Co się porobiło z tą żywnością w Polsce?

16.04.12, 07:26
Żeby nie było, my "zmywaki" zawsze wszystkim mówiliśmy, ze w Polsce jedzenie jest prima. Czesi zmęczeni kolejnymi aferami związanymi z żywnością z Polski chcą dochodzić prawa do nałożenia zakazu importu tychże. Przesadzają? A może walczą o swój rynek? Ja się zastanawiam czy wiaderko kiszonych ogórków nie jest pełne kwasu mrówkowego jak te sprzedawane u nas w Makro. Smutne.
    • rosapulchra-0 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 07:43
      Rzadko kupuję polską żywność, znalazłam trzy polskie sklepy w moim mieście i muszę przyznać, że ceny mają po zbóju. Częściej w supermarketach ceny są niższe. Dlatego mam raczej niewielki kontakt z polskimi produktami z tych sklepów.
      • ok_pl Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 08:22
        pieczywo kupuje w polskim, wybieram po skladzie najlepsze. co do reszty rzeczy to bez znaczenia gdzie- byle bardziej naturalne,
    • bri Po cholerę nam Sanepid? 16.04.12, 09:09
      Ja się pytam, co robi Sanepid? Upierdzać życie drobnym przedsiębiorcom, jak chwilowo ciepłej wody nie ma w toalecie to są pierwsi, ale większy to sobie może przez sześć lat sprzedawać truciznę pod nazwą "susz jajeczny" i jest gites.
      • karra-mia Re: Po cholerę nam Sanepid? 16.04.12, 09:43
        też się nad tym zastanawiam. Sanepid to mam wrażenie jest od tego tylko, żeby komiksowo zobrazowac ludziom, jak się myje ręce.
      • fifiriffi Re: Po cholerę nam Sanepid? 16.04.12, 11:39
        bri napisała:

        > Ja się pytam, co robi Sanepid? Upierdzać życie drobnym przedsiębiorcom, jak chw
        > ilowo ciepłej wody nie ma w toalecie to są pierwsi, ale większy to sobie może p
        > rzez sześć lat sprzedawać truciznę pod nazwą "susz jajeczny" i jest gites.



        Tu się zgodzę....Oni wolą przyjśc,doczepic się starej podłogi w przedsiębiorstwie czy tym podobne....Ale....Mam znajomą,która pracuje w sanepidzie i mówi,że mają całe piętro urządzone nowocześnie,w super sprzęt.Ale nikt tam nie pracuje,bo nikt się na tym nie zna:
        Paranoja.
    • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 09:38
      Wiesz co, jestem zdziwiona. Ale chyba Ty piszesz o polskich sklepach u siebie w kraju ? Jeśli tak, to może jak to często bywa Polak chce zarobić jak najwięcej i wywozi tam gooowno bo (sory) glupi spragniony emigrant i tak kupi a on narzucając kosmiczną marżę sprzeda to, co nie sprzedaje mu sie w Polsce ?
      Inna myśl mi sie nie nasuwa bo w Polsce mam wrażenie konsument jest coraz bardziej wymagający i produkty żywnościowe wychodzą mu na przeciw. Polacy czytają etykiety, porównuja nie tylko ceny ale również skład, są coraz bardzoej świadomi tego, co trafia do ich żołądków. Ścierwojady, które chcą sie dorobić na innych istnieją (vide afera z solą lub z jajami) -niestety uncertain
      • kolpik124 równamy do Europy :) 16.04.12, 09:42
        Wściekłe krowy, szalone kurczaki, zakażone świnie big_grin
        • kropkacom Re: równamy do Europy :) 16.04.12, 09:50
          Równamy... Może. Faktem jest, ze Polscy producenci powinni przygotować się na to, ze ich produkty mogą masowo zostać objęte embargiem.
          • kolpik124 Re: równamy do Europy :) 16.04.12, 09:54
            Wewnątrz UE?
            • kropkacom Re: równamy do Europy :) 16.04.12, 09:57
              Tak.
              • kolpik124 Re: równamy do Europy :) 16.04.12, 10:21
                Kto nakłada embargo wewnątrz UE?
                • martishia7 Re: równamy do Europy :) 16.04.12, 10:25
                  Każdy kraj sobie, zgodnie z zasadą proporcjonalności, jeśli wymaga tego ochrona zdrowia obywateli.
                  • kolpik124 Re: równamy do Europy :) 16.04.12, 10:26
                    Co to znaczy "zasada proporcjonalności"?
                    • martishia7 Re: równamy do Europy :) 16.04.12, 10:35
                      Naruszając zasadę swobodnego przepływu towarów wewnątrz UE dla ochrony interesu publicznego (czyli zakazując wstępu na rynek krajowy pewnym produktom) dane państwo członkowskie powinno to robić sposobem jak najbardziej nieuciążliwym, ale wystarczającym do osiągnięcia celu. Np. jeżeli w PL mamy teraz aferę jajeczną, to zakaz importu wszelkiej żywności z PL będzie pogwałceniem zasady proporcjonalności, bo nie ma takiej potrzeby np. w stosunku do warzyw i owoców, i wszystkich innych produktów w których nie używa się suszu jajecznego.
                • kropkacom Re: równamy do Europy :) 16.04.12, 10:26
                  Wiem tylko, że Czesi będą starać się aby UE pozwoliła im zatrzymać przywóz żywności z Polski.
        • mamand Re: równamy do Europy :) 16.04.12, 12:52
          kolpik124 napisała:

          > Wściekłe krowy, szalone kurczaki, zakażone świnie big_grin


          zapomniałaś o hiszpańskich ogórkach wink
      • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 09:48
        U nas nie ma sklepów z żywnością z Polski. Ta żywność po prostu leży na pułkach normalnych sklepów i marketów.
      • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 10:27
        > kraju ? Jeśli tak, to może jak to często bywa Polak chce zarobić jak najwięcej
        > i wywozi tam gooowno bo (sory) glupi spragniony emigrant i tak kupi a on narzu
        > cając kosmiczną marżę sprzeda to, co nie sprzedaje mu sie w Polsce ?

        ale czego ma byc spragniony ten emigrant
        odpadow dla swin ?
    • sueellen Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 10:35
      W polskim sklepie kupowałam parówki z szynki dla młodej z Sokołowa bo nie zawierają glutaminianu sodu, ser bialy, kefiry, zakwas na żurek i barszcz czerwony krakusa. Od czasu do czasu jeszcze majonez kielecki przez sentyment. Czasami kapustę kiszoną i ogórki.

      Ostatnio jednak afery spożywcze się prześcigają i coraz rzadziej zaglądam do polskich sklepów.
    • 1konstantin Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 11:01
      na tym i kazdym forum masz powtarzac, ze polska i wszystko z nia zwiazane jest super.
      jesli myslisz inaczej poszukac sobie innego miejsca.
      krytykujesz? ---"wynocha", "zdechnij", " zamknij ryja". ot klasa interlokutorabig_grinDDD
      cale szsczescie, ze jest jeszcze inna polska- normalna, zdrowa, ze wspanialym ludzmi, dla ktorych wartosci (w tym polskie) jeszcze cos znacza.

      konstantin
      • walpurga Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 11:45
        w takim razie podjelam decyzje.
        1. wszystko out co dotyczy polski
        2. wszystko out co dotyczy sonki
        3. wszystko out co dotyczy ekkiego
        4. wszystko otu co dotyczy lacznie punktu 2 i 3
        co zostaje?
        5. walpurga out!

        kiedy wreszcie zbiore sie w sobie i wytne siebie wpi-zdu?! raz a dobrze i ostatecznie!?!!!!
        w
        • 1konstantin Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 11:46
          mam pomysl jak to zrobic. pomoge ci.

          konstantin
          • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:29
            Nowy troll?
          • walpurga Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:43
            pomylilam watki, mialo byc o zywnosci.
            a zatem:
            polska zwynosc jest najlepsza. najlepiej smakuje mi smalec wytopiony z polskiej swinki. lubie tez skwarki wyciete z zada polskiej krowy. w sumie najepsze sa polskie kurczaczki eko. maja grube udka czyli duzo miesa i malenkie glowki czyli malo do wyrzucenia. lubi tez polskie sery biale z krowiega mleka, lubie chlebek wypieczony ma mace. mozna na tej samej mace zrobic zacier, a potem gorzalke. czy jakis kraj wpadl juz na podobny pomysl? a najbardziej to lubie polskie jajka. polskie jajka rozniae sie od tych zagraniczych kolorem zoltka, lepkoscia bialka i wielkoscia wydmuszki. jako, ze sa naj, maja wszystko najwieksze.
            nie znasz sie.

            walpurga
    • d.o.s.i.a Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 11:13
      > Żeby nie było, my "zmywaki" zawsze wszystkim mówiliśmy, ze w Polsce jedzenie je
      > st prima.

      No, ja nigdy tak nie mowilam. Dopiero w UK odkrylam, ze jedzenie moze byc takie dobre, ze w szynce nie ma odpadow tylko szynka, ze jogurt, ze smietana, jajka free range, ze nawet jak kupie gotowe danie z paczki to bedzie dobre, jak nie lepsze od przeze mnie ugotowanego. O jakosc w UK bardzo sie dba. Mieso swieze, pierwszej jakosci. W knajpach jedzenie pierwsza klasa. NIgdy nie rozumialam zachwytu polskim jedzeniem, parowkami z racic, kielbasa z wymion, smietany z maka itp.
      Z polskich produktow kupuje bialy ser, majonez, pierniczki Katarzynki i jeden rodzaj krowek.
      • skruczstogi Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.07.12, 19:29
        W Polsce jest super żywnośc!!! a Ty głupa palisz ,że kupujesz szynkę w Angli super,,a to jest żarcie do du,,,sami Anglicy ,którzy chociarz raz spróbowali Polskich wędlin ,sami przyznają ,że to jest super żarcie!!Nasze kaszanki ,kiełbasy ,gołąbki ,bigos,,,cymes!! A najgorsza w anglii jest mąka,,,nie można z niej nawet usmażyc pulchnych racuszków z jabłkami ,,bo wychodzą cienkie ,byle jakie placuszki,,hihihi,.Pozdrawiam i życzę lepszego gustusmile
    • lechasia Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 11:33
      Idąc do sklepu, mam wrażenie, że większość producentów oszukuje nas -nas konsumentów. Kupujemy masło, które nie jest masłem, mleko które nie jest mlekiem , szynkę udającą szynkę, pamułę udającą śmietanę itp, jestem zmęczona codziennymi zakupami, czuję się jak pracownik laboratorium CSI biegający po sklepie szukając dowodów na oszustwo. Tęsknię za smakami z dzieciństwa...
      • fifiriffi Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 11:37
        Noooooooooooooo oczywiście,oczywiście ...Znowu coś co polskie jest taaakie bleee,a cały świat jest "aja" i "och i ach".....
        Oczywiście TYLKO w PL jest syfna żywnośc.Bo w DE,GB czy USA jest wspaniałe i zdrowebig_grin
        • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 11:43
          > Noooooooooooooo oczywiście,oczywiście ...Znowu coś co polskie jest taaakie blee
          > e,a cały świat jest "aja" i "och i ach".....


          chyba jestes potwierdzeniem tezy ze polskie jedzenie nafaszerowane roznymi chemikaliami
          bardzo wplywa na ludzi , tobie sie rzucilo na glowe
          • mary_lu Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 11:50
            Nie, nie tylko w Polsce, ale kilkanascie lat temu podczas pobytu w USA schudłam kilka kilogramów, bo nie mogłam jeść ich supermarketowego żarcia, taki był kontrast z normalnym polskim jedzeniem (na drogie sklepy nie było mnie stać). Teraz w Polsce sprzedaje się takie same nieudolne podróbki jedzenia.
            • fifiriffi Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 11:54
              mary_lu napisała:

              > Nie, nie tylko w Polsce, ale kilkanascie lat temu podczas pobytu w USA schudłam
              > kilka kilogramów, bo nie mogłam jeść ich supermarketowego żarcia, taki był kon
              > trast z normalnym polskim jedzeniem (na drogie sklepy nie było mnie stać). Tera
              > z w Polsce sprzedaje się takie same nieudolne podróbki jedzenia.


              Ano o to mi chodzi....Jak tylko wyjadę do DE mam tak samo,chociaż ja wiele rzeczy lubię....Ale tam ....
              Może mam wyobrażenie inne,bo nie kupuję jedzenia w marketach typu makrosmilerzadko w biedzie czy Lidlu....
            • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:19
              > kilka kilogramów, bo nie mogłam jeść ich supermarketowego żarcia, taki był kon
              > trast z normalnym polskim jedzeniem (na drogie sklepy nie było mnie s

              to jest stwierdzenie nam iare odkrycia ameryki
              tanie jedzenie jest podle , wow , normalnie nie do wiary
              • mary_lu Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:24
                Dla mnie odkryciem na miarę Ameryki było, że tanie (zwyczajne? kupowane w zwykłym markecie?) amerykańskie jedzenie jest wstrętne, a tanie polskie naturalne i jadalne. A potem dokonałam drugiego odkrycia - że powoli, cichcem, nasze normalne jedzenie, czasem bez zmieniania składu na etykiecie, jest zamieniane na jakieś świństwo.
            • lineczkaa Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:06
              mary_lu napisała:

              > Nie, nie tylko w Polsce, ale kilkanascie lat temu podczas pobytu w USA schudłam
              > kilka kilogramów,

              Ja po kilkumiesięcznym pobycia w Stanach i jedzeniu ichniego żarcia wróciłam:
              wagowo tak samo, ale, z płaskim brzuchem, wielkim cycem i szerokim dupskiem.
              Po powrocie do rodzimej kuchni, cycki wróciły do swego nikczemnego rozmiaru, tyłek znów stał się tyłkiem nastoletniego chłopca, a brzuch płaski być przestał. wink
      • sanrio Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 11:49
        Ja w ogóle nie mam pojęcia o czym wy mówicie. Ktokolwiek ma jakieś pojęcie na temat żywności sprawdza etykiety i składy, jak to: masło bez masła, parówki z racic? W każdym sklepie, nawet w Biedrze jest wybór - można kupić coś taniego (patrz "masło" o zawartośći tłuszczu zwierzęcego 25%) i w dobrej jakości, niczym nie uragogającej "zachodnim" produktom. Wystarczy ruszyć głową.
        Co do tego "cudownego" pożywienia w UK - może w Londonie, ale nigdzie indziej nie jadłam takiego obżydlistwa jak na Wyspach - gumowy chleb tostowy, szynka gorsza od naszego rodzimego Hama z puszek i mnóstwo konserw - to są te wysokojakościowe produkty?
        • fifiriffi Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 11:53
          No dokładnie....O to chodzi...W Pl jest obrzydliwe jedzenie,ale nie TYLKO jest to obrzydliwe.Mam wybór,nikt mnie nie zmusza do kupienia tego czy tamtego.I na głowę mi nie padło,tylko WIEM że mam wybór.
        • mary_lu Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 11:57
          W Biedronce już od ponad roku czy dwóch nie ma masła, które by przypominało produkt naturalny. Ale dwa masła mają dobrze wyglądającą etykietę...
          • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:09
            Zawsze można samemu ubić
            masło
            majonez
            zrobić
            twaróg
            jogurt
            upiec
            chleb
            ciasto
            uwędzić/upiec
            karkówkę
            szynkę
            itp
            • mary_lu Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:20
              Pewnie, że można samemu zrobić, ale dlaczego jeszcze 15 lat temu mozna było kupić większość tych produktów w kazdym sklepie? Chociaż jestem kurą domową, to lubię jednak czasem z kuchni wyjść... Do tego po prawdziwe mleko na twaróg i masło musiałabym chyba na wieś jeździć.

              Czytanie etykiet niewiele już daje. Mimo dobrych etykiet, w środku spotykam chemiczne świństwo - patrz majonez Winiary. Etykieta od lat ta sama, kiedyś był to smaczny produkt, teraz jakieś g. Twarogi "klinki", masła "82% tłuszczu" czy "osełkowe" - to samo.
              • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:29
                Sugerujesz, że etykieta majonezu Winiary nie zmienila się od lat a mimo to 15 lat temu miał inny skład niz teraz a etykieta kłamie ?
                Ja zaryzykowałabym twierdzenie, ze miłe wspomnienia jedzenia sprzed lat spowodowane sa glównie sentymentem, pamiecią beztroskich chwil dziecięctwa/nastolęctwa. Jasne, jest jedzenie, które się pogorszyło bo komuś bardziej się opłaca dodać skrobie/soję/ulepszacze ale nie ma co demonizować, że wszystko jest do d....
                • mary_lu Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:35
                  Od lat takie same skadniki, znalazłam niedawno stary słoik w piwnicy, przyniosłam go do kuchni porównałam, bo kupiłam majonez i bardzo mi nie smakował.
                  Mam dziurawą pamięć wzrokową, ale za swoją pamięć do smaków i zapachów ręczę.
                  • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:45
                    spoko, wierzę Ci
                    tylko z tego wynikać może :
                    - że zmienil Ci się smak
                    - że producent po prostu oszukuje ładując całkiem co innego do sloika niż jest napisane - a to jest łamanie prawa.
                    Myślisz, że o co chodzi
                    • mary_lu Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:57
                      Smak zmienia mi się przez lata - mam inne upodobania. Ale mam pamięć do smaków i zapachów smile Jestem jej pewna.

                      Sądzę, że albo rzeczywiście jest łamane prawo, ale bardziej prawdopodobne mi się wydaje, że zgodne z prawem są pewne produkty "identyczne z naturalnymi", które są masowo pchane do żywności, jakieś "myki" w składzie, liniach produkcyjnych itp. Coć jak ten susz jajeczny czy sól - kupują świństwo, wiedzą, że to świństwo (przecież cały worek suszu musiał śmierdzieć, sól przez lata miała nieco inny kolor), ale papiery były dobre, więc udawali, że ok. To samo z mięsem - skoro ja umiem rozpoznać mięso "z ostrzykiem", to przetwórnia też. Ale wolą kupić g... i napisać 95% mięsa, 5% woda i przyprawy, chociaż wiedzą, że 30% "mięsa" to woda z chemią.
                      • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:49
                        No to zagadka doprawdy. Może gdzieś to zglosić ? Np. do rzecznika praw konsumenta?

                        Nie jestem też pewna jak jest z jawnym kłamstwem-z tego co wiem nie można pisać na etykiecie nieprawdy, pozywienie jest sprawdzane (to jeden z wymogów unijnych, dokładne czytelne etykiety)
                        • mary_lu Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:00
                          No to jeszcze zgłośmy te wszystkie masła, które mają 82% tłuszczu, ale nie zachowują się jak prawdziwe masło, albo twarogi niepodobne do niczego. I całe mięso z Biedronki, Lidla, Carrefoura i wszystkich innych marketów i 95% sklepów mięsnych, ociekające wodą.
                  • d.o.s.i.a Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:48
                    > ale za swoją pamięć do smaków i zapachów ręczę.

                    Dobre, dobre big_grin
                • fifiriffi Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:30
                  guderianka napisała:

                  nie ma co demonizować, że wszystko jest do d....


                  AMEN!smile
            • kamunyak Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:10
              > Zawsze można samemu ubić

              No... i jeszcze można samemu uprać na tarze kalesony starego oraz stanąć przy zlewie i samemu umyc gary. Trzeba jeszcze "samemu" nie pracować zawodowo jeno w kuchni żeby mieć na to wszystko czas.
              Nawiasem mówiąc, żeby samemu zrobic np. taki twaróg to trzeba mieć z czego. Obecnie nie uśwaiadczysz na rynku świeżego mleka, które zsiądzie się normalnie a potem jest z tego ser. Taki ser jadał dawno temu (czyli wtedy kiedy mleko kapslowane w sklepach było) nasz pies i żadnego sklepowego nie chciał do pyska wziąć. Ciekawe dlaczego skoro wtedy takie dobre żarcie w sklepach było.
              • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:25
                Obe
                > cnie nie uśwaiadczysz na rynku świeżego mleka, które zsiądzie się normalnie a p
                > otem jest z tego ser.


                bzdura
                spróbuj z mlekiem z folii
                • sanrio Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:56
                  a u mnie w osiedlowym sklepie jest mleko od gospodyni ze wsi. Ale nie - jak kto chce wierzyć w propagandę to wierzy, choćby mu własnoręcznie ugniecione masło pod nos podstawić, to by powiedział, że to podróba 25% tłuszczuuncertain Inne smaki niż te sprzed lat mogą mieć przyczynę w wielu czynnikach: począwszy od warunków środowiska w jakich hodowane są zwierzęta, po sam rodzaj hodowli aż po technologię produkcji.
                  • d.o.s.i.a Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:00
                    > a u mnie w osiedlowym sklepie jest mleko od gospodyni ze wsi.

                    A bakteriologicznie pewnie podobnie czyste jak sciera po zmywaniu podlogi...?
                    • sanrio Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:06
                      nie, otóż przebadane, ale na pewno Ty wiesz lepiej.
                  • mary_lu Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:07
                    Nie kupiłabym takiego mleka. Mam kuzyna weterynarza od krów właśnie, jego ojciec przez wiele lat miał gospodarstwo produkujące głównie mleko. Przez to, czego się od nich nasłuchałam, od lat planuję całkowitą rezygnację z mleka, niestety, bardzo je lubię. Tak czy inaczej - wolę przebadaną, spełniającą normy, pasteryzowaną lub UHT ciecz mlekopodobną, niż mleko z nieznanego źródła.
                    • sanrio Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:29
                      tzn. co się nasłuchałaś? Co konkretnie grozi osobie, która spożyje mleko nie UHT lub niepasteryzowane? Serio pytam.
                      • mary_lu Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:37
                        Aby sprzedawać mleko do dużych firm, produkujących mleko UHT, trzeba spełniać wiele norm, dotyczących badania krów, udoju, przechowywania mleka.

                        Mleko dla małych firemek pochodzi zwykle z najbiedniejszych gospodarstw, niespełniających żadnych norm.

                        Mleka z kartonu mój kuzyn też nie wypije. Mleka od krów "na sprzedaż" swojego ojca też nie. Zawsze mieli własną krowę - oddzielnie trzymaną, inaczej karmioną, inaczej leczoną.
                        • lusitania2 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:48
                          mary_lu napisała:

                          >
                          > Mleko dla małych firemek pochodzi zwykle z najbiedniejszych gospodarstw, niespe
                          > łniających żadnych norm.
                          >

                          twoje brednie o "najbiedniejszych gospodarstwach" niestety wskazują na to, że o łańcuchu produkcyjnym rolnik-mleczarnia masz zerowe pojęcie.
                          • mary_lu Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 10:22
                            Tak, wcale na wsi nie byłam i nie wiem, kto musiał kupić chłodziarkę, wyremontować pomieszczenia, a nawet inne krowy kupił, żeby zarabiać na mleku. I nie wiem, komu sprzedaje mleko sąsiad mający dwie zaniedbane krowy i cedzący mleko przez starą pieluchę.
                    • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:11
                      UHT jest demonizowane. Z powodzeniem pasteryzowałam je i robiłam jogurty.
        • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:08
          dzięki sanrio za ten post bo już zaczęłam się czuć jak kosmitka (nota bene zajadająca polski twaróg ze szczypiorkiem wink)- jeśli baran idzie do sklepu w dodatku nastawiony tylko na cenę-to kupuje byle co. Ale to juz problem barana że nie umie czytać i myśleć.
          Mąż podczas pobytów w UK często szedł spać glodny, do dzisiaj wspomina z obrzydzeniem ichnie pozywienie ze sklepów ale również gotowane przez brytyjczyków obiady/kolacje
          • d.o.s.i.a Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:14
            > Mąż podczas pobytów w UK często szedł spać glodny, do dzisiaj wspomina z obrzyd
            > zeniem ichnie pozywienie ze sklepów

            To gdzie on sie zywil? Na polkach z karma dla zwierzat?
            • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:17

              > To gdzie on sie zywil? Na polkach z karma dla zwierzat?

              moze grzebal w binach za sklepem
              w celu uciulania dodatkowych 20 funtow
            • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:18
              Nie, byl na takiej wymianie polsko-angielskiej
              U angielskiej rodziny, która zapewniała wikt i opierunek
              • cherry.coke Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:04
                Rodziny, ktore dorabiaja utrzymywaniem studentow to z reguly nie sa wyzyny spoleczne... Mogli go karmic jakims rozgotowanym "Tesco value".
                • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:13
                  To było na zasadzie wymiany. Rodzina przeciętna. Mąż n-wtedy nie mąż-nie jadl czegoś innego. Zasiadal do normalnych rodzinnych posiłków, wszyscy jedli to samo.
                  Oczywiście jest opcja, że żywili się shitem innym niż na codzień ale jakoś do mnie nie przemawia wink
                  • cherry.coke Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:23
                    Moze wszyscy zywili sie Teco value smile Albo mieli po prostu dziwne przepisy nie w jego guscie. Mnie tradycyjne brytyjskie posilki, te jakies zapiekane placki z miesem, smazeniny absolutnie nie kreca, chocby surowce byly prosto z wiejskiego targu.

                    Zywnosc irlandzka widze jako raczej na plus, jesli chodzi o wybor supermarketowy. To, co lezy w typowym polskim markecie jako normalny ser czy pasztet "ze srodkowej polki" odpowiada raczej tutejszemu "value". To, co jest "value" w Polsce, tu chyba nie istnieje smile Wszedzie oczywiscie mozna kupic lepsze, to kwestia tego, co uchodzi za srodek. Moim zdaniem w PL przez ostatnich pare lat srodek zdecydowanie sie obsunal. Jakosc wedlin i serow wrecz dramatycznie.

                    Za to jesli chodzi o sezonowe warzywa i owoce, Polska jest zdecydowanie do przodu. Niestety nie importuja ich tutaj, nad czym ubolewam sad
                    • cherry.coke Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:29
                      PS. A ja nawet w zyciu nie kupilam niczego w Biedronce (nie chwale sie - nie mialam w okolicy), wiec moja definicja "srodka" jej nie uwzglednia smile
                    • lusitania2 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 16:03
                      cherry.coke napisała:

                      Moim zdaniem w PL przez ostatnich pare lat srodek zd
                      > ecydowanie sie obsunal. Jakosc wedlin i serow wrecz dramatycznie.
                      >

                      czy ja wiem, czy obsunął?
                      Zapewne pojawiło się więcej złej żywności - tych wszystkich masmixów, śmietanfixów, pseudoserów, obniżających tę średnią. Natomiast nie ma problemu z kupieniem dobrych produktów. O mięsie czy wędlinach nie będę się wypowiadać, bo tego nie jemy, ale żółty ser za 20 zł/kg jest już dobrym żółtym serem, masło o składzie: śmietanka też w tej cenie jest.
                      A chleb po 5 zł za kilogram.
                      • lusitania2 Re: a, i nie są to ceny 16.04.12, 16:07
                        z biedronki.
                      • cherry.coke Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 16:14
                        Pewnie, ze nie ma problemu z kupieniem lepszych. Pytanie, jaki segment oferty oraz rynku stanowia te nielepsze. Niestety na moje subiektywne oko bardzo duzy, a te produkty, jakie opisujesz, to w ogole wstyd, ze istnieja sad
                    • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 21:11
                      Wiesz co, nie wiem. Może i tak. A może po prostu mu nie smakowalo, nie trafiło w jego gust wink
                    • claudel6 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 00:16
                      zgadzam się, jedzenie w UK jest doskonałe, tylko trzeba wiedziec co kupowac i umieć gotowac, a nie żywić się u Anglików. w Polsce jakośc jedzenia jest koszmarna, w supermarketach sprzedaje się gó.... nie pamiętam, czy zawsze tak było, ale po powrocie z UKa przezyłam szok.
                      unikam polskich serów i wędlin ze środkowej półki, bo w smaku to niczego nie przypomina, przepłacam za te najdroższe wedliny niby z jakichś ekomasarni i za sery francuskie, holenderskie, duńskie, bo te mają smak, a nie smakuja jak kawał gumy.
                      chyba tylko pieczywo i twaróg w PL jest ok, i tak - oczywiście sezonowe warzywa i owoce. tutaj UK może podskoczyć - sezonowe owoce to tam drogi rarytas, zresztą w niczym nie przypominający wyrobów naturalnych (raczej truskawki i czeresnie od miarki).

                      acha, wszyscy zawsze piszą o chlebie tostowym w UK, jakby w PL tego gówna nie było. jest i tu, i tu. w UK równiez mozna kupić w Tesco irlandzki chleb na zakwasie, ktory smakuje fantastycznie i pozostaje długo świeży nie dzięki polepszaczom.
                • lusitania2 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:19
                  cherry.coke napisała:

                  > Rodziny, ktore dorabiaja utrzymywaniem studentow to z reguly nie sa wyzyny spol
                  > eczne... Mogli go karmic jakims rozgotowanym "Tesco value".

                  no, to jak w Polsce. Niezamożni żywią się "tesco value", bogatsi - jedzeniem jakościowo lepszym (i droższym), też na polskim rynku bez trudu dostępnym.
          • sanrio Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:30
            (nota bene zaja
            > dająca polski twaróg ze szczypiorkiem

            to nie twraóg, to produkt twarogopodobny!tongue_out
            • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:14
              ups...i nie szczypiorek tylko chemicznie wyrośnięta trawa wink
              p.s. jeszcze dodałam sobie rzeżuchy którą SAMA wysiałam ale pewnie jej ziarna miały MOM wink
              • sanrio Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 07:30
                po szczypiorek i rzeżuchę jeżdżę tylko i wyłącznie do UKbig_grinbig_grinbig_grin
        • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:16
          > ydlistwa jak na Wyspach - gumowy chleb tostowy, szynka gor
          > sza od naszego rodzimego Hama z puszek i mnóstwo konserw - to są te wysokojakoś


          piszesz o jakichs odpadach a nie o jedzenie
          no ale jak sie wydaje na chleb 20c zamiast 2 euro no to chyba trudno sie spodziewac cudow
          zreszta tanie jedzenie jest podle ale nie sadze zeby zawieralo dodatki przemyslowe czy metale ciezkie
          • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:19
            Bingo
            I to samo jst w Polsce. Jest goowniane żarcie, tanie, -i sa na nie amatorzy
            I jest jedzenie dobre, smaczne, wartościowe- ma swoich fanów
            Wybór nalezy do Ciebie. Jesteś tym co jesz bez względu na to czy mieszkasz w Polsce, UK, Francji czy RPA
            • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:22
              > Bingo
              > I to samo jst w Polsce. Jes

              ale jakie bingo
              wiesz ktorzy producencu uzywali soli dorgowej czy chociazby ostatnio proszku z jaj ,
              nie wiesz , wiec roznie dobrze odpady znajdzie w polskiej szynce za 100 pln jak i za 10
              • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:30
                a Ty wiesz, że w UK tudzież innych krajach jedzenie kupowane w sklepach jest wysokiej jakości czy tylko tak przypuszczasz bo jeszcze nie było afery ?
                Szynka w lodówce jest-spoko-kupiona jako surowy kawał mięsa i upieczona
                • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:34
                  > sokiej jakości czy tylko tak przypuszczasz bo jeszcze nie było afery ?

                  byla afera jakis czas temu z wieprzowina
                  i zgadnij co sie stalo , nie bylo wypowiedzi typu nie podamy co to za producent uzywal soli drogowej ,nie bylo rowniez, ze w zasadzie ta sol nie szkodzi a wrecz zawiera cenne mineraly , bylo momentalne wycofanie wszystkiego ze sklepow
                  • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:46
                    Przecież TA sól, też została wycofana z obiegu..

                    Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

                    George Bernard Shaw
                    • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:54
                      > Przecież TA sól, też została wycofana z obiegu..

                      naprawde?, i to juz po 10 latach , pelen sukces
                      problem jest z tym ze nie wiadomo co jeszcze jest podrabiane/oszukane
                      na przykladzie soli moze to byc wszytko
                      wiec polskiej paszy to ja juz spozywal nie bede
                      • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:26
                        na przykladzie soli moze to byc wszytko

                        parafrazując
                        na przykładzie wieprzowiny-może to być wszystko..

                        nie spozywaj, nikt Cię nie zmusza..
                        • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:46
                          > nie spozywaj, nikt Cię nie zmusza..

                          wiesz co , wpierdzielaj ten syf jak masz ochote i sie ciesz jakie dobre
                          problem to jest chyba taki ze wiekszosc ludzi w polsce nie je dobrego jedzenia i nawet nie bardzo juz wie jak smakuje
                          • lusitania2 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:50
                            jamesonwhiskey napisał:

                            > problem to jest chyba taki ze wiekszosc ludzi w polsce nie je dobrego jedzenia
                            > i nawet nie bardzo juz wie jak smakuje

                            a gdzie to jest taki raj, że większość jego ludności je dobre jedzenie, a przynajmniej wie, jak ono smakuje?

                            • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:56
                              > a gdzie to jest taki raj, że większość jego ludności je dobre jedzenie, a przyn
                              > ajmniej wie, jak ono smakuje?

                              kraje zachodu, masz wybor dobre i drozsze no jakas pasza
                              w pl tego wyboru nie ma
                              • lusitania2 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:12
                                jamesonwhiskey napisał:

                                > kraje zachodu,

                                a tak <uwaga! trudne słowo, ironia>, Jamie Olivier świetnie to pokazał na przykładzie najmłodszego pokolenia Anglików (żebyś załapał - doskonale wyszło, co te dzieci jedzą we własnych domach. I bynajmniej nie jest to jedzenie dobre ani zdrowe).

                                > w pl tego wyboru nie ma
                                ROTFL
                                • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 16:06
                                  pokolenia Anglików (żebyś załapał - doskonale wyszło, co te dzieci jedzą we własnych domach. I bynajmniej nie jest to jedzenie dobre ani zdrowe).

                                  ale co ci doskonale pokazal , ze wybieraja gotowce z take away bo sie nie chce nikomu gotowac w domu

                                  u nich zrobienie spagetti z sosem ze sloika to juz wypas domowe jedzenie
                                  • lusitania2 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 16:13
                                    jamesonwhiskey napisał:


                                    >
                                    > ale co ci doskonale pokazal , ze wybieraja gotowce z take away bo sie nie chce
                                    > nikomu gotowac w domu
                                    >

                                    no właśnie pokazał, że nie znają, nie chcą poznać ani jeść zdrowej, niskoprzetworzonej żywności.

                                    Bo spagetti ze słoikowym, napchanym zagęszczaczami i konserwantami sosem to nie jest zdrowa żywność. Ani przemysłowy hamburger.



                                    • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 16:22
                                      > no właśnie pokazał, że nie znają, nie chcą poznać ani jeść zdrowej, niskoprzetw
                                      > orzonej żywności.

                                      zbytnio nie wiem o co ci chodzi
                                      jest wybor , mozesz kupic hiper organik wybiegana kure z ogrodka jesli masz taka ochote
                                      mozna kupic sery z rodzinnej farmy gdzie jest napisane kto to robil gdzie i kiedy
                                      a to ze jedza smieci to ich wlasny wybor
                                    • claudel6 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 00:23
                                      róznica jest taka, ze te supereko, dokładnie opisane rzeczy u nich można kupic w każdym supermarkecie, włącznie z tymi najtańszymi, jak Tesco czy Asda, a u nas tylko w specjalnych sklepach eko, po takich cenach, ze mozna osiweć. w moim ekoslepie kilogram parówek z mięsa, nie z odpadów, kosztuje, uwaga - 80 zł. zapewne warte są swej ceny, ale kogo u nas na tak drogą zywność stać?

                                      wiem, ze to zabrzmi dla patriotek jak wraża propaganda, ale szef-Anglik mojej kumpeli, gdy kiedys przyjechał do Polski i poszedł do Tesco - sklepu z jego rodzimej sieci, przeżył szok. jak gó...anie ten sklep wygląda i co sprzedaje.
                                      • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 08:17
                                        Z tego co się zorientowalam w wątku tym nie jest podnoszona kwestia cen dobrego jedzenia w Polsce ale tego, że w Polsce NIE MA dobrego jedzenia tylko są śmieci.-tę tezę właśnie promuje super hiper specjalista ds żywności polskiej wpisujący się powyżej
                                        • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 11:29
                                          > jedzenia w Polsce ale tego, że w Polsce NIE MA dobrego jed


                                          jest gdzies lecz nie wiadomo gdzie
                                          mnie to nawet juz nie chodzi zeby bylo dobre
                                          sukcesem bylo by gdyby nie bylo trujace
                                          sol jest dodana praktycznie do wszystkiego i z tego powodu wszytko bylo trujace
                                          teraz proszek jajeczny tez ladowany do sporej ilosci produktoe
                                          tak ci smakuje olow i rtec inne trucizny
                                          mnie nie koniecznie
                                          oszustwa kantowanie na kazdym kroku , to nie moze byc zdrowe ani dobre
                          • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:15
                            Ty chyba nie potrafisz czytać ze zrozumiem
                            Ja czytam i wybieram- rozumiem co jest napisane na etykiecie, wiele rzeczy robię sama , unikam gotowców
                            Ale Ty pewnie wiesz lepiej bo znasz Polskę i wszystko co z nią związane-każdy chleb (nawet ten przeze mnie upieczony), każde mleko, każde jajo, etc. Gratuluję !!
                    • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:55
                      Polacy dodawali sól odpadową od 1990 roku. Konsumpcja w tej tej soli może być rakotwórcza. To, że po miesiącu od wypłynięciu sprawy wycofano 800 ton to naprawdę sukces wink
                      • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:27
                        Wycofano po ujawinieniu.
                        Kwestie czasu trwania to już inna bajka
                • d.o.s.i.a Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:47
                  > a Ty wiesz, że w UK tudzież innych krajach jedzenie kupowane w sklepach jest wy
                  > sokiej jakości czy tylko tak przypuszczasz bo jeszcze nie było afery ?

                  Jak kupie szynke w UK, to po tygodniu w lodowce jest ona conajwyzej podsuszona. Polska wedlina po jednym dniu jest juz obslizgla. Wiec, co tu w ogole porownywac?
                  • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:01
                    A moze dlatego, ze ma tyle konserwantow?
                    Jak kupuje we Wloszech szynke najwyzszej jakosci czy to gotowana czy surowa to na drugi dzien jeszcze da sie zjesc ale to juz nie jest to samo co pierwszego dnia, na trzeci sie nawet nie tkne. Dobrze sie trzymaja wedliny mocno uwedzone i ususzone zarazem.
                  • sanrio Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:34
                    no więc Dosia, udało ci się - z nizin w Polsce gdzie musiałaś zajadać wędlinę za 10zł/kg trafiłaś do raju, gdzie zaznałaś smaku prawdziwej szynki. Jest się czym chwalić, rzeczywiście.
                  • bi_scotti Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:31
                    d.o.s.i.a napisała:

                    > Jak kupie szynke w UK, to po tygodniu w lodowce jest ona conajwyzej podsuszona.

                    To brzmi przerazajaco! Frankenfood - bleee ... uncertain
                    • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 16:03

                      > To brzmi przerazajaco! Frankenfood - ble

                      przeraza cie prwadziwa szynka ktora wlasnie wysycha a nie robi sie obslizgla ?
                      nie ran mnie
                      • bi_scotti Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 16:54
                        jamesonwhiskey napisał:

                        > przeraza cie prwadziwa szynka ktora wlasnie wysycha a nie robi sie obslizgla ?
                        > nie ran mnie

                        Preraza mnie szynka, ktorej starzenie sie nie jest naturalne. Ot co. Konserwanty jakies musza byc, pewnie we wszystkim ale jakos trudno jest mi sie z tego akurat cieszyc.
                        • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 17:03
                          > t co. Konserwant
                          > y jakies musza byc, pewnie we ws


                          jakby ci to przystepnie wyjasnic ,
                          to proces jakiemu poddaje sie mieso ma je zakonserwowac,
                          a wyciekanie wody to nie jest naturalny proces starzenia,
                          naturalnie to wlasnie ma wyschnac , chyba nie mialas stycznosci z produktem "domowym" to bys takich pierol nie opowiadala
                          • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 17:23
                            Normalnie mieso po tygodniu w lodowce to smierdzi a nie wysycha.
                            • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 17:32

                              > Normalnie mieso po tygodniu w lodowce to smierdzi a nie wysycha.

                              szynka parmenska tez smierdzi po tygodniu ?
                              • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 17:40
                                Pokrojona na plasterki to oczywiste, ze smierdzi. Nawet S.daniele smierdzi. Chyba ze sobie kupisz cala i bedzie odkrawac po kilka plastrow dziennie to ci sie nie zasmierdzi. Ale nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie jadl szynki lezacej od tygodnia w lodowce.
                            • najma78 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 17:34
                              franczii napisała:

                              > Normalnie mieso po tygodniu w lodowce to smierdzi a nie wysycha.

                              Szynka to nie jest surowe mieso przeciez, zostalo poddane obrobce termicznej, peklowania w soli, ktora jest naturalnym srodkiem konserwujacym. Procesy obrobki sa rozne przez co uzyskujd sie rozne rodzaje/smaki szynek. Wode dodaje sie aby zwiekszyc objetosc, wage, mamy mniej miesa ale placimy jak za wiecej. Szynki moga sie wysuszyc a moga sie zwyczajnie zepsuc/obslizgnac/zmienic kolor i zapach.
                              • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 17:42
                                Nie wmowisz mi ze to jest normalne, ze pokrojona na cienkie plasterki porzadna szynka swietnej jakosci tylko sie podsuszy i nadaje do spozycia.
                                • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 17:48
                                  ja ci nic nie wmawiam
                                  masz ochote na obslizgle gowno to ok
                                  z polski se sprowadz taka na soli drogowej
                                  bedzien ie zapomniany smak i aromat
                                  • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 17:57
                                    A gdzie ja pisalam ze obsligle jadam?
                                    Bo albo trzeba obslizgle albo takie z rocznym terminem przydatnosci do spozycia?
                                    • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:01
                                      > A gdzie ja pisalam ze obsligle jadam?

                                      ja nie wiem co ty jadasz , ale pojecie o dobrym produkcie masz zadne
                                      wiec raczej nie sa to zadne delikatesy
                                      • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:05
                                        Ty za to masz wyrafinowane podniebienie skoro sie delektujesz plasterkiem parmenskiej ukrojonym tydzien wczesniejbig_grin
                                        • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:07
                                          > Ty za to masz wyrafinowane podniebienie skoro sie delektujesz plasterkiem parm
                                          > enskiej ukrojonym tydzien wczesniejbig_grin

                                          wiesz to byl przyklad produktu suszonego ale nie zlapalas
                                          no i generalnie sien ie dziwie
                                          • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:16
                                            a co mialam zalapac skoro przyklad do bani bo parmenska je sie swiezopokrojona a nie tygodniowa?
                                            • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:19
                                              > a nie tygodniowa?

                                              to ty wyskoczylas jak filip z konopi z tym tygodniem
                                              kupna szynka niskiej jakosci w lodowce na drugi dzien sie robi oblesna
                                              po tygodniu to by pewnie zakwitla na zielono
                                              • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:39
                                                Stad:


                                                jamesonwhiskey napisał:

                                                >
                                                >
                                                >
                                                > szynka parmenska tez smierdzi po tygodniu ?
                                • najma78 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 17:48
                                  franczii napisała:

                                  > Nie wmowisz mi ze to jest normalne, ze pokrojona na cienkie plasterki porzadna
                                  > szynka swietnej jakosci tylko sie podsuszy i nadaje do spozycia.

                                  Sa rodzaje szynki,.ktore po jakims.czasie sie podsusza co.wlasciwie oznacza ze sie zestarzeja i razej nie nadaja sie do spozycia chyba ze przez bezpanskiego kota wink
                                  • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 17:54
                                    > Sa rodzaje szynki,.ktore po jakims.czasie sie podsusza co.wlasciwie oznacza ze
                                    > sie zestarzeja i razej nie nadaja sie do spozycia chyba ze przez bezpanskiego k
                                    > ota wink

                                    chyba musze wujowi powiedziec ze robi jakies gowno
                                    bo jego szynka nie jest obslizgla ani oblesna i zwyczajnie wysycha
                                    pewnie dodaje jakies chemikalia, ze robi sie z tego taki nie naturalny proces
                                  • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 17:59
                                    Nie o takiej chyba pisala Dosia?
                                    • najma78 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:12
                                      franczii napisała:

                                      > Nie o takiej chyba pisala Dosia?

                                      Nie wiem o jakiej pisala Dosia, ale wiekszosc szynek, ktore mialy okazje wysuszyc sie w mojej lodowce nie nadawaly sie do spozycia. Sa rodzaje szynek, ktorych jedna z obrobek jest podsuszanie. Jamesa wujek robi wyroby na niewielka skale, ja tez panietam z dziecinstwa i owszem podsuszane wczesniej wedzone kielbasy czy szynki ale one nie ulegaly takiemu procesowi w lodowce pokrojone w plastrywink
                                      • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:23
                                        > Jamesa wujek robi wyroby na niewielka skale,
                                        > ja tez panietam z dziecinstwa i owszem podsuszane

                                        zadna skala , wyrob raczej od swieta
                                        poprostu widze jak sie zachowuje produkt dobrze zrobiony dla siebie
                                        a jak kupiony a panie widocznie nie mial;y doczynienia z dobrym produktem to sie dziwia
                                        • najma78 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:35
                                          Zadna skala , wyrob raczej od swieta poprostu widze jak sie zachowuje produkt dobrze zrobiony dla siebie jak kupiony a panie widocznie nie mial;y doczynienia z dobrym produktem to sie dziwia

                                          James sama mieszkam w.Anglii i uwazam ze tutejsza zywnosc nie jest zla ale nie czarujmy sie bo wszystko co robione na duza skale nie jest idealne choc gdy sie wie co i gdzie kupic mozna zjesc calkiem niezle.
                                          • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:40
                                            ale nie
                                            > czarujmy sie bo wszystko co robione na duza skale nie jest idealne choc gdy sie
                                            > wie co i gdzie kupic mozna zjesc calkiem niezle.

                                            Tak jak wszedzie.
                                      • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:37
                                        A ja pamietam z dziecinstwa, ze nie kupowalo sie wedlin pokrojonych w plastry tylko mama kroila swieze plsterki przed podaniem. Dlatego nie wiem jakiemu procesowi plastry w lodowce ulegaly. Nikt plastrow dlugo nie trzymal najwyzej jakies resztki z polmiskow z obiadu do kolacji.
                                        Nie mam pojecia jak sie wedliny produkuje ale widze jak sie zachowuja i zmieniaja w lodowce. Tydzien szynki suszonej nigdy nie trzymalam. Jesli nikt zjadl na drugi dzien po pokrojeniu to niestety idzie do kosza. Szynka typu parmenska (pisze typu bo jest jedyna reklamowana poza Wlochami natomiast jest mnostwo innych bardziej cenionych wedlin tego typu) pokrojona w plastry w lodowce sie nie wysusza jeszcze bardziej. Raczej cienko porojone plasterki skleja sie ze soba i zaczna tworzyc breje a zapach zmienia sie na mniej zachecajacy, czuc po prostu ze jest nieswieza. Sa inne wedliny np. speck (bardzo mocno uwedzony), bresaola, ktora nie ma ani zylki tluszczu i jest o wiele bardziej sucha i twardsza od parmenskiej i te maja tendencje do wysuszania sie w lodowce ale nigdy nie slyszalam, ze by pokrojone w plastry ktos jadl po tygodniu. Zwykle kupuje sie i spozywa swiezopokrojone. No i sa tez szynki gotowane, ktore na drugi dzien wprawdzie nie sa obslizgle ale tez traca swiezosc i naprawde jest wyrazna roznica w plasterku ktory zostal ukrojony tego samego dnia lub maksymalnie dzien wczesniej od 3 dniowego.
                                        • claudel6 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 00:31
                                          nie wiem, gdzie mieszkasz, ale w PL nie uświadczysz tych wedlin nie pokrojonych. masz je sprzedawane pokrojone w opakowaniu. nie wiem, gdzie sprzedają suszona szynkę w kawałkach, to się chyba nie zdarza.
                                          i tak, jak mój stary otwiera opakowanie, to je ostatni plasterek często po tygodniu. jest w absolutnie normalnym jadalnym stanie.
                                          • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 06:54
                                            Ale w Polsce w miesnym chyba mozesz poprosic o szynke w kawalku a nie w plasterkach? Tak jak kiedys sie kupowalo? Mieszkam we Wloszech i tu tez ludzie kupuja tylko pokrojone wedliny. Nie ma problemu z zakupem kawalka a nawet calosci tylko kto to bedzie w domu trzymal? I meczyl sie z krojeniem. To nie jest taka prosta sprawa pokroic speck czy szynke suszona. Znam jedna osobe, ktora jest koneserem to sobie mieszkanie przystosowala zakupila wielka krajalnice i wisza u niego te wszystkie szynki. Ale w zadnym normalnym domu tego nie ma. Kupuje sie 1-2 dkg do spozycia danego dnia badz maks. dnia nastepnego. Nikt nie robi zapasow szynki na tydzien. Chyba ze tej pakowanej z terminem do spozycia 6mcy. Ale swiezej w zyciu. Sporadycznie kiedy sa swieta i trzeba miec na 3ci dzien to zapakuja czesc prozniowo.
                                            • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 08:20
                                              Można kupić wędlinę na plasterki -nawet 2 szt, można kupić i w kawałku. Ja kupuję w plasterkach, kawałki mam "swoje"-pieczone/gotowane/wędzone
                                            • claudel6 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 11:16
                                              w Polsce w mięsnym nie sprzedają suszonych szynek w kawałkach, bo w ogole ich nie sprzedają. mozesz je dostać tylko w opakowaniach już pokrojone, w marketach lub delikatesach.
                                              • claudel6 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 11:17
                                                a mówimy o suszonych,a nie o zwykłej wędlinie, chyba nie?
                                              • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 11:19
                                                www.krakowskikredens.pl/produkty.php?page=wedliny
                                              • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 11:25
                                                Kiedy mieszkalam w Polsce i to w nieduzym miescie powiatowym w markecie byly szynki suszone wloska i jakies litewskie i ekspedientki to kroily same (jeczaly przy tym okrutnie ale kroilybig_grin) Nie wiem czy mozna bylo kupic w kawalku, na pewno mozna bylo poprosic o ukrojenie plastra zadanej grubosci ale nikt znajomy tego nie robil bo bo nikt nie trzymal dobrej krajalnicy w domu zeby sobie 2 razy w roku szynke na polasterki pokroic.
                            • bi_scotti Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 17:34
                              Pojawia sie tez pytanie po co kupowac az tyle zeby lezalo tydzien w lodowce? Ale to juz pewnie kwestia personalnych preferencji w temacie shopping.
                        • lusitania2 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 19:37
                          bi_scotti napisała:

                          >
                          > Preraza mnie szynka, ktorej starzenie sie nie jest naturalne.

                          rzcz w tym, że wysychanie wędliny jest procesem naturalnym.
                          Tylko nie w lodówce - w lodówce dla wędlin akurat jest za wilgotno i mają zbyt małą cyrkulację powietrza. Nawet najlepsze szybko zaczynają się psuć.
                          W ogóle proponuję zwrócić uwagę, że lodówka pod każdą strzechą to dość świeży wynalazek.
                          Uczciwe wędliny obojętne, czy surowe suszone, w typie szynki parmeńskiej czy jamon serrano czy po prostu wędzone dawniej nie trafiały do lodówek, których nie było, tylko do spiżarni (od północnej strony, ale niczym nie chłodzonych - panowała w nich temperatura pokojowa mniej więcej), gdzie sobie, po kawałku odcinane wisiały i obsychały miesiąc, dwa, sześć... Wysychały, ale się nie psuły. A szynki litewskie i kilkuletnie bywały. Oczywiście i zdatne do spożycia i drogie jak diabli.
                          Proponuję poczytać Ćwierczakiewiczowąsmile.

                          Niestety, z przyczyn ekonomicznych, dziś proces wędzenia jest skrócony do minimum, albo w ogóle załatwiany "aromatem dymu identycznym z naturalnym".
                          • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 19:42
                            > Uczciwe wędliny obojętne, czy surowe suszone, w typie szynki parmeńskiej czy ja
                            > mon serrano czy po prostu wędzone dawniej nie trafiały do lodówek, których nie
                            > było, tylko do spiżarni (od północnej strony, ale niczym nie chłodzonych - pano
                            > wała w nich temperatura pokojowa mniej więcej), gdzie sobie, po kawałku odcinan
                            > e wisiały i obsychały miesiąc, dwa, sześć.

                            Szynke typu parmenska do tej pory niektorzy trzymaja w ten sposob. Tylko nie w plasterkach a w calosci. Moj znajomy kupuje taka szynke w calosci i trzyma w spizarni, w zadnej lodowce domowej sie to nie zmiesci. I odcina po pare plastrow jak mu potrzeba.
                            • bi_scotti Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 21:16
                              Kielbasa czy salami tez powinny wisiec w suchym, przewiewnym miejscu a nie lezakowac w lodowce. I u wielu ludzi (swiadomych?) tak jest smile
                              • najma78 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 22:34
                                bi_scotti napisała:

                                > Kielbasa czy salami tez powinny wisiec w suchym, przewiewnym miejscu a nie leza
                                > kowac w lodowce. I u wielu ludzi (swiadomych?) tak jest smile

                                Wspomnialam.jamesowi ze owszem kielbasy i.szynki.suszone.owszem.pamoetam ale nikt w lodowce w plastarch tego nie robil i nadal tak sie nie dzieje, bo szynka sie zwyczajnie zestarzeje i bedzie niejadalna. Moj maz czasem zaopatruje nas w wyroby naturalne bez konserwantow od znajomego rzeznika i podsusza to w spizarni, ciemnej, suchej, temp. pokojowej.
                                • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 06:46
                                  Moj maz czasem zaopatruje nas w w
                                  > yroby naturalne bez konserwantow od znajomego rzeznika i podsusza to w spizarni
                                  > , ciemnej, suchej, temp. pokojowej.

                                  Ha, ja wiem jak wyglada mieszkanie milosnika salami. Lezakuje to tu to tam po calym mieszkaniubig_grin
                          • mdro Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 07:36
                            > Proponuję poczytać Ćwierczakiewiczowąsmile.

                            Proponuję też poczytać o "odświeżaniu" wędlin tudzież innych przetworów wink. O kompotach jest np., że jak się pleśń pokaże, ale kompot się nie burzy (nie fermentuje), to wszystko w porządku - wystarczy zdjąć kożuch pleśni, a pod spodem "będzie konserwa jak najlepsza" big_grin.
                  • nanuk24 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:39
                    Alez ty naiwna.
                    • bi_scotti Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:44
                      nanuk24 napisała:

                      > Alez ty naiwna.
                      >

                      Zapewne. Ale dzieki temu czuje sie mlodo tongue_out Naiwne dziewcze wciaz jestem i niech juz tak zostanie big_grin
                      • nanuk24 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:48
                        Do Dosi to bylo, Droga Bi_scottiwink
                        • bi_scotti Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 16:52
                          nanuk24 napisała:

                          > Do Dosi to bylo, Droga Bi_scottiwink
                          >
                          >

                          Nie uda Ci sie zepsuc mi nastroju - jestem naiwna i niewinna, i mamy +22C, i w ogole jest pieknie mimo, ze mamy poniedzialek. Howk smile
            • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:28
              guderianka, każdy ma wybór. Tu nie chodzi o czyjąś urażoną dumę, czy to które żarcie narodowe lepsze. Minister rolnictwa RC ma "pretensje", że wszystkie wpadki są tuszowane i z kolegami z Polski w tych sprawach nie ma należytej komunikacji. A wpadek jeśli chodzi o żywność z Polski jest duuużo.
              • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:31
                Oczywiscie, każdy ma wybór.
                Jakie sa jeszcze polskie wpadki ? (poza jajeczną i soli, o których w Polsce wiadomo)
                • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:37
                  Były jajka (nie pamiętam o co chodziło), kwas mrówkowy w kiszonej kapuście, sól z nie przeznaczona do spożycia w Bóg wie czym. Tyle ja pamiętam.
                  • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:47
                    No dobra kropka, napisałaś dużo więc myślałam, ze faktycznie nie wiadomo co się tam u Was dzieje. Tymczasem jest to samo co u nas (kwasu mrowkowego nie kojarzę)
                    Wracając zatem do Twojego pytania- nie dzieje się nic więcej poza tym co dzieje sie gdzie indziej-niestety.
                    • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:49
                      No fakt, nic się nie stało big_grin big_grin big_grin
                      • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:28
                        To Twoje słowa kropka. Bawisz się w nadinterpretację czy co ?
                        Skoro piszesz cyt. 'duuuuuuuuużo" przypadków to je podaj albo nie pisz bzdur tylko skup sie na faktach
                        • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:35
                          Dla mnie to dużo i to w przeciągu roku, i tyle ja sobie przypominam. Bo chyba dżemów z przekłamanymi opisami ilości cukru nie będziemy się już czepiać, co?
                          • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:47
                            Ja się Ciebie nie czepiam. Chyba masz jakąś obsesję forumową, że na opak odczytujesz pytania. Ja na serio się pytam o to "duuuuużo" przypadków, bo az tylu nie kojarzę. I pytanie nie ma celu udowodnienie czegoś, kłócenie się, umniejszanie wartości jedzenia lub wieszanie na nim psów. Afera solna to wstyd i porażka-to nie jest temat do dyskusji nawet. Zainteresowało mnie czy masz konkretną wiedzą na większą ilość takich "wpadek" czy też owo "duuuuuużo' nie odnosi się do liczby afer a pokazuje Twój stosunek emocjonalny
                            • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:51
                              No przecież napisałam. <opad rąk>
                              • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:54
                                tak, dopiero w powyższym poście , po uprzednim rzucaniu się (głową w ścianę)
                                • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:00
                                  Jeszcze raz? Drugi post w dyskusji z tobą.

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,135128229,135136953,Re_Co_sie_porobilo_z_ta_zywnoscia_w_Polsce_.html
                                  • guderianka Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:17
                                    kropko-ja piszę o tym

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,135128229,135136617,Re_Co_sie_porobilo_z_ta_zywnoscia_w_Polsce_.html
                                    i próbowałam sprecyzować sformułowanie ilościowe "dużo"
                                    tylko tyle a może aż tyle ? wink
                                    bo Ty chyba jakiegoś innego dna, zaczepki, wojny-szukasz ?
                                    • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:35
                                      Ale ja to już sprecyzowałam big_grin Tak jak chciałaś. big_grin Wybacz, nie kumam o ci TERAZ chodzi. Uznajmy, ze już skończyłyśmy dyskusję, co?
                • nanuk24 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:41
                  o matko, to jest dla Ciebie malo?!
        • d.o.s.i.a Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 12:20
          > ie jadłam takiego obżydlistwa jak na Wyspach - gumowy chleb tostowy, szynka gor
          > sza od naszego rodzimego Hama z puszek i mnóstwo konserw

          No, jak kupowalas gumowy chleb tostowy, to jadlas gumowy test tostowy. Probowalas kupowac wypiekow artezjanskich, albo chlebow kontynentalnych? Nie bede sie klocic, ze anglicy dobrego pieczywa nie znaja, ale w Polsce tez niestety nie znamy wiec nie ma sie co chwalic - pojedz do Niemiec to zjesz dobry chleb. Ale w Anglii tez mozna kupic lepsze pieczywo.
          A szynki bez wody nie widzialas w stu piecdziesieciu odmianach? NIestety ale to wlasnie polska poledwica sopocka, ktora widuje na stoisku w moim sklepie ma na etykietce napis "pork, salt, water" i zadna inna wedlina tej nieszczesnej wody nie posiada...
          • kandyzowana30 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:11
            Dosia no prosze, kazda szynka posiada jakas tam wode dodawana, nie kada bedzie ja miala na etykiecie. jadlas kiedys szynki wedzone domowym sposobem bez wody? na prawde maja sie nijak do tych kupionych w sklepie.
            Ja musze zgodzic sie z ta czescia ktorej zywnosc brytyjska nie smakuje, pod wzgledem kulinarnym kontynent stoi o niebo wyzej. Moim zdaniem dobry chleb zaczyna sie na wschod od niemiec, a wedliny mamy najlepsze w europie, nigdzie z taka roznorodnoscia i smakiem sie nie spotkalam. A po niedawnym powrocie z Polski marze o takim wyborze lodow jak u Grycana. Ogolnie w sklepach, brakuje mi mozliwosci wyboru i roznorodnosci jaka jest w sklepach na kontynencie.
            • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:19
              > edliny mamy najlepsze w europie, nigdzie z taka roznorodnoscia i smakiem sie nie
              > spotkalam.

              smak wynika z tego na jakim etapie jest wedlina
              znaczy ktory raz jest przerabiana
              co bylo szynka staje sie mysliwska potem slaska potem krakowska a potem sie z tego robi parowki a potem mortadele jakis salceson
            • najma78 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:30
              W plskich sklepach kupuje rzadko,zreszta tylko to czego odpowiednika nie znajde w tutejszych sklepach. Polska zywnosc wysokiej jakosci nie jest a tania tez nie. Jedzenie kosztuje nas.sporo ale tez jest wysokiej jakosci a angielskie sklepybsa swietnie zaopatrzone. Oczywiscie mozna jest byle co byle tanio a mozna bardzo dobrze. Najwazniejsze ze jest wybor. Co do polskiego chleba i wedlin to jest to mocno przereklamowane, dobre pieczywo ciezko uswiadczyc w Pl a wedliny smakuja podobnie. Najbardziej sankowal mi chleb w Belgii ale nie z supermarketow najtanszy.
              • kandyzowana30 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:42
                widzisz, sa rozne gusta wink. Ja w belgi mieszkalam ponad rok, smakowal mi jedynie jeden chleb z cory, na zakwasie. Niestety dalej nie umieli go upiec tak by im ladnie wyros,l byl plaski. Na codzien jedlismy bagietki.
                Moim zdaniem angielskim sklepom daleko do zaopatrzenia takiego jak na kontynencie.
                Trzymajac sie konwencji drozszej zywnosci dalej uwazam ze takich wedlin jak w polsce nie znajdzie sie nigdzie w europie.
            • d.o.s.i.a Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:53
              > Dosia no prosze, kazda szynka posiada jakas tam wode dodawana,

              NIeprawda. Na oko z 50% wedlin w UK nie ma dodanej wody. A do pozostalych nawet najlepsza polska szynka sie nie umywa.

              > ledem kulinarnym kontynent stoi o niebo wyzej. Moim zdaniem dobry chleb zaczyn
              > a sie na wschod od niemiec,

              Od dobrych 10 lat nie jadlam w Polsce dobrego pieczywa.

              >a wedliny mamy najlepsze w europie, nigdzie z taka
              > roznorodnoscia i smakiem sie nie spotkalam.

              Te oslizgle odpady nazywasz wedlinami? Bleee sad

              > A po niedawnym powrocie z Polski ma
              > rze o takim wyborze lodow jak u Grycana.

              Grycan? Sorry, ale do Ben & Jerry's Grycanowi jeszcze trooooche brakuje. Tak, wiem to amerykanskie lody, ale przynajmniej sa dostepne w UK.
              Chyba mamy inne podniebienia, skoro Tobie smakuje Grycan i polska szynka...
              • kandyzowana30 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:15
                zdecydowanie inne smaki mamy smile ja za Benami zbytnio nie przepadam, a ich wybor smakow jest dla mnie calkowicie nie trafiony.
                Proces robienia szynki wymaga wprowadzenia do niej solanki, kazda bedzie miala wiecej lub mniej wody. tradycyjne moczylo sie w soli przez okreslony czas, przemyslowo zaczeto te solanke wstrzykiwac. Bedac teraz w polsce z przyjemnoscia zauwazylam ze jest moda na powrot do tradycyjnych wedlin i malych lokalnych producentow. Wedlina wcale nnie robila sie oslizgla, byla bardzo smaczna i ladnie pachniala.
                • d.o.s.i.a Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:40
                  > Proces robienia szynki wymaga wprowadzenia do niej solanki, kazda bedzie miala
                  > wiecej lub mniej wody.

                  No, ale jest to nieprawda. W UK masz ogromny wybor wedlin bez zadnej solanki.

                  > przemyslowo zaczeto te solanke wstrzykiwac.

                  W Polsce.

                  • kandyzowana30 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:14
                    no to poprosze o ten rodzaj szynki bez wody, z checia kupie i sprobuje . ( mam nadzieje ze nie padnie tu nazwa szynki suszonej)
                    • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 23:09
                      > no to poprosze o ten rodzaj szynki bez wody, z checia kupie i sprobuje . ( mam
                      > nadzieje ze nie padnie tu nazwa szynki suszonej)


                      no to wlasnie rzucilem okiem na sklad szynki
                      wieprzowina sol troche konserwantow
                      pisza 100 g miesa na 100g produktu
                      patrze na sklad szynki polskiej

                      Szynka Litewska.Tradycyjna szynka wieprzowa, wędzona, parzona. Skład: mięso wiepzrowe, woda, sól, białko sojowe, E450, E451, E452, E331- stabilizatory, glukoza, E407, E425i- substancje żelujące, E508- reg. kwasow; E621- substancja wzmacniająca smak i zapach, E316- przeciwutleniacz, hydrolizat bialka sojowego, aromaty, ekstrakty przypraw, E250- subst. konserwujaca.

                      jak dla mnei jest roznica
                      • kandyzowana30 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 10:36
                        Przerzucac sie tak mozemy bez konca. prosze bardzo dla porownania :
                        www.specjalwiejski.pl/wedliny.php
                        i : szynkla z asdy
                        Ingredients
                        Pork (78%) , Water , Salt , Dextrose , Stabilisers (Tri and Polyphosphates) , Antioxidant (Sodium Ascorbate) , Preservatives (Sodium Nitrite, Potassium Nitrate)
                        swoja droga lista skladnikow podawana w anglii jest bardzo okrojona. wystarczy czasami porownac etykiety z listami produktow w innych jezykach. Nie musza podawac nazw uzytych substancji wystarczy jak napisza ze produkt zawiera utrwalacze lub aromaty itd
                        • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 11:23
                          > i : szynkla z asdy


                          najtansze co znalazlas porownujesz z jakims niby wiejskim specialem

                          > swoja droga lista skladnikow podawana w anglii jest bardzo okrojona.

                          podaja ile czego jest w procentach
                          sklad wieprzowina woda jest bardziej nie jasny
                          • kandyzowana30 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 11:33
                            Wszedzie kupisz produkty dobre albo tanie. Nie zmienia to faktu ze w Polsce wybor i sposob wykonania wedlin, kielbas w szczegolnosci, jest niespotykany na skale europejska.
                            • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 11:50
                              idz juz nie spotykana skala europejsko bo poprostu cos mamroczesz w goraczce
              • lusitania2 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:22
                d.o.s.i.a napisała:

                >
                > Od dobrych 10 lat nie jadlam w Polsce dobrego pieczywa.
                >

                aaaaaa!!!
                Jak można być tak nieudolnym,, no jak?
                No ale skoro rzeczywiście takaś nieudolna (bo czemu nie miałaby ci wierzyć, że dobrego chleba w Polsce nie umiesz kupić), to ci podpowiem, żebyś przed następną wizytą w kraju spytała się na forum kuchnia o dobry chleb w twojej okolicy.
                Tylko sprecyzuj im tam, co rozumiesz pod pojęciem "dobry chleb", żebyś potem nie marudziła, gdy cię odeślą do piekarni wypiekających uczciwe pieczywo na zakwasie. Bo u nas generalnie to właśnie rozumie się pod pojęciem dobry chleb.
                • d.o.s.i.a Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:44
                  > e marudziła, gdy cię odeślą do piekarni wypiekających uczciwe pieczywo na zakwa
                  > sie.

                  Oj kochana, spokojnie. Chleb probuje kupic na zakwasie, w Piotrze i Pawle, w osiedlowych piekarniach, na wsi, jakies ukrainskie wynalazki i uwierz mi, ze do smaku jaki znam z dziecinstwa to sie od wielu lat nie umywa (pamietasz takie ogromne chleby jakby z kolami na wierzchu). Do tej pory z mama nie mozemy odzalowac pysznego chleba zyteniego na zakwasie, ktory jadlam w liceum bedac - nie ma go po prostu juz. Jedyny zjadliwy chleb kupuje moja "tesciowa" i ten chleb w ilosci kilku bochenkow wioze do UK i mroze. Ale i tak nie jest to ten sam chleb, ktory pamietam. Nawet chleb kupowany w super hiper piekarniach, na zakwasie, jest juz bardzo bardzo udawany.
              • bi_scotti Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 15:39
                d.o.s.i.a napisała:

                > Grycan? Sorry, ale do Ben & Jerry's Grycanowi jeszcze trooooche brakuje. Tak, w
                > iem to amerykanskie lody, ale przynajmniej sa dostepne w UK.
                > Chyba mamy inne podniebienia, skoro Tobie smakuje Grycan i polska szynka...

                Ja za Grycana place w Kanadzie extra wlasnie dlatego, ze zadna inna (tu dostepna) firma nie dorasta Grycanowi do piet - zadne tam Ben&Jerry czy inne Haagen-Dazs nie sa w stanie wyprodukowac lodow, ktore maja wiecej smaku niz cukru! Domyslam sie, ze w PL jest duzo lokalnych cukierni/lodziarni, w ktorych lody sa pewnie i lepsze od Grycana ale nie tak popularne. Swiadczy to wylacznie o umiejetnosciach polskich lodziarzy/cukiernikow ale tez i o tym, ze masowa produkcja zawsze w koncu bedzie gorsza niz na mala skale. Bywam w roznych lokalnych gelateriach prowadzonych przez okolicznych Wlochow i juz ich lody sa lepsze od tych z wielkich firm ale wciaz daleko w tyle za Grycanem smile
                • jamesonwhiskey Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 16:01
                  > lodow, ktore maja wiecej smaku niz cukru!

                  ciekawe skad sie bierze ten super smak
                  moze "aromat identyczny z naturalnym" bedzie jakas podpowiedzia
                  • bi_scotti Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 16:57
                    jamesonwhiskey napisał:

                    > ciekawe skad sie bierze ten super smak
                    > moze "aromat identyczny z naturalnym" bedzie jakas podpowiedzia

                    Widzisz to jest tak: lody generalnie to nie witamina, zdrowe sa raczej umiarkowanie; jesli jednak mam sobie psuc zdrowie albo nadmiarem cukru, albo dodatkami smakowymi to osobiscie wybieram te druga opcje. Od czegos umrzec trzeba, wiec ja wole od smaku Cafe Latte czy Malaga a nie od oblepiajacego zeby cukru. My choice, eh tongue_out
                • franczii Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 16:38
                  Chyba sie jednak skusze na tego Grycana nastepnym razem jak w Polsce bede choc sie zarzekalam, ze nie. Z ciekawosci zeby porownac bo lody we Wloszech potrafia robic bajeczne.
                  • bi_scotti Franczii O/T 16.04.12, 17:01
                    Sorry za skrecenie watku, tak tylko ciut, bo ciagle na temat konsumpcji smile
                    Franczii, jak jest z woda w Italii? W sensie, czy to jest OK napelniac sobie water bottle woda z kranu w jakies restauracji czy muzeum - ta woda jest "pijalna"? Jestem okropnie rozpuszczona w tej kwestii i przy kazdych planach wyjazdowych do EU lapie sie na tym, ze oczekuje, ze tam wszedzie tez tak jest jak u nas, bo Europa ta ma byc porzadna cywilizacja wink
                    • jamesonwhiskey Re: Franczii O/T 16.04.12, 17:07
                      > bo Europa ta ma byc porzadna cywilizacja wink

                      no wiec wlasnie w cywilizacji to se mozna mineralke za 50c kupic nie trzeba biegac za karnowa
                      • franczii Re: Franczii O/T 16.04.12, 17:18
                        Wlasnie ze nie trzeba kupowac i plastiku produkowac.
                        • jamesonwhiskey Re: Franczii O/T 16.04.12, 17:21
                          lubie pelegrino ,a to chyba z tej fontanny nie leci
                          • franczii Re: Franczii O/T 16.04.12, 17:36
                            Pojedz sobie do S. Pelegrino to sobie napuscisz z fontany swojej ulubionej wody.
                            W restauracji w Rzymie tez nie dostaniesz pelegrino tylko jakas lokalna wode, bardzo mozliwe ze kranowke . No i co sie zalamiesz, najlepiej nie wyjezdzaj nigdzie. zNAM ten typ, ktory dokad nie pojedzie to musi miec zawsze ten jeden jedyny smak sieciowego zarcia i picia.
                            • jamesonwhiskey Re: Franczii O/T 16.04.12, 17:40
                              > e tez nie dostaniesz pelegrino tylko jakas lokalna wode, b
                              > ardzo mozliwe ze kranowke . No i co sie zalamiesz, najlepiej nie wy

                              wiesz se zamowie i zaplace dostane co bede chcial
                              nie musze leciec na darmowej kranowie
                              • franczii Re: Franczii O/T 16.04.12, 17:55
                                Tak oczyweiscie w restauracji w ktorej pelegrino nie maja, bo w calym miescie maja swoje lokalne wody, z lokalnych ujec nawet uzdrowiskowych (bo nawiasem pelegrino to nie jest zadna ekskluzywna woda) ty sobie zamarzysz i dostaniesz. Owszem dostaniesz bo sprytny Wloch potrafi dogodzic swojemu klientowi i zwachawszy naiwniaka klaniajac sie wpas poda ci kranowke z etykietka s. pellegrino a ty lykniesz jak mlody pelikan. Wystarczy ze zaplacisz podwojnie i jeszcze cie skubnie przy rachunku. Juz oni potrafia takich "panow" wydoic.
                                • jamesonwhiskey Re: Franczii O/T 16.04.12, 17:56
                                  >swojemu klientowi i zwachawszy naiwniaka klaniajac sie wpas poda ci kranowke z >etykietka s. pellegrino a ty lykniesz jak mlody pelikan. Wystarczy ze za

                                  oczywiscie , i dziurawymi zebami zacisnie kapsel na butelce na zapleczu
                                  • jamesonwhiskey Re: Franczii O/T 16.04.12, 18:00
                                    a zeby gaz zrobic to jeszcze pewnie napierdzi
                                    hehe
                                  • franczii Re: Franczii O/T 16.04.12, 18:02
                                    A ty swoimi dziurawymi pewnie sprawdzasz hermetycznosc zacisniecia kapslabig_grin
                                    • jamesonwhiskey Re: Franczii O/T 16.04.12, 18:06
                                      > A ty swoimi dziurawymi pewnie sprawdzasz hermetycznosc zacisniecia kapslabig_grin

                                      hihi ale zarcik , normalnie sie rzucilem na podloge ze smiechu
                                      napisz do karola hamburgera moze uzyje go w swoim programie
                      • bi_scotti Re: Franczii O/T 16.04.12, 17:29
                        jamesonwhiskey napisał:

                        > no wiec wlasnie w cywilizacji to se mozna mineralke za 50c kupic nie trzeba biegac za karnowa

                        Postaram sie byc uprzejma, docen!
                        Poziom wygody zycia w danym kraju moze byc mierzony na rozne sposoby, m.in. dostepnosc czystej, zdrowej wody w kazdym kranie swiadczy o wysokim poziomie zycia. Rowniez swiadomosc (!) mieszkancow danego kraju i wiedza na temat konsekwencji kupowania wody w plastikowych (!!!) butelkach swiadczy o poziomie cywilizacyjnym w danym spolecznestwie. Teraz dodaj jedno do drugiego: jesli gdzies mozna zyc wygodnie i zdrowo korzystajac z water bottle napelnianej gdzie popadnie swieza, czysta, zdrowa woda i wielu ludzi korzysta z tej mozliwosci to jest to progres cywilizacyjny w porownaniu z koniecznoscia zaopatrywania sie w wode w plastikowych butelkach. Taka koniecznosc istnieje w wielu miejscach na swiecie i zapewne dlugo jeszcze (zawsze?) istniec bedzie ale jest to koniecznosc przykra, ograniczajaca i przy okazji niszczaca Planete.
                    • franczii Re: Franczii O/T 16.04.12, 17:17
                      We Wloszech na kazdym kroku w miastach, parkach i skwerkach sa ujecia wody pitnej "fontana", w ktorych wszyscy i tubylcy i turysci napelniaja butelki.
                      np:
                      www.lazionauta.it/una-fontana-con-acqua-pura/
                      Nigdy nie pilam kranowki w instytucjach ale chyba jest zdatna do picia, zalezy czy w danym miescie jest zdatna czy nie, w wiekszosci ponoc jest. Ale wszyscy biora wode z "fontany" na zewnatrz.
                      • bi_scotti Re: Franczii O/T 16.04.12, 17:31
                        Dzieki - good news smile
                        Dodatkowy plus podrozowania sciezkami Dantego i Leonarda; drugi plus to spadek wartosci euro wink
                  • bi_scotti Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 17.04.12, 02:31
                    franczii napisała:

                    > Chyba sie jednak skusze na tego Grycana nastepnym razem jak w Polsce bede choc
                    > sie zarzekalam, ze nie. Z ciekawosci zeby porownac bo lody we Wloszech potrafia
                    > robic bajeczne.

                    Tu takie nasze lokalne wloskie mniam: lapaloma.ca/home.php
                    smile
    • pruszynkaaa Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 13:49
      Ja mam wrażenie że do PL jest jakiś chłam pakowany, przykład:
      Rok temu byłam u ojca mojego z rodziną na św BŻ. kupiliśmy słoik zwykłych śledzi Lisnera z cebulką (w polskim supermarkecie) Baaardzo nam smakowały, były bardzo delikatne w smaku - wrąbaliśmy cały słoik przez jeden dzień.
      Bedąc w PL zobaczyliśmy ten sam słoik - wzięliśmy od razu 2. Z radością otworzyliśmy, naładowaliśmy sobie na talerze i.... rozczarowanie. To nie były te śledzie. Patrze na skład - taki sam a smaku nawet nie ma co porównywać. O zmianie w smaku raczej nie było mowy bo raz, że mąż miał identyczne odczucia, dwa od świąt w Kanadzie minął tydzień...
      Strasznie przykre sad
      • najma78 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:31
        Hmmm podobno proszki do prania tych samych marek tez sa inne. W Pl pozadane sa niemieckie, podobno lepsze.
        • pruszynkaaa Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 14:56
          Co do proszków i innych to nie wiem - nigdy nie używałam więc nie mam porównania.
          Zawsze myślałam, że jak kupuję produkt konkretnej marki, to bez względu na to czy kupuje go w chinach czy Mozambiku, to będzie on taki sam (a przynajmniej powinien), a okazuje sie, że naiwna jestem
    • naturalna59 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:40
      Ciekawe ze obcokrajowcy w Polsce bardzo sobie chwala polskie jedzenie, te wszystkie szynki, wedzone wedliny i miecho. Pod warunkiem oczywisice ze nie raczy sie ich wyrobami z hipermarketow. No coz Polakom zawsze trawa u sasiada zielensza, nie na darmo to powiedzenie u nas powstalo.
      Na szczescie sa osoby ktore potrafia zachowac obiektywny osad.
      • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 18:56
        Tia, obiektywny...

        No mniejsza z tym, dyskusja fajna, ale chodziło o to, że te "małe" aferki dotyczące polskiego jedzenia idą w świat. Niedługo polska żywność będzie się ludziom za granicą kojarzyła tylko z nimi. No, ale chlebek mamy miejscami jeszcze prima wink
        • kandyzowana30 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 19:03
          tak wracajac do tematu, to co robia czechy to czysta polityka. Afera z jajami byla zwiazana chyba z za malymi klatkami, ktore byly wtedy za male w calej europie (sic!).
          Nie zblizaja sie u was jakies wybory ?
          • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 19:06
            Nie no, napisałam w pierwszym poście, ze sama się zastanawiam. Jednak ten kwas mrówkowy to mnie trochę przybił big_grin Zastanawiam się czy nie wywalić ogórków...
            • kandyzowana30 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 19:10
              Juz dawno zapomnialam o czym byl pierwszy post, a ogorki wyslij do mnie ja chetnie zaryzykuje testowanie smile.
              • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 19:11
                He He big_grin
            • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 19:10
              www.portalspozywczy.pl/finanse/wiadomosci/czechy-chca-pozwolenia-z-ue-na-zakaz-importu-polskiej-zywnosci,68527.html
          • nikki30 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 19:37
            Czesi z przygranicznych miejscowości masowo robią zakupy w Polsce i nawet nie przypuszczałam ze są to tak duże zakupysmilePrzed świętami w Bielskim Auchan bylo wiecej Słowaków i Czechów niż PolakówsmileI masowo kupowali ta obrzydliwa Polska żywność ( szczegolńie dosc tanie jak na czeskie warunki jajkawinkBa nawet samochody podjezdzaly przyczepkami...Widocznie kochają te obrzydliwosciwink
            Za to Polacy do Czech masowo jeżdżą po piwo i lekarstwa bo można dostać min. te wycofane w Polsce przez GIFwink
            • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 19:48
              > Widocznie kochają te obrzydliwosciwink

              Chcą zaoszczędzić. Widać Czeski rząd jednak nie jest tak entuzjastyczny...
              • nikki30 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 20:28
                Kropka a powiedz mi tak szczerze czy wycofali w zeszłym roku ze sklepów włoska mozzarelle bo miała wiecej wody niż bawolego mleka?czy wycofali z początkiem tego roku oliwe ekstra vergine skazana anilina i podrabiana przez Włochów na masowa skale?Pewnie nie bo włoski rynek nie jest dla nich konkurencyjny...
                • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 20:38
                  Czechy są ogromnym rynkiem zbytu dla polskiej żywności. Poza tym, ze są konkurencyjni, w razie wtopy robią duże szkody. Przynajmniej teoretyczne. wcale nie jestem zaskoczona, ze to może Czechów ( w sensie władzę ) niepokoić. W końcu i tak oni za to odpowiedzą, ale to chyba Polacy powinni ogarniać. W końcu mamy doświadczenie w oskarżaniu o wszystko rząd, prawda?
                  • nikki30 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 20:58
                    Wiesz szkody to były jak po hiszpańskiej oliwe z oliwek skazonej anilina zmarło kilka tysięcy osób!Jak w Chinach po aferze z melamina dodawana do mleka zmarło kilka tysięcy dzieci.Polska afera to maly kaliber...
                    Powiem ci ze w Czechach tyle żywności z aspartamem lub Gmo to w Polsce nie widziałamsmile
                    Jednak czekolade studencka i złotego bazanta kupię zawsze nawet skażone i nawet z tym aspartamemwink
                    • nikki30 Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 21:09
                      I jestem ciekawa czy tak samo chętnie zakaza importu niemieckich jaj bo kilka dni przed świętami w niemieckich jajkach bio znowu znaleziono dioksyny...
                      • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 21:13
                        Niemieckie jajka BIO? Żartujesz. Tutaj zwykłe drogie big_grin Nikt nie kupuje takich cudów wink
                    • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 21:14
                      Bażant to akurat słowacki wink
              • papalaya Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 20:43
                Rząd i Urzędnik z Ważnego Urzędu zawsze wie lepiej co jest dobre dla ludzi

                pieczątka i papierek to jest to!!!
                • kropkacom Re: Co się porobiło z tą żywnością w Polsce? 16.04.12, 20:48
                  Ciebie nie boli, prawda?
Pełna wersja