Multi kulti - zaleta czy wada.

16.05.12, 15:56
Moim zdaniem więcej wad niż zalet.
Ja na przykład się cieszę, że nie ma u nas jeszcze napływu (tak dużego jak w innych krajach typu UK czy Niemcy) obcych kultur z naciskiem na muzułmańską i cygańską.
Dzięki temu Polska jest dość bezpieczna odnośnie ataków terrorystycznych, nie ma całych dzielnic gdzie nawet lokalna policja boi się jeździć, państwo nie jest tak obciążane różnymi świadczeniami na rzecz cudzoziemców itp.
W tych cywilizowanych krajach od kiedy przybyło cudzoziemców dziwnym trafem przybyło też np. kradzież w spokojnej pod tym względem Szwecji czy zdecydowanie więcej zasiłków.
--
https://www.suwaczki.com/tickers/5r9dgrg5imt0gn30.png
    • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 15:57
      Tylko proszę nie wyzywać mnie od rasistów i Breviców bo nim nie jestem.
      • ichi51e2 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:37
        a Tatarzy? Moga byc czy nie? W koncu muzulmanie...
        • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:52
          Jadłam niedawno, smaczny, z cebulką świeżutką.
    • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:02
      polakom przydałby się jakiś punkt odniesienia. Wszyscy są tacy sami, biali, katolicy, rodzinni, gościnni... nie widzą swoich wad.
      Nie potrafia też wzruszyc ramionami i pozwolić żyć, jeśli ktoś jest inny.
      Jestem za multi kulti, ale można mi zarzucić, że nie mieszkałam tak dłużej.
      Zwykle mi się wmawia, że gdybym mieszkała w takim środowisku, to bym została rasistką w trymiga. Co Polakom sie zdarza, wiem, bo znam takich.
      • sadosia75 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:05
        Nie wszyscy są tacy sami. Nie wszyscy są katolikami nie wszyscy są biali.
        Wystarczy wyjechać z Warsiafki czy innego "wielkiego miasta" i pojechać na Podlasie i zobaczyć, że życie multi kulti w Polsce jest i społeczeństwo ma się świetnie. Nie ma żadnych bitew religijnych czy kulturowych.
        bo jak człowiek chce to człowiek może żyć w zgodzie z innymi. Pod warunkiem, że posiada odrobinę inteligencji i kultury i szacunku dla inności.
        • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:13
          My w Krakowie mamy dużo studentów z Podlasia, jak ktoś robi wiochę prawie na 100% wiadomo, że to jakiś student z Podlasia co to z wiochy przyjechał do dużego miasta i myśli, że jest anonimowy to może bydło robić.
          Niestety, taka prawda.
          • sadosia75 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:17
            To ja się cieszę, że ty jesteś tak zorientowana ! nie wiedziałam, że na nową hutę takie wieści dochodzą smile czyli co? getto otworzyli i cię wypuszczają do centrum czy jednak wysyłają wam na pożarcie posłańca?
            • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:36
              Nie wiem co rozumiesz pod hasłem "getto".
        • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:15
          Nie mieszkam w Warszawie, ale i tak nie spotykam się z inną kulturą, chyba, że wyjadę za granicę. Z niekatolików znam Ciebie, w realu nikogo.
          Podtrzymuję tezę, że Polacy nie mają szacunku dla inności.
          Sama wiesz, nie udawaj.
          Nie chodzi o żadne bitwy, chodzi o to, ze Polacy inności nie widują, a jak zobaczą, to wytykają palcami bez żadnego skrępowania.
          • sadosia75 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:22
            Polką jestem z urodzenia. choć z ducha to zupełnie inny kraj smile Na Podlasiu mieszkają i Polacy i Rosjanie i Białorusini i Ukraińcy i Tatarzy i żydzi i oj długo by wymieniać. Ale rodzili się w Polsce choć duchem jak i ja innostrańcy.
            Niekatolików u nas sporo. Od zawsze tak było i od zawsze potrafiliśmy ze sobą żyć w zgodzie.Nawet jak zdarzały się ( bo się zdarzały ) ataki na mniejszości to się jednoczyliśmy wszyscy w ramach protestu .
            Multi kulti w Polsce jest możliwe. trzeba tylko chcieć i trzeba wykazać odrobinę zrozumienia. Skoro na Podlasiu dajemy radę ( a gazeciarz z nowej huty przecież twierdzi, ze wiochę robimy to skoro wieśniaki dają radę to i miastowi też dadzą radę ) to widocznie się da. tylko trzeba chcieć smile
            I owszem częśc Polaków nie ma szacunku dla inności ( ot choćby taka gazeta ) ale na szczęście jest ich coraz mniej więc może za kilkanaście lat jak nie ja czy moje dzieci to chociaż może moi wnukowie będą mogli spokojnie stwierdzić bez większych obaw, ze Polska potrafi być multi kulti a polak nie wytyka paluchami inności.
            Swoją drogą aż dziw bierze, że niektórzy ( jak choćby gazeta ) nie panikują na widok żarówki albo telewizora. przecież to to inne, nieznane, nowe....
            • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:31
              Przepraszam Sadosiu, może coś powiem teraz na wyrost.
              Jest Was więcej tych innych, oprócz Polaków jedynych słusznych katolików, dlatego może i są konflikty, ale jest też ciekawie i barwnie. Ale to musi być tak ze 20 procent tych innych, a nie 5.

              Szokuje mnie bezceremonialne używanie obrażających cudzoziemców określeń, tu na forum również, a szczególnie, jak już ktoś się wybierze z naszego zascianka do Zachodniej Europy.

              Jak Twoja teściowa powie, że fajnie, że jesteś taka, to możesz mnie jeszcze przekonać.
              I nie jest to problem jakiejś przepaści pokoleniowej (teściowa), tylko olaboga, bo jesteś inna.
              • sadosia75 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:37
                Dlatego też pisze, że trzeba chcieć i trzeba wykazać się minimalną kulturą, szacunkiem, inteligencją i wzajemną chęcią do życia w zgodzie.
                Jeśli się człowiek tym nie wykaże to nic się nie zmieni i ciągle będzie tak samo.
                popatrz na gazeciarza. ot chciał mi dowalić. no nie udało się bo mnie śmieszą takie popisywanki. nie sięga wyżej niż moja teściowa. dla mnie i gazeciarz i moja teściowa to dwa beznadziejne przypadki. zakompleksiony człowieczek chcący podnieść swoje marne ego wyżej kosztem innego człowieka.
                takich ludzi w Polsce tez nie brakuje. ale na szczęście jest ich coraz mniej. i widzę ogromną szansę na to, że kiedyś będzie się tępić wprost i ostro takie przypadki braku kultury i szacunku dla innego człowieka jakie prezentuje gazeciarz czy moja teściowa. takich ludzi społeczeństwo nie potrzebuje bo to oni nas ściągają w dół.
                Ale czy świat kończy się na mojej teściowej czy gazeciarzu?
                Bro tu jest wiele osób,które nie zawsze zgadzają się z moimi poglądami ale bardzo szanują moją inność. I nie raz i nie dwa spotykałam się z ogromnym szacunkiem w stosunku do mojej wiary i inności. I kilka razy rozmowy z forum o tej mojej inności przenosiły się na maile a dzięki temu nawiązałam kilka naprawdę fajnych internetowych znajomości,które powoli przenoszą się w real.
                Jak będziemy całe życie stać w miejscu i patrzeć na teściowe i gazeciarzy to się nigdzie nie ruszymy. A skoro są miejsca i są ludzie,którzy z tą innością potrafią i co więcej chcą żyć to jest dla nas nadzieja wink
                Więcej optymizmu dziewczyno! smile
                • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:00
                  Fakt, że od początku strasznie uogólniałam i zgoda, że takie zachowania sa wyników kompleksów, ale Polacy (znowu uogólniam) mają kompleksy straszne z różnych powodów sięgających dziesiątki, jak nie setki lat w przeszłość.
                  Co do mnie, to też nie wiem, czy ze mną taka prosta sprawa.
                  Uważam się za tolerancyjną, bywam we Francji, rozmawiam z ludźmi o różnym kolorze skóry, różnych kulturach, przestrzegam poprawności politycznej, nie mam nic do homoseksualisów (bez żadnego "ale" w następnej części zdania), mam koleżankę forumową Sadosię, która jest wierząca, a jednak jestem miła.
                  Ale czy nie dowodzi to tego, że w głębi duszy zdaję sobie aż za bardzo sprawę z tych różnic i
                  podbudowuję się we własnych oczach, że jestem taka wspaniała?
                  W każdym razie przydałoby sie więcej inności, żeby ludzie ją normalnie traktowali, bo na razie sporo z tego "poza normą" - na przykład bycie prawosławną albo bycie z Podlasia.
                  Jakoś nie jestem optymistką. Sama bywałam innasad
                  • broceliande Errata 16.05.12, 17:03
                    > W każdym razie przydałoby sie więcej inności, żeby ludzie ją normalnie traktowa
                    > li, bo na razie sporo z tego "poza normą" - na przykład bycie prawosławną albo
                    > bycie z Podlasia

                    wzbudza niezdrową sensację, nawet pogardę, czy jak to nazwać.
                    • gazeta_mi_placi Re: Errata 16.05.12, 17:05
                      Nic na to nie poradzę, ale odnośnie napływowych studentów najgorsi pod względem zachowania są właśnie ci z Podlasia.
                      A jak widzą zachowanie Podlasian np. ich sąsiedzi tak potem piszą.
                      • sadosia75 Re: Errata 16.05.12, 17:13
                        No dokładnie tak. Masz rację! chamy z podlasia!
                        • gazeta_mi_placi Re: Errata 16.05.12, 17:29
                          Nie wszyscy, ale część i niestety ta część robi czarny PR całej reszcie sad
                  • sadosia75 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:08
                    Ale czy nie dowodzi to tego, że w głębi duszy zdaję sobie aż za bardzo sprawę z
                    > tych różnic i
                    > podbudowuję się we własnych oczach, że jestem taka wspaniała?


                    A może po prostu te różnice nie są dla Ciebie aż tak istotne żeby z ich powodu wszczynać pyskówki jak gazeta? Widzisz różnice, poznajesz szczegóły różnic i to tyle.
                    Dawno już zauważyłam, ze ludzie którzy mają jakoś poukładane i w życiu i w głowie nie mają problemu z innością. Nie muszą się dowartościowywać kosztem innych.
                    A taki maluczki robaczek co to niczym w życiu szczególnym przed samym sobą się nie wykazał co może robić innego? Szykanować, wyśmiewać, dowartościowywać się .
                    Tylko słabi ludzie tak się zachowują.
                    Wolę być inna niż taka jak oni.

                    Oczywiście ważne jest też to jak ta inność jest "podana" i czy ta inność nie jest agresywną innością. Agresywną w rozumieniu człowieka normalnego a nie jakiegoś psycha co to się wyżywa na necie bo ktoś śmiał być inny.
                    • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:30
                      Jakie pyskówki? Po prostu założyłam temat i póki co nikogo nie obraziłam w tym wątku.
            • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:40
              Proszę mnie nie obrażać, mam szacunek do inności.
              Nie jestem rasistką ani nie obracam się w towarzystwie rasistów.
              Ale co za dużo to niezdrowo i dotyczy to wszystkich dziedzin życia społecznego.
              Taki jak obecnie napływ cudzoziemców do Polski jest ok, ale społeczeństwo multi kulti jak np. w Londynie mi się nie podoba i tyle.
              • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:46
                Mnie się podoba (w Paryżu akurat), ale właśnie chyba tak z daleka...
              • ichi51e2 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:48
                Zawsze jak slysze "nie jestem rasista" przypomina mi si opowiesc mojego wuja. 93 lata mieszka w Londynie (wyemigrowal po wojnie z przyczyn politycznych) za czasow pobytu w Polsce mlody zamozny ziemianin. Historia zawsze zaczyna sie od uwagi ze w Polsce nie bylo antysemityzmu.

                "Jak chodzilem jeszcze do Zamoyskiego (gimnazjum chlopiece w Wwie) to mielismy taka zabawe: jak zobaczyles siwa brode i krzyknales "biber" dostawales 1 punkt, za czarna 2, za ruda 4. Jesli dotknelo sie brody punkty mnoza sie razy 2. No i pewnego dnia, po odprowadzeniu pewnej uroczej kolezanki (juz w czasach studenckich) wuj wraca sobie wieczorkiem, mlody, wesoly, rozesmiany i widzi starego, brodatego Zyda z wielka ruda broda... jak nie skoczy, wrzasnie "biber" i Zyda cap za brode! Pociagnal i, tu ku jego wielkiemu wielkiemu zaskoczeniu (do dzis dnia) Zyd podnosi laske i z calej sily go przez plecy. No to on cap Zyda i z prawej, z lewej... gwizd z krzakow wyskakuje policja - Zyd byl przebranym policjantem, byla oblawa na handlarzy czegos tam. Do dzis dnia wuj jak opowiada te historie jest zaskoczony ze stary Zyd mial czelnosc mu przywalic laska.

                Ale antysemityzmu nie bylo.
                • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 19:12
                  Ta zabawa jest w filmie "Piętro wyżej".
                  Moja prababcia nie lubiła Żydów otwarcie, bo stanowili konkurencję - miała sklepik.
        • iuscogens Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 19:33
          Podlasie nie jest moim zdaniem multi-kulti. Tam od wieków zyją ze sobą osoby różnych narodowości i wyznań. Multi-kulti mamy np. we Francji czy Niemczech gdzie w stosunkowo krótkim czasie nastąpił napływ osób z całkiem innej kultury, które wcale nie chcą się integrować. To jest zupełnie inna sprawa wg mnie. I nie ma co udawać, że w Europie nie ma problemów z imigrantami, bo to byłaby naiwność. Tutaj mamy przykład.
          • draconessa Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 00:58
            Mysle, ze troszke inaczej to wyglada w tych miejscach, gdzie os wiekow wspolistnialy ze soba pewne kultury i wszystkie sa w pewien sposob 'rodzime' - np Podlasiesmile a inaczej tam, gdzie w krotkim czasie naplyneli przedstawiciele zupelnie obcej, ekspansywnej kultury - wtedy konflikt jest nieunikniony. Uwazam, ze pokojowe wspolistnienie kultury europejskiej i muzulmanskiej jest po prostu niemozliwe - wczesniej , czy pozniej musi dojsc do konfliktu. A na marginesie artykulu z Frondy - przyklady ciekawe, ale... Fronda cos slyszala, ale nie bardzo wie co. Tayside to nie jest zadne miasteczko - jest to okreg policyjny w Szkocji, obejmujacy swym zasiegiem County Angus oraz Perthshiresmile Zas piesek przedstawiony na reklamie to nie byl zadny owczarek niemiecki, tylko czarny Scottish Terrier...smile Pracowalam wtedy akurat dla Tayside Police, stad moje sprostowaniesmile
      • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:11
        Zatem coś może być na rzeczy, prawda?
    • majenkir Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:03
      Jedna wielka wadawink.
    • kropkacom Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:17
      Im większa różnorodność tym mniej ludzie koncentrują się na pierdołach niezwiązanych z ich własnym życiem.
      • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:34
        A konkretnie co masz na myśli bo Twoja wypowiedź jest niejasna?
        • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:39
          Jakby obok mieszkała rodzina z Afryki ubrana w dziwne szaty i Muzułmanin z czterema żonami, najmłodsza lat 15, to by się ludzie znieczulili, że sąsiad zostawia śmieci za drzwiami, sąsiadka nie ma bidetu, a szwagier chodzi w gaciach po domubig_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:42
            Śmieci na wspólnym korytarzu to akurat chamstwo i brak poszanowania wspólnej przestrzeni plus niezgodne z regulaminem, niezależnie od tego kto jest jakiej narodowości w sąsiedztwie.
            A co do żon, to tej najmłodszej bym współczuła (pozostałym zresztą też) znając stosunek muzułmanów do kobiet.
            • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:06
              W obliczu młodej dyskryminowanej żony nie liczyłyby się pier...doły, o których się tu zwykle pisze.
    • edelstein Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:26
      Multi kulti tak,ale tylko dla tych co sie integruja i potrafia normalnie zyc w danym kraju.Zalew wyznawcow islamu,ktorzy ani sie nie integruja ani nie potrafia tu zyc powoduje podzialy.Doszlo do sytuacji,ze panstwo niemieckie wyplaca zasilki gosciom zwanym Salafistami,ktorzy nie cierpia Niemiec i organizuja zamachy terrorystyczne.Mam nadzieje,ze teraz gdy CDU przegralo w NRW zaczna sie zmiany i bedzie mozna takich na zbity pysk wywalac.
      • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:34
        >Multi kulti tak,ale tylko dla tych co sie integruja i potrafia normalnie zyc w danym kraju.Zalew wyznawcow islamu,ktorzy ani sie nie integruja ani nie potrafia tu zyc powoduje podzialy.

        Z tym się zgadzam.
      • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:35
        To jest ciekawe, że zamachy organizują obywatele, napływowi, ale obywatele.
        Dziwne, że nie czują się jak u siebie, akceptowani i lubiani.
        Nie słychać coś, żeby w Stanach jakiś obywatel rozwalał metro. Widać tam są szanowani i nikt zbitym pyskiem nie grozi.
        • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:36
          Bo w Stanach zrobili rozpierduchę jedną za to dość masową....
          • pocztarenata Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:51
            Eeewink Dla mnie Podlasie to żadne multi-kulti. Te nacje mieliśmy okazję poznać już daawno temu i wiele mamy wspólnego. M-K to jak się pojawiają osoby o innym kolorze skóry, inaczej ubrane, które nawet po 10 latach nie znają języka i się nie integrują. I takie M-K mnie nie interesuje i nie pociąga.
          • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 19:41
            Ale ci ludzie byli z zewnątrz, była potem wojna z innym krajem.
            Nie był to taki sabotaż a la wojna domowa. Takie coś tylko w Europie.
            • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 09:06
              A co za różnica? Nie można zabijać przypadkowych cywilów, w tym dzieci i kobiet niezależnie czy jest się w Europie czy w Stanach.
              A może cywile zabici np. w zamachach w Madrycie lub Londynie byli coś winni?
              A potem płacz, że na lotniskach osoby o muzułmańskim pochodzeniu są pięć razy częściej sprawdzani niż inni lub rzadziej dostają wizy.
              • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 14:10
                Różnica jest taka, że muzułmanie mieszkający w Stanach nie robią jakoś zamachów. Bo się czują u siebie i są szanowani.
                A w Europie, jak pisze Edelstein są traktowani jak odpadki i czasem sie wściekają.
                Efekt taki, jak piszesz.
                • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 14:38
                  Ale cóż winni byli temu ludzie którzy zginęli w zamachach bombowych w Londynie czy Madrycie? Wśród nich były też dzieci. Cóż one były winne, że Pan Ahmed z Panem Alim czy innymi czuli się rzekomo nieszanowani w tych krajach?
                  Jeżeli Ty czujesz się nie szanowana przez swoją (przykładowo bo wiem, że pracujesz u siebie) kierowniczkę to zabijasz ją, jej dzieci i na wszelki wypadek kilka innych przypadkowych osób, które łączy to, że np. są z tego samego miasta albo dojeżdżają tym samym autobusem?
                  To jakaś totalna bzdura usprawiedliwianie ataków terrorystycznych na niewinnych przypadkowych ludzi tym, że muzułmanie czują się (naprawdę lub rzekomo) nie szanowani za granicą.
                  • 3.14-roman Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 14:51
                    Wielu ludzi czuje się w obecnym świecie nieszanowanymi i niepotrzebnymi. Na przykład - ludzie biedni, niepełnosprawni, w jakiś sposób pokrzywdzeni przez los. Jakoś np. niepełnosprawni czy przewlekle chorzy, choć bardzo źle traktowani przez system i często odrzucani, nie latają z koktajlami Mołotowa.

                    Ciekawe, że jak na przykład kibole (często ludzie z bardzo ubogich rodzin i patologicznych środowisk) robią zadymę, to nikt ich nie próbuje usprawiedliwiać ich ciężkim życiem czy poczuciem odrzucenia.
                  • azjaodkuchni Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 17:54
                    Z każdej religii ekstremiści potrafią zrobić syf. Z mojej religii, w moim kraju radio co ma ryja też robi syf. sad
                    Nikt nie usprawiedliwia ataków , ale sądzić wszystkich muzułmanów patrząc na garstkę wariatów jakoś nie potrafię.
                    Mnie europejkę przyjęto w Singapurze bardzo serdecznie chociaż nie mówiłam wtedy po angielsku. WSZYSCY chcieli nam pomóc jak mogli i nic nie chcieli w zamian. Cieszę się, że moje dziecko ma w klasie dzieci z 9 krajów i widzą szkolne koleżanki widzę Nirali, Farię, Akirę, Rajdę, Chole, Xie mien, Sanię , Mach Ti, Pat, Mi jong a nie ich narodowość. Tak dziwna jestem, ale myślę, że wyjazd otworzył moje dziecko na inność i nie będzie mieć tak na.sra.ne w głowie jak gazeta.
                    • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 17:57
                      >Tak dziwna jestem, ale myślę, że wyjazd otworz
                      > ył moje dziecko na inność i nie będzie mieć tak na.sra.ne w głowie jak gazeta.

                      No proszę, jaka wybiórcza tolerancja....
                      • azjaodkuchni Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 18:12
                        Ty sądzisz wszystkich muślinów, hindusów innych na podstawie garstki wariatów to tak samo jak ja bym oceniała wszystkie e matki czytając twoje wpisy.
        • edelstein Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:54
          Oni poczuwaja sie do bycia obywatelem wyciagajac reke po kase i jest paru co przeszli na Islam,jeden juz osiedzial swoje w UK.Nie slyszalam ani razu,by mpwili o sobie Niemcy sa Kurdami,Turkami itd.mieszkajacymi w De,nie rozumiem po co wiec trzymaja w garsci niemieckie papiery skoro ich wcale nie chca.Nie ma obowiazku przyjmowania obywatelstwa,mozna sie go zrzec,ale po co skoro dostaje sie dzirki temu socjal.Ludzie to dostrzegaja,dzis w gazecue o tym bylo,w pon.w stern tv.Jak myslisz czemu w NRW CDU przegralo?bo ludzie maja dosc lizania d...wszelkiej masci odpadkom spolecznym co robi pani M.bo inaczej znow paru przyglupow wytknie historie ||w.s.
          • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:44
            No, to jest tak, jak pisałam. Jak się mieszka w takim miejscu, gdzie kultury sie mieszają (ni, że zaraz integrują), to zaraz taka pogarda, że odpadki.
          • caroninka Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 21:12
            Jak zwykle Edel, robisz z czesci calosc. To ze sa tacy, ktorzy ciagna na socjalu, bo im tak wygodnie i lepiej niz w rodzimym kraju, wiedza wszyscy. Sa to Kurdowie, Turcy, Rosjanie, Czesi, mam tak dalej wymieniac? Wiesz, wsrod nich jest tez masa Polakow, ktorzy specjalnie paszporty wyrabiali, zeby na socjalu dupy tuczyc. To, ze masz uprzedzenia rasowe, nie usprawiedliwia Twojego sprowadzania czlowieka za margines, bo nie jest CZYSTYM Niemcem. Ja znam z zycia, a nie z gazet, mase obcokrajowcow z obywatelstwem i maja do tego szacunek.
            Nawiazujac do tematu, multi-kulti jak najbardziej. Wazne w tym jest jednak, otwarcie na kultury, szacunek do kultur i duma z wlasnego pochodzenia, ktorej tu niektorym jakos brak...
    • havana28 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:46
      Ja rasistką stałam się dopiero po paru miesiącach w UK
      • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:47
        Zauważyłam właśnie, że więcej rasistów jest wśród tych co choć przez kilka miesięcy czy dłuższy czas pobyli na stałe w społeczeństwie multi kulti niż wśród tych którzy mieszkają w Polsce i do innych krajów tylko na wakacje lub np. 3 dni.
        • havana28 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:53
          Bo widzisz, w Polsce to jest łatwo mówić o tolerancji itepe itede bo wszyscy sa i tak tacy sami
          Co innego zas jak mieszka sie drzwi w drzwi z ludzmi o kompletnie innej mentalnosci kulturowej, odprawiajacyh modly w ogródku, katujacych psy bo to zwierzeta nieczyste i potrafiacych na ciebie napluc, bo dla nich jesteś białą dziwką. Ochota na toleracje i kulti kulti przechodzi szybko
          • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:51
            No, ale tak samo obca byłaś w takim kraju, jak oni. Ty masz swoją kulturę, oni swoją. Szkoda, że nie opartą na szacunku (o szacunku do kobiet nie wspomnę).
            Tolerancja ponoć jest odwrotnie proporcjonalna do odległościsad
            • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 18:23
              W przypadku niektórych osób tolerancja zależna jest też od procentu tłuszczu w organizmie.
              Im więcej tłuszczu tym mniej szacunku i tolerancji.
              • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 19:15
                Znaczy, mniej tolerancji, jak ktoś ma więcej tłuszczu?
                No, bo u mnie by się zgadzało, jak ktos ma naprawdę, ale to naprawdę dużo tłuszczu, to się zastanawiam, jak może z tym żyćsad
                Ale otwarcie nic nie okazuję.
    • d.o.s.i.a Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 16:48
      Moim zdaniem multi-kulti jest super dopoki wszyscy uczesnicy pochodza z podbnego kregu kulturowego i wyznaja podobne wartosci. Czyli powiedzmy, sprawdza sie do momentu gdy miskuja sie obywatele Europy z Ameryka Polnocna z Azjatami z krajow rozwinietych. Wtedy jest ciekawie, te kultury wzajemnie sie przenikaja i inspiruja, nie stanowiac dla siebie zagrozenia.

      W momencie kiedy zaczyna sie naplyw ludnosci z biednych i obcych kulturowo i religijnie regionow, zaczyna sie robic co najmniej dziwnie. Jesli naplywowi przyjezdzaja jak do swojego i probuja zaprowadzic i narzucic wlasne zasady, a gospodarze boja sie powiedziec zle slowo (bo sa otwarci, wychowani i przyjazni) to robi sie bagno.
      • najma78 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:20
        Nie wiem jak w Niemczech (ja bywam w malowniczej okolicy w malym miescid i Turka to widzialam raz z daleka) ale w uk mieszkam juz dlugo i jak zadnego problemu z multi-kulti nie mam i nawet to lubie. Brytyjczycy nie zostali najechani tylko sami kolonie zdobywali i sa od wielu lat do innosci sa przyzwyczajeni. Polacy i Slowacy w ilosciach hurtowych ze swoja mentalnoscia i polskimi/slowackimj nawykami to tez niezly folkor i innosc dla nich, w wielu wypadkach wieksza niz Azjaci wink W monokulturowej Polsce tez katuja zwierzeta z roznych powodow a Polak Polce moze napluc w twarz i nazwac biaja dziwka jesli jej partner bedzie mial inny kolor skory i jest to bardziej prawdopodobne niz w multi-kulti uk a do tego prawo to oleje.
      • myelegans Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:32
        dosia ma racje. Napedem patologii jest bieda, brak wyksztalcenia, brak modeli, perspektyw, poczucie bezradnosci i bezsilnosci. Rozlewanie tego na WSZYSTKICH obywateli tego samego kregu kulturowego czy religijnego jest niesprawiedliwym uogolnianiem, typu "Polacy to oszusci, pijacy, zlodzieje i nieroby, ktorych wiekszosc Holendrow i Anglikow chce wyslac do domu" Jak to teraz brzmi?

        Istnienie demokratycznego spoleczenstwa wielokulturowego dziala i dziala dobrze w wielu krajach zupelnie dobrze prosperujacych. NIe jest idealne, bo nic na swiecie nie jest idealne, ale lepszego nic jeszcze nie wymyslono.
        • olena.s W Polsce multi kulti 16.05.12, 18:04
          W ograniczonej dawce - bardzo by się przydało. Jesteśmy mimo podlaskich opisów Sadosi dość jednorodni - to nie jest dobre na umysł, największe rozkwity notuje się wtedy, kiedy państwo 'obija się' o inne kultury, sposoby myślenia i działania. To dla mnie troche tak jak monolog lub dialog - zasadniczo ten drugi jest bardziej odkrywczy i prowadzi do ciekawszych rezultatów.
          Polska będzie musiała przyjąć sporo imigrantów, czytałyście przecież o zapaści demograficznej - już się zwijamy populacyjnie, i cudu raczej nie będzie.
          Jednak mimo to uważam, że najsensowniej jest, jeżeli państwo prowadzi bardzo świadomą, inżynieryjną wręcz politykę imigracyjną. Czyli świetnie wie, kogo chce, z jakich stron świata, jak przybyszów porozdzielać i jak naprawdę włączyć ich w społeczeństwo - z nauką języka, ochroną przed rasizmem czy innym antysemityzmem, z pomocą na początku ale bez możliwości zawiśnięcia na socjalu.. Bo opcja pokojowego demograficznego podboju przez sunnitów z państw arabskich, czy zalewu afrykańskiego jest imho całkiem możliwa, acz niepożądana. Natomiast umożliwienie imigracji Polakom ze wschodu, Białorusinom, Ukraińcom, Wietnamczykom, Chińczykom, mieszkańcom Kambodży - o , jestem mocno za.
          • olena.s Re: W Polsce multi kulti 16.05.12, 18:12
            I chociem ateistka, byłabym tez otwarta na chrześcijan z krajów Bliskiego Wschodu - maronitów różnych, Koptów po trosze, ba, nawet druzów czy alawitów.
            Wbrew europejskiemu przeświadczeniu, że religia ma niewielkie znaczenie, w moich regionach ma naprawdę spore.
          • myelegans Re: W Polsce multi kulti 16.05.12, 18:20
            Drenaz mozgow jak zrobily inne wielokulturowe panstwa vide: USA, Kanada, Australia. Sciagaly i sciagaja najlepszych, i ludzie jakos sie zadnimi lapami nie zapieraja jak maja okazje lepszego zycia.

            Poza tym to austriackie gadanie, ze ktos sie nie integruje, jak ten ktos, w wiekszosci desperat, wyjedzajacy z kraju gdzie sa konflikty etniczne, religijne, choroby, brak opieki medycznej, mozliwosci wyksztalcenia czy pracy. wyjwezdza i jest biedny, niewyksztalcony, nie zna jezyka, wiec czesto staje sie ofiara naduzyc ze strony ziomkow, i staje sie czlonkiem zasilajacym szergi tych co reke po zasilek wyciagaja, ale najczesciej na pierwszym pokoleniu sie konczy. Jezeli juz dzieciom stworzy sie warunki odpowiedniego wyksztalcenia, dorowniania poziomem jezykowym rowiesnikom, staja sie onie wartosciowymi czlonkami spoleczestwa.

            W klasie mojego dziecka polowa dzieci to Azjaci, z rodzin nie mowiacych po ang. ale dzieci mowia, mowia dobrze, ucza sie tez dobrze, i jak twierdzi pracownica spoleczna miejscowego ogolniaka, dorastaja szycciej niz rowiesnicy, bo staja sie przewodnikami rodzicow, sluza za tlumaczy w urzedach, posrednikami u lekarzy, pomagaja rodzicom w ich businessach. Ale w szkolach sa duze programy dostosowane na potrzeby emigrantow, wlasnie dlatego, zeby im dawac mozliwosci i wedki, a nie tworzyc nowych patologii.
            To jest dobry sposob na podwyzszenie dolu demograficznego, bo ludzi na swiecie jest juz za duzo.

            Patologii i ludzi na socjalach jest wiecej wsrod tubylcow niz imigrantow, mam statystyki.
            • olena.s Re: W Polsce multi kulti 16.05.12, 19:55
              Z tą integracją/nieintregracją jest jednak cos na rzeczy. Azjaci,tzn Azja Południowo-Wschodnia uważa, że emigrując do Europy Zachodniej/ Ameryki Pn. jedzie do lepszego miejsca, gdzie ich dzieci będą miały większe możliwości. To jest chęć integracji, bez względu na to, czy ktoś mówi w pierwszym pokoleniu po angielsku/niemiecku czy nie, czy je chleb czy ryż.
              Problem jest z ludźmi, którzy choć emigrują, to wcale nie chcą by ich dzieci żyły jak Amerykanie/Anglicy/Niemcy/Polacy tylko by żyły jak w starym kraju - by nadal np. żeniły się wyłącznie we własnej rodzinie, by nie uczęszczały do szkół publicznych tylko do szkół własnej grupy etnicznej czy religijnej. I niewielka domieszka takich ludzi to też nie jest żadne nieszczęście - ale tylko niewielka domieszka.
      • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:53
        d.o.s.i.a napisała:

        > Moim zdaniem multi-kulti jest super dopoki wszyscy uczesnicy pochodza z podbneg
        > o kregu kulturowego i wyznaja podobne wartosci.

        No, to nie jest takie multi kulti, jak podobne wartości.
        Chodzi mi o to, zeby działało takie hardcorowe multi kultismile
    • my-alena Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:25
      Multi kulti byłoby super, ale w świecie idealnym, niestety w takim nie żyjemy. Gdyby ludzie byli otwarci na inne kultury, religie, zwyczaje itd. multi kulti zdecydowanie miałoby się lepiej. Niestety nie znamy i nie akceptujemy się nawzajem (my znaczy ludzie), nie tylko w ramach różnych kultur, ale również w zwykłych stosunkach sąsiedzkich (w Polsce również). Nieważne czy za ścianą mieszka Muzułmanin , Chińczyk, Wietnamczyk czy Pan Henio. Jeżeli my lub ktokolwiek z nich (z Panem Heniem włącznie) nie umie żyć w zgodzie z otoczeniem to powstają konflikty. W Polsce też istnieją getta: Wietnamczyków, Czeczenów czy biedy ......
      Ja mieszkam w mieście gdzie typowych gett nie ma, jest jedno miejsce w którym się skupia większa ilość Turków, ale to dwie przecznice, a nie cała dzielnica. Miasto należy do jednych z najbezpieczniejszych na świecie i zdecydowanie łatwiej paść ofiarą kradzieży w Polsce niż w Niemczech, więc nie ma reguł.
      Są oczywiście minusy Multi kulti, takie jak obciążenie socjałem, problemy językowe w szkołach, przez co zaniża się poziom, problemy kulturowe w szkołach (niektóre kultury nie przykładają wagi do nauki), problemy integracyjne itp itd.
      Pomimo tej różności i problemów z niej wynikających jest również wiele plusów. Człowiek zaczyna inaczej myśleć i postrzegać świat, jest dużo bardziej otwarty jeżeli jego krąg znajomych nie zamyka się w 4 ścianach patriotyzmu narodowego.
      Ja tam się dobrze czuję w Niemczech , pomimo tych wszystkich kultur, ale zwracam uwagę np. na to gdzie mieszkam i kto mieszka w okolicy. Jest to dla mnie ważne ze względu na dzieci i szkołę.
      • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:28
        Mi na przykład trudno zaakceptować, że w niektórych kulturach tłucze się żony i jest to dozwolone, że normą jest wydawanie 12-13-letnich dziewczynek za mąż, że w jeszcze innych kulturach normą jest obrzezywanie 5-letnich dziewczynek, często bez zachowania podstawowych zasad higieny, że normą w niektórych kulturach jest, że kobietę którą zgwałcono albo zresztą nawet i przyłapaną na zdradzie się kamieniuje na śmierć.
        Tak, jestem taka nietolerancyjna ściera sad
        • myelegans Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:36
          Wiec wszystkich obywateli tych kultur nalezy wlozyc do jednego gara, uniemozliwic szukanie lepszych mozliwosci dla wlasnych rodzin i dzieci.
        • my-alena Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:37
          Ależ ja też tego nie akceptuję. Tego typu ludzie nie integrują się, sami nie są otwarci i sami nie akceptują i nie rozumieją kultury i tradycji kraju w którym mieszkają, a powinni. To ludzie - problemy. To ludzie, przez których multi kulti się nie sprawdza.

          Nie napisałam, że multi kulti jest super, tylko , że ma też swoje plusy.

          Polacy też tworzą getta za granicą. Też stosują przemoc, zarówno fizyczną jak i psychiczną (w kraju) i też robią wiele rzeczy ogólnie nie akceptowalnych. Cóż , takie życie. Nie jest idealne - NIGDZIE. Każdy kraj ma swoje problemy, kryzysy, przestępczość, wojny, muzułmanów wink
          • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 18:10
            Różnica jest taka, że Polacy nie wydają za mąż 12-letnich dziewczynek, a seks z osobą poniżej 15 roku życia przynajmniej prawnie jest zabroniony.
            Polskie prawo nie karze karą śmierci kobiet, które zgwałcono lub które uprawiały przedślubny seks.
            Polskie kobiety nie mają prawnie (ani religijnie) zabronionej pracy zawodowej ani kształcenia.
            • carmita80 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 19:20
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Różnica jest taka, że Polacy nie wydają za mąż 12-letnich dziewczynek, a seks z
              > osobą poniżej 15 roku życia przynajmniej prawnie jest zabroniony.
              > Polskie prawo nie karze karą śmierci kobiet, które zgwałcono lub które uprawiał
              > y przedślubny seks.
              > Polskie kobiety nie mają prawnie (ani religijnie) zabronionej pracy zawodowej a
              > ni kształcenia.

              Tyle, ze tu jest mowa o multi -kulti czyli o spolecznosciach wywodzacych sie z roznych krajow zyjacych w krajach ue, a w tym wypadku nie ma mowy o wydawaniu za maz osob niepelnoletnich ani o zabranianiu kaztalcenia dziewczat bo jest to uregulowane prawem i dotyczy to takze osob z innych krajow. Wbrew pozorom to akurat wsrod spolecznosci cyganskich jest z tym najwiekszy problem (ograniczania w edukacji, przemoc, sluby nieletnich) a nie w spolecznosciach muzulmanskich jak gazata sugerujesz. Obserwujac muzulmanow i znajac wielu z nich mige napisac, ze wiekszosc kobiet jest dobrze wyksztalcona, ma fajna prace i niezla pozycje spoleczna. Sporo tych calkiem niedawno przyjezdnych tez. Dla przykladu mam znajoma Pakistanke, ktora wyszla za maz (zaaranzowane tradycyjnie, ale kazda spolecznosc ma swoje tradycje, polska tezwink) otoz dziewczyna przyjechala tu 6 lat temu, miala meza, urodzony tu, z zawodu nauczyciel, urodzilo sie dziecko. Ona wyksztalcona, znajaca angielski, w swoim kraju pracujaca jako nauczycielka, prawo jazdy, obecnie studiujaca. Pomimo malzenstwa zaaranzowanego zakochala sie w mezu ale pozniej odkryla zdrade wiec zabrala dziecko i odeszla. Zostala zupelnie sama w obcym kraju, na szczescie w kraju gdzie samotne matki dostaja pomoc. Dostala nowy dom z ogrodem od panstwa no i pomoc finansowa. Maz po czasie chcial wrocic ale ona juz go nie chce wiec sa w trakcie rozwodu. Kobieta madra, znajac wlasna wlasna wartosc, szanujaca siebie z szerokimi horyzontami, ma wszystko to czego brakuje wielu Polkom choc y piszacym tu na forum o zdradzajacych je mezach/partnerach i robiacych z nich idiotji nie szanujacych itd. To wyniosla ze swonej kultury i nie jest jakims wyjatkiem. Jestesmy dobrymi kolezankami, szanujemy sie nawzajem i nie jest przeszkoda roznica kulturowa. Nie ona mnie nie namawia na zmiane religii ani ja jej, rozmawiamy o tym ale nie w takim kontekscie. A jako ciekawostke dodam, ze jej dziecko razem z moimi chodza do szkoly katolickiej, ktora zamawia dla niego obiady halal oraz w nagrode za 10 stars dostaje cukierki bez zelatyny.
    • 3.14-roman Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 17:49
      Mieszanie się wielu kultur jest ok, pod warunkiem, że ludzie szanują nawzajem siebie i inne kultury. Problem jest taki, że wiele osób podchodzi do sprawy tak: Multikulti = "Ty szanujesz mnie i moją kulturę", zapominając o drugiej części, czyli: "Ja szanuję Ciebie i Twoją kulturę".

      Poza tematem - wścibskie pytanie do broceliande. Otóż, po długim niebycie forumowym, powróciłem dziś na łono gazety.pl i poczytałem sobie kilka wątków, które wydały mi się ciekawe, między innymi wątek o kobiecie poniżonej przez kolegów męża. Nie bierz tego za atak, ale w tym tutaj wątku tak piszesz ładnie o szacunku dla ludzi, o braku poszanowania inności, a tam zaliczyłaś taką dość niespodziewaną wypowiedź.

      Dlaczego można pogardzać grubymi, a przedstawicielami innych kultur nie? Przyznam, że mnie to ciekawi smile

      Czy grubym muzułmaninem też pogardzasz?
      • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 18:07
        >Nie bierz tego za atak, ale w tym tutaj wątku tak piszesz ładnie o szacunku dla ludzi, o braku poszanowania inności, a tam zaliczyłaś taką dość niespodziewaną wypowiedź.

        Dlaczego można pogardzać grubymi, a przedstawicielami innych kultur nie? Przyznam, że mnie to ciekawi

        Czy grubym muzułmaninem też pogardzasz?


        big_grin big_grin big_grin

        10/10

        Tu słodkie pitu pitu jaka to tolerancyjna jest, a tam wyszła hipokrytka big_grin
        • 3.14-roman Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 18:15
          Wydaje mi się, że po prostu poprawność polityczna musi w jakimś stopniu być ograniczona. Nie da się wszystkich szanować, niektórzy muszą sobie znaleźć jakiegoś chłopca do bicia.

          Wiadomo - czarnych czy żółtych trzeba szanować. Niepełnosprawnych - także. Ateistów - o, tak! Gejów i lesbijki - oczywiście. Osoby o bogatym życiu seksualnym - no jak można tu się czepiać? Tolerancja dla takich grup jest, powiedziałbym, trendy. Od razu dodam - proszę mi tu niczego nie przypisywać, też nie mam nic przeciwko osobom z tych grup.

          Kto więc zostaje do bicia?

          Chłopcami do bicia są więc (co widać nie tylko na ematce):
          - grubi,
          - biedni i niezaradni życiowo,
          - słabo wykształceni,
          - katolicy (bo apostaci muszą się na kimś wyżyć).

          To mówił Roman, ateista i nieheteryk smile
          • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 18:20
            > Chłopcami do bicia są więc (co widać nie tylko na ematce):
            > - grubi,
            > - biedni i niezaradni życiowo,
            > - słabo wykształceni

            Oj tak, ale w nich można spokojnie walić nie będąc posądzonym o sianie fermentu, nienawiści rasowej i homofobii modnej ostatnio.
            • 3.14-roman Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 18:23
              No właśnie, a za argument pod hasłem: "Dlaczego można nimi pogardzać" używa się najczęściej odpowiedzi: "Bo sami są sobie winni, trzeba było nie żreć/uczyć się".

              Tymczasem na przykład człowiek, który po pijaku wjechał w drzewo*, w efekcie czego jeździ na wózku, jakoś nie jest godny pogardy.

              *omińmy tu obłudne wyrazy współczucia dla drzewa i jego bliskich.
          • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 19:49
            Oprócz grubych, to jeszcze zdarza mi się pogardzać niektórymi katolikami.
            A ja apostatką nie jestem - niochrzczona ateistka do szpiku kości.
            Z grubsza hetero.
            • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 20:09
              A z chudsza?
              • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 20:24
                Z chudsza to... bi, jak każdy.
                Ale z grubsza hetero.
                • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 20:54
                  Taaa..
                  Jak każdy uncertain
                  • broceliande Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 01:20
                    Ja się określam tak 30/70.
          • policjawkrainieczarow Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 20:12
            > To mówił Roman, ateista i nieheteryk smile

            szlag! a ja sie w Romanie dyskretnie podkochuje od lat sad
            • 3.14-roman Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 16:19
              Czuję się zaszczycony smile
      • broceliande Re 16.05.12, 19:37
        Służę odpowiedzią.
        Nie mamy wpływu na to, z jakiej kultury sie wywodzimy, jak nas wychowano, jaki jest nasz język ojczysty, jak biedny jest kraj, z którego pochodzimy. Nie można kimś pogardzać ze względu na te sprawy. Uważam, że dorobek ludzkości jest własnością każdego, obojętnie, czy urodził się w Nowym Jorku czy w szałasie w Sudanie.

        No i teraz ten wykwit cywilizacji - otyłość (bo wyraźnie pisałam o otyłości, nie o jakiejś tam nadwadze) - no wstyd mi bardzo i (też zaznaczyłam) nie okazuję, ale naprawdę zastanawiam się jak tak można.
        Na to ma się wpływ.
        Ale pewnie to taki odchył, bo sama mam problem - przez wiele lat miałam bulimię.
        Pisałam o tym kilka razy, ale jakoś nikt nie wyciągnął. Innymi słowy, wiem, że na wagę ma się wpływ i jest mnóstwo środków, żeby na wagę wpływać.
        Taka sama choroba cywilizacyjna jak otyłość.
        Zwróć uwagę, że wyzwano mnie tam konkretnie od głupich. No i tak sobie myślę, lepiej być głupim niż grubymsad

        Co do multi-kulti jeszcze, wydaje mi się również, że "Ja szanuję Ciebie i Twoją kulturę" czasami nie ma zastosowania. Musimy szanować, mimo, że nie szanują nas.
        • 3.14-roman Re: Re 16.05.12, 20:12
          CytatNie mamy wpływu na to, z jakiej kultury sie wywodzimy, jak nas wychowano, jaki jest nasz język ojczysty, jak biedny jest kraj, z którego pochodzimy

          1.Dobrze, załóżmy, że mamy jakąś taką Genowefę. Genowefa wychowała się w dysfunkcyjnej rodzinie, mamusia chcąc wynagrodzić jej krzywdy doznane, karmiła ją słodyczami. Tak więc w pannie G. utrwaliło się przekonanie: "Jestem smutna - jem". Teraz Gienia w chwilach załamania raczy się słodyczami... jest godna pogardy czy nie?

          2. Pafnucyna kiedyś chorowała na anoreksję. Obecnie przeżywa, jak wiele anorektyczek, fazę kompulsywnego objadania się. Jest godna pogardy czy nie?

          3. Zuzia ma depresję i kilka innych problemów o podłożu psychicznym. Objada się - jest godna pogardy czy nie?

          A teraz z innej beczki - kilka przykładów innego niszczenia sobie zdrowia.

          4. Eustachy jest alkolikiem. Wątroba już dawno poszła się paść - jest godny pogardy czy nie?

          5. Romek (ja smile parę lat temu) - ma problemy osobowościowe, regularnie się tnie i zaniedbuje zdrowie (siedzi przed kompem i tak dalej). Godny pogardy czy nie?

          • broceliande Re: Re 16.05.12, 20:22
            Ale szczerze?
            Szczerze żal mi opisanych przez Ciebie ludzi. Jestem po trochu nimi wszystkimi, pisałam, łapiesz, że mam problem z jedzeniem. Obżerałam się, wymiotowałam, o alko nie pytaj.
            Nie zmienia to jednak faktu, że skoro jakoś mnie się jakoś udało, to innym też może, i jeśli sobie nie radzą... pogardzam.
            Zauważ, że nie napiszę, że są godni pogardy, jak Ty.
            Napiszę, że ja pogardzam. Nie trzeba się z tym zgadzać, to nie jest obiektywne.
            Każdy musi sobie jakoś radzić z rzeczywistością, nie?
            • 3.14-roman Re: Re 16.05.12, 20:38
              O ile byś zauważyła, słowo POGARDA, nie wzięło się znikąd. Sama użyłaś go we wspomnianym wątku i to w kontekście: "Ja pogardzam". Skoro pogardzasz tą kobietą z wątku o monstrum, to znaczy chyba, że w Twoich oczach jest godna pogardy? Widzę, że chyba próbujesz się rakiem wycofać...

              Czyli - jeżeli komuś nie uda się wyjść z nałogu czy choroby - jest godny pogardy? Czyżbyś projektowała na innych ludzi swoją pogardę do siebie samej?

              A jeżeli ktoś, na przykład 20-letni zdrowy Turek o imieniu Ahmed, klepie biedę, żyje na koszt państwa, ale nie chce mu się szukać pracy - pogardzasz nim?

              • broceliande Re: Re 16.05.12, 20:48
                Nie próbuję się rakiem wycofać.
                Nie piętnuję ludzi jako "godnych pogardy". To, co ja sobie o nich myślę, to sprawa indywidualna.
                Inni mogą mną pogardzać (i pewnie tak jest), ale nie czuję się "godna pogardy". To problem semantyczny.
                A Ahmed ma swój pomysł na życie. Wierz mi, nie przeszkadza mi, że ktoś nie pracuje podczas kiedy pracuję ja, nie ma takiego obowiązku.
                Nikt nie ma obowiązku pracy, należenia do systemu. To, że nie pracje, a korzysta z tego systemu jest jego sposobem na przetrwanie.
                Roman, strasznie żałuję, ale muszę iść - gram w RPG akurat dzisiaj - nie miej tego za tchórzostwo, chętnie potem porozmawiam tutaj albo na privie, jeśli chcesz.

                • 3.14-roman Re: Re 16.05.12, 20:52
                  A czy obżerająca się Franciszka nie ma pomysłu na życie? Obżeranie się nie jest jej sposobem na przetrwanie? Jeżeli obżeranie się pomaga jej przetrwać stres?
                  • broceliande Re: Re 17.05.12, 01:10
                    Nie wiem.
                    Każdy ma jakiś swój sposób.
                    Ja też mam jakieś sposoby i ktoś może ich nie akceptować, wolno mu.
                    Chyba problem polega na tym, że odważyłam się o tym napisać.
                    O tym, że się po cichu gardzi.
      • broceliande Re 16.05.12, 19:45
        Zapomniałam o grubym muzułmaninie.
        Jak spotkam, przekonam się.
        Na razie wydaje mi się, że otyłość to taka choroba rozwiniętej cywilizacji.
        widziałeś "Skok prze płot"?
        Piękne wyjasnienie jak ludzie podchodzą do jedzenia. Polecam.
        • 3.14-roman Re: Re 16.05.12, 20:18
          Czyli, jak mam rozumieć, na wszelkie sposoby próbujesz się wybielić i usprawiedliwić.

          A ja mam parę pytań:
          - czy alkoholicy są godni pogardy?
          - czy anorektycy są godni pogardy?
          - czy samookaleczający są godni pogardy?

          Tak/nie? Dlaczego?

          Jeszcze jedno - Ty potępiasz grubych jako była bulimiczka. To jest dość znany mechanizm dowartościowania się - "ja może nie mam kontroli nad sobą, ale i tak nie ważę tyle, co ta baba". Ktoś może sobie na przykład myśleć: "ja jestem biedny, ale przynajmniej nie robię tego syfu, co moi sąsiedzi z Afryki". W czym jest to gorsze od Twojego myślenia?

          Weźmy sobie jakiegoś Mareczka. Mareczek pracuje w Niemczech na budowie i wypruwa sobie żyły. Tymczasem jego sąsiedzi, z Turcji, wszczynają rozróby, nie pracują, jadą na socjalu, brudzą. Mareczek pogardza tymi oto sąsiadami i jest niechętnie nastawiony do Turków (choć tego nie okazuje).

          W czym Mareczek i jego niechęć (nieokazywana) jest lepsza od Twojej?
          • broceliande Re: Re 16.05.12, 20:38
            Właśnie nie mam wrażenia, że się chcę wybielić i usprawiedliwić, mam wrażenie, że szczerze piszę.
            I nie "godni pogardy". Nie mnie sądzić na ten temat. Nie uważam, że są godni pogardy. Jeśli pogardzam, to JA, od innych nie wymagam, żeby pogardzali jako "godnymi pogardy".
            Rozumiesz, co chcę powiedzieć?

            Co do Mareczka... no nie wiem. Jest tak samo gościem, kimś obcym w tym kraju. Pracuje, to się chwali. Ci inni mają jakiś inny pomysł na bycie w tym kraju. Może niech sobie nie przeszkadzają?
            Cały czas piszę o pogardzie nieokazywanej. Ja odczuwam pogardę dla grubych, nie pokazuję.
            Okazywanie pogardy jest niedobre. Jeśli Mareczek wróci do kraju i będzie opowiadał, jak to tamtych nie lubi, to trochę straszne.
            I pamiętaj, że do pogardy do kogokolwiek tutaj przyznaję się tylko ja.
            • 3.14-roman Re: Re 16.05.12, 20:51
              Nigdzie nie pisałem o wymaganiu od innych, żeby pogardzać, ale o pogardzie w Twoich oczach. Ja pogardzam = godni mojej pogardy. Rozumiesz, co chcę powiedzieć?

              A skąd wiesz, czy ta ważąca 150 kilo baba, na którą patrzysz tak niełaskawym okiem, pół roku temu nie ważyła 300 kilo?

              Co do Mareczka - on nie okazuje pogardy, ale ją czuje. Ma prawo czuć tę pogardę?

              CytatOkazywanie pogardy jest niedobre. Jeśli Mareczek wróci do kraju i będzie opowiadał, jak to tamtych nie lubi, to trochę straszne.

              A jak broceliande wejdzie do wątku kobiety, która ma ewidentny dół w nastroju, wątku który nie brzmiał: Co sądzicie o grubych?" i będzie opowiadać, jak to tamtymi pogardza, to nie będzie trochę straszne?

              CytatI pamiętaj, że do pogardy do kogokolwiek tutaj przyznaję się tylko ja.
              Co nie przeszkadza Ci jednocześnie tworzyć wzniosłych postów o tym, jak to trzeba tolerować i szanować odmienność ludzką.
              • broceliande Re: Re 17.05.12, 00:59
                3.14-roman napisał:

                > A skąd wiesz, czy ta ważąca 150 kilo baba, na którą patrzysz tak niełaskawym ok
                > iem, pół roku temu nie ważyła 300 kilo?
                >

                Nie wiem, sądzę po pozorachsad

                > Co do Mareczka - on nie okazuje pogardy, ale ją czuje. Ma prawo czuć tę pogardę
                > ?

                Wiesz, ja sobie daję prawo do pogardzania innymi, również Mareczek powinien je mieć.
                Żyję raz na tym świecie. Mogę pogardzać, ześwinić się, mogę być słodko-pierdząca uważająca, mogę wszystko.
                Nie myślisz tak?

                >
                > CytatOkazywanie pogardy jest niedobre. Jeśli Mareczek wróci do kraju i będzie
                > opowiadał, jak to tamtych nie lubi, to trochę straszne.


                >
                > A jak broceliande wejdzie do wątku kobiety, która ma ewidentny dół w nastroju,
                > wątku który nie brzmiał: Co sądzicie o grubych?" i będzie opowiadać, jak to tam
                > tymi pogardza, to nie będzie trochę straszne?

                Tu masz rację, przeczytałam, co napisałam i okazuje się, że nie dałam żadnej rady, tyle, że zaznaczyłam, że taka otyłość jest niebezpieczna dla zdrowia. I, że nikt nie powinien mówić o tej otyłości otwarcie.
                To głupie, bo zwykle staram się coś jednak konstruktywnego napisaćsad

                >
                > [quote]I pamiętaj, że do pogardy do kogokolwiek tutaj przyznaję się tylko ja.[/
                > quote]
                > Co nie przeszkadza Ci jednocześnie tworzyć wzniosłych postów o tym, jak to trze
                > ba tolerować i szanować odmienność ludzką.

                Naprawdę wzniosłych? Przeczytaj, co napisałam do Sadosi, o wątpliwościach dotyczących mojej tak zwanej tolerancji. Jak znajdziesz, to pogadamy.
                A ten Twój nick, to liczba pi?
                • 3.14-roman Re: Re 17.05.12, 01:54
                  Zbiorcza odpowiedź:

                  1) nie podoba mi się, że przyjmujesz w tej dyskusji ton: "głosu wołającego na pustyni". To już jest kolejny post, w którym usilnie próbujesz wszystkich przekonać, że jesteś taka odważna i tak pięknie głosisz niepopularne poglądy. Tylko - powiedz mi, czym Twoja sytuacja różni się od gazeci, która tutaj głosi swe zdanie na temat ludzi z Podlasia? Ona też głosi niepopularne poglądy, a jakoś nie lansuje się tutaj na proroka.

                  2) Co do tamtego wątku. Bez jaj. Gdybyś była pierwszą albo drugą wpisującą się, miałoby to jakiś sens. Byłaś daleko w kolejce, naprawdę sądzisz, że coś pomogłaś, wpisując to, co już było dawno powiedziane? Przecież chyba widziałaś wcześniejsze odpowiedzi... i doskonale wiesz, że nic nie pomogłaś. Czytając tamten wątek nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że wiele z Was wykorzystuje tę sytuację, aby się podbudować czyimś kosztem. To jest podobna sytuacja do takiej dość znanej - ktoś robi błąd ortograficzny i rusza lawina wpisów na ten temat, choć jeden post by wystarczył.

                  3) Oceniasz po pozorach i jednocześnie masz pretensję, że inni to robią? Ok, każdy ocenia w jakimś stopniu po pozorach, ale większość ludzi jakoś umie poradzić sobie z: "efektem pierwszego wrażenia".

                  4) Rozumiem, że jeżeli będziesz w przyszłości płacić 80% pensji na podatki, aby sfinansować zasiłki dla Ahmeda, to też nie będziesz miała nic przeciwko temu? Ciekawe, czy byłabyś tak wyrozumiała, gdyby Ahmed nazywał się Józek i był białym heteroseksualnym katolikiem.

                  Podsumowując:
                  Ahmed, któremu nie chce się pracować i który robi rozróby - ok, to jego sposób na życie.
                  Zuzia, która schudła 50 kilo, ale nadal jest otyła - pogardzasz.

                  PS: Nie czepiałbym się, gdybyś w tym wątku tak nie najeżdżała na ludzi nieakceptujących inności. Wymagasz od innych - wymagaj od siebie.
                  • 3.14-roman Re: Re 17.05.12, 01:57
                    Ad 2 - sorry, właśnie sobie ustawiłem wg dat i faktycznie jesteś jedną z pierwszych. Podtrzymuję jednak wpis, że to co napisałaś tej dziewczynie było okrutne i mogło jej zrobić niezłą krzywdę. Nikt Ci nie broni głosić swoich poglądów, ale nie musiałaś rzucić tego w tym konkretnie wątku.
                  • gazeta_mi_placi Re: Re 17.05.12, 09:01
                    > Ciekawe, czy byłabyś tak wyrozumiała, gdyby Ahmed nazywał się Józek i był białym heteroseksualnym katolikiem.

                    Zapomniałeś dodać : otyłym białym heteroseksualnym katolikiem.
                  • gazeta_mi_placi Re: Re 17.05.12, 09:17
                    Przypomniał mi się dowcip z Ahmedem.

                    Niemcy - 30 lat później.
                    Dwoje policjantów zatrzymuje samochód do kontroli, mężczyzna wyciąga dokumenty.
                    Jeden policjant mówi do drugiego:

                    -Patrz Ahmed jakie dziwne nazwisko.
                    -Faktycznie Ali, dziwne, nie spotkałem takiego jeszcze: Schmidt.
                  • broceliande Re: Re 17.05.12, 14:17
                    Hej, byłam dokładnie druga wpisującą się w wątku o monstrum, sprawdź, zanim cos piszesz. Wyraziłam swoje zdanie i tyle. Że otyłość jest groźna dla zdrowia i nie najlepiej odbierana, na przykład przeze mnie.
                    Nie ma żadnego obowiązku zgadzać się ze mną. Można kochać tłuszcz na kimś i można nienawidzić Arabów, bo tak.
                    • 3.14-roman Re: Re 17.05.12, 14:30
                      Sprawdź, zanim coś odpiszesz, dobrze? Przeczytaj sobie drugi mój post sprzed wielu godzin.

                      Można pogardzać ludźmi, którzy nic Ci złego nie zrobili, ale wtedy jednak trochę bez sensu lansować się na taką wspaniałą i otwartą oraz wytykać innym nietolerancję. Albo wóz, albo przewóz. Nie bronię Ci pogardzać innymi ludźmi, tak jak nie bronię np. (wstaw odpowiedni nick) czuć niechęci do czarnych/żółtych/Hindusów. Problem w tym, że to strasznie zgrzyta, kiedy ktoś myśli tak jak Ty i jednocześnie potępia innych za podobne myślenie. Piszesz o tym, jacy Polacy są be i fuj, a sama działasz na identycznych zasadach.

                      Poza tym - nie manipuluj, nie mam nic przeciwko Arabom oraz nie kocham tłuszczu. Poza tym - trochę się plączesz, jak Ty pogardzasz kimś, to jest ok, to jest znak, że wyrażasz swoje poglądy, a jak ktoś inny pogardza jakąś inną grupą społeczną, to wtedy jest fe, nietolerancyjny.
        • gazeta_mi_placi Re: Re 16.05.12, 20:56
          O czym jest skok przez płot?
          • broceliande Re: Re 17.05.12, 01:29
            Obejrzyj.
            To bajka dla dzieci. Głównym bohatem jest szop pracz - i w scenie , o której mówię - tłumaczy innyn zwierzętom, że trzeba sie dostosować do ludzi, nie pozostać dzikim.
            Robi wykład o ludziach i ich podejściu do jedzenia.
            Niezłe jest stwierdzenie, że biegają, ćwiczą, żeby zjeść jeszcze więcej.
            A stół to ołtarz.
    • moleslaw Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 18:10
      gazeta_mi_placi napisała:

      > Moim zdaniem więcej wad niż zalet.

      Jak zwykle prowokujesz.
      > Ja na przykład się cieszę, że nie ma u nas jeszcze napływu (tak dużego jak w in
      > nych krajach typu UK czy Niemcy) obcych kultur z naciskiem na muzułmańską i cyg
      > ańską.

      A co Tobie zrobili konkretnie?
      > Dzięki temu Polska jest dość bezpieczna odnośnie ataków terrorystycznych, nie m
      > a całych dzielnic gdzie nawet lokalna policja boi się jeździć,

      Sporo takich dzielnic, chyba udajesz że nie wiesz.
      > .
      > W tych cywilizowanych krajach

      A które to?


      Stereotypy, kalumnie i kłamstwa, ale napisałaś to z myślą o sianiu fermentu jak zwykle, więc niby z czym tu się zgadzać bądz nie.
      >
      > --
      > https://www.suwaczki.com/tickers/5r9dgrg5imt0
> gn30.png
      • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 18:21
        Na przykład w Kolonii w Niemczech są takie dzielnice i mówiła mi to osoba z rodziny która mieszka tam (to jest w Kolonii, na szczęście nie w tych niebezpiecznych dzielnicach) 20 lat.
    • woman_in_love multi-kulti to katastrofa i nigdzie się nie udało 16.05.12, 18:32
      Zawsze tam, gdzie występowało multi-kulti dochodziło prędzej czy później w najlepszym wypadku do regularnych wojen domowych, a w najgorszym do podziału terytorialnego kraju lub przejęcia władzy przez grupę najbardziej agresywną (w danej chwili).

      Oczywiście, problemem jest multi-kulti po osiągnięciu pewnej masy krytycznej. 10% ludności multi-kulti to są jeszcze tylko chwilowe problemy, ale 20% to już będzie problem.

      Oczywiście, jakieś przykłady Podlasia czy USA to nie są żadne przykłady multi-kulti. W USA do niedawna większość imigrantów czuła się US-manami, a dzieci imigrantów w ogromnej większość nie umiały nawet języka ojczystego. Więc takie multi-kulti to żadne multi-kulti. To się teraz zmienia, bo nagle nie wstyd już być arabem czy jakimś innym azjatą, zatem nie wstyd też uczyć dzieci "kultury przodków", języka itd. I dlatego ci nowi imigranci nie czują się już amerykanami tylko Arabami czy Meksykańczykami i to spowoduje za chwilkę, że bardziej będą czuć tożsamość z jakimś Irakiem i w związku z tym bardziej ich będzie interesowało podkładanie bomb w USA niż bombardowanie dzieci w Iraku.

      Generalnie rzekome multi-kulti udało się tylko wtedy, gdy ludności napływowej nie ułatwiano prawa do kultywowania jej kultury czy nauczania języka, nie wspierano w żaden sposób i premiowano zachowywanie się jak rdzenna ludność. Jeszcze 30 lat temu Arab czy Hindus chcący łazić do pracy w narodowym stroju mógłby bezkarnie stracić pracę, więc grzecznie pomykał w garniturze. Teraz może robić co chce, łącznie z pozwaniem firmy za to, że zamawia z cateringu kanapki z wieprzowiną. Efekty już mamy - chociażby w postaci plagi obrzezań dziewczynek, która dotarła do UK czy Francji i które wykonuje się już tam masowo, bo nikt się nie boi UK. Wszyscy czują tylko respekt przed własnymi chorymi wzorcami kulturowymi, a kulturę angielską mają za zepsutą, upadłą i dążą do jej zniszczenia.

    • hayet Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 19:46
      ja zyje w rodzinie "multi kulti", mam znajomych multi kulti, mieszkalam w dzielnicach multi kulti i nie jestem przeciwna, ale z pewnymi zastrzezeniami.
      nie wuazam, zeby dobrym bylo towarzenei gett, osiedli jednonarodowosciowych czyreligijnych, nie popieram takeij styuacji, ze nagle w jakims np. francuskim czy hiszpanskim miasteczku jest wiecej imigrantow niz rdzennych mieszkancow-ma to mocno negatywny wplyw na postrzeganei wlasnie multi kulti. zazwyczaj wtedy duzo wolniej sie asymiluja, probuja zaczac wpsolzyc z reszta spol.
      ktos tam pisal, ze wraz z iimigrantami wzrosla przestepczaosc itd. moze i tak, ale tez moznaby spojrzec na te sprawe z innego kata-dlaczego tak sie stalo? czesto sie to bierze z wykluczenia spolecznego niestety.

      ktos tu wspomnial o Podlasiu...tam od ponad 600lat mieszkaja muzulmanie-polscy tatarzy. z reszta jakis czas temu poslka w ogole byla wielokulturowa i wieloreligijna i nikomu to nie przeszkadzalo. a teraz jestes praktycznie monolitem. no i nei zgadzam sie, ze wystarczy wyejchac z warszawy, zeby roznorodnosc zoabczyc...nie jest to prawda. powiedzcie o tym tym cudzoziemco, ktorzy poza wawa mieszkaja a maja inny kolor skory i co wanzijesze chyba inna religie...to poza wwa maja zazwyczaj duzo duzo gorzej.
    • drinkit Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 21:31
      Zaleta - bo otwiera oczy, poszerza horyzonty, uczy inności.
      Wada - bo musisz tolerować i respektować blisko siebie kwestie kompletnie sprzeczne kulturowo w twoim własnym kraju. A na dodatek nie możesz gęby otworzyć, bo zemsta cię dopadnie. Vide: Theo van Gogh w Holandii.

      To tak na szybko.
      • kropkacom Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 06:51
        Jak chcesz się uczyć inności bez akceptacji innych kultur? Już wiem - na innym podwórku. big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 09:11
          A Ty akceptujesz chociażby niektóre kultury, w których dokonuje się obrzezania 5-letnich dziewczynek, a potem te same dziewczynki w wieku 12-lat wydaje się za przypadkowych, na ogół sporo starszych mężczyzn, często nie stroniących od agresji? Poczytaj sobie chociaż "Kwiat pustyni".
          Pamiętam zresztą jak w innej dyskusji nie chciałabyś (potencjalnie) bezdzietnego za swojego sąsiada, pomimo że wielokrotnie tłumaczyłam Ci że jako sąsiad jestem w porządku: nie śmiecę, nie imprezuję, muzykę słucham tylko w słuchawkach jak już, nie hałasuję po 22.00 itp.
          Upierałaś się, że nie bo bezdzietny to same zło dla rodziny z dzieckiem (jako sąsiad) i pewnie będzie czepliwy.
          I gdzie Twoja tolerancja wtedy była Kropko?
          • kropkacom Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 09:44
            Nie odpowiem na to pytanie, bo nie czaje o czym mówisz i nie ma to związku z tematem.
    • sueellen Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 21:32
      Fajnie ze względu na:
      1. różnorodność na ulicach, kolory, wzory, style, wszystko dozwolone
      2. rożnorodnośc w sklepach zarówno kulinarna, ubraniowa jak i w dodatkach do domu
      3. różnorodność w restauracjach
      4 róznorodność kulturalna (koncerty, imprezy, przedtawienia)

      Ale jak już mieszkać to wolę mieszkać w "białej" dzielnicy, na ulicy bez counsilowskich domów. Znalezienie takich miejsc nie jest latwe bo wladze Londynu specjalnie stawiają domy socjalne obok zwykłych by nie tworzyć gett, ale i tak chrzescijańsko - zydowskie dzielnice są najlepsze.
      • prawdziwy_ewelina22 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 16.05.12, 23:52
        Też się cieszę, że w Polsce nie ma obcych kulturowo imigrantów. Niestety nie na długo. Polscy "politycy" bez wyjątku mają w doooopie jakąkolwiek misję i myśląc jedynie o korycie nie kiwną palcem, aby nasz liczny naród wymarł i będziemy mieli multi-kulti jak ta lala.
        Multi-kulti to jest 1) próba stawienia czoła temu co i tak się już dzieje niestety 2) próba stawienia temu czoła w sposób nieuczciwy po lewacku. Lewacy kradnąc chrześcijańskie pojęcie równości i bazując na wyrzutach sumienia mieszkańców zachodniej półkuli północnej za to, że w sumie dobrze im się wiedzie, każą im bez dyskusji przyjmować do siebie ludzi nieprzygotowanych na to ani mentalnie a natomiast rozzuchwalonych przyznanymi im prawami i socjalem.
        To trochę tak jakby rodzina przez 3 pokolenia budowała z wyrzeczeniami dom, a potem przyszedł wójt czy inny sołtys i kazał im przyjąć do tego domu kowalską, dać jej pokój, prawo do korzystania z kuchni i łazienki, itp. bo ona taka biedna i bez dachu nad głową.
        Po pierwsze, nawet jeżeli kowalska przynajmniej wychowała się w tej samej kulturze, to nigdy nie będzie dobrym domownikiem, bo dostała gratis coś, na co ktoś ciężko pracował. Darmocha zawsze rozzuchwala, a na im większego trafi tłumoka, tym bardziej go rozzuchwala. Multi-kulti rozwali naszą cywilizację i biedne będą nasze dzieci, które tego dożyją.
        Proszę w to nie mieszać Podlasia, tatarów i kogo tam jeszcze i za przykład stawiać. Wielokulturowość zawsze rodziła tarcia (pogromy) i rodzić będzie. A porównywanie multi-kulti do jakiegoś podlasia to jak porównywanie czegoś co się dzieje i to w zupełnie odmiennych warunkach do czegoś co się stało i to już dawno. Twierdzenie, że tym razem też wyjdzie to samo jest naiwnością i nieuzasadnionym optymizmem.
    • aniorek Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 01:06
      gazeta_mi_placi napisała:

      > W tych cywilizowanych krajach od kiedy przybyło cudzoziemców dziwnym trafem prz
      > ybyło też np. kradzież w spokojnej pod tym względem Szwecji czy zdecydowanie wi
      > ęcej zasiłków.

      na przyklad odkad Polacy zjechali do uk big_grin

      a jak slysze o gangach z polski okradajacych finskie mieszkania to zgadzam sie z toba. do tej pory bylo tu spokojnie. wez sobie swoich zlodziei do siebie. i co? milo?
      • gazeta_mi_placi Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 14:42
        Chyba do nas, prawda? Bo Finką zdaje się nie jesteś, więc nie "do siebie" Kochaniutka tylko "do nas" smile
        • aniorek Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 18.05.12, 11:48
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Chyba do nas, prawda? Bo Finką zdaje się nie jesteś, więc nie "do siebie" Kocha
          > niutka tylko "do nas" smile

          i pudlo kochaniutki, bo mam finskie obywatelstwo. big_grin Tutaj mieszkam, tutaj place podatki, tutaj jest moj dom, tutaj jestem u siebie.

          trudno sie spodziewac po tobie merytorycznej wypowiedzi, no ale dobra, znaj laske pani - odpowiem ci kulturalnie: zanim zaczniesz najezdzac na multi kulti i zlych muzulmanow, pomysl, ze dla wielu ludzi na Zachodzie to Polacy sa uciazliwi. no ale dla ciebie polski zlodziej lepszy bo swoj. big_grin
    • asia.asz Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 02:00
      zalezy jacy sa ci naplywowi i ile ich jest
      mieszkajac w portugalii nigdy nie odczulam tego ze jestesmy gorsi bo nie jestesmy portugalczykami, teraz tez tego nie czuje (w usa)
      w usa duzy jest procent naplywowych ludzi, w tym cala ameryka jednak jakby nie patrzec to w malej czesci rdzenna ludnosc
      lubie multi kulti z ktorym obecnie mam do czynienia, tzn najlepszym kolega mojego syna jest chlopiec z tajwanu, ja mam kolezanki z calego swiata, grupa z ktora sie spotykam sklada sie w duzej czesci z kobiet z azji
      generalnie nie mam nic przeciw ale te osoby raczej przyjmuja sporo z ogolnych zwyczajow a przynajmniej nie widac zeby jakos ich kultura je ograniczala w tym co robimy - ale wszystkie te osoby sa wyksztalcone lub zamezne z wyksztalconymi mezczyznami, czesto usa to kolejny kraj w ktorym mieszkaja
      natomiast zgodze sie w pelni z tym co napisano wyzej, czlowiek najczesciej staje sie rasista gdy wyjedzie gdzies gdzie ma sie do czynienia z afroamerykanami czy hiszpanska ludnoscia
      i niestety widze po sobie ze w dzielnicach gdzie ww dominuja jest mniej bezpiecznie albo ja tak sie czujeuncertain w miescie w ktorym mieszkam jest ich znikomy procent, miasto jest bardzo bezpieczne, nie szukam na sile jakiegos polaczenia ale cos w tym jest...
      duzo tu ludnosci bialej i japonczykow/tajwanczykow/itp ale oni sa (z tego co slyszalam i zaczynam tez tak myslec) uporadkowani, pracowici i ich dzieci raczej z tych lepszych (ten kolega mojego syna jest najlepszy w klasie, mimo ze przyjechal do usa w zeszlym roku ze srednia znajomoscia angieslkiego a teraz jest w caloksztalcie lepszy niz angielskojezyczni koledzy)
      podsumowujac, multi kulti jest fajne zwlaszcza wokol osrodkow uniwersyteckich/naukowych, bo ludzi najczesciej maja tam prace, sa wyksztalceni, otwarci na nowosci, itp itd
      gorzej jak multi kulti dotyczy ludnosci biednej, niepracujacej, oczekujacej pomocy od panstwa...
      • kropkacom Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 07:09
        > gorzej jak multi kulti dotyczy ludnosci biednej, niepracujacej, oczekujacej pom
        > ocy od panstwa...

        Częściowo zawsze będzie tez takiej dotyczyła. Trzeba to ogarnąć. I tutaj wracają, jeśli chodzi o Europę na przykład Romowie. Ciągle nie zasymilowani i ciągle biedni. Do tego stopnia, ze nawet jeśli Rom w RC pracuje to nikt tego nie zauważa.

        My Polacy, z kolei na obczyźnie jako składowa społeczeństwa multikulturowego stawiamy się sami często bardzo wysoko w tym społeczeństwie. Często bez logicznych ku temu przesłanek.
        • phantomka Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 09:02
          Nie mam nic do napływu innych kultur, o ile te kultury potrafią uszanować tubylcze zwyczaje i zasymilować się ze środowiskiem wokół. Niestety jest to w przypadku kilku narodowości wręcz niemożliwe. Nigdy nie sądziłam, że będę tak negatywnie nastawiona do kogoś, ale w ostatnim czasie pojawili się w mojej okolicy romowie. Dla mnie to po prostu dzicz, na którą nasze służby nie mają żadnego wpływu i tego już pojąć nie umiem. I dopóki oni nie będą respektować naszego stylu życia, dopóty ja będę zamknięta na takie społeczności.
          • kolpik124 mulitikulti w Czechach 17.05.12, 09:29
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11734300,Zastrzelil_z_kuszy_Roma__Mieszkancy_go_bronia.html?
            A podobno to taki wyluzowany i normalny kraj uncertain

            • kropkacom Re: mulitikulti w Czechach 17.05.12, 09:42
              Dla Polaków w Polsce to wyluzowany kraj big_grin Bo marihuana i niewielu katolików. big_grin Bla, bla...

              Tak, Czesi mają "problem" z mniejszością Romską. Ja bym to nazwała w tej chwili problemem z samym sobą. W Brnie największą mniejszością są Ukraińcy i Słowacy. Nie widzę problemów. Chociaż oszołomów przybywa. Nie jest to jednak problem mniejszości, ale problem związany z kryzysem. Urażonemu i bezrobotnemu tłumowi autochtonów nigdzie bym nie przyklasnęła.
              • dziewczynka_z_sasiedztwa Re: mulitikulti w Czechach 17.05.12, 16:55
                odnośnie Czech mam pytanie - czy waszym zdaniem na Zaolziu a konkretniej Śląsku cieszyńskim jest choćby troszke multi kulti ? mieszają się tam polacy i Czesi, katolicyi ewangelicy ( co najmniej) do tego dochodzi kultura śląska, pewnie takie pogranicze to też bardziej przyjazny teren do osiedlenia się dla innych obcokrajowców itp. Ja wiem, że prawdziwe multi kulti jesli mamy doczynienia równiez z muzłumanami, cyganami itp. itd. a tutaj różnice kulturowe na pewno nie sa tak duże no ale jednak...to jak Śląsk cieszyński, zwłąszcza jego czeska część jest chocby troche multi kulti ? czy wcale ?
                • kropkacom Re: mulitikulti w Czechach 17.05.12, 16:59
                  Nie mieszkam na Zaolziu, ale na pewno łączą się tam kultury. Ewa Farna to taki przypadek dziecka wychowanego na styku tych kultur.
                  • dziewczynka_z_sasiedztwa Re: mulitikulti w Czechach 17.05.12, 18:07
                    kropkacom napisała:

                    > Nie mieszkam na Zaolziu, ale na pewno łączą się tam kultury.

                    No ja sie zgadzam. Poza tym myśle, że to, że sie łączą to jedno, a drugie, że na takich właśnie terenach gdzie sie łączą chocby tylko 2 kultury jest większa tolerancja, nie ma czegoś takiego jak jedyna religia katolicka w szkole itp. i to jest właśnie bardzo dobre.

                    Ewa Farna to taki
                    > przypadek dziecka wychowanego na styku tych kultur.

                    no tak smilena pewno dobry przykład wink choć jeśli już wspomniałaś to po pierwsze ona akurat bardzo wcześnie kariere w show biznesie zaczynała więc jeśli chodzi o to wychowanie to na pewno to też wpływ miało, a po drugie to z tego co kojarze to jak była młodsza ( i zapewne wgl w dzieciństwie) to np. chyba lepiej mówiła po polsku, właściwie to jedynie kariera w Czechach ją troche "zczechizowała" wink no i chodzi z tego co wiem do polskiej szkoły a oboje rodzice są całkowicie Polakami, ciekawiej by było jakby była z mieszanej rodziny...to tak na marginesie
                    • dziewczynka_z_sasiedztwa poprawka 17.05.12, 18:10
                      > No ja sie zgadzam. Poza tym myśle, że to, że sie łączą to jedno, a drugie, że n
                      > a takich właśnie terenach gdzie sie łączą chocby tylko 2 kultury jest większa t
                      > olerancja, nie ma czegoś takiego jak jedyna religia katolicka w szkole itp. i t
                      > o jest właśnie bardzo dobre.
                      >
                      miało być OGÓLNIE większa tolerancja ( na to co obce, ani z 1 kultury ani z 2 ), bo, że np. już nie 1 religia do wyboru a conajmniej 2 to wiadomo
    • asiakusy Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 14:40
      Mieszkam w Karaczi. Wielu ludzi chętnie by stąd wyjechało. Bardzo mi się tu rzuca w oczy, że wielu mieszkańców trudno nazwać zintegrowanymi ze swoim własnym otoczeniem. O to, co na zewnątrz, prawie się nie dba. Grupy - etniczne i "klasy" - żyją "sobie", mają swoje zwyczaje, swoje jedzenie, swoje stroje, swoje sklepy, swoje miejsca, gdzie się spotykają, modlą. I często to im wystarcza. To jest świat bardzo zróżnicowany, podzielony i mało o sobie nawzajem wiedzący. Zyje się obok siebie, bo powiedzmy w bloku mieszkają różne rodziny, w szkole spotykają się dzieci różnych odłamów islamu czy innych religii. Ale co o sobie wiedzą i czy chcą wiedzieć - to inna sprawa.
      Jest takie powiedzenie "jesteśmy jak olej i woda".
      Trochę naiwne wydaje mi się oczekiwanie od takich osób, że jak wyjadą, to się tak, ot "zintegrują".
      Jasne, że uogólniam teraz, znam też naprawdę sporo osób, które zupełnie przeczą temu, co napisałam wyżej, są świetnie "zintegrowane" ze swoim np. kanadyjskim czy brytyjskim otoczeniem, nie zarzynają kozy na podwórku na Bakra Id, nie noszą "wyzywająco zakrytych" strojów, nie mają kilku żon, co najwyżej zaproszą znajomych na gar nihari, czy ekscytują się losami pakistańskiego krykieta, gadają o polityce, politykachm, o historii swojego regionu, a ich dzieci już lepiej mówią po angielsku niż w urdu.
      • ceide.fields nie ma reguły 17.05.12, 14:49
        Zamachów w Londynie dokonali terroryści urodzeni w UK, "normalni i spokojni", całkowicie zasymilowani.

        Wiele osób ma wyidealizowane spojrzenie na multikulti, które wg nich polega na sielskim anielskim życiu w międzynarodowej społeczności złożonej z zeuropeizowanych arabskich lekarzy, hinduskich profesorów i kenijskich prawników big_grin
        • kropkacom Re: nie ma reguły 17.05.12, 16:51
          Terroryzm w Europie ma długą tradycję i nie związaną z emigrantami z innych kultur.
          • papalaya Re: nie ma reguły 17.05.12, 21:40
            oni ją tylko kultywują i twórczo rozwijają big_grin
    • 3.14-roman Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 14:47
      Podsumowując całą te dyskusję wątkową - weźmy sobie jakiegoś uroczego pana, nazwijmy go może dla odmiany Carlos Fernando Martinez Sanz.

      Carlos jest imigrantem, jest zdrowy i silny jak byk, napłodził kilkoro dzieciątek (w kolejności - Juan Fernando, Rodrigo Pablo, Sergio Lionel, Luz Maria i Brian James). Nie pracuje, bo mu się nie chce, żyje na koszt państwa (i jego podatników). To jego sposób na życie i przetrwanie, nikt nie ma prawa się czepiać.

      Weźmy teraz Eustachego, Eustachy ma rodzinę, tyra po 10 godzin na dobę. Z jego podatków płynie kasa właśnie dla Carlosa i jego czeredki. Eustachy nie ma prawa głosić, że czuje niechęć do ludzi pokroju Carlosa, że ma dość utrzymywania ze swoich pieniędzy zdrowych i zdolnych do pracy ludzi, bo przecież to jest okazywanie pogardy. Carlos ma przecież swój sposób na życie i przetrwanie, Eustachemu to naprawdę nie powinno przeszkadzać.

      Cała sytuacja nagle magicznie się zmienia, kiedy Carlos z pięknego chico latino przekształca się w otyłego Don Carlosa smile

      Czy tylko ja mam wrażenie, że coś tu jest wielce nie tak?
      • ceide.fields Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 17.05.12, 14:52
        Carlosowi należy się zadośćuczynienie za wieki kolonializmu i bycie tematem wierszyków Tuwima big_grin
        • prawdziwy_ewelina22 Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 18.05.12, 18:46
          Otóż nie. Carlos to nie jest jakieś reinkarnacyjne wcielenie wuja Toma tylko Carlos, a Eustachy to nie jest wcielenie obersturmbanfuhrera Eustachego tylko Eustachy i to jest cholernie w... wiające, że Eustachy musi zasuwać na Carlosa w imię niewiadomo czego.
          • moleslaw Re: Multi kulti - zaleta czy wada. 20.05.12, 20:36
            U ale to nie wina Carlosa że przepisy mu na to pozwalają no nie?
            Gdyby były normalne musiałby ruszyć dupę do pracy o ile ta praca jest wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja