I to jest dorosły facet?

25.04.12, 10:41
Pomocniczym narzędziem pracy mojego męża jest laptop. Jakiś czas temu popsuł mu się zasilacz więc pożyczył zapasowy od mojej mamy. Niestety zasilacz mamy też wysiadł więc poprosiła o zwrot swojego. No i teraz nie wiem czy się śmiać czy płakać bo mój drogi mąż naburmuszył się jakby musiał oddać swój własny.

Kolejny raz wypłynęło jak kiepską hierarchię koniecznych sprawunków ma mój mąż (ostatnio zaszastał pieniędzmi w tak idiotyczny sposób, że szkoda mówić) oraz to, że nie szanuje potrzeb innych (głośno się zaczął zastanawiać czy mamie aby na pewno jest laptop niezbędny bo przecież jej praca to hobby nie praca...)
    • morgen_stern Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 10:44
      Księciunio smile
      • sylki Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 10:47
        Typowa postawa
        mnie wszystko się należy, a wam nic tongue_out
    • natalinek.j Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 10:48
      No denerwujące zachowanie.....
      Niech nie gada głupot i nie wymyśla sobie wytłumaczeń tylko odkupi mamie zasilacz.
      • atowlasnieja Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 10:58
        mamie odkupi? Ja uważam, że powinien był jak najszybciej kupić sobie zasilacz a mamie oddać jej zapasowy a nie teraz się dziwić, że właścicielka się upomniała o swoją własność.
        • natalinek.j Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 21:18
          No ja zrozumiałam, że jak pożyczył od mamy zasilacz to tego też zepsuł.
          W takim przypadku najpierw powinien myśleć o oddaniu pożyczonego, a dopiero później o sobie i swoich potrzebach. No ale ja strasznie honorowa jestem i nie lubię nic pożyczać, a jak już się zdarzy, że muszę (np. ładowarkę w pracy kiedyś pożyczyłam to mimo późnej godziny wieczorem pojechałam do koleżanki do domu oddać) to priorytetem jest dla mnie zwrot pożyczonej rzeczy.
    • atowlasnieja Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 11:00
      najgłupsze jest to, że tak mnie dobrze wytresował, że miałam wyrzuty sumienia jak mu zabierałam ten działający zasilacz. Swoją postawą mnie (prawie) przekonał, że ma prawo z tytułu "zasiedzenia".
      • melancho_lia Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 11:04
        Boże, skąd wy takich przedszkolaków bierzecie?
        • naomi19 Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 11:09
          Od tych złych teściowych!
          Moje mieszkanie od poniedziałku wygląda jak gruzowsko, bo poprosiłam mojego księciunia o zrobienie 1 rzeczy. Jezu, jaka ja głupia byłam.
          • melancho_lia Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 11:14
            Kurde, ja tego nie kumam. Jak jesteś z kimś jakiś czas to jednak chyba mozna jakies reguły ustalić? Czytając te wątki chyba przestane narzekać na mojego męża bo on by mi takich numerów nie wyciął...
            • antychreza Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 11:25
              Ja też. Dochodze do wniosku, że mój to ideał. Jak mnie nie ma, to bierze mojego laptopa - jest znacznie mocniejszy niż jego, ale jak przyhcodzę, oddaje bez szemrania.
              Za to jak pożyczamy aparat od moich rodziców np. na weekendowy wyjazd i przychodzi do oddawania, to zawsze pyta czy na pewno musimy smile
              • heca7 Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 11:42
                Przecież taki zasilacz mozna kupić choćby na Allegro smile Sama niedawno kupowałam jak oryginalny przestał kontaktować. To naprawdę żaden wysiłek. Skoro tyle siedzi przy kompie niech "kliknie" i kupi, dowiozą mu do domu. A pożyczony niech odda i nie robi wstydu.
        • atowlasnieja Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 11:44
          melancho_lia napisała:

          > Boże, skąd wy takich przedszkolaków bierzecie?

          Skąd? Podejrzewam, że to ma coś wspólnego z radą "szanuj męża jak siedzisz w domu" którą dostałam od własnej matki. No i mi się to czkawką odbiło bo jak pokazałam, że z tytułu przynoszenia przez niego pieniędzy ma czasem taryfę ulgową to się skurczybykowi zaczęło wydawać, że należy mu się coraz więcej i więcej aż w końcu jak nie wyświadczyłam mu grzeczności to się dowiedziałam że się lenię i nie wypełniam WŁASNYCH OBOWIĄZKÓW
          • melancho_lia Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 11:49
            No to źle zrobiłaś. Ja miałam "epizod siedzenia w domu" przez ponad dwa lata ale jakoś mąż taryfy ulgowej wtedy nie dostał. Ba, on nawet uważa, ze "siedzenie w domu z dzieckiem" to daleko bardziej wyczerpująca praca niż naście godzin za biurkiem.
            Ale on taki jest chyba dlatego, ze jego mama nauczyła go szybko samodzielności (wyjeżdżała na cały tydzień do roboty do innego miasta, mąż zostawał sam na cały tydzień jako nastolatek) i odpowiedzialnosci.
            • atowlasnieja Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 11:59
              w rodzinie mojego męża facetów (przynajmniej jeśli chodzi o obowiązki domowe) traktuje się jak niepełnosprawnych.
              • melancho_lia Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 12:03
                To współczuję.
              • kk345 Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 12:30

                > w rodzinie mojego męża facetów (przynajmniej jeśli chodzi o obowiązki domowe) t
                > raktuje się jak niepełnosprawnych

                Teraz Ty jesteś rodziną męża, więc nie traktuj go już jako niepełnosprawnego...
              • zuzi.1 Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 12:59
                No to czas najwyższy zacząc tresurę Księciunia, wygląda na to, że chłopczyk jej b. potrzebuje, gdyz jego mamusia zaniedbała swoje obowiązki wychowawcze wink
      • jowita771 Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 12:31
        > Swoją postawą mnie (prawie) przekonał
        > , że ma prawo z tytułu "zasiedzenia".

        To się nazywa inaczej, nie zasiedzenie.
        Strach cokolwiek komuś pożyczyć, może się okazać, że złodziej nie będzie chciał oddać.
    • lilly_about Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 12:24
      Kup mu nowy na gwiazdkę, a do tego czasu niech nie korzysta wcale, jak sam sobie nie potrafi sprawić.
    • jowita771 Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 12:37
      Przypomniał mi się kolega, który pożyczył kiedyś od naszej nielubianej koleżanki film ze Stevenem Seagalem. I jak przyszło do oddawania, to wymyślał różne bzdury że koleżanka taka i owaka (co było prawdą) i ze on lubi Seagala, a koleżance nie zależy. Powiedziałam mu, że to złodziejstwo, zrobiło mu się wstyd i oddał.
    • suazi1 To nie facet, to palant 25.04.12, 13:22

    • jak_matrioszka Re: I to jest dorosły facet? 25.04.12, 21:05
      My mamy trzy lapki z tej samej rodziny i po kolei nam padly dwa zasilacze, a konkretnie to padl malzonkowy i od zapasowego, moj sie trzymal i zasilal cala trojke na zmiany. Jak padl pierwszy, to nic nie mowilam, jak padl drugi to podsunelam pomysl zeby jednak kupic, przez dwa miesiace sie tak bujalismy na jednym zasilaczu, az wreszcie powiedzialam ze jak nie kupi zasilacza, to nie bedzie maila pradu bo mu nie pozycze i juz. Ostatkiem pradu kupil zasilacz i poszedl odpalic komputer stacjonany, ale mial na tyle poczucia winy i sprawiedliwosci, ze slowa nie pisnal. Poza tym Malzonek nie sprawia trudnosci we wspolzyciu wink Stwierdzenie ze mozna mamie nie oddac przez zasiedzenie lub dlatego ze ona potrzebuje "mniej" a on "bardziej" spotkaloby sie u mnie z gromkim wybuchem smiechu, bo jak takie cos potraktowac powaznie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja