koleandra
19.06.04, 10:21
Zaden to powazny problem ... ale napiszę. Mój mąż zawsze, jeśli oczywiście
pamięta o jakimkolwiek moim święcie, czy to urodziny, czy to Dzień Kobiet,
przynosi mi kwiatki. A ja nie policzę ile razy mu mówiłam o tym, że kwiatów
ciętych nie nawidzę. Więc za każdym razem kiedy te kwiaty dostaję, oczywiście
są ładne, ale lądują w koszu. No bo co z takimi kwiatami? Zasuszać tez nie
warto, nie podobają mi się. Doniczkowe jeszcze by uszły, ale te wolę wybierać
sama. No i za każdym razem kwiatki zamiast sprawiać mi przyjemność, sprawiaja
mi przykrość.
Chciałam jeszcze zapytac Was drogie mamy o zdanie. Przeczytałam gdzieś tu na
forum o życzeniach, kwiatach na Dzien Matki od mężów! Moim zdaniem to dzieci
powinny te życzenia składać a nie mężowie. Tak samo na dzien Taty, jeśli
dziecko jest na tyle duże aby złożyc tatusiowi zyczenia to super, ale nie
żona. Co prawda, to u nas tych swiąt się hucznie nie obchodzi, ale na Dzień
matki to mój mąż dzwoni z życzeniami do swojej mamy a ja do swojej i nie
składamy sobie wzajemnie.
I tyle.
A jak jest u Was?