PROBLEM po porodzie..czy ktoras mama tez tak miala

17.06.04, 17:33
JESTEM 9DNI PO PORODZIE od 3 dni prawie nie brudzilam podpasek wczoraj
podczas karmienia zakrwwilam cala podpaske swieza krwia bylam dzis na usg i
mam cos takiego ze przymyka mi sie ujscie po czym krew zbiera sie w macicy i
potem pod wplywem cisnienia nagle wyplywa w duzych ilosciach ... wiem ze to
niezbyt normalne bo przy pierwszej ciazy tak nie mialam schodzilo ze mnie
rownomiernie ... lekarz dal mi no-spe minimalnie sie ruszylo ale jesli do
jutra wydzieliny nie bedzie wiecej to mam podjechac na jakis zastrzyk sielnie
obkurczajacy macice cos na M nie pamietam nazwy ...
boje sie tej calej sytuacji czy ktores tez sie takie cos zdarzylo czy to
normalne ? czy moze mi cos grozic ... kurcze boje sie
nervusek
    • skrzatka Re: PROBLEM po porodzie..czy ktoras mama tez tak 17.06.04, 18:03
      Pewnie szybciej obkurczyła Ci się szyjka niż macica. Trzeba trochę więcej być w
      pionie niż na leżąco, żeby wszystko mogło mieć ujście. Ważne, żeby pozbyć się
      tego zanim dojdzie do zakażenia - dlatego lekarz dał lek łagodnie rozkurczowy.
      Jeśli miałaś już USG po porodzie i z macicą jest OK (nie został np. fragment
      łożyska) to z pewnością wkrótce wszystko będzie dobrze.
      Pozdrawiam.
    • hanutek Re: PROBLEM po porodzie..czy ktoras mama tez tak 17.06.04, 18:30
      Nie musisz się martwić , to co sie dzieje z twoim organizmem jest zupełnie
      normalne.Podczas karmienie macica kurczy się to jest normalny odruch.POd
      wpływem skurczy krew wypływa szybciej i jest jej trochę więcej.Nie przejmuj sie
      z czasem będzie jej coraz mniej.Mama 3 letnej Hani
      • nervusmama Re: PROBLEM po porodzie..czy ktoras mama tez tak 17.06.04, 21:11
        wprost przeciwnie ja chce zeby bylo jej wiecej narazie nic ze mnie nie leci a
        to nie normalne 9 dni po porodzie po no-spie marne dwie kropy krwi i teraz nic
        boje sie ze to wszystko sie zbiera we mnie i boje sie tego zastrzyku
        rozkurczajacego macice ...
    • nervusmama Re: PROBLEM po porodzie..czy ktoras mama tez tak 18.06.04, 18:41
      czy nikt sie nie spotkal z czyms takim?
    • matylka Re: PROBLEM po porodzie..czy ktoras mama tez tak 18.06.04, 20:18
      Ja miałam podobnie. 2 dni nic a później 12 godzin małego ciągłego krwawienia. I
      tak prawie do 6 tygodnia po porodzie. Zgodnie z tym co piszą w mądrych
      książkach - krwawienie powinnoustać do 14 dnia a później brunatne i
      przezroczyste upławy. Trochę się martwiłam ale nie odważyłam się pójść do
      lekarza - to taki negatywny odruch - bałam sie wykrycia ewentualnych
      komplikacji. Mierzyłam sobie od czasu do czasu temperaturę. Podwyższona
      świadczyłaby o zapaleniu. No i po zakonczeniu 6 tygodnia krwawienie ustało.
      Czuję się świetnie. Jeszcze nie byłam u mojego gina.
      • nervusmama Re: PROBLEM po porodzie..czy ktoras mama tez tak 18.06.04, 21:47
        mi sie niestety calkiem zatrzymalo jakiekolwiek plamienie ... szyjka sie
        skurczyla a w macicy sie zbiera sad dzis bylam w szpitalu na rozkurczowym
        zastrzyku pomoglo ale mam nadzieje ze szyjka znowu sie nie zacisnie ... martwie
        sie jak to dalej wszystko bedzie ... i co mi grozi i czy to grozne???
    • mamaannymarii Re: PROBLEM po porodzie..czy ktoras mama tez tak 19.06.04, 22:45
      Ja tak miałam. Jakieś dwa tygodnie po porodzie przestałam krwawić, ale jakoś
      się tym nie przejęłam. Dopiero jak dostałam silnego bólu w dole brzucha, który
      nasilał się pomimo łyknięcia dwóch tabletek Ibupromu spanikowałam. Zanim
      dojechaliśmy do szpitala wyłam i zwijałam się z bólu. To był ból, którego nie
      da się porównać z żadnym innym, nawet porodowym (a rodziłam trzy razy). Nie
      życzę tego nawet najgorszemu wrogowi.
      Po zrobieniu USG okazało się, że macica obkurcza się za wolno w stosunku do
      szyjki i krew nie ma ujścia, co powoduje zakrzepy i stąd ten okropny ból.
      Zostałam przyjęta na oddział razem z córką i zaaplikowano mi Meterginę cztery
      razy na dobę przez trzy dni, a po wypisaniu ze szpitala dostałam antybiotyk i
      coś jeszcze - nazwy nie pamiętam. Wszystko wróciło do normy, krwawiłam jeszcze
      przez dwa tygodnie.
      Moja rada - wybierz się do lekarza, bo jeden zastrzyk Meterginy może nie
      wystarczyć. Pozdrawiam i życzę zdrowia. Gosia
      • nervusmama Re: PROBLEM po porodzie..czy ktoras mama tez tak 20.06.04, 10:17
        wlasnie chyba nie pomogl bo krwawilam przez kilka godzin a potem cisza... nic
        wczoraj troszeczke odchodow ... no-spa nie pomaga w poniedzialek mam usg i cos
        czuje ze czeka mnie zastrzyk... najbardziej obawiam sie wlasnie scenariusza ze
        szpitalem nie znioslabym tego. a powiedz ile tam lezalas w tym szpitalu ?... 3x
        na dobe metergine niezle boli ten zastrzyk !!!
        mi dali zastrzyk i probowali udroznic szyjke "recznie" ale chyba im to nie
        wyszlo a z bolu omal nie zemdlalam ...
        dziekuje ci ze podzielilas sie ze mna doswiadczeniem
        nervus
        • mamaannymarii Re: PROBLEM po porodzie..czy ktoras mama tez tak 30.06.04, 01:39
          Przepraszam Cię nervusmama ale dawno nie zaglądałam na forum z dwóch powodów, 1)
          łączę się przez modem, 2) brak mi teraz nieco czasu ze względu na przygotowania
          do egzaminów.
          Jak już wspomniałam wcześniej w szpitalu spędziłam trzy dni. Potem dostałam
          doustne leki do domu.
          Mam nadzieję że Twoje problemy się już skończyły i możesz spokojnie cieszyć się
          urokami macierzyństwa.
          Życzę dużo zdrówka Tobie i Twej maleńkiej Dzidzi.
          Gosia
    • katiuszka78 Re: PROBLEM po porodzie..czy ktoras mama tez tak 30.06.04, 18:01
      u mnie było tak, termin miałam na 13 czerwca, 20 maja trafiłam do szpitala na
      obserwacje ktg, bo tętno spadało, 23 miałam cc, szyjka powoli zanikała, była
      miękka krótka przepuszczała palec i czop mi odszedł. Przez pierwszych może trzy
      czy cztery dni krwawiłam ale krwi było coraz mniej aż gdzieś w 5 dobie chyba
      czy 6 prawie znikła. Od 3 doby trawiła mnie gorączka i miałam problemy z
      sikaniem (bolało, myślałam że po cewniku). W końcu lekarze poprosili mnie do
      zabiegowego z teorią o mojej temperaturze powiązanej z małymi odchodami.
      Zbadali mnie, próbowali na żywca poszerzyć szyjkę "ręcznie", co bolało tak
      koszmarnie że chyba cały szpital słyszał jak się darłam. Potem założyli mi
      cewnik i 1,5 litra moczu ze mnie wyleciało (mocz mi zalegał). Jako że szyjki
      nie udało się poszerzyć, na drugi dzień zrobili ma zabieg pod narkozą,
      poszerzyli mi szyjkę (żeby otworzyć wyjscie dla odchodów, żeby one tam w środku
      nie zgniły i zeby mnie szlag nie trafił) i przy okazji mnie wyłyżeczkowali.
      Dziś jest 6 tydzień po cc, a ja wciąż, codziennie, mniej lub więcej krwawię,
      nawet dwa tyg. temu byłam u lekarza, usg miałam i nic, taka moja uroda.

      Tym przydługim opowiadaniem chyba ci raczej nie pomogłam ale jak zobaczyłam
      twój problem, to postanowiłam opowiedzieć swój, mam nadzieje że u ciebie już
      wszystko dobrze, pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja