edelstein
13.05.12, 13:55
Moj brat jest gejem.Ujawnienie tego faktu spowodowalo zamieszanie i ukazalo,ze tolerancja to istnieje tylko jak “nas to nie dotyczy“.W efekcie jedyna osoba bez “ale“ zostalam ja.Przelknelam jakos reakcje bliskich,stalam sie oparciem i ostoja.Kocham go bardzo.Zawsze jest mile widziany,sam czy z partnerem.I tu sie zaczynaja schody,bo moj wlasny osobisty gejow nie toleruje.Sporo sie nagadalam,natlumaczylam,dalo tyle,ze moj facet mojego brata uznaje(toleruje to byloby za duze slowo).Czasem sie zapedza i powie jakis durny dowcip,ale ogolnie stara sie jak moze,by nie urazic moich uczuc.Ostatnio wyszla sprawa duzej imprezy rodzinnej i kwestia zaproszenia brata z partnerem.Moj stanowczo protestuje przeciwko osobie towarzyszacej

z reszta nie jest osamotniony,bo moja rodzinka ma podobne zdanie.Ja uwazam,ze to nie fair.Bardzo mnie to gnebi.Z bratem rozmawialam,wie jaka jest sytuacja i wiem,ze mu przykro.Co zrobic?zbuntowac sie i wystapic sama przeciwko wszystkim?odpuscic i patrzec jak moj wlasny brat siedzi sam i odwalac szopke “nie znalazl jeszcze dziewczyny“,bo oczywiscie fakt homoseksualizmu jest skrzetnie ukrywany przed pociotkami.Boje sie,ze jesli pozwole na taki obrot sprawy to brat do smierci bedzie musial sie kryc i wystepowac solo.Tylko w imie czego?dobrego samopoczucia innych,bo czego nie widac tego nie ma.Moj facet powiedzial wprost,ze boi sie reakcji niektorych osob,durne teksty do mnie,bo stoje za bratem murem i do brata.Po czesci go rozumiem,on wie,ze to walka z wiatrakami i nie ma co nadstawiac karku,ale z drugiej strony to moj brat i zalezy mi,by byl szczesliwy,a ciezko byc szczesliwym ukrywajac siebie,swoja milosc.Doradzcie cos.
Ps. Moze teraz niektorzy pojma dlaczego sa parady rownosci,wlasnie z powodu takich,a nie innych zachowan spoleczenstwa.