Dlaczego posiadanie wadliwego meza

05.04.12, 00:25
jest oznaka braku godnosci, nieszanowania sie, a nie np zdrowego rozsadku? Skad sie bierze ciche zalozenie, ze kobieta zwiazana z mezczyzna alternatywnie (albo i symultanicznie) zdradzajacym/ niezaradnym/ popijajacym/ nieangazujacym sie w zycie rodzinne, jest w takim zwiazku poszkodowana i jedynie desperacja powstrzymuje ja przed zerwaniem? Wszak rzucanie w ciemno tekstu "stac cie na lepszego" jest wierutna bzdura, a w najlepszym wypadku loteria. Bycie samotna tez ma swoje wady (i zalety a jakze!), wcale nie musi w odczuciu naszej bohaterki byc lepsza alternatywa. Choc badania dowodza, ze dobrze sobie radzimy w tym stanie, o niebo lepiej od samcow, to nie bez kozery, wiekszosc z nas ludzi woli byc sparowana. Latwiej jest w wielu sytuacjach. No ale odbiegam od meritum, ktore, streszczajac sie, brzmi: trend doboru w pary jest jasny, lepsi wybieraja lepszych, gorsi gorszych, o egzemplarze doskonale jest bardzo ciezko (czemu przeczy lektura emamy, ale pozostanmy w kregu realnym), tym bardziej, ze cechy pozadane czesto sa skorelowane negatywnie (wysokie zarobki zazwyczaj wiaza sie z intensywna praca, a zatem mniejszym wkladem w zycie rodzinne itd). Mozemy spokojnie zalozyc, ze zalaca sie na malzonka emama, sama doskonala nie jest takoz (krzywa gaussa). Oczywiscie istnieje margines bledu, ale doprawdy pomijalny. Ponawiam wiec pytanie tytulowe: dlaczego kobieta narzekajaca na partnera tudziez meza, ale niezdecydowana na rozstanie jest tak surowo oceniana jako ciezka frajerka tkwiaca w zwiazku wylacznie dla pary portek w domu?
    • kota_marcowa Re: Dlaczego posiadanie wadliwego meza 05.04.12, 00:53
      Re: Dlaczego posiadanie wadliwego meza

      Ja nie posiadam, mój jest idealnybig_grin
    • yenna_m Re: Dlaczego posiadanie wadliwego meza 05.04.12, 01:38
      1. nie ma facetów idealnych
      2. narzekać to się raz na jakiś czas narzeka czy się kłóci - gorzej, gdyby tutaj stosunku emocjonalnego nie było, bo oznaczałoby, że emocjonalnie jest letnio wink
      3. a czy trzeba się od razu rozwodzić? nie można próbować rozwiązań problemu w sposób dorosły, mając świadomość, że na jednym terenie żyje ze sobą dwoje dorosłych, samodzielnie myślących, wychowanych czasem wg zupełnie różnych wartości ludzi? i mieć świadomość, że właśnie w wyniku zetknięcia się dwóch indywidualności (bo każdy z nas niewątpliwie jest indywidualnością) musi czasami dojść do spięcia?
    • ruda_henryka Re: Dlaczego posiadanie wadliwego meza 05.04.12, 06:56
      Zarówno ja i mój facet ideałami nie jesteśmy, ale.... Są wady i WADY.... Jak nie przeszkadza mi mąż, który nie do końca umie ubrać dziecko, upiec ciasto czy chrapiący na kanapie przed tv, tak gość zdradzający, popijający, niezamujący się dzieckiem wyleciałby ode mnie szerokim łukiem.
      Poza tym robiłam bardzo ścisły odsiew wśród gości, z którymi się wiązałam i ogromna większość problematycznych panów objawia swoje cechy już w trakcie jeszcze niezobowiązującego związku ( bez ślubu i dzieci ).
      Zresztą mój facet też robił podobnie.
      Małżeństwo to dla mnie zbyt poważna instytucja żeby brać byle co. Na prawdę obserwując niektóre nieudane związki to jestem przekonana, że kobiecie samej byłoby o wiele lepiej.
    • kocianna Re: Dlaczego posiadanie wadliwego meza 05.04.12, 07:01
      Nikt nie jest doskonały. Nieidealne babki mają nieidealnych facetów i wszystko jest OK, dopóki obie strony akceptują ten fakt. A stronom trzecim nic do tego.

      A swoją drogą - jestem ostatnią osobą, której chciałoby się sprawdzać, czy ktoś już pisał na forum i na jakim i jak często, ale styl autorki wątku ogromnie przypomina mi Wiki...
    • klubgogo Re: Dlaczego posiadanie wadliwego meza 05.04.12, 07:11
      > pytanie tytulowe: dlaczego kobieta narzekajaca na partnera tudziez meza, ale ni
      > ezdecydowana na rozstanie jest tak surowo oceniana jako ciezka frajerka tkwiaca
      > w zwiazku wylacznie dla pary portek w domu?

      Bo emama ma być idealna i nie wolno jej mieć męża nieudacznika? Myślę, że niejedna z tych narzękających tkwi w zwiazku, bo nie ma odwagi, by go zakończyć, bo para portek w domu w oczach otoczenia jest wyznacznikiem normy, a nawet czegoś dobrego. Problemy zaś, które ujawniają na forum, są w dużej mierze do zwalczenia nie na forum publicznym, ale w domowym zaciszu, wcale nie muszą byc przyczyną rozwodu. A dlaczego ujawniają je tutaj? Nie rozumiem.
    • jerzozwierza Re: Dlaczego posiadanie wadliwego meza 05.04.12, 10:53
      Można być wadliwym trochę albo bardzo. Wg mnie nie warto być z kimś wadliwym bardzo.
      "Skad
      > sie bierze ciche zalozenie, ze kobieta zwiazana z mezczyzna alternatywnie (alb
      > o i symultanicznie) zdradzajacym/ niezaradnym/ popijajacym/ nieangazujacym sie
      > w zycie rodzinne, jest w takim zwiazku poszkodowana i jedynie desperacja powstr
      > zymuje ja przed zerwaniem?"
      Bo kobieta jest w takim związku poszkodowana, nie widzisz tego?
      Można być, a nawet trzeba z osobą niedoskonałą. Ale po co być z kimś, kto zdradza i pije? Wg mnie taki wybór jest właśnie oznaką nie szanowania się i przeczy zdrowemu rozsądkowi.
      Nie wiem, jak Ci się połączył zdrowy rozsądek z pozostaniem u boku zdradzającego pijaka... To jest właśnie dla mnie szokujące u niektórych kobiet- ten brak logiki... I kombinatoryka pt.- można być z olewającym wszystko, zdradzającym nieudacznym pijakiem- bo "wszyscy są wadliwi" (jakby wszyscy byli wadliwi TAK SAMO jak ten nieudaczny pijak)- i jeszcze dorabianie do tego tezy, że zostanie z takim pijakiem to jest zdrowy rozsądek... Bo uwolnienie się od strasznego gościa to oczywiście zdrowy rozsądek nie jest? Bo najgorzej kobiecie bez pary portek w domu?
      I takie myślenie to nie jest desperacja? Ojojojojoj...
    • anorektycznazdzira Re: Dlaczego posiadanie wadliwego meza 05.04.12, 12:59
      Ja mam nieco inną teorię na ten temat.
      Uważam, że poza cechami irytujacymi choćby do obłędu, takowy samiec ma inne cechy, wielce dla zainteresowanej atrakcyjne. Na to nakłada się typowo ludzka (polska?) tendencja do narzekania i wytykania minusów, zamiast skupiania się na plusach i ich wychwalania.
      W praktyce siedzi taka pani i jęczy, że on buc i że w domu nie pomaga, ale jak pomyśli o rozwodzie, to pierwsze co przychodzi do głowy to "Jezusie, a kto mnei utrzyma?!". Albo np. wyżala się, że on taki mało zaradny i niskodochodowy, ale w duchu mówi sobie, ze drugiego co by jej tak ustępował, oddawał te niskie dochody w 100% i jeszcze ją wielbił że piękna i cudowna prędko nie znajdzie.
      Oczywiście pomijam patologie typu "on pije i/lub bije", ale i tam wystepują drastyczne zależności ekonomiczne, albo wielce atrakcyjny seks.
    • upartamama Re: Dlaczego posiadanie wadliwego meza 05.04.12, 13:28
      Jasne, tylko kobiety mają mężów nieudaczników. Za to wszystkie na forum są doskonałe. Tylko jedna się przyznała, że mąż jej powiedział, że jest darmozjadem i nierobem bo pracy znaleźć nie może.

      Została wygłaskana na błysk na forum a mąż zbełtany z gównem.

      Ciekawe czy mężczyźni wypisywaliby takie rzeczy na forum- jakie czasami się tu czytuje.

      Możecie sobie teraz na mnie poużywać wszystkie Panie Doskonałe.
      Kto pierwszy rzuci kamień?

      A tak nawiasem - w małżeństwie są lepsze i gorsze dni. Umiejętność osiągania kompromisów powinna być ciągle doskonalona. Wtedy panuje ład i porządek - w sercach.
    • helufpi Re: Dlaczego posiadanie wadliwego meza 05.04.12, 13:38
      dlaczego kobieta narzekajaca na partnera tudziez meza, ale ni
      > ezdecydowana na rozstanie jest tak surowo oceniana jako ciezka frajerka tkwiaca
      > w zwiazku wylacznie dla pary portek w domu?

      Z tego samego powodu, z którego na emamie bytują same wcielone ideały - dla poprawy własnego humoru za pomocą dokopania bliźniemubig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja