Pozanjecie faceta i....?

27.04.12, 12:46
Mam pytankosmile
Poznajecie nowego faceta ,spotkaliście się z nim w 2/3 weekendy,wieczorem.On rozwodnik,ma dwójkę dzieci,wy panna z dzieckiem i....Czy normalnym jest,że ta panna z dzieckiem po tych kilku spotkaniach na wieczornym wyjściu zgadza się na przyjazd do faceta na weekend cały ze swoim dzieckiem?
Pytam,bo ja tego pojąc nie mogę,ale może to "normalne"???
Czy to nie goowniarskie zachowanie?Pomijam, czy im dobrze czy im źle,bo co można wiedziec po kilku spotkaniach?Poznali się w internecie,on mówi że rozwiedli się z żoną z jej winy,ale wiadomo...każdy wybiela siebie.
Co W y na to?Może ja wyolbrzymiamsmileLudzie dorośli 33/34 lata.
    • sueellen Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 13:08
      Wszystko jest względne w tym temacie.
      Jesli sytuacja wygląda tak, że tych dwoje nie będzie się miziać przy dzieciach, a babka mieszka np na mazurskiej wsi i ten wypad na weekend to dla miejskiego ojca i dziecka wypoczynek u znajomej, to ja ich rozgrzeszam.
      • fifiriffi Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 13:11
        Nie,nie,nie....Ona przyjeżdża do niego do mieszkania....
    • ina_nova Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 13:11
      A ja na ten przykład nie pojmuję, dlaczego miałoby to być gó...arskie zachowanie, i nie pojmuję też no jak, no ale jak można, tak tę że sprawę wyolbrzymiać. Ogólnie to mało co pojmuję chyba.
      • fifiriffi Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 13:13
        goowniarskie chcociażby dlatego,że jeżeli zostałaś kilka razy "wyrurana" przez facetów,to za którymś razem chyba powinnaś uczyc się na swoich błędach a nie wciąż popełniac te same.....
        • gryzelda71 Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 13:16
          Twoim zdaniem pani juz w życiu na pana nie powinna nawet spojrzeć?
        • ina_nova Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 13:22
          Yyy naczy, że co, klasztor, pas cnoty te sprawy? A może właśnie o to jej chodzi, dzieciaki do pokoju spać, a pani ma chęć zostać, ten tego, jak to określiłaś....A to błąd życiowy swoją drogą, spędzać weekend z nowo poznanym facetem? Znam gorsze błędy, serio.
          --------
          „Każdy facet boi sie tego, że po ślubie dziewczyna zetnie włosy,
          przybierze na wadze i przestanie dawać mu dupy"
        • mgla_jedwabna Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 16:28
          Żeby poznać osobnika, dobrze jest to robić w jego otoczeniu naturalnym - czyli w jego mieszkaniu i z jego dzieckiem.

          Litości, kobieta nie wprowadza się do gościa ani nie zawiera z nim małżeństwa, a ty komentujesz, jakby mu powierzyła zarząd nad swoim majątkiem.
    • iwoniaw No ale że w ogóle ułożenie weekendowych 27.04.12, 13:32
      planów z nowo poznanym znajomym jest niewłaściwe, czy dla rodziców dzieciom, czy tylko ze znajomym, co do którego się ma pewne plany, czy co?

      Osobiście nie widzę absolutnie nic zdrożnego w planie spędzenia razem weekendu z kimkolwiek - kwestią pozostaje, w jaki sposób ten weekend ma być spędzany.
    • suazi1 Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 15:35
      Wg mnie gó...arstwo. Ale z natury nieufna jestem wink
    • mgla_jedwabna Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 16:26
      "Goowniarskie zachowanie" to pytanie się, czy tak można.

      A pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi normalne jest to, co odpowiada im obojgu i nie krzywdzi osób trzecich. Siłą nikt tu chyba nikogo nie najeżdża ani nie porywa?
    • sadosia75 Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 16:28
      Póki nie opłacasz weekendu Pani i Pana i dziecka Pani plus atrakcji, kolacji itp to myślę, że nic Ci do tego gdzie Pan czy Pani spędzą weekend.
    • guderianka Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 16:30
      Mój rozwodnikiem z dziecmi nie byl-ja owszem-i nocował u mnie po ok. 6 tygodniach znajomości (w tym 4 tygodnie to znajomość wirtualna). Ale wiesz, to był ten JEDYNY wink
      • fifiriffi Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 17:44
        Ech....jak zwykle ematki same dorobiły sobie teorię do pytaniabig_grin

        Ja tylko zapytałam.Nikt nie mówi o klasztorze,ani o pasie cnoty czy innymi głupimi sprawami tu wymienionymi.
        Pytam się tylko normalnie,bo osobiście tego "nie ogarniam".Może i mozna poznac faceta w jego naturalnym środowisku...ale kurcze po 3 spotkaniach???
        • ina_nova Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 18:26
          > Pytam się tylko normalnie,bo osobiście tego "nie ogarniam".Może i mozna poznac
          > faceta w jego naturalnym środowisku...ale kurcze po 3 spotkaniach???

          No i nie musisz smile Ja natomiast nie ogarniam sensu rozwodzenia się nad taką sprawą, ale również nie mam ciśnienia by ogarnąć ;]
          • fifiriffi Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 18:44
            ina_nova napisała:


            > No i nie musisz smile Ja natomiast nie ogarniam sensu rozwodzenia się nad taką spr
            > awą, ale również nie mam ciśnienia by ogarnąć ;]

            Nie mam ciśnienia...Spokowink Ciśnienie ma ta osoba,która to zrobiła i zastanawia się i myśli i nie wie co dalej.Moje zdanie poznała,myślałam,żeby poznac i ewentualnie wasze....Ale zapomniałam, że to ematka jestwink
            • ina_nova Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 18:46
              Niby dlaczego ma ciśnienie? Nie wpajaj tylko tej osobie, że grzech ciężki potępia i pewnie zostanie starą panną z dzieckiem, kotami i traumatycznymi przeżyciami zafundowanymi przez niegodnych, złych facetów, co to do mieszkania na weekend spraszają...
              • ina_nova Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 18:47
                miało być popełnia nie potępia
              • fifiriffi Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 19:02
                ina_nova napisała:

                > Niby dlaczego ma ciśnienie?

                Może żałuje,może stwierdziła,że jest coś nie tak?Porozmawiałyśmy,ona poznała moje zdanie i zastanwai się czy warto było?czy nie pokazała facetowi jże jest łatwa?wink



                Nie wpajaj tylko tej osobie, że grzech ciężki potęp
                > ia i pewnie zostanie starą panną z dzieckiem, kotami i traumatycznymi przeżycia
                > mi zafundowanymi przez niegodnych, złych facetów, co to do mieszkania na weeken
                > d spraszają...



                Moja drogasmile
                Obie wiemy,że żaden to grzech....smile
                Ja powiedziałam swoje,ona zrobiła swoje.Tak się składa,że wiele razy przejechała się na facecie i ostatecznie stwierdzała,że "mogła mnie posłuchac".Może dlatego kiedy poznała moje zdanie ma wątpliwości do tego co zrobiła?
                • ina_nova Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 19:13
                  > czy nie pokazała facetowi jże jest łat
                  > wa?wink

                  To coś takiego jeszcze funkcjonuje? Hmmm a ja durna myślałam, że jak kobita ma na coś ochotę to zwyczajnie to robi, zamiast bawić się w gierki, zastanawiac i głowić, czy nie westchnęła zbyt głośno, lub nie zatrzepotała rzęsami zbyt wulgarnie, czy można była wystarczająco, a może średnio niedostępna...
            • sadosia75 Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 18:50
              No i poznałaś więc w czym problem? Nie było takie jakiego byś sobie życzyła? I co to ma znaczyć, że to ematka? to tak idiotyczny argument, że aż go argumentem nazwać nie można. jeśli dostaje ktoś odpowiedzi nie takie jakich by sobie życzył to stwierdza " no tak to ematka..."
              • fifiriffi Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 18:55
                No niestety....Nie umiecie odpowiedziec normalnie tylko od razu dopie...c...A ja się normalnie pytam.Czy po mojej czy nie po mojej myśli są odpowiedzi to mi zwisa....Bo swoje zdanie w tej sprawie mam i go nie zmieniam.Chciałam poznac zdanie innych,a nie gadki jakieś.
                • sadosia75 Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 19:00
                  Chciałam poznac zdanie innych

                  Ok to przypomnę ci te zdanie innych

                  Wszystko jest względne w tym temacie.

                  A ja na ten przykład nie pojmuję, dlaczego miałoby to być gó...arskie zachowanie,

                  Osobiście nie widzę absolutnie nic zdrożnego w planie spędzenia razem weekendu z kimkolwiek

                  Wg mnie gó...arstwo. Ale z natury nieufna jestem

                  A pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi normalne jest to, co odpowiada im obojgu i nie krzywdzi osób trzecich. Siłą nikt tu chyba nikogo nie najeżdża ani nie porywa?

                  Póki nie opłacasz weekendu Pani i Pana i dziecka Pani plus atrakcji, kolacji itp to myślę, że nic Ci do tego gdzie Pan czy Pani spędzą weekend.

                  Nie wpajaj tylko tej osobie, że grzech ciężki potępia i pewnie zostanie starą panną z dzieckiem, kotami i traumatycznymi przeżyciami zafundowanymi przez niegodnych, złych facetów, co to do mieszkania na weekend spraszają...

                  Myślę, że tutaj nie ma reguły- ludzie znają się latami, pobierają i..za rok rozwód. Ta sytuacja, nie musi oznaczać, że popełniają błąd.
                  • fifiriffi Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 19:03
                    Oj nie unoś się....Można napisac normalnie,ale można też napisac tak ja wywink
                    • gryzelda71 Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 19:07
                      A czyje wypowiedzi zacytowała Sadosia?
    • edelstein Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 18:21
      No to ja to zupelne gowniarstwo,poznalismy sie wieczom,swit nas zastal przy rozmowie,gdyby nie to,ze musial isc do pracy bysmy dalej siedzieli.Po poludniu dostal moj adres,byl po 20minutach z wielkim bukietem kwiatow i slodyczami dla syna.Zastal mnie przy sortowaniu skarpetek w starej koszuli i fioletowych leginsach,bylam rozczochrana i nieumalowanawinkoficjalnie mial byc o 18.30 byl juz o 17 i tak pozostal do poniedzialku,to byla sobota.Spalismy obok siebie i wydawalo nam sie to najnormalniejsze pod sloncem,jakbysmy juz znali sie lata a nie pare godzin.
      • spacey1 Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 18:50
        piękna opowieść smile
      • iwles Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 18:53

        nie dość, żeś gó...ara to jeszcze patologia. Dziecko w to wciągasz ??? czekoladkami ??? wink
        • edelstein Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 19:25
          Jestem niewinna,ani kwiatow ani slodyczy nie przewidzialamwinkoczywiscie odebralam wiechcia,powiedzialam,ze ma czuc sie jak u siebie i poszlam sortowac skarpety.Kto mu kazal tak wczesnie przychodzicwink
    • kali_pso Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 18:55

      Myślę, że tutaj nie ma reguły- ludzie znają się latami, pobierają i..za rok rozwód. Ta sytuacja, nie musi oznaczać, że popełniają błąd.
      • fifiriffi Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 18:56
        zdarzają się jednak,NORMALNE odpowiedzismile
        • gryzelda71 Re: Pozanjecie faceta i....? 27.04.12, 19:09
          To normalne pytanie?

          Pytam,bo ja tego pojąc nie mogę,ale może to "normalne"???
          Czy to nie goowniarskie zachowanie?Pomijam, czy im dobrze czy im źle,bo co można wiedziec po kilku spotkaniach?Poznali się w internecie,on mówi że rozwiedli się z żoną z jej winy,ale wiadomo...każdy wybiela siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja