Klaps czy pobicie? - oceńcie

10.04.12, 16:23
w tym przypadku?

Wątków o klapsach było do tej pory sporo, ale właściwie dopiero teraz w Polsce ustawodawstwo pozwala na karanie za klapsy. Tu wyceniono klaps na 1000 zł.

No właśnie, ale czy to był "tylko" klaps, czy "już" pobicie?
    • andaba Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 16:27
      Nie no. po klapsie siniaki nie miały prawa powstać.
      Musiał zdrowo przyłożyć i nie wiem z czego ten klapek.
    • gryzelda71 Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 16:28
      Klaps jest z definicji jednorazowy i ręką zadany.Wielokrotny jest już pobiciem,a klapkiem tym bardziej.
    • triss_merigold6 Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 16:30
      Skoro były siniaki to pobicie.
    • edelstein Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 16:31
      To nie byl klaps.
    • anika772 Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 16:34
      "Tylko" klaps nie zostawia siniaków- chyba?
      Sondaż przy artykule pokazuje spore przyzwolenie społeczne na bicie dzieci- ponad 70% ankietowanych uważa że sądy nie powinny surowo karać za bicie dzieci.
    • attiya Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 16:34
      pobicie
      • bi_scotti Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 16:52
        U nas ustawodawstwo jest bardzo jednoznaczne: otwarta reka, na posladki, sila i ilosc klapsow nie dajace mozliwosci zostawienia sladow; kazda inna opcja jest pobiciem. A juz na pewno pobiciem jest uderzenie jakimkolwiek przedmiotem a wiec i tym klapkiem. To chyba w ogole nie podlega dyskusji. Dodam, ze mnie babcia smagala mokra scierka od garnkow po nogach i czerwone slady byly ale nie na dluzej niz 2-3 minuty; jesli ten tata tym klapkiem az tak, ze byly powazne siniaki to smutne to bardzo ... Pytanie tylko, co w tym wszystkim grzywna pomoze?
    • nangaparbat3 Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 16:49
      Klaps otwartą dłonią, raz i - przede wszystkim - bez zadawania fizycznego bólu.
      Pobicie.
      Tak pomyślałam, że gdyby rodzice się nie pożarli, oczywiście nikt by sie o niczym nie dowiedział, wszystko byłoby OK, bo przecież nie chodziło o ochronienie dziecka, tylko dopieczenie jego ojcu. Więc teraz pytanie: co powinna zrobić matka która widzi, że synek ma sińce po klapku tatusia, z którym to tatusiem ona nie ma najmniejszego zamiaru się rozwodzić?
      • easyblue Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 17:21
        Walnąc rzekomego ojca na odlew w gębę tlumacząc, ze to tylko klaps.
        • nangaparbat3 Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 17:45
          big_grin
          Pewna szkolna pedagożka opowiadała kiedyś, że wezwała do siebie na rozmowę ojca uczennicy, którego podejrzewała o molestowanie dziewczynki. Oczywiście pan zaprzeczył, pytamy co ona na to, a ona: No wiecie, zima była, w kącie pokoju staly moje kozaki, więc złapałam jeden, i przez łeb, przez łeb go, i jeszcze. Wyszedł jak zbity pies, dziecku dał spokój.
    • rosapulchra-0 Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 16:55
      Zdecydowanie pobicie.
      Gazeciarza nie ma, bo zaraz by wyskoczył ze swoimi chorymi teoriami i post by się rozrósł do niebotycznych rozmiarów.
    • fifiriffi Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 17:14
      moim zdaniem "klaps" to jest jednorazowe trzaśnięcie dziecka w tyłek....Bicie jest już kilkakrotne uderzenie w tyłek.
    • anorektycznazdzira Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 17:24
      Zamiast odpowiedzieć na pytanie podam, jak mi się z bazy nasunęła refleksja:
      gdyby "małżeństwo [nie] było już wtedy w rozsypce", to by się pies z kulawą nogą o zdarzeniu nie dowiedział i NIKT nad tematem nie tylko nie sądził, ale nawet nie zastanawiał.
      • amoreska A sprawa klapsa w centrum handlowym 10.04.12, 17:35
        sprzed roku, o ile się nie mylę? (ta, w której doniesienie złożyła pani obserwująca zdarzenie)
        Pamiętacie może jak się skończyła, o ile się skończyła? Czy wymierzono jakąś karę? Bo wtedy to chyba był klaps, a sprawa była w Polsce precedensem.
    • gku25 Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 17:32
      Pobicie, po klapsie siniaki nie zostają. No i klaps to raczej ręką.
    • kota_marcowa Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 17:41
      A to dobre:
      "Prokuratura domagała się dla ojca kary sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu. Sąd jednak wymierzył mu karę grzywny, w wysokości tysiąca złotych. - W przekonaniu sądu czyny oskarżonego charakteryzują się istotnym stopniem społecznej szkodliwości"
      "Zaznaczył jednak, że kara zaproponowana przez prokuraturę jest zbyt surowa. - Z drugiej strony, nie usprawiedliwiając tego czynu, nie można zapomnieć, że to zdarzenie miało charakter epizodyczny i nie wpłynęło na zaburzenie relacji z dzieckiem. Syn jest z nim bardzo związany, nie czuje przed ojcem lęku, szuka jego towarzystwa.

      Obrońca J. odwołał się od wyroku domagając się uniewinnienia albo umorzenia sprawy. Jednak Sąd Okręgowy w Opolu odrzucił apelację uznając ją za bezzasadną.


      To kolejny wyrok w sprawie bicia dzieci, jaki zapadł na Opolszczyźnie. Poprzednia głośna sprawa dotyczyła księdza z Sidziny, który bił swoich uczniów. Jego sprawę sąd jednak warunkowo umorzył"

      Czyli pobicie dziecka przez obcego, dorosłego chłopa szkodliwe społecznie nie jest.
      No, ale jak wiadomo "wszystkie zwierzęta są równe, ale świnie są równiejsze".
      • duzeq Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 11.04.12, 22:05
        Kota_marcowa, nie chce bronic ksiedza, ale jezeli cokolwiek czytasz w goownie wyborczym, to sprawdz najpierw jak wyglada to w rzeczywistosci. Ksiadz ma sprawe umorzona, ale na rok + zaplacil za oplaty postepowania sadowego + 5 tys kary + na 3 lata jest zawieszony w zawodzie katechety.
        Z coraz wiekszym rozbawieniem obserwuje manipulacje GW.
    • wuika Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 19:40
      Pobicie. Po klapsie to by dziecko płakało 5 minut, z czego 1 z bólu, a 4 z urażonej dumy. Tutaj mamy bicie klapkiem, które pozostawiło siniaki. Słusznie facetowi się oberwie (oberwało).
      • czar_bajry Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 10.04.12, 22:28
        Jak dla mnie klasyczna kłótnia rozwodzących się rodziców.
        Nie wchodzę w temat...klaps czy pobicie... zresztą wyroku sądu się nie podważatongue_out
    • alabama8 Re: Klaps czy pobicie? - oceńcie 11.04.12, 09:06
      A gdybym to ja na przykład, nie zadowolona z czegokolwiek, albo ot po prostu zniecierpliwiona złapała za klapek i przy......a na przystanku kobiecinie która się na mnie krzywo spojrzała - to mogłabym się zasłaniać faktem, że to był zwykły klaps?
      • natalusk a kiedyś.... 11.04.12, 09:30
        śmieszy mnie ogólnopolska kampania przeciwko biciu dzieci...trzeba umieć rozróżnic klapsa od przemocy fizycznej. Moim zdaniem klaps nie jest tak zły jak go piszą. Ilu z Was nie dostało klapsa w dzieciństwie?
        U nas w domu zawsze wisiał kabel dla postrachu na drzwiach kuchni. Klapsa też nie raz dostaliśmy.Nawet w szkole dostawaliśmy linijką po rękach. Głupsi od tego nie jesteśmy...obydwoje z bratem jesteśmy po studiach i dzisiaj radzimy sobie doskonale w zyciu.

        Znam niestety dzieci, które rzeczywiście wychwywały się w rodzinach gdzie stosowano przemoc fizyczną i tu racja przemoc zniszczyła ich psychikę na całe dorosłe życie.
        Kampania powinna rozróżnić przemoc od klapsa.

        Zobaczcie sami jaka młodzież jest teraz rozwydżona na ile sobie pozwalaja i jaki szacunek maja dla innych.
        • iin-ess Re: a kiedyś.... 11.04.12, 09:34
          od klapsa się nie ma siniaków!
        • wuika Re: a kiedyś.... 11.04.12, 09:47
          Ja tam nie dostałam klapsa, jakaś dziwna jestem. A to, co opisujesz (sznur), to też już przemoc jest.
          • easyblue Re: a kiedyś.... 11.04.12, 21:09
            To dość charakterystyczne, że neguje się obrywanie: "nie bito mnie, ale dawano klapsy. jestem porządnym człowiekiem". Kiedyś bicie było powszechne i nie traktowano tego jako cokolwiek złego. Po prostu tak było. Być może za kilkanaście lat ban na komputer zostanie zrównany z klapsemsmile
        • franczii Re: a kiedyś.... 11.04.12, 22:16
          I ten kabel, ktory zostawial sine pregi na korze przez kilka dni to nie byla przemoc?suspicious
          • wioskowy_glupek Re: a kiedyś.... 12.04.12, 11:31
            Po pierwsze jeżeli dziecko dostało klapkiem raz czy 2-gi to jest to nadal tylko klaps...
            Po drugie, wszelkie takie akcje wychodzące na sprawach rozwodowych należy dzielić przez 2 albo i 3. Żadna normalna matka jak dziecko dostanie w tyłek nie idzie robić obdukcji... Już samo to daje do myślenia. Przecież nie zaczął dziecka lać tego dnia prawda ? Jeśli bił - czemu matka nie zgłosiła tego wcześniej ?
            Kobiety na sprawach rozwodowych potrafią robić najróżniejsze świństwa. Więc ta obdukcja i siniaki niekoniecznie muszą być prawdą.
Pełna wersja