amoreska
06.05.12, 11:40
Gdy:
klient ogląda, przymierza towar (jakikolwiek) w sklepie stacjonarnym z premedytacją nie zamierzając go tam kupić, ponieważ zamierza dokonać zakupu gdzie indziej (najczęściej przez internet) ze względu na korzystniejszą cenę, a stacjonarny sklep traktuje jako "salon przymiarkowy".
Nieco offtopowa dyskusja wynikła w wątku o kupnie butów przez net, a ponieważ ja uważam to za prawo konsumenta, chciałam też osobno przeprowadzić małą sondę:
cwaniactwo czy prawo konsumenta ? Można krótko.