sueellen
18.05.12, 16:42
Nasz jarzebinowy hicior przedarl się za granicę.
Po obejrzeniu nagrania, mając jedynie informację, że to polski hymn Euro, usłyszałam takie komentarze:
- fajna, podoba mi się
- yyyyyyyeeaaammm, ok...
- czy to spiewają zakonnice?
- ale dlaczego są tak ubrane?
- fajne babcie
- czy taki rodzaj muzyki jest preferowany w Polsce?
- czy to ma coś wspólnego z religią (czy to religijna piosenka)?
- fajne, wpada w ucho
- takie radosne babcie!
- jeżeli wybrali te piosenkę jako najlepszą, to jakie były pozostałe?
- a co to znaczy koko euro spoko?
- jakby wstawić modelki do teledysku, byłaby lepsza od waka waka
- I love it!

- fajna, bo inna, a nie kolejny nudy kawałek pop
- hahahahahaha! świetna!
Piosenka wywołała rozbawienie, ale raczej pozytywne, zdecydowanie wzgardziły nią tylko nastolatki, ale takim to nikt poza justinem biberem, czy jak mu tam, nie dogodzi.