aquuaa
17.04.12, 10:04
mam zgromadzone pojedyncze sztuki, wybrane, ulubione i w najlepszym stanie ubrania dla dziecka. Mam pudla 0-3; 4-6.
Nie planowalam drugiego dziecka ale jakos tak trzymalam 'na wszelki wypadek'. Dzis mam wrazenie, ze ten 'wszelki wypadek' nie nastapi a pudla mnie draznia.
Oddac nie oddam - oddawalam na biezaco takie mniej ulubione (oczywiscie czyste i w dobrym stanie). Te, ktore mam sa absolutnie najlepsze i wybrane. Tyle, ze raz jest to pajac a raz body, raz na lato, raz na jesien, sa tam stroje karnawalowe i stroje na wielkie uroczystosci - jeden wielki melanz...
Chcialabym je sprzedac (moze na allegro) ale jak sobie pomysle o cykaniu fotek kazdego ciuszka, wymiarowaniu go, robieniu opisu to mnie odrzuca. Zreszta pakowanie i wysylanie tego na poczcie... brrrrr.... Potem myslalam, ze moze takimi grupami i dac wieksza kwote ale sama wiem po sobie, ze z takich zbiorczych ofert (ktore sama ogladalam) polowa ciuchow sie podoba a polowa nie. Gusty sa przeciez rozne.
Jak sie pozbywalyscie ciuchow? Ktoras miala wieksza ilosc i co?