OPIEKUNKA - moje rozterki, wątpliwości...

18.06.04, 11:37
Nadszedł ten czas - muszę szukać opiekunki. Poczytałam sobie poprzednie wątki na emamie, mniej więcej wiem jakie pytania zadawać, ale... No właśnie. Mam tyle wątpliwości. W końcu będzie to Pani, która będzie spędzać dużo czasu w moim domu podczas mojej nieobecności, będzie się zajmować moimi skarbami. Skąd pewność, że je dobrze dopilnuje, nie zrobi im krzywdy. Jak jej zaufać ? Jak ma wyglądać ten początek ? Poprosić Panią o dowód osobisty ? Czy to wypada i czy wogóle jest potrzebne. Chciałabym żeby ta Pani wychodziła z dziećmi na dwór, ale przecież muszę jej ufać, żeby puścić z nią dzieci. Jeny, może jestem przewrażliwiona ? Nie mam w pobliżu żadnej rodziny ani znajomych, którzy mogliby kontrolnie wpaść do domu podczas mojej nieobecności. Proszę napiszcie jak to było u Was.
    • gonia1000 Re: OPIEKUNKA - moje rozterki, wątpliwości... 18.06.04, 12:10
      Hej, najlepiej szukać niani z polecenia.A jeśli nie masz nikogo znajomego, kto
      mógłby Ci kogoś sprawdzonego polecić i musisz zatrudnić zupełnie nieznaną
      nikomu Panią to poproś Ją o tzw referencje, czyli np. telefon do rodziców
      dziecka którym sie opiekowała. Zatrudnij Ją na miesiąc przed planowanym
      powrotem do pracy, niech przychodzi kilka razy w tygodniu po parę godzin i
      pomaga Ci przy dziecku, będziesz mogła wtedy ocenić jak sobie radzi z dzidzią,
      poznać Ją, zaufać i spokojnie wrócić do pracy.
      • mimix Re: OPIEKUNKA - moje rozterki, wątpliwości... 18.06.04, 12:35
        No właśnie nie mam nikogo z polecenia sad Szukam z ogłoszeń i dlatego mam takie obawy
        • gonia1000 Re: OPIEKUNKA - moje rozterki, wątpliwości... 18.06.04, 12:44
          Rozumiem Twoje obawy, wiem co czujesz, ja też bardzo sie bałam. Ale ten miesiąc
          przed powrotem do pracy, spedzony z nianią bardzo mi pomógł. Widziałam,że w
          sytuacjach kryzysowych dawała sobie radę.Znała mnóstwo piosenek dziecięcych,
          kołysanek, które mu śpiewała, wiesz to są szczegóły ale wazne, bo mówią Ci duzo
          o tej osobie. No nie wiem czy Ci pomogłam, ale zycze powodzenia!
          Acha,Myslę,że jak poszukasz dawnych watków na temat niani to zobaczysz na jakie
          inne szczegóły dziewczyny zwracały uwagę.
    • aniask_mama Re: OPIEKUNKA - moje rozterki, wątpliwości... 18.06.04, 15:51
      mimix napisała:

      > Nadszedł ten czas - muszę szukać opiekunki. Poczytałam sobie poprzednie
      wątki
      > na emamie, mniej więcej wiem jakie pytania zadawać, ale... No właśnie. Mam
      tyle
      > wątpliwości. W końcu będzie to Pani, która będzie spędzać dużo czasu w moim
      do
      > mu podczas mojej nieobecności, będzie się zajmować moimi skarbami. Skąd
      pewność
      > , że je dobrze dopilnuje, nie zrobi im krzywdy. Jak jej zaufać ? Jak ma
      wygląda
      > ć ten początek ? Poprosić Panią o dowód osobisty ? Czy to wypada i czy wogóle
      j
      > est potrzebne. Chciałabym żeby ta Pani wychodziła z dziećmi na dwór, ale
      przeci
      > eż muszę jej ufać, żeby puścić z nią dzieci. Jeny, może jestem
      przewrażliwiona
      > ? Nie mam w pobliżu żadnej rodziny ani znajomych, którzy mogliby kontrolnie
      wpa
      > ść do domu podczas mojej nieobecności. Proszę napiszcie jak to było u Was.


      Nie jestes przewrażliwiona. W końcu chcesz powierzyć obcej osobie własne
      dziecko. Ja tez tak miałam. Oczywiście, ze poprosiłam o dowód (a konkretnie
      pani sama zaproponowała!) i go skserowałam, zrobiłam sobie z nią i małym kilka
      zdjęć, poprosiłam panią w parku, z którą czasem zagadywałam chodząc na spacery,
      by się przyjrzała, podsłuchowałam ją. Wiesz, możliwosci jest dużo, przecież
      możesz nawet koleżankę z pracy poprosić o pomoc.
      Moja niania referencji nie miała, ale sposobała mi się od poczatku, byął
      spokojna i pełna ciepła, nie narzucała się, jestem baaardzo zadowolona, czego i
      Tobie życzę.
      • ewabi Re: OPIEKUNKA - moje rozterki, wątpliwości... 18.06.04, 21:59
        Myślę, że wszystkie miałyśmy i mamy podobne dylematy. Ja wróciłąm do pracy
        kilka miesięcy temu, gdy mój synek skończył rok. Dałam ogłoszenie w GW i odzew
        był tak wielki, że naprawdę miałam wybór. Do dziś nie wiem czy dokonałam wyboru
        najlepszego, ale... z doświadczenia tych kilku miesięcy mogę powiedzie, że
        najważniejsze jest, żeby dziecko miało dobry kontakt z opiekunką, żeby lubili
        się nawzajem i lubili razem spędzać czas, byś była spokojna o jego
        bezpieczeństwo i wszelkie wygody. Co do bezpieczeństwa Twojego mieszkania i
        dobytku... możesz rozważyć ewentualność zawożenia maleństwa do opiekunki. Ja
        tak własnie robie. Jest to może mniej wygodne, ale za to pewne. Moja niania ma
        poza tym dom z ogródkiem , co pozwala mojemu Małemu szaleć dowoli na świeżym
        powietrzu zamiast dusić sie w zakurzonym blokowisku.
        PS. Acha. warto tak w ogóle poznac rodzinę przyszłej opiekunki i zobaczyć jej
        dom (mieszkanie) - to tak naprawdę bardzo dużo mówi o człowieku

        pozdrowienia i życzenia trafnych wyborów
        Ewa i Jaś
Pełna wersja