kropkacom
27.04.12, 14:45
Facet o drugim w poczekalni do ginekologa: "co za ciołek"? I szybka refleksja: "Ej, sam jestem ciołek?".
Pytam męża o chodzenie z dziećmi wspólnie do lekarza. "No, w końcu ja też chce wiedzieć co tam z dzieckiem się dzieje. A w sumie czemu facet sam z dzieckiem nie przyjechał? Nie ma takiej opcji?"
Co myślą wasi partnerzy?