Jak mozna lubić jazdę małym autkiem?

22.04.12, 21:33
Kurcze tak mnie naszło. Dlaczego niektórzy ludzie z premedytacja kupują sobie małe autka? Chodzi mi cos w stylu tico, yaris, seicento. Nie mówie, gdy sytuacja zmusza ale gdy ktos ma kase a kupuje sobie takie coś na własne zyczenie. Ja w takich samochodach czuję sie bardzo źle. Świadmość ze, w razie wypadku moje szanse sa marne.
Wiem , wszedzie sie zaparkuje, mało pali i w ogole ale mimo wszystko.
    • marzeka1 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:39
      Gdyby mnie było spokojnie stać na dwa auta, kupiłabym sobie właśnie małe auto, a raczej autko, np. nissana micrę, zawsze mi się podobał; a tak mamy dużego VW Borę, który jest świetny w trasę, ale mało poręczny (dla mnie) po mieście.
      • lilka69 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:40
        bora to sredniej wielkosci auto
        • marzeka1 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:46
          Nie wiem, może i średnie; mnie tam wydaje się duże.
        • chipsi Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 11:59
          > bora to sredniej wielkosci auto
          No tak, Boeing jest większy. A nie, sorki, to nie auto... wink
      • bri Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 10:16
        Micra to jest koszmarny złom, dostaję je czasem jako samochód zastępczy i jeździ się tym fatalnie.

        Ja nie lubię wielkich samochodów, bo jeżdżę głównie po mieście, muszę parkować na ciasnych miejscach parkingowych itp. Takie maluchy jak yaris itp. to przesada, ale kombi, vana czy pseudo-terenówki bym sobie w życiu nie sprawiła.
    • dziennik-niecodziennik Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:40
      ale co, to ze Ty sie czujesz źle to wszyscy musza? smile
      ja bardzo lubię małe autka. przeszkadza mi tylko to ze z reguly mają słabsze silniki big_grin
      • bi_scotti Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:42
        Ja nie rozumiem jak mozna lubic lody smietankowe albo waniliowe - no jak mozna?
    • madame_edith Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:42
      Ja uwielbiam spore samochody. Co nie zmienia faktu, że takim np mini bym nie pogardziła jako drugi samochód. Śliczny jest smile
      • edelstein Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 09:24
        Jest mini countryman,ten nie jest malywink
    • rosapulchra-0 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:46
      Nie znoszę małych samochodów i cierpiałabym, gdybym musiała takim jeździć.
      • gazeta_mi_placi Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 07:30
        A jakim jeździsz?
    • maggi9 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:46
      Bo mniej palą?
      Bo nie mają dzieci, psów,kotów, dużej rodziny?
      Bo mieszkają w mieście a małe samochody sprawują się w mieście lepiej?Łatwiej wjechać w nieduże uliczki, łatwiej zaparkować.

      Naprawdę myślisz, że wielki samochód Cie w razie wypadku ochroni?Bzdura.

      • platki_sniadaniowe Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:49
        Owszem , może ochronić. Oczywiście że, wszystko jest kwestią szczęścia. Ale gdyby mój wujek jechał matizem a nie mondeo w kombii juz by nie żył.
        Ale fakt mozna i tirem jechać i miec wypadek śmiertelny.
        • krejzimama Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:51
          >nie mondeo w kombii

          Miał załadowane mondeo w jakieś wielkie kombi?
          • crises Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 20:36
            A wszystko razem w dyzlu.
    • platki_sniadaniowe Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:47
      Ja po prostu pytam. Zeby nie było, jezdziłam 4 mce polo i z wielka ulga przesiadłam się do vana.
      Mi chodzi po prostu o bezpieczeństwo. Jadąc takim matizem za autobusem i mając w tyłku ciężarówkę nie byłoby za wesoło.
      Dlatego pytam dlaczego niektórzy "swiadomie" wybieraja takie auta. No i nie pisze że, od razu trzeba ciężarówką jezdzic.
      • dziennik-niecodziennik Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:53
        no bo im sie takie podobają i takie chca miec. bo jeżdżą głównie po miescie a nie w trasy, a w miescie male samochody sie lepiej sprawdzaja - jak pisałaś sama, łatwiej zaparkowac, łatwiej manewrowac, mniej palą.
        a z tym bezpieczeństwem różnie bywa, mój teśc w Peugeocie 206 przeżył czołówkę, a kierowce TIRa niedawno zmiatali nam z ulicy...
      • madzioreck Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:56
        > Mi chodzi po prostu o bezpieczeństwo. Jadąc takim matizem za autobusem i mając
        > w tyłku ciężarówkę nie byłoby za wesoło.

        Taka sytuacja nie jest wesoła, nawet jak jedziesz "dużym" autem.
      • natalinek.j Ale, powiedz jeszcze.... 23.04.12, 11:09
        platki_sniadaniowe napisała:

        > Ja po prostu pytam. Zeby nie było, jezdziłam 4 mce polo i z wielka ulga przesia
        > dłam się do vana.

        To powiedz jeszcze gdzie jeździsz???? Po jakim mieście i czy w ogóle po mieście?
        Zapraszam na Mokotów i Śródmieście do Warszawy, pojeździj, zaparkuj codziennie po 10 razy, stój godzinami w korkach to pogadamy i wtedy jesli dojdziesz do tych samych wniosków - bardzo chętnie podyskutuję wink
        Ja do miasta potrzebuję małego auta - w moim przypadku 206tka, tylko takim jestem w stanie bez zbędnych nerwów jeździć, a szczególnie parkować w Warszawie. Mąż ma inne zdanie, dla niego samochód musi być wielki im większy tym lepiej, ale on jest duży więc to tez trochę tłumaczy. Całe zycie jeździł busami i vanami a jak przesiadł się do Laguny to stwierdził, że jest mała. Przyzwyczaił się.
        My rozwiązaliśmy problem, każde z nas ma swój samochód.

        Na dłuższe trasy oczywiście wolę większe auto, jest wygodniej i faktycznie sprawia wrażenie bezpieczniejszego.
        • platki_sniadaniowe Re: Ale, powiedz jeszcze.... 23.04.12, 11:14
          Ok, nie kłócę się, po prostu pytam. Jezdze po Trojmieście.
          • natalinek.j Re: Ale, powiedz jeszcze.... 23.04.12, 22:17
            No więc ja odpowiadam po mieście - dokładniej Warszawie lubię jeździć małymi samochodami, bo są ekonomiczne, zwrotne, mniejsze więc nie mam problemu z parkowaniem. Jeżdżąc przepisowo i rozważnie nie narażam się na tak straszne stłuczki, by w kwestii bezpieczeństwa miało to znaczenie. Nawet w duzym aucie przy poważnej kolizji mozesz zginąć.
            W trasy wolę większe samochody.
    • mynia_pynia Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:48
      Rozumiem że jeździsz tirem wink
      • platki_sniadaniowe Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:51
        Nie jezdzę tirem.
        I mi naprawdę chodzi o takie małe autka, co nie maja prawie nic z przodu ani z tyłu typu seicento.
    • nandadevir Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:51
      dla mnie małe auto to fiat 126p i niebezpieczne, yaris wcale taka mała nie jest. Nie lubię dużych aut, w moim małym przeszkadza mi tylko słaby silnik.
      • bi_scotti Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:59
        Im mniejszy tym lepszy pod warunkiem, ze ma czworo drzwi, w zwiazku z tym Smart odpada. I szkoda, ze to cudko nie ma 4 drzwi:

        https://www.imaginelifestyles.com/sites/all/files/u2/Fiat-500-Ferrari-1.jpg
        • ola Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 18:01
          Mam to cudeńko (tylko nie w wersji abarth, tylko zwykłą 500) i kocham to cudeńko. Niestety to auto pojedyńcze - dla jednej osoby. Tylna kanapa to atrapa, nawet na torbę jest za ciasno. Psa tam nie zmieścisz, o dzieciaku zapomnij. Ale jest taki śliczny, uwielbiam go!
    • malgosiek2 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 21:57
      Nie wiem jak można, ale ja wręcz nienawidzę małych aut.
      U mamy na wsi mam czasami do dyspozycji matiza, trudno mi się przyzwyczaić.
      Sama wcześniej miałam więcej aut typu kombi.
      Choć nie należę do wysokich osób.
      Obecnie mam cytrynke C3 więc nie wiem czy kwalifikuje się od małych aut tongue_out
      • joanna29 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 24.04.12, 05:10
        C3 to typowe małe auto miejskie. Sama taki posiadam i nigdy bym nie uznała je za duże, nawet c4 picasso to nie duże tylko średnie auto a taki ma mąż wiec mam porównanie. C5 mozemy już nazwać większym autem, tego nie mam bo wizualnie mi się nie podoba. Do dużych zaliczylabym jeszcze berlingo i jumpera (posiadam wiec mam porównanie) ale do użytku domowego tylko berlingo się z tego nadaje. Na trasę wybieramy C4 lub berlingo lepsze parametry i pojemność do zaladunku. C3 jeżdżę swobodnie po wszystkich uliczkach bez zbednego manewrowania. A ogólnie i tak każdy jeździ czym lubi.
      • sylki Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 24.04.12, 10:48
        Gośka, to jak ty tą C3 jeździsz, skoro nienawidzisz małych aut tongue_out
        Przecież ona jest typowo małym autem big_grin
        • malgosiek2 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 24.04.12, 19:26
          Wbrew pozorom wcale nie takie małe autko tongue_out
          W środku sporo miejsca, a i bagażnik też nie mały, bo jadąc do mamy na wieś zapakowałam mnóstwo rzeczy np.duży basen.
          Przy bramie parkuje niby auto czyli smart big_grin
          To dopiero tycie auto nie ma przodu ni tyłu.
    • adellante12 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:05
      Dlatego że w naszym społeczeństwie pokutuje mit malucha..
      Był wymarzonym obiektem westchnień całego blokowiska i stad ciągoty do pierdzikółek typu matiz albo inny yaris.
      Wciąz słychac bajki o cudownej ekonomii tychże złomków. Prawda jednak jest taka że auta te nie mają żadnych rzucających na kolana róznic w spalaniu. średnie spalanie badziewiaków o pojemności 1,0-1,4 to ok 6 l/100km wiec porównywanie tego z autami o pojemności 2,0 i więcej wcale nie wypada jakoś syuper wiec ekonomia o kant d.. rozbić.
      Manewrowanie?? Róznica żadna a opowieści takie jakby conajmniej używane były w paryskiej starówce albo w małym włoskim miasteczku.
      Spróbuj porównać manewrowanie jakimś takim małym badziewiakiem a np MB...
      Parkowanie i tak potrzebujesz normalne miejsce mieć do zaparkowania, tam gdzie każda z was stanie yarisem ja zaparkuję moim MB .
      Bezpieczeństwo? ZEROWE.
      W konfrontacji z duzym samochodem takie małe pierdzidło zostaje zmiecione z powierzchni ziemi.
      Kiedyś w drodze do przedszkola na skrzyzowaniu wyskoczyła mi pani takim pierdzidłem pod mojego Y60. Pani żyje tylko dlatego że oberwala w przód a nie w drzwi.
      urwałem jej cały przód. Wrzuciłem wsteczny i pojechałem dalej. Fakt że Y60 to dwutonowe bydle przygotowane do rajdów przeprawowych.
      Małe "autka" to polska pokuta za malucha. Nie mają żadnego uzasadnienia sa niewygodne, nieekonomiczne, niepraktyczne, niebezpieczne i brzydkie.
      • platki_sniadaniowe Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:10
        Konkretnie i na tematsmile
      • beverly1985 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:12
        I ten twój Y6 spala 13l/100 km a nie 5-6l/100mk, więc nie rozumiem uwag o nieekonomicznosci.
        • adellante12 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:17
          Y60 to auto kompletnie niczym nieuzasadnione. To auto li jedynie do funu!
          A spalanie... Nie pytaj... rekord wszechczasów to było 45litrów/37km.... Czyli dobrze ponad 100/100.... smile)))))))))))))
          To przykład tylko jak wyglada konfrontacja małego pierdzidła z czymś duzym.
        • jowita771 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 10:34
          Miałam kiedyś octavię w kombi i spalała około 6 po mieście. W trasie 3,8 - 3,9.
          • methinks Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 24.04.12, 12:57
            Moja byla tak ekonomiczna, ze sama produkowala benzyne. Przebij to.
      • joxanna Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:15
        >ni żyje tylko dlatego że oberwala w przód a nie w drzwi. urwałem jej cały przód. Wrzuciłem wsteczny i pojechałem dalej.<

        ale to w ogóle nie ma związku z wielkością. Ogólnie samochody są projektowane tak, żeby tył i przód przyjmował na siebie całe to zderzenie, a środek, tam, gdzie siedzą ludzie, jest maksymalnie chroniony. Jakbyś trafił w drzwi szkody byłyby pewnie mniej widoczne.

        A terenowy samochód może zostaw na jazdy poza miastem? Bo ja z kolei obserwuję, jak takie wielkie samochody strasznie zastawiają drogę parkując przy moim przedszkolusmile, czasem trudno przejechać, bo są np. bardzo długie i bardzo wystają na ulicę.

        Ja jeżdżę sporym (grand scenic) i jest cudowny, bo to jest nowoczesne auto i wszystko się mieści i dobrze się nim manewruje. Ale chciałabym tak naprawdę mieć jeszcze drugie, małe, tylko dla siebie, żeby łatwiej parkowaćsmile. Też dlatego, że nasze garaże, parkingi, nawet w centrach handlowych często są projektowane na jakieś wąskie i krótkie samochody i mam czasem problem, żeby wysiąść, jak zaparkuję przy dwóch równie średniej wielkości samochodach.
        • platki_sniadaniowe Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:19
          "ale to w ogóle nie ma związku z wielkością. Ogólnie samochody są projektowane tak, żeby tył i przód przyjmował na siebie całe to zderzenie, a środek, tam, gdzie siedzą ludzie, jest maksymalnie chroniony. Jakbyś trafił w drzwi szkody byłyby pewnie mniej widoczne. '

          Tyle że, ten przód i tył trzeba jeszcze mieć. Taka np A klasa to ani przodu ani tyłu...
          • joxanna Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:22
            No, tak, dzisiejszy design jest trochę inny niż archetypiczne samochodziki przedszkolaków. Ale każdy samochód ma jakiś przód i tyłsmile. Większość samochodów ma jakiś bagażnik (nawet jeśli jest wysoki do sufitu) i każdy samochód (jak sądzęsmile) ma jakiś silnik.
            • platki_sniadaniowe Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:27
              powiedzmysmile
              mini silnik z przodu i mini bagaznik z tyłu...
              lepsze to niz nic
              acha
              i jedna poduszka powietrzna dla lepszego samopoczucia.
              • joxanna Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:33
                Wiesz, z takim nastawieniem jak Twoje to chyba w ogóle bałabym się wychodzić z domusmile. Bo co jak już wysiądziesz z samochodu? Albo jak jedziesz rowerem? Bez poduszki powietrznejsmile, nie masz szans z szaleńcem w samochodzie terenowym. Albo nawet nie szaleńcem, tylko szacownym obywatelem, który właśnie rozmawia przez telefon.

                Tak naprawdę bezpieczeństwo bardziej jest związane z inteligencją prowadzących i z przestrzeganiem przepisów, ograniczeń prędkości itp, niż z wielkością samochodów.
                • platki_sniadaniowe Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:39
                  Z szaleńcem na drodze może nie mam szans, z tirem zapewne też nie. ale myśle ze, mam wieksze szanse wyjść bez szwanku w zwykłej osiedlowej stłuczce.
                  • sundry Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 10:16
                    Z jaką prędkością jeździsz po tych osiedlach, że ze stłuczki miałabyś wyjść "ze szwankiem"?
                • joxanna off topic 22.04.12, 22:41
                  Właśnie zauważyłam że mam w tym wątku takie ładne godziny postów: 22.22 i 22.33smile.

                  Postanowiłam, że to dobry znak i że jutro przyniesie mi jakąś miłą niespodziankęsmile.

                  Czego i wam życzę, dobranocsmile
                  • bi_scotti Re: off topic 22.04.12, 22:52
                    joxanna napisała:

                    > Właśnie zauważyłam że mam w tym wątku takie ładne godziny postów: 22.22 i 22.33
                    > smile.
                    >
                    > Postanowiłam, że to dobry znak i że jutro przyniesie mi jakąś miłą niespodziank
                    > ęsmile.
                    >
                    > Czego i wam życzę, dobranocsmile

                    Za chwile sie mozesz jeszcze zalapac na 22:55 smile
                    Good luck!
          • thea19 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 17:41
            a klasa to bylo moje pierwsze auto. przezylam w nim porzadna kolizje - oberwalam z tylu, stojac z wcisnietym hamulcem na maxa tak, ze zaparkowalam w bagazniku innego auta bo pan jechal ponad setke nie widzac, ze inne auta stoja.
            wizualnie nie bylo nawet widac uszkodzen. dopiero pozniej okazalo sie, ze bagaznik sie nie otwiera i samochod jest calkowicie skasowany (dojechalam nim normalnie do domu).
            auto zaprojektowane tak, by silnik ladowal pod podloga a nie zgniatal kierowce. podloga jest bardzo wysoko wiec bylo ok. no i to nie popierdziawka tylko mini van smile
      • landora Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:32
        Z tym parkowaniem dużymi autami to bym polemizowała. Jak widzę terenówki zaparkowane na parkingach podziemnych (co ciekawe, najgorzej jest w Galerii Malta) w poprzek na dwóch miejscach, albo w ogóle niemal na środku drogi, to mnie szlag trafia.
        Ja jeżdżę Oplem Astra, nie wiem, czy to duże, czy małe? Chyba średnie auto, jeździ mi się nim bardzo wygodnie, większy samochód mi nie potrzebny, mniejszego też bym nie chciała.
      • kamelia04.08.2007 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 10:17
        owszem róznica w spalaniu jest miedzy tym "pierdziółkiem", a samochodem z silnikiem pow. 2 litrow.

        Tyle, ze ty dla małego auta bierzesz srdnie spalanie w korku, a dla duzego na autostradzie z programatorem predkosci jazdy. To tak, zeby tobie sie zgadzało, ale tak na prawde to sie nie zgadza.

        Taka buda, jak twoja, jest zupełenie niepraktyczna w miescie. Cieżko zaparkowac tym, ciasno takim na mniejszych uliczkach. Nie mów, ze twój potrzebuje tyle samo miejsca co renault clio. Parkujac na koperte, mozesz sobie jeździc i jeździc, szukając miejsca.
        Nie zawsze sie zmiescisz w normalne miejsce, bo miejsce niby jest normalne, ale ty sie nie zmieścisz, bo nie wyjdziesz z tego swojego dużego samochodu.

        A zwianie z miejsca wypadku jest karalne, spryciarzu.



        Ps. w Paryżu nie ma starówki. Zapraszam do tego pięknego miasta.
      • sara_lund Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 15:34
        Może gdybyś Ty też jechał normalnym autem miejskim to Pani w "perdzidle" by tak nie oberwała.
        Tak rozumując wszyscy przesiądźmy sięna czołgi i spychajmy z drogi...
    • platki_sniadaniowe Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:15
      A niby jazda po mieście to taka bezpieczna? Ze jak ktos nie jezdzi w trasy to moze spokojnie miec malutkie autko? To są po prostu auta niebezpieczne, czy jezdzi sie po miescie czy w trasy.
    • beataj1 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:17
      Bo auto ma mi sie podobać a podobają mi się małe zgrabne autka z charakterem. Bo auto ma mnie przewieźć z punktu A do B i nie wymagam szaleńczych osiągów ani magicznego przyspieszenia ani sportowego zawieszenia ani innych cudów (są mi obojętne). Bo ma być wygodne i poręczne (mniejszym się wygodniej parkuje bo zajmuje mniej miejsca). Bo auto nie jest przedmiotem który ma mi poprawić status - jest dla mnie przedmiotem użytkowym w tym sensie że jesli podobałby mi się Matiz to bym miała w nosie co jakiś człowieczek ma na ten temat do powiedzenia. Co do bezpieczeństwa - tak większe są bezpieczniejsze ale niestety nawet w Maybachu (czy jakimś innym klocu) można zginać jak się ma pecha i jedzie jak idiota.
      Ale finalnie jeżdżę autem kombi które jest straszną krową choc nie ukrywam że komfortową (po za parkowaniem) na które mówię Mućka.
    • krejzimama Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:26
      Jeździj sobie czym tam chcesz.
      Daj innym jeździć czym chcą.

      Ty nawet nie wiesz o co ci chodzi. Czy o przyjemność z jazdy jak wynika z tytułu wątku czy o bezpieczeństwo. Kluczysz by udowodnić swoje tezy.
      Porównywanie przyjemności jazdy Fiatem 500, Mini czy Swiftem z prowadzeniem jakiejś wielkiej kolubryny daje jednoznaczny wynik na korzyść maluchów.
      • duch_mariana Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 17:59
        > Porównywanie przyjemności jazdy Fiatem 500, Mini czy Swiftem z prowadzeniem jak
        > iejś wielkiej kolubryny daje jednoznaczny wynik na korzyść maluchów.

        W dużym samochodzie siedzę wyżej i widzę więcej. Duży samochód ze względu na gabaryty budzi większy respekt na drodze. Przed jakiegoś maluszka każdy się będzie wpychał bez stresu, a przez duży wóz już nie, bo rury z przodu, bo szeroki, bo wysoki, bo masywny i lepiej jednak nie próbować się z nim na drodze.
    • jola-kotka Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:34
      Nie da sie lubic.
    • hamerykanka Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:53
      pozdrawiam wlasciciela terenowkismile.
      Ja tez wole duzym autem niz malenkim. Zwykle teraz jezdze pickupem longbedem 4l i uwielbiam to. Miejsca duzo, dobry komfort jazdy-nie trzymam lokci przy sobie.
      Czasem pozyczam od meza jego sedana-fakt, ze jest zrywniejszy od pickupa, ale mam uczucie ze siedze tuz nad jezdnia i kazdy ma zderzak na wysokosci mojej glowy.
      W zyciu nie kupilabym malego auta.
    • kura28 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:55
      Nie wiem jak można, ale ja lubię wink
    • nangaparbat3 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:56
      Jeździłam parę lat yariską i po prostu ją uwielbiałam, byla skrojona na moja miarę, po wszystko mogłam bez problemu sięgnąc, schowki jakby specjalnie na moje potrzeby wymyślone, parkowało sie wszędzie bez problemu, na autostradzie jeździłam do 150 i sądzę, że wystarczy, kolizje przeżyłam i nie stało mi się absolutnie nic (ale to w mieście).
      Gdybym miała wybór, kupiłabym sobie yariskę na co dzień, i jaguara na podróże. Niestety musze się zadowolić średnim bardzo przeciętnym autem sad
      • bi_scotti Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 22:58
        A jak to sie stalo, ze u Ciebie Yariska to jest ona? Moja slowacka sasiadka ma Yarisa, ktorego uwielbia ale dla niej to on jest ten Yarisek smile
        • nangaparbat3 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 23:25
          Nie wiem, może dlatego, że "ta toyota"? W ogóle nazywałam ją "Niunia". Pieszczotliwie. Ani przez chwilę nie miałam cienia wątpliwości, ze to "ona".
        • kamelia04.08.2007 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 10:22
          bi_scotti napisała:

          > A jak to sie stalo, ze u Ciebie Yariska to jest ona?

          dlatego, ze jest to toyota, a toyota jest rodzaju żeńskiego, wiec ona. czyli mamy yariske, a nie yariska.
          Drazni mnie w reklamach "ten tyaris", przeciez to jest ta yaris, bo ta "toyota yaris".
    • jaque Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 23:10
      Można lubić, jak się ma odpowiednie gabaryty, więcej zdrowego rozsądku i umiejętności niż przeciętny kierowca i odpowiednio mocne ego, którego nie trzeba podbudowywać wielkością samochodu. Jak ci którejś z tych rzeczy brakuje, to nie ma siły, nie zrozumiesz wink.
      • llorenc Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 22.04.12, 23:32
        tytuł traktuje z przymrużeniem oka. Mamy wielgachny samochód i małe KA , które uwielbiam , jak jadę do miasta to tylko małym zwinnym , wszędzie się mieszczącym jak kolubryną to szlag mnie trafia, bo muszę szukać już specjalnego miejsca , żeby stanąćsad
        • paliwodaj Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 02:21
          hamerykanka, bo my amerykanki, may kompleks duzych samochodow. Samochody w USA musza byc ogromne, no inne sie nie podobaja i nie sprzedaja. Benzyna ciagle tania, u nas ok 3.80 - 3.90 za galon, wiec nikt nie ma zachamowan, zeby jak najwieksze auto zakupic.
          Moze to kompleks, dlatego ze np mieszkajac w Polsce, lat temu duzo, jezdzilam z sasiadem do kosciola maluchem, 3 osoby z tylu i glowa na bok przycisnieta do sufitu. Pewnie moja podswiadomosc ciagle sie buntuje na te nieludzkie warunki , w jakich przyszlo mi podrozowac, bedac podlotkiem, dlatego teraz auta krotszego niz 5 metrow patykiem nie tkne
          • bi_scotti Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 03:05
            paliwodaj napisała:

            > hamerykanka, bo my amerykanki, may kompleks duzych samochodow. Samochody w USA
            > musza byc ogromne, no inne sie nie podobaja i nie sprzedaja. Benzyna ciagle tan
            > ia, u nas ok 3.80 - 3.90 za galon, wiec nikt nie ma zachamowan, zeby jak najwie
            > ksze auto zakupic.

            smile
            No i jak nie ufac stereotypom hockey mom wink Tu tego typu potrzeby reprezentuja glownie niektorzy mieszkancy DALSZYCH suburbiow, ogolnie ostatnie lata przyniosly spory snobizm na male auta: Smart, Bambino zeby nie wspomniec starej-nowej wersji VW Beetle czy starenkiej Mazda Miata convertible. Kolega taka jezdzi i najtrudnijsza mlodziez z najwieksza niechecia do kontaktow z "profesjonalistami" godzi sie na pogawadke pod warunkiem, ze Steve wezmie na przejazdzke wink
            A przy okazji, popyt na benzyne spadl u Was w zeszlym roku o 6% miedzy innymi dlatego, ze ludzie jednak kupuja mniejsze samochody - tak trzymac! smile
          • ania_dentystka Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 08:13
            Kurczę, a ja urodzona w Stanach i mieszkająca tam ponad pół życia nie mam kompleksu dużego samochodu. Po mieście jeżdże małym, wygodnym, zwrotnym. A na wakacje..... latam. Dużym.
    • kropkaa Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 02:23
      Odkąd osobiście zobaczyłam wypadek, gdzie panom w A6 ścięło głowy razem z dachem (wbili się między tira a przyczepę) przestałam wierzyć, że drogie auto zapewni ci nie wiadomo co. Przy dużej prędkości nic ci nie pomoże. A terenówki w mieście tak mnie wkurzają, nie mówiąc o parkingach, gdzie krowy zajmują 2 miejsca, że uważam, iż powinni płacić wszytsko podwójnie. Powyżej 90 km/h św. Krzysztof nie działa, auto osobowe nie ma znaczenia.
      • jola-kotka Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 04:36
        ja mam terenowke i spokojnie mieszcze sie na jednym miejscu parkingowym,takze da sie tylko trzeba szanowac innych.
        • izak31 Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 05:37
          Ja jeszcze nie rozumiem zamiłowania do manualnych skrzyń biegu. Znaczy się rozumiałabym jakby ktoś jezdził do pracy na codzień kilkadziesiąt km autostradą...
          • aniorek Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 11:24
            zak31 napisała:

            > Ja jeszcze nie rozumiem zamiłowania do manualnych skrzyń biegu. Znaczy się rozu
            > miałabym jakby ktoś jezdził do pracy na codzień kilkadziesiąt km autostradą...

            Jesli masz w aucie silnik V6 i moc 230 KM, to jazda na automacie jest jakas porazka, wybacz. Zwykly uzytkownik auta milosnika motoryzacji nie zrozumie.
            • izak31 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 24.04.12, 11:02
              A po co taki silnik i 230 KM do jazdy po mieście? W Polsce nie ma takich dróg aby odczuć przyjemność z jazdy takim samochodem. Mam 140 KM i DSG - czyli też nie automat zarówno jak i w miescie i na trasie jezdzi mi się rewelacyjnie i zupełnie nie czuje potrzeby przekraczania dopuszczalnych prędkości (poza wyprzedzaniem)
              Jazda w korku przy skrzyni manualnej to nic przyjemnego.
              • aniorek Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 24.04.12, 14:08
                izak31 napisała:

                > A po co taki silnik i 230 KM do jazdy po mieście?

                Ale nie kazdy mieszka w miescie, naprawde. Ja na przyklad obecnie nie. smile

                > W Polsce nie ma takich dróg a
                > by odczuć przyjemność z jazdy takim samochodem.

                Alez sa. Poza tym, Polska nie jest wyspa na Oceanie Spokojnym, wiec spokojnie mozna wyjechac i za zachodnia granice, a tam juz sprawy sie maja juz nieco lepiej.

                > Mam 140 KM i DSG - czyli też ni
                > e automat zarówno jak i w miescie i na trasie jezdzi mi się rewelacyjnie i zupe
                > łnie nie czuje potrzeby przekraczania dopuszczalnych prędkości (poza wyprzedzan
                > iem)

                Nie wiem, dlaczego mowisz o przekraczaniu dopuszczalnych predkosci. Dla mnie moc silnika to nie tylko szybka jazda. To tez jego dzwiek i przyspieszenie podczas startu. Albo sie to lubi, albo nie przyklada sie do tego wagi. Dla niektorych priorytetem jest ekonomiczna jazda i ekologia, dla innych poczucie, ze tworzy sie z samochodem jednosc. Nie da sie tego wytlumaczyc komus, kto mysli inaczej i juz.

                > Jazda w korku przy skrzyni manualnej to nic przyjemnego.

                Kwestia gustu, dla mnie nie jest to problem. Lubie czuc, ze w pelni kontroluje samochod i w ktorym momencie mam ochote zmienic bieg.
        • bri Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 10:34
          Jaką terenówkę? Niektóre terenówki są krótsze niż focus hatchback, ale wtedy ciężko o nich mówić, że są dużymi samochodami.

          Nie mam nic do właścicieli dużych samochodów, ale trudności z parkowaniem są faktem. Mamy wykupione przez firmę miejsca garażowe, m.in. dla dwojga osób jeżdżących land roverem i rav4 - nie są w stanie obok siebie parkować, na tych miejscach mieszczą się tylko dwie osobówki. Land roverem jak ma skrzynię na dachu w ogóle nie da się wjechać do garażu, za wysoki. Za to smartów można by tam zaparkować cztery.
    • marianna1970 Jak można lubić jazdę burakowozem 23.04.12, 05:51
      Jak można lubić jazdę burakowozem czyli psseudoterenowy nie dość że dośc to duże nie mozna zaparkować dużo pali itd
    • gazeta_mi_placi Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 07:32
      Kobieta jeżdżąca dużym samochodem ma kompleks małych cycków.
      • jowita771 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 10:43
        Może być wręcz przeciwnie - kobiecie z dużym biustem potrzeba więcej miejsca, nie będzie przecież opierała się cyckiem o kierownicę.
    • nabakier Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 07:58
      A my jeździmy niezwrotną sporą krową Nissanem Primerą, na dluższe trasy przewygodna i w ogóle cacy, ale w mieście makabra, i marzy nam się drugie małe zwrotne autko miejskie właśnie.
    • ania_dentystka Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 08:04
      Bezpieczeństwo jest złudne. Nawet vanem pod tirem masz marne szanse.
      Wiem, wiem, wiem......musisz pokazać, że stać Cię na większy samochód ( najcześciej, ale nie z reguły większy jest droższy), to poprawia Ci samopoczucie. Możesz przez chwilę poczuć się lepsza od posiadaczki Tico i juz do końca pogardzić właścicielką malucha ( czasem można taki samochód- tak samochód- spotkać na polskich drogach).
      No to od poniedziałku rana poprawię Ci jeszcze raz humor. Jeżdżę małym samochodem!!!! A teraz trochę popsuję- lubię nim jeździć i nie czuję się gorsza, nie popadam w kompleksy i nie porównuję się z kierowcą samochodu większego lub znacznie większego.
      • a_weasley Duży może więcej 23.04.12, 09:26
        Ania_dentystka napisała:

        > Bezpieczeństwo jest złudne. Nawet vanem pod tirem masz marne szanse.

        W przypadku czołówki z tirem, albo trafienia 100 km/h w przeszkodę nieruchomą nieodkształcalną, niewiele też pomagają najlepsze pasy i najbardziej wypasiony fotelik, ale większość wypadków to nie jest czołówka z tirem ani z bunkrem przeciwatomowym.
    • alabama8 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 08:06
      platki_sniadaniowe napisała:
      Dlaczego niektórzy ludzie z premedytacja kupują sobie małe autka?
      Bo nie muszą sobie dużym autem rekompensować posiadania małego penisa. Ot i cała prawda.
      • gazeta_mi_placi Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 08:15
        Albo małych cycków.
        • izak31 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 08:21
          Oj gazeta przestań, ja nie mam małych cycków a auto mam duże. W małym dostaje klaustrofobii i kierownica blokuje mi się na kolanach.
          Poza tym nie zawsze to kobieta decyduje o tym jakie auto bedzie kupuione.
          ktos lubi mały samochody i jego sprawa, ktos inny lubi duże - problem bez sensu.
          • mdro Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 08:32
            Bo gazeta, jako facet, nie rozumie, że nie ma prostego przełożenia penis-biust.
      • adellante12 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 08:56
        A jakim debilnym tekstem wytłumaczysz ze moja zona za nic w świecie nie wsiądzie do zadnego małego auta???
        Tylko tyle twoje szare ogarniaja?? Stąd małe auto? Wiekszego nie ogarniasz? Czy się w nim gubisz?
        • alabama8 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 09:27
          adellante12 napisał:
          A jakim debilnym tekstem wytłumaczysz ze moja zona za nic w świecie nie wsiądzie do zadnego małego auta???
          Zgaduję, że jeździsz tak ryzykownie, szybko i bez wyobraźni, że żona czuje się bezpieczniej w dużym samochodzie. A gdybyś tak zdjął nogę z gazu, przystopował, zrelaksował się - kto wie, może i wsiadłaby do Tico.
          • adellante12 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 09:58
            A nie dociera do twoich trzech szarych ze zona jeździ sama?????
            ogarniasz taką skomplikowaną sytuacje że kazde z nas ma SWÓJ WŁASNY samochód???
            Twoje zgadywanie jest na poziomi sześciolatka.... Jednak po prostu nie ogarniasz... A tico to sobie sama jeździj.... Wolałbym pieszo iść niż do tego syfu wsiąść....
            • alabama8 Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 15:07
              adellante12 napisał:
              A nie dociera do twoich trzech szarych ze zona jeździ sama?????
              ogarniasz taką skomplikowaną sytuacje że kazde z nas ma SWÓJ WŁASNY samochód???

              Jesteś chyba strasznym cholerykiem. Nie dziwię się więc, że jeździ sama i woli mieć SWÓJ WŁASNY samochód.
      • duch_mariana Re: Jak mozna lubić jazdę małym autkiem? 23.04.12, 18:20
        > Bo nie muszą sobie dużym autem rekompensować posiadania małego penisa.

        Niczego sobie nie rekompensujemy. Jakaś kretynka wymyśliła tę bzdurę a reszta powtarza. A wymyśliła to dlatego, że nie potrafiła jeździć, ale wydawało jej się że jest najlepszym kierowcą na świecie i faceci w wielkich samochodach na nią trąbią, bo mają kompleksy. Bo z pewnością nie dlatego, że kilometr przed planowanym skrętem w lewo blokuje lewy pas tocząc się 40 na godzinę. Na pewno nie dlatego, że na skrzyżowaniu zachowuje się jak dziecko we mgle i nie wie gdzie się ustawić, kiedy jechać, a kiedy stać i kto ma pierwszeństwo. Nie dlatego że jej samochód ze 2 razy zgaśnie podczas ruszania spod świateł. Trąbią bo mają małego penisa, którego sobie muszą zrekompensować, bo przecież królewna za kierownicą Matiza jeździ tak doskonale i bezpiecznie, że lepiej się już nie da. A że włączając się do ruchu wyturla się wprost przed autobus, to nie istotne. I tak wina kierowcy autobusu, bo gdyby jechał zgodnie z rozkładem, to by go w tym miejscu o tej godzinie nie było. Dziś taka kretynka zajechała mi drogę. Jak ją otrąbiłem, to zamiast przyspieszyć, kłapała dziobem, machała łapami i złośliwie toczyła się 20 na godzinę po to, żebym został na światłach. A razem ze mną ponad setka pasażerów. Co sobie rekompensowała ta pani?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja