nie-matka
07.05.12, 21:37
Tak mnie naszło odnośnie podrobów. Macie takie koszmary kulinarne, którymi byliście karmieni, a dzisiaj jako dorośli nie możecie na to spojrzeć?
Ja mam i to sporo:
- zupy owocowe, moja babcia mnie tym karmiła, jak dla mnie był to kompot do którego wrzucono makaron
- kapusta z gołąbków, do dzisiaj jem tylko farsz z dużą ilością sosu pomidorowego
- ćwikła i buraczki, mama próbowała mnie zmusić do zjedzenia tego na kolację, więc uciekłam z domu, moja ucieczka skończyła na szóstym piętrze, bo mnie tato dogonił

- zupy mleczne, z ciepłym mlekiem ryż lub makaron, w przedszkolu potrafiłam przesiedzieć nad zupą taką cały dzień i nie tknąć, a dzisiaj nie tknę mleka, a już zwłaszcza ciepłego
- kasza manna, do dzisiaj nie znoszę żadnych papek, a z zup typu krem zjem tylko pomidorową
Jak mi się przypomni to dopiszę

.