dlaczego psiarze są aż takimi burakami?

04.05.12, 14:09
czy są dla nich jakieś granice ich chamstwa?


dzisiaj mój mąż natknął się na wielkiego psa bez smyczy i kagańca ganiającego po chodniku, zwrócił uwagę właścicielowi że psy należy trzymać na smyczy lub w kagańcu. I usłyszał od buraka psiarza że to mój mąż powinien chodzić w kagańcu i na smyczy i że on mu zaraz przypie... - psiarz miał około 40 lat. Dlaczego psiarze są takimi burakami, jak byście postąpili w takiej sytuacji?
    • marzeka1 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 14:11
      A o czym świadczy czynienie z JEDNEGO przypadku chamstwa i buractwa stwierdzenia uogólniającego? O brakach w myśleniu.
      • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 15:10
        Ja nie widzę tu chamstwa, ewentualnie odpowiedź na chamstwo.
        Zdecydowana większość ludzi (także psiarzy) nie zaczepiana przez innych nie grozi innym i nie pyskuje.
        Co mężowi autorki przeszkadzał pies? Rozumiem jeszcze jakby zachowywał się agresywnie lub rzucił się na niego. Ale co komu przeszkadza swobodnie idący nie zwracający często nawet uwagi na innych ludzi nieagresywny pies?
        • fifiriffi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 17:29
          Gazeta walnij ty się w ten swój pusty łeb....
        • ichi51e2 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 06:58
          swiete slowa. Dla psiarza pies jest jak dziecko wiec kazda jazda na zwierzaka jest jak cios w serce. To tak jakby ktos kto nie lubi dzieci nagle sie przyczepil ze cudze dziecko nie zakneblowane i moze zaczac wyc.

          p.s nie wszystkie psy maja pyski pasujace do kaganca - ja mam buldoga zboja z mordy i jak mu kaganiec zalozyc? chyba maske.
          • annajustyna Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 10:36
            Proponuje wizyte u psychiatry.
        • franczii Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 07:13
          Jakby sie rzucil to by bylo juz troche za pozno nie sadzisz?
          • ichi51e2 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 11:51
            trzeba uspic... nim bedzie za pozno!
          • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 17:50
            Masz rację, postuluję aby wszyscy mężczyźni w wieku 20-30 lat nie wychodzili na ulicę, wśród tej grupy najwięcej jest gwałcicieli, nie powinni zatem wychodzić na ulicę bo jak już kogoś zaatakują to będzie za późno prawda? Profilaktycznie zatem niech wszyscy 20-30-latkowie nie wychodzą z domów.
    • adellante12 trafił 04.05.12, 14:13
      burak na buraka i mało brakło by sie sałatką buraczaną skończyło a pies nie ma tu nic do rzeczy...
      Albowiem po sposobie twej wypowiedzi i uogólnianiu, wielkiej kultury i ogłady sie nie spodziewam ani po jednej ani pod drugiej stronie tego megakonfliktu...
    • bea.bea Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 14:18
      bo z pola ich wykopali ..ja raczej identyfikuje się z głąbem kapuścianym smile
      to dowód
      pies bez smyczy i kagańca a ja wśród tych niezliczonych główek smile
      https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2865271,2,8,DSCN6146.html
      • adellante12 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 14:21
        Ty chamie. Pies bez smyczy i to wielki.
        A na dodatek czarny a wszyscy wiedzą że czarne sa najbardziej agresywne!!!! wink
        • bea.bea Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 14:25
          mama zawsze mi mówiła, ze znalazła mnie w kapuście.....liscie opadły i został głąb..
          teraz zrozumiałam, że miała rację ;P
    • majenkir Re: 04.05.12, 14:21
      Na drugi raz niech malzonek pilnuje wlasnego nosa tongue_out.
      • annajustyna Re: 06.05.12, 10:37
        A dlaczego? Przeciez prawo bylo po jego stronie? Wykazal obywatelska postawe (tak rzadka w PL).
    • antyideal Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 14:33
      Uogólnienie zbyt duze, choc zdarzają się wink jak rowniez hmm ciężko myslący, ktorym
      trudno chyba sobie wyobrazic, co czuje male dziecko, gdy rzuca się na nie z entuzjazmem,
      po wzięciu kilkudziesieciometrowego rozbiegu, wiekszy od niego piesek,
      bo poczul nagłą sympatię i chce się bawic...
      • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 15:11
        Autorka nic nie pisze o tym, że ów pies rzucał się na kogokolwiek. Tylko, że śmiał swobodnie iść bez smyczy, no tragedia po prostu...
        • antyideal Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 15:16
          ALe tak czasem konczy sie swobodne puszczanie bez smyczy,
          psy dostaja malpiego rozumu na widok dziecka.
          • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 15:42
            Młode matki (nieco rzadziej młodzi ojcowie) i owszem, zgadzam się. Dostają małpiego rozumu na widok najpaskudniejszego nawet dziecka.
            Ale psy????
            Psy najbardziej interesuje ich Pan, potem suki i inne psy - samce.
            Zdrowy nie zaburzony pies (za wyjątkiem może szczeniąt) nie interesuje się dzieckiem (ani innymi ludźmi).
            • antyideal Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 15:55
              Nie musi byc zaburzony.
              Psy majace jakies zaprzyjaznione dzieci przenosza sympatie i na inne.
              Wlasciciel potem tlumaczy "a bo mamy takiego Stasia w rodzinie i on tak
              sie lubi z nim bawic". No milo, milo, ale....
              • mamaivcia Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 11:42
                muszę powiedzieć mojemu psu, że jest zaburzony uncertain
                bo on leci do każdego człowieka i każdego zwierzaka
                co gorsze myśli, że to przyjaciele ...
                a najbardziej lubi dzieci i kobiety ;P
                • antyideal Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 21:07
                  Oj nie mów mu,
                  bo do tego wpadnie w kompleksy.
                  I bedziesz miala psa - zakompleksionego zboczenca tongue_out
    • kosheen4 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 14:42
      tyś widziała psie buractwo...
      idę ostatnio wieczorem z e stadem moich bestii na spacer, psy kagańce na pyskach, ja worki na psie kupy w kieszeni, co któryś pies zrobi kangura w trawie - ja hyc z woreczkiem, szukam dowodów i zbieram do ewidencji wink
      aż wtem
      z naprzeciwka idzie facet. pies na smyczy i nawet w kagańcu, taki bardziej bojowy i prowadzi swojego właściciela. w pewnym momencie - pies przybiera charakterystyczną pozę i zaczyna kupsztalić - akurat na krawężnik chodnika przy trawniku. dodatkowo nie wiem czym ten właściciel napasł zwierzę, ale jak byłam ze dwadzieścia metrów od niego, to kiedy dobiegł do mnie zapach, to prawie mną rzuciło o ziemię uncertain
      pies zrobił co jego a właściciel poszedł beztrosko.
      no i co?
      no i nie zwróciłam mu uwagi. nie skomentowałam. nie podałam worka. stchórzyłam. dołączam się do pytania - co w takiej sytuacji?
      • dzoaann Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 15:01
        nic... a coz mozesz zrobic? Ludzi nie zmienisz... a chce ci sie z aparatem latac i strzelac fotki dokumentujace czyn naganny>?
        ja to jak schylam sie po psia kupe czesto jestem obdarzana przez innych psiarzy zdziwionym, pelnym politowania spojrzeniem...
      • yenna_m Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 12:12
        heh, a mnie się zdarzylo opierniczyc faceta, którego pies rżnął tuż przy huśtawce
        i co? i nic
        facet udał głupa i poszedł dalej

        niestety, straż miejska do takich zgłoszeń niestety niechętnie przyjeżdza, a jak przyjeżdza to po godzinie-dwóch sad a szkoda
    • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 14:57
      Właściciel psa miał rację.
      Niech Twój mąż sam chodzi na smyczy i w kagańcu.
    • dzoaann Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 14:58
      generalizujac w ten sposob tez wykazujesz sie brakiem kultury, zrozumienia i ograniczonym mysleniem. Wsrod psiarzy, kociarzy, wlasicieli samochodow, emerytow, rencistek, mlodziezy, matek z dziecmi, kolejarzy, lekarzy itp. sa ludzie lepiej lub gorzej wychowani i tyle. Ja po wizycie u jednego niefajnego lekarza, nie wyciagam wnioskow typu- wszyscy lekarze to buraki...
      po przeczytaniu twojego posta tez moglabym napisac, ze wszystkie ematki sa ograniczone umyslowo...
    • jowita771 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 15:24
      Co się dziwisz? Może facet był tak tępy, że nie załapał, że Twojemu mężowi chodzi o psa, a nie o niego. Buraków jest sporo, nawet w tym wątku się odezwali. Nie do każdego dociera, że zwierzę to także obowiązek.
      • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 15:39
        Owszem, zwierzę to obowiązek, ale skąd wiadomo, że ów właściciel psa go zaniedbywał? Pozwolenie na wybieganie się bez smyczy to jeszcze nie zaniedbanie.
    • miniofilka Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 15:41
      Twój mąz ma rację!
      Ja bym zadzwoniła do Strazy Miejskiej i zgłosiła, ze pies jest puszczony samopas a właściciel grozi pobiciem
      Ja swoją sunię zawsze na smyczy trzymam a spuszczam tylko na łące przy osiedlu, ale wtedy ma kaganiec
      • dzoaann Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 15:57
        ale to nie chodzi o to, kto mial racje, a kto nie... tylko o to, ze po jednym pr\ypadku autorka watku ocenia wszystkich psiarzy jak buraki, ciebie tez...
        • black-cat Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 16:05
          I ma rację. Przecież od dawna wiadomo, że właściciele psów to buraki, właściciele kotów to arystokracja, a cała reszta to hołota, której nawet nie warto wspominać.
          • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 16:41
            A chomików?
            • black-cat Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 17:25
              Właściciele chomików zaliczają się do tej resztysmile
    • zabulin zadzwoniłam po straż miejska 04.05.12, 16:36
      gdy psiur latał bez kagańca i smyczy a pan jego nie chciał go zasmyczyćsmile

      Bo nie.

      A wk..ił mnie maksymalnie bo jego psiuś podbiegł do mnie i zaczał lizać po kolanie.

      Może psi własciciel odczuwa rozkosz, gdy pies liże go jezorem i dotyka nosem, którym przed chwilą obwąchiwał g.,,no, ja niekoniecznie.
      Nie życze sobie kontaktu z jego psem, żadnego. Ma go trzymać z daleka ode mnie.


    • platki_sniadaniowe Buraki są tak samo wśród psiarzy jak i niektórych 04.05.12, 17:08
      mamusiek
      każde uważa swoje podopieczne za ósmy cud świata
      • platki_sniadaniowe Re: Buraki są tak samo wśród psiarzy jak i niektó 04.05.12, 17:12
        a wychowany pies bez kagańca i smyczy w zadnym wypadku mi nie przeszkadza i nigdy nie przyszłoby mi do głowy jego właściciela nazywać burakiem.

        • gazeta_mi_placi Re: Buraki są tak samo wśród psiarzy jak i niektó 04.05.12, 21:48
          A mi przeszkadzają bachory drące ryja w miejscach publicznych i uważam, że w takich miejscach powinny mieć założony kaganiec na ryja.
    • luska1973 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 17:28
      A mi na przykład dzisiaj rano na fajnym polskim campingu piesek marki york zrobił kupę przed wejściem do namiotu.
      Kupę byłam zmuszona posprzątać osobiście, bo właściciele pieska poszli sobie na spacer, a nie chciałam żeby dziecko w nią wlazło.
      Po powrocie ze spaceru odpędzali pieska od własnego kampera żeby nie przeszkadzał im zjeść obiadu.
      No to obszczekiwał po kolei napotkanych ludzi.
      No to przecież takie słodkie stworzonko taki york. I co to komu przeszkadza, że na niego szczeka. Byle właściciele zjedli w spokoju ...

      PS. Mimo tego nie uważam, że WSZYSCY psiarze to buraki.
      • fifiriffi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 17:34
        Większośc niestety piarzy to buraki.Świadczy chocby fakt,że z pieskami nie pójdą dalej niż na trawnik przed blokiem.Ale w domku dlaczego piesek im nie nasra?Przecież to takie miłe stworzonko....?
        Tak samo uważam, za buraka kogoś kto groźnego psa nie trzyma na smyczy,który biega wolno po parku i czasami podbiegnie do któregoś dziecka,gdzie ten z krzykiem ucieka.A jak usłyszę:że piesek nie gryzie" to mnie uj strzela na miejscu.Bo piesek to niby co ma w naturze.Lizac???!!!
        • platki_sniadaniowe Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 17:41
          <za buraka kogoś kto groźnego psa nie trzyma na smyczy
          a jak odróżniasz grożnego psa od niegrożnego?

          >który biega wolno po parku i czasami podbiegnie do któregoś dziecka,gdzie ten z krzykie
          > m ucieka
          a jak mam nazwać rodzica, którego dziecko podbiega do mojego psa

          >Bo piesek to niby co ma w naturze.Lizac???!!!
          mój nie liże, od razu połyka w całości
          • fifiriffi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 00:05
            platki_sniadaniowe napisała:

            > <za buraka kogoś kto groźnego psa nie trzyma na smyczy
            > a jak odróżniasz grożnego psa od niegrożnego?


            No nie opowiadaj, że nie widzisz różnicy?Tak czy siak wiedziałam,że ktoś się doczepismile
            >
            > >który biega wolno po parku i czasami podbiegnie do któregoś dziecka,gdzie
            > ten z krzykie
            > > m ucieka
            > a jak mam nazwać rodzica, którego dziecko podbiega do mojego psa



            Aaaa widzisz....Moje dzieci psów się boją i do psa nie podejdą...A takich rodziców nazywam debilami...wink
            >
            > >Bo piesek to niby co ma w naturze.Lizac???!!!
            > mój nie liże, od razu połyka w całości


            No i jeszcze lepiej....
            • easyblue Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 09:33
              > > a jak odróżniasz grożnego psa od niegrożnego?[/i]
              >
              > No nie opowiadaj, że nie widzisz różnicy?Tak czy siak wiedziałam,że ktoś się do
              > czepismile
              No ale po czym? Po wyglądzie?big_grin
              • fifiriffi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 22:12
                > No ale po czym? Po wyglądzie?big_grin


                Po gołej doopie
                • easyblue Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 22:14
                  Tak myślałam.
        • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 21:45
          Ja dużo psiarzy widuję na Błoniach.
        • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 21:46
          York to nie pies, to forma pośrednia pomiędzy kotem a świnką morską bądź chomikiem.
      • majenkir Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 17:35
        Ale my tu o psach, nie o yorkach wink.
    • blekitny.zamek Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 17:35
      Wiesz co też bym tak twojemu mężowi odpowiedziała,no może bez końcówki,bo nie mam zwyczaju przeklinać.
      Wkurzają mnie ludzie którzy się do wszystkiego wtrącają i mówią mi,w jaki sposób mam wyprowadzać swojego psa.
      Wkurzają mnie ludzie,którzy każdego dużego psa uważają za niebezpiecznego mordercę.Nie wiem,czy wiesz,ale najbardziej agresywna są te małe i milusio wyglądające.
      Od kilku lat chodzę z psem przez cały rok,niezależnie od pogody,podobną trasą i jesienią i zimą jest wszystko w porządku,a jak tylko przyjdzie wiosna i lato to pojawiają się "niedzielne rodzinki" i zawsze ktoś próbuje mówić mi co mam robić z moim psem wrrrrrr
      Taki przykład-idą rodzice z dzieckiem(na oko 5,6 lat) ja z psem w drugą stronę.Zwierze biegnie z nosem przy ziemi,na nic innego nie zwraca uwagi.Odległość to jakieś 200 metrów od rodzinki. Pani spanikowana krzyczy do dziecka,szybciutko schowaj się za mną,bo jakiś wielki pies biegnie :0
      A do mnie z mordą,że pies bez kagańca i smyczy(pies rasy uznawanej za łagodną) i jak tu się nie wkurzać.
      • jowita771 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 17:42
        > Wkurzają mnie ludzie którzy się do wszystkiego wtrącają i mówią mi,w jaki sposó
        > b mam wyprowadzać swojego psa.

        Nie chodzi o to, jak wychodzi Twój pies, tylko o to, że masz się z nim dostosować do ludzi. Wybiegać go możesz na swoim terenie albo tam, gdzie ludzie nie chodzą.

        > Wkurzają mnie ludzie,którzy każdego dużego psa uważają za niebezpiecznego morde
        > rcę.Nie wiem,czy wiesz,ale najbardziej agresywna są te małe i milusio wyglądają
        > ce.

        Agresywne mogą sobie być, ale takiego małego można skutecznie spacyfikować butem. Chociaż ja spacyfikowałam dobermana. Nie butem wprawdzie, ale po pysku i też skutecznie.

        > Od kilku lat chodzę z psem przez cały rok,niezależnie od pogody,podobną trasą i
        > jesienią i zimą jest wszystko w porządku,a jak tylko przyjdzie wiosna i lato t
        > o pojawiają się "niedzielne rodzinki" i zawsze ktoś próbuje mówić mi co mam rob
        > ić z moim psem wrrrrrr

        Ale co Tobie się wydaje, że ścieżka jest Twoja prze zasiedzenie?
        • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 21:50
          Tak samo ścieżka jej jak i rodziny z dzieckiem czy innych spacerowiczów. Jak rodzinie z dzieckiem przeszkadza pies to niech idą na spacer z dzieckiem do własnego prywatnego ogródka.
          Przypominam, że przepisy odnośnie smyczy są ustalane indywidualnie od miasta i niewykluczone, że w jednym mieście przepisy dopuszczają spuszczanie psów ze smyczy pod warunkiem, że mają kaganiec.
          A jak ktoś ma fobię na punkcie zwierząt niech się przeprowadzi do domu z ogródkiem i na spacery z dzieckiem wychodzi tylko do owego ogródka.
          • wjw2 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 22:53
            > A jak ktoś ma fobię na punkcie zwierząt niech się przeprowadzi do domu z ogródk
            > iem i na spacery z dzieckiem wychodzi tylko do owego ogródka.

            A jak ktoś ma fobię na punkcie rodzin z dziećmi niech się przeprowadzi do domu z ogródkiem i na spacery z psem wychodzi tylko do owego ogródka.

        • fogito Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 21:58
          Ja jak widzę buraka z psem bez smyczy to robię zdjęcie komórką i dzwonię po straż miejską. Burak zwykle zaczyna wydawać z siebie odgłosy typu "co pani mi tu pieska filmuje". Ale ja mam to gdzieś. Straż przyjeżdża zawsze. Nic tak do buraka nie dotrze jak mandat wręczony do rączki. Bo niestety drodzy psiarze według prawa polskiego pies w miejscach publicznych musi być prowadzany na smyczy.
          • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 22:10
            W zależności od miasta, w niektórych musi być na smyczy, w innych nie musi pod warunkiem, że ma kaganiec, dokształć się dziecko.
            • jowita771 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 23:48
              A ty naucz się czytać, w tym wątku mowa o psie bez smyczy i bez kagańca.
              • turzyca Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 00:43
                > A ty naucz się czytać, w tym wątku mowa o psie bez smyczy i bez kagańca.

                Co w niektorych miastach tez jest dozwolone, przy zachowaniu pewnych warunkow rzecz jasna. Do takich miast zalicza sie m.in. Warszawa.
                • fogito Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 09:20
                  turzyca napisała:


                  > Co w niektorych miastach tez jest dozwolone, przy zachowaniu pewnych warunkow r
                  > zecz jasna. Do takich miast zalicza sie m.in. Warszawa.

                  Ale nie miejsca publiczne w W-wie. Może własne podwórko i otwarte pole ale na pewno nie ulica czy park.
        • blekitny.zamek Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 18:01
          Tak dla wyjaśnienia jeszcze,miejsce,gdzie wychodzę to pola pod lasem,a nie osiedlowe uliczki pełne ludzi i biegających malutkich dzieci...
          A co do przepisów to psy ras uznawanych za łagodne,nie mają obowiązku chodzenia w kagańcu.
          Jak by ktoś miał wątpliwości,to osobiście informował mnie o tym strażnik miejski,pozdrawiam smile
      • ojasia Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 21:58
        Kurcze, a ja na swojej spacerowej drodze w 90% spotykam mamusie lub tatusiów, którzy mówią do swoich pociech: idź pogłaszcz pieska. I nikt nie pyta mnie o zdanie, nikt. A mój pies w miejscach publicznych jest zawsze przy nodze i na smyczy. Jest bardzo łagodny i lubi dzieci, ale waży 40kg i nie mogę zagwarantować, że nie skoczy na dziecko albo nie podrapie w przypływie radości.
        Staram się z całych sił, aby mój pies nie był dla nikogo uciążliwy, ani nikt się go nie bał, dlatego spuszczam go tylko w odludnych miejscach i rozgladam się czy nikt nie idzie, jak zobaczę kogoś na horyzoncie, to zapinam psu smycz. I cholera, wydawało mi się, że mój pies nie sprawia nikomu kłopotu, a tu autorka wątku nazywa mnie burakiem.
      • fifiriffi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 00:07
        Ale dziwisz się,że matka boi się o dziecko widząc wielkiego psa???Ty go znasz,ja nie muszę i mam prawo bac się o swoje dziecko,kiedy widzę psa...Małego czy dużego,Nieważne...po prostu takiego,którego nie znam.
        • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 17:53
          Matka powinna się bać też np. mojego sąsiada. Ja go znam i wiem, że nie pedofil ani gwałciciel, ale inna matka może go nie znać i się bać.
          Nieważne czy sąsiad brunet czy blondyn.
        • easyblue Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 09:42
          A widząc kotka nie uciekasz? Wściekły moze być. Podobnie z wiewórką. Jak mały konik na pikniku wozi dzieci to myslisz, że to oaza łagodności? Najbardziej złośliwe paskudztwosmile

          Dużych psów się nie boję, nawet jak biegają bez właściciela, bo np. uciekły z posesji. Małe są wredne i tych nie znoszę. Jedyna sytuacja, w której miałabym się na baczności to kilka dużych psów. Dużych. Ale pies puszczony luzem a gdzieś niedaleko właściciel? Naprawdę myślicie, że niebezpiecznemu psu właściciel pozwalałby biegać wśród ludzi??
          • fogito Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 09:51
            easyblue napisała:

            > Naprawdę myślicie, że niebezpiecznemu psu właściciel pozw
            > alałby biegać wśród ludzi??
            >

            Naprawdę tak myślę, bo zostałam pogryziona przez psa dwukrotnie w dzieciństwie. Puszczonego samopas z właścicielem gdzieś tam w oddali.
            Jakaś teoryjka na ten temat?
            • easyblue Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 10:10
              A dzieciństwo ile lat temu było?
              Bo mojemu ojcu pies odgryzł kawałek łydki. W dzieciństwie. Raczej w wieku mojego ojca nie jesteś, ale 60 lat temu świadomość opieki nad psami była zgoła inna,
              • fogito Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 10:18
                easyblue napisała:

                > A dzieciństwo ile lat temu było?
                > Bo mojemu ojcu pies odgryzł kawałek łydki. W dzieciństwie. Raczej w wieku mojeg
                > o ojca nie jesteś, ale 60 lat temu świadomość opieki nad psami była zgoła inna,

                Dzieciństwo to było 30 lat temu. Ale nie sądzę, żeby się jakakolwiek świadomość w kwestii psów zmieniła skoro ciągle mamy takie dramaty jak dzieci zagryzione przez psy albo zaatakowane przez psy w miejscach publicznych co zdarza się notorycznie w naszym warszawskim parku.
                • easyblue Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 15:02
                  Naprawdę uważasz, ze świadomość sprzed 60 lat a teraźniejsza to to samo?
                  I naprawdę w owym warszawskim parku co rusz zostaje zagryzione dziecko?
                  • fogito Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 18:21
                    easyblue napisała:

                    > Naprawdę uważasz, ze świadomość sprzed 60 lat a teraźniejsza to to samo?

                    Ja uważam, ze teraz jest gorzej. Bo teraz ludziska mają psy ras niebezpiecznych, o których kiedyś nie było mowy. I nie umieją się nimi zajmować.

                    > I naprawdę w owym warszawskim parku co rusz zostaje zagryzione dziecko?

                    Zagryzione nie, ale pogonione bardzo często. Np. moje osobiste dziecko.
          • fifiriffi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 22:13
            easyblue napisała:

            > A widząc kotka nie uciekasz? Wściekły moze być. Podobnie z wiewórką. Jak mały k
            > onik na pikniku wozi dzieci to myslisz, że to oaza łagodności? Najbardziej złoś
            > liwe paskudztwosmile
            >

            Wal się kretynko....
    • beliska Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 04.05.12, 23:45
      Jak ja lubię takich samozwańczych stróżów porządku publicznego, co to nie mogą
      się oprzeć wtrąceniu wszędzie swoich trzech groszy.
      • fifiriffi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 00:10
        beliska napisała:

        > Jak ja lubię takich samozwańczych stróżów porządku publicznego, co to nie mogą
        > się oprzeć wtrąceniu wszędzie swoich trzech groszy.


        No popatrz....a jak jest mowa że sąsiad pije i bije to jakoś wszystkie są tu samozwańczy,i stróżami porządku i wtrącają swoje trzy grosze i jest ales git wtedy?
        • majenkir Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 01:03
          fifiriffi napisał:
          > No popatrz....a jak jest mowa że sąsiad pije i bije to jakoś wszystkie są tu sa
          > mozwańczy,i stróżami porządku i wtrącają swoje trzy grosze i jest ales git wtedy?


          Tylko ostatni polglowek nie widzi tu roznicy.
    • ciezka_cholera Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 01:12
      Otoz z tego co pamietam, prosze mnie poprawic jesli sie myle, to prawo w PL nakazuje wyprowadzac psy w miejscach publicznych na smyczy i w kagancu. Co moim zdaniem jest lekka przesada, wystarczyloby lub zamiast i, no ale jest jak jest. Wobec powyzszego Twoj maz mial racje i osoby oburzajace sie, ze smial zwrocic uwage wlascicielowi wykazuja postawe antyobywatelska. Niefrasobliwosc wlascicieli psow moze dla przechodniow miec skutki smiertelne i nie jest ich obowiazkiem oceniac czy pies jest grozny czy nie - moga sie bac i tyle. A naszym, wlascicieli psow, obowiazkiem jest tak spacerowac z podopiecznymi, zeby ludzie nie musieli sie ich obawiac. Ja moja owczarke wyprowadzam w miejscach odludnych, kiedy widze ludzi nadchodzacych z naprzeciwka zawsze przywoluje ja i zapinam na smycz, choc jest lagodna jak aniolek (jest bez kaganca, ale prawo kraju, w ktorym obecnie mieszkam nie nakazuje tego).
      I watek ten faktycznie udowodnil, w przeciwienstwie do pojedynczej obserwacji meza zalozycielki, ze wlasciciele psow to czesto zafiksowani na swoich ulubiencach agresywni egoisci.

      Dla przypomnienia:

      www.wprost.pl/ar/232742/Psy-zagryzly-pieciolatka/
      Wlasciciele dostali po kilka lat odsiadki (bez zawiasow), ale dziecku zycia to nie zwroci.
      • ojasia Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 09:32
        U mnie w miejście w przepisach jest lub, tylko rasy z listy niebezpiecznych muszą mieć to i to, na dodatek dozwolone jest puszczanie psa bez smyczy i kagańca w miejscach odludnych. O pogryzieniach w moim rejonie nie słyszałam.
        Ale dla odmiany mogę napisać, dlaczego ludzie są takimi burakami, że drażnią patykami mojego psa za płotem? I to wcale nie dzieci tylko dorośli ludzie i po jakiego czorta ci sami dorośli ludzie cmokają na mojego spokojnie leżącego na mojej ogrodzonej posesji psa? I po jakiego groma karmią go chelebem i bułkami, mój pies od obcych nie weźmie nic a ja potem muszę sprzątać podwórko. Chyba w odwecie przestanę sprzątać psie kupy na spacerach.
        • jowita771 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 09:45
          Nie do Ciebie, ale tak mi się skojarzyło, że ja też drażnię psa sąsiadów, bo siedzę na swoim podwórku, a pies tego nie lubi, ludzie za płotem go drażnią. Dostanie ultradźwiękiem po uszach, to się nauczy.
          • ojasia Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 12:18
            Ale wiesz to jest inne drażnienie. W przypadku, o którym pisałam chodzi o wkładanie patyka między sztachety płotu albo walenie różnymi przedmiotami w płot. Mój pies w 90% ignoruje te zaczepki (dużo pracy to wymagało), ale ja nie ignoruję i muszę przyznać, że jestem bliska morderstwa.
        • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 11:12
          Może za słabo ogrodzona?
    • zebra12 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 07:16
      Uogólnienie nieładne i krzywdzące.
      Jestem psiarzem.
      Mam psa wielkości cocer-spaniela o wadze 12 kg.
      Zawsze chodzi w kagancu lub/i na smyczy.
      Zawsze sprzątam po niej odchody.
      Wkurzają mnie psy biegające luzem bez kagańca i kontroli właściciela. Nie dyskutuję z burakami, wzywam straż miejską i już. To samo proponuję Twojemu męzowi, żeby nerwów oszczędzić.
    • czastin_piber Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 07:58
      Ciekawe, czemu tacy 'stróże porządku' nie odezwą się do dresiarza, tylko mają odwagę zwracać uwagę tym, ponad którymi się czują smile .
    • mama303 Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 08:25
      No nie wiem, ja lubię psiarzy. To sa zawsze bardzo sympatyczni ludzie, zwierzak chyba uszlachetnia.
    • bea.bea Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 08:35
      a przy okazji powtórzę kolejny raz apel " OGRODZONY WYBIEG DLA PSÓW NA KAŻDYM OSIEDLU" wtedy ci z "luzakami" to rzeczywiścię buraki będą, bo czym rózni się pies żyjący całe życie przy budzie od psa chodzącego całe życie na smyczy ...to tak jak faceci mówią że :
      " miejsce kobiety jest w kuchni, a jak jest w przedpokoju to ma łańcuch za długi...
    • platki_sniadaniowe teraz to same paniusie co na 05.05.12, 09:44

      widok psiej kupy mdleją z obrzydzenia na widok psiego języka uciekają z krzykiem.

      Na wsi by sie przydałoby trochę pozap.....ać to by sie światopogląd zmienił
    • chomiczkami Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 09:49
      Dla mnie sprawa dla Straży Miejskiej, zwłaszcza, jeśli pies mieszka w Poznaniu, gdzie psu bez smyczy i kagańca wolno być legalnie w trzech (3) miejscach. I zaręczam, że żadne z nich nie jest w centrum.

      Jednocześnie nie wolno spuszczać psa nigdzie oprócz miejsc wyznaczonych - na szczęście w większej liczbie, a i tam - w kagańcu.

      Dlatego wiara notorycznie łamie prawo. W sumie mogliby się stosować chociaż do jednego punktu - sprzątanie po psach... czasami, jak ktoś wygląda sympatycznie, oferuję worek, ale worki zazwyczaj mam mniejsze niż gabaryty odchodów, wszyscy kiwamy głowami "no, niestety" i wszystko zostaje jak było.
      • zofijkamyjka Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 17:26
        chomiczkami napisała:

        > Dla mnie sprawa dla Straży Miejskiej, zwłaszcza, jeśli pies mieszka w Poznaniu,
        > gdzie psu bez smyczy i kagańca wolno być legalnie w trzech (3) miejscach. I za
        > ręczam, że żadne z nich nie jest w centrum.

        To jest dopiero buractwo. Niedługo zrobią getta dla właścicieli psów
        • gazeta_mi_placi Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 17:58
          Otóż to, chore....
          A pomyśleć, że jeszcze za moich czasów małe 8-letnie szczyli wyprowadzały psy na spacer i nikt się nie czepiał.
          Psy swobodnie się spuszczało na trawę za blokiem, w lasku czy w parku i nikt się nie czepiał.
          Komu przeszkadzają te nieszczęsne stworzenia? Owszem pogryzienia obcych ludzi się zdarzają, ale to margines, podobnie jak margines mężczyzn to pedofile i gwałciciele, ale nikt w tym drugim przypadku nie żąda aby mężczyźni chodzili swobodnie tylko w trzech wyznaczonych miejscach.
          Paranoja.
          Bardzo współczuję współczesnym właścicielom psów.
    • kobieta_z_polnocy Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 11:54
      Uważam, że psy są fantastyczne i w ogóle, ale doskonale rozumiem oburzenie przechodniów na widok dużego (i nie tylko) psa bez smyczy wyprowadzanego na spacer przez beztroskiego właściciela.

      Z tego co się orientuję, smycz i (chyba) kaganiec są obowiązkowe, kiedy spaceruje się z psem po przestrzeni publicznej. I to czy rodzice są przewrażliwieni na punkcie swoich dzieci czy nie nie ma najmniejszego znaczenia.

      Ergo: mąż miał rację, chociaż oczywiście nie wiemy, w jakiej formie zwrócił temu panu uwagę. Nie ma nad czym debatować.
    • yenna_m Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 12:09
      ojej, to znaczy, ze jak spotkam jedną chamską mamuśkę albo jedną głupią blondynkę, to znaczy, że już wszyscy?

      eeeeee....
      dlaczego niektore wink emamy są takie glupie, żeby nie wiedzieć, że zdanie, w którym z założenia używa się dużego kwantyfikatora jest od razu, również z założenia, nieprawdziwe? tongue_out
      dlaczego niektore wink emamy są takie glupie, żeby po zachowaniu jednego czlowieka stwierdzić, że wszyscy tak mają? wink

      brak edukacji na poziomie w sumie elementarnym (i nieznajomość logiki) czy brak umiejętności myślenia? smile wink tongue_out
      • pade Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 05.05.12, 18:22
        yenna? przypomniec wątek o nauczycielach?tongue_out
        • yenna_m Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 02:00
          zerknij do tego wątku i sprawdz, że WIELOKROTNIE pisalam, że nie wszyscy tak mają tongue_out (zatem duzy kwantyfikator nie wystapil tongue_out )
          a że wyciagniesz jakas konkretna wypowiedz wyrwana z ogolnego kontekstu, to trudno
          bo wiesz, jak dyskutuję na forum, to chyba jasne, że co wypowiedz nie powtarzam tego, co napisalam 3 posty wyzej? wink
          chyba, ze potrzebujesz, to dla Ciebie będę pisać w ten sposob wink
          z decykacją espeszely for ju wink

          (zartowalam, no tongue_out )
          • pade Re: dlaczego psiarze są aż takimi burakami? 06.05.12, 14:04
            Ja myslę Yenna, że autorka pisała to pod wpływem emocji i w ogóle nie zastanowiła sie czy uogólnia czy nie. Nie wypominałabym tu braku logiki, ale brak znajomości reguły panującej na forum: wszystko co napiszesz zostanie wykorzystane przeciwko Tobietongue_out

            Nie mam nic przeciwko dedykacjismile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja