agab51
18.06.04, 09:28
kilka dni temu zrobiliśmy imprezę ogródkową na kilkanaście osób. wśród
zaproszonych gości były małżeństwa, ale było też kilka tzw. singli. no i
właśnie jedna z moich koleżanek, osoba samotna, raczej źle czująca się z tą
samotnością, jak mi się wydawało, niezbyt dobrze czuła się w tym
towarzystwie. chyba myślała, że tylko ona jest bez osoby towarzyszącej. i
wcale nie szło jej zintegrowanie się z imprezowiczami. po cichu wyciągnęła
mnie na stronę, nie żegnając się z nikim, pod pretekstem bólu brzucha,
wymknęła się z imprezy.
no i właśnie, po imprezie ludzie dzwonili do nas, dziękowali za udane
spotkanie; wymiana wrażeń i takie tam. tylko nie ta koleżanka. dlatego, że
nie zadzwoniła do nas do tej pory wydaje mi się, że niezbyt dobrze się
bawiła. zastanawiam się co zrobić w tej sytuacii, czy zadzwonić pierwszej,
czy też poczekać aż ona się do mnie odezwie?
a w ogóle, to jak to jest wg sawuar wiwru (kurcze, nie wiem jak to się
pisze?!)
aga