ilonka001988 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 19.05.12, 18:57 Jak bardzo ktoś musi mieć mózg przeprany, żeby bezpieczeństwo niemowlęcia narażać "bo ludzie i rodzina gadają" ? Ale to stały problem wielu rodzin. A szczególnie na wsi to już masakra. Rodzina mojej koleżanki trzymała babcię w domu kilka lat, babcia zdrowa na ciele i kompletnie chora na umyśle. Wykańczali się wspólnie, jechali na lekach antydepresyjnych, no cuda się tam działy. Kiedy załatwili babci dom opieki? Pewnego pięknego dnia rzeczona koleżanka (miała wtedy 14 lat) wracała ze szkoły, otworzyła drzwi do kuchni, stanęła w nich... i babci się przywidziało że to Niemcy chcą ją zabrać, złapała nóż leżący na stole i rzuciła z całej siły. Prosto w nią. Ciężki masarski śmignął jej koło ramion i wbił się w uchylone drzwi. Gdyby nie miała refleksu dostałaby nożem prosto w pierś. Drastyczne? Po cichu zawsze myślałam że ta opowieść jest przekoloryzowana dopóki moja prababcia nie miała zaawansowanej demencji. "Na szczęście" nie mogła chodzić i trzeba było mieć oczy w w przysłowiowym tyłku żeby w jej zasięgu nie zostawić noża, żyletki, widelca, tego i tamtego. Albo osoba z zaawansowanym guzem mózgu która nożem sobie obierała jabłko i przewróciła się z tym nożem. Po pierwsze - nie zdawała sobie sprawy że leży na podłodze i dalej obierała jabłko, po drugie wcale nie chciała oddać noża (no o co chodzi, skórki nie mogę sobie obrać?) i opiekun musiał się trochę z nią siłować. Jakbym nie widziała, to bym nie uwierzyła że to aż tak czasami wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 20.05.12, 13:12 Dokładnie, poza tym trzeba odmitologizować w społeczeństwie domy opieki, to nie jest obóz koncentracyjny. Pacjenci mają opiekę medyczną 24 godziny na dobę, dość smaczne jedzenie, na ogół jest jakiś ogródek gdzie mogą chodzić na spacery, dla sprawniejszych organizowane są różne zajęcia, nawet wycieczki, są występy z różnych okazji (np. dzieci z okolicznych szkół). Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 20.05.12, 13:07 Ja doswiadczylam tego troche z innej strony. Przyjechalam do Polski na 'kilka lat'. Na miejscu okazako sie ze zdrowie tesciowej uleglo w ostatnim czasie gwaltownemu pogorszeniu a rodzinameza zamiatala sprawe pod dywanik. 80-cio letnia kobieta z zaawansowana cukrzyca, Parkinsonem, niewydolnoscia nerek i demencja mieszkala sama na zabitej wsi, leki przyjmowala jak chciala albo wcale, co 3-4 miesiace ladowala w szpitalu cala opuchnieta, z szalejacym cukrem. Siostra meza miala ja zreszta u siebie przez poltora roku ale dala za wygrana bo tesciowa nie chciala tam byc i czesto uciekala mowiac ze 'idzie pod TIRa'. Przy kolejnej hospitalizacji lekarze ostro sygnalizowali ze nie moze dalej mieszkac sama. Trojka dzieci na miejscu, z tym ze: u siostry 4 dorosle osoby na 40m2 no i tesciowa protestujaca ze nie chce bo nie lubi ziecia. U brata miejsca w miare ok ale bratowa mocno anty przyjecia tesciowej (zarowno bratowa jak i tesciowa latwych charakterow nie maja wiec z gory byloby to skazane na niepowodzenie). No i my, duzo miejsca ale w miejscu najmniej odpowiednim bo na glownej trasie gdzie pod TIRa to by mogla trafic w minute jesliby chciala, poza tym dom mocno nieprzystosowany do osoby z demencja a my w wiecznych rozjazdach i planujacy powrot zagranice. Zaczelism poszukiwania domu opieki, wojewodztwo specyficzne, szybko okazalo sie ze znakomita wiekszosc 'prywatnych' domow opieki jest zdecydowanie podejrzana dzialanoscia gospodarcza, natomiast w poblizu funkcjonuja dwa panstwowe ktore po poteznych dotacjach unijnych oferuja warunki niczym nie odbiegajace od dobrych domow opieki zagranica. Calodobowa opieka lekarska, basen, fizjoterapeuta, kaplica, tarasy, ogrodki dzialkowe do dyspozycji lokatorow, ogrody. Miejsce 'wychodzilismy' w 4 miesiace, ale glowna kloda okazala sie byc wlasnie rodzina. Okazalo sie ze "to wstyd" miec rodzine w domu opieki. A do tego tzreba bylo doplacac okolo 1000zl i to okazalo sie byc kwota nie do rozbicia na 3 bo bratowa meza stanowczo protestowala przez dokladaniem nawet zlotowki. Powiedzieli ze przyjechalismy i mieszamy, 'babke' nalezy zostawic na wsi jak zawsze zyla i co bedzie o bedzie. Potem wymsknelo sie bratowej ze wyciagala od tesciowej czesc emerytury i nie usmiechalo jej sie stracic tego dodatkowego zrodla. W koncu ja po prostu przekupilismy zeby sie zgodzila na rozmowe gdy sprawdzali sytuacje kazdego z dzieci), zobowiazalismy sie pokrywac rowniez i ich czesc doplaty. Tesciowa zyla w domu opieki 2 i pol roku, zmarla niedawno. Siostra meza z rok temu dziekowala nam mowiac ze naszym uporem podarowalismy jej matce conajmniej rok zycia. A bratowa meza do dzis sie do nas nie odzywa, nad czym wcale nie ubolewamy. Odpowiedz Link Zgłoś
donbas Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 28.06.12, 21:03 marcjanna30 napisał(a): No i podniosły się głosy oburzenia, że jak to tak, że wyrodna jestem, że los się na mnie zemści it. ------------------------------- Od razu pisze, że nie czytalam żadnej tutaj wypowiedzi. Już slyszę te głosy oburzenia i nie chce mi się tego czytać. Posluchaj dziewczyno - mialam ten problem z moja mamą. neuropsychiatra mi powiedział: musi Pani wybrać albo chora matka albo Pani rodzina - mama może tak jeszcze 20 lat i wykończy pania, małzeństwo i cała rodzinę. Nie oddałam jej wprawdzie nigdzie ale akurat mialam taka komfortową sytuacje, że moglismy sie nia opiekować na zmianę. Dużo by pisać, kto nie przeżył ten nie ma pojecia. Dziewczyno - ŻADEN LOS sie na tobie nie zemści. ŻADEN. Masz prawo do swojego zycia i do radości macierzyństwa. Chorym na Alzheimera i na inne choroby naprawdę jest lepiej w domu opieki. Mają tam opiekę, towarzystwo i swój świat. Rzadziej zapadają na ciężką depresję. Czasem nawet choroba nie postepuje tak szybko jesli maja odpowiednią rehabilitację. NAWET SIĘ NIE ZASTANAWIAJ bo wszystkie statystyki mówia, że opiekunowie umierają wcześniej od tych którymi się opiekują. Kto zajmie sie wtedy Twoim dzieckiem???? MASZ PO CO ŻYĆ. Dla swojego dziecka. Ja która przeszłam 7 letnią gehennę mowię CI - żadnych wyrzutów sumienia nie powinnaś mieć. Ani poczucia winy. Jeśli poświęcisz swoją rodzinę i swoje dziecko -dopiero bedziesz miała wyrzuty sumienia. Życzę sily i wytrwalości w walce z tzw. "rodziną" Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 28.06.12, 23:55 Kilka lat temu pracowałam z osobami chorymi na alzheimera. To okrutna choroba, która szczególnie dotyka opiekunów. Dlatego absolutnie nie sugerowałabym tutaj braku serca z Twojej strony, bo wspólne przebywanie działa na niekorzyść wszystkich - dziadek też wyczuwa negatywną atmosferę, mimo choroby. Bywałam w różnych domach opieki. I naprawdę nie ma gwarancji, że jak zapłacisz, to zapewnisz mu odpowiednią opiekę. Mieliśmy pacjentów, którzy po powrocie z takiego d.o. (oddawania z powodu choroby współmałżonka, bądź wyjazdu) mieli tak skomplikowane odparzenia, że wyleczenie ich było wręcz niemożliwe. Najlepiej zbierać opinie o takich domach w swoim środowisku, a po przyjęciu go do ośrodka, kontrolować, wpadać bez specjalnych zapowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 29.06.12, 00:02 moja ciotka na to chorowała serdecznie Ci współczuję przed Tobą tylko gorzej niestety - trzeba taką osobę oddać do domu opieki, jeśli nie dajecie sobie rady a i Wy musicie żyć jakoś normalnie a rodzinka niech zabiera dziadka do siebie (gdziekolwiek są) albo niech przyjadą nasza też umiała tylko pyskować, ale nie robiła ZUPEŁNIE NIC! TYLKO my ciocię odwiedzaliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 29.06.12, 00:05 skąd jesteś? moja mama załatwiała dom opieki w rosztowie, potem u tego księdza, który zabezpieczał się mieszkaniem pacjenta - mówcie co chcecie, ale 1 mieszkania nie dostał 2 ciotce się tam poprawiło Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 29.06.12, 02:09 UCIEKAJ Z TEGO KANALU! po pierwsze nie jestes zadna wyrodna. jak rodzinka taka wyrywna, zeby dziadziusiowi opieke w domu zapewnic, to niech go sobie zabiora. na twoim miejscu spakowalabym dziecko i siebie i wyjechala do swoich rodzicow. mezowi bym powiedziala, ze boisz sie o dziecko i nie masz zamiaru pewnego pieknego dnia znalezc w lozeczku malego trupka. wrocisz, jak zalatwi sprawe ze SWOIM dziadkiem. jak sam zobaczy, jaki to miod, to raz dwa zalatwi sprawe z rodzina i dziadek trafi do domu opieki. bardzo ci wspolczuje calej tej sytuacji, bo pewne w niej jest tylko jedno - i tak to ty zostaniesz ta wyrodna. jednak musisz myslec o sobie i dziecku. dom opieki, to naprawde nie oboz koncentracyjny czy wiezienie. chorzy maja tam duzo lepsza opieke niz w domu. nie daj zrobic z siebie matki teresy czy innej silaczki! boze, jak mnie wkurzaja tacy bezczelni ludzie, jak ta twoja pozal sie boze rodzina! Odpowiedz Link Zgłoś
baszi Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 29.06.12, 07:30 najwiecej do powiedzenia maja zawsze ci co najmniej przy tym chorym robia wez urlop i wyjedz z dzieckiem na 2, 3 tuygodnie do rodziny, niech maz sam zajmuje sie dziadkiem zmieni zdanie a wtedy razem dacie rade rodzince ja nie widze nic zlego w zapewnieniu chorej osobie dobrej opieki w odpowiednim miejscu tym bardziej jesli stanowi ona zagrozenie dla dziecka. chyba lepiej dziadkowi okazac milosc odwiedzajac go, niz podcierajac mu tylek a w myslach zyczyc rychlej smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 29.06.12, 13:41 Kobieto w coś Ty się wpakowała... Na Twoim miejscu zwinęłabym rzeczy, zabrała dziecko i natychmiast wyprowadziła się z mieszkania, gdzie mieszka osoba zagrażająca życiu Twojego dziecka. Przecież ono jest całkowicie bezbronne i najważniejsze! Na macierzyńskim państwo płaci ci jakieś pieniądze, pewnie Ci starczy na wynajęcie czegoś małego. Od męża należy Ci się finansowe wsparcie. Wrócisz gdy sprawa dziadka męża zostanie załatwiona. Nie ważne czy będzie to dom opieki, czy poleci do USA, czy dostanie osobne mieszkanie i opiekunkę 24/7. Jak wrócisz ma go nie być w Twoim domu, tak żebyście z dzieckiem czuły się bezpiecznie. Nie wiem jak można być tak bezczelnym jak mąż i jego rodzina by od kobiety w połogu wymagać opieki nad dwiema osobami. Ty i dziecko zasługujecie i wymagacie świętego spokoju. To nie jest prawo, a wręcz obowiązek Twojego męża by Wam ten spokój zapewnić. Dlatego zrzuć z siebie odpowiedzialność za nie swojego dziadka, przestań myśleć o tym co od Ciebie nie zależy i zacznij myśleć o sobie i o swoim dziecku, bo ono najwyraźniej poza Tobą nie ma nikogo innego kto pomyślał o jego bezpieczeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
amy.27 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 23.10.12, 14:42 też by mnie w tym domu nie było. albo mnie albo dziadka - dlatego proponuję męża zostawić z dziadziusiem na cały weekend - i w tym czasie udać się do rodziców albo hotelu - to po pierwsze. sądzę że koło soboty zażąda oddania dziadka i niech sobie załatwia z rodzinką z USA sprawy - ale ty się w to nie pakuj dłużej bo to chore, jescze ci dziecko sprzywdzi albo coś. Ty jesteś w połogu jeszcze niemalże a tyrasz przy starszej osobie i noworodku, plus przy starszej nieobliczalnej osobie na dodatek. No paranoja jakaś. Odpowiedz Link Zgłoś
japanunieprzerywalempanieposle Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 30.10.12, 15:31 moze jestem bez serca ale dlaczego leczy sie ludzi z ta choroba gdy sa juz w zaawansowanym stadium? przeciez to tylko przedluza ten okropny stan a z osoba nie ma kontaktu( leki tylko hamuja postep choroby nie przywracja sprawnosci), czy nie lepiej pozwolic na to by chory odszedl w normalnym tepie niz przedluzac ten stan? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Alimenty od rodziny Z USA 30.10.12, 16:15 Należą się dziadkowi jeśli nie stać go z emerytury na DPS i moim zdaniem należałoby to im uświadomić. Absolutnie NIE mieszkałabym w jednym mieszkaniu z takim chorym i niemowlęciem. Tu wystarczy chwila nieuwagi, niedomknięte drzwi i niemowlę jest zagrożone. Będziecie to sobie wyrzucać do końca życia jeśli coś się maleństwu stanie.A dziadek może stwarzać również zagrożenie dla wszystkich jeśli wyjdzie cichaczem z domu nocą, zostawi zapalony gaz, albo odkręconą wodę w łazience. Poza tym wraz z postępem choroby może stać się agresywny i trudny do opanowania. Urlop macierzyński należy poświęcić DZIECKU!!! Odpowiedz Link Zgłoś
naturalna59 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 30.10.12, 18:45 Jestes bez serca. Odpowiedz Link Zgłoś
japanunieprzerywalempanieposle Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 30.10.12, 18:53 hmmm ja nie mowie o eutanacji tylko o zaprzestaniu zbednego przedluzania procesu chorobowego. zastanowilam sie - to nie jest bez serca Odpowiedz Link Zgłoś
japanunieprzerywalempanieposle Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 30.10.12, 20:01 tiiia. ta choroba trwa 7-10 lat i konczy sie smiercia. jesli istnilby lek wydluzajacy zycie chorego o np 5 ale nie poprawiajacy jakosci zycia na dluzsza meteto oczywiscie tez bys byla za stosowaniem go. wtedy rodzina( np jedynek) mialaby na karku rodzica wymagajacego opieki przez 12 lat. a gdzie malzenstwo, dzieci, pieniadze na zycie. medycyna połyka swoj ogon Odpowiedz Link Zgłoś
naturalna59 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 30.10.12, 22:35 japanunieprzerywalempanieposle napisała: > tiiia. ta choroba trwa 7-10 lat i konczy sie smiercia. jesli istnilby lek wydlu > zajacy zycie chorego o np 5 ale nie poprawiajacy jakosci zycia na dluzsza metet > o oczywiscie tez bys byla za stosowaniem go. wtedy rodzina( np jedynek) mialab > y na karku rodzica wymagajacego opieki przez 12 lat. a gdzie malzenstwo, dzieci > , pieniadze na zycie. medycyna połyka swoj ogon Nie znasz sie, to nie opowiadaj glupot. Mam nadzieje ze ta choroba nie dotknie Ciebie ani Twoich bliskich ktorych kochasz. Nie chce Cie jednak martwic gdyz zachorowalnosc ciagle bardzo dynamicznie rosnie i dotyka coraz mlodszych osob. A jezeli chodzi o leki, te leki poprawiaja jakosc zycia chorego i jego bliskich. One nie wydluzaja zycia, tylko powoduja ze choroba sie wolniej posuwa. Chory dluzej jest kontaktowy, a przy umiejetnym stosowaniu lekow uspokajajcych nie jest agresywny i nie mecza go leki i omamy. Odpowiedz Link Zgłoś
japanunieprzerywalempanieposle Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 30.10.12, 22:39 to dobrze, ze dzialaja w ten cos mi sie pomylilo, ze wydluzaja zycie w tej chorobie Odpowiedz Link Zgłoś
naturalna59 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 30.10.12, 23:04 Niestety poniewaz starsi ludzie zostawieni sa samym sobie, a bliscy nie zwracaja uwagi na to co robi dziadek czy babcia, z reguly zbyt pozno chca chorego zaprowadzic do specjalistow gdy choroba juz jest dosyc zaawansowana i chory bywa agresywny i podejrzewa wszystkich ze chca mu zrobic krzywde. Trudno takiego czlowieka przekonac by dobrowolnie zaczal sie leczyc, wtedy zaczyna sie nieszczescie, choroba sie posuwa, rodzina jest bezradna a chory szaleje. Nawet jezeli chorego uda sie w koncu zaprowadzic do lekarza i lekarz po zdiagnozowaniu przepisze leki, to czasem trudno jest je wykupic, nasz NFZ tez uwaza tak jak ty, ze szkoda kasy dla tych ludzi. I spirala sie dalej nakreca, chory terroryzuje rodzine, ci sa coraz bardziej bezradni i tak to trwa latami. Chorzy na Alzheimera i ich rodziny ktorzy maja to szczescie ze leki zostaly wdrozone wczesniej i maja pieniadze by wykupic recepty nie pisza wolajacych o ratunek postow, natomiast nieobca jest im rozpacz jak patrza na najblizszego im czlowieka, wspolmalzonka, mame, tate ktory powoli latami cofa sie w rozwoju, coraz mniej potrafi i odchodzi za zycia. Nawet nie wyobrazasz sobie jakie to trudne i jak rozpaczliwie chce sie zatrzymac ten proces. Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 30.10.12, 19:25 Jesteś tylko teoretykiem bez wyobraźni. Na socjopatę trzeba sobie zasłużyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 30.10.12, 22:45 dziewczyno, odezwij sie i napisz jak sytuacja sie rozwija. Przerazona jestem tym, w co cie rodzina wkręciła. Alzheimer czy otepienie jest strszna choroba i wiem o czym mówie (mielismy w najblizszej rodzinie). Mam nadzieje,z e znaleźliście jakis dom opieki dla dziadka, a ty mozesz zajac sie dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
grazy53 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 04.02.13, 00:10 Moja mama choruje juz 10 lat - sama mówiła mi ,że lekarz zdiagnozowal u niej tę chorobę. Brała leki bardzo szybko i pewnie dlatego dopiero od dwóch lat nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie. Wcześniej pilnowaliśmy leków, posiłków a kiedy zaczęła się gubić na ulicach musieliśmy z nią zamieszkać. Cały czas zmuszamy do samodzielności przy jedzeniu, ubieraniu, wykonywaniu prostych czynności, co jest coraz trudniejsze. Powyciera talerz, choć nie wie co potem z nim zrobić, pościeli łóżko razem ze mną, posłuży się nożem i widelcem patrząc jak ja to robię przy obiedzie itp. Ale już nie bardzo wie po co siedzi na muszli klozetowej, czasem uda się "złapać" wypróznienia,... Są takie dni, że szczerze mam dośc i zachowuję się strasznie. Krzyczę na nią, do niej, potem płaczę bo mam wyrzuty sumienia ... no robi się błędne koło. Kłócę się z mężem, który zwraca mi uwagę wtedy.....choć bez jego pomocy nie dałabym rady na pewno no i wiem, że ma rację. Dziś wrzeszczałam w łazience zupełnie bez sensu - nie mogłam wymyć mamie włosów - cała w szamponie chciała wstać, kręciła się i miała pianę w oczach. Ona się broniła przed prysznicem, ja i cała łazienka zalana.. A przecież myję jej włosy co jakiś czas i jest normalnie, bez problemów.... To też jest straszne w chorobie - nic nie jest stałe, bywają gorsze i lepsze dni. Teraz ewidentnie jest coraz gorzej, dziś od rana jakby nic nie rozumiała, nie wiedziała co ma robić. Dopóki chodzi, jest posłuszna przy ubieraniu, jedzeniu itp nie chcę jej oddawać nigdzie. Choć nie wiem jak długo jeszcze dam radę. idę do pracy i tam odpoczywam od domu, mamy. Serio, cieszę się czasem na poniedziałek - przyjdzie opiekunka, a ja uwolnię się od mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 04.02.13, 08:11 grazy jestes bardzo dzielna. Ja tez tak troche funkcjonowalam ale nie dalam rady i umiescilam mame w domu opieki. Byla tam bardzo krotko. Nie wiem, moze w domu zylaby dluzej? mam wyrzuty sumienia, ze sie poddalam. Tak zle i tak niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
grazy53 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 04.02.13, 14:55 Myślę, że oddanie do domu opieki przyspiesza zgon. Ale pamiętam też jak mama wielokrotnie mówiła na widok zdemencjałej sąsiadki - obym nie dożyła takich chwil! Nie czuję się jakoś wyjątkowo "poświęcająca się" pewnie dlatego, że czasem a nawet często jestem niedobra dla mamy - złoszczę się, krzyczę na nią... Ale wściekam się też kiedy nie mogę iść na imprezę, do kina, wyjechać gdziekolwiek, po prostu być wolną ....To taki wielki żal, że najlepsze, ostatnie z najlepszych lat życia ( no dziś właśnie stuka mi 53 lata) muszę spędzać w takich ograniczeniach. Ja już "to" sobie przerobiłam i jakoś radzę sobie, ale pamiętam poczucie niesprawiedliwości i złe myśli - jak to mama na mnie krzyczała, jak bezustannie krytykowała, bo ja byłam ta gorsza córka. I jakoś tak bywa, że jako ta młodsza mam obowiązków więcej, bo wróciłam do rodzinnego miasta. To ja jeżdziłam z ojcem do szpitala, słyszałam "wyrok" i musiałam mu powiedzieć o raku, a teraz mam mamę pod opieką, co zresztą obiecałam ojcu. Nie mogę , nie powinnam żle mówić o siostrze, która stara się.. za mało? Może... Bo daleko, bo biednie finansowo obecnie.... Teraz będziemy przeprowadzać się do domu, sprzedawać mieszkanie mamy i zobaczymy jak będzie przy rozmowie o podziale majątku. Nie umię rozmawiać o forsie, jak dzielić czy nie dzielić pieniążki ze sprzedaży mieszkania maminego? Wg zapisu spadkowego czy inaczej? A może powiedzieć - bierz pieniądze i bierz mamę! To mocno kusi, choć wydaje się niemożliwe. Chociaż - ja przerabiać będę łążienkę ze względu na mamę, to niech ona też coś zmienia w swoim domu, dostanie kasę mamy jeśli ją weźmie.... Myślę, że siostra nie będzie umiała tak, jak i ja szarpać się o szmal. Niewątpliwie potrzebuje go bardziej niż ja mając bezrobotnego męża.... Ale ona nie troszczyła się o mój majątek kiedy powodziło jej się znakomicie. Jestem złośliwa? Może, na pewno ale to trudne wszystko. Widmo ośrodka wisi gdzieś nad mamą, póki jeszcze daję radę to niech tak będzie. Jak już zacznę podpierać się nosem albo wrzeszczeć bez przerwy i opamiętania to będzie ten moment. Albo gdy już nie będzie chodzić! Jak pomyslę o tym, że będzie leżąła w brudnych pampersach, to serce mi pęka - ja zużywam 2-7 pieluchomajtek dziennie, w szpitalach należą się 2 na dobę (tyle zresztą mam zniżkowych). Teraz sobie siedzi przy stole i maluje malowanki - wszystko na zielono ostatnio. A gdzieś w ośrodku kto jej to umożliwi? Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 04.02.13, 11:44 Ja bym oświadczyła, że zafunduję dziadkowi (i sobie) bilet i do nich dowiozę, żeby mu mogli zapewnić sielankowe warunki u siebie. A do prowadzona do wściekłości tak bym właśnie zrobiła. Ci ludzie są bezczelnie do kwadratu. Mąż postąpił idiotycznie potakując, niech to teraz odkręci! Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 04.02.13, 12:05 Dziadek zagraża sobie i otoczeniu. Nie powinno być w ogóle dyskusji, co w takiej sytuacji zrobić. Rodzinę zza wielkiej wody POINFORMUJ (a nie pytaj o zdanie), że sytuacja wygląda tak, a tak. Są zobowiązani do ponoszeni części kosztów (w skrajnym przypadku - komornik, jeśli mają jakieś zakotwiczenie w Polsce), więc żadna łaska, że się dorzucą do domu opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e2 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 29.03.13, 08:17 Moim zdaniem jak sa rezydentami lepiej zalozyc sprawe w stanach. To nie sa male pieniadze tam (ktos tu,pisal o 200 usd dziennie) i kancelarii zeby poprowadzic sprawe masa i sami sie pchaja. Odpowiedz Link Zgłoś
ashley36 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 04.02.13, 13:14 Jakbym zobaczyła dziadka z ciężkim kryształem nad moim dzieckiem, facet by już nie żył. Zarąbałabym dziada. Odpowiedz Link Zgłoś
joszka30 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 04.02.13, 22:00 forum.gazeta.pl/forum/w,898,141176492,141316283,Re_walka_o_wizyty_z_rodzenstwem.html tp z innego forum, ale problem trochę podobny, czyli jak rodzinka zdalnie sprawuje "opiekę"nad chora osobą.. na Twoim miejscu ostro i wyraźnie powiedziałabym mężowi, ze macierzyński zamierzasz wykorzystać na opiekę nad dzieckiem. Mozesz wspierać męza w opiece nad jego dziadkiem w formie znalezienia mu jak najlepszej opieki. Rodzina nie sprawuje jakiejkowliek opieki nad ojcem, dziadkiem tym samym pozbyli sie prawa decydowania o czymkolwiek. Im tylko komunikowac,,a nie pytac o zdanie. jak chcą miec zdanie i wpływ, to niech sie włączają w opiekę Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejj58 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 28.03.13, 23:08 Szukam jakiegoś dobrego domu opieki dla mojej teściowej chorej na już bardzo zaawansowanego alzheimera.Może ktoś zna najlepiej w okolicy Bydgoszczy.Przeczytałem kilka typów na forum ale odnoszą się one raczej dla staruszków bez tej choroby.Za 2-3 tyś to raczej nie dotyczy grupy alzheimerowców.W inernecie jest dużo domów opieki ale nie tego typu.I jeszcze jedno ,może ktoś mi poradzi jak przekonać żonę do tego kroku bo małżeństwo mi się sypie ,żona sama jest chora a do tego psychicznie wykończona ale to jest jej matka i jest to dla niej najwyrażniej sprawa honoru.Dla teściowej nie ma to już chyba znaczenia bo już nic nie pamięta i wymaga całodobowej opieki a ja chcę rodzinę ratować. Odpowiedz Link Zgłoś
mamgabi Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 29.03.13, 05:49 Nie poradzę w sprawie domu opieki bo jestem z drugiego końca Polski ale ... Mój tato też choruje na alzheimera. 1,5 roku temu był jak zombie. Krok narciarza, wyobcowanie ( nie rozpoznawał domowników..), prawie leżący. Teraz mógłby brać udział w maratonach. Oprócz plasterka podajemy mu olej kokosowy. 7 łyżeczek oleju i łyżeczka oleju MCT (chyba tak się to nazywa kupione na stoisku dla kulturystów) i naturalny jogurt. Przepis znalazłam na ulotce w sklepie zielarskim. W artykule podano że u prawie 90 latki alzheimer się cofnął. Z osoby leżącej stała się osobą samoobsługującą. Przetestowane na moim tacie. Fizycznie wrócił do normy. Pomaga w domu. Chodzi na proste zakupy. Urojenia pozostały niestety. Są gorsze i lepsze dni. Coeaz rzadsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelka1906 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 02.04.13, 09:42 mamgabi, o jakich plasterkch piszesz? I gdzie znalazłaś informację o tych olejach? Ja mam chorego na alzheimera dziadka i nie mam już do niego siły. Pracuję na rano a muszę do niego wstawać po nocach po 5 razy co najmniej. Potrafi kilka razy w jedną noc zasikać całe mieszkanie. Najgorsze jest dla mnie mycie go-strasznie mnie to krępuję. Do tego mam dwu i półletnią córeczkę,która też zajmuje dużo mojego czasu. Zastanawiam się nad jakimś ośrodkiem ale tu też mam nie lada problem ponieważ ja jestem samotną matką, a mieszkanie jest strasznie zadłużone przez dziadka więc jeśli go oddam do ośrodka nie będę miała pieniędzy żeby spłacać zadłużenie... a zresztą nie wiem czy jestem do tego zdolna bo dużo mu zawdzięczam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamgabi Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 02.04.13, 22:23 Plasterki to Exelon. Klasyczny lek przypisywany przy alzheimerze. Niestety drogi ok. 300 złotych. Olej kokosowy? W sklepie zielarskim dostałam kiedyś ksero artykułu z jakiejś gazety. Opisywany był przypadek 90 -letniej australijki w ostatnim stadium, leżącej. Po jakimś czasie podawania oleju (7 łyżeczek oleju kokosowego w 1/2 szklance naturalnego jogurtu plus łyżeczka oleju MCT (?) kobieta zaczęła chodzić i sama się obsługiwałać. Artykuł ten wpadł mi w ręce zanim zdiagnozowano u mojego taty alzheimera. Po diagnozie przypomniałam sobie o tym oleju i na początku mama podawała tylko sam kokosowy. Potem gdy odszukałam artukuł także ten drugi, który kupiłam na stoisku z artykułami dla kulturystów. Pan na tym stoisku wytłumaczył mi, że kulturystom olej ten dodaje "energii". Teraz tato odkurza, zmywa, obiera warzywa. Ostatnio zaczął kupować sobie gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
marg5 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 21.07.22, 13:09 Witam, po jakim czasie nastąpiła poprawa. i czy przy samym oleju kokosowym nie było żadnej poprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 21.07.22, 21:15 marg5 napisała: > Witam, po jakim czasie nastąpiła poprawa. i czy przy samym oleju kokosowym nie > było żadnej poprawy. Łepetynę ci przygrzało na słońcu? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejj58 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 03.04.13, 14:40 Według wszystkich mi znanych specjalistów jak i przeróżnych artykułów na temat tej choroby Alzheimer jest jak do tej pory chorobą nieuleczalną głównie z powodu zanikania komórek w mózgu i wymazania pamięci a tego procesu niestety nie można cofnąć .Wszelkie badania na ten temat dotyczą zatrzymania rozwoju choroby a nie jej cofnięcia bo to nie jest możliwe więc to co piszesz wydaje mi się mało prawdopodobne i raczej chodzi tu o błędną diagnozę lekarzy którzy stwierdzili Alzheimera mimo że to było coś innego niż o cudowny środek przeciwko tej chorobie.Gdyby tak było z pewnością ktoś by otrzymał już Nobla. Odpowiedz Link Zgłoś
klosior Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 03.11.13, 18:27 witam i mam prośbę ,jeśli to nie kłopot to bardzo proszę o przesłanie dokładnego spisu co zażywa Pani tato i w jakich dawkach. Bardzo dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
zielonakratka Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 29.03.13, 15:10 A może dom się ryder? Wiem ze maja ośrodek leczenia Alzheimera. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonakratka Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 29.03.13, 15:11 Przepraszam, komp przestawił mi słówko - sue ryder miało być. Odpowiedz Link Zgłoś
misiamama Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 21.07.22, 15:12 W zasadzie już wszystko zostało powiedziane. Masz obowiązek najpierw wobec swojego maleńkiego dziecka, a dopiero potem - wobec męża, rodziców, i dopiero na końcu, wobec męża dziadka. A Ty stawiasz na głowie tę kolejność, bo rodzina męża Cię szantażuje. To podłe z ich strony. A druga sprawa - czy oddałabyś chorego członka rodziny do szpitala? głupie pytanie, oczywiście że tak. No więc dom opieki dla chorego na a. jest odpowiednikiem szpitala i tak na to popatrz. Wydaje mi się, że jesteś miłą, uległą osobą. Czy możesz liczyć na kogoś, kto by Ciebie zrozumiał i wsparł? Rodziców, rodzeństwo? Czy Twoi rodzice uważają, że to Twój problem, czy raczej mogliby Ci pomóc w rozmowie z mężem i jego rodziną? Potrzebujesz pomocy i to pilnie. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 21.07.22, 18:01 To dziecko to już nie jest takie malutkie, 10 lat ma No i raczej w ciągu tych 10 lat to sytuacja się jakoś chyba rozwiązała... Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 21.07.22, 15:18 Wyprowadź się jak najszybciej. W takiej sytuacji oddałabym matkę i ojca. Tacy ludzie wymagają fachowej opieki a ty jej nie podołasz - i masz prawo do normalnego życia i macierzyństwa. Albo dziadka do tej drugiej rodziny skoro są tacy przeciwni. I nie - nie mogą nie partycypować w kosztach. Odpowiedz Link Zgłoś
auksencja15 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 21.07.22, 15:45 Postapcie jak rodzinka. Kupcie bilety do USA, ze niby w odwiedziny, zostawcie dziadka i uciekajcie. Sorry, z takimi ludźmi się nie da inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
brytyjska.mgla Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 21.07.22, 15:47 Ależ skąd! Dzielnie niosłabym swój krzyż, w pokorze oczekując dnia, aż dziadek odkręci gaz i wysadzi blok w powietrze albo coś podpali.... Nic mnie tak nie wkurza, jak hipokryci próbujący łechtać swoje sumienie cudzym kosztem! Kiedy w końcu zmieni się ta mentalność i zapewnienie choremu człowiekowi fachowej opieki, przestanie być tak negatywnie postrzegane? To nie jest kwestia bycia wyrodnym wnuczkiem, a rozsądnej oceny sytuacji. Na tym etapie nie jesteście w stanie zaopiekować się dziadkiem tak, aby zarówno on i jego otoczenie byli bezpieczni. Należy olać pretensje rodzinki i dać im wybór: albo wracają do kraju i przejmują opiekę nad dziadkiem albo współfinansują dom opieki. Zacznijcie od razu szukać odpwiedniej placówki, a jeśli rodzinka odmówi dokładania się trzeba iść do sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 21.07.22, 15:49 Nikt nie zauważył, że to wątek sprzed 10 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 22.07.22, 08:35 Najlepsze, że ludzie się w tamtych czasach na taki bezczelny trolling łapali Kryształowy flakon nad dziecięciem w nikim nie budził wątpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusowepole Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 21.07.22, 19:35 Drogi mężu w związku z ostatnią sytuacją jak dziadek chciał uciszyć nasze dziecko szkłem i tylko szczecie było że to zauważyłam jestem zmuszona wyjechać do swojej rodziny z powodu bezpieczeństwa naszego dziecka. O jego muszę dbać w pierwszej kolejności. Sprawy opieki nad nie bezpiecznym dziadkiem załatwiaj szybko ze swoją rodziną. Dziadek wymaga specjalistycznej opieki co przy niemowlęciu jest niemożliwe. Jeśli jesteś innego zdania rozważę zasadność mojego powrotu. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa1 Re: Alzheimer w rodzinie a dom opieki 22.07.22, 07:48 Powiedz,że w takim razie wyłuskasz oszczędności , kupisz bilet do USA i wsadzisz dziadzia do samolotu. Niech oni się nim.poopiekuja. Niech bedzie-nawet mąż go.poeskortuje i wróci a dziadzi pobędzie z dziećmi.i wnuczka bo teskni Odpowiedz Link Zgłoś