Jak to rozwiazac?

13.05.12, 13:55
Moj brat jest gejem.Ujawnienie tego faktu spowodowalo zamieszanie i ukazalo,ze tolerancja to istnieje tylko jak “nas to nie dotyczy“.W efekcie jedyna osoba bez “ale“ zostalam ja.Przelknelam jakos reakcje bliskich,stalam sie oparciem i ostoja.Kocham go bardzo.Zawsze jest mile widziany,sam czy z partnerem.I tu sie zaczynaja schody,bo moj wlasny osobisty gejow nie toleruje.Sporo sie nagadalam,natlumaczylam,dalo tyle,ze moj facet mojego brata uznaje(toleruje to byloby za duze slowo).Czasem sie zapedza i powie jakis durny dowcip,ale ogolnie stara sie jak moze,by nie urazic moich uczuc.Ostatnio wyszla sprawa duzej imprezy rodzinnej i kwestia zaproszenia brata z partnerem.Moj stanowczo protestuje przeciwko osobie towarzyszacejuncertainz reszta nie jest osamotniony,bo moja rodzinka ma podobne zdanie.Ja uwazam,ze to nie fair.Bardzo mnie to gnebi.Z bratem rozmawialam,wie jaka jest sytuacja i wiem,ze mu przykro.Co zrobic?zbuntowac sie i wystapic sama przeciwko wszystkim?odpuscic i patrzec jak moj wlasny brat siedzi sam i odwalac szopke “nie znalazl jeszcze dziewczyny“,bo oczywiscie fakt homoseksualizmu jest skrzetnie ukrywany przed pociotkami.Boje sie,ze jesli pozwole na taki obrot sprawy to brat do smierci bedzie musial sie kryc i wystepowac solo.Tylko w imie czego?dobrego samopoczucia innych,bo czego nie widac tego nie ma.Moj facet powiedzial wprost,ze boi sie reakcji niektorych osob,durne teksty do mnie,bo stoje za bratem murem i do brata.Po czesci go rozumiem,on wie,ze to walka z wiatrakami i nie ma co nadstawiac karku,ale z drugiej strony to moj brat i zalezy mi,by byl szczesliwy,a ciezko byc szczesliwym ukrywajac siebie,swoja milosc.Doradzcie cos.

Ps. Moze teraz niektorzy pojma dlaczego sa parady rownosci,wlasnie z powodu takich,a nie innych zachowan spoleczenstwa.
    • anna_geras Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:03
      A czy brat z partnerem chcą przyjść razem na taką imprezę rodzinną?
      • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:12
        Tak.
        • adellante12 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:15
          To twój partner ma takie samo prawo ustalać listę gosci. wink
          Pat...
          Na kompromis nie licz bo takie zjawisko nie istnieje
          • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:22
            Dziekuje za zrozumienie problemuwink tu jest wlasnie pies pogrzebany.
        • beliska Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:31
          Jeśli pociotki nic nie wiedzą może byc średnio przyjemnie zarówno bratu, jak i jego przyjacielowi, bo jak wiadomo ludzie róznie reagują i róznie potrafia się zachować.
          Rodzina jest przeciwna ale o ile brat będzie wśród swoich, to już partner niestety nie.
          Obawiałabym się nieprzyjmnych sytuacji podczas imprezy.
          Chyba ze brat i jego patner zdecydowali, że czas się ujawnić i są gotowi stawić czoła każdej ewnetualności. Nie znamy Twej rodziny, nie wiemy, jak mogą zachowac się goście.
          To wiecie najlepiej Wy. Wg. mnie chyba rodzinna impreza nie jest najlepszym momentem na ujawnienie do tej pory skrywanych skrzętnie tajemnic. Gdybym była na miejscu brata chyba wolałabym przygotowac grunt partnerowi wobec mojej nieprzychylnie nastawionej rodziny.
          Tak mi sie wydaje, ze duzo lepiej jak informacja o odmiennej orientacji przechodzi z ust do ust i ludzie mają czas na oswojenie się, szczególnie , ze jak sama juz wiesz reagowac mogą niekoniecznie przyjaźnie. Problemu nie przerobiłam, więc to tylko takie tam moje myslenie o tym. Bardzo trudna sytuacja.

    • enewa Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:07
      Zależy kto organizuje tę imprezę. Jeśli Ty, to masz prawo zaprosić kogo Ci się podoba. Jeśli inna osoba, no to chyba rozumiesz, że wtrącanie się w ustalanie listy gości jest niezbyt taktowne.
      • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:13
        To moja impreza,ekhm na spolke z partneremtongue_out
        • miedzymorze Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 21:46
          To niech on zaprosi Twojego brata, a Ty zaproś jego partnera ;D

          pozdr,
          mi
    • a.va Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:09
      To brat powinien zdecydować, czy chce, żeby cała rodzina, w tym dalsza, wiedziała, że jest gejem (i ew. to komentowała w sposób, który może go zaboleć), czy nie. Ty nie powinnaś naciskać.
      • mamaemmy Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:16
        a.va napisała:

        > To brat powinien zdecydować, czy chce, żeby cała rodzina, w tym dalsza, wiedzia
        > ła, że jest gejem (i ew. to komentowała w sposób, który może go zaboleć), czy n
        > ie. Ty nie powinnaś naciskać.

        Bardzo mądra rada.
        Ty juz robisz coś ponad innych,choć to przykre,że tylko TY-przyjmujesz swojego brata z jego facetem i to traktujesz ok.To jest duzo.Ale wystepowanie jako adwokat brata uważam,że to juz ponad wszystko.
      • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:16
        Tylko,ze to nie impreza brata tylko nasza.Ja jestem za,partner przeciw.Gdyby brat chcial sie ukrywac to nie byloby sprawy.
        • a.va Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:22
          Ale brat chce przyjść z partnerem i powiadomić resztę obecnych, że jest gejem, nawet jeśli miałby usłyszeć coś przykrego? Jeśli tak, to dlaczego twój facet się nie zgadza?
          • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:28
            Bo wie,ze reakcja rodziny nie bedzie “fajna“a poza tym brata znosi w liczbie pojedynczejtongue_out
            • anorektycznazdzira Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:34
              Hmmm, to rozumiem, że problem jest z partnerem a nie z rodziną?
              • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:44
                Z nimi wszystkimi.Tylko powody rozne,u jednych homofobia u innych wiara katolicka,do wyboru do koloru.
                • anorektycznazdzira Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:53
                  A u niego? Mnie się wydaje, że jak przyjmiesz twardą postawę, że wszystko jest OK, a facet Cię z niewzruszonym spokojem wesprze, to wszystkie ciotki wymiękną.
                  • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:02
                    U niego ten sam cyrk,z powietrza swoich antygejowskich tekstow nie wzial.Jego da sie naprostowac,mieknie powoli,no ale ja jego rodziny nie urobie.
                    • gwen_s Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:15
                      nie doszłam do wszystkich wpisów, może ktoś już proponował, ale może jest szansa byś Ty z partnerem oraz Twój brat ze swoim partnerem spotkali się przed planowaną rodzinną imprezą, może jak Twój P pozna partnera brata to zmieni trochę zdanie, nastawienie itd...
                      Ciężki temat, ale, mój M nigdy za gejami nie przepadał, aż poznał jednego, zupełnie przypadkiem i zmienił nastawienie na bardzo pozytywne, co dla mnie było naprawdę sporym zdziwieniem!
                  • landora Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:34
                    Ale problem chyba w tym, że facet jej NIE wesprze, bo sam jest temu przeciwny i ledwie akceptuje jej brata?
                    Moim zdaniem problem tkwi w partnerze, nie w rodzinie.
            • a.va Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:35
              No ale reakcję to brat weźmie na klatę, nie twój facet, więc co go to obchodzi (tak mu powiedz). Prawdziwy problem to to, że on sam nie trawi partnera brata, w tą stronę bym poszła, jak to zrobić, żeby ich do siebie przekonać.
              • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:47
                No coz nie tak latwo wyplenic zakorzenione myslenie gej = zuo.Na razie udalo mi sie jedynie doprowadzic do tego,ze partner brata “uznal“.
                -
                “Taaaaaaaa.... hardy i twardy... i nigdy nie zmanipulowany... uh Nam facetom zawsze się wydaje że mamy we wszystkim ostatnie z Tylko najczęściej brzmi ono :"tak kochanie“ by Adellante
                • triss_merigold6 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:59
                  A nie myślisz, że to i tak na razie duży sukces?
                  Skądinąd na własnej imprezie nie chciałabym spotkać osób na widok których mam nerwowe drgawki.
                  • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:05
                    Tez bym nie chciala,ale akurat impreza rodzinna,mam wlasnego brata nie zaprosic tym bardziej,ze poza siostra i babcia to najblizsza rodzina.Pociotkow nie potrzebuje,ale ich tak.
                    • triss_merigold6 Mam pomysł 13.05.12, 15:10
                      Wy zaproście brata z partnerem, a brat niech się wykaże taktem i nie psuje imprezy zapoznawczej rodzin i niech przyjdzie sam.
                      Hipokryzja do kwadratu wprawdzie ale unikniecie demonstracji.
                      • natamaj1 Re: Mam pomysł 16.05.12, 22:41
                        czym sie brat ma wykazac?????????????
                        Rodzice mojego M. tez mnie za bardzo nie akceptuja. Na szczescie chlop nigdy nie wykazal sie 'taktem' przychodzac beze mnie. Czasem moi 'tesciowie' mieli skwaszone miny ale mysle ze dorosly czlowiek w pewnym wieku ponad samopoczucie nawet bliskich krewnych przedklada samopoczucie osoby ktora kocha i z ktora spedza wspolnie zycie.
                        W tej sytuacji naprawde uwazasz ze brat mialby sie przejmowac fochami swojego szwagra i jego krewnych zostawiajac w domu ukochana osobe?
        • mamaemmy Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:29
          To faktycznie ciężka sprawa-ale sprobuj zapytac partnera CZEMU jest przeciwko?
          Ma jakis z tym problem?
          I postawić na szali-tylko musisz wiedziec CO-jesli powiesz partnerowi,że to Twój brat i jest najwazniejszy-co on moze zrobic?Foch przez godzine czy przez najblizszy miesiąc? Na drugiej szali powiedzenie bratu,że przepraszasz,ale zależy Ci na Twoim związku/szczęsciu i przez jedna impreze nie chcesz tego psuc,więc prosisz go aby jednak wpad sam..albo wcale..
          I wypisz plusy i minusy takich sytuacji.
          • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:39
            Boi sie,ze nas zjedza zywcem i bedzie cyrk na kolkach.Biorac pod uwage reakcje mojej matki,wierze mu.Nawet przypuszczam,ze moja matka moglaby odmowic przyjscia,bo syn gej to wstyd.Moja sytuacja rodzinna i tak jest poj...ana,wiec homoseksualista to juz taka wisienka w tym calym zamieszaniu.Przykro mowic.
            -
            “Taaaaaaaa.... hardy i twardy... i nigdy nie zmanipulowany... uh Nam facetom zawsze się wydaje że mamy we wszystkim ostatnie z Tylko najczęściej brzmi ono :"tak kochanie“ by Adellante
            • mamaemmy Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:43
              EEee najlepsza jest metoda Misia Koali-podawana tu na forum.Spokojnie sięgasz po kolejny listek eukaliptusa smile
              Zjedzą zywcem?Nie przesadzajmy-czasem trzeba podjąc wyzwanie!
              generalnie na pytania i zastrzeżenia gości odpowiadalabym moim ulubionym :"NO I ??!!!"
            • a.va Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:45
              Jeśli wszyscy dowiedzą się wcześniej, a nie na imprezie, to nikt was nie zje. Po prostu jeśli brat i tak jest gotowy na ujawnienie się, to przestańcie to trzymać w tajemnicy i już. Wtedy jego przyjście na imprezę z partnerem będzie naturalną koleją rzeczy i macie mniejsze szanse na cyrk, jak to określiłaś.
              • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:52
                To jakis pomysl,w mojej rodzinie da sie zrobic,alr co z rodzina partnera?ma isc i powiedziec G ma brata geja,jak mu to przez usta przejdzie to ja jestem cesarzowa.Chyba,ze sama napomkneprzypadkiem i poczekam na ukrzyzowanietongue_out
                • a.va Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:59
                  Najpierw pogadaj z bratem, czy się zgadza na to napomykanie, a jeśli tak, to napomykaj śmiało. Może twój facet się po prostu wstydzi, że ma "szwagra" geja i dlatego chce to trzymać w tajemnicy? To, niestety, będzie musiał się z tym zmierzyć, niech się przyszykuje, bo oni się i tak kiedyś dowiedzą.
            • policjawkrainieczarow Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:16
              edelstein napisała:

              > Boi sie,ze nas zjedza zywcem i bedzie cyrk na kolkach.

              cos chyba zmyslasz albo, na odwrot, nie myslisz. Partner sie boi, ze was zjedza zywcem (najwyrazniej ma powody, bo zna rodzine), a myslisz, ze brat tego samego nie widzi?
              i jednym z powodow zjedzenai ma byc katolickosc rodziny, a skoro o partnerze piszesz "partner", to i tak nie zyjecie po bożemu, a rodzina to jakoś łyka?
              Z drugiej strony, pomysl demonstracji wyjscia brata z klozetu na forum nietolerancyjnej rodziny w swietle jupiterow mocno kretynski. Moze postaw sie w jego sytuacji albo, jeszcze lepiej, w sytuacji jego faceta i zastanow sie, jak ty bys chcala byc zaprezentowana rodzinie. Skoro brat do tej pory sie nie afiszowal, to pewnie mial powody.
              • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:34
                1.widzi,ale olewa
                2.nie mieszkam z nim to raz,dwa ja moge wyjsc za maz,moj brat orientacji nie zmieni.
                3.czesc rodziny wie,rodzina partnera nie wie
                4.partner zostal ptzedstawiony ca.3lata temu i do tej pory nie ma prawa wstepu na salonytongue_out kazda proba przedstawienia go dalszej rodzinie jest bojkotowana przez moja rodzicielke.
    • adellante12 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:10
      To twój brat musi stawić czoła wszystkim.
      To on musi głosno wszystkim powiedzieć że ma taka a nie inną orientację i albo go akceptuja albo nie.
      Na siłe nic nie osiagniesz. On swoją siłą charakteru moze osiągnąć wszystko.
      Niech otwarcie mówi dlaczego jest sam na imprezie. Bez bajek o dziewczynach.
      To on musi wszystkim pokazać że oprócz tego że sypia z facetem jest normalnym człowiekiem którego świat nie ogranicza sie tylko do tego jednego aspektu.
      Niestety wielu homosiów tylko wokół tego jednego faktu kreci całe swe zycie.

      Ja nie toleruje homoseksualistów. Ale nie ze wzgledu na orientację tylko ze wzgledu na pewien styl bycia. Tak samo jak nie toleruje fanatyków ze Ś.J.
      Generalnie g... mnie obchodzi jaki sex preferuje ktokolwiek z moich kumpli.Jak mi któryś zacznie się obnosić z tym co to i jak on nie robi ze swoja panienką/żoną/kochanką/kochankiem i to bedzie jego sensem życia i indoktrynacji to kazdego tak samo za szmaty wykopie z domu.
      • triss_merigold6 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:56
        Masz identyczne podejście jak mój chłop. On rozróżnia cioty (dla których preferencje są jednocześnie ideologią, osią tożsamości i powodem do nawracania otoczenia) i gejów - normalnych i nie fanatycznych. Mam znajomego geja, kolegę z pracy, poznałam kiedyś jego partnera - są hipernormalni, fajni, nie demonstrują, na Biedronia mają ciężką alergię.
        • kropkacom Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:11
          Piszesz nawracania... Czyli co? Chcą być traktowani jak inni. Chcą pójść na imprezę i nie budzić sensacji. Bo chyba seksu na stole solenizanta nie planują. Kto tu ma problem?
          • adellante12 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:50
            Kto tu ma problem?

            Ewidentnie ty. Narzucając na siłe innym swoja polityczną poprawność.
            Taka zaściankowość zeby nie rozumieć ze inni mogą mieć inne poglądy?
            Gdzie ta twoja słynna tolerancja? Tolerujemy tylko to co jest politycznie poprawne?
            Taka tolerancja to nic innego jak czysta żywa hipokryzja.
            • meluzyna102 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:59
              Alellante to niesamowite, masz totalnie zaściankowe poglądy i zarzucasz innym zaściankowość. Brawo!
              • adellante12 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 20:08
                Po prostu nie jestem hipokrytą. Mam MOJE WŁASNE poglady których sie nie wstydzę i w d... mam miałem i bede miał polityczna poprawność.
    • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:18
      Edel, podziwiam Twoją tolerancje związkową. Miłość miłością, ale ja bym homofoba w domu nie zniosła.
      • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:26
        zW zwiazku z homofobia powinnam odciac sie od calej rodzinytongue_out Nie ma ludzi idealnych
        • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:53
          No też mówię, że podziwiam smile Serio. Ja bym swojemu urządziła dokształt, że by albo wiał, albo się zmieniał w te pędy. Ale ja żem zła kobita tongue_out
          Z rodziną bym nie walczyła, za dużo ich i nie do wygrania.

          Wspieraj brata, jak możesz. A partnerowi zapowiedz, że za chwilę, to TY będziesz miała problem z nim, bo już wstyd się z nim ludziom pokazać. Może zadziała smile
        • policjawkrainieczarow Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:26
          edelstein napisała:

          > zW zwiazku z homofobia powinnam odciac sie od calej rodzinytongue_out Nie ma ludzi ide
          > alnych

          a na przykłat z uroczym faszystą bys się związała, bo nei ma ideałów?
          • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:46
            Jesli jego poglady pozostalyby w czterech scianach to dlaczego nie?Akurat uwazam,ze moj partner nie podchodzi do homoseksualizmu tak by nie bylo to akceptowalne.Nie jest przeszczesliwy,ale kazdy ma jakies“ ale“.Grunt to w swych pogladach nie zapedzac sie za daleko.
            • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:00
              No, ale on się własnie zapędza w praktyce życiowej.
      • topo-lina Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:26
        Nabakier, czy ty aby na pewno rozumiesz znaczenie slowa "homofob"...?
        • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:49
          A Ty?
      • topo-lina Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:28
        Przepraszam Nabakier, dopiero teraz zajarzylam, ze mowisz o partnerze Edel, a nie o jej bracie wink
        • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:50
          Nie szkodzi smile
          • topo-lina Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:53
            Przyznaj Nabakier, ze mozna twoja wypowiedz interpretowac w dwojnasob wink
            • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:55
              Może można smile
    • gazeta_mi_placi Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:28
      Twój brat jest gejem, a Ty jesteś trollem smile
    • anorektycznazdzira Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:31
      Spytałabym brata, czy jest gotowy na konfrontację- rozumiem, ze jest.
      Chyba bym ostentacyjnie zaprosiła ich jako parę. Ostentacyjnie bym gościła i była miła dla tego partnera. Ostentacyjnie zachowywałabym się najnaturalniej i najzwyczajniej, zupełnie tak samo, jakby tam siedziała oczekiwana przez rodzinę dziewczyna. Pełen ignor dla zgorszonych i zszokowanych. Swojemu facetowi przetłumaczyłabym, że to mój brat, niech mi zaufa, ze wiem co robię i niech też się zachowuje jak gdyby nigdy nic. Tylko tyle, ściskać ich na powitanie i pożegnanie nie musiwink
      • anorektycznazdzira PS 13.05.12, 14:32
        Wiesz, ktoś musi zacząć.
      • szironna Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:35
        to chyba najlepsze rozwiązanie. Skoro brat chce się ujawnić, to traktujcie to normalnie (na ile się uda w Waszym otoczeniu).
        Powodzenia
    • alexa0000 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:34
      Jak ja cie dobrze rozumiem, Edelstein....

      Mój brat też jest gejem. Dowiedziałm sie 3 lata temu, mój ojciec też, mama od dawna wiedziała. Ojciec podłamał sie,ale po jakims czasie strawił wiadomosc. Moja babcia i siostra ojca nie wiedzą, wie za to mój maz i moi znajomi.

      Niby sytucja sie unormowala. Mój maż-ok, znajomi ok.

      A jednak. Ostatnio rodzice robili 40 lecie małżenstwa. Impreza w restauracji, brat akurat miał dojechac, bo wraz z kolega wracał z Berlina przez nasze miasto. No i zonk. On myśłal ,że zajedzie z kolegą. Wiadomo, wracaja razem, przed nimi jeszcze potem 300 kilometrów dalszej trasy, kolega przeciez nie bedzie siedział w aucie i czekał, az mój braciszek poswietuje z nami itp. Moja mama w stresie. Bo wie,że ojcu się to nie spodoba, będzie niezrecznie. A bedzie niezrecznie, bo przecież bedzie babcia, która nic nie wie.

      Wqrwiłąm się. O to ,że gdyby wracał z koleżanka, nie byłoby problemu. Że nie o to naprawde chodzi, że to jest ich impreza i nie wypada,żeby ktos obcy przyszedł, lecz o to, że bedzie kolega, facet, więc zaraz podejrzenia. W skrócie, chodzi o to, że jest gejem, a nie o to,że przyprowadza obca osobe.
      Miałam burzliwa rozmowę z rodzicami. Oni niby nie chca martwic babci, starej, schorowanej, wrazliwej kobiety, zamartwiajacej sie czym tylko sie da. Powiedziałam im, że maja mała wiare w babcię, że takie zachowania upokarzaja brata, że to nie jest zadna szczesliwa rodzina, tylko pic na wodę. Widziałam, że to nimi trochę wstrzasneło.

      Skonczyło sie dobrze,brat i kolega przyjechali i tak pozniej, do domu na ciasto, było uroczo.

      Zapowiedziałąm, że przy ,kolejnej wzmiance o jego potencjalnej dziewczynie, wyłoze babci kawe na ławę.

      Tak nie mozna. Jesli się kogos kocha, tak nie mozna. Zrób, Edel tak, zebys mogła spojrzec w lustro. Życze powodzenia.
      • a.va Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:40
        Alexa, ale impreza rodzinna to nie jest miejsce na informowanie babci, że wnuczek jest gejem, to się powinno stać wcześniej - dla dobra wszystkich zainteresowanych. To jednak pełen emocji moment, nie chciałabym czegoś takiego przeżywać na przyjęciu.
        • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:03
          Ale z jakiej racji ma ktoś się tłumaczyć wcześniej? Nie rozumiem. Tłumaczy się winny.
          • policjawkrainieczarow Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:48
            ale to nei chodzi o tlumaczenie, tylko o to, zeby juz na imprezie wszyscy byli na etapie "przeszli nad tym do porzadku dziennego" i zajmowali sie innymi tematami, nie probowali brata swatac itd.
            • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:53
              Jak będą mogli go swatać, skoro pojawi sie z partnerem? Litości...Przecież właśnie ten fakt ich wyciszy chyba dostatecznie?
              • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:57
                Wejda trzymajac sie za rączki czy przedstawią: to ja Paweł, a to mój zyciowy partner?
                • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:58
                  Tak, własnie tak.
                  • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:02
                    Zejdz na ziemie.W Polsce poki co jeszcze jest to temat tabu.Panowie przychodza razem jako kumple, a tylko wtajemniczeni wiedza, ze sa para.Tak funkcjonuja wszystkie pary gejowskie jakie mialam okazje poznac w swoim zyciu.
                    • claudel6 Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 00:12
                      a. i tak ma być po wsze czasy.
              • policjawkrainieczarow Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:12
                nabakier napisała:

                > Jak będą mogli go swatać, skoro pojawi sie z partnerem? Litości...Przecież właś
                > nie ten fakt ich wyciszy chyba dostatecznie?

                nie litosci, tylko logiki i strategi smile zakladam, ze panowie nie przyjda opasani szarfami a la miss swiata z informacja, kto zacz i dlaczego. Wiec dla ekipy nieoswojonej z tematem zacznie sie "a ktory to ten Kazio, a to prawda, ze to gej?" brakuje jeszcze, zeby ktos z takim tekstem do samego kazia wyskoczyl smile No chyba, ze planuja zniesc uroczysty toast na czesc Kazia, kiedy wszyscy bedo sluchac.
                • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:18
                  policjawkrainieczarow napisała:

                  > nie litosci, tylko logiki i strategi smile zakladam, ze panowie nie przyjda opasan
                  > i szarfami a la miss swiata z informacja, kto zacz i dlaczego. Wiec dla ekipy n
                  > ieoswojonej z tematem zacznie sie "a ktory to ten Kazio, a to prawda, ze to gej
                  > ?" brakuje jeszcze, zeby ktos z takim tekstem do samego kazia wyskoczyl smile No c
                  > hyba, ze planuja zniesc uroczysty toast na czesc Kazia, kiedy wszyscy bedo sluc
                  > hac.

                  Wiesz, mnie sie wydaje, ze i Kazio i brat pewnie sa przyzwyczajeni do takich reakcji, pytan, plotek itp., bo pary gejowskie sie z tym po prostu spotykaja. Musieli w ktoryms momencie zdecydowac, czy wola narazac sie na takie "bycie malpka na przyjeciu", czy tez wola unikac imprez i miec spokoj. Ta para widocznie jest gotowa na wyjscia.
            • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:00
              Byloby perfekcyjnie,ale ci co wiedza od 3lat nie przeszli do porzadku dziennego.
              • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:07
                I nie przejda, bo po prostu nie akceptuja takich zwiazkow.Nie musza.
                • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:11
                  Ale co to znaczy "nie przejda"? Nie beda sie do nich odzywac, beda obmawiac? Trudno - brat jest widocznie na to gotowy. Pewnie to nie nowosc niestety.
                  • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:17
                    Normalnie, beda traktowac jak tredowatego.Az sie chce na takie imprezy przychodzic.
                    • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:20
                      Widocznie wola to niz zycie w ukryciu. Traktowanie jak tredowatego lub nie zalezy od pozostalych gosci - dobra atmosfera jest w ich rekach.
                      • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:34
                        Nie pcham sie tam,gdzie wiem,ze nie jestem mile widziana.Proste.
                        • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:42
                          Rozumiem,ze u ciebie to goscie decyduja kogo zapraszasz?W mojej sytuacji rodzinnej polowa ludzi,by sie wykruszyla,bo matka nie znosi ojca,ojciec nie znosi wujka Rycha,ciotka Marysia mojego brata,bo gej.
                          • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:57
                            Biore pod uwage wszystkie sympatie i antypatie.Na pewno nie zapraszam kogos, na kogo moj partner ma alergie.Ani nie zapraszalam ojca z jego nowa partnerka na impreze, na ktorej byla moja mama.Moze zapros brata z ukochanym, a zrezyguj z zapraszania tych, dla ktorych to problem.
                • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:21
                  I to usprawiedliwia to,ze moj brat nie ma mozliwosci normalnego funkcjonowania?nie moze pojsc na impreze?nie moze spedzic swiat razem z chlopakiem i rodzina?musi sie tlumaczyc jakby kogos zabil?
                  • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:24
                    edelstein napisała:

                    > I to usprawiedliwia to,ze moj brat nie ma mozliwosci normalnego funkcjonowania?
                    > nie moze pojsc na impreze?nie moze spedzic swiat razem z chlopakiem i rodzina?m
                    > usi sie tlumaczyc jakby kogos zabil?

                    Ewidentnie. Bo wiesz, loli bedzie nieswojo...
                  • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:35
                    Taki lajf homoseksualistow.Cale lata tak funkcjonowali i zyli.
                  • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:42
                    On nic nie musi.Pytanie- czy jest naprawde koniecznosc przyprowadzania jego partnera.
              • policjawkrainieczarow Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:16
                edelstein napisała:

                > Byloby perfekcyjnie,ale ci co wiedza od 3lat nie przeszli do porzadku dziennego

                ale nie traktuja tego jako glowny temat rozmow od trzech lat non stop, co nie? a jesli ktos ma cisnienie pogadac o temaie, to zazwyczaj a to cisnienie po uslyszeniu, a nie tydzien czy dwa pozniej.
                • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:28
                  Temat wraca jak bumerang.
              • alexa0000 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 21:49
                No masz na pewno trudniej w tej sytuacji.

                Zeby bylo smieszniej, to ten kolega mojego braciszka nie jest jego facetem. Podoba mu sie, kumpluja sie, ale para nie sa. Sama bym goscia chrupnela, bo poziom reprezentuje fantastyczny, a i wyglad-mniam.

                Rozumiem,ze ci ciezko. Tak się jednak zastanawiam... na mysl o tym, ze moja wlasna rodzina nie akceptuje mojej orientacji i nie pozwala mi na przyprowadzenie partnerki zbiera mnie na mdlosci. Gie, a nie rodzina. Jesli ja sie dokladam do tej sytuacji i nie reaguje, to dupa ze mnie, nie kochajaca siostra, Wiem,ze niektore sprawy sa skomplikowane, ale czesto bywaja jednoczesnie bardzo proste, tyle, ze moga skonczyc sie nie po naszej mysli. Trudno, lajf, cos za cos.
                Nie mowie,ze juz tearz, na tej imprezie, trzeba zrobic coming out , ale warto moim zdaniem przeciac kiedys ten wrzod, bo potem sekrety i klamstwa nawartstwiaja sie i zaczyna cuchnać.

                Ja kocham mojego brata, uwazam,ze jest swietny, a kto nim pogardza, bo homoś, niech spie...dala. Po prostu.
        • a.va Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:12
          Napisałam gdzieś, że ma się tłumaczyć? Nie? To powściągnij ideologiczną gorączkę.
          Nie ma się tłumaczyć, powiadomić ma, żeby nie było zaskoczenia i zawału. To jednak emocjonalna wiadomość, o takich osobistych, emocjonalnych sprawach informuje się w kameralnym gronie, choćby po to, żeby nie robić z nich gwoździa imprezy, bo to nie partner brata miał być głównym bohaterem przyjęcia, tylko rodzice.
          • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:29
            To Ty się powsciagnij i zacznij czytac samą siebie. Napisałaś tak: "Alexa, ale impreza rodzinna to nie jest miejsce na informowanie babci, że wnuczek jest gejem, to się powinno stać wcześniej "

            A po co ma kogoś powiadamiać? Przychodzi z partnerem i już. Powiadamianie wcześniej jest własnie TŁUMACZENIEM SIĘ. Bo niby z jakiej paki ma kogoś "powiadamiać", że jest gejem??? Powiadamiałaś kogoś, ze jesteś hetero? Ja nie.
            • a.va Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:52
              Dlaczego informowanie powinno się odbyć wcześniej, a nie na imprezie - wyjaśniłam w poprzednim poście.
              • a.va Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:58
                A czy informowałam, że jestem hetero? Nie, bo to nie jest informacja emocjonująca kogokolwiek, więc nie musiałam tego robić. Gdybym była homoseksualna, to, owszem, informowałabym o tym, tak samo jak o tym, że jestem wegetarianką/buddystką/cokolwiek, co może mieć skutki towarzyskie i wcześniejsza informacja o tym pozwoli uniknąć babci zaskoczenia na dużym przyjęciu.
                • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:02
                  OJP. Ludzie mają się tłumaczyć z samych siebie???
                  Aleś asertywna big_grin
                  O czym jeszcze informujesz rodzinę bliższą i dalszą?
                  • a.va Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:10
                    Nabakier, to urocze, że ty jesteś taką bojowniczką o swoje przekonania, że nie zamierzasz robić ukłonu w stronę innych osób, żeby ich nie szokować informacjami, których się nie spodziewają, w miejscach publicznych.

                    Niemniej ja wolę, żeby moi bliscy mieli ten komfort, że mówię im o rzeczach, z którymi może być im dość trudno, w możliwie najmniej inwazyjny sposób.
            • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:53
              Oczywiscie.A wujek ,ktory jest ksiedzem niech przyjdzie z kochanka.Zas ciocia Marysia z nowym przydupasem, który aktualnie dla niej sie rozwodzi.Alez to zadne fopa.Normalka przeciez na rodzinych imprezach.
              • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:57
                lola211 napisała:

                > Oczywiscie.A wujek ,ktory jest ksiedzem niech przyjdzie z kochanka.Zas ciocia M
                > arysia z nowym przydupasem, który aktualnie dla niej sie rozwodzi.Alez to zadne
                > fopa.Normalka przeciez na rodzinych imprezach.

                Dlaczego porownujesz zwiazek homo (i to nawet nie przelotny, skoro partnera przedstawil 3 lata temu) do ludzi, ktorzy oszukuja swoich partnerow, lamia sluby itp?
                • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:00
                  Porównuje NIETYPOWE sytuacje.Za takie uwazam zwiazki homoseksualne.I dla mnie sytuacja,gdy bede siedziec przy jednym stole z para gejow czy z ksiedzem i jego kochanica jest taka sama.
                  Wiekszosc bedzie czula sie nieswojo.
                  • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:05
                    OJP. To z powodu tego, ze ty sie czujesz nieswojo wobec pary gejow oni maja sie ukrywac? A porownanie do "ksiadza i kochanicy" nadal jest obrazliwe.
                    Forum ematka uczy i bawi....
                    • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:11
                      Facet autorki watku nie chce tej pary u siebie na imprezie.To wystarczajacy powod, by pan z panem razem nie przychodzili.Moze by tak uszanowac zdanie gospodarza?
                      >A porownanie do "ksiadza i kochanicy" nadal jest obrazliwe.
                      Wcale.To taka sama niezrecznosc jak obecnosc 2 facetów robiacych za meza i zone.
                      • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:14
                        lola211 napisała:

                        > Facet autorki watku nie chce tej pary u siebie na imprezie.To wystarczajacy pow
                        > od, by pan z panem razem nie przychodzili.Moze by tak uszanowac zdanie gospodar
                        > za?

                        A gospodyni chce tej pary, bo to jej brat. Totez gospodarz z gospodynia musza to sobie jakos ustalic.

                        > >A porownanie do "ksiadza i kochanicy" nadal jest obrazliwe.
                        > Wcale.To taka sama niezrecznosc jak obecnosc 2 facetów robiacych za meza i zone

                        Pani Dulska wiecznie zywa, lol. Dobrowolny dluzszy zwiazek a lamanie slubow przez duchownego to faktycznie jedno i to samo.
                        • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:19
                          Moge sobie byc Dulska, mam to gdzies.
                          To jest taka sama sytuacja pod jednym kątem- reszta czuje sie NIESWOJO.
                          • claudel6 Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 00:20
                            no jesteś. gratuluję dobrego samopoczucia w tej sytuacji. ja bym sie czuła nieswojo siedząc na imprezie rodzinnej obok kogos z takimi poglądami jak Ty.
                  • claudel6 Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 00:18
                    to nie sa nietypowe sytuacje. tylko syutacje, w których ktos się zachowuje źle (łamie śluby małżeńskie, księzowskie) albo normalnie (jest gejem). i to Ty masz problem, ze wrzucasz je do jednego wora.
                    poza tym od kiedy na imprezach rodzinnych mają sie odbywac tylko TYPOWE sytuacje? kto je wymierza - co jest typowe, a co nie? fascynujące podejście.
      • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:57
        Alexa- 10/10
    • topo-lina Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:36
      Ja bym zdecydowanie wspierala brata, a nie bande nietolerancyjnych ciotek, wujkow i dziadkow, ktorzy pewnie i tak nie maja dla ciebie takiego znaczenia jak brat. Jesli on jest gotowy na outing, to ulatw mu to, przynajmniej za jednym zamachem dowie sie o tym cala rodzina. Problemem jest rzeczywiscie twoj facet, bo jesli on ma z tym problemy, to troche kicha...
      • verdana Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:48
        Jednej rzeczy nie rozumiem - czy Wasza impreza ma być okazją dla brata o poinformowaniu wszystkich, ze jest gejem? Akurat na to Twój partner ma prawo sie nie zgodzić, jako że ratowanie podźyłych ciotek, spazmującej babci i rwacych sie do bitki wujów do miłych nie nalezy.
        Jesli jednak problem jest w zaproszeniu brata z partnerem to wybacz - jesli brat jest rodziną, to zaprasza sie go razem z partnerem, nie samego. I tyle. Nie ma żadnych rozwazań typu "a moze jednak pana X nie zapraszamy", bo to jest swiństwo wobec brata. Sytuacja jest prosta - oznajmiasz swojemu partnerowi, że jest kilka rozwiązań - zapraszacie wszystkich z rodzinami (więc brat w parze), zapraszacie wszystkich samodzielne - a więc ciotka przychodzi, ale bez wujka, który niespokrewniony, to niech w domu siedzi (rozwiązanie absurdalne), ew. zapraszacie rodzinę, a brata samego, tyle, ze wtedy Ciebie takze nie będzie. Albo niczego nie urzadzacie.
        Swoją drogą, moi teściowie mają po 80-ce i to sporo, a żadnych cyrków nie robili, tylko ciotkę z partnerka zapraszali zawsze razem, a po śmierci ciotki opiekują się jej partnerką nadal, tak jakby się opiekowali wdowcem. Czyli można. Niezaleznie od wieku...
    • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:47
      To impreza takze twojego faceta, wiec nalezy uszanowac zdanie gospodarza.Obecnosc partnera brata moze impreze popsuc- po co to komu? Nie wszedzie trzeba ciagac swoja milosc, czy homo czy hetero.
      • triss_merigold6 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:52
        Z lekka kiepski moment na coming out.uncertain
        Przypuszczam, że dorosły brat miał już pierdylion okazji, żeby oznajmić rodzinie o swoich preferencjach i jeśli chce to zrobić akurat teraz to wyraźnie chce mieć wspierającą siostrę w odwodzie.
        • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:59
          Znakomita czesc rodziny wie,rodzina partnera nie wie.
          • triss_merigold6 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:02
            A musi wiedzieć? Po co rodzinie Twojego faceta informacja, że Twój brat jest gejem, będziecie żyć w małej afrykańskiej wiosce, czy co?
            Jeśli Twój brat jest gotów przyjść z przyjacielem i przedstawiać go z kamienną twarzą każdemu "To Kazio, mój partner", to zaproście brata z tym Kaziem.
            • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:11
              Bo jego rodzina tez tam bedzie i bedzie cyrk?moi sie oswoja,a tamtych brat bedzie klul w oczyuncertain
              • triss_merigold6 Zaproponowałam wyjście 13.05.12, 15:15
                Zaproponowałam pewne rozwiązanie:
                - zapraszacie brata z partnerem
                - Twój brak dziękuje za zaproszenie i taktowanie przychodzi sam
                - na natrętne pytania o dziewczynę/żonę uprzejmie odpowiada, że jego przyjaciel Kazio wyjechał
                • cherry.coke Re: Zaproponowałam wyjście 13.05.12, 15:21
                  No ale jakie to ma zalety w porownaniu z obecnoscia Kazia? Komu gula ma skoczyc to i tak skoczy....
                  • triss_merigold6 Re: Zaproponowałam wyjście 13.05.12, 15:28
                    Mniejsza ostentacja.
                    Mniejsze ryzyko, że temat brata z partnerem zdominuje cudzą imprezę.
                    • cherry.coke Re: Zaproponowałam wyjście 13.05.12, 15:35
                      E tam ostentacja. Jak siedzi dwoch facetow nad salatka, to 99% homofobow pomysli, ze kuzyni albo koledzy, bo innych scenariuszy nie znaja. Wlasnie tekst o Kaziu otworzylby im oczy smile
      • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:00
        No patrz, a ja na żadne rodzinne imprezy bez partnera nie chodzę. Tak to już jest, że dorosłych ludzi zaprasza się na imprezy z partnerami.
        • triss_merigold6 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:12
          Zaprasza się z partnerami, owszem. Jednak niekoniecznie na każdej imprezie rodzinnej trzeba przyjść z partnerem.
          • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:52
            Na przykład jakie?
            • policjawkrainieczarow Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 21:23
              nabakier napisała:

              > Na przykład jakie?

              na przyklad na swietqa komunie dziecka partnera/partnerki z piierwszego malzenstwa, jeli dziecko lub rodzic organizujacy impreze czuje zal, ze ktos im mame/tate odebral.
        • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:50
          Bywaja sytuacje, gdy lepiej isc w pojedynke.
          Mimo kurtuazyjnego zaproszenia.
          • triss_merigold6 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:54
            I tu brat mógłby wykazać się taktem i nie ryzykować, że stanie się wraz z partnerem centralnym punktem zainteresowania na cudzej imprezie. Nie jest organizatorem, jest jednym z gości.
            • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:07
              A tak serio Triss, zostawilabys niemeza i nieslubne dzieci w domu i przyszla sama na rodzinna impreze, gdyby ci powiedziano, ze ich obecnosc jest niemoralna i sa niemile widziane?....
              • kropkacom Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:12
                Triss pewnie nie raz musiała tak lawirować.
              • triss_merigold6 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:15
                Zapewne wtedy bym podziękowała za zaproszenie i pod dowolnym pretekstem nie przyszła.
                Nie porównywałabym też homoseksualnego partnera brata do konkubenta z którym ma się dzieci, inna liga. Partnerów/partnerek zwłaszcza w tych środowiskach często miewa się wielu i nie jest to moja opinia akurat, powtarzam za kolegą gejem. Nie każdego z kim się sypia wypada od razu ciągnąć na rodzinną imprezę.
                • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:18
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Zapewne wtedy bym podziękowała za zaproszenie i pod dowolnym pretekstem nie prz
                  > yszła.

                  I tak przez lata? Dalabys sie wymiksowac z zycia rodzinnego?

                  > Nie porównywałabym też homoseksualnego partnera brata do konkubenta z którym ma
                  > się dzieci, inna liga.

                  Jasne jasne, twoj przypadek jest zupelnie inny suspicious Masz dzieci bo mozesz, homo nie moga.

                  > Partnerów/partnerek zwłaszcza w tych środowiskach częst
                  > o miewa się wielu i nie jest to moja opinia akurat, powtarzam za kolegą gejem.
                  > Nie każdego z kim się sypia wypada od razu ciągnąć na rodzinną imprezę.

                  Co wiesz o tej parze? Nic, i juz lecisz zalozeniami. Z faktow to ty tez mialas wielu partnerow, i dzieci z roznymi.
                  • triss_merigold6 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:25
                    Nie żartuj, jestem asertywna, nie mam bliskiej rodziny wierzącej czy z takimi obyczajowymi fobiami więc teoretyzowanie nie ma sensu.
                    Owszem miałam wielu kolegów i znajomych ale nie upadłam na głowę, żeby przedstawiać ich rodzicom czy wyjeżdżać z nimi do dalszej rodziny. Nie wiem czemu miałoby to służyć?

                    Z różnymi, lol, to brzmi co najmniej jakbym miała tych dzieci dziesięcioro. D No i? Nie zauważyłam, żeby to komuś przeszkadzało.
                    • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:28
                      No wiec dokladnie, piszesz o czyms, o czym nie masz pojecia. Gdybys miala rodzine, dla ktorej jestes grzesznica niegodna wspolnego stolu, o ile sie nie wyprzesz wlasnej rodziny, wtedy mialabys porownanie. I koniecznosc wyboru - czy chodzisz sama i zapytana podajesz sie pokornie za panienke, czy tez dumnie nie uczeszczasz i dajesz sie rodzinie wyeliminowac ze wspolnoty.
                      • triss_merigold6 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:32
                        Ok, niemniej uważam, że cudza impreza nie jest dobrym momentem na coming out i brat powinien brać to pod uwagę.
                        • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:36
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Ok, niemniej uważam, że cudza impreza nie jest dobrym momentem na comin
                          > g out i brat powinien brać to pod uwagę.

                          Tu sie zgadzam, tylko to wlasnie nie jest coming out - rodzina przeciez wie.
                          Rodzine partnera powinien informowac raczej partner jesli uwaza to za istotone, przeciez brat-gej nie bedzie do nich listow wysylal smile
                          • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:57
                            Gej powinien uprzedzać cały świat, na kolanach oczywiście.
                            • anorektycznazdzira Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:13
                              Gej się powinien ometkować tongue_out
                              I zapytać pozostałych gości o zgodę, czy może przyjść do siostry na imprezę.
                              • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:14
                                On moze, tylko po kiego ciagac tu jego ukochanego?
                                • anorektycznazdzira Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:19
                                  dlatego że nikomu innemu nie zabroniono przyjść z partnerem?
                                  • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:38

                                    Skoro wiadomo, ze czyjas obecnosc moze wywolac kontrowersje to co za przyjemnosc uczestniczyc w takim spotkaniu? Zeby innym pokazac-patrzcie, my sie nie ukrywamy?
                                    • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:43
                                      A moze po prostu - normalnie funkcjonowac? Jak zaczelas sie pokazywac z narzeczonym, a potem mezem, to byla demonstracja czy zwykle zycie?
                                      • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:00
                                        Jedna roznica- to byla kobieta.
                                        Nie da sie normalnie funkcjonowac, bedac homoseksualista w spoleczenstwie,gdzie homoseksualizm ciagle jest tabu.
                                        • lola211 Re: erata 13.05.12, 18:05
                                          > Jedna roznica- to byla kobieta

                                          Mialo byc to nie byla kobieta
                                        • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:07
                                          lola211 napisała:

                                          > Jedna roznica- to byla kobieta.

                                          Twoj maz?....

                                          > Nie da sie normalnie funkcjonowac, bedac homoseksualista w spoleczenstwi
                                          > e,gdzie homoseksualizm ciagle jest tabu.

                                          Mysle, ze geje sa przygotowani na "nienormalnosc" - sa obmawiani, pokazywani palcami, ludzie czuja sie "nieswojo" i okazuja im to. Ale to nadal inna liga niz wymaganie od nich, zeby wyparli sie partnera i zyli w ukryciu.
                                          • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:11
                                            Maja mnostwo okazji, by sie poafiszowac ze swoim ukochanym.Naprawde to taki mus isc razem na spotkanie rodzinne?
                                            • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:14
                                              Przeciez wszedzie sa ludzie, ktorzy beda czuc sie "nieswojo". Na spotkaniu rodzinnym powinno ich byc wrecz mniej, bo sie znaja, a niektore rodziny nawet kochaja...
                                              • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:23
                                                Tu beda 2 rodziny,czyli czesc ludzi sobie obca.
                                                Geje maja swoje wlasne towarzystwo, swoje kluby- tam sa wsrod swoich i moga sie towarzysko wyszalec.Moga sie tez spotykac z przyjaciolmi roznych orientacji.Na gruncie rodzinnym wchodza jednak na minę- pytanie, czy w ogole warto?
                                                • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:28
                                                  Ewidentnie warto, skoro chcieliby przyjsc. Uwielbiam taka troske z hipokryzji big_grin Bede sie przy nich czula nieswojo, wiec moze jednak dla wlasnego dobra nie powinni przychodzic?
                                                  Kazdy czlowiek majacy rodzine, partnera jest "wsrod swoich", gej czy nie gej, dlaczego spychasz ich do gett dla "im podobnych"? Dlaczego obcy gej ma im byc blizszy niz krag na imprezie rodzinnej?
                                                  • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:52
                                                    Ja ciagle mam na mysli partnera brata, a nie brata.Dla tego partnera to nie rodzina, tylko obcy ludzie.Jego obecnosc, co autorka watku zaznaczyla, bedzie zródlem nieprzyjemnosci.Milo mu bedzie w roli persona non grata? W takiej sytuacji brat powinien przyjsc sam.Chyba nie umrze z tesknoty przez te kilka godzin?
                                                  • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:55
                                                    Nie wiem, czy partnerowi bedzie milo, ale skoro chcialby przyjsc to widocznie rozwazyl to ryzyko i wzial je pod uwage.
                                                  • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:58
                                                    Moze nie byc swiadomy pogladów rodziny.
                                                    A jesli wie, to szczytem nietaktu z jego strony byłoby uczestniczenie w imprezie.
                                                  • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:04
                                                    Nie no jasne, to on jest nietaktowny w tej calej sytuacji big_grin
                                                  • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:10
                                                    Skoro wie, ze wzbudzi kontrowersje, a mimo wszystko przyjdzie, to tak- jest nietaktowny.
                                                    Gejostwo jest dla czesci spoleczenstwa nieakceptowalne i homoseksualisci musza sie z tym liczyc.
                                                    Co zreszta robia, bo poki co nie demonstruja swojej orientacji powszechnie.
                                                  • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:12
                                                    Juz cie pytalam, czy chodzac gdzie z mezem "demonstrujesz", czy zyjesz, ale nie dociera big_grin
                                                  • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:18
                                                    Póki co zwiazki jednopłciowe to cos zupelnie innego niz zwiazek kobieta- męzczyzna.Ja wiem, ze wszyscy wkolo sila sie na polityczna poprawnosc, ale grunt to nie tracic przy tym zdrowego rozsadku.
                                                    Homoseksualisci ciagle ukrywaja swoja odmiennosc, nie paraduja publicznie trzymajac sie za raczki, wiec nie porównuj z normalnymi parami.
                                                  • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:34
                                                    Przeciez chcesz, zeby ukrywali, bo ci nieswojo jak sie nie ukrywaja - a teraz to zarzut?
                                                    Tak samo jak raz sie pisze, ze zmieniaja partnerow jak rekawiczki, a potem, ze "udaja malzenstwo". Uprzedzonemu nie dogodzisz... kto chce psa uderzyc, kij znajdzie.
                                                  • kropkacom Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:39
                                                    I nie łączysz tego za takimi sytuacjami jak ta w wątku? Czy raczej uważasz, ze to w porządku tak tych ludzi trzymać w szachu?
                                                  • claudel6 Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 00:29
                                                    nie moja droga, nie muszą z tym żyć, bo ta postawa "nieakceptowalności" jest niezgodna z prawem.
                                                • claudel6 Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 00:27
                                                  żydzi tez mieli swoje getto, tam sie mogli wyszaleć. nie kłuli prawych aryjczyków w oczy i wszyscy przecież byli szczęśliwi.
                                                  to, ze homoseksualizm w Polsce jest tematem tabu zawdzięczamy takim ludziom jak Ty.
                                                  czas naprawdę wyjść z tego ciemnogrodu, bo robicie z tej Polski zapyziały, duszny zaścianek, w ktorym nie da się żyć.
                              • triss_merigold6 Czego nie rozumiesz? 13.05.12, 17:19
                                Gdyby to była impreza tylko jego siostry, to zapewne Edelstein w ogóle nie robiłaby problemów.
                                Zauważ, że nie jest to impreza tylko siostry ale także jej faceta i m.in. dla jego rodziny. I skoro facet autorki jest współgospodarzem to ma prawo do weryfikowania listy gości, a przynajmniej ma prawo wyrazić swoje zdanie.
                                • anorektycznazdzira Re: Czego nie rozumiesz? 13.05.12, 17:21
                                  Jestem pełna podziwu dla poszanowania prawa faceta Edelstein do zabraniania jej zapraszania członków swojej rodziny do ich domu. Doprawdy.
                                  • triss_merigold6 Re: Czego nie rozumiesz? 13.05.12, 17:24
                                    Niech autorka z nim negocjuje, jeszcze może zmienić zdanie.
                                    Gospodarze decydują kto jest zaproszony, prawda? I mogą nie zapraszać dowolnej osoby z dowolnego powodu. Ich święte prawo do fanaberii.
                                    • nabakier Re: Czego nie rozumiesz? 13.05.12, 17:47
                                      Co nie zmienia faktu, że taka fanaberia jest chamstwem.
                                      • triss_merigold6 Re: Czego nie rozumiesz? 13.05.12, 17:55
                                        No i?
                                        Tolerancja nie oznacza akceptacji. Partner autorki jej brata toleruje, nie wyrzuca z domu, nie czyni mu wstrętów ani nie opowiada przy nim pseudozabawnych tekstów o gejach, co nie znaczy, że akceptuje jego orientację. Pary gejów we własnym domu przyjmować akceptująco nie ma ochoty.
                                        IMO autorka ma jeszcze chyba trochę czasu na negocjacje, ale odradzałabym jej (i jej bratu) postawienie rodziny przed faktem dokonanym i przyprowadzenie partnera brata mimo wyraźnego braku zaproszenia.
                                        • nabakier Re: Czego nie rozumiesz? 13.05.12, 18:37
                                          No i to, że to dotyczy BRATA. Szanując brata zony, szanuje się jego wybory życiowe. To.
                                        • anorektycznazdzira Re: Czego nie rozumiesz? 13.05.12, 18:58
                                          Negocjacje są OK, ale nie bardzo sobie wyobrażam ich zakończenie w stylu "to ja ci zabraniam ich zaprosić". Mówimy o rodzonym bracie. Wprawdzie w niektórych rodzinach to się praktykuje, że tam noga nie postanie
                                          -ubogiego krewnego spod Przemyśla
                                          -córki Ziutka który obraził dziadunia w 1964
                                          -kuzynów gejów
                                          -durnej córki Mietka co wyszła za imigranta z Ukrainy
                                          ale mam swoje zdanie o takich rodzinach.

                                          Przyjmowałam uprzejmie nielubiane przeze mnie egzemplarze z rodziny męża, bo szanuję męża i jego uczucia m.in. do żon tych egzemplarzy. Tego samego oczekiwałabym w drugą stronę. Oni nie atakują, nie obrażają, nie okradają, faceci są gejami: potrafią wypić herbatę i zjeść ciasto z rodziną i nawet największemu homofobowi się od tego gejostwo nie udzieli.

                                        • edelstein Re: Czego nie rozumiesz? 14.05.12, 09:16
                                          Ciagle czytam “on nie ma ochoty,on jest we wlasnym domu“on,on,on...a to jest impreza wspolna,nie organizuje jej wylacznie moj facet,gdyby organizowal to moglby sam decydowac.Ja tez mam cos do powiedzenia,nie rozumiem dlaczego zdanie faceta ma byc wazniejsze?a do domu brata z partnerem zapraszac nie musi,bo poki co mamy dwa i brat bedzie u mnie spal i jadl jakby co.
                                          • triss_merigold6 Re: Czego nie rozumiesz? 14.05.12, 09:19
                                            No to 100 postów wyżej Adellante Ci napisał, że macie pat. Ty masz identyczne prawo do decydowania o składzie gości jak Twój partner. Zaprzyj się, negocjuj, rób co uważasz, że może być skuteczne.
                                            Powodzenia.smile
                                            • nabakier Re: Czego nie rozumiesz? 14.05.12, 09:46
                                              Przedziwne rozumienie równości praw. To takie sprawy głosuje się 1:1? Krzywdzący i ofiara też zapewne mają 1:1 lol...
                                          • nabakier Re: Czego nie rozumiesz? 14.05.12, 09:48
                                            Edel, wreszcie smile Tu nei ma czego negocjować. nie negocjuje się takich spraw- Twój facet nie ma racji. Jakby chciał Cię bić, to tez byście to głosowali? To tchórz, niestety. I homofob.
                                            Taka jest rzeczywistość, i to ON musi się zmienić.
                                          • anorektycznazdzira Re: Czego nie rozumiesz? 14.05.12, 21:22
                                            I cały czas to mówięsmile
                                            Stoję na stanowisku, że w sprawie "wpuszczania do domu" dziwnych członków rodziny (zakładam: dziwnych, nie agresywnych, nie niebezpiecznych, nie chamskich) powinien decydować ten, kto jest spokrewniony. Żeby dyktować mężowi/żonie/partnerowi/partnerce czy ma brata wpuścić do domu, to trzeba się wcześniej bardzo mocno uderzyć i nieco orientację stracić.
                            • policjawkrainieczarow Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:30
                              nabakier napisała:

                              > Gej powinien uprzedzać cały świat, na kolanach oczywiście.

                              nie, nie powinien - tu nie chodzi wogole o to, ze gej, tylko o sytuacje/informacje, która dla neiktorych gosci imprezy moze sprawic, ze nieuprzedzeni sie poczuja nieswojo, bo np. bezmyslnie puscili kawal o gejach a piec minut potem uslyszeli, ze Kazio to gej. Podobnie, jak gdyby brat nie byl gejem, tylko szczesliwie zonatym od 15 lat kolesiem, ktorego trzy tygodnie temu malzonka puscila w trąbe i uciekla z jego kumplem. No zdarza sie, ale jako gospodarz tez bym uprzedzila gosci, zeby go nie pytali, czemu przyszedl bez Zochy.

                              --

                              https://elizabanicka.pl/eliza468x60.gif
                              • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:38
                                policjawkrainieczarow napisała:

                                > nie, nie powinien - tu nie chodzi wogole o to, ze gej, tylko o sytuacje/informa
                                > cje, która dla neiktorych gosci imprezy moze sprawic, ze nieuprzedzeni sie pocz
                                > uja nieswojo, bo np. bezmyslnie puscili kawal o gejach a piec minut potem uslys
                                > zeli, ze Kazio to gej. Podobnie, jak gdyby brat nie byl gejem, tylko szczesliwi
                                > e zonatym od 15 lat kolesiem, ktorego trzy tygodnie temu malzonka puscila w trą
                                > be i uciekla z jego kumplem. No zdarza sie, ale jako gospodarz tez bym uprzedzi
                                > la gosci, zeby go nie pytali, czemu przyszedl bez Zochy.

                                Gdyby to o to chodzilo, to facet edelstein moglby uprzedzic kogo chce, tyle ze on nie chce...

                                A swoja droga ciekawe zagadnienie. Bo na przyklad gdyby mnie puscil w trabe jakis Krzychu, to nie wiem, czy wolalabym odpowiadac na pytania o Krzycha ze strony nieswiadomych (prostym "Krzychu jest juz nieaktualny"), czy tez wolalabym wiedziec, ze wszyscy mnie i Krzycha obgadali juz za plecami, bo nikt o nic nie pyta smile
                              • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:39
                                Ach tak, więc lepiej, żeby brat Edel poczuł się nieswojo, bo jakiś gość jest homofobem i chamem? No tak...
                                • policjawkrainieczarow Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 21:31
                                  nabakier napisała:

                                  > Ach tak, więc lepiej, żeby brat Edel poczuł się nieswojo, bo jakiś gość jest ho
                                  > mofobem i chamem? No tak...

                                  co?
                                  sv zaklada, ze powinno sie zadbac o komfort wszystkich gosci. Nie, ze gejow bardzirj, albo mniej. Moim zdaniem lepiej niewiedzacych pociotkow oinformowac, ze przychodzi brat z partnerem - jak ich to razi, to niech sami nie przychodza. osobna sprawa to fakt niezaproszenia brata, zeby sie pociotki nie obrazily - jq bym miala w dupie takie pociotki.
                                  • sarling Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 21:45
                                    Ale czy Wy w ogóle rozumiecie znaczenie słowa HOMOFOBIA?
                                    Bo mam nieodparte wrażenie, że wrzucacie do jednego wora osoby nienawidzące osób homoseksualnych, bojących się ogóle kontaktu z nimi, takich , którzy od razu się śmieją/rzygają na ich widok z tymi, którzy akceptują ich obecność w społeczeństwie, nie chcą ich krzywdzić, ale jednocześnie nie uznają homoseksualizmu za pożądaną normę. Bo ci drudzy homofobami nie są, jak wolałyby niektóre osoby sądzić.
                                    • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 21:49
                                      sarling napisała:

                                      > Ale czy Wy w ogóle rozumiecie znaczenie słowa HOMOFOBIA?
                                      > Bo mam nieodparte wrażenie, że wrzucacie do jednego wora osoby nienawidzące osó
                                      > b homoseksualnych, bojących się ogóle kontaktu z nimi, takich , którzy od razu
                                      > się śmieją/rzygają na ich widok z tymi, którzy akceptują ich obecność w społecz
                                      > eństwie, nie chcą ich krzywdzić, ale jednocześnie nie uznają homoseksualizmu za
                                      > pożądaną normę. Bo ci drudzy homofobami nie są, jak wolałyby niektóre osoby s
                                      > ądzić.

                                      No ale jesli ktos nie zniesie obecnosci pary homo na imprezie, co tu sie omawia, to raczej jest tym pierwszym.
                                      • sarling Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 21:52
                                        Tak, no i ?
                                        • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 21:58
                                          No to dlatego ta dyskusja bedzie raczej o homofobach, niz o osobach cywilizowanych, nieprzekonanych do homoseksualizmu. Bo ci drudzy okiem by nie mrugneli na imprezie z homoseksualista, najwyzej nie podtrzymywaliby kontaktu poza dziendobrymilobylodowidzenia.
                • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:04
                  triss_merigold6 napisała:
                  > Nie każdego z kim się sypia wypada od razu ciągnąć na rodzinną imprezę.

                  Mierzysz swoją miarą, co? Trzyletni związek nazwać "sypianiem", lol...
      • przeciwcialo Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:18
        Krótko i na temat- twój partner ma prawo nie chciec aby twój brat kosztem równiez jego imprezy rozwiązywał swoje problemy.
        • kropkacom Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:13
          Brat ma problem?
    • triss_merigold6 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 14:50
      Niech brat zadecyduje czy jest gotów wziąć ewentualną publiczną zadymę i niesnaski na klatę i reagować zimno, spokojnie, stanowczo.
      • verdana Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:01
        O ile rozumiem, brat jest gotowy, problkem w tym, zę partner nie tyle boi się niestyasek, ile "nie lubi pedałów", wiec partnera po prostu nie chce gościć.
        To trochę inna sytuacja.
        • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:35
          Widzisz, Verdano, mentalność drobnomieszczańska w pełnej okazałości- z homoseksualizmu przeca trzeba się tłumaczyć wcześniej na wszelki wypadek. Jak kurde ze spóźnienia, braku odpowiedniego ubrania czy innej niestosowności. A jak! Bo urazisz ciocię z wujkiem. Nie wiedziałaś? big_grin
          • hermenegilda_zenia Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:21
            Szczerze ? Jeżeli masz obawy, że rodzina partnera nie będzie w stanie wytrzymać 3 godzin bez wywołania awantury z powodu obecności twojego brata z partnerem, to trochę kiepsko z ich kulturą osobistą. Akurat w Niemczech ludzie są obyci z homoseksualizmem i bardziej tolerancyjni niż w Polsce i dziwi mnie stanowisko, które przedstawiłaś, no chyba że partner i rodzina pochodzą ze wsi zabitej dechami i reprezentują ultraprowincjonalą mentalność. Jeżeli imprezę organizuję ja to zapraszam kogo chcę, jeżeli brat jest gotowy stawić czoła być może niewybrednym komentarzom , to nie dałabym się odwieść od zaproszenia go na spotkanie. Czy rodzina partnera obawia się, że panowie będą się ostentacyjnie obściskiwać i lizać na przyjęciu ?
    • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:18
      Uwazam, ze jesli brat-gej nie jest tajemnica w twojej rodzinie, to twoj partner nie powinien protestowac - nie on bedzie znosil ewentualnie krzywe spojrzenia, tylko brat, ktory jak rozumiem jest na to gotowy. Rodzine partnera moze on poinformowac, jesli chce im oszczedzic "szoku", ale twoj brat nie powinien byc traktowany jak obywatel drugiego sortu na imprezie wlasnej siostry, ze wzgledu na uprzedzenia i ewentualne zle zachowanie osob trzecich.

      Bylabym innego zdania, gdyby twoj brat chcial wykorzystac impreze na coming-out przed wlasna rodzina - impreza jest jak rozumiem z innej okazji i nie nalezy jej "podbierac".
    • hawa.etc Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:24
      Ja bym zaprosiła razem, ale:

      a) poinformowałabym rodzinę wcześniej i oswoiłabym się z myślą, że niektórzy zbojkotują imprezę. Już trudno - jeżeli olejesz demonstrację oburzonych, to z dużym prawdopodobieństwem będzie ona jednorazowa, bo Twoja pewność po prosty zbije ich z pantałyku.
      Ale coming out z zaskoczenia, między śledziem a sernikiem jest kiepskim pomysłem. Uprzedź, rozciągnij awanturę w czasie. Wtedy straci impet.

      b) trzeba przekonać partnera. Gospodarz nie może się źle czuć na własnej imprezie.
      Przy czym obrałabym raczej strategię: "Kochanie, to mój brat. Tak bardzo mi na tym zależy", niż: "Co ty właściwie masz do pedałów, hę?????".

      Powodzenia.
    • gardenia_nowak Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:55
      IMO warto się czasem uprzeć. Będzie sensacja na parę miesięcy, może jakieś kwasy, ale przynajmniej temat wreszcie ruszony, a nie podśmiardujący jak trup w szafie...
      • lola211 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 15:59
        I ta prawda musi akurat wyjsc na jaw w trakcie czyjejs imprezy?
        • kropkacom Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:04
          Kto z tego zrobi sensację? Brat, który przyjdzie z partnerem? Chyba nie do końca, prawda?
        • triss_merigold6 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:04
          Brat mógłby zorganizować własne party z dowolnej okazji z dużą liczbą gości (żeby był pretekst do zaproszenia obu rodzin) i tam witać przybywających w towarzystwie partnera-współgospodarza.
        • nabakier Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:32
          Tak, To jest własnie NATURALNA okazja. każda inna będzie tłumaczeniem się. Własnie na imprezach poznajemy cudzych partnerów- jeśli nie są naszymi przyjaciółmi.
          • katus118 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:34
            Zaprosić brata bez partner - może przyjść sam, lub w ogóle.
            Proste.
          • triss_merigold6 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:35
            A brat nie może wymyślić dowolnej okazji (urodziny, imieniny, święto wiosny, kupno samochodu, wtorek) i zorganizować własnej dużej imprezy na którą w naturalny sposób zaprosi gości ze strony siostry i jej partnera. Na własnej imprezie panowie mogą witać zaproszonych jako współgospodarze i nikt im wtedy nie fuknie.
            • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 16:41
              Pewnie, ze moze, ale to sie ma nijak do imprezy aktualnej. Zreszta dla anty-homo czesci rodziny to by byla dopiero ostentacja - znacznie wieksza niz pojawienie sie skromnie na imprezie edelstein jak wiele innych par smile
            • volta2 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:30
              na imprezę gdzie geje będą gospodarzami to oni zaproszą swoje rodziny, w tym edel i jej partnera, ale już nie jego rodzinę.

              czy twoja siostra na imprezie u siebie gości oprócz twojego faceta jego rodzinę z dalszymi przyległościami? raczej nie.

              sytuacja ciekawa, mam wrażenie, że stworzona na potrzeby forum, jakoś nie wierzę w jej realność.
              gdyby jednak - jeśli parnter edel się nie zgadza, to należy to wziąć również pod uwagę. można się nie zgadzać, ale uszanować wypada. można oczywiście stosować mały pressing, a nuż się ugnie, ale mimo wszystko lepiej nie ryzykować.

              nie wiem co bym zrobiła na twoim miejscu, ale u nas w domu zdanie obojga się liczy, nie tylko moje. wygrywa ten, któremu bardziej zależy. czasami na kompromisy iść się nie da. i to jest taka sytuacja. ale ja nie mam rodzeństwa, więc też nie bardzo rozumiem, o jak silne emocje chodzi.
            • gardenia_nowak Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:34
              A przepraszam Ty robiłaś wielkie własne party, żeby przedstawić narzeczonego, czy po proste zaczęłaś z nim bywać na imprezach rodzinnych? Kurczę, to jest właśnie mega hipokryzja polskiego społeczeństwa. Podwójne standardy - ot co.
        • gardenia_nowak Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 17:36
          IMO lepsza taka okazja niż żadna.
    • nangaparbat3 mam pomysł 13.05.12, 17:35
      Nie mam pojecia, czy to dobry pomysł, ale przyszło mi do głowy coś takiego:
      jeśli jest jeszcze czas, wyślijcie wszystkim zaproszonym oficjalne zaproszenia z lista gości i omowieniem, kto jest kim. Ponieważ, jak rozumiem, po raz pierwszy spotkają się dwie nieznające się rodziny, jest to zupełnie naturalne.
      Czyli część dotycząca Twojej rodziny wyglądałaby tak:
      Mirka (mama Edel) z Jackiem, mężem
      Bogdan (tata Edel) z Krysią, partnerką
      Wanda (siostra Edel) z Tomkiem, mężem, i Basią, córeczką
      Kacper (brat Edel) ze Zdzichem, partnerem
      Joanna (ciotka Edel, siostra Mirki) z Jankiem, mężem
      etc.
      Tak na marginesie - odwiedził mnie dopiero co zaprzyjaźniony gej, był ze swoim chłopakiem na komunii św. tegoz chlopaka siotrzenicy, wielka rodzinna uroczystość - ale to nie w Polsce było.
    • guderianka Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:13
      Sama sie wpisujesz w takie zachowania rozważając co robić.
      Na Twoim miejscu zbojkowałabym taka imprezę w imię solidarności i poparcia dla brata i jego wyborów zyciowych
    • figrut Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:20
      Zaprosiłabym brata wraz z partnerem nie patrząc na innych. Gdyby był to jakiś pociotek, którego na mojej własnej imprezie by mi nie brakowało, nie walczyłabym o jego obecność z kimkolwiek na mojej imprezie. Chodzi tu jednak o Twojego brata, czyli osobę najbliższą z partnerem życiowym którego kocha. Ja na rodzinne imprezy chodzę z moją partnerką. Gdyby zaproszono mnie bez niej, nie poszłabym na imprezę.
    • meluzyna102 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:46
      1. Nie napisałaś, jaka to impreza rodzinna, a to jest tu podstawowa informacja- bo może np. Wasz ślub? Istotne jest, czy będzie alkohol (no nie łączyłabym takiej akcji z imprezą alkoholową), czy impreza trwa dwie godziny, czy cała noc itd. Czy Twój partner protestuje tylko dlatego, że jest homofobem, czy może również dlatego, że zna swoją rodzinę lepiej i ma absolutną pewność, że jego rodzina zachowa się skandalicznie. Jest różnica między trochę nieprzyjemną reakcją a atakiem pijanych karków ze sztachetkami.
      2. Uważam, że szokowe pokazanie partnera dużej grupie rodzinnej niechętnej gejom jest mega ryzykowne. Swoją część rodziny możesz poinformować o istnieniu partnera brata na różne sposoby w rozmowach. On też. To jest dziwne, że myślicie o pokazaniu jego partnera, podczas gdy na pytanie, kiedy wreszcie przywiezie swoją dziewczynę, nie odpowiedział jeszcze tym pociotkom, że chętnie wszystkich pozna ze swoim chłopakiem! Czemu chcecie omijać kroki pośrednie? Jak on się chce ujawnić, to może niech to robi przy okazji takich pytań?
      3. Każda rodzina ma taką osobę, której zdanie jest trochę jakby bardziej ważne od reszty- może warto zacząć od rozmów z kimś takim?
      4. Rodzinie partnera przy pierwszej okazji wspomniałabym w jakiejś fajnej anegdocie o partnerze brata- tak, żeby przemycić samą informację. Żeby się to rozeszło i żeby pierwsza reakcja nie trafiła w Twojego brata. Trzeba się przyjrzeć ludziom rozsądnie a nie idealistycznie. Bo możesz mieć koszmar z wizytą na izbie przyjęć a nie imprezę.
      5. ja oczywiście jestem za partnerem na każdej rodzinnej imprezie, żeby była jasność. U mnie bym zaprosiła z partnerem, przy czym wcześniej bym opowiadała o tej parze, związku, zgraniu chłopaków, ich życiu, zawodach, zainteresowaniach. Żeby partner brata nie był tylko gejem- a człowiekiem- z zawodem, twarzą ze zdjęcia, z jakimiś cechami, posiadającym jakąś matkę, będącym genialnym wujkiem itd. A najlepiej, jakby już miał na koncie jakiś miły gest wobec kogoś z rodziny, komuś w czymś pomógł, coś ułatwił itd.
      6. absolutnie nie odwalaj szopki. Mów w tym temacie samą prawdę i daj się ludziom oswajać z tematem.
      7. Bratu powiedz, żeby przegadał to z Twoim ex bezpośrednio, że są wątpliwości dotyczące tamtej rodziny itd. Muszą obaj stawić czoła swoim różnicom.
      8. Powiedz mu też, że cokolwiek postanowicie- nic nie jest na zawsze i przyjdzie czas, gdy będzie na tych imprezach z partneremsmile Czasami trzeba trochę poczekać... Czasem to rodzinom zajmuje parę lat... Ale w końcu się dziejesmile
      • marzeka1 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 18:56
        Czytam, czytam , widzę zderzenie różnych racji i tylko czekam, aż ktoś napisze, ze powinna faceta rzucić, bo wg niektórych to homofob.
        Podrzucam też definicję i łacińskie znaczenie słowa, bo niektórym tolerancja z akceptacją się pomyliła tolerancja
    • sarling Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:06
      Nie przerobiłam całego wątku, więc może już ktoś to wymyślił.
      Bo myślę ja sobie tak,że szkoda by było, żeby w imię tolerancji dla jednych mieć w dupie innych, bo wtedy to już nie tolerancja, a stronniczość.
      Brat niech sobie przychodzi z chłopakiem, jesli chce, ale warto bardziej wrażliwe (nie wiem, starsze?) osoby przygotować, bo one też mają prawo do swoich poglądów i odczuć.
      I nie liczyć na to, że wszyscy będą zachwyceni. Tak jak nie wszyscy muszą zachwycać się nową dziewczyną jakiegoś kuzyna.
    • czar_bajry Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:17
      Żadna parada równości nie wpłynie na postrzeganie homoseksualistów...
      Faktycznie macie problem, mnie się wydaje, ze potrzebujecie czasu i cierpliwości oraz co tu ukrywać taktu. Chociaż jak już powiedział a to niech powie b i nie pozwoli ukrywać swoje orientacji przed pociotkami.
      Z czasem się pogodzą.
    • nutka07 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:31
      Az do teraz nie zdawalam sobie sprawy, ze Polska ze swoimi obywatelami to az takie mentalne za.du.pie jezeli chodzi o kwestie homoseksualistow.

      O dzieki ci ematko!

      O ile nie trafiaja do mnie parady rownosci i draznia mnie rozne nachalne akcje, to wcale im sie teraz nie dziwie.
      Choc uwazam ze nie tedy droga.


      Nie ma co dorabiac ideologii, ze nie zaprasza sie obcych ludzi na rodzinne imprezy, bo z partnerka nikt nie mialby problemu.


      A co do Ciebie Edelstein to moze pogadaj z bratem, czy on by chcial razem przyjsc z chlopakiem i czy bylby gotow wziac to WSZYSTKO na klate wink bo moze ona sam zrezygnuje i przyjdzie solo albo w ogole.


      • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:35
        Nutka, ta historia rozgrywa sie chyba na ziemi niemieckiej, acz nie wiem, skad pochodza rodziny zainteresowanych?
        • nutka07 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 19:49
          Wiem wiem, pierwsza czesc postu dotyczyla wpisow na forum.

          Co do rodzin to podejrzewam ze to Polacy, przynajmniej czesc.
          Moze Edelstein sie wypowie.
          • papalaya a frajerki łyknęły podpuchę 13.05.12, 20:17
            temat pedałów na 100% zawsze wzbudza histerię politpoprawnych i ełropejskich obrończyń tzw "tolerancji"

            ja zawsze skomlenia o polskim zaścianku i ciemnogrodzie, bo w Ełropie to hoho czyli polskich kompleksów cd

            gratulacje dla autorki wątku za umiejętnie wzniecenie histerii big_grin
      • nangaparbat3 Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 20:46
        Brat się wypowiedział, chce przyjść z partnerem.
      • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 09:42
        To,ze on chce to wiadomo,ostatnio nawet okazja byla,ale moja wlasna matka wymogla na nim nie przychodzenie i nie kompromitowanie jej synem pedalemuncertain glownie polska czesc rodziny ma problem i gleboko wierzaca czesc rodziny niemieckiej wg mojego faceta.Z reszta problemow jest wiecej,partner chce by moj ojciec byl,mojej matki byc nie musi(relacje z nia opisywalam).Tak naprawde co bym nie zrobila to kogos zwyczajnie uraze.To nie jest tak,ze partner mojego brata sie ukrywa,po prostu ci co wiedza i tak go nie toleruja i ma bana na wszystkie uroczystosci,a chlopak jest sympatyczny i na serio jak sie nie wie to ciezko dopatrzec sie w nim stereotypu homoseksualisty krecacego bioderkami itp.W dodatku jest super wujkiem dla mojego syna,bardzo sie lubia i ogolnie facet do rany przyloz.Oto,ze moj syn go poznal tez juz byla afera.Na szczescie jestem dorosla,mam wlasne mieszkanie i nikt mi nie moze zabronic kontaktow wg uznania.Zostal przedstawiony moim znajomym,wszyscy zachowali sie super,choc wiem,ze niektorzy mieli mieszane uczucia,ale to od nich potem slyszalam pozytywy na temat brata i jego partnera.Brat ma serdecznie dosc traktowania go jak wyrob facetopodobny i jego partnera jako persona nom grata i ja ich rozumiem.Chce by byli na tej imprezie,nie wyobrazam sobie,by nie byli,bo w przeciwienstwie do pociotkow widuje ich duzo czesciej choc dzieli nas szmat drogi.
        • policjawkrainieczarow Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 14:07
          > po prostu ci co wiedza i tak go nie toleruja i ma bana na wszystkie uroczystosci

          obcy ludzie daja bany na twoje uroczystosci? lol
          • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 14:23
            Na ich uroczystosci.
    • wuika Re: Jak to rozwiazac? 13.05.12, 21:51
      Nie czytałam odpowiedzi. Możesz sobie próbować równoważyć racje różnych osób i zawsze ktoś będzie niezadowolony. Pytanie tylko, kto powinien być. Osoba, która nie potrafi w sobie znaleźć na tyle taktu, żeby chociaż udawać, że jest tolerancyjna, czy ktoś, kto cierpi przytyki i dziwne uwagi nie ze swojej winy. Znaczy jeszcze inaczej - brata pewnie sytuacja dotknie i tak, i tak, bo głupich komentarzy pewnie i tak wysłucha. Ale zanim się to nie zmieni, to będzie tak zawsze, jak nie zaczniecie - Ty i brat - ustawiać towarzystwa teraz, to widać, że nikt tego za Was nie zrobi. I jeszcze kwestia tego, co sam brat zamierza z tym zrobić. Jak dostanie zaproszenie "+1", to przyjdzie z partnerem i narazi się na takie towarzystwo, czy też dla świętego spokoju położy po sobie uszy, żeby nie wysłuchiwać głupiego gadania. Jak to pierwsze, to stanąć za nim murem i uprzeć się w temacie zaproszenia, jak to drugie, to oczywiście też stanąć za nim murem i walić rodzinie prosto w oczy nt. ich nietolerancji i braku zachowania, ale wspierać to, że przyjdzie sam.
      A teraz idę czytać, bo coś czuję, że porobiła się awantura.
    • pibelle Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 00:17
      Zaprosiłabym brata z jego facetem jeśli mają taką ochotę i z nikim bym się nie certoliła. Od mojego partnera oczekuję szanowania mojej rodziny i schowania swoich poglądów do kieszeni w sytuacjach oficjalnych. Oczekiwanie, że będę wybierać w takich sytuacjach jest upokarzające i niegodziwe.
      A jeśli reszta rodziny ma problem, to ich problem. Gdyby ktoś miał jakieś uwagi w stos. do mojego brata, spotkałby się z moją odpowiednią reakcją, a mojego faceta bym poprosiła, żeby ewentualnych dyskutantów ze swojej strony odsyłał wprost do zainteresowanych jeśli buraki mają odwagę, a gdyby byli chamscy, zawsze mogą opuścić imprezę. Tyle może zrobić, to nie są jakieś wielkie wymagania, minimum kultury po prostu.
      Czego Wy się tak boicie. Jakie cyrki? Ta rodzina to jakieś bydło, co się kompletnie nie umie zachować?
      A gdyby Twój facet był rasistą i miał żonę o egzotycznym kolorze skóry też byś wymiękała?
      • brak.polskich.liter Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 00:48
        Pozwolisz, ze sie podpisze?

        > Czego Wy się tak boicie. Jakie cyrki? Ta rodzina to jakieś bydło, co się komple
        > tnie nie umie zachować?
        > A gdyby Twój facet był rasistą

        Tez mnie to urzeklo. Czy gdyby - w miejsce grupy homofobow - podstawic grupe rasistow, zajadlych antysemitow, wzglednie innych oczubiencow, to tez byloby tyle pie...lenia sie z nimi bulke przez bibulke, czy tez reakcja bylaby bardziej zdecydowana?
        • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 00:55
          brak.polskich.liter napisała:

          > > A gdyby Twój facet był rasistą
          >
          > Tez mnie to urzeklo. Czy gdyby - w miejsce grupy homofobow - podstawic grupe ra
          > sistow, zajadlych antysemitow, wzglednie innych oczubiencow, to tez byloby tyle
          > pie...lenia sie z nimi bulke przez bibulke, czy tez reakcja bylaby bardziej zd
          > ecydowana?

          A mylisz, ze forum ematka "Zydkow" i "ciapatych" kocha bardziej niz "homosiow"? To chyba zbytni optymizm big_grin
          • brak.polskich.liter Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 09:42
            cherry.coke napisała:

            > A mylisz, ze forum ematka "Zydkow" i "ciapatych" kocha bardziej niz "homosiow"?
            > To chyba zbytni optymizm big_grin

            Ano fakt, kajam sie - gupia jezdem i nieobeznana w realiach.

            Z drugiej strony - jednak mam wrazenie, ze otwarte, frontalne przynanie sie do pogladow rasistowskich to dla sporej grupy ludzi jednak obciach. Nawet, jesli sa doglebnie przekonani o swej wyzszosci nad czarnuchami/zydkami/arabusami/zoltkami/ciapatymi/inny rasistowki wtf, to raczej o tym nie gardluja. A juz deklarowanie homofobii takim obciachem nie jest i lzenie pedalow i innych ciot uchodzi.
            Zastanawia mnie niekiedy, czy czesc tych miskow brzydzacych sie pedalami nie ma aby problemow ze swoja tozsamoscia seksualna. Ostatecznie ludzie o orientacji hetero nie powinni miec takich jazd na punkcie osobnikow wlasnej plci, nie? Cos, jak z fanatykami religijnymi, co to sie im wszystko z d.pa kojarzy.
            • gardenia_nowak Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 10:29
              IMO może nie tyle zaburzenia tożsamości seksualnej, co wstyd za innego faceta, "który tak się zachowuje", szczególnie, że bywają mocno przegięci geje, którzy dla innych facetów stanowią "obrazę męskości". To jest problem z własnym poczuciem męskości i obawa, że mu jej ubędzie "by association". Dołóż do tego brak pewności siebie i "co ludzie pomyślą" i gotowe.
            • cherry.coke Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 11:35
              brak.polskich.liter napisała:

              > Ano fakt, kajam sie - gupia jezdem i nieobeznana w realiach.

              Tak na rozum to zgodzilabym sie z toba... ale byly tu tez przeciez wielopietrowe watki rasistowskie, jak na przyklad ten niezapomniany megawatek, w ktorym wprowadzeniem slowa "ciapaty" na ematkowe salony wslawila sie triss smile

              > Z drugiej strony - jednak mam wrazenie, ze otwarte, frontalne przynanie sie do
              > pogladow rasistowskich to dla sporej grupy ludzi jednak obciach. Nawet, jesli s
              > a doglebnie przekonani o swej wyzszosci nad czarnuchami/zydkami/arabusami/zolt
              > kami/ciapatymi/inny rasistowki wtf, to raczej o tym nie gardluja. A juz deklaro
              > wanie homofobii takim obciachem nie jest i lzenie pedalow i innych ciot uchodzi
              > .
              > Zastanawia mnie niekiedy, czy czesc tych miskow brzydzacych sie pedalami nie ma
              > aby problemow ze swoja tozsamoscia seksualna. Ostatecznie ludzie o orientacji
              > hetero nie powinni miec takich jazd na punkcie osobnikow wlasnej plci, nie? Cos
              > , jak z fanatykami religijnymi, co to sie im wszystko z d.pa kojarzy.

              Czytalam kiedys jakis artykul, ktory bardzo do mnie przemowil, jesli chodzi o te zagadke. Mowil on mianowicie, ze towarzystwo gejow to jedyna okazja, kiedy mezczyzna hetero ma szanse doswiadczyc tego, czego doswiadcza kazda kobieta wchodzac do pokoju pelnego mezczyzn - ze tylko cienka warstwa kultury powstrzymuje ich przed zgwalceniem jej. Kobiety sa przyzwyczajone do tego uczucia od malego, mezczyzni wcale, stad ich lek.
      • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 09:55
        Wypowiem sie o mojej rodzinie,moja wlasna siostra uwaza homoselsualozm za chorobe zgodnie z tym co trabia z ambony.Moja matka po 5kierunkach studiow(jednak nie pomagaja magistry)uwaza podobnie,a wczesniej uwazala,ze brat wyrosnietongue_outo ile moja siostra ma na tyle respektu,ze bedzie cierpirc w milczeniu to matka moze urzadzic serie spazmow pod tytulem“co ludzie powiedza“.Ja tam nie dam sobie reki uciac co do reakcji niektorych,nie spodziewam sie publicznego ukamieniowania,ale durnych tekstow psujacych nastroj jestem pewna.Oczywiscie wszystko bedzie z “kultura“czyli smichy chichy za plecami,krazace zarty,subtelne odsuwanie sie.Tak naprawde to najwiekszym problemem jest moja matka,bo gdyby stanela za bratem murem i powiedziala.To moj syn,nie wstydze sie go i cos ala “witaj w rodzinie“do brata to byloby duzo latwirj,a tak doopa.Imho jak ja znam moim partnerem tez zachwycona nie bedzietongue_out
        • meluzyna102 Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 10:09
          Edel, mam coś dla Twojej mamy:
          Modlitwy za Bobby'ego (2009)
          Prayers for Bobby
          www.imdb.com/title/tt1073510/
          Skoro uważasz, że nie będzie burdy, a "zaledwie" głupawe teksty- powiedz bratu, żeby przyszedł z partnerem- a oni sami zdecydują. Edel, on na pewno też wie, jak będzie. I uprzedzi partnera. Nie musisz na siebie brać odpowiedzialności za zachowania reszty rodziny. W sumie to nawet niezły przekaz dla matki- że się może znaleźć na obrzeżach Waszej rodziny, jeśli Was dalej nie będzie akceptowała. Spazmy przeżyjecie, nie?smile
          • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 10:17
            Kupie i jej wysle,masz jeszcze jakis film o tym,ze jak sie nie ma studiow to sie nie jest idiota z automatu?uncertain
            Jeszcze musze urobic faceta,ale on mieknie,chyba skutecznoe go trujewink
            • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 10:18
              Lo matko “mu“ truje.Wyszlo zem trucicielkatongue_out
              • meluzyna102 Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 11:17
                Nie mamsmile Ale mam coś dla Ciebie: po Waszej stronie jest niemała liczba ludków- Ty, Twoje dziecko, brat, jego partner, ojciec (jeśli dobrze zrozumiałam?) i, być może Twój partner. To niemało! Twój brat ma związek, Ciebie, siostrzeńca, żyje w swojej prawdzie, jest się z czego cieszyć.
                Pociotki są mniej ważnewink Choć czasami znajduje się wśród nich zaskakujących sprzymierzeńców.
                Twoja mama z taką nieakceptacją bliskich musi być bardzo nieszczęśliwą osobą.
                Trzymam kciukismile
        • pibelle Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 14:50
          Wypowiem sie o mojej rodzinie,moja wlasna siostra uwaza homoselsualozm za choro
          > be zgodnie z tym co trabia z ambony.Moja matka po 5kierunkach studiow(jednak ni
          > e pomagaja magistry)uwaza podobnie,a wczesniej uwazala,ze brat wyrosnie

          ....

          Ale słuchaj, jakie to ma znaczenie co uważa Twoja siostra, a jaki film wkręca sobie matka?
          Impreza jest Twoja i Twojego faceta i będą na niej goście. I po ki rozważasz szczegółowo co kto uważa o innym gościu i jaką przeżywkę wlecze ze sobą.
          Czy Ty aby nie cierpisz na brak pewności siebie i uzależnienie od akceptacji innych?
          Nie chcę Cię obrazić, ale nie mogę pojąć tego rozkminiania z detalami kto co i jak.
          Jest impreza, są zaproszenia, goście przychodzą albo odwołują i o czym tu gadać?
          W ogóle niepotrzebnie się wdajesz w te wszystkie rozważania co kto dokladnie podczas imprezy będzie myślał na temat kogoś innego.
          A jeśli się pojawia krzywy komentarz, mówi sie grzecznie, ale głośno, żeby przy okazji słyszało pół sali - bardzo wszystkim dziękujemy za przybycie w dobrych nastrojach, prosimy wszystkie smutki, wątpliwości oraz niesnaski, choc na pewno takich nie ma, pozostawić za sobą na czas przyjęcia- niech się wszyscy dobrze bawią. W ten sposób dajesz jasno i kulturalnie do zrozumienia wszystkim, że życzysz sobie, żeby impreza przebiegała na poziomie, a jak ktoś ma wąty, niech je sobie wsadzi w buty. Jak się ludzi konkretnie ustawi, szczególnie takich ujadaczy bez honoru gardzących kim popadnie z byle powodu, to uwierz, tacy tchórze nawet nie pikną, robiąc dobrą minę do złej gry. Ten typ człowieka funkcjonuje tylko tam gdzie wyczuwa strach i niepewność.
          • edelstein Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 16:43
            Super tylko na tej imprezie musza byc wszyscy i matka,i siostra i brat.
            • policjawkrainieczarow Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 16:47
              edelstein napisała:

              > Super tylko na tej imprezie musza byc wszyscy i matka,i siostra i brat.

              no to jak musza to musza, co za problem?
            • pibelle Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 17:32
              No to niech będą. Nie sadzaj ich obok siebie, a komentarze spod nosa ignoruj, ewentualnie powiedz matce czy siostrze, żeby się uspokoiły i nie psuły Ci dnia. Spróbuj nie brać tego tak osobiście jeśli możesz. Bo wydaje się, że bierzesz na siebie całą odpowiedzialność za homoseksualizm brata i chcesz dogodzić wszystkim, a tak się nie da. Zastanów się czego Ty chcesz, tego się trzymaj i tylko tego. Reszta, to sprawy między nimi. I odpowiedz sobie na pytanie czy będziesz się czuła lepiej potem, jeśli brata zaprosisz samego i zrobisz ten unik, czy jednak będziesz się czuła lepiej jeśli stawisz czoła sytuacji. Masz wybór, zrób tak, żeby sobie nie zrobić kuku, a nikt nie ma prawa Cię oceniać bez względu na wariant, który wybierzesz.
        • brak.polskich.liter Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 18:04
          Czyli problem lezy nie tyle w orientacji brata lub homofobii Twojego faceta, tylko w Twoim braku asertywnosci. Pardon za dosadnosc, ale strasznie trzesiesz tylkiem przed wlasna rodzina. Duza dziewczynka jestes, moze pora postawic szanownej rodzicielce (bo to o nia glownie sie rozchodzi) granice?

          I na cholere Ci rozkminy o tym, kto co sobie pomysli, etc etc? Nawet, jesli pomysli, to co z tego? Grunt, zeby przemyslen nie werbalizowali, prawda? A to da rade wyegzekwowac, grzecznie, acz stanowczo.

          > jak ja znam moim partnerem tez zachwycona nie bedzietongue_out

          No, to nie bedzie. Swiat sie nie zawali. I j.w - wyegzekwuj kulturalne i poprawne zachowanie (brak niefajnych uwag, komentarzy, etc), a co sobie kobieta mysli, to jej problem, nie Twoj.
      • anorektycznazdzira Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 21:27
        pibelle napisała:
        > A gdyby Twój facet był rasistą i miał żonę o egzotycznym kolorze skóry też byś
        > wymiękała?

        Może tak, może nie, ale na pewno otrzymałaby na forum światłą poradę, że w dyskusji nad wpuszczeniem czarnucha lub zatrzaśnięciem drzwi czarnuchowi przed nosem argumentacja ich obojga ma wagę 1:1 big_grin
    • jolinka102 Re: Jak to rozwiazac? 14.05.12, 11:32
      Ja bym zaprosila brata z partnerem w komplecie. Z tego co piszesz to wynika raczej, ze matka moze zepsuc impreze, a nie Twoj brat. Chyba lepiej sie zastanow, czy chcesz miec na waznej dla was uroczystosci kobiete, ktora nie akceptuje tak do konca Ciebie i Twojego brata. Jezeli chodzi o partnera to chyba tez mu nie robisz wyrzutow, ze jego kuzyn przyjdzie z Baska co ma rude wlosy, a Ty rudych akurat nie akceptujesz. Zreszta co to wogole ma byc, ze Twoj partner ,,uznaje'' Twojego brata. Moze go nie lubic i nie tolerowac, ale co tu uznawac, brat Twoim bratem pozostanie, czy tego chce, czy nie. Z tego co kojarze mieszkasz w Niemczech, wiec jesli rodzina Twojego parntera to tubylcy, to raczej nie obawialabym sie o glupie komentarze i wrogie nastawienie co do gejostwa Twojego brata. Niemcy sa tolerancyjni i raczej nie jest to dla nich zadna nowosc, ze geje chodza po tej ziemi, no chyba ze to jakas baaaaaaaaardzo prosta rodzina.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja