kropkaa
26.04.12, 23:52
Od jakiegoś czasu przy absolutnie każdym zakupie proponują coś jeszcze. Oczywiście nie muszę dodawać, że działa na mnie to jak płachta na byka, choć jakimś cudem udawało mi się powstrzymywać. Do dziś.
Dzieć chce loda. A że małe to to, kupuję 1 gałkę. Stoję w kolejce.
1. pan kupuje 1 gałkę. Pani pyta: jakieś dodatki?- bita śmietana, posypka? - Nie, dziękuję.
2. pani kupuje mały sok. Pani pyta: rurka z kremem do soku? Pani wielce zdziwona: -NIE.
3. Ja 3.: proszę jedną gałkę BEZ dodatkowej bitej śmietany, BEZ soku i BEZ rurki z kremem. A pani - WIELCE zdziwiona

