D.podajka, czyli kto?

01.05.12, 15:41
Tak się zastanawiam jak rozumieć to pojęcie, skoro seks na pierwszej, drugiej czy którejś tam randce nikogo nie szokuje, nie dziwi i nie oburza. A jednak pojawia się takie pojęcie. Czy, by nie być określoną jako d.podajka to:
a. miesięcznie mogę testować łóżkowo do dwóch mężczyzn, bo inaczej będę d.podajką
b. mogę testować ilu chce, bylem miała na to ochotę i robiła to z rozwagą..
c. mogę robić co chcę, z kim chcę
d. mogę iść do łóżka dopiero na drugiej, trzeciej, piątej randce
e. wasze propozycje..................
    • kawad Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 15:53
      To ja wybieram E.
      d.dajka to osoba, która daje każdemu który chce a nie tym, którym ona chce.
      Dlaczego o facetach nie słyszy się takich określeń?
      Wychodzi na to że jeśli kobieta chce mieć przyjemność z sexu to się puszcza i służy za materac. Nie każda kobieta, która ma wielu partnerów jest owym "materacem".
      Czy tak trudno pomyśleć, że kobieta tez BIERZE a nie tylko DAJE?
      • chcesztomasz bo faceci biorą a nie dają ha ha 01.05.12, 18:25
        big_grin
        • princess_yo_yo Re: bo faceci biorą a nie dają ha ha 02.05.12, 14:37
          hahaha, interesujace, nigdy ci facet nie dal? moze nie wiesz jak brac?
      • malazabka.de [...] 02.05.12, 10:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kali_pso Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 15:54

      Zacytuję tutaj pewne zdanie, które obrazuje Twój problem:

      "Feministką nazywają mnie, gdy robię coś, co odróżnia mnie od ścierki do podłogi"

      Moim zdaniem to esencja problemu- nie ma jednej dobrej odpowiedzi, bo każdy patrzy na to inaczej i czasem niewiele potrzeba do uzyskania takiego miana, które mocno krzywdzi, etykietuje i obraża, jednocześnie podnosząc samopoczucie etykietującego w chorobliwy sposób.
      • morgen_stern Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 15:59
        Kalipso - brawo, nic dodać, nic ująć.
    • kura28 Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 16:26
      Kobieta, która sypia z każdym (lub prawie każdym) zainteresowanym nią.
      Ale to określenie chyba już wychodzi z użycia.
      • gazetopolaczek Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 16:47
        Nawet zawodowe prostytutki stosują selekcję, więc dupodajek po prostu nie ma. Wszystkie kobiety są porządne. Nawet ku... spod latarni żadną dupodajką nie jest, a co dopiero taka co za darmo daje.
    • platki_sniadaniowe Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 16:37
      A-znasz Marlenę ?
      B-noo. Daje dupy za 50 groszy
      A-haha. Ale dupodajka !
      B-zwykła dziwka.
      A-ja tam traktuje kobiety z szacunkiem.
    • kawka74 Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 17:11
      Dupodajka to żeńska wersja "wooooooow, ale z ciebie ogier".
      Oczywiście trzeba pamiętać, że mężczyźni i kobiety robią to samo, tyle że oni dostają za to order, a one łatkę dziwki/dupodajki/materaca etc. Oni mają powodzenie, one się nie szanują. Oni podobają się kobietom, one rozkładają nogi.
      • katus118 Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 17:16
        Niejaka lestrange mogłaby ci najlepiej podać definicję dupodajki.
        wink.
        Jej synuś to taka męska wersja, co sama zresztą przyznała.
      • zebra12 Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 07:00
        Zgadzam się kawka i uważam, że to krzywdzące dla kobiet. Tym bardziej głupio brzmi to słowo w ustach innej kobiety...
    • d.o.s.i.a Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 17:34
      Co dla jednego bedzie dupodajka dla drugiego bedzie swietoscia chodzaca. I vice versa. Tyle w temacie.
      • konwalka Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 17:43
        „Czy prześpi się pani ze mną za sto tysięcy?” „No wie pan, jakby to powiedzieć, spotkajmy się, porozmawiajmy…” „A za sto złotych prześpi się pani?” „Cham! Za kogo pan mnie bierze?!” „To już ustaliliśmy. Teraz chodzi o cenę”.

        może tutaj...
        • shellerka Re: D.podajka, czyli kto? 03.05.12, 09:49
          uwielbiam to
    • dziennik-niecodziennik Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 20:16
      by nie by określaną jako d.podajka należy:
      e) zachowac dyskrecję i nie spowiadac sie z ilosci partnerów.

      a tak szczerze od siebie - wkurrrrr.... mnie nieziemsko takie okreslenie. seks jest dla dorosłych osób sprawą naturalną i jedyną rzeczą jaką należy się kierowa rozważając pójście z kimś do łózka jest "czy mam na to ochotę" (zakładając oczywiscie ze w gre wchodzą dwie osoby niepozostające w związkach). jakies sztuczne kryteria odnośnie ilosci randek - głupota straszna. jak facet ma mnie nie szanowac to nie bedzie szanowac, niezaleznie od tego czy go bzyknę na pierwszej randce, na dwudziestej siodmej czy moze nawet wcale go nie bzyknę.
      • a.va Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 21:20
        Mam dokładnie to samo zdanie.
    • asia_i_p Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 20:26
      To chyba nie jest pojęcie, które trzeba czy da się rozumieć - to jest sposób dokopania komuś, kogo się nie lubi. Wyraz czystej, skoncentrowanej agresji - ohydny, prawdę mówiąc. Nie przez to, co próbuje opisać, ile przez ładunek emocji, jaki niesie.

      Równie dobrze mogłabyś chcieć odróżniać miłośnika porządku od pedanta, ufnego od naiwnego debila, itp. Zależy, kto mówi i czy lubi daną osobę.
    • jak_matrioszka Re: D.podajka, czyli kto? 01.05.12, 21:05
      e.) Zero razy, a mimo wszystko ktos pusci plotke i juz masz opinie wyrobiona. Z drugiej strony mozna co godzine z innym, i jezeli sie panowie na siebie nie natkna i nikt nie rozpowie, to mozna uchodzic za wzor wstrzemiezliwosci.
    • 18_lipcowa1 wg pasztetów 01.05.12, 22:03
      laska ktora ma powodzenie i z tego korzysta tak jak cche
      • triss_merigold6 Re: wg pasztetów 01.05.12, 22:10
        Z tego co pamiętam, to niechętnie o kobietach mających powodzenie wyrażali się również panowie, którzy zostali zczyszczeni.
        • vivi.bon Re: wg pasztetów 01.05.12, 22:16
          triss_merigold6 napisała:

          > Z tego co pamiętam, to niechętnie o kobietach mających powodzenie wyrażali się
          > również panowie, którzy zostali zczyszczeni.


          "Milena to dziwka, tak zwykli mawiać ci, co jej nie mieli, a bardzo chcieli by mieć" wink
        • 18_lipcowa1 Re: wg pasztetów 01.05.12, 22:19
          triss_merigold6 napisała:

          > Z tego co pamiętam, to niechętnie o kobietach mających powodzenie wyrażali się
          > również panowie, którzy zostali zczyszczeni.
          \\



          o tez
        • chcesztomasz Re: wg pasztetów 02.05.12, 10:09
          a to tak ciężko mieć powodzenie? hmm dla mnie powodzenie jest wtedy kiedy laska jest zasypywana propozycjami wspólnego życia i w tym celu adoratorzy stosują wszelkie formy jej zdobycia poświęcając czasem bardzo wiele. Natomiast powodzenie które objawia się propozycjami łóżkowymi to dla mnie śmiech na sali.. średnio ładna kobieta może ich mieć tysiące jeśli wyrazi ochotę...wszak facet wybzykał by małpę gdyby miał okazję.
          • platki_sniadaniowe Re: wg pasztetów 02.05.12, 10:38
            <wszak facet wybzykał by małpę gdyby miał okazję.

            szczególnie po paru głębszych, gdy małpa zyskała by status długonogiej blondynki...
          • kali_pso Re: wg pasztetów 02.05.12, 11:03
            hmm dla mnie powodzenie jest wtedy kiedy laska
            > jest zasypywana propozycjami wspólnego życia i w tym celu adoratorzy stosują w
            > szelkie formy jej zdobycia poświęcając czasem bardzo wiele


            Bardzo interesująca teoria...znaczy sie powodzenie jest tylko wtedy gdy napotkany facet od razu projektuje obraz " i zyli długo i szczęśliwie " w głowie? Cóż...nie znam więc kobiet, które mają powodzenie...
            • chcesztomasz Re: wg pasztetów 02.05.12, 11:11
              a powodzenie jest wtedy jak ci od razu proponuje seks? ciekawe. Znam wiele takich kobiet które potem już nie widza delikwenta do momentu aż mu się znowu zechce spuścić a na horyzoncie nie ma innej chętnej..

              .znaczy sie powodzenie jest tylko wtedy gdy napotka
              > ny facet od razu projektuje obraz " i zyli długo i szczęśliwie " w głowie?

              A czemu niby tylko wtedy i czemu niby ma od razu projektować takie rzeczy w głowie?
              • kali_pso Re: wg pasztetów 02.05.12, 11:32
                > a powodzenie jest wtedy jak ci od razu proponuje seks?

                To ty ustawiłaś to po drugiej stronie barykady, przypominam- nie ja. I wyszło cokolwiek głupio.
                Bo jednak do propozycji seksu może być całkiem daleko a kobieta już może zauwazyć, że wpadła facetowi w oko..i to nie takiemu co nawet małpę by posunał, jak z wirtuozerią w słowie, raczyłaś zauważyć...
                • chcesztomasz Re: wg pasztetów 02.05.12, 11:34
                  Ja ustawiłam ha ha. śmieszna jesteś nie po raz pierwszy. Głupio wyszło bo sobie zinterpretowałaś to co napisałam tak a nie inaczej. ( też nie po raz pierwszy) Wiec równiez nie po raz pierwszy głupio wyszło.

                  Bo jednak do propozycji seksu może być całkiem daleko a kobieta już może zauwaz
                  > yć, że wpadła facetowi w oko..i to nie takiemu co nawet małpę by posunał, jak z
                  > wirtuozerią w słowie, raczyłaś zauważyć...

                  szok.
            • triss_merigold6 Re: wg pasztetów 02.05.12, 11:22
              Patrz posłanka Sawicka i agent Tomek. Biedne kretynki naczytają się harlequinów, naoglądają komedii romantycznych i łykają jak gęś kulki. D
              • chcesztomasz Re: wg pasztetów 02.05.12, 11:25
                patrz frytka taka nowoczesna że na wizji od razu a potem he he.

                Tez mi głupie porównania.
      • jagienka75 Re: wg pasztetów 02.05.12, 11:15
        18_lipcowa1 napisała:

        > laska ktora ma powodzenie i z tego korzysta tak jak cche



        Napisał pasztetbig_grin
        • 18_lipcowa1 Re: wg pasztetów 02.05.12, 11:29

          >
          > Napisał pasztetbig_grin


          chciałabys
          • jagienka75 [...] 02.05.12, 11:52
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • chcesztomasz Re: wg pasztetów 02.05.12, 11:57
              ja jestem piękniejsza od niej...
            • 18_lipcowa1 [...] 02.05.12, 12:12
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • krolowa-pasztetow Re: wg pasztetów 02.05.12, 13:27
                > ja i tak jestem piekna i mam szalone powodzenie

                Buahahahahaha, to sztuka samoakceptacji polecona przez twoją dietetyczke???
                Ochłoń.


                --
                ja i tak jestem piekna i mam szalone powodzenie (18_lipcowa1)
              • kawazmlekiem12 Re: wg pasztetów 02.05.12, 15:41
                Buahahahahahhaha. Lipcowa, jestes nieostrożna i zostawiasz w sieci mnóstwo info o sobie. Latwo cie zidentyfikować z imienia i nazwiska. nie jesteś piękna, jestes co najwyżej......przystojna. aha jeszcze jedno. Swojego zdjecia nie pokażesz a czemu tak chetnie zdjecia córki wystwiasz na publicznej galerii????
                • rosapulchra-0 Re: wg pasztetów 02.05.12, 16:16
                  Daj no linka do tej galerii. Też chcemy popodziwiać córkę lipcowej.
                  • krolowa-pasztetow [...] 02.05.12, 16:54
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • rosapulchra-0 Re: wg pasztetów 02.05.12, 17:09
                      Szczerze? To dziecko nie powala urodą. To po prostu małe dziecko. Zwyczajne, choć pewnie dla matki jedyne i najpiękniejsze. Ale jeśli na jednym zdjęciu ten rozłożysty nochal tuż za głową tej dziewczynki to nos licpowej, to.. jeśli ona jest piękna, to ja jestem kulturystka pierwszej ligi big_grinbig_grinbig_grin
                      • kamelia04.08.2007 dno, dno i kopanie w mule..... 04.05.12, 20:18
                        rosapulchra-0 napisała:

                        > Szczerze? To dziecko nie powala urodą. To po prostu małe dziecko. Zwyczajne, ch
                        > oć pewnie dla matki jedyne i najpiękniejsze.



                        rosa, zachowujesz sie skandalicznie.
                        Masz cos do lipcowej, to sie do niej przywal, ale odpie...sie od jej rodziny, a już komentowanie jej córki, to nie wiem jak to nazwac "szczyt dna"
                        • rosapulchra-0 Re: dno, dno i kopanie w mule..... 04.05.12, 20:19
                          Co jest obraźliwego w powyższych słowach? A może coś niezgodnego z prawem?
                    • kawazmlekiem12 No i co lipcusiowa? 02.05.12, 21:41
                      Co lipcusiowa? Komentarze zabolały? Zdjecia już pousuwane w panice przez naczelną szczekaczke forum. Tylko wiesz, w internecie nic nie ginie, zdjecia były publiczne do sciagniecia i zapisania. W odpowiednim momemncie wylądują znowu w sieci....
                      • rosapulchra-0 Re: No i co lipcusiowa? 02.05.12, 22:22
                        No rzeczywiście, wykasowała big_grin
                        Ależ ona jest żałosna! http://emots.yetihehe.com/2/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/rotfl.gif
    • majowadusza Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 12:21
      kiedyś były stare panny a teraz są singielki.
      Kiedyś były d. dajki a teraz są " Wiem czego chcę" itp. farmazony
      • dziennik-niecodziennik Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 12:52
        no
        kiedys przeciez bylo lepiej, mezczyzni wszystko mogli robic, a kobeity na wszystko mogly sie zgodzic big_grin
        nie to co te współczesne farmazony big_grin
      • angazetka Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 13:29
        Wniosek: kiedyś ludzie bardziej wtykali nos w cudze życie i łatwiej etykietowali innych. Nie ma czego żałować.
    • krolowa-pasztetow Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 13:29
      Dupodajka? Ktoś kto daje dupy bezrefleksyjnie, głównie dlatego że może, i jara się faktem że ktoś tej dupy chce.



      --
      ja i tak jestem piekna i mam szalone powodzenie (18_lipcowa1)
      • rosapulchra-0 Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 13:42
        Podpisuję się pod tymi słowami!
      • edelstein Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 16:50
        Skad wiesz czym sie ta osoba jara?
        • caroninka Re: D.podajka, czyli kto? 03.05.12, 10:59
          Po poziomie wypowiedzi, domyslac sie mozna, ze z praktyki...
    • princess_yo_yo Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 13:45
      takiego okreslenia zwykli uzywac faceci ktorzy na seks maja bardzo nikle szanse i boli ich strasznie to ze kobiety uprawiaja seks z kims innym niz oni. oraz kobiety ktore seksu nie lubia albo z jakiegos powodu nie uprawiaja i boli je to ze inne lubia i uprawiaja.
      facetow jestem do pewnego stopnia w stanie zrozumiec, natura im poskapila wiec wyladowuja frustracje, czesto sa za glupi zeby swoje szanse podniesc, ludzkie choc plaskie i proste to bolu.
      kobiet nie rozumiem, bo skoro im dobrze z tym ze sobie skapia seksu to po co komentowac w ten sposob zachowanie tych co maja inne podejscie - nie wiem jaka satysfakcje sie w ten sposob osiaga.
    • lilly_about Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 14:15
      Prosta jest odpowiedź na to pytanie, to kobieta, która daje d... na lewo i prawo. Gorzej już z odpowiedzią na pytanie, co to znaczy dawać d... na prawo i lewo. Dla kogoś to będzie seks z pierwszym lepszym, dla innych pójście do łóżka na drugiej randce z facetem, który nam się podoba. Dla mnie to laska, która upaja się tym, że w ogóle ktoś ją chciał i wskakuje do łózka każdemu, kto ma ochotę na jej tyłek.
    • tosterowa Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 14:18
      Wstydziłybyście się wypisywać takie głupoty.
      • konwalka Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 14:25
        używaja brzydkich słow o kobietach rypiących sie na morgi, gdyz podłość ludzka nie ma granic
        big_grin
        • tosterowa Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 14:36
          Nooo, że też ludzi to cudze rypanie tak boli tongue_out
    • kosher_ninja Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 15:04
      D.podajka? A różnie.
      W moim starym mieście była to na przykład 17-letnia, grupowo brutalnie zgwałcona dziewczyna. Stała na przystanku autobusowym, koło lasu. Zatrzymały się tam dwa samochody lokalnych mafiozów. Zgwałcili ją wszyscy. Miało to miejsce 15 lat temu. Teraz dziewczyna ma ponad 30 lat i nadal jest nazywana nie tyle "tą zgwałconą", co tą, co "dupy dała". Sprawiedliwości nie doczekała się, bo owi lokalni mafiozi długo siedzieli w areszcie czekając na wyroki za inne czyny i jak w końcu zapadł wyrok w jej sprawie (dostali po jakieś 2 lata), to ów areszt im zaliczono im jako ową karę.
      Byłam w liceum, kiedy się to stało. I pamiętam, jak owa biedna dziewczyna była przez wielu dupodajką nazywana. Lub ku...szonem. No bo przecież gdyby nie chciała, to by nie wzięli, co nie? A w ogóle to po co na tym przystanku stała?

      Dupodajką była też i moja przyjaciółka. Stała się nią w wieku 14 lat i opinia za nią szła do końca szkoły średniej. Podobała się chłopakowi ze starszej klasy, najwidoczniej za bardzo. Nie chciała się z nim umówić, więc potem opowiadał, że ją przeleciał i zostawił. W liceum zaprzyjaźniła się z chłopakiem ze szkoły. Niestety, jemu też się podobała. On jej nie. Z przyjaciela stał się jej największym wrogiem, który opowiadał, że oczywiście - przeleciał ją i zostawił, a zostawił, no bo nie chciał dziewczyny, którą wszyscy mieli. Bolało strasznie, bo ona nawet wtedy pierwszego pocałunku za sobą nie miała... No i tak po kolei werbalnie miało ją wielu. Nie do końca o tej opinii wiedziała. Teraz pewnie miałaby swoją stronę w necie i wpisy "miałem ją". Kiedy ją poznałam (miałyśmy wtedy po 17 lat), nie mogłam uwierzyć, że jest dziewicą. Że ta I. to nigdy nawet chłopaka nie miała i całowała się raz, na wakacjach. A opinia szła za nią taka długa, że nawet mój młodszy o 5 lat brat nie mógł uwierzyć, że przyjaźnię się z tą, co wszystkim przecież daje. Dziewictwo straciła w wieku 24 lat. Nieźle, jak na dupodajkę.

      Nigdy wobec nikogo nie użyję tak obrzydliwego słowa. To poniżej mojej godności. Ja nikomu do łóżka nie wchodzę i za genitalia nie łapię.

      • princess_yo_yo Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 17:50
        > W moim starym mieście była to na przykład 17-letnia, grupowo brutalnie zgwałcon
        > a dziewczyna. Stała na przystanku autobusowym, koło lasu. Zatrzymały się tam dw
        > a samochody lokalnych mafiozów. Zgwałcili ją wszyscy. Miało to miejsce 15 lat t
        > emu. Teraz dziewczyna ma ponad 30 lat i nadal jest nazywana nie tyle "tą zgwałc
        > oną", co tą, co "dupy dała". Sprawiedliwości nie doczekała się, bo owi lokalni
        > mafiozi długo siedzieli w areszcie czekając na wyroki za inne czyny i jak w koń
        > cu zapadł wyrok w jej sprawie (dostali po jakieś 2 lata), to ów areszt im zalic
        > zono im jako ową karę.

        to chyba najbardziej szokujacy post jaki ostatnio przeczytalam!! a jak ktos czasem porownuje pl do afghanistanu jesli chodzi o traktowanie kobiet to jest wielkie halo. a przeciez sposob myslenia jest dokladnie ten sam tylko tam prawo na wiecej pozwala, wiec nie trzeba sie ograniczac do wyzywania od du.podajek. pieknie.

        co do reszty postu to wpisuje sie w ten sam trend ale jest troche mniej szokujace, moze jest sie z czego cieszyc.
        • jowita771 Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 21:21
          > to chyba najbardziej szokujacy post jaki ostatnio przeczytalam!!

          Mnie też ściął z nóg.
          Straszne, że ktoś może tak skrzywdzić drugiego człowieka słowem.
      • kamelia04.08.2007 to sa emiraty arabskie czy co? 05.05.12, 17:13
        kosher_ninja napisała:

        > D.podajka? A różnie.
        > W moim starym mieście była to na przykład 17-letnia, grupowo brutalnie zgwałcon
        > a dziewczyna. Stała na przystanku autobusowym, koło lasu. Zatrzymały się tam dw
        > a samochody lokalnych mafiozów. Zgwałcili ją wszyscy.


        strasznie smutne i niesprawiedliwe sa te dwie historie.
        Ludzie potrafia byc okrutni, własciwe od Arabusów w Afganistanie niczym sie nie róznią. I tu i tam skrzywdzona kobieta jest jeszcze ukarana.


        W ogóle uważam, że okreslenie d.dajka jest wyjatkowo wulgarne i upodlajace kobiete.

        Oznacza tylko, że kobieta jest przedmiotem, a nie podmiotem, że jest bezwolna istota, która sie "uzywa", a ktora nie ma wplywu na to co sie z jej ciałem dzieje, że mozna jej ciało "uzyc" do samozadowolenia, a potem tym określeniem upokorzyć oraz że jej wartośc ocenia sie poprzez pryzmat seksu. Czysty przejaw seksizmu, mizogizmu i glebokiego patriarchatu.

        To dociekanie czy seks na pierwszej randce (byl taki watek niedawno), to od razu etykietka "puszczlska/niepuszczalska", kiedy mozna dotknac reki, kiedy torsu, kiedy penisa, zeby byc "porzadną"

        Uprawia seks - to d.dajka, c.dajka, k.rwa, puszczalska itp.
        Nie uprawia seksu - cnotka, pasztet, zakonnica, itp.
        I tak źle, i tak niedobrze


        faceta nigdy sie nie ocenia poprzez ten pryzmat, im wszystko wolno w każda strone. Jak ugania sie za babami, to go podziwiaja, bo ma powodzenie i "przebiera", jak nie lata, to porzadny.


        Nadal nie potrafie dociec dlaczego jest tak, ze najbardziej dokopac kobiecie potrafi inna kobieta. To okreslenie jest przykładem takiego dokopywania i ten watek też.
        Kiedys napisałam, że kobieta kobiecie wilkiem, to sie jedna z druga ze mnie smiały.
    • edelstein Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 16:47
      E.slowo namietnie uzywane przez pustych ludzi,ktorzy maja bardzo marne zycie osobiste dlatego interesuja sie cudza doopa.Te same osoby sa czesto przeciwnikami aborcji i antykoncepcji.Najlepiej trzymac sie od nich z daleka,bo wypowiadajac sie przeciw mozna taka latke dostac i gro innych pustakow bedzie zatruwac przez to zycie.
      • rita75 Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 16:55
        to się nazywa patriarchat
        • edelstein Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 17:16
          Serio?ja to slowo slyszalam wylacznie od kobiet.
          • anorektycznazdzira patriarchat 03.05.12, 18:48
            Paradoksalnie to właśnie patriarchat przyczynia się do tego, że kobiety tak mówią o kobietach i to kobiety interesują się żywo tym, czy inne "dają" łatwo czy nie. Wynika to stąd, że będąc na niepewnej i zależnej od mężczyzn pozycji, kobiety próbują odwoływać się do umowy społecznej polegającej na tym, że "nie wypada" zezwalać mężczyznom innym niż mąż na seks. Nie mają mocy zażądać i wyegzekwować od mężczyzn wierności czy szacunku (wszak patriarchat), są od nich zależne społecznie, logistycznie i ekonomicznie (wszak patriarchat), więc próbują żądać wstrzemięźliwości od innych kobiet. Gdyby wszystkie inne to spełniały, mężczyźni mieliby seks tylko od stałych partnerek, co znacznie wzmacniałoby pozycję tychże w ogólnie gó...anym układzie.

            Naprawdę wolne kobiety nie tak już restrykcyjnie patrzą na swobodę seksualną osób trzecich i niezbyt je ona interesuje, bo zjawisko im nie zagraża.
    • rita75 Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 16:54
      Zacznijmy od tego, ze okreslenie d...podajka funkcjonujace w danej spolecznosci, wskazuje na to, ze pozycja kobiety w tejże spolecznosci jest nizsza niż mężczyzny. Facet w tejze spolecznosci, rownie chetny do seksu jak ta nieszczesna du...podajka, nie bedzie nazwany scierą, kur....szonem itp. Nikt raczej nie bedzie nim pogaradzal, najwyzej wzbudzac bedzie podziw. Najsmutniejsze jest w tym to, ze wlasnie same kobiety są najzagorzalszymi strazniczkami takiego stanu rzeczy, co widac i w tym wątku.
      • edelstein Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 17:40
        Wg ekspertow malo,ktora ma orgazm i maja marne zycie erotyczne,wiec zwyczajnie zazdroszcza,ze ktos te zycie ma i nie daj boze orgazm teztongue_out
    • freakwave Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 17:50
      piszecie ze mezczyzna to kobieta tamto, mezczyzna ogier kobieta dziwka nie ma ruwnouprawnienia w tym temacie wiecie czemu?
      bo niestety babka od wiek wiekow miala wiecej w kwestii seksualnej do stracenia to ona zostawala z potomstwem w razie gdy ojciec sie na nia wypial, to ona byla narazona bardziej ze wzgledow anatomicznych na choroby przenoszone droga plciowa...
      stad taki utarty poglad ze kobieta nie powinna sie puszczac, ale czasy sie zmienily, teraz puszczac moze sie kazdy smile fajnie nie?
      • kawka74 Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 18:10
        > bo niestety babka od wiek wiekow miala wiecej w kwestii seksualnej do stracenia
        > to ona zostawala z potomstwem w razie gdy ojciec sie na nia wypial, to ona byl
        > a narazona bardziej ze wzgledow anatomicznych na choroby przenoszone droga plci
        > owa...

        Wzruszająca troska.

        > stad taki utarty poglad ze kobieta nie powinna sie puszczac,

        Obawiam się, że jednak nie stąd.
        • freakwave Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 18:56
          ja sie nie troszcze ja mam dupodajki w nosie big_grin
          zwyczajnie tak byl i jest schemat bo nie istnieje cos takiego jak rownouprawnienie, facet zawsze moze sie wyzyc i zostawic panne z dzieckiem, najwyzej alimenty bedzie placil, jak baba za to jest nowoczesna to sobie uzyje i facia w tylek kopnie ale zareczam ci ze jego to tak nie dotknie jak ta zostawiona z dzieciorem smile taki lajf i zadne feministyczne jazdy tego nie zmienia
          • kawka74 Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 19:18
            Nadal nie widzę związku między konsekwencjami, jak Ty to elegancko określiłeś, puszczania się a określeniami, jakimi się kobiety mające wielu partnerów obdarza, a pogarda dla nich jest dziwnie sprzeczna z wspomnianą wyżej troską.
            • freakwave Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 20:59
              czy uspokoi cie ze dla mnie puszczalski czy puszczalska tak samo reprezentuja dno? w moim przekonaniu, nie mozna szanowac kogos kto nie szanuje siebie i innych, rozumiem, ze seks dla niektorych jest jak spuszczenie wody w kiblu - dla mnie to jest jednak mocne splycenie erotycznych kontaktow damsko meskich, jak sie ludzie zachowuja jak psy to niech sie nie dziwia ze pozniej sie im latke dupodajki lub "ogiera" (specjalnie w cudzyslowie bo to wcale nie jest prestiz) przykleja...
              mozna jesc lapami jak malpy mozna jesc widelcem i nozem
              tak samo mozna prezentowac w lozku kulture neandertala im wiecej tym lepiej jakosc nie wazna, a mozna sie troche wysilic i zadbac o odpowiedni moment z odpowiednim partnerem, to jak porownanie jabola z dobrym francuskim winem... dlaczego pijacych jabole nazywa sie burakami/kloszardami? bo robia z siebie smieci to proste, jak ktos nie dba o siebie preferuje bylejakosc, to czemu inni nie maja nazywac tego w sposob pejoratywny
              • kawka74 Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 21:09
                czy uspokoi cie ze dla mnie puszczalski czy puszczalska tak samo reprezentuja d
                > no?

                Trzeba było tak od razu, po co te farmazony o trudnym życiu kobiet?

                jak ktos nie dba o siebie preferuje bylejakosc, to czemu inni nie maja
                > nazywac tego w sposob pejoratywny

                A czemu inni czują się w obowiązku to w ogóle nazywać?
                • freakwave Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 21:25

                  > A czemu inni czują się w obowiązku to w ogóle nazywać?

                  bo anarchia kulturowa sie nie sprawdza?
                  bo ludzie potrzebuja sprawdzonych modeli i wzorcow dzialania i wszystko co wykracza poza ramy jest traktowane jako zle?
                  bo zezwierzecenie nalezy pietnowac - nie po to jestesmy ludzmi aby wracac do jaskin?
                  • kawka74 Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 21:31
                    Bo ludzie potrzebują dwóch rzeczy: uproszczenia sięgającego prostactwa z gotowymi etykietkami oraz podnoszenia sobie poczucia własnej wartości czyimś kosztem? Bo nie mogą przestać traktować seksu jak czegoś pomiędzy nałogiem a karą boską?

                    Tak, wiem: "nawet słoń, luba Filoteo, tylko raz do roku, i to w celu mienia dziatek".
                    • freakwave Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 21:41
                      bo to wazna dziedzina zycia i trudno jej nie komentowac jesli ktos zyje odmiennie?
                      nie od dzis wiadomo ze dupa sie sprzedaje najlepiej zobacz drugi sezon gry o tron odcinek bez golizny jest stracony wink
                      jedna sprawa - masz dzieci? ja moje poglady postrzegam w kategoriach czego bardzo bym nie chcial, aby moje dzieci robily i nie, nie chcialbym aby moja corka, czy moj syn sie puszczal, bo to najlatwiejsza z form wyzwolenia, ktore teraz jest tak trendy. serio latwo jest dawac dupy na prawo i lewo (czy w aspekcie meskim czy zenskim) i czuc sie wyzwolonym smile duzo trudniej plynac pod prqd w innej dziedzinie wink
                  • cherry.coke Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 21:32
                    Porzucenie wlasnego dziecka jest zezwierzeceniem, ale jakos nie jest wedlug ciebie pietnowane... Wedlug wlasnej logiki pietnujesz ofiare.
                    • freakwave Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 21:42
                      serio nie jest pietnowane? to czemu kobiety wola wyskrobac niz zostawic w oknie zycia?
                      • jowita771 Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 22:27
                        Bo u kobiet porzucenie dzieci jest piętnowane. To mężczyźnie porzucenie dzieci uchodzi płazem.
                        • dziennik-niecodziennik Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 22:46
                          i TO jest ciekawe zjawisko. i o tym warto by porozmawiac big_grin
                          • freakwave Re: D.podajka, czyli kto? 03.05.12, 10:39
                            to jest nieprawda tak samo pietnowane jest u kobiet jak i u mezczyzn, kobieta najczesciej zostaje z dziecmi bo taki mamy system ktory kobiety faworyzuje wzgledem opieki nad dziecmi po rozwodzie np...
                            • jowita771 Re: D.podajka, czyli kto? 03.05.12, 12:23
                              Tak samo jest piętnowane porzucenie dzieci przez mężczyznę, jak przez kobietę? Chyba sama w to nie wierzysz. Kobieta, która zostawi dzieci, jest tą najgorszą, mężczyzna jest po prostu mężczyzną. To samo dotyczy opieki nad dziećmi - samotna matka nie wzbudza zachwytu, robi to, co do niej należy, ale jak dzieckiem opiekuje się ojciec, to należy mu się medal.
                            • bye.bye.kitty przecież sama napisałaś 03.05.12, 22:32
                              i to bardzo lekkim tonem, że facet co najwyżej alimenty będzie płacił a problem ma ta farmazonka feministyczna, która zostaje sama z "dzieciorem". chyba nawet strzeliłaś uśmieszek.

                              Zatem o jakim piętnowaniu zostawiających dzieci ojców piszesz?
                              • dzoaann Re: przecież sama napisałaś 03.05.12, 22:57
                                freak to facet, z tego co kojarze, wiec sama rozumiesz...
                                • bye.bye.kitty Re: przecież sama napisałaś 04.05.12, 00:03
                                  aaa

                                  teraz rozumiemsmile
                                  • freakwave Re: przecież sama napisałaś 04.05.12, 21:18
                                    ale co rozumiesz?
                                    bo chyba niewiele?
                                    dla ciebie facet zostawiajacy babke z dzieckiem jest godny pochwaly ze taki ogier i inna sobie znalazl?
                                    bo dla mnie nie, trzeba byc niespelna rozumu aby nie pietnowac takich zachowan, taki gosc moze ma opinie naczelnego ruchacza w swoim waskomyslacym dresiarskim srodowisku, jednak rozczaruje cie nie wszyscy faceci to gumbasy bez karku i bez mozgu, bo jak mneimam jedynie wsrod takich typkow porzucenie dziecka nie byloby pietnowane tongue_out
                                    osobna sprawa jest to co pisalem wyzej - w takich sytuacjach kobieta ma wiecej do stracenia bo dziecko zwykle zostaje pryz niej
                                    • bye.bye.kitty Re: przecież sama napisałaś 05.05.12, 00:19
                                      dla ciebie jest godny pochwały
                                      bo taki sprytny, że tę farmazonistkę feministyczną tak "zabawnie" wystawił, że "co najwyżej" będzie płacił alimenty. Zasłużył nawet na twoim uśmieszek.

                                      BTW znam mężczyzn, którzy nie są zainteresowani swoimi dziećmi (i "co najwyżej" płacą alimenty)
      • dziennik-niecodziennik Re: D.podajka, czyli kto? 02.05.12, 22:40
        > bo niestety babka od wiek wiekow miala wiecej w kwestii seksualnej do stracenia
        > to ona zostawala z potomstwem w razie gdy ojciec sie na nia wypial, to ona byl
        > a narazona bardziej ze wzgledow anatomicznych na choroby przenoszone droga plci
        > owa...

        wiesz, porządni mężczyźni - i nie byloby takich zmartwien... wink

        > stad taki utarty poglad ze kobieta nie powinna sie puszczac, ale czasy sie zmie
        > nily, teraz puszczac moze sie kazdy smile fajnie nie?

        fajnie. bardzo fajnie. naprawde, mnie to cieszy smile
        • freakwave Re: D.podajka, czyli kto? 03.05.12, 10:40
          kazdy kij ma dwa konce to tekst jak z kochanka meza kto jest winien za rozpad zwiazku ona czy on?
          co do reszty - poczytaj co to sarkazm tongue_out
    • sueellen Re: D.podajka, czyli kto? 03.05.12, 00:10
      dupodajka to taka, co się seksi z facetami z którymi nie wchodzi w stałe związki, a osoby z jej otoczenia o tym wiedzą. Jeśli robi to po kryjomu i nikt nie wie, to dupodajką nie jest.
      • krolowa-pasztetow Re: D.podajka, czyli kto? 03.05.12, 00:12
        sueellen napisała:

        > Jeśli robi to po kryjomu i nikt
        > nie wie, to dupodajką nie jest.

        wtedy jest cichodajką
        • sueellen Re: D.podajka, czyli kto? 03.05.12, 00:26
          no to epizodycznie byłam cichodajką z wyboru tongue_out
        • jowita771 Re: D.podajka, czyli kto? 03.05.12, 06:31
          > wtedy jest cichodajką

          Ale kto ją tak nazwie, skoro nikt o tym nie wie?
    • krejzimama Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 07:51
      w tym wątku. Nie usunięcie wpisów rosy, pasztetowej i tej z mlekiem to jawne i świadome dopuszczenie do linczu. Niestety także tutaj zaczyna rządzić motłoch.
      • kawazmlekiem12 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 08:06
        Ależ tam nie ma nic do usunięcia. Najmocniejsze słowa które padają to że lipcowa jest żałosna, i ma zwyczajne przecietne dziecko, poza tym pokazałyśmy jaka jest naprawde bo coś nic nie pisze na swoją obrone. Na tej samej zasadzie trzeba by było usunąć co drugi post lipcowej. a ty co? adwokat jej? A moze to ty lipcowa używasz swojego alter ego? Hę?
        • krejzimama Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 08:11
          Nie gadam z tobą.
      • kosher_ninja Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 08:54
        Z tych trzech kojarzę tylko rosę.
        I nie zdawałam sobie sprawy, że to takie chamidło. Chamidło, aż puka od spodu. To jest właśnie taki motłoch, o jakim ja pisałam - to właśnie tacy pokroju Rosy mówili o zgwałconej, że pewnie coś w tym jednak było. Żal, żal, żal.
        Można nienawidzić swojego wroga, można życzyć mu jak najgorzej, ale nawet niektórzy przestępcy uznają nietykalność dzieci.
        Widziałam zdjęcia. Lipcowej nie trawię potwornie i staram się jej nie czytać. Ale ma śliczną córkę. A nawet gdyby nie była śliczna, to i tak byłaby śliczna, bo to dziecko.
        Wszystko to, co się tu pisze, może dotrzeć do człowieka w taki lub inny sposób. Powiedziałybyście córce Lipcowej, że jest przeciętna, tak prosto w twarz? I miałybyście z tego radochę? Pewnie tak. Z chęcią z nienawiści do Lipcowej wpakowałybyście jej dziecko w durne kompleksy (bez żadnego powodu) na długie lata, jeśli nie na całe życie. No ale oczywiście - kto tam się naprodukował? Trzeba naprawdę mieć straszny kompleks niższości, żeby poprawiać sobie humor atakiem na niewinne dziecko. Jak dresy z podrzędnego blokowiska, którzy atakują młodszych od siebie o 10 lat.
        • morgen_stern Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:01
          Najlepsze jest to, że rosa robi się usilnie na kulturalną i pokrzywdzoną przez wszystkich paniusię i bardzo lubi wyzywać od chamów innych (nie tylko mnie hehehe). Jest hipokrytką pierwszej wody, a niczego tak nie trawię jak hipokryzji. Niech sobie będzie chamidłem, ale niech ma choć odwagę się do tego przyznać.
          • kosher_ninja Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:06
            Ciekawe za to, która to kawazmlekiem. Bo ma na koncie (z tego, co szybko wyszukałam) tylko posty atakujące lipcową. No która to wstydzi się pod swoim nickiem pisać, która? Jednak to taki wstyd atakować dziecko, że lepiej to robić w ukryciu, tak?

            A o Rosie napisałabym jeszcze coś brzydkiego, ale nie muszę. Pewnie każdemu zorientowanemu w jej sprawach i tak to przyszło na myśl.
            • krejzimama Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:16
              Krolowa pasztetow to też nick załozony by anonimowo zaatakowac lipcową.
              Pomijając brak odwagi by robić to pod stałym nickiem to postępowanie modów
              w tej sprawie dyskwalifikuje je i powinny natychmiast zrezygnować z tych funkcji.
              Tłumaczenia, że nie siedzą 24 godziny na forum nie przyjmuję.
              Moje wpisy zniknęły.
              • nutka07 Re: Modki pozwoliły na lincz 05.05.12, 13:57
                Ja obstawiam ze Jagienka tez.
            • 18_lipcowa1 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:48
              ja stawiam na rose, ze pod tym nickiem czyta i pisze do mnie
              a u siebie niby wygaszona

              hehe
              albo jakas inna urażona
          • jagienka75 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:20
            morgen_stern napisała:

            > Najlepsze jest to, że rosa robi się usilnie na kulturalną i pokrzywdzoną przez
            > wszystkich paniusię i bardzo lubi wyzywać od chamów innych (nie tylko mnie hehe
            > he).



            Przepraszam, ale jak kobieta ma się zachowywać? Z tego, co tu zauważyłam, jedzie się tu po niej, jak po dzikiej kobyle i to tylko dlatego, ponieważ kiedyś tam przyznała się do tego, iż została zdradzona przez męża. Nie było tak? I to jest powód, żeby na nią naskakiwać?
            Mnie o dziwo nic rosa nie zrobiła, nigdy nie ubliżyła, ale też może dlatego, bo nie zachowywałam się nigdy w stosunku do niej tak, jak co poniektóre?
            Na jej miejscu też byłabym chamem. Sorry, ale agresja agresję rodzi, więc dlaczego ma kobieta dawać sobie pluć w twarz?
            • morgen_stern Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:28
              Trudno, żeby się do ciebie przypieprzała, skoro jej potakujesz w wątkach tongue_out dopóki to będziesz robić, to ci będzie piła zapamiętale z dzióbka.
              I zupełnie nie kumasz, o co chodzi z rosą, jesteś tu nowa? Bo nicka niespecjalnie kojarzę.
              • jagienka75 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:37
                Nie rozśmieszaj mnie morgenbig_grin
                Nikomu tu nie przytakuje i Tobie też "przypochlebiać" się nie zamierzam.
                Nie ty pisałaś, że rosa usiłowała Ci się przypochlebiać?
                Nie wiem, jakie to trzeba mieć mniemanie o sobie, lub za kogo trzeba się uważać, żeby takie głupoty wypisywaćtongue_out
                Elyta forumowa normalnie!
              • jagienka75 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:38
                Nie musisz mnie też kojarzyć, elyto forumowa.
                Wolę podczytywać, niż się udzielać a jestem tu wystarczająco długo, może nawet dłużej, niż Ty morgen.
                • morgen_stern Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:40
                  Nie rozumiem, po co ta agresja, na jaki odcisk ci nadepnęłam? Jesteś dla mnie kompletnie anonimowa i taka też pozostaniesz smile nic do ciebie nie mam, ale tobie się tam coś chyba w głowie kłębi, nie bardzo mnie interesuje co smile paaaa
                  • jagienka75 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:48
                    Jaka agresja??? Własnego zdania mieć nie mogę? Jak Ci nie przytakuję, nie naskakuję na rosę, to jestem be?
                    Widzę, jak się tu na nią naskakuję i w związku z tym nie dziwię się jej, że chamstwem odpowiada na chamstwo. Jak na Ciebie ktoś naskoczy, też kładziesz uszy po sobie?
                    Pa.
                    • kropkacom Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 11:11
                      jagienka75, a ja ci przyznam rację. Przewalanka zaczęła się od postu Lipca - wg pasztetów. I Lipiec dobrze wiedział do kogo te słowa kieruje, i wiedział co spowoduje. Kto sieje wiatr ten zbiera burze. Morgen, zaskoczyłaś mnie.

                      "Nie, nie zabolały. Komentarze kogo? Osób ktore na chwile zmieniaja nicka ? Czy może załosnej tłustej rogatej emigrantki z tak parszywym zyciem że aż żal ktora juz totalnie oszalała na forum, niby wygasza a czyta, niby sie tylko broni a atakuje?" by Lipcowa.
                      • kosher_ninja Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 11:19
                        Kropka, nic nie usprawiedliwia ataku na niewinne dziecko. Nic. Mozna wrzucac lipcowej, mozna ja wyzywac, ale nie wysmiewac mala dziewczynke i potem krasc jej zdjecia
                        • krolowa-pasztetow Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 11:23
                          Ale Lipcipkowa sama je umieściła w galerii. Osobiście. Więc w czym problem?
                          Było schować w galerii z hasłem, a najlepiej trzymać na własnym dysku.
                          • 18_lipcowa1 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 11:33
                            krolowa-pasztetow napisał(a):

                            > Ale Lipcipkowa sama je umieściła w galerii. Osobiście. Więc w czym problem?
                            > Było schować w galerii z hasłem, a najlepiej trzymać na własnym dysku.


                            Tak, ja sama. Nie ty, ja.
                            Ty zgody na to nie masz i to co robisz jest karalne. Poszukaj w necie jak to sie konczy i jak ty skonczysz. Sąd , wstyd , kara grzywny. Dowiedza sie o tym twoi znajomi, rodzina a jesli pracujesz- szefowie.
                            Za ta bezczelnosc zapłacisz, bo mam w koncu taka ochotę by komus dopiec za to.
                            Porobiłam screeny, napisałam do adminów, ustalam adres ip i twoja tożsamośc. Zapłacę komus za to jesli bedzie trzena.
                            Rowniez na tymże fotosiku juz napisałam do administracji a także pusciłam maila do fundacji kidsprotect ze screenami .

                            Zobaczymy ktos sie bedzie smiał ostatni.

                            A teraz żegnam bo z laptopem udaję się na policję.
                        • kropkacom Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 11:25
                          Oj, moja droga. Lipcowa nigdy nie szczypała się aby o dzieciach pisać tak a nie inaczej. Ba, na pewno ma w karierze forumowej podobne zagrania. Nie chce mi się grzebać w brudach, ale było coś takiego. Oczywiscie dziecka mi zal, bo mamusia rzuca zdjęcia bez opamiętania, a ktoś to wykorzystuje. No, szlam i kupa mułu.
                      • imasumak Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 11:21
                        To co zacytowałaś Lipcowa napisała już po atakach na swoje dziecko. Nie dziwię się, że się wkurzyła. A atak nastąpił po ogólnie napisanym, nie skierowanym do nikogo personalnie poście.
                        Wiedzę różnicę między tym co powiedziała Lipcowa, a czego dopuściły się jej interlokutorki, w tym ta, co to ma ją niby wygaszoną.
                        • kropkacom Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 11:28
                          To może coś skasowano. Ja widzę pierwszy post Lipca.
              • madi138 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 11:34
                ale przyznaj- lipcowa tez podle skomentowala prywatne zycie rosy i to przed akcja ze zdjeciami. co innego przepychanki slowne, ale jak ktos z braku argumentow wyciaga prywatne, bolesne rzeczy to nie jest fajnie. wciaganie w to dziecka- ponizej krytyki, ale lipcowa tez przekroczyla granice.
                • jagienka75 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 12:09
                  madi138 napisała:

                  > ale przyznaj- lipcowa tez podle skomentowala prywatne zycie rosy i to przed akc
                  > ja ze zdjeciami. co innego przepychanki slowne, ale jak ktos z braku argumentow
                  > wyciaga prywatne, bolesne rzeczy to nie jest fajnie. wciaganie w to dziecka- p
                  > onizej krytyki, ale lipcowa tez przekroczyla granice.



                  Właśnie wyżej o tym pisałam Zazwyczaj z braku argumentów wywala się rosie jej żucie prywatne i to jest ok.
                  natomiast takiej lipcowej wszystko wolno?
                  Toż ta dziewucha lży tu większość forumek od kilku dobrych lat a teraz co? Na policje biegnie?
                  Co do lipcowej, to gdyby była mądra, nie pisałaby nic o tej policji i namierzaniu IP.
                  Takie rzeczy robi się bez ostrzeżenia, ot idzie z tym, gdzie trzeba i już.
                  Ja bym tak zrobiła, no ale to ja.
            • 18_lipcowa1 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:50

              >
              > Przepraszam, ale jak kobieta ma się zachowywać? Z tego, co tu zauważyłam, jedzi
              > e się tu po niej, jak po dzikiej kobyle i to tylko dlatego, ponieważ kiedyś tam
              > przyznała się do tego, iż została zdradzona przez męża. Nie było tak? I to jes
              > t powód, żeby na nią naskakiwać?



              To co ma na forum czyli wszechobecna pogarde ma nie z tego powodu ze ja mąz w kija zrobił z ładniejszą tylko zapracowała sobie na to swoimi postami.
              Hipokryzją, udawaniem, pieniactwem i chamstwem.
              Tym jak żałosnie leczy tu kompleksy.
              • jagienka75 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:55
                > Hipokryzją, udawaniem, pieniactwem i chamstwem.
                > Tym jak żałosnie leczy tu kompleksy.



                No ty lipcowa kompleksów tu nie leczysz?
                • 18_lipcowa1 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 10:07
                  jagienka75 napisała:

                  > > Hipokryzją, udawaniem, pieniactwem i chamstwem.
                  > > Tym jak żałosnie leczy tu kompleksy.
                  >
                  >
                  >
                  > No ty lipcowa kompleksów tu nie leczysz?



                  Nie, nie lecze.
                  • jagienka75 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 10:17
                    Wcale nie byłabym tego taka pewna, ale skoro tak twierdziszsmile
                    Nie ma to, jak dowartościowywanie się kosztem innych na forach, gdy się jest "anonimowym".
                    Pomyśl, zamieszczając zdjęcia w internecie, narażasz się na identyfikację.
                    Mogą cię podczytywać osoby z twojego otoczenia, osiedla, z rodziny, z pracy.
                    Życie jeszcze nauczy cię pokory, kiedyś...
                    • 18_lipcowa1 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 10:19

                      > Mogą cię podczytywać osoby z twojego otoczenia, osiedla, z rodziny, z pracy.
                      > Życie jeszcze nauczy cię pokory, kiedyś...

                      No i co z tego że mnie czytają?
                      Obrazam kogoś z rodziny, otoczenia? Nie.
                      Pisze w godzinach pracy? Nie.

                      Sadzisz ze bliskie mi osoby mnie nie znają, mojego zachowania, poglądów itp?
                      • graue_zone Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 10:40
                        A swoją drogą chciałam Ci powiedzieć, że jak Cię nie lubię, to córeczkę masz bardzo ładną. Nie wiedziałam wcześniej żadnych jej zdjęć, dopiero w tym wątku i uważam, że jest słodka.
                        • graue_zone Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 10:42
                          A, i że ostatnim chamstwem jest pozwalanie sobie na wredne komentarze pod adresem dziecka (co tak naprawdę Ciebie też dotyczy, bo też niewybrednie komentowałaś, zdaje się, kiedyś urodę cudzych dzieci). Więc, mimo ze tego nie popieram, to może zobaczysz, że nie tędy droga.
                      • jagienka75 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 12:36
                        > No i co z tego że mnie czytają?
                        > Obrazam kogoś z rodziny, otoczenia? Nie.



                        Odważyłabyś się na obrażanie osób, które znasz???


                        > Pisze w godzinach pracy? Nie.
                        >


                        I nigdy tego nie robiłaś? lipcowa, chyba nie jesteś tu od dziś?

                        > Sadzisz ze bliskie mi osoby mnie nie znają, mojego zachowania, poglądów itp?
                        >



                        Ośmielam się w to wątpić.
                        Na pewno nie znają cię aż tak "dobrze", jakby tego chciały.
              • madi138 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 11:41
                filozofia kalego... piszesz o moich prywatnych sprawach zle (dziecko)- to przestepstwo i ponizej wszystkiego. ja zas moge do woli komentowac twoje malzenstwo i co zechce.
                lipcowa, pienisz sie o corke- rozumiem, tylko po co wrzucasz jej zdjecia do sieci i to jeszcze p TYM nickiem? ale jakim prawem komentujesz w taki sposob prywatne zycie rosy? rosa zrobila zle, ale ty tez masz co chcialas...
              • anorektycznazdzira Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 19:03
                >zapracowała sobie na to swoimi postami.
                > Hipokryzją, udawaniem, pieniactwem i chamstwem.
                > Tym jak żałosnie leczy tu kompleksy.

                A to co jest? Nie chamstwo i leczenie kompleksów:
                "> To co ma na forum czyli wszechobecna pogarde ma nie z tego powodu ze ja mąz w k
                > ija zrobił z ładniejszą"?
            • edelstein Re: Modki pozwoliły na lincz 05.05.12, 13:43
              Prawda,sama mialam z Rosa spiecia w pewnym temacie,ale w efekcie nic do niej nie mam i te ciagle teksty o jej mezu powoduja moj niesmak.
          • sanrio Re: Modki pozwoliły na lincz 05.05.12, 22:58
            w odpowiedzi pozwolę sobie odesłać do jej bloga, z przed roku- dwóch. Stek wulgaryzmów i rynsztoka, co tam prezentuje to jest po prostu cała onauncertain
        • 18_lipcowa1 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:48

          > Powiedziałybyście córce Lipcowej, że jest przeciętna, tak prosto w twarz?



          jasne ze nie, szczekaczki sa odwazne na forum i bo daleko od mnie, a tak to wszystkie 3 spie...lałaby potulnie jakby mnie tylko zobaczyły




          ''A moja teściowa nazwała mnie dzisiaj ku..., popchnęła mnie i życzyła mojemu mężowi rozwodu ze mną. Mąż się rozpłakał. Jest między młotem a kowadłem''
          • 18_lipcowa1 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:52
            dodam tez ze ta sama rosa co tak zjechała niby moje dziecko
            za wygląd
            to ta sama osoba która w ktorym watku piała o tym jak to nie mozna ludzi po wygladzie oceniac i krytykowac
            TA SAMA

            hipokrytka załosna
            • morgen_stern Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 09:52
              No i własnie dokładnie o tym mówię
      • krolowa-pasztetow Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 10:44
        krejzimama napisał:

        > w tym wątku. Nie usunięcie wpisów rosy, pasztetowej i tej z mlekiem to jawne i
        > świadome dopuszczenie do linczu. Niestety także tutaj zaczyna rządzić motłoch.

        A w wątkach o Waśniewskiej lincz ci nie przeszkadzał, skarbie?
        • krejzimama Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 10:59
          Z toba tez nie gadam.
          • krolowa-pasztetow Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 11:01
            krejzimama napisał:

            > Z toba tez nie gadam.

            Weź, bo się rozpłaczę!!!!!!! hahaha
    • 18_lipcowa1 Re: Modki pozwoliły na lincz 03.05.12, 10:08
      krolowa-pasztetow napisał(a):

      > Hahahaha, ale się lipcipkowa zbulwersowała.
      > Skacze piękność nasza po tym wątku, jak wróbel na nitce. Ciekawy sposób demonst
      > rowania wdupiemania i bycia ponad wszystko.
      > Leję!!!
      >


      Tak jasne. Po prostu odpowiadam na kazdy post ktory mnie interesuje.
    • kosher_ninja Re: No i co lipcusiowa? 03.05.12, 10:16
      Zdajesz sobie sprawę, że to, co właśnie robisz, może być karalne?
      Kliknęłam kosz. I zgłaszam kradzież zdjęć dziecka. Kradzież zdjęcia dziecka i używanie go do złych celów.
      • 18_lipcowa1 Re: No i co lipcusiowa? 03.05.12, 10:17
        kosher_ninja napisała:

        > Zdajesz sobie sprawę, że to, co właśnie robisz, może być karalne?
        > Kliknęłam kosz. I zgłaszam kradzież zdjęć dziecka. Kradzież zdjęcia dziecka i u
        > żywanie go do złych celów.


        Spokojnie, najpierw wysledzimy ip, mój brat juz się tym zajmuje.
        Potem znajdziemy osobę.
      • krolowa-pasztetow Re: No i co lipcusiowa? 03.05.12, 10:39
        kosher_ninja napisała:

        > Zdajesz sobie sprawę, że to, co właśnie robisz, może być karalne?
        > Kliknęłam kosz. I zgłaszam kradzież zdjęć dziecka. Kradzież zdjęcia dziecka i u
        > żywanie go do złych celów.

        Hahahahaha, nie rozśmieszaj mnie, jakich złych celów? Następnym razem mamusia pomyśli pięć razy, zanim wrzuci zdjątko swojej p r z e c i ę t n e j córci w internety.
        A nie... nie pomyśli. Przecież ona po wylogowaniu totalnie zapomina, co było wcześniej.
        • caroninka Re: No i co lipcusiowa? 03.05.12, 10:57
          I tu sie baaardzo mylisz. Mam nadzieje, ze lipcowa szybciutko Ci to udowodni...
        • mondovi Re: No i co lipcusiowa? 03.05.12, 11:09
          to żałosne. Naprawdę radość Ci sprawia wrzucanie na forum zdjęć cudzego dziecka i nazywanie go szczurkiem? Skąd to zacietrzewienie i nienawiść do nicka z forum? nie pojmuję.
    • 18_lipcowa1 Re: No i co lipcusiowa? 03.05.12, 10:58
      krolowa-pasztetow napisał(a):

      > 18_lipcowa1 napisała:
      >
      >
      > > jestem pewna ze to ty rosa
      >
      > Może się o to założymy???? Jeszcze na tym zarobię, hahahaha.


      po co? sama to ustale
      >
      • krolowa-pasztetow Re: No i co lipcusiowa? 03.05.12, 10:58
        18_lipcowa1 napisała:

        > krolowa-pasztetow napisał(a):
        >
        > > 18_lipcowa1 napisała:
        > >
        > >
        > > > jestem pewna ze to ty rosa
        > >
        > > Może się o to założymy???? Jeszcze na tym zarobię, hahahaha.
        >
        >
        > po co? sama to ustale
        > >
        >
        >
        Ale przecież już ustaliłaś, nie rozumiem o co ci chodzi.
        • 18_lipcowa1 Re: No i co lipcusiowa? 03.05.12, 11:05

          > Ale przecież już ustaliłaś, nie rozumiem o co ci chodzi.
          >



          Teraz to juz specjalisci ustalają.
          Bój się, poważnie. Bój się.
          • krolowa-pasztetow Re: No i co lipcusiowa? 03.05.12, 11:12
            18_lipcowa1 napisała:

            > Teraz to juz specjalisci ustalają.
            > Bój się, poważnie. Bój się.
            >
            Łoooo, specjaliści, Lipcówka z bratem. Kolana mi się trzęsą, hehehehe.
            Posłuchaj sobie Kaczmarskiego, i zapamiętaj słowa znajdzie się robak na każdy owoc.
            Do następnego linczu!
            • 18_lipcowa1 Re: No i co lipcusiowa? 03.05.12, 11:14
              nie, juz nie lipcówka
              to juz podjeżdza pod sprawę dla specjalistów rosa
        • ha-ya Re: No i co lipcusiowa? 03.05.12, 11:14
          Pasztetowa, to co robisz jest po prsoty obrzydliwe sad Mam nadzieje, ze szybko cie wytna uncertain
Pełna wersja