Dodaj do ulubionych

Widzę, że nie ma napinki świątecznej

    • kosmitka06 Re: Widzę, że nie ma napinki świątecznej 05.04.12, 14:26
      Ja zdążyłam tylko mięsa po wędzić, okna umyć i dywany potrzepać (to już bardziej mąż). Od dwóch dni leżę w łóżku z prawie 40st gorączką, dziś jest odrobinę lepiej. Dziecię od 3 dni, mąż zaczął z rana narzekać że go kości łamią uncertain Miałam tyle planów a teraz nawet bieżących obowiązków nie ogarniam np. zmywania naczyń wink Musiałam też odwołać fryzjera sad Napinka była ale na planach się skończyło uncertain
    • imasumak Re: Widzę, że nie ma napinki świątecznej 05.04.12, 14:56
      Nie wszystko, nie wszystko, ale:

      Okna pomyte, zasłony powieszone, mięsa się marynują, ćwikła z chrzanem zrobiona.
      Dzisiaj upiekę spody do mazurków, których miałam w tym roku nie robić, ale jak zwykle dzieci mnie zakrzyczały wink.
      Jutro upiekę sernika i ciasto czekoladowe, w sobotę babkę drożdżową, pasztet pieczarkowo jajkowy, zrobię sałatkę jarzynową, jajka faszerowane i żurek. No i mięsa upiekę.
      Napinki nie ma, bo prace są rozplanowane, menu ustalone i dwie córki do pomocy smile
      --
      "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
      kliknij
      jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
          • paliwodaj Re: Widzę, że nie ma napinki świątecznej 06.04.12, 04:43
            > e, w tym i ja, uważają, sprząta się, jak jest brudno, a nie "na święta".
            no ale nie sprzatasz gruntownie co tydzien, lacznie z praniem zaslon i myciem okien?
            Nie zdziwie sie zreszta gdy napiszesz ze podlogi wymieniasz co tydzien, wkoncu internet wszystko przyjmie.
            Tych napinek na mycie okien, to wprawdzie sama nie pojmuje, ja nie myje, ale moje sie malo brudza z zewnatrz. Od srodka myje okna na dole pewnie 3 razy w tygodniu, po nosach, paluchach.
            Na forum jest kilka nie-katoliczek, ktore strasznie krzycza przy okazji kazdego watku o religii, katechezach w szkole, swietach, sporadycznych incydentach zwiazanych z jakims ksiedzem.
            Z powodu ich wszechobecnosci w tych watkach wydaje sie ze jest ich duzo, ale one po prostu maja taka misje do spelnienia .

    • vampire-freak Re: Widzę, że nie ma napinki świątecznej 06.04.12, 06:13
      Co roku mam napinkę, lubię obchodzić te święta, napawają mnie optymizmem. W tym roku będzie inaczej. Wczoraj pochowaliśmy naszego dziadka, który odszedł po długiej chorobie. Będą święta w wersji minimum. Paradoksalnie też nie umiem się cieszyć, że Chrystus zmartwychwstał, co powinno mi teraz dać jakieś duchowe ukojenie. Widać jestem słabej wiary...
    • volta2 Re: Widzę, że nie ma napinki świątecznej 06.04.12, 08:55
      u mnie emigracyjnie, więc jak sobie nie zrobimy atmosfery świątecznej sami, to nikt nam tego nie zrobi

      zatem rzeżucha wysiana w zeszłą niedzielę(nie wzeszła ale to moja wina)
      żurek miał być zakiszony w poniedziałek - ale nie było nigdzie mąki, tę kupiłam dopiero w środę, może więc się nie zakwasić jak trzeba....
      okna myłam w środę(więkoszść) i w czwartek(były mono brudne, właśnie potrzebowałam mocnego kopa, by się do nich zebrać)
      firnaki poprane, poprasowane i powieszone(tu mąż się wykazał)
      chodniczki, narzuty na łóżko, pościel - też(też czekało na przedświąteczne porządki)

      wczoraj zabrałam się za kulinaria - bigos ugotowany(długo szukałam kiszonej kapusty zbliżonej do polskiej),
      mięso na pasztet ugotowane, jutro mielę i piekę
      boczek i szynka zamarynowane, piec będę też jutro
      sałatki jajeczne - właśnie się zastanawiam, czy zamawiać do odbioru na jutro, czy liczyć że kupię z wolnej ręki - wszak u nas o wielkanocy w naszym wydaniu nikt nie słyszał - więc nie powinno zabraknąć.

      obiad świąteczny będzie w restauracji na plaży razem ze znajomymi polakami z dziećmi, jak w zeszłym roku, więc przygotowuję tylko śniadanko.

      a w poniedziałek wielkanocny zaczniemy dyngusem i rozejdziemy się do szkoły i do pracy.

      wymiar duchowy nam się nieco komplikuje, bo ksiądz nie wie, kiedy ma nam zrobić święcenie pokarmów i nie mamy też rezurekcji - więc wizyta w kościele będzie jak w każdą niedzielę, o normalnej porze, a z koszyczkiem jeszcze nie wiadomo co i jaksad

      w wielki piątek - czyli dziś mamy wieczorem zamiast modllitw wieczór w operze - na tańcach gruzińskich - zapomniałam o świętach i kupiłam bilety jakieś 3 tygodnie temu, nie chcemy odpuszczać tej wizyty.
    • kali_pso Re: Widzę, że nie ma napinki świątecznej 06.04.12, 19:59

      Nic praktycznie nie robię, jadę jutro do mamy, wracamy w niedzielę, więc świętowania nie będzie specjalnie dużo...dzisiaj prawie cały dzień spałam, cięzki okres za mną, bardziej niż objadania się i mycia okien potrzeba mi odpoczynku i snuwink
      --
      "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

      Andreas Corelli
    • echtom Re: Widzę, że nie ma napinki świątecznej 06.04.12, 23:48
      Zapowiedziałam, że zrobię zakupy i zaległe pranie, a w niedzielę usiądę do śniadania. Ile młode ogarną z reszty, tyle będą miały ze Świąt.

      --
      "Kotka patrzyła długo, nieruchomym wzrokiem, ale nie widziała króla. Widziała tam jedynie dwunożną istotę, która może jej rzucić smakowity kąsek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka