Patowa sytuacja

02.05.12, 19:48
Witam. Mam dwoje dzieci, trzecie w drodze, ale dziś wylądowałam w szpitalu z powodu krwawienia. dostałam leki na podtrzymanie ciąży i muszę leżeć a przynajmniej badzo się oszczędzać. Jak tu się oszczędzać ? Być może się przeforsowałam, zajmuję się również babcią 84 letnią chorą onkologicznie , ze złamanym kręgosłupem, niewidomą. Teraz jestem w patowej sytuacji. Dziś strachu się najadłam okropnie, skurcze miałam straszne, krew a to dopiero koniec 3 m-ca. chciałam oddać siebie w pełni Babci i robić wszystko by mogła być w domu, by mogła godnie odejść, ale teraz .... myślałam że jestem taka harda, nie umiem jej oddać, ale dziecka też nie chcę stracić, mąż też wszystko daje z siebie, ale sytuacje jest trudna. A to jeszcze nie koniec bo Babcia ma depresje ( od 88 roku tj śmierci dziadka bierze psychotropy ) i nic nie jest w stanie jej pocieszyć, zabawić, poddała się a to nam też utrudnia bo nie chce nam , głównie mi ułatwić, np śpie kiedy chce, w nocy daje popalić i t.p. Co byście mi poradzili ?
    • na_pustyni Re: Patowa sytuacja 02.05.12, 19:59
      a co na to reszta rodziny?
    • suisui Re: Patowa sytuacja 02.05.12, 20:25
      To sie oszczędzaj a nie jęcz na forum.
      • antyideal Re: Patowa sytuacja 02.05.12, 20:30
        Uch, jaka empatia uncertain
        • verdana Re: Patowa sytuacja 02.05.12, 20:50
          A czy stać Was na pomoc na te pół roku? Może rodzina by się zrzuciła? Nie ukrywam, ja bym postarała się za wszellką cenę - nawet zadłuzenia - o pomoc. Wiem, ze łatwiej się pisze, niż robi. Czy babcia ma mieszkanie? Może np. wynająć i za to opłacić opiekunkę? Może, choć to nieładnie, da sie sprzedać jakieś rzeczy babci?
          Jesli nie, to masz sytuację jak z greckjiej tragedii - bez wyjścia. Choć podejrzewam, zę gdyby Cię hospitalizowali, to rodzina by wyjście znalazła. Teraz poszukaj moze jednak na te pół roku domu opieki dla babci i odwiedzajcie jak mopżna najczęściej.
        • azile.oli Re: Patowa sytuacja 02.05.12, 20:55
          Nie jesteś niezniszczalna, ani niezastąpiona. Zagrożona ciąża to taka sama sytuacja, jakbyś nagle zachorowała. Pomijając wysiłek fizyczny, powinnaś mieć względny spokój. Nie wiem , jak wygląda u Ciebie sytuacja rodzinna i dlaczego tylko Ty i mąż zajmujecie się babcią, ale ktoś musi przejąć Wasze obowiązki , a w ostateczności niestety, umieścić babcię w placówce opiekuńczej czy na oddziale opiekuńczym szpitala, bo jak rozumiem jest w złym stanie psychicznym.
          Nawet zdrowa osob a, nie będąca w ciąży (tym bardziej zagrożonej) może w tej sytuacji nie dać psychicznie rady po prostu. A w takiej sytuacji, jak Ty jesteś, to jest po prostu konieczne, żeby ktoś Wam pomógł. Jeśli nie ma innej rodziny lub brak jej dobrej woli, a teraz nie czas po temu, żeby toczyć z nimi boje, to trzeba zadziałać samemu.
          Trzymaj się, wogóle nie powinnaś teraz przebywać w takich warunkach, może dobrze byłoby, żebyś została w szpitalu, ale rozumiem, że ta dwójka dzieci raczej skłania Cię do tego, żeby jednak być w domu.
          Sytuacja nie jest patowa, owszem, możesz czuć dyskomfort z powodu konieczności podjęcia decyzji, ale uwierz - chronienie siebie i nienarodzonego dziecka nie jest złe i masz do tego prawo, nawet, powiedziałabym, masz taki obowiązek.
          • hellulah Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 09:08
            > umieścić babcię w placówce opiekuńczej czy na oddziale op
            > iekuńczym szpitala

            ...jak się uda - a szanse mniej niż marne sad
    • edelstein Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 09:12
      Zrobic zrzutke z rodzina na opiekunke.
    • atowlasnieja Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 09:35
      bo ty nie jesteś twarda tylko jak sama mówisz harda czyli butna, zadufana.

      Tak jak radzą ci wyżej dziewczyny: nie udawaj silniejszej niż jesteś! To co robisz to etat dla kobiety w pełni sił, wprawdzie mówi się, że ciąża to nie choroba ale nie należy w niej szarżować. Popatrz na swoje priorytety: stań na głowie i zadbaj LOGISTYCZNIE o opiekę nad babcią (dopuść do świadomości, że zapewnienie komuś opieki a nie tylko fizyczne tyranie jest dbaniem o drugą osobę) bo w ciąży nikt za ciebie nie pochodzi.

      A tak na marginesie: wprawdzie sama uważasz że twoje dolegliwości wynikają z twojej winy ale muszę ci przypomnieć, że z fizjologią nie wygrasz i nie zawsze się udaje niezależnie czy kobieta dba o siebie czy tyra jak dziki osioł. Co jednak nie znaczy, że nie masz prawa zadbać o to by nie być tak przeciążoną obowiązkami.
      • iuscogens Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 13:56
        butna, zadufana??
        Umiesz czytać ze zrozumieniem??
    • joanna29 Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 09:46
      Szczerze to: nie decydowalabym się na 3 dziecko w Twojej sytuacji. Poza tym skoro rodzina Ci nie pomaga to najczesciej jest tak ze dostalas mieszkanie w zamian za opiekę nad babcia i teraz rodzina się nie poczuwa. Obawiam się ze mieszkasz w mieszkaniu babci w zamian za opiekę. Obawiasz się ze jak babcie oddasz do szpitala czy do doku opieki to będziesz miała problem z rodzina. Jak się dziecko urodzi to przy 3 i tak opieka będzie nad babcia bardzo trudna i sama sobie nie poradzisz. A do tego czy babcia jak mówisz jest zlosliwa, chora onkologicznie i jeszcze z depresja od 14 lat. Jak dla mnie to albo rodzina pomoże i to nie tylko na pól roku albo babcia do domu opieki o ile się zgodzi z pełnymi konsekwencjami dla Ciebie rodzinnymi i finansowymi.
      • azile.oli Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 12:54
        Niekoniecznie dziewczyna się na 3 dziecko decydowała, ale w ciąży jest i tego nie cofnie.
        Owszem, dość prawdopodobne, że mieszka w mieszkaniu babci, bo jeśli przy dwójce dzieci wzięła do siebie tak chorą osobę, to chylę czoło.
        Oczywiście babci opiekę załatwić trzeba , ale to niekoniecznie musi być opieka osobista.
        Może udałoby się załatwić hospicjum ? Tu jest taka sytuacja, że rzeczywiście w danym momencie rodzina (czyli wnuczka) nie może sprawować tej opieki.
        W sumie niewiele wiemy z pierwszego postu o całej sytuacji. Możliwe, że autorka jest jedyną rodziną tej babci, bliska mi osoba tak miała - jedynak, matka też jedynaczka. Matka zmarła pierwsza, potem zmarła babcia i został dziadek do opieki. Tam na szczęście pomogła rodzina ze strony ojca, mimo, że nie musiała i sytuacja nie była taka tragiczna - dziadek nie był w takim złym stanie, mieszkał osobno, stać ich było na opiekunkę, dzieci wnuk miał dwoje, ale żona w kolejnej ciąży nie była. A mimo to pomoc się znalazła.
      • ciezka_cholera Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 13:25
        joanna29 napisała:

        > Szczerze to: nie decydowalabym się na 3 dziecko w Twojej sytuacji.

        Coz za znakomita porada! Podaj jeszcze, jesli laska, sposob na niedecydowanie sie na dziecko, kiedy jest sie w trzecim miesiacu ciazy.
      • kol.3 Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 19:04
        Jaki problem z rodziną może mieć?
    • ulas123 Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 13:32
      Zainteresuj się kwestią uzyskania opiekunki z Pomocy Społecznej. Taka kobieta przychodzi np. na 3 godziny, potem za 2 godziny na kolejne 2 godziny i już masz dużo lżej. Zrobi zakupy, posiedzi z babcią, pogada, przebierze babcię itp. Płaci się za taka pomoc niewiele - zależy od emerytury/renty. Załatwialiśmy dla starszej cioci, ciocia płaci 50 albo 100 zł miesięcznie a jest bardzo zadowolona. Taka pomoc można uzyskać za względu na wiek, stan zdrowia - tu raczej nie powinnaś mieć kłopotu ze pełnieniem przez babcie kryteriów.
      Ciocia też w dzień spłata a w nocy chodziła - teraz nie śpi bo czeka na panią i jeszcze lekarza przepisał jej taki środek na regulację rytmu dobowego - to bez recepty chyba było - zapytaj lekarza.
      • 2-aleksandra1981 Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 16:34
        w opiece społecznej już się dowiadywałam, ale nie mamy mozliwości, babcia ma rente wojskową po dziadku i przez to przekraczamy próg i opieka nam się nie należy, choć mieszkamy w piątkę, a przy dziaciach są wydatki i tak zyjemy z kredytami. takie są realia, narazie czekamy na hospicjum domowe.
        • na_pustyni Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 16:54
          albo sie zle dowiadywalas, albo walisz scieme
          • iuscogens Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 17:16
            na czym niby ta ściema ma polegać?? Nie każdemu przysługuje opiekunka z opieki społecznej.
            • 2-aleksandra1981 Re: Patowa sytuacja 04.05.12, 15:56
              żadna ściema ! dzwoniłam i byłam w mopsie osobiscie i odmówili !
        • toxicity1 Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 17:21
          Koleżanka w ramach Mopsu opiekowała się kobietą, której renta po mężu wynosiła ok. 3 tys.
          No, chyba że renta babci wyzsza...
        • kura28 Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 21:49
          Opieka jest niezależna od dochodu. Najuboższe osoby są zwalnianie z płacenia za opiekunkę, a jeśli ktoś ma wysoką emeryturę płaci 100% (to i tak są zwykle grosze - kilka złotych za godzinę)
          Podstawę prawną masz tutaj: pomocspoleczna.ngo.pl/x/1939
          Idź jeszcze raz do ośrodka pomocy społecznej i w razie czego zażądaj odmowy przyznania usług opiekuńczych na piśmie.
        • azile.oli Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 21:49
          Ja Ci napiszę, że hospicjum domowe niewiele tu pomoże. Miałam rok temu taką sytuację, cóż i tak większość pracy spada na rodzinę, jedynie doraźna pomoc w to wchodzi, albo wizyty pielęgniarki czy lekarza, lecz nie w celu, żeby Cię w pracy wyręczyć.
          Wszystko było ładnie, ale, niestety nawet zastrzyki miała podawać rodzina. A że rodzina to tylko żona (teściowa w podeszłym wieku), to tego nikt nie uwzględnił. Ja załatwiłam odpłatnie pielęgniarkę, bo ta z hospicjum, choć miła, nie mogła zrozumieć, że boję się podawać zastrzyków mężowi teściowej , który żadną rodziną dla mnie nie był i po prostu się bałam.
          No i jeśli w nocy do babci trzeba wstawać, czy ją przebrać to na domowe hospicjum nie licz, bo oni nie przyjadą, żeby Ci wtedy pomóc. Opieka i tak spada na rodzinę, ewentualne drobne zabiegi medyczne , konsultacja lekarska - owszem, ale fizycznej pomocy wiele nie ma.
          Niestety, w Twojej sytuacji raczej hospicjum stacjonarne wchodziłoby w grę, bo nie ma się kto fizycznie babcią zająć. Ewentualnie opiekunka, jak babcia rentę ma dobrą. W takim przypadku rzeczywiście nie chcą nikogo podesłać z opieki społecznej.
          Wiem, bo próbowałam załatwiać dla 2 różnych osób i odmówiono.
          A z doświadczenia - chcesz dobrze dla babci, ale pomyśl trochę o sobie, chociaż na ten czas ciąży.
          • 2-aleksandra1981 Re: Patowa sytuacja 04.05.12, 16:10
            jeśli chodzi o hospicjum to liczę na odpowoiednie ustawienie leków, żeby mniej ją bolało a nie była taka "niekumata" jak po niektórych , a pielęgniarka nie liczę że odciąży w dużej mietrze, ale pomoże wykąpać po w pojednyke to trudno, nie tylko ,że ja nie mogę ale babcia jest dużych rozmiarów, no i poprostu będzie jej weselej ,że ktoś przyjdzie, pogada, pochodzi z kimś. Na to liczę.

            co do mopsu to spróbuję jeszcze raz. co tam jest potrzebne,żeby przynieść ?
            zaświadczenie o rencie ? co jeszscze ?cos od nas ?

            oni muszą to przekalkulować, bo nas jest 5 osób, a czynsz mam wysoki bez rachunków 800 zł, a jak dojdą rachunki opłaty, samochód ( choć mąż też jeździ metrem ) przedszkole ( ale 8 - 13 to taniej ) , od wrzesnia szkoła starszej i przedszkole młodego też bez dodatków, dużo pożerają leki moje i babci, choć już z oszczędnośco daje co 2 dzień. więc jakby przeliczyć dochód choć nieco wyższy od 3 tysięcy + mąż to jest akurat na skromne zycie
            • woi.mi Re: Patowa sytuacja 04.05.12, 18:11
              Jeśli babcia ma przeszło 3tys. renty to stać ją na wynajęcie opiekunki i opłacenie mieszkania i swojego utrzymania. Na Was zarabia mąż.
    • anorektycznazdzira Re: Patowa sytuacja 03.05.12, 13:53
      Zastanowiłabym się kto z rodziny: siostra, brat, kuzynka, mama, wujek, może przejąć choć część opieki nad babcią. W drugiej kolejności policzyłabym pieniądze, również uwzględniając wkład pozostałych członków rodziny (nie tylko Twój i męża!) i opłaciła pielęgniarkę do opieki, wyszukując osobę ciepłą i serdeczną, żeby komfort psychiczny babci faktycznie był zapewniony. Kwota uzbierana musiałaby być na tyle duża, żeby na mnie nie spadało prawie nic z obsługi fizycznej. Posiedzieć lub poleżeć w babci pokoju i porozmawiać czy poczytać jej coś pewnie byś mogła. W ostateczności oddałabym jednak babcię do zakładu opieki, bo nie wyobrażam sobie jednak narażenie się z premedytacja i mimo zaleceń lekarskich na poronienie. Babcia zapewne też by takiego poświęcenia nie oczekiwała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja