Czerpanie przyjemności z karmienia piersią?

19.05.12, 10:45
Przyszło mi to do głowy po przeczytaniu niektórych wpisów na wątkach o karmieniu piersią powyżej jakiegoś tam wieku. Niektóre osoby mówią, że to czerpanie seksualnej (!?) przyjemności przez "niezaspokojone" matki. Ja się pytam - jakiej przyjemności? Na razie karmienie piersią = niezbyt przyjemne odczucia w okolicach piersi, nawały, zastoje (sporadycznie, ale jednak) i niesympatyczne mrowienia. Jedyną przyjemnością jest patrzenie się na chodzące policzki małego, zaspanego dziecka i wspomniana przez niektórych "bliskość" - można wtedy malucha przytulić (moje należy do nieprzytulańskich niestety), pogłaskać, bezkarnie się na nie gapić smile

Ale czerpanie seksualnej przyjemności?! To chyba tylko facet może coś takiego wymyślić albo osoba, która z karmieniem nie miała do czynienia... Proponuję takim osobom przyczepić sobie kombinerki do sutków i ciągnąć, ciągnąć, ciągnąć... Chociaż dla niektórych to może się okazać przyjemne, więc może lepiej nie.
    • annajustyna Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 10:56
      Poczekaj, laktacja sie unormuje, sama sie bedziesz dziwic, ze w ogole jakikolwiek bol odczuwalas. A kto wie - moze jak pokarmisz ze trzy lata, to i orgazm przy karmieniu sie pojawi?
      • zajac_marcowy Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:00
        Laktacja już się unormowała, ale wiadomo, że dziecko rośnie i co jakiś czas pojawia się moment, że produkcja musi nadgonić. Ogólnie jednak chodzi mi o to, że karmienie samo w sobie jakąś wielką przyjemnością nie jest. Przynajmniej "fizycznie" i nie rozumiem w ogóle mieszania do tego przyjemności osiąganej inną drogą...
        • annajustyna Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:15
          Od momentu orzszerzania diety nic nadganiac nie trzeba - wtedy dziecko nie tyle dokarmiasz piersia, co dopajasz...
    • czarnaalineczka Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 10:59
      no przeciez o przyjemnosci z karmienia pisze wlasnie gazeta
      niedodmuchany facet z ciagotami sm big_grin
      • zajac_marcowy Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:01
        Aaa, to może wszystko tłumaczyć, nie pamiętałam kto to napisał big_grin
      • nabakier Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:14
        Alineczko, a wiesz, ze ten psychol gazeciarz twierdzi, że ja to Ty? big_grin
        • czarnaalineczka Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:21
          juz wiem
          on jakas obsesje ma na moim punkcie
          • nabakier Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:39
            na moim też, hehehe
            • czarnaalineczka Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 12:42
              no bo jestes mna tongue_out
              • nabakier Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 15:52
                no tak, kurde ciągle zapominam big_grin
    • daisy Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:01
      Nic mi nie wiadomo o przyjemności erotycznej wynikającej z karmienia piersią, ale poza tym faktycznie była to jedna z najprzyjemniejszych, dających poczucie absolutnego spełnienia czynności, jakie robiłam w życiu. Nie do przecenienia satysfakcja, wynikająca ze świadomości, że robię coś kompletnie właściwego, we właściwym miejscu i czasie i we właściwy sposób. Poczucie całkowitej użyteczności i optymalnego wykorzystania posiadanych możliwości. Poczucie, że robię coś, co jest najlepsze ze wszystkiego w danej sytuacji. Że daję swojemu dziecko dokładnie to, czego najbardziej potrzebuje.
      Dygresja: karmienie nie powinno być bolesne. Może powinnaś zmienić trochę technikę przystawiania? Pamiętam karmienie jako całkiem miłe uczucie, takiego mokrego ciepłego miętolenia, na pewno nie porównałabym go do ciągnięcia sutków kombinerkami.
      • zajac_marcowy Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:04
        Daisy, bardziej mi chodzi o to, że karmienie = satysfakcja seksualna jest jednym, wielkim nieporozumieniem.
      • wioskowy_glupek Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:05
        Mnie to akurat nie dziwi, skoro czytałam o porodzie orgazmicznym gdzie matki twierdziły, że doznawały orgazmu kiedy dziecko podczas porodu ocierało się o ich narządy.
        Mogę sobie więc bez trudu wyobrazić, że są kobiety które czują jakąś chorą fascynację erotyczną podczas karmienia.
        • zajac_marcowy Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:06
          To przekracza zdolności mojej wyobraźni wink
    • guderianka Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:04
      A ja bym nie oceniała tak pochopnie-seksualna przyjemność nie równa się zboczenie. Czułam przyjemność podczas karmienia. Nie potrafię przestawić swojego ciała i sprawić, że drażnienie brodawki podczas karmienia nie daje mi żadnych odczuć, że w momencie karmienia przestawiam się na tryb kobiety-butelki i moje piersi są całkowicie obojętnymi zbiornikami mleka. Lubię pieszczoty piersi-stricte o kontekście seksualnym- zdarzało się, że pewne zachowania dziecka były w odczuciach do nich podobne.
      (jedno dziecko karmiłam prawie rok, drugie 7 mcy)
      • wioskowy_glupek Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:06
        Mnie to akurat nie dziwi, skoro czytałam o porodzie orgazmicznym gdzie matki twierdziły, że doznawały orgazmu kiedy dziecko podczas porodu ocierało się o ich narządy.
        Mogę sobie więc bez trudu wyobrazić, że są kobiety które czują jakąś chorą fascynację erotyczną podczas karmienia.
        • franczii Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 14:19
          A co w tym takiego chorego? W koncu piersi i sutki to tak silnie erogenna czesc naszego ciala. W czasie karmienia jest stymulowana. Wydziela sie oksytocyna czyli ten sam hormon co w czasie seksu. A ty bzdury o chorej satysfakcji piszesz. Tak jest skonstruowane nasze cialo, takie a nie inne mechanizmy sa w nim czy ci sie to podoba czy nie.
      • zajac_marcowy Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:09
        Ok, to tylko moje zdanie, ale ja w tym momencie przestałabym chyba karmić, żeby nie wiązać tych uczuć z dzieckiem. Rany, dla mnie to jest po prostu wyjątkowo rozdzielna sfera.
        • guderianka Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:13
          Masz błędne wyobrażenie bo myślisz, ze ta przyjemność trwa cały czas karmienia i ma taką samą intensywność. Podczas gdy-moge pisac to tylko o sobie-była to chwila, sekunda,muśnięcie zanim 'przestawiłam" się na tryb karmienia. tak jak dla niektórych chwila erotycznej przyjemnośći wywołana dotykiem fryzjera, lekarza, obcym zapachem,
          Czy to chore? Jeśli ktoś tak uważa to jego broszka. Ja za chorą się nie uważam.
    • zajac_marcowy Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:05
      To dodam sprostowanie - nie chodzi mi o to, że karmienie sprawia ból. Owszem, jest przyjemne ale na bardziej "psychicznym" poziomie, bliskość z dzieckiem, tego typu rzeczy. Ale żeby dawało "fizycznie" kopa w kontekście seksualnym!? To trzeba mieć chyba nierówno pod kopułą...
    • beverly1985 Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:07
      ja tam odstawiłam jak najszybciej, natomiast u kobiet z forum "długie karmienie cyckiem" (bo cycek to u nich jedyna stosowana nazwa piersi) cycanie wywołuje prawie orgazm:

      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,92205165,92205165,Przyjemnosc_karmienia.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,94711224,94752781,A_dla_bylo_przyjemnoscia_od_pierwszej_minuty.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,123797166,123797166,Zrealizowalismy_minimum_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,107291012,107301836,Re_dyskusja.html
      • majenkir Re: 19.05.12, 13:54
        "Jak teraz siedząc w pracy pomyślę
        sobie o tych powłóczystych spojrzeniach mojego synka...".


        O bogowie.....
        • gazeta_mi_placi Re: 19.05.12, 15:45
          Słabo mi...
    • grin_korso Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:09
      Rozmawiałam kiedyś z koleżankami karmiącymi i potwierdzam na sobie - podczas karmienia piersią brodawki w ogóle były u mnie odłączone od seksu. Zupełnie, absolutnie. Służyły do karmienia i koniec. I w tamtym czasie seks to był seks, a brodawki jak np. palec u nogi - czyli zero czerpania seksualnej przyjemności z nich. Przy czym, kiedy już laktacja była ustabilizowana, a dzieć ssał jak należy, to tak, było to przyjemne. Jak masaż głowy u fryzjera.
      Seksualne zastosowanie brodawek przyszło mniej więcej pół roku po odstawieniu dziecka od piersi.
      • zajac_marcowy Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:10
        O to to!
      • annajustyna Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:17
        A tu sie zgodze.
        • konwalka Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:24
          dla pewnej czesci kobiet karmienie ma nosi znamiona erotycznej przyjemnosci i już
          nie znaczy to, ze sa zboczencami-pedofilkami tylko o tym, ze draznienie strefy erogennej odnoisi u nich swój skutek
          tak samo jak czesc gwałconych kobiet w pewnej chwili, wbrew sobie, zaczyna odczuwać skurcze zwiastujace orgazm
          koniec. kropka
          proponuje wystrzec sie ocen za fizjologię
          ps. nie, nie podesle linkow do odpowidnich badan naukowych; nie gromadze linkow
          • annajustyna Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:27
            Ba, u niektorych kobiet to nawet podmywanie sie moze byc przyjemne. I jazda na rowerze! Powaznie.
            • gazeta_mi_placi Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:31
              Ale pod warunkiem, że siedzonko od roweru jest odkręcone.
              • annajustyna Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:33
                Nie wiem, tego nie probowalam wink.
                • konwalka Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:36
                  no, ale co zrobic, jesli jednak jest?
                  nie karmic, nie jezdzic, nie myc sie, nie pozwolic sie zgwałcic
                  banalnie proste
                  a proste rozwiązania sa najlepsze
                  • gazeta_mi_placi Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 12:28
                    Zawsze można żałować szczerze i zadać sobie pokutę.
                  • annajustyna Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 12:56
                    Korzystac z zycia tongue_out.
    • chcesztomasz Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:19
      Też uważam że karmienie powyżej 2 roku życia to tylko i wyłącznie przyjemność dla matki. Boi się że dzieciak rośnie i już nie musi a co najwyżej może z przyzwyczajenia ssać więc go trzyma przy tym cycku dorabiając ideologie.
      • karola1008 Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 11:55
        Mnie jakoś karmienie nie sprawiało satysfakcji seksualnej. Ot, normalna na pewnym etapie rozwoju dziecka czynność, okazja do przytulania, głaskania itp. Porody też nie były szczególnie upojne-ani ten sn, ani cc. Szczerze mówiąc mam wrażenie, że orgazm w czasie bólów porodowych lub cc to dowód naprawdę bogatej wyobraźni. Tego, kto nigdy nie rodził.
        • chcesztomasz Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 12:07
          do mnie to?
          • karola1008 Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 13:22
            chcesztomasz napisała:

            > do mnie to?
            Eeeeeee....nie. Taka ogólna refleksja. Nie bierz wszytskiego tak do siebie.
    • shellerka to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 11:40
      na mnie na ten przykład ssanie, drażnienie czy inne pobudzanie sutków przez faceta nie działa.

      mam wrażliwy brzuch, pośladki, uda i całą resztę łącznie ze stopami.

      natomiast wiem, ze są kobiety, które sutki mają baaaaaaaaaardzo wrażliwe i potrafią miec orgazm poprzez samo ich pobudzanie. i wg mojego skromnego zdania to one właśnie karmią te swoje pociechy do trzeciego, piątego, a czasem i dziesiątego roku życia wink
      • daisy Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 11:56
        Ale głupie pitolenie, o jezu. Sama się pokarm jakimś dobrym tranem, wspomagającym działanie mózgu, bo to zdanie rzeczywiście masz skromne, pod każdym względem.
        • shellerka Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 12:08
          łał! twoja wypowiedź wprost powala inteligentną kontrargumentacją smile
          karmiłaś do 6 roku życia?
          czy aż do komunii dziecka ? tongue_out
          • daisy Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 12:19
            Karmiłam dokładnie tyle czasu, ile ja i dziecko uznaliśmy to za stosowne - podobnie jak wszystkie karmiące matki.
            To naprawdę idiotyzm i wstyd insynuować kobietom, że karmią dzieci dlatego, że sprawia im to przyjemność natury erotycznej, a do tego głupio rechotać w najlepszym duchu śp. Leppera. Zwykłe buractwo, właściwe dokładnie kretynom, którzy akurat sami erotycznie się ekscytują wyobrażaniem sobie scen wijącej się w orgazmie matki z przyssanym do piersi dzieckiem. Wstyd, kobieto, wstyd pisać takie bzdury.
      • nabakier Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 12:27
        Shelerka, ale DLACZEGO tak sądzisz? Bo ja np. bardzo lubię pieszczotę włosów. I sądzisz, że dlatego chodzę do fryzjera?
        • shellerka Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 13:08
          tak. ja na przykład nie lubię pieszczot włosów, w sensie, nie sprawia mi to fizycznej przyjemności, ot czysty relaks i jakoś za wizytami u fryzjera nie przepadam, za to uwielbiam pieszczoty brzucha, dolnego odcinka pleców, pośladków i ud i przyznaję, ze kiedy byłam na masażu tych okolic, było mi przyjemnie "aż za bardzo" jak na zwykły masaż.

          wiem, że są kobiety, które mają orgazm tylko dzięki pobudzaniu sutków.
          wiem, z opisów forumowych (niemowlę), że kobiety doznają skurczów macicy porównywalnych z tymi w trakcie orgazmu, w momencie karmienia piersią. uważam to za niestosowne, a pisanie, że kończysz karmienie w momencie, kiedy Ty i Twoje dziecko uznacie to za odpowiedni moment jest dla mnie absurdem. jak roczne, osmiomiesięczne, czy nawet 1,5 roczny niemowlak może ci powiedzieć: "mamo. juiż niestosownym jest żebyś mnie nie karmiła".

          pozdrawiam serdecznie.

          ps. uwielbiałam karmić piersią i patrzeć na te ruszające się z apetytem policzki moich maluchów, natomiast za niesmaczne uważam i uważałabym, gdyby moje chodzące, a nie daj Boże mówiące już dziecię podchodziło do mnie jak do wodopoju, podnosiło bluzkę, obciągało biustonosz i sie przszsawało.
          • nabakier Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 13:28
            Sheklerka, to jest kompletnie nielogiczne. Bo z tego, że piersi kobiety stanowią strefę erogenna, nie wynika, że karmienie ma z tym związek. Narządy rodne też są tą strefą, a badanie ginekologiczne jakoś raczej nie powoduje ich uruchomienia erotycznego.
            Dalej- z tego, że być może są kobiety, u których do takiego pobudzenia piersi dochodzi, nie wynika, że jest to reguła.
            Naprawdę nie rozumiem, skąd wnosisz takie dziwności.

            Dziecko daje do zrozumienia, że nie potrzebuje karmienia, jak...odmawia piersi. Nie chce ssać, szybko kończy, odpycha, grymasi. Matka wtedy odstawia, i już.

            Również serdecznie smile
            • shellerka Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 13:42
              "Dalej- z tego, że być może są kobiety, u których do takiego pobudzenia piersi dochodzi, nie wynika, że jest to reguła.
              Naprawdę nie rozumiem, skąd wnosisz takie dziwności."

              z przeobleśnych jak dla mnie opisów na forum niemowlę, karmienie piersią itp.
            • guderianka Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 14:23
              Narządy rodne też
              > są tą strefą, a badanie ginekologiczne jakoś raczej nie powoduje ich uruchomie
              > nia erotycznego.


              a mi czasem jest fajnie tongue_out
              • nabakier Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 14:31
                ale nie wnioskujesz z tego, że wszystkie czerpią, i że PO TO chodzą gina wink
                • guderianka Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 16:35
                  No nie, wszak to moja broszka hehe wink
              • konwalka Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 14:35
                Narządy rodne też
                > są tą strefą, a badanie ginekologiczne jakoś raczej nie powoduje ich uruchomie
                > nia erotycznego

                nie wypowiadałabym sie tak autorytarnie...
                • shellerka Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 14:40
                  smile wiecie, że musiałam gina zmienić i natłumaczyć się ostro, po tym jak wyznałam mężowi w przypływie procentów we krwi, że mój gin działa na mnie i że pierwszy raz w życiu usg dopochwowe sprawia mi przyjemność tongue_out
                • nabakier Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 15:08
                  Nie powiedziałabym, że sformułowanie "jakoś raczej" jest autorytarne. Natomiast twoje, Konwalko w tej materii- rzekomej jego autorytarnosci, już tak wink
          • daisy Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 14:28
            pisanie, że kończysz karmienie w momencie, kiedy Ty i Twoje dziecko uznacie to za odpowiedni moment jest dla mnie absurdem. jak roczne, osmiomiesięczne, czy nawet 1,5 roczny niemowlak może ci powiedzieć: "mamo. juiż niestosownym jest żebyś mnie nie karmiła".

            Czy ty w ogóle masz dzieci? Równie dobrze mogłabyś się zdziwić, że dziecko potrafi przekazać, że chce albo nie chce jeść. Bo wiesz, nie chodzi tu o stosowność w rozumieniu pani Dulskiej - że wypada albo nie wypada. Tego dziecko rzeczywiście nie powie.

            Zdumiewa mnie zawsze, kiedy ludzie twierdzą, że mleko matki po roku jest już bezużyteczne dla dziecka, ale mleko krowy jest jak najbardziej doskonałym pokarmem, i to na długie lata. To dopiero transgatunkowa perwersja.
            Kobieta może karmić dziecko piersią tak długo, jak długo ona i dziecko są z tym szczęśliwi i naprawdę nikomu nic do tego. Szczególnie wszelkim Dulskim. Jeśli już mówimy o obleśności, to obleśne jest posądzanie kobiet karmiących dłużej niż 1,5 roku o seksualne wykorzystywanie swoich dzieci (bo do tego de facto sprowadzają się takie insynuacja jak twoje "żarty" powyżej). Obleśne, burackie i debilne. I podłe.
          • franczii Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 14:37
            kiedy Ty i Twoje dziec
            > ko uznacie to za odpowiedni moment jest dla mnie absurdem. jak roczne, osmiomie
            > sięczne, czy nawet 1,5 roczny niemowlak może ci powiedzieć: "mamo. juiż niestos
            > ownym jest żebyś mnie nie karmiła".

            No niwe tak jakby dziecko nie mialo innych mozliwosci zakomunikowania, ze piersi ssac nie chce.
          • gazeta_mi_placi Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 15:47
            >za to uwielbiam pieszczoty brzucha, dolnego odcinka pleców, pośladków i ud i przyznaję, ze kiedy byłam na masażu tych okolic, było mi przyjemnie "aż za bardzo" jak na zwykły masaż.

            To dlatego tak się zachwycałaś rzekomą skuteczność tych zabiegów niby antycellulitisowych...
      • franczii Re: to kwestia upodobań seksualnych 19.05.12, 14:27
        > natomiast wiem, ze są kobiety, które sutki mają baaaaaaaaaardzo wrażliwe i potr
        > afią miec orgazm poprzez samo ich pobudzanie. i wg mojego skromnego zdania to o
        > ne właśnie karmią te swoje pociechy do trzeciego, piątego, a czasem i dziesiąte
        > go roku życia wink

        No ja mam dosc wrazliwe ale przyjemnosci erotycznej nigdy w czasie karmienia nie mialam.
        Zreszta w czasie porodu lozysko cos dlugo nie wychodzilo i polozna poradzila mi zebym podraznila sobie sutki. Probowalam ale zupelnie sie nie pobudzilam ani nie podniecilam. Tak samo jak w czasie karmienia potem. Ja mysle, ze u mnie zadzialaly jakies zahamowania cywilizacyjne ale normalnie fizjologicznie to karmienie powinno wlasnie jakas fizyczna przyjemnosc dawac i gdyby nie te zahamowania i przesady to pewnie bym czula.
    • 18_lipcowa1 Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 15:22
      Karmienie piersią daje przyjemnosc- oczywiscie mówie tu o zdrowych, niezaburzonych kobietach. Przyjemnośc bycia matką a nie seksualna- to chyba oczywiste.
      • shellerka Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 15:41
        jak się wgłębisz w posty na forum o długim karmieniu piersią, to nie będzie to dla Ciebie takie oczywiste moja droga.
        • 18_lipcowa1 Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 18:58
          shellerka napisała:

          > jak się wgłębisz w posty na forum o długim karmieniu piersią, to nie będzie to
          > dla Ciebie takie oczywiste moja droga.

          nie mowie o długim karmieniu
          tylko o normalnym
          karmiłam dziecko 1,5 roku, uwazam ze to dobrze, długo i było to bardzo przyjemne matczyne uczucie
          nie miało to zadnego seksualnego wydzwieku
          a fakt- posty na DKP są czasem przegięte
          • nabakier Re: Czerpanie przyjemności z karmienia piersią? 19.05.12, 20:59
            > a fakt- posty na DKP są czasem przegięte

            W życiu nie byłam na DKP, jako i na CiP-ie i innych takich. Nie rozumiem, po co to tutaj przywlekać, skoro to inne forum, i jeszcze wedle niego traktować innych rozmówców.
            To jest klasyczny resentyment.
    • woman_in_love ty nie masz = będziesz karmić rok, ale inne nie 19.05.12, 20:53
      odcyckowią małego do n-tego roku życia, zamiast dać possać staremu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja