chyba w twarzy, nos, otwór gębowy i mienso".
      Nie lubię, nie lubię. Nie lubię jak mi się wciska kit, jak dla mnie nie ma żadnej różnicy między panną nikt z parciem na szkło, a durnym pociotkiem szefa, wciśniętym na siłę do firmy. Żeby to jeszcze potrafiło coś, ale c'mon...
      • asocial Re: Jedza sobie rybki i gotowane warzywa... 29.03.12, 00:00
        Mnie te Grycanki doprowadzaja do szewskiej pasji. Krew mi wrze, jak czytam, ze jakas monstrualna nastolatka twierdzi, ze jest szczesliwa, bo sobie nie odmawia jedzenia, a matka publicznie mowi, ze osoby szczuple sa nieszczesliwe.

        Nosze najmniejszy rozmiar z mozliwych, jem za trzech, bez kokietowania przyznaje, ze chcialabym przytyc, ale sfrustrowana na pewno nie jestem- co jak co, ale na 3 pietro potrafie wbiec bez zadyszki, kilka razy w tygodniu przebiegam kilka kilometrow, jesli zepsuje sie winda w robocie to wejde na to 7 pietro bez zatrzymywania sie i dumania nad zmeczeniem.
        Cialo mi nie ciazy, jesli jade na wakacje, to moge sobie spokojnie spacerowac po takiej, dajmy na to, Lisbonie, od 8- 20 i moze po 4 dniu mnie beda nogi bolec.

        Te panie nie wygladaja na zdrowe. Mowie o dziewczynkach, bo matka wyglada nawet apetycznie przy tych posagowych ksztaltach (swoja droga jest bardzo mloda, a wyglada na zadbana 50tke).
        Dziewczynki maja twarze jak ksiezyc w pelni, kolor cery niezdrowy, nie wygladaja na specjalnie zwinne ani szybkie, sadze ze w zyciu nie widzialy schodow.
        Fajnie, ze nie maja kompleksow, naprawde ciesze sie z nimi, ale niech nie wmawiaja spoleczenstwo, ze jedza rybki i warzywa na parze i TAK wygladaja, bo jesli to prawda, to sa po prostu ciezko chore. Podejrzewam, ze w dzien faktycznie moze i rybke wciagna, ale w nocy bankowo podjadaja lody z magazynu...

        Juz sobie wyobrazam te nastolatki, ktora eo tego typu wywiadachi zdjeciach dojda do wniosku, ze zdrowe jedzenie jest przereklamowane i beda optowac za glodowka, co oznacza wiecej anoktyczek i bulimiczek...

        Powinny skontrolowac sobie cholesterol i zastanawic sie nad sercem i stawami, ktore za kilka lat wysiada i wtedy dopiero bedzie problem, masowe odchudzanie sie.

        Nie mowiac juz o tym, ze te dziewczynki bez zadnego konkretnego talentu (spiewaja? aktorza?) powinny byc w szkole i uczyc sie wciaz tych jezykow (5 jezykow, tya... ), a nie sie panoszyc...
        • lucysienna Re: Jedza sobie rybki i gotowane warzywa... 29.03.12, 00:18
          >>Fajnie, ze nie maja kompleksow, naprawde ciesze sie z nimi, ale niech nie wmawiaja spoleczenstwo, ze jedza rybki i warzywa na parze i TAK wygladaja, bo jesli to prawda, to sa po prostu ciezko chore. Podejrzewam, ze w dzien faktycznie moze i rybke wciagna, ale w nocy bankowo podjadaja lody z magazynu... >>

          Oplułam monitorsmile
          • claudel6 Re: Jedza sobie rybki i gotowane warzywa... 29.03.12, 23:51
            no ja to jak pierwszy raz Grycanki zobaczyłam (były chyba zdjęcia na jakims pudelku czy innym), to od razu miałam takie skojarzenie - że one się wychowały w tych kadziach z lodami. że w nich pływały jak inne dzieci maja zwyczaj plywać w basenie. inaczej nie moglam sobie tego wytlumaczyć.
        • nangaparbat3 Re: Jedza sobie rybki i gotowane warzywa... 29.03.12, 00:27
          Merytorycznie masz wiele racji, ale jak bedzie Ci z powodu byle telewizyjnych występow krew wrzała i doprowadzać się będziesz do takiej furii (czy raczej szewskiej pasji, jakoś mi tu pasuje), to ani szczupłość, ani ruch Ci nie pomogą.
          • asocial Re: Jedza sobie rybki i gotowane warzywa... 29.03.12, 00:36
            ee, ¨szewska pasja¨ dodala troche dramatyzmu, ).
            • anetuchap Re: Grycanki 29.03.12, 00:56
              A co one mają powiedzieć? Jesteśmy grube,mamy gęby jak księżyc w pełni i fałdy
              gdzie tylko się da? Muszą mówić,że grube jest piękne i dorabiać ideologię do tego.
              Przecież to dzięki otyłości one wypłynęły prawda? Wśród wychudzonych celebrytów,
              wyglądają bardzo egzotycznie. Mi się podoba,że one akceptują siebie,pomimo,że spora
              liczba osób jest w szoku,że ktoś tak gruby wychodzi z domu,a jeszcze na salony!!!
              Według mnie to tylko ta najstarsza córka powinna schudnąć, dla zdrowia,bo jej otyłość zaczyna być chorobliwa,a w tak młodym wieku,to nie rokuje zbyt optymistycznie na przyszłość
              (mam kuzynkę o podobnych gabarytach).
              Mnie,bardziej niż ich dobre samopoczucie,pomimo tego,że są grube,zdziwił strój tej najmłodszej. To tylko 16 letnia dziewczyna,a ubrana jak 30-latka i te szpile!
              • claudel6 Re: Grycanki 29.03.12, 23:52
                a ta najgrubsza (blondyna) to nie jest najmłodsza?
                • kropkaa Re: Grycanki 29.03.12, 23:59
                  Najmłodsza jest jeszcze chowana przed salonami. Nie tak do końca, bo na zdjęciach już gdzieś była, ale na przyjęcia nie chadza.
                  Blondyna jest najstarsza, brunetka średnia.
        • ledzeppelin3 Re: Jedza sobie rybki i gotowane warzywa... 29.03.12, 08:52
          Jednak, poza wszystkim, jedno jest pewne: chudych ZAWSZE wkurrzaja grube, a grubych do szewskiej pasji doprowadzają grube.....
          Najlepiej miec BMI 22, jak ja tongue_out
          • ledzeppelin3 Re: Jedza sobie rybki i gotowane warzywa... 29.03.12, 08:55
            Podświadomość przemówiła, grubych wkurzaja oczywiście chude
            Choc może i grube też...
            Wszyscy powinni wygladać identycznie, identycznie pachnieć, identycznie sie zachowywać i identyczne kupy robić, wojen by nie było






            Ja też ze śląskiego i uważam, że to bzdura i u nas takiego zwyczaju nie ma. Prezent za urodzenie dziecka, za trudy przy porodzie? Uważam, że tak nasza rola, że urodzenie dziecka to zasługa obydwu rodziców (w normalnym, zdrowym związku). Ja nie dostałam nic. Mąż płakał z radości i to było wzruszające.
            • marychna31 Re: Jedza sobie rybki i gotowane warzywa... 29.03.12, 20:51
              > Podświadomość przemówiła,
              ETAM- nie podświadomość tylko zwykły faktsmile

              Są ludzie, których wkurzają wszyscy bez względu na rozmiarwink
          • yenna_m Re: Jedza sobie rybki i gotowane warzywa... 29.03.12, 11:23
            wiesz, ja jestem gruba, chude mnie nie wkurzaja, wzbudzaja mój zachwyt, szczegolnie w krotkich spodniczkach, gdy maja bosskie nogi (ja takich nie mam, więc zazdraszczam nieprztomnie i podziwiam jak szalona tongue_out)

            miło popatrzeć na ładne

            ale ładne może być i chude, i grube - na każde jest męskie zapotrzebowanie, że tak powiem wink

            w zyciu nie chodzi o to, zeby wyglądać jak by się ledwo co zeszlo z desek pokazu mody
            chodzi o to, zeby być szcześliwym

            te panie sprawiają wrażenie zadowolonych z zycia
            i w sumie mysle, ze moglabym sie z nimi zakolegowac i znależć wspolny jezyk
            i dobrze czuc na kawie, na imprezie, czy moglabym sobie z nimi poplakac, gdyby taka potrzeba zaszla wink

            no, takie dziewczyny z sąsiedztwa charakterologicznie tongue_out
            • asocial Re: Jedza sobie rybki i gotowane warzywa... 29.03.12, 12:11
              mnie ta meskie zapotrzebowanie wisiwink damskie tez- vide kobiety zakochujace sie w seryjnych mordercachwink

              A propos urody- uwazam, ze Pani Matka Grycanowa jest bardzo apetyczna kobieta. Podobnie jak np. taka Niezgoda (ta od Kammela). Ma piekne rysy twarzy, fajnie sie ubiera, ma ladny usmiech. Znam kilka kobiet rozmiar +40, ktora maja wiecej seksapilu niz ich chudsze kolezanki.

              Nie wiem jak innym, ale mnie o gusta nie chodzi, ale o zdrowie i propagowanie zdrowych lub niezdrowych zachowan.

              Analogicznie, np. Anja Rubik, twierdzi, ze jak odwiedza mame to w ciagu 2 dni potrafi cale maslo zjesc, je duzo slodyczy, niczego sobie nie odmawia, etc. Wlasciwie to zadna z modelek sie nie odchudza i wszystko to zasluga metabolizmu (tyaaaa). I wszyscy trabia, jakie to niezdrowe, jak one moga tak klamac, propagowac anoreksje, etc.

              Jesli Wojewodzki zaprasza do programu trzy osoby (co nie jest rzadkoscia) i w tym wypadku jest niezbedna dodatkowa kanapa (!), by wszystkie sie pomiescily, twierdza, ze odzywiaja sie zdrowo i jedza rybki i warzywa, to zamiast im klaskac, nalezaloby je wyslac niezwlocznie do jakiegos lekarza.

              yenna_m napisała:
              >
              > ale ładne może być i chude, i grube - na każde jest męskie zapotrzebowanie, że
              > tak powiem wink
              >
              • yenna_m Re: Jedza sobie rybki i gotowane warzywa... 29.03.12, 12:29
                tak, zgodze sie, ze najstarsza pani Grycan jest apetyczna, czarna tez niczego sobie

                dziewczynce moze uda sie schudnac, ale generalnie schudnięcie i utrzymanie wagi to nie taka prosta sprawa

                poza tym mnie troche dziwi propagowanie zdrowych zachowan w momencie, gdy o Grycanki chodzi a np nie włącza się ono w przypadku znanych prezenterek telewizyjnych (skąd inąd pięknych, ale jednak chorobliwie chudych)

                to, ze sie jest grubym nie znaczy, ze sie ma problemy zdrowotne

                mozna byc grubym i byc zdrowym
                tak jak mozna byc chudym i miec problemy ze zdrowiem, kregoslupem, kolanami i te de

                no i jeszcze jedno - mnie wkurza ocenianie poziomu intelektualnego kogos przez pryzmat wyglądu

                wyglad nie ma nic do rzeczy
                poziom IQ nie zalezy od masy ciala ale od zupelnie innych czynnikow
    • volta2 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 07:51
      widziałyście kiedyś siebie w telewizji?

      kamera dodaje 10 kg z automatu.

      pamiętam jak się wybrałam na widownię do jakiegoś programu, miałam wtedy 52-54 kg, na swoje standardy byłam szczupła, ot 36-38 rozmiar.
      po miesiącu zobaczyłam (jak juz poszła emisja) siebie w rozmiarze 42! 65 kg na bank!
      nawet mój ówczesny chłopak się zatrwożył.

      a widziałyście pieńkowską, steczkowską na żywo, smoktunowicz/lisową?
      ja widziałam, one są tak szczupłe, że ich prawie nie ma, a w tv wyglądają na normalne/szczupłe(no, pieńkowska się ostatnio zanektoryzowała, to jak na żywo wygląda to nie wiem)

      z tego co widać na zdjęciach z kanapy, może nadmiernie gruba jest ta blondyna, te dwie jak im ująć 10 kg, będą wyglądać na nadwagę, ale nie na monstrumy raczej.
      • franczii Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 08:03
        Ja sie widzialam i wcale mi kilogramow nie dodalo. Zdziwilam sie troche bo slyszalam juz o tym ze tv bardzo pogrubia i bylam przekonana, ze bankowo gruba wyjde a tu wcale nie. Moze to zalezy od innych czynnikow. Moze niektorych tv co nieco poszerzy ale na pewno im nie doda sadla ktorego w rzeczywistosci nie maja.
      • langolier_maximus Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 09:36
        Usmialam sie wink)
        Fakt, rzekomo kamera dodaje ok.4 kilo.Ale Grycany sa tak tluste,ze w ich wypadku te 4 kilo nie robi roznicy, naprawde wierzysz,ze tylko w tv wygladaja jakby zeżarły Godzille?
        • yenna_m Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 11:32
          langolier_maximus napisała:

          > Usmialam sie wink)
          > Fakt, rzekomo kamera dodaje ok.4 kilo.Ale Grycany sa tak tluste,ze w ich wypadk
          > u te 4 kilo nie robi roznicy, naprawde wierzysz,ze tylko w tv wygladaja jakby z
          > eżarły Godzille?

          lepiej byc tlustym niz nie miec klasy wink
          kobieta, ktora ma klase tak sie nie wypowiada tongue_out
          • langolier_maximus Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 12:25
            To straszne ide plakac w kąciku wink.
            • yenna_m Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 21:01
              chusteczkę podac? big_grin
              mam rożne, w kwiatki, we wzorki, w kurczaczki... wink
      • madi138 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 10:33
        ale tu nie o chodzi o ich wage! niech sobie beda grube, jesli im to pasuje (choc wzgledy zdrowotne, powinny miec tu znaczenie). chodzi o to, ze panie pchaja sie do showbiznesu, choc nic ciekawego soba nie reprezentuja i w tym wywiadzie to dobitnie pokazaly. program w tv dla tej pani- bo jest gruba, ma bogatego, wplywowego tescia i ma pasje 'tworzenia rzeczywistosci' (cokolwiek to znaczy) to chyba przesada...
        i jeszcze jedno- pani matka pozwala jaks blogowiczke, za niepochlebne komentarze o jej corce. gdy w programie kuba w. wysmiewal ja w jej obecnosci, pani miala ubaw po pachy. troche to niekonsekwentne i obnaza, moralnosc i motywacje tych 'osobistosci'
        • gryzelda71 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 10:43
          Kuba nazwał jej stroje kure...kimi?Pytam bo nie oglądałam.
          I na marginesie bycie celebrytą ma to do siebie,że się bywa,piszą o tobie.Nie musisz prochu wynaleźć.
          • madi138 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 11:04
            > Kuba nazwał jej stroje kure...kimi?Pytam bo nie oglądałam...
            az tak to nie. wsystko bylo w konwencji 'zartow'. niemniej, gdyby dojrzaly mezczyzna, zwracalby sie tak do mojej nastoletniej corki dostalby w twarz... najlepiej sama obejrzyj i ocen...
            poaz tym, wiem na czym polega bycie celebrytem i za kazdym razem takie przypadek, jak panie G. strasznie mnie to drazni. mowie NIE! promowaniu beztalencia, miernoty i glupoty!
            • gryzelda71 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 11:09
              Nie będę oglądać bo ani Kuba,ani panie Grycanki nie interesują mnie.
              Dlaczego piszesz o nich beztalencia?
              • haudrey Re: Grycanki u Wojewodzkiego 30.03.12, 00:24
                to po co się w watku udzielasz?
            • nangaparbat3 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 13:07
              madi138 napisała:

              > > niemniej, gdyby dojrzaly mez
              > czyzna, zwracalby sie tak do mojej nastoletniej corki dostalby w twarz... najle
              > piej sama obejrzyj i ocen...
              >

              Ciekawe, że atakujesz matkę, a nie pana, który się odezwał.
        • yenna_m Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 11:26
          masa osob z szoł biznesu soba nic ciekawego nie reprezentuje, vide Krzysio Ibisz, Mandaryna, Doda, Cichopka - w sumie długo by wymieniać

          jesli odbiera się te dziewczyny w kategoriach idiotek (mi akurat malolata znająca biegle 5 jezykow totalnie imponuje, ale moze z moim systemem wartosci cos nie halo wink ) to towarzystwo jak najbardziej pasujace

          przeciez ich nikt nie usadza w lozy profesorskiej w auli uniwersytetu
          • kropkaa Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 14:14
            Obejrzałam w nocy i moim zadniem byłoby zdecydowanie lepiej, gdyba matka mówiła, a blondyna wzięła przykład z siostry. Wyrywała się zupełnie niepotrzebnie, przygadywała, wrzucałała jakieś durne wstawki, które z zamyśle miały być lekkie i śmieszne, a wypadały żenująco. Młoda założyła szpile raczej niepasujące szesnastolatce, miała jakąś wpadkę, ale genaralnie nie było tragedii. Starsza wyskakiwała w najmniej odpowiednim momencie jak Filip z konopi (również w tarkcie rozmowy z mającym problemy z wypowiedziami pisarzem-grafomanem). No i niestety, choć Kuba był wyjątkowo miły, miał świętą rację z tymi latexami i planem porno - tak to właśnie wygądało, gdy panie w wielkim hukiem wkroczyły do celebryckiego świata.
            Myślę, że tak jak Marcie ktoś zaczął doradzać w kwestii ubioru, tak jakaś dobra dusza powinna im pokazać jak bardzo pomogłaby im skromność, bezpretensjonalność, prostolinijność - nachalnością i takią jakąś topornością nie zdobędą wiele.
            • yenna_m Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 14:16
              zapomnialas, ze blondyna to 16-letnia dziewczynka...
              a oczekujesz od dziewczyny dojrzalosci 35-latki
              • sylki Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 14:36
                Blondyna, ma lat 19
                • yenna_m Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 14:47
                  a to czemu mi sie wydawalo, ze ma 16?
                  jak tak to sorry smile
                  • yenna_m Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 14:52
                    choc, tak sobie teraz pomyslalam, w sumie 19 lat to jeszcze durny wiek i ludzie bywają w tym wieku infantylni i nie ma co wiele oczekiwać po panience w tym wieku wink
                    (tak wiem, są tacy, ktorzy są dojrzali w tym wieku i chwała im za to)
                    • kropkaa Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 15:03
                      16 lat ma brunetka i ta w miarę spoko.
                      19 lat ma blondyna, mogaby lepiej wypaść, a była tak podekscytowana jak przedszkolak na pierwszym występie.
                      Jak się chce dobrze wypadać, to trzeba nad tym popracować, inaczej zawsze będą postrzegane jak świnki z parciem na szkło.
                      • yenna_m Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 21:03
                        no, może być tak, że z każdym kolejnym wystepem w tivi bedzie lepiej wink
                        a bedzie tych wystepow sporo, skoro panie budzą az takie emocje wink
                        • sylki Re: Grycanki u Wojewodzkiego 30.03.12, 09:17
                          chyba muszę sobie to obejrzeć z większą uwagą, bo ekscytacji blondynki nie widziałam smile
    • nangaparbat3 Ale one są urocze! 29.03.12, 14:18
      W nocy obejrzałam tylko fragment z Wielkim Polskim Pisarzem, i rzeczywiście czulam niesmak. Dzisiaj obejrzałam inne fragmenty. I uwazam, że Grycanki (zwłaszcza mama) są urocze. Sto razy bardziej naturalne i sympatyczne niż damy produkujace się w wysokich jury najróżniejszych tancowzgwiazdami czy mamtalentów. Przyjemnie na nie patrzeć i słuchac co mówią, a zwłaszcza jak mówią. Robią wrażenie kobiet w pełni akceptujących siebie - i niestety podejrzewam, że to jest ich grzech główny, i największy atut, całym zastępom gwiazdek i gwiazdeczek niedostępny.
      • yenna_m Re: Ale one są urocze! 29.03.12, 14:31
        Wielkiego Pisarza nie jestem w stanie nieść (tak jak i jego Wielkich Dzieł)
        wyłączyłam Pisarza big_grin

        Grycanek bylam w stanie sluchac
        jakos bardzo nie odbiegaja od tego, co serwuje publiczna i komercyjna tivi
        • aandzia43 Re: Ale one są urocze! 29.03.12, 21:57
          > Grycanek bylam w stanie sluchac
          > jakos bardzo nie odbiegaja od tego, co serwuje publiczna i komercyjna tivi

          No i właśnie dlatego ja nie byłam w stanie słuchać big_grin
      • aandzia43 Re: Ale one są urocze! 29.03.12, 22:05
        Sto razy bardziej naturalne i sympatyczne niż damy produkuja
        > ce się w wysokich jury najróżniejszych tancowzgwiazdami czy mamtalentów. Przyje
        > mnie na nie patrzeć i słuchac co mówią, a zwłaszcza jak mówią.

        Może i sympatyczniejsze. Ale o ile "damy z jury", abstrahując od ich zalet i wad, mają w parciu na szkło konkretny interes finansowy i ewentualnie promowanie swojej poza jurorowskiej działalności, to panie G. zdają się jarać samym faktem pokazywania się w tv. A to jest w moim pojęciu debilizm absolutny. Zarobkowanie czy promowanie kariery rozumiem, obnoszenia się po ekranie ze swoim życiem i niczym więcej bez żadnego celu - nie trawię. Panie G. są głupie jak Big Brother, Jola Rutowicz czy inne tego typu zjawiska.
    • mynia_pynia Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 14:21
      A ja wczoraj byłam u nich na lodach (właściwie to na soczku) i z tym mi się kojarzy to nazwisko.
      Lody mają wyśmienite, miłą obsługę a życie osobiste tej rodziny to mnie mało interesuje zresztą jak większości celebrytów.
    • edorka1 Mama jest ok:) 29.03.12, 15:08
      Wygląda fajnie, mówcie co chcecie.
      Babka z trójką dzieci, zadowolona z życia, bez kompleksów i na luzie.Wiadomo, że za tym stoi kasa, ale jakoś sympatyczniejsza jest od wielu innych kasiastych snobek.
      Córeczki jednak powinny troszkę zejść z wagi - zdecydowanie nie wyglądają zdrowo.
      Tak czy siak oddać im trzeba, że nie były zbyt zadęte a to ju z plus na tle innych "gwiazd".
    • sierpniowa27 mi sie podobaly 29.03.12, 20:56
      chyba jestem jakas inna...Dla mnie zenujaco wyszedl Wojewodzki z durnymi pytaniami do mlodych dziewczat..Nawet uwierzylam im ,ze sa z siebie zadowolone i siebie akceptuja...Bo jak maja tyle kasy to stac ich na odssysanie tluszczu a jednak tego nie robią..Mnie tam sie podbaly..Niech beda tymi celebrytkami..Na zdrowie Imwink
      • nangaparbat3 Re: mi sie podobaly 29.03.12, 23:03
        sierpniowa27 napisała:

        > chyba jestem jakas inna...Dla mnie zenujaco wyszedl Wojewodzki z durnymi pytani
        > ami do mlodych dziewczat..

        Bo to stary dziad udajacy szóstoklasistę z ADHD. Wszystko jedno kogo i o co pyta - tu oczywiscie niestosownie sie zachowywał, ale to u niego chyba zasada istnienia?
    • bindella Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 21:39
      Ciekawa jestem, czy Ty bys miala tyle dystansu do siebie na ich miejscu. Dla niektorych to normalne : stwoerdzic ze na cos je stac. Bo lepiej by bylo zeby biadolily, ze nie maja na to ani nato i ledwo wiaza koniec z koncem? Wtedy to bys je polubila co nie?
      Promuje kogos znanego z tego ze jest znazy? A przepraszam, czym innym zasluzyli sobie jego goscie ? Edyta Herbus, Walesowna itp.?
      madi138 napisała:

      > no nie wytrzymam i sie wypowiem...
      > po pierwsze- rozczarowal mnie sam Kuba, bo promuje kogos znanego, z tego, ze je
      > st znany. szkoda, bo lube jego program...
      > po drugie- wreszcie na wlasne oczy przekonalam sie o co ten szum. panie sa stra
      > sznie zarozumale i na sile gwiazdorza. nie chodzi o ich tusze, ale sposob bycia
      > ...straszne! Wojewodzki robil sobie z nich jaja, a one cale zachwycone, ze sa w
      > tv i daja sie podpuszczac. szesnastolatka, wygladajaca na dwa razy tyle. druga
      > koooocha tanczyc, tylko co z tego? i jeszcze mamusia, chwalaca sie z wyzszosci
      > a, ze ja stac na zjedzenie osiedla... zenada. dorobkiewiczowie, ktorzy chca gwi
      > azdorzyc, nie majac zadnego talentu. i juz wiem, czemu ich tak nie znosza. same
      > sobie zasluzyly...
    • aniorek Re: Grycanki u Wojewodzkiego 29.03.12, 22:31
      im wiecej o nich dyskutujecie, tym sa popularniejsze i kreca z tego niezle lody (hehe). wlasny program w tvn dzieki temu maja zagwarantowany, a to tanczace dziewcze na bank do tanca z gwiazdami.
      • lucyna_1980 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 30.03.12, 07:56
        No to siedzę sobie wczoraj u fryzjera.. recepcjonistka przynosi świeżą prasę a tam w środku MASAKRA.
        Sesja zdjęciowa na 6 albo 8 stron. Siedzą wszystkie 4 w łóżku ufryzowane w Loubutinach na 17 cm szpilkach. Wyglądają ja z bur.d.lu. ubrane w ciuchy od drogich projektantów..
        Najbardziej zniesmaczyło mnie to, że tak samo ustylizowali najmłodszą (chyba 13-latkę) usta pomalowane na granatowo, loki na głowie, mała czarna na tyłku - tłusta mała lolitka...

        P.S. Matka ma szczuplejsze nogi niż 13-latka. Zamiast myśleć co by tu fajnego do ubrania sobie kupić lepiej by pomyślała o dietetyku dla dziewczyn, bo moim zdaniem to się kwalifikuje do leczenia.
      • lucyna_1980 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 30.03.12, 07:57
        To wyobraź sobie jak jej partner się napoci przy podnoszeniach big_grin
    • niteczka12 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 11.04.12, 22:38
      Dobrze, żę przynajmniej przyznały w programie, że nie maja nic wspólnego z lodami. lODY produkuje ich dziadek z żona. - Mnie tam koneksje rodzine Grycanów nie obchodzą, ważne że lody Grycan są jak dla mnie -przepyszne.
      • rita75 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 12.04.12, 10:45
        przynajmniej przyznały w programie, że nie maja nic wspólnego z lod
        > ami. lODY produkuje ich dziadek z żona


        ale na nazwisku jadą, gdyby nie nazywały się Grycan, jak ten pan od lodów, nikt do programu by ich nie zaprosil.
        • mgla_jedwabna Re: Grycanki u Wojewodzkiego 12.04.12, 17:02
          Z tymi pieniędzmi i tym sposobem bycia raczej by je zaproszono, mogłyby się nawet nazywać Nowak albo Kowalskie.
          • rita75 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 12.04.12, 17:06
            > Z tymi pieniędzmi i tym sposobem bycia raczej by je zaproszono, mogłyby się naw
            > et nazywać Nowak albo Kowalskie

            to ta cukiernia takie profity przynosi?



            • niteczka12 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 12.04.12, 20:57
              nie jestem Urzędem Skarbowym, żeby je z pieniędzy rozliczać tongue_out Ale na bank biznesowo nie mają nic wspólnego z lodami Grycan. Zobacz np na stronie lodów - nie ma o nich ani słowa www.grycan.pl/jak_to_sie_zaczelo/
              • rita75 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 12.04.12, 22:11
                i co z tego? syn nie moze miec udzialow w biznesie ojca?
                • niteczka12 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 12.04.12, 22:54
                  Może. ALe w tym przypadku po prostu nie ma. Przeież nie są to tajne informacje - możesz sobie to sprawdzic. Firma Grycan należy do Zbigniewa i Elżbiety Grycanów, a pomagają im ich dwie córki.
                  • rita75 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 12.04.12, 23:44
                    > Może. ALe w tym przypadku po prostu nie ma. Przeież nie są to tajne informacje
                    > - możesz sobie to sprawdzic.

                    sprawdzilam, pan milioner Adam Grycan w KRS nie figuruje (albo figuruje bardzo gleboko), jedyne wzmianki o jego "biznesie" sa w plotku.
                    • rita75 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 12.04.12, 23:56
                      poza tym, majac udzialy w firmie, nie musi byc w zarzadzie.
            • mgla_jedwabna Re: Grycanki u Wojewodzkiego 12.04.12, 21:40
              W zeznania podatkowe pani G. nie zaglądałam. Ale generalnie logika tego zjawiska jest taka, że tego rodzaju celebrytami są osoby posiadające dużą kasę i usiłujące się lansować na salonach pewnym sposobem bycia (patrz: sesja w Vivie). Branża ma mniejsze znaczenie, w dobie "Ziemi Obiecanej" były to przędzalnie bawełny (Mada Miller wink ), teraz mogą być lody, hotele, motoryzacja, wszystko jedno.
              • rita75 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 13.04.12, 10:20
                > W zeznania podatkowe pani G. nie zaglądałam.

                ale twierdzisz, ze na nazwisku nie jedzie. Brak konkretów a "Plotka" az w nadmiarze.


                Ale generalnie logika tego zjawisk
                > a jest taka, że tego rodzaju celebrytami są osoby posiadające dużą kasę i usiłu
                > jące się lansować na salonach pewnym sposobem bycia (patrz: sesja w Vivie)


                • mgla_jedwabna Re: Grycanki u Wojewodzkiego 13.04.12, 13:26
                  W życiu nie zajrzałam na Plotka, pudło.

                  Gdyby jechało się na nazwisku, to dlaczego nie słychać nic o wielu osobach noszących nazwisko związane z jakąś popularną marką? Dajmy na to - Ryłko, Ziaja albo np. rodzina Ireny Eris?

                  Odpowiedź: bo się nie lansują.

                  Stawiam dolary przeciw orzechom, że osoba o nieznanym nazwisku, dysponująca dużą kasą i uprawiająca równie krzykliwy lans, też zostałaby taką pięciominutową celebrytką, jak panie G.
                  • rita75 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 13.04.12, 13:39
                    > Gdyby jechało się na nazwisku, to dlaczego nie słychać nic o wielu osobach nosz
                    > ących nazwisko związane z jakąś popularną marką? Dajmy na to - Ryłko, Ziaja alb
                    > o np. rodzina Ireny Eris?
                    >
                    > Odpowiedź: bo się nie lansują.

                    bo sie n ie lansuja, ale mogliby


                    > Stawiam dolary przeciw orzechom, że osoba o nieznanym nazwisku, dysponująca duż
                    > ą kasą i uprawiająca równie krzykliwy lans, też zostałaby taką pięciominutową c
                    > elebrytką, jak panie G.

                    jakis przykład może? który to wlasciciel osiedlowej cukierni sie az tak lansuje w mediach?

                    • ali-ja Re: Grycanki u Wojewodzkiego 13.04.12, 20:59
                      wiadomo, że lansują się przekoszmarnie wszystkie cztery. i wiadomo, że głównie przez nazwisko. no i po raz trzeci wiadomo, że bez nazwiska 'grycan' nikt nie zwróciłby na nie uwagi...
                      ale takie są prawa naszego polskiego szołbizu, wybijają się jednostki mierne i tyle.
                      ja je w sumie mam w powazaniu, nie one są właścicielkami lodów grycan i to mi odpowiada.
                      a lody dziadka jak były dobre, tak będą nadal, bez ingerencji wnuczek smile
                      • niteczka12 Re: Grycanki u Wojewodzkiego 13.04.12, 21:28
                        Prawa polskiego szołbiznesu są takie, że takich gwiazdek jak one jest mnóstwo. Jestem przekonana, że za jakiś rok nikt nawet nie będzie pamiętał o ich istnieniu.
                        A lody zostaną, bo nie mają z całym tym szumem nic wspólnego big_grin
Pełna wersja