krolowa_online
21.05.12, 04:35
a w rodzicow leniwych czy bez wyobraznii
Starsze dziecko, obecnie 8 letnie, pochlania i pochlanialo wszystko bez najmniejszych problemow od zarania. Skora i kosci na niej w tej chwili, a je wszystko i duzo (az ide na badania za 2 tyg., bo gdybym ja tyle jadla, to bym miala +++ extra kg).
No ale ok, majac niejadkow w kregu, szczesliwa bylam, ze taki bezproblemowy egzemplarz mnie sie przytrafil...
i sie pojawilo 2 dziecko, i tym plula, tamtym plula, i sobie pomyslalam, aha i mnie sie trafil niejadek, ale zaczelam obserwowac, podgladac, co zjada a co nie
i specjalne menu dla niej, i zaczela jesc, a nawet uwielbia, to co uwielbia, i to jej serwuje, same zdrowe rzeczy - podkreslam
i tak jak my dorosli, mamy swoje ulubione potrawy, tak i dzieci maja swoje, ktore chetnie zjadaja
i zal mi tych, ktore sa zmuszane do czegos czego nie lubia, i jeszcze kare na koniec maja - nie dostaja deseru
aha, i jeszcze pisze to na podstawie obserwacji, gdzie dzieciom podawane jest byleco- i maja to jesc, albo gora slodyczy ciagle i skargi, ze takie niejadki
sa dzieci, ktore jedza malo, albo duzo, ale jedza zdrowe posilki jesli dorosli im je podadza
i jeszcze na koniec opisze taka kolezanke: jej corka wowczas 2-3-4 letnia(nie wiem jak jest obecnie), codziennie, naprzemiennie prowadzila ja do mcdonalda lub pizzerii, bo ona nic nie je, jedynie te 2 rzeczy, a tu przeciez i mieso i warzywa, a w domu nic nie chce, znalam ja dosc blisko wiec wiem, ze nie dziewczynka byla niejadkiem, tylko mamusia wyobrazni nie miala
i zal mi tych dzieci, i nie piszcie, ze macie niejadkow, a poprobujcie troche
uff, juz dawno to chcialam napisac,...