Moja matka mnie ubezwłasnowalnia!

14.05.12, 19:51
Nie mogę się uspokoić i nie wiem, co mam robić, nie wiem, gdzie mam się zwrócić. Moja mama dzisiaj powiedziała, że nie będzie dłużej odgrzewać mojego mleka, bo to fanaberia i ona zacznie podawać mojemu dziecku mieszankę i zakładać mu "normalne" pieluchy i w ogóle się zastanowi, czy mi jeszcze pomagać.

Wiem, że wygląda to jak atak trola, ale od godziny chodzę po pokoju i płaczę. Mieszkam z mamą bo tak jest najwygodniej, myślałam że dla niej też. Mama opiekuje się moim dzieckiem w weekendy, a w tygodniu ja wychowuję moją Weronisię (1 rok) i szczerze mówiąc trochę mnie to zajmuje. Mama dzisiaj przyszła - to nie żart - z kartką, na której napisała swoje żądania. A więc koniec podawania mojego mleka z butelki i prania wielorazowych pieluch, bo podobno wszystko w łazience śmierdzi dziecięcą kupą (tam mam pojemnik na pieluszki), mam zacząć sprzątać dom i tak dalej. Ja nie wiem, kiedy mam to robić, przecież dziecko wymaga uwagi! Zostawiła mi tę kartkę i są tam takie bzdury jak to, że mam zacząć sama prać te pieluchy, a nie zostawiać je, żeby śmierdziały. Wielki problem dla niej wstawić pranie? Przecież i tak pierze swoje rzeczy, to czemu robi aferę, że tam kilka rzeczy więcej? Zawsze mówiła, że się cieszy z wnuczki, no ale dzieci to nie tylko fajne sprawy, ale też właśnie pranie, sprzątanie, zabawa czy spacery i ktoś to musi robić. Ja robię większość ale skoro mama jest w domu, to mogłaby pomóc, a nie wymuszać na mnie branie na siebie większych obowiązków.

Mama twierdzi, że już jest mną zmęczona i że chce dla mnie jak najlepiej, że sama siebie niszczę siedząc ciągle w domu i wykańczam fizycznie karmiąc moje dziecko piersią i że powinnam szybko przestać. Moja mama jest lekarzem, ale nie pediatrą, ale laryngologiem. Jak mi ma pomóc w polepszaniu zdrowia, cytuję "codziennie odkurzać i umyć wszystkie podłogi"? Jest też punkt, że jak pójdę do pracy, to ona pomoże mi zapłacić za żłobek. Jaki żłobek?!

Jestem na raz wściekła i zdruzgotana, moja córeczka będzie miała odebrane to, co dla niej najważniejsze z powodu kaprysu mojej matki. Nie wiem co mam zrobić! Najchętniej bym się wyprowadziła, ale nie mam za co!
    • pipi43 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 19:53
      Trollllll...
    • sylki Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 19:55
      Śmierdzące pieluchy kupą i sikami, twoja mama ma prać ze swoimi ciuchami OMG!
      Ja jej się wcale nie dziwię, bo to faktycznie śmierdzi, zakładam, że nie masz specjalnego wiadra na nie (pieluchy) tylko zwykłe.
      Sprzątać też trzeba, a przy jednym dziecku to ty masz full wolnego czasu. Cóż dorosnąć trzeba.
    • kali_pso Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 19:56

      Marny trolling, aczkolwiek zapewne znajdą się na niego amatorkiwinkP
      • sylki Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 19:57
        ech psujecie dziewczynie zabawę big_grin
      • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:00
        Nie wiem, czemu troling, po prostu chcę się wyżalić i spytać, co mam zrobić. Jak ją przekonać, żeby nie psuła mojego macierzyństwa. Ona mi mówi, że nie może patrzyć na moje wychowywanie córki. Tylko dlatego że moje macierzyństwo różni się od jej! Ja jestem świadomą mamą, nie oddaję mojego dziecka byle opiekunce czy do żłobka bo wiem, co jest ważne dla dziecka. A ona całe życie szczyci się tym że wychowała pięcioro dzieci nie przestając pracować dłużej niż na macierzyński. Czy to nie jest chore? Ja chcę by moje dziecko miało wszystko co najlepsze.
        • edelstein Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:15
          No,oddajesz matce,by isc sie wyszumiecbig_grin twoje dzievko,twoje pieluchy,twoj dom po czesci,wiec sprzatasz twoj bajzel.Ciesz sie,ze masz taka matke,ja bym cie z domu wywalila.Czas dorosnac dziecko.
        • princy-mincy Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:49
          Alez macierzynstwo to nie tylko czas dla corki, to takze ogarnanie domu dla corki, w tym pranie jej pieluch.
          A Twoja matka nie psuje Ci macierzynstwa, tylko pokazuje Ci jego cienie i blaski.
          Tak, tak, pranie pieluch to tez czesc macierzynstwa.
          To Ty psujesz zycie Twojej mamie. Jesli tego nie widzisz to naprawde lepiej, ze nazywaja Cie tu trollem, bo chyba nie mozna byc az tak glupim.
        • oliwka2009 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 11:27
          czerwczyna90
          "Ona mi mówi, że nie może patrzyć na moje wychowywanie córki. Tylko dlatego że moje macierzyństwo różni się od jej!"

          Z ust mi to wyjęłaś, też mieszkam niestety z matką i już mam dosyć, a nie mam nastu lat żeby mi ktoś mówił, co mam robić.
    • marzeka1 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 19:57
      Nawet trollować trzeba umieć.
    • majenkir Re: 14.05.12, 19:58
      czerwczyna90 napisała:
      > mam zacząć sprzątać dom i tak dalej. Ja nie wiem, kiedy mam to robić, przecież dziecko wymaga uwagi!



      big_grin big_grinbig_grin
    • edelstein Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:00
      Troll,nie troll.Znalam taka pannice,dokladnie kropka w kropke.Wspolczuje matce.
      • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:02
        Ale czemu matce? Przecież to ona jest nie w porządku. Nie można wymagać od matki, żeby zostawiła swoje malutkie dziecko i zaczęła bawić się w sprzątaczkę. Czemu ona sama się nie zajmie tymi porządkami i nie zostawi mnie w spokoju?
        • attiya Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 06:57
          to matka ma po tobie sprzątać??
          a poza tym sory manitou, naprawdę dziecko nie jest aż tak absorbujące, żeby nie przetrzeć samemu podłogi albo nie poodkurzać
          tym bardziej, że mieszkasz u niej, więc się trochę wykarz
          pójdziesz na swoje, to kto będzie ci sprzątał?
        • morekac Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 16.05.12, 10:41
          Nie można wymagać od matk
          > i, żeby zostawiła swoje malutkie dziecko i zaczęła bawić się w sprzątaczkę
          Zaś od twojej matki też nie można wymagać, aby sprzątała po swojej dorosłej (?) córce.
          Mieszkasz z mamą, ona też ma prawo do jakiegoś mininalnego komfortu - czyli względnej czystości w częściach wspólnych typu łazienka, kuchnia. przedpokój - na razie to ogarnia nie tylko swój bałagan, ale i ten robiony przez ciebie. Nie jest twoją służbą.
          Fakt, uwaga n/t karmienia piersią jest nie na miejscu (to nie jest jej sprawa), ale jeśli uzywasz tego jako wymówki, żeby nic nie robić - to się nie dziwię, że argument wypłynął. Poza tym - skoro jesteś aż tak zajęta opieką nad dzieckiem, dlaczego twoja mama ma podgrzewać mleko w butelce?
          BTW: roczne dziecko może już pić z kubka, to chyba trochę mniej paprania niż z butelkami. Z reguły może też jeść różne rzeczy - więc może twoja mama dawałaby w czasie twojej nieobecności te 'normalne' rzeczy?
          Większość ludzi jakoś to ogarnia - wychowywanie dzieci, sprzątanie etc. Niektórzy ogarniają do tego też pracę, a nawet naukę.
          Jeśli chcesz móc mieć totalny bałagan i pieluchy walające się wszędzie - wyprowadź się i żyj na własną odpowiedzialność.
    • triss_merigold6 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:01
      Troll.
      • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:05
        Jezu, pierwszy i ostatni raz tu napisałam! Ja przychodzę z problemem a najmądrzejsze co otrzymuję w zamian to wyzywanie od troli.

        Czekam na pomocne komentarze, a nie takie pisanie żeby tylko coś tam napisać i kogoś obrazić. Nie spotkała nigdy was taka ciężka sytuacja że nie umiecie się przestać nabijać i napisać coś kontstruktywnego?
        • majenkir Re: 14.05.12, 20:06
          A gdzie w tej calej historii ojciec dziecka?

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
          Charty
          • jagienka75 Re: 14.05.12, 20:10
            majenkir napisała:

            > A gdzie w tej calej historii ojciec dziecka?
            >


            Może jest samotną matką i z jakichś powodów mieszka u swojej matki z dzieckiem?
          • czerwczyna90 Re: 14.05.12, 20:12
            Na ojca dziecka niestety nie mogę liczyć. Okazał się skrajnie nieodpowiedzialny.
            • jowita771 Re: 14.05.12, 20:39
              Jak to dobrze, że choć ty jesteś odpowiedzialna. Hehe
            • parowkowa Re: 15.05.12, 00:58
              To sie dobraliscie jak w korcu maku big_grin
        • kali_pso zaprawdę powiadam ci;)P 14.05.12, 20:14

          Lepiej być w sumie nazwanym trollem niż głupolemwinkP
        • hawa.etc Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:15
          Pomocny komentarz? A proszszsz: udoskonal warsztat.
        • the-only_bambulek Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:49
          czerwczyna90 napisała:

          > Jezu, pierwszy i ostatni raz tu napisałam! Ja przychodzę z problemem a najmądrz
          > ejsze co otrzymuję w zamian to wyzywanie od troli.
          >
          > Czekam na pomocne komentarze, a nie takie pisanie żeby tylko coś tam napisać i
          > kogoś obrazić. Nie spotkała nigdy was taka ciężka sytuacja że nie umiecie się p
          > rzestać nabijać i napisać coś kontstruktywnego?

          Ta twoja "ciężka" sytuacja, czyli sprzątanie, pranie ,gotowanie, to dla wszsytkich chyba tutaj chleb powszedni. Dochodzi jeszcze praca, facet, dzieci( ty masz jedno malutkie), jednym słowem zapier... na całego. Więc nie pogrążaj się, bo zrozumienia raczej tu nie znajdziesz.
          • chipsi Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 09:16
            No co Ty, przecież wiadomo że nie pierze, nie gotuje ani nie sprząta żadna kobieta która pracuje więc i dzieckiem się nie zajmuje. Zawsze ta, która ma tylko dziecko na głowie i mamę do pomocy jest najbardziej zajechana big_grin
        • kisi_165 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:31
          Noż ku** Ja mieszkając z rodzicami robiłam wszystko przy małej,sprzątałam po sobie w swoim pokoju,przebierałam ją sama tyle,że jedno razówkami jeśli Ty masz inne widzimisię to Twój problem i Twój obowiązek. Chciało się mieć dziecko więc weź wszystkie obowiązki na siebie. Właśnie Twoja matka miała 5 dzieci do ogarnięcia pracę i dom a Ty? nie rozśmieszaj mnie. Twoja mama już odchowała swoje więc nie musi babrać się w kogoś nawet jeśli to wnuczka.
          Teraz mam dwójkę dzieci i wszystkie obowiązki domowe wykonuje sama. Ewentualnie mamę poproszę o pomoc od święta gdy chcę iść spokojnie na zakupy (30min) bez dziewczyn i szybko wrócić.(sklepy pod nosem) I jakoś przy dwójce ugotuje,nastawie pralkę(co nie które mamy dawniej nie miały tej opcji tylko kochaną franię) pozmywam naczynia,poodkurzam,przemyje chatę i urobiona nie jestem. A w weekendy się kształcę dodatkowo.
    • nandadevir Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:05
      zabawne smile
    • sanrio Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:06
      dobre, dobrebig_grin
      jeśli cokolwiek z tych wypocin jest prawdą to ja się wcale nie dziwię twojej matce. Wstyd by mi było za taką córkę
      • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:12
        Ale za co? Za to, że wczułam się w nową rolę, którą napisało dla mnie życie?
        • sylki Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:17
          wyprowadź się jak ci zasady matki nie odpowiadają big_grin
          • mamagapka Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:21
            idż do pracy, dziecko do żłobka, a matkę po rękach całuj że ci pomaga pozwalając ze sobą mieszkać. wstydziłabyś się tak ją wykorzystywać- ale to typowa postawa nowego pokolenia- wszystko mi się należy. dramat jakiś.
        • sanrio Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:19
          widzę, że chcesz brnąc w ten idiotyczny wątek więc odpowiem ci: za to, że jesteś skrajnie roszczeniowa, nieodpowiedzialna, dziecinna (zakładam, że jesteś co najmniej pełnoletnia), że nie rozumiesz, że każda kobieta mająca dziecko prowadzi również dom, że uważasz, że obowiązkiem twojej matki jest pranie pieluch TWOJEJ córki, za to, że uważasz, że obkichane pieluchy można prac z ubraniami, że nie sprzątasz i nie masz za grosz wyobraźni. Za to byłoby mi wstyd jako matce córki takiej jak ty. Pewnie twojej mamie też jest wstyd.
      • edelstein Tytul powinien brzmiec 14.05.12, 20:18
        “Moja matka mnie usamodzielnia“,lepiej pozno niz wcale;-D
    • jowita771 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:17
      Nie pracujesz i wymagasz, żeby pieluchy Twojego dziecka prała twoja matka? Masz tupet, dziewczyno
      • sylki Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:19
        Przecież ona się zajmuje swoim malutkim ponad rocznym dzieckiem, a ono tyle uwagi potrzebuje, że nic nie może biedna robić big_grin
        • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:22
          I co w tym śmiesznego? Inwestuję 100% siebie w to dziecko. Mam tylko ją jedną. Na jej ojca nie mogę liczyć, a moja matka jest jak widać. I moje starsze rodzeństwo prawie takie samo. Wydaje mi się, że życie dość dało mi w kość żeby jeszcze do tego matka się na mnie wyżywała za to, że jestem lepszą mamą od niej.
          • sylki Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:25
            hahaha, no tak, dziecko sobie dziecko zrobiło i jeszcze się sadzi big_grin
            Dorosnąć czas big_grin, choć nie wierzę, że istnieją takie lale jak ty
            • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:30
              Może ty jesteś lala. Byłam jak najbardziej dorosła jak urodziłam Weronisię. Miałam prawie 21 lat.
              • marzeka1 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:36
                czerwczyna90 napisała:

                > Może ty jesteś lala. Byłam jak najbardziej dorosła jak urodziłam Weronisię. Mia
                > łam prawie 21 lat.
                >

                - podobno dziecko inteligencję dziedziczy po matkując, znaczy: urodziła dziecko głupia jak but matka, dziecię dostało kijowy spadek.
                • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:37
                  Jak mnie masz obrażać, to ja nie będę dyskutować.
              • sylki Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:36
                big_grin
                no faktycznie prawie robi wielką różnicę, dorosła będziesz jak pójdziesz na swoje i przestaniesz się trzymać mamusi spódnicy wink
                Ale ty nie istniejesz, jesteś internetowym tworem big_grin
                • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:38
                  Nie jesteś dla mnie partnerką do rozmowy. Nie czytam już twoich wpisów.
                  • the-only_bambulek Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:55
                    To chyba nie dzieje się naprawdę!!
              • estelka1 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:42
                Skoro jesteś taka dorosła, to czemu zachowujesz się jak rozkapryszona smarkula? Macierzyństwo to również sprzątanie, gotowanie, pranie zasr... pieluch itd. Dziecko jest Twoje, nie matki. Ona może Ci pomóc, ale nie musi. Musisz to Ty, dostosować się do matki, bo siedzisz jej na grzbiecie. A Ty jeszcze próbujesz zwalić na nią wszystkie SWOJE obowiązki. Nie zdziwię się, jak matka któregoś dnia wystawi Ci walizki za drzwi
                • sylki Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:51
                  Ciebie też czytać nie będzie big_grin
                  • estelka1 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:55
                    A się przejęłam big_grin Obawiam się, że nikogo tu nie będzie czytać, bo chyba nikt jej po główce nie pogłaszcze, a ta biedna istotka tego oczekuje big_grin
                    • sylki Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:57
                      Dokładnie tak, myślała może, że na forum wszystkie ją pogłaszczą a tu zonk...choć to przecież troll, nie wierzę by ona istniała big_grin
                    • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:16
                      Nie chcę głaskania po głowie ale jakichś argumentów w rozmowie z matką żeby zrozumiała, że wymaga ode mnie czegoś czego nie mogę jej dać.
                      • sylki Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:20
                        czyli chcesz byśmy przyznały ci rację, czego oczywiście nikt tu nie zrobi. Jeżeli chcesz robić jak tobie się podoba, to się wyprowadź big_grin
                        aaaa no tak, ty i tak nie będziesz czytać moich wpisów big_grin
                      • aleksandra1977 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:23
                        czerwczyna90 napisała:
                        Nie chcę głaskania po głowie ale jakichś argumentów w rozmowie z matką żeby zrozumiała, że wymaga ode mnie czegoś czego nie mogę jej dać.

                        Ale czego nie mozesz dac swojej matce? sprzatac nie umiesz? gotowanie jest abstrakcja? nie wiesz jak uruchomic pralke i wlaczyc zelazko do pradu?
                        • estelka1 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:30
                          Mała poprawka, to są jej zakichane obowiązki, a nie coś, co księżniczka chce DAWAĆ swojej matce.
                      • estelka1 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:27
                        Póki co to Ty nic nie dajesz matce, tylko ją wykorzystujesz. Czy dociera do Twojego małego móżdżku, ze matka która po pierwsze jest niemłoda, po drugie wychowała piątkę dzieci i pracowała całe życie w domu i zawodowo zwyczajnie może być zmęczona? A Ty jesteś zwykłym śmierdzącym leniem, który pod pozorem "opieki" nad dzieckiem, opiernicza się w domu. Twoja mama ma rację buntując się przeciwko temu. Szkoda tylko że tak późno.
              • mondovi Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:04
                Naczelna Troll ematki nie byłby z Ciebie dumny.
              • aleksandra1977 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:19
                czerwczyna90 napisała:

                >Byłam jak najbardziej dorosła jak urodziłam Weronisię. Mia
                > łam prawie 21 lat.
                doroslosc to nie jest data w akcie urodzenia.
              • sanrio Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:23
                no i wszystko jasne.
                Idź już może ululaj Weronisię choć wnioskuję, że to raczej twoja lalka i wymyśl coś lepszego.
              • attiya Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 07:00
                oj dziecko, dziecko....to nie wiesz, że można mieć 40 lat i nadal być....dzieckiem?
                naprawdę w 18-stce nic magicznego nie ma, ta data sama z siebie dorosłości nie daje....takiej realnej a nie tylko wynikającej z lat
    • bella-bloom6 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 20:54
      Karmisz dziecko i to jest ok, bo to matka lub dziecko powinni zdecydowac kiedy odstawka, ja karmilam pierwsze ponad 3lata, drugie ponad 2lata, ale poza tym to nie rozumiem, dlaczego nie mozesz posprzatac, poprac bo co bo dziecko bez przesady nie jestes opiekunka do dziecka, ale matka i mozesz robic to co tysiace matek, skoro one to ogarniaja to Ty tez mozesz. Moze Twoja matka ma dosc bo moze siedzisz nic nie robisz jedynie sie dzieckiem zajmujesz a smierdzace pieluchy do mamuski
      • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:07
        Czuję jakby chciała mnie ukarać za to że mam dziecko. Do tej pory nigdy nie wymagała ode mnie ani od nikogo z rodzeństwa sprzątania. Oni się już dawno wyprowadzili i teraz ją naszło żeby zwalić na mnie obowiązki. A ja przecież mam tyle do zrobienia z dzieckiem. Do tej pory tak dobrze nam szło. Bobomigi, początek nauki czytania, zdrowe jedzenie, długie spacery, stymulacja, to wszystko jest tak ważne, a teraz to wszystko mam zawalić i iść do najtańszej pracy? Albo może mam zostawić moje dziecko żeby sobie płakało i zacząć myć te podłogi? Moja matka myśli, że skoro ona wybrała takie życie praca-sprzątanie, to ja też muszę. Przecież jak robię obiad, to jej też zostawiam i coś tam umyję albo posprzątam jak dziecko coś rozwali, nie jestem fleją.
        • triss_merigold6 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:12
          Realizuj się macierzyńsko na własny koszt - proste. Wtedy nikt nie będzie mógł Ci fuknąć.
        • estelka1 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:12
          To zatrudnij sobie służącą. Matka nią nie jest
        • stukostrach-jeden Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 08:50
          Zapomniałaś że sa jeszcze chusty, prawdziwa, świadoma ekomama myje podłogę z dzieckiem na plecach. Oczywiście roztworem z orzechów piorących lub rozcieńczonym octem brzydząc się chemikaliów ze sklepu.
          Bierz się do roboty !
    • triss_merigold6 Dziewczę drogie 14.05.12, 21:04
      Dziewczę drogie, lepiej być uznanym za trolla niż za leniwego pasożyta.
      Możesz realizować się macierzyńsko w dowolny sposób pod warunkiem, że będziesz robić to na własny koszt (i koszt dawcy genów). Dopóki realizujesz się macierzyńsko na koszt rodziców, dopóty przyjmujesz ich warunki - nie pyskujesz, sprzątasz, idziesz do roboty i dajesz działę do wspólnego gospodarstwa.
      I ciesz się, że Cię matka na kopach nie pognała z powrotem do sprawcy ciąży, taką dorosłą, bezrobotna i z brzuchem.uncertain
      • czerwczyna90 Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 21:15
        A czy to ważne na czyj koszt? Moja matka jest dużo bogatsza od ojca dziecka i nawet gdyby on się zainteresował córką to i tak nie dał by mi takich możliwości jakie daje moja obecna sytuacja. Jakbym robiła to samo "żerując" na jakimś facecie to byłabym bohaterką, a tak nie wiem czemu wszyscy się na mnie rzucają, bo dbam o swoje dziecko. I powiem wam, że wam współczuję bo może też zazdrościcie że ktoś umie zająć się rozwojem dziecka zamiast tylko gadać, jaki to jest wspaniały. Ja studiuję psychologię i wiele mnie nauczono o takich mechanizmach. Musiałam chwilowo zawiesić studia żeby móc zajmować się moim dzieckiem osobiście a nie oddawać je jakiejś obcej babie. Za dwadzieścia lat córka mi podziękuje no chyba że matka postawi na swoim i dziecko pójdzie do żłobka i nie będę mogła pracować i tak, bo kto zatrudni matkę z małym dzieckiem a poza tym w październiku wracam na studia i to chyba jasne, że studia są ważniejsze od pracy.
        • estelka1 Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 21:33
          Troll, albo niereformowalna idiotka. Innej opcji nie ma big_grin
        • fajnyrobal Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 21:34
          O matko! I ty chcesz zostać psychologiem? Ten zawód schodzi na psy.

          Jeżeli nie jesteś trollem to jesteś śmierdzącym leniem i pasożytem o inteligencji ameby. Jak byłaś na tyle dorosła by się bzykać z jakimś fagasem to bądź teraz na tyle dorosła by zająć się swoim dzieckiem i życiem nie wykorzystując matki. Weź się leniu za sprzątanie i pranie i nie pieprz tutaj głodnych kawałków o stymulacji.

          > A czy to ważne na czyj koszt? Moja matka jest dużo bogatsza od ojca dziecka i n
          > awet gdyby on się zainteresował córką to i tak nie dał by mi takich możliwości
          > jakie daje moja obecna sytuacja.
          Wiesz co? Rzygać się chce. Dziwię się twojej matce, że cię jeszcze na zbity pysk nie wywaliła z domu.
          • czerwczyna90 Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 21:50
            Bzykać się z fagasem to mogłaś ty. I to nie są głodne kawałki. Nie życzę sobie, żeby mieć obrażano!

            Poza tym moje rodzeństwo dopóki mieszkało w domu rodzinnym nie miało takich obowiązków, więc czemu ja mam je mieć?
            • sylki Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 21:53
              Bo twoje rodzeństwo nie zrobiło sobie dzieciaka, nie wpakowało się matce na głowe. Chciałaś dorosłości to masz!
              Trzeba było się zabezpieczyć big_grin dorosła jesteś więc chyba wiesz jak to się robi
            • estelka1 Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 21:53
              Może idź do psychologa przepracować swoje chore podejście do macierzyństwa?
            • jagienka75 Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 22:00
              Jak wyobrażasz sobie macierzyństwo bez obowiązków? Tak się nie da.
              Tutaj pisują kobiety, które są matkami, mają dzieci i najczęściej jest tych dzieci więcej, niż tylko jedno.
              Część z nich pracuje zawodowo. Te panie dzielą swój czas między pracę a dom. Te, które zawodowo nie pracują, również mają w domu obowiązki+ dzieci.
              Większość z nich nie mieszka z matkami, nikt im nie pomaga, muszą liczyć same na siebie, więc doceń to, że mieszkasz z matką, nie z nieodpowiedzialnym partnerem, którego rola skończyła się na spłodzeniu dziecka.
              Może zajrzyj na forum Samodzielna mama i poczytaj, jak wygląda życie tych kobiet?

              • yenna_m Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 22:13
                no dokładnie jagienko
                dziewczynie się w głowie przewróciło
                masa dziewczyn musi sama sobie radzić ze wszystkim, w dodatku jeszcze pracuje
                i nie ma, że boli - trzeba i posprzątać, i poprać, i dziećmi się zająć (ja np byłam na początku ciąży w czasie, gdy starszy miał mniej więcej tyle co dziecko autorki, do tego mąż wiecznie w delegacjach, pracowałam i samo mi się nic nie robiło)

                witamy w dorosłym życiu
                • sylki Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 22:15
                  Życie to nie jest bajka
                • jagienka75 Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 22:18
                  yenna, matka na pewno wbija jej to wciąż do głowy i co? I nico. Dziewczyna wyjątkowo oporna na argumenty. Jeśli matka nie jest w stanie przetłumaczyć jej tak oczywistych rzeczy, co to jest macierzyństwo i co się z nim wiąże, nikt tutaj jej tego nie przetłumaczy.Ona chciała się wyżalić, poskarżyć, jaka to matka jest niedobra i oczekiwała słów pocieszenia a tu ZONK.
                  • yenna_m Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 22:25
                    e, ona nie jest prawdziwa big_grin
                    • sylki Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 22:35
                      hehe tez nie wierze, ale popisac mozna...
                      • morekac Re: Dziewczę drogie 16.05.12, 10:50
                        Mnie przeraża sama myśl, że mogłaby być prawdziwa...
            • aleksandra1977 Re: Dziewczę drogie 14.05.12, 22:07
              >
              > Poza tym moje rodzeństwo dopóki mieszkało w domu rodzinnym nie miało takich obo
              > wiązków, więc czemu ja mam je mieć?

              ale czego Ty oczekujesz? Ze Twoja matka bedzie rowniez matka dla Twojego dziecka i to Twoja matka bedzie za Ciebie robic to, co Ty powinnas robic?
            • fajnyrobal Re: Dziewczę drogie 15.05.12, 23:15
              > Nie życzę sobie,
              > żeby mieć obrażano!
              Naucz się pisać po polsku. I życzyć to sobie możesz rozumu, bo jak na razie w mózgownicy to tylko pajęcze sieci.

              > Bzykać się z fagasem to mogłaś ty
              Och, ach, eh. Ale mi dokopałaś. No idę popłakać w kąciku, chlip, chlip.

              >Poza tym moje rodzeństwo dopóki mieszkało w domu rodzinnym nie miało takich obo
              > wiązków, więc czemu ja mam je mieć?
              No może twoje rodzeństwo zanim strzeliło sobie dzieciaka to się usamodzielniło i nie siedziało na głowie mamusi i żyło na jej koszt. Dziecko masz utrzymać ty i ten kto to dziecię zmajstrował.
          • triss_merigold6 Tak sobie pomyślałam 14.05.12, 21:54
            Tak sobie pomyślałam, że gdyby moje dorosłe dziecko, które bym utrzymywała wraz z efektem szaleństwa sobotniej nocy, zaczęło pyskować i twierdzić, że studia są ważniejsze od pracy, to bardzo szybko by się przekonało, że jednak jest odwrotnie.
        • attiya Re: Dziewczę drogie 15.05.12, 07:43
          niełapiesz dziecko drogie ale się nie dziwię, bo mentalnie nadal jesteś dzieckiem
          skoro byłaś na tyle dorosła, żeby sobie zrobić dziecko, to bądź dorosła i utrzymaj je - nie twoja matka ale ty - to twoje dziecko, twoja matka już ten etap ma za sobą
          pozwałaś ojca o alimenty? dorabiasz sobie jakoś? czy tylko sobie z dzieckiem siedzisz?
          bo bobomigi i inne spacery są o tyle ważne, jeśli CIEBIE na to stać
          ciebie, nie twoją matkę, nie ważne ile ma kasy, dziecko jest twoje
          i ty jeśli chodzi o jej rządania na kartce - możesz się dostosowac albo wyprowadzić
    • aleksandra1977 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:17
      tak, masz sprzatac, prac, gotowac i zajmowac sie swoim dzieckiem. I nie pisz bzdur, ze z jednym dzieckiem nie da sie ogarnac domowych obowiazkow.
      To, ze karmisz piersia jest OK i to Ty, nie Twoja mama, decydujesz, kiedy przestac karmic. Choc dajac dziecku mleko modyfikowane przez weekend krzywdy ani dziecku, ani Twojej laktacji, nie zrobi.
      Wcale sie nie dziwie, ze Twoja mama napisala Ci, co powinnas robic, bo to akurat nie sa zadne wygorowane wymagania. To rzeczywistosc kazdej, a na pewno wiekszosci, matek, ktore codziennie maja i sprzatanie, i pranie, i przygotowywanie posilkow, a niejdenokrotnie tez nie jedno, ale przynajmniej dwoje malych dzieci. I zapewniam, ze kazde z tych dzieci wymaga niemalej uwagi i troski.
      Skoro zdecydowalas sie na pieluchy wielorazowe, to miej swiadomosc tez tego, ze one w odroznieniu od jednorazowych musza byc prane i zadne krasnoludki za Ciebie tego do pralki nie wrzuca.
      Tak, masz racje piszac "no ale dzieci to nie ty
      > lko fajne sprawy, ale też właśnie pranie, sprzątanie, zabawa czy spacery i ktoś
      > to musi robić. " "Ja robię większość ale skoro mama jest w domu, to mogłaby pomóc
      > , a nie wymuszać na mnie branie na siebie większych obowiązków." - To jest Twoj obowiazek, jako matki, a nie Twojej mamy, babci dziecka. I tak jestes w komfortowej sytuacji, ze masz mame do pomocy. Wiele matek jest samych i nie ma kto im pomoc. To Twoja mama robi Ci grzecznosc, ze zajmuje sie Twoim dzieckiem, wiec nie rob z niej swojej pomocy domowej. Mam wrazenie, ze Ty oczekujesz od swojej mamy, ze zrobi wszystko to, czego albo Tobie sie zrobic nie chce, albo zrobic nie zdazylas i jeszcze z usmiechem na twarzy bedzie nianczyc Twoje dziecko.

      > Najchętniej bym się wyprowadziła, ale nie mam za co!
      Jak Ci tak bardzo zle, to istnieja jeszcze zlobki, albo opiekunki do dzieci. To tez jest rozwiazanie. Tyle tylko, ze, wg Ciebie, nie do przyjecia...
    • kawad Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:24
      Hm, kiepsko trafiłaś. |Jeśli masz ochotę poświęcać 100% czasu swojej córce to trzeba było więcej starań poczynić jeśli chodzi o ojca dziecka. Nie poszukałaś kasiastego faceta to teraz rób to co większość kobiet czyli - opieka nad dzieckiem, praca zawodowa, obrabianie domu itp, itd
      nie zachowuj się jak głupia smarkula.
      Dziwisz się czemu matka tak nagle wyskoczyła z wymaganiami? Raczej podziwiam ją za to, że rok z tobą wytrzymała. Tobie potrzeba dobrego koopa w doope na rozpęd.
      Aha, to nie życie Ci scenariusz napisało tylko Ty sama go napisałaś. Trzeba było nie robic sobie dziecka w wieku 20 lat to nie musiałabyś studiów zawieszać. Zresztą boże broń przed takimi psychologami.
      • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:54
        No cóż, jakbym się przespała z jakimś bogatym staruchem i złapała go na dziecko, to pewnie bym była sprytna i zaradna. Ale ja nie jestem taka. 20 lat jest doskonałym wiekiem na dziecko, bo ma się dużo siły i otwarty umysł na potrzeby dziecka. Potem człowiek już nie jest taki elastyczny. Zresztą nie będę się produkować na darmo. I tak tego nie zrozumiecie.
        • sylki Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:55
          ale pieprzysz, jak potłuczona, widać że dzieciak z ciebie jeszcze
        • malazabka.de Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 08:32
          dla ciebie 20 lat bylo zdecydowanie za wczesnie.
          Moja siostra urodzila pierwsze dziecko majac 19 lat, ale byla na tyle dorosla, ze sama potrafila ugotowac, posprzatac, wyprac i zajac sie dzieckiem, latem jeszcze ogrodkiem sie zajmowala...
          Co ty sobie wyobrazasz, ze urodzilas dziecko i stalas sie swieta krowa, ktorej nie mozna ruszyc?
          Pomyslalas jaki przyklad dajesz corce? Czego ty chcesz ja nauczyc? Tez mam corke i jak miala rok to potrafila sie sama soba zajac nawet na 2-3 godziny, twoja nie bedzie tego umiec nawet w wieku 20 lat :-o
        • morekac Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 16.05.12, 11:09
          20 lat jest dos
          > konałym wiekiem na dziecko, bo ma się dużo siły
          To na pranie pieluch też znajdziesz.
          A 50 czy 60 lat to nie jest dobry wiek na posiadanie dwójki dzieci do obsługi: 22 letniej i rocznej...
    • wuika Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:40
      Dziękuję za poprawę humoru! Nawet mąż się uśmiał big_grin
    • yenna_m Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:44
      jaki śliczny trollik smile

      naści trolliku amciu wink
      • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:51
        Nie muszę udowadniać że nie jestem trolem jak jak nie muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Nie wiem, dlaczego jesteście takie paskudne, ale już wiem, że prośba o poradę była błędem - tak jesteście zafiksowane na swoich pomysłach i obrażaniu mnie, że nie umiecie dać konkretnej rady.

        Poradzę sobie sama, bez łaski. Żegnam. Możecie sobie mnie uważać za trola, nie robi mi to.
        • sylki Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:53
          Wszystkie tu dajemy ci jedną dobrą radę DOROŚNIJ
        • estelka1 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:55
          Żegnając się z Tobą bez żalu, życzę Ci żeby matka Cię na kopach wygnała z domu, bo chyba inaczej nie dotrze do Ciebie, jak się podle wobec niej zachowujesz.
        • agao_72 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 22:08
          raczej za koncertową idiotkę
        • yenna_m Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 22:09
          aleś niemiła sad
          wątek, z tego co pamiętał, nie dotyczy l urody forumek wink


          no przecież to niemożliwe, żeby mieć takie luki w inteligencji emocjonalnej wink

          poza tym jako przyszla pani psycholog moze byś z mamą o jej uczuciach rowniez pogadala? wink
        • suazi1 Konkretna rada: dorośnij i przejżyj na oczy!!! 15.05.12, 11:28

      • falka32 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 22:42
        To Zapłakana Babcia smile
    • draconessa Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 21:55
      Albo jestes zawodowa idiotka, albo skonczonym leniem. Bardzo mozliwe, ze jednym i drugim. Do roboty, obiboku !!! A matke calowac po rekach, ze utrzymuje smierdzacego pasozyta - czyli Ciebie.
    • morgen_stern Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 22:23
      No w sumie jak na pierwszy trolling pod tym nickiem dobrze ci poszło, dziewczyny się wciągnęły wink Ale na drugi raz nie wrzucaj tyle do jednego worka (wczesne macierzyństwo, eko-macierzyństwo, długie karmienie piersią, wykorzystywanie matki jako darmowej opiekunki, brak pracy zawodowej), bo po prostu przedobrzyłaś. Z sygnaturką też smile paaaaa smile
    • estelka1 Ciekawostka ;) 14.05.12, 22:33
      Trollcia zjednoczyła e-mamy. Nie było rozbieżności poglądów, wszystkie przemówiły jednym głosem. To pierwszy taki wątek, jaki zauważyłam i zapewne jeden z nielicznych na tym forum wink
      • triss_merigold6 Re: Ciekawostka ;) 14.05.12, 22:40
        Bo każda pomyślała OMG mogłaby mi sie trafić taka córka, albo synuś by mógł niefartownie zaszaleć z takim tłukiem. I stąd chór.
        • estelka1 Re: Ciekawostka ;) 14.05.12, 22:44
          Święte słowa triss big_grin mnie coś takiego przegalopowało po głowie. I natychmiast zażądałam od córki zrobienia herbaty, żeby upewnić się, że młoda nie ma zadatków na pasożyta wink
        • marzeka1 Re: Ciekawostka ;) 14.05.12, 22:47
          triss_merigold6 napisała:

          > Bo każda pomyślała OMG mogłaby mi sie trafić taka córka, albo synuś by mógł
          > niefartownie zaszaleć z takim tłukiem
          . I stąd chór.

          - ja jako matka 2 synów pomyślałam,że chyba pochlastałabym się, gdyby synek bzyknął skutecznie takiego tłuka.
          • triss_merigold6 Re: Ciekawostka ;) 14.05.12, 22:49
            Ja też. Cóż wtedy należałoby jednak przekonać dziewczę, że praca uszlachetnia...
          • zefirek1612 Re: a ja trochę cię rozumiem... 17.05.12, 07:56
            miałam 17 lat jak urodziłam pierwsze dziecko a byłam bardziej ogarnięta niż ty teraz w tym"dorosłym wieku", ale trochę rozumiem twoje oburzenie: twoja matka cię rozpuściła, wychowała lenia i pasożyta, roszczeniową babę która myśli że jak urodziła dziecko to wszystko się jej należy "bo tak" a teraz nagle chce się brać za wychowywanie bo dotarło do niej że wyhodowała nieroba. Trochę za późno- i dlatego rozumiem twoje oburzenie-sama się nie wychowywałaś, gdyby nie zajmowała się sprzątaniem-pracą (tak napisałaś) to by wzięła cię za du..e i nauczyła obowiązków.
            Ty masz dziecko niepełnosprawne? Bo roczne już potrafi się troszkę sobą zająć, na pewno na tyle byś dała radę wrzucić osrane pieluchy do pralki.
            Ja odkurzałam i myłam podłogi codziennie (panele, każdy ślad było widać) jak moja córka miała 3 miesiące...
    • nabakier Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 22:33
      gazeta, nie trolluj
    • rupiowa Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 22:37

      https://us.cdn4.123rf.com/168nwm/bds/bds1103/bds110305094/9035670-pi---kne-m---oda-kobieta-ogl---daniem-telewizji-i-jedzenie-popcorn.jpg
      • sylki Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 22:40
        eeee na popcorn juz za pozno smile, chyba że się mylę smile
        • littleblue Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 23:18
          Wiecie co... To moze i trollcia byla, ale ja znam jednen bardzo podobny egzemplarz. Tyle ze siedzi na glowie rodzinie wraz z gachem, przepraszam mezem. Tylko ona byla jeszcze lepsza, bo powiedziala, ze na studia nie chce wrocic, bo nie wyobraza sobie tylu godzin dziennie bez dziecka (znaczy 5-6).
          • redheadfreaq Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 23:31
            To, co mnie na serio przeraża to to, że ona MOŻE BYĆ PRAWDZIWA.
            • czar_bajry Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 23:42
              ej nie strasz....smile
              Ubawiłam się setnie czytając posta założycielkibig_grin
              • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 07:23
                Nie wiem, co jest zabawnego w ludzkim nieszczęściu, ja bym się o siebie bała, gdyby mnie bawiło to, że ktoś ma gorzej niż ja.
                • czar_bajry Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 19:52
                  O jakim nieszczęściu piszesz???
                  Nieszczęśliwa to jest Twoja matka i Twoja córka- jeśli jesteś prawdziwa...
              • wuika Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 07:27
                Serio serio, są takie jednostki. Nie będę opisywać szczegółów, ale znam takie dziewczę. Ma jazdy pt.: ja teraz jestem zmęczona i śpię, starsze dziecko chce jeść - poczeka, aż wróci moja mama z pracy i ugotuje obiad nam wszystkim suspicious
      • sanrio Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 09:07
        big_grinbig_grinbig_grin
    • adellante12 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 14.05.12, 23:37
      dzieci Czarnobyla zaczynają sie rozmnazać.. Nadciaga Apokalipsa...
      • wioskowy_glupek Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 00:51
        Hehe lepszy troll niż Kiszczyńska wink

        Dziewczyno nie błaźnij się już bo kiepsko Ci to wychodzi wink
    • attiya Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 06:54
      a z czego się utrzymujesz? dokładasz się do r-ków w domu?
      poza tym zamiast w kółko płukać te pieluchy, to faktycznie mogłabyś kupić jednorazówki
      w sumie to przecież faktycznie może unosić się ów zapaszek....
      a poza tym choć dziecko jeszcze duże nei jest, to pomału mogłabyś pomyśleć o czymś choć na pół etatu...
      a na marginesie, to na butelkę też mogłabyś przejść...to już spore dziecko jak na karmienie piersią, choć "piersioterrorystki" to i do 18 roku życia karmiłyby tongue_out
      a mleko to swoją drogą jednak nadal trzeba podgrzewać
      • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 07:22
        To samo mówię matce! Co to za różnica, czy rozmrozi pojemnik z mlekiem w gorącej wodzie, czy zrobi mieszankę? Na jedno wychodzi, a różnica moim zdaniem jest ogromna! Zapach w łazience nie jest dokuczliwy tak jak opisuje to matka. Do rachunków się nie dokładam, bo nikt z rodzeństwa w moim wieku się nie dokładał i nie czuję się zobowiązana tylko dlatego, że mam dziecko brać na siebie jeszcze więcej obowiązków. Przeciwnie: czuję, że powinnam być odciążana jako młoda matka, ale jak widać nie mam w otoczeniu życzliwych ludzi. Dzisiaj w nocy powiedziałam matce, co myślę o jej metodach wywierania na mnie nacisku i chyba ją uraziłam. Gdy wychodziła do pracy, nawet nie zaszczyciła mnie spojrzeniem, ciekawe co wymyśli po południu, może mnie wyśle do kamieniołomu, żeby mi nie było za łatwo. Nie opłaca się szukać pracy na kilka miesięcy i nikt mnie nie zatrudni zresztą w normalnej pracy, co najwyżej w jakimś McDonaldzie.

        attiya napisała:

        > a z czego się utrzymujesz? dokładasz się do r-ków w domu?
        > poza tym zamiast w kółko płukać te pieluchy, to faktycznie mogłabyś kupić jedno
        > razówki
        > w sumie to przecież faktycznie może unosić się ów zapaszek....
        > a poza tym choć dziecko jeszcze duże nei jest, to pomału mogłabyś pomyśleć o cz
        > ymś choć na pół etatu...
        > a na marginesie, to na butelkę też mogłabyś przejść...to już spore dziecko jak
        > na karmienie piersią, choć "piersioterrorystki" to i do 18 roku życia karmiłyby
        > tongue_out
        > a mleko to swoją drogą jednak nadal trzeba podgrzewać
        • evee1 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 07:33
          No, nie moge uwierzyc, ze ktos moze byc taki jak Ty naprawde. Truten, obibok i egoista.
        • gryzelda71 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 07:50
          ciekawe czy z entuzjazmem będziesz usługiwać swoje córce jak ona będzie miała takie pomysły jak ty.
          Musisz być niezłą fleją to tak na marginesie,nie dziwne,że matka ma dosć smrodu i brudu.
          • czerwczyna90 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 07:56
            Oh, nie bój się, na pewno będę ją wspierać. Nie, nie jestem fleją.
            • gryzelda71 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 08:01
              Nie pierzesz pieluch zaszczanych i nie sprzątasz,no tak nie jesteś fleją buahahah
            • wjw2 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 08:26
              Cóż, niezręcznie mi to pisać, ale twoja mama ma to na co zasłużyła.
              Wychowała roszczeniowego lenia i obiboka, kiedy znudziło jej się być praczką, sprzątaczką, kucharką i opiekunką do dziecka, to zaczęła wymagać od ciebie...., droga mamo za późno, jak widać na załączonym obrazku. Teraz tylko drastyczne "cięcia", ale to niezwykle trudne, trudno jest się przyznać do porażki wychowawczej......

              Swoja drogą, co ty robisz w weekendy, ze mama musi sie opiekować dzieckiem???????????
              • vanillka83 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 08:34
                Pewni odoczywa o całym tygodniu opiekawania się własnym dzieckiem, przecież to taka harówawink
            • vanillka83 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 08:32
              Czego ty dziewczyno oczekujesz, że matka dorosłej kobiecie która zrobiła sobie dzieciaka będzie usługiwać? Ciesz się dziecko że ona Cie utrzymuje bo jakby przestała co byś zrobiła? Zaliłam byś się na forum jaka to matka niedobra bo niechce lenia i obibika uytzymywać? Nie tłumacz się starszym rodzeństwem że oni nie dokładali sie czy nie mieli obowiązku bo oni pewnie studiowali a przszli z brzuchem do mamusi.
            • wuika Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 08:48
              Ale wspieranie to oznacza szybkie ogarnięcie mieszkania, kiedy córka 20h/dobę karmi noworodka, pomoc w ugotowaniu obiadu czy pójście z dzieckiem na dwór, żeby matka miała godzinkę - dwie dla siebie, a nie pranie stosów pieluch, sprzątanie po pannicy i przyjmowanie tony pretensji, bo starsze rodzeństwo też było źle wychowane.
        • aleksandra1977 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 11:13
          czerwczyna90 napisała:
          Do rach
          > unków się nie dokładam, bo nikt z rodzeństwa w moim wieku się nie dokładał i ni
          > e czuję się zobowiązana tylko dlatego, że mam dziecko brać na siebie jeszcze wi
          > ęcej obowiązków. Przeciwnie: czuję, że powinnam być odciążana jako młoda matka,

          Skoro w "Twoim wieku" nikt z rodzenstwa sie nie dokladal, to kiedy zaczal i czy w "Twoim wieku" byl juz rodzicem?
          O, kochana, bycie matka zobowiazuje do bycia odpowiedzialnym. Nie tylko za siebie, ale i, a moze przede wszystkim, za dziecko. Role sie odwrocily - dzieckiem nie jestes. Teraz to Ty masz dziecko. Sielanka, beztroska zabawa sie skonczyly. To, ze masz dziecko nie oznacza dla Twojej matki, ze i ona ma rowniez kolejne dziecko do wychowania i utrzymania wiec nie oczekuj i nie rzadaj od babci swojego dziecka, ze bedzie dla niego matka, a Ty dalej gowniara bez zobowiazan.
        • czar_bajry Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 19:59
          Wredna ta Twoja matka, jak Ci kasy nie chce dać to idź do sądu po alimenty...
          Kurcze naprawdę nie wiem jak można tak własną córkę szykanować to się do uwagi nadaje albo dla Jaworowicz....
          Dziewczyno trzymaj się, rób swoje - przecież swój rozum masz i kto jak nie Ty wie najlepiej co jest najlepsze dla Twojego dziecka. O żadnej pracy nie ma mowy, młoda jesteś a na dokładkę opieka nad dzieckiem jest strasznie męcząca, mam nadzieję że możesz spotykać się ze znajomymi i prowadzić życie towarzyskie choć na minimalnym poziomie?
        • chipsi Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 16.05.12, 12:54
          > Do rachunków się nie dokładam, bo nikt z rodzeństwa w moim wieku się nie dokładał i nie czuję się zobowiązana tylko dlatego, że mam dziecko brać na siebie jeszcze wi
          > ęcej obowiązków. Przeciwnie: czuję, że powinnam być odciążana jako młoda matka,
          > ale jak widać nie mam w otoczeniu życzliwych ludzi.

          Mam Ci to dziecko zrobiła albo podrzuciła swoje?? Twoja matka do nieba w papuciach pójdzie za troskę i pomoc jaką daje Tobie i TWOJEMU dziecku. Co oznacza "normalna" praca? Taka gdzie się nie narobisz a płaca po kilka tysięcy?
          Wiesz, moi rodzice tez maja lepszy dochód niż ja ale nie wpadłabym na pomysł żeby mi dokładali do czegokolwiek skoro zdecydowałam się założyć rodzinę/urodzić dziecko. I to jest prawidłowa postawa. I jestem wdzięczna za każdą chwilę którą moja mam spędza z młodą chociaż nie musi. NIE MUSI!
          Postaw sie w sytuacji własnej matki: wychowujesz dzieci a gdy one dorastają Ty zamiast odetchnąć dostajesz na głowę niewdzięcznego pasożyta. To TY powinnaś jej pomagać nie ona Tobie.
      • agnzimka Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 19:01
        > a na marginesie, to na butelkę też mogłabyś przejść...to już spore dziecko jak
        > na karmienie piersią, choć "piersioterrorystki" to i do 18 roku życia karmiłyby
        > tongue_out

        Jestem "piersioterrorystką"wink ale wtrącę, ze roczne dziecko, to może łychą jeść pod nieobecność matki, chyba nie na samej piersi jest??
        • ledzeppelin3 Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 16.05.12, 10:50
          Ja jestem wymięterrorystką. Moje dziecko uwielbia byc na krowim cycku.
    • ok_pl Re: Moja matka mnie ubezwłasnowalnia! 15.05.12, 07:58
      az dziw bierze skad takie dziewczyny sie biora... twoje dziecko- ty sprzatasz, pierzesz, karmisz, wychodzisz na spacer, wstajesz w nocy, gotujesz itp. To, ze pomaga ci mama, to tylko jej dobra wola i powinnas byc wdzieczna . Rusz dupe do roboty bo widze, ze wszystko na glowie twojej matki dziecko drogie, ehhh. To ty jestes niedostosowanasmile , dorosnij
Inne wątki na temat:
Pełna wersja