marcjanna30
16.05.12, 16:06
Nie wiem, co robić… dziadek męża choruje na Alzheimera, od kiedy zaczął „zapominać” zamieszkał z nami, w 3 pokojowym mieszkaniu. Ja od początku byłam temu przeciwna, ale uległam presji rodziny męża (jego siostra i rodzice mieszkają na stałe w USA). Z czasem dziadzio zaczął się robić nieobliczalny, np. wychodził w nocy z domu ubrany w samą pidżamę, raz potłukł wszystkie okna. Wtedy zaczęłam nalegać, aby oddać dziadzia do domu opieki. No i podniosły się głosy oburzenia, że jak to tak, że wyrodna jestem, że los się na mnie zemści itp. Opiekujemy się dziadkiem na zmianę z mężem (dodam, że obydwoje pracujemy), siostra i rodzice męża opłacają opiekę na czas gdy jesteśmy w pracy. Kiedy urodziła się nasza córeczka, poszłam na macierzyński, wtedy uznali, że będąc w domu mogę opiekować się dziadkiem, a oni nie będą musieli płacić opiekunce. Nie wierzyłam własnym uszom. Najgorsze jest to, że mąż im wtedy przytaknął (jeszcze zaproponował żebym poszła na wychowawczy!), pokłóciliśmy się strasznie. Jestem u kresu wytrzymałości, w mieszkaniu smród (ktoś, kto ma do czynienia z chorym na Alzheimera wie, o co chodzi), miesięczne niemowlę, a dziadek robi się coraz bardziej agresywny. Ostatnio gdy wróciłam z toalety zastałam starszego pana z ciężkim kryształowym flakonem nad łóżeczkiem wrzeszczącej wniebogłosy córeczki… gdy się na niego rzuciłam żeby go „rozbroić” krzyczał, że chciał tylko „uciszyć bachora”… po tym wszystkim boję się odstąpić dziecka na krok, zamykam pokój na klucz, ale i tak żyję z ciągłym strachu co dziadzio tym razem wymyśli. Po tym incydencie nawet mąż był za oddaniem dziadka do domu opieki, spotkaliśmy się jednak ze stanowczym sprzeciwem jego siostry i rodziców. Powiedzieli, że nie dołożą się do tego ani grosza, a nas z kolei nie stać, aby zapewnić dziadkowi lepszy dom opieki za kilka tys. miesięcznie. Pozostaje więc DS, ale nawet ja mam opory, aby tam dziadka umieścić… z drugiej strony, boję się o dziecko. Co zrobiłybyście na moim miejscu? Czy któraś z Was oddałaby chorego członka rodziny, rodzica, dziadka, do domu starców?