Do piszących bloga

21.05.12, 09:57
Dziewczyny powiedzcie mi, jakie były Wasze początki? Po jakim czasie Wasz blog zaczął żyć w sensie znalezienia czytelników? Czy sprawdzałyście przed założeniem bloga, jak wygląda Wasza sytuacja prawna jako blogerek w zależności od miejsca, gdzie chcecie bloga założyć? Myślę o blogu, ale to na razie dla mnie czarna magia. Gdzie założyć bloga, żeby mieć szanse na jego przyzwoity wygląd? Jak to się robi? Przeczytałam wczoraj regulamin bloga Google'a i zrozumiałam z niego (nie jestem prawniczką, mogłam zrozumieć źle), że pisząc tam, oddaję im jednocześnie prawa autorskie, godzę się na adaptacje (!?) mojego tekstu, jego rozpowszechnianie, wszelkie wykorzystywanie itd. I nie było tam słowa o tym, że te działania tylko po to, by reklamować bloga. Jak wygląda sytuacja blogera, który chce potem wydać swojego bloga? Ma prawo, czy musi pytać o zgodę? Poradźcie proszęsmile
    • sueellen Re: Do piszących bloga 21.05.12, 10:59
      Załozyłam bloga by odpowiedzieć na post Czubaszek. Jak M zobaczył, że zalożyłam bloga na jakimś portalu, wykupil mi domenę i mam teraz swojego. Dzieki temu nic nikomu nie oddaję, co zamieszczę, to moje.

      Polską domenę mozesz kupić np tutaj:
      nazwa.pl/domeny-rejestracja-domen.html
      www.masternet.pl/?go=domeny
      www.ovh.pl/domeny/cennik_domen.xml
      Niktóre możesz zarejestrować praktycznie za darmo. Potem ścigasz gotowce z wordpressa, instalujesz wtyczki, zmieniasz grafike i piszesz.
    • yenna_m Re: Do piszących bloga 21.05.12, 11:05
      meluzyna102 napisała:

      > Dziewczyny powiedzcie mi, jakie były Wasze początki?

      2003 rok, totalny rozkwit blogów

      > Po jakim czasie Wasz blog
      > zaczął żyć w sensie znalezienia czytelników?

      Bardzo szybko. Jeden, pisany na onecie w pewnym momencie wylądował na pierwszej stronie wśród najbardziej poczytnych - wywaliłam w cholerę, bo się wystraszyłam big_grin Obecne totalnie wyciszone, w zasadzie w tej chwili raz na jakis czas pies z kulawą nową się przyplącze smile Generalnie o to chodzi smile Ale też b. rzadko pisuję.

      > Czy sprawdzałyście przed założenie
      > m bloga, jak wygląda Wasza sytuacja prawna jako blogerek w zależności od miejsc
      > a, gdzie chcecie bloga założyć?
      nie, ale wtedy były drukowane jedne z pierwszych blogów i z tego, co pamiętam, treść stanowiła własność intelektualną autora bloga

      > Myślę o blogu, ale to na razie dla mnie czarna
      > magia. Gdzie założyć bloga, żeby mieć szanse na jego przyzwoity wygląd?

      pytanie, czego oczekujesz. Masa stron daje Ci mozliwosc skorzystania z ich skórek. Ale np www.blog.pl daje Ci mozliwosc posiadania bloga o szablonie napisanym w html-u (nie wiem, jak jest z nowymi blogami udostępnianymi na nowych zasadach - ja mam tak, że sobie mogę po prostu napisać wygląd jak stronę, w kodzie html, sciągnąć taki gotowy szablon od kogos, kto w ramach hobby takie szablony pisze, lub wykorzystac propozycje przedstawioną przez portal.
      > Jak to
      > się robi? Przeczytałam wczoraj regulamin bloga Google'a i zrozumiałam z niego (
      > nie jestem prawniczką, mogłam zrozumieć źle), że pisząc tam, oddaję im jednocze
      > śnie prawa autorskie, godzę się na adaptacje (!?) mojego tekstu, jego rozpowsze
      > chnianie, wszelkie wykorzystywanie itd. I nie było tam słowa o tym, że te dział
      > ania tylko po to, by reklamować bloga. Jak wygląda sytuacja blogera, który chce
      > potem wydać swojego bloga? Ma prawo, czy musi pytać o zgodę? Poradźcie proszę
      > smile

      Nie mam pojęcia, chyba nie.
      • guderianka Re: Do piszących bloga 21.05.12, 11:14
        Mam dwa blogi-jeden założony w 2007-mój i córki, raz piszę ja raz ona-onet-nie polecam
        Drugi mój-założony w 2010-na wp zazwyczaj jestem zadowolona, czasami coś szwankuje. Czytający znaleźli się szybko, chciani i niechciani (niestety), blog dość długo był w rankingu wp na pierwszym miejscu co powodowało najazd trolli, wrzucanie tekstów na stronę główną wp-nie pasowało mi to, bo zauwazyłam że zaczynam inaczej pisac, uciekałam kilka razy , zmieniałam adres, w końcu sie udało-mam spokój, dziennie średnio 15-200 odwiedzin
    • lepsza.polowa Re: Do piszących bloga 21.05.12, 11:14
      Mój blog jest na bloxie, a w regulaminie nie ma słówka o tym, że publikując daję im prawo do wykorzystania moich tekstów. Wybrałam akurat ten serwis ze względu na to, że tutaj było najwięcej blogów, które lubiłam czytać oraz ze względu na promocję blogów na stronie głównej Gazety (tego niestety już nie ma). Co do wyglądu - każdy serwis ma swoje wady i zalety, i tak na prawdę wygląd zależy głównie od tego jak sprawnie umiesz modyfikować standardowe szablony.

      Były już blogi, które zostały wydane jako książka. Choćby Matki Polki Lęki, Jęki i Potwory. Nie było problemu z wydaniem treści, które są na blogu. Inny przykład to Moje Wypieki. Jeden z moich wpisów blogowych został zaadaptowany na potrzeby pewnego czasopisma i nikogo o zgodę nie pytałam.

      Czytelnicy - sama nie wiem skąd przyszli, ale na pewno sporo trafiło do mnie właśnie dzięki stronie głównej Gazety. A teraz to dzięki Google, ale to pewnie ze względu na to, że mój blog jest tematyczny.

      Gdybym miała zakładać bloga teraz to nie zdecydowałabym się na bloxa, ale na własną domenę i działalność całkiem niezależną tak jak opisała to sueellen.
      • azjaodkuchni Re: Do piszących bloga 21.05.12, 16:26
        Nasz rodzinny ma prawie rok. Założyliśmy bo życie na emigracji wydało nam się ciekawe. Od sierpnia piszemy codziennie. Pierwsze czytelniczki były z ematki. Cześć zagląda do nas do dziś codziennie smile Co miesiąc odwiedza nas 40 tyś osób a ja czuję się tak jak bym z każdą kawę piła i gadała raz poważnie raz mnie poważnie ale zawsze szczerze. Czasem piszemy o obyczajach czasem o świętach a czasem o zwykłym życiu.
        --
        azjaodkuchni.blogspot.com/
        • meluzyna102 Re: Do piszących bloga 21.05.12, 19:53
          Zajrzałam, rzeczywiście super ciekawy! I czytelników ogrom. Będę zaglądaćsmile Czytaliście regulamin blogów google'a? Bo ja nie wiem, czy go źle rozumiem, czy oni rzeczywiście przerzucili wszystkie prawa do blogów sobie...?
        • sueellen Re: Do piszących bloga 21.05.12, 20:26
          Faktycznie ciekawy. Jak to zrobilas, ze nie masz tam reklam?
          Jednym z powodow dla ktorych wykupilam sobie wlasna domene byl nawal wk..cych reklam na.
          • zefirek1612 Re: Do piszących bloga 22.05.12, 11:51
            też chętnie się dowiem jak to zrobiłaś że nie ma reklam...
            • zefirek1612 Re: Do piszących bloga 22.05.12, 11:58
              a nie, aj też nie mam reklamwink
              • w-za-duzym-swiecie Re: Do piszących bloga 22.05.12, 14:12
                Zefirku, tylko nie realizuj swoich zapowiedzi i nie rezygnuj z bloga. A już na pewno go nie kasuj. Dużo z nim płakałamsmile
    • sumire Re: Do piszących bloga 21.05.12, 20:13
      w 2001 roku zaczynałam. kiedy pojawiła się pierwsza wzmianka o blog.pl. wciągnęło mnie i tak już trwa, choć ze wspomnianego serwisu przeniosłam się dawno temu - ze względu na rosnące niewygody, wylądowanie na głównej Onetu, parę uciążliwych trolli i czytających znajomych.
      serwisy blogowe zwykle na swojej głównej zamieszczają fragmenty popularnych/nowych notek, przypuszczam, że raczej o to chodzi z tym prawem do rozpowszechniania niż o całkowite odebranie praw autorskich twórcy. ale w przypadku blogów postawionych na Onecie niejeden autor przejechał się na tym rozpowszechnianiu wink jak to jest u Gugla - nie wiem, mam blog na innej platformie.
      • sueellen Re: Do piszących bloga 21.05.12, 20:22
        Cos jest z tymi portalami blogowymi, bo zauwazylam, ze ten stary ludzie odwiedzaja, a blog trwal tylko kilka dni i zupelnie nic sie tam nie dzieje. Chcialam go wykasowac w cholere, ale... zapomnialam hasla i tak sobie jest. Wiem, ze odwiedzaja, bo z niego przechodza do tego nowego.
    • olena.s Re: Do piszących bloga 22.05.12, 12:05
      Założyłam bloga chyba dlatego, że Zatoka jest tak kompletnie inna od wszystkiego. Potykanie się o tę inność spowodowało, że się we mnie kłębiło, a autoironia domagała się ujścia. Gazetę wybrałam odruchowo, jest u mnie stroną startową, więc pewnie dlatego.
      Pisanie bloga w moim przypadku zaowocowało dodatkowo możliwością pomocy zjeżdżającym do Kataru Polakom - ile razy mogę komuś ciut ułatwić, mam frajdę - mi było tu bardzo trudno na początku.
      • w-za-duzym-swiecie Re: Do piszących bloga 22.05.12, 14:19
        Oooooo bardzo interesujący!
        • olena.s Re: Do piszących bloga 22.05.12, 14:20
          Się rumienię...
    • w-za-duzym-swiecie Re: Do piszących bloga 22.05.12, 14:20
      Dziewczyny, świetne te Wasze blogi! Podlinkujecie więcej? Może stworzymy bazę blogów ematki- tych, które ematka pisze i tych, które czyta?smile
      • olena.s Re: Do piszących bloga 22.05.12, 14:55
        Ja zrobiłam zbiorówkę "Polacy na Bliskim Wschodzie" - troche mi się ten BW rozlał na Sudan i Maroko smile i w zasadzie jest to zbiorówka blogów z krajów muzułmańskich. Mam w zakładkach, jakby kogoś ten region interesował.
        • azjaodkuchni Re: Do piszących bloga 23.05.12, 00:32
          Nasza azjatycka kuchnia też stała się punktem kontaktowym dla przybyszy do Singapuru. Dzięki temu mamy polski, piątkowy klub i wiemy, że wcale mało nas tu nie jest.
    • mood_indigo Re: Do piszących bloga 22.05.12, 15:09
      Mój od 2004 wisi na Onecie ale od dłuższego już czasu zbieram się, żeby go przenieść na własną domenę. Muszę wordpressa podszkolić i w końcu to zrobić, albowiem onet się sypie.

      Gdybym teraz zakładała nowego, byłby od razu na swojej domenie.
      • azjaodkuchni Re: Do piszących bloga 22.05.12, 16:14
        Moje ulubione
        - z Japonii
        nawsiwjaponii.blogspot.com/
        - Maciek z Tajlandii
        skokwbokblog.com/
        - Aga z Malezji
        fashionmemy.blogspot.com/
        trochę inny wyjątkowego pasjonata
        przypadkipocztowkowe.blogspot.com/
        i Olenę z Kataru też lubię. smile
    • nawsiwjaponii Re: Do piszących bloga 23.05.12, 14:11
      Musze podziekowac AzjiodKuchni za wspomnienie tutaj o moim malym blogu! smile Zawsze wiesz jak ilosc odwiedzin podbic smile

      Ja mam bloga po polsku (poprzednio prowadzilam w innym jezyku) od prawie dokladnie roku. Jest srednio popularny, ale to z wyboru. Nie jest indeksowany przez google, wiec z przypadkowego wyszukiwania sie na niego nie trafi.

      Wiec jak na taki blog jakim jest, wiedzie mu sie calkiem niezle. Nie mam az tylu odwiedzin co Azja, ale to nie dziwota skoro nie jest latwo na niego trafic.

      Jakies 500 wizyt dziennie, zupelnie mi to wystarcza, kto chce ten czyta, a kto nie - ten nie.
      • azjaodkuchni Re: Do piszących bloga 23.05.12, 15:48
        Oj na wsi czasem popularność słono kosztuje i ten kto prowadzi bloga ten wie co mówię. Ilość durnych komentarzy czasem przyprawia mnie o zawrót głowy i po fali zachwytu dużą ilością odwiedzin wolę mniej osób, ale takich które chcą czytać o tym co u nas słychać.

        azjaodkuchni.blogspot.com/
        • nawsiwjaponii Re: Do piszących bloga 24.05.12, 13:54
          Dlatego wlasnie obawiam sie otworzyc bloga do indeksowania przez google! Ale nawet i w obecnej sytuacji juz sie boje co bedzie w lipcu jak ksiazka wyjdzie.
    • w-za-duzym-swiecie Re: Do piszących bloga 23.05.12, 20:57
      Jest jeszcze blog Sadosi, ale mi zniknął link i nie mogę go namierzyć, nie gugla się. Sadosia, podrzuciłabyś?smile
      Ja osobiście czytam stale tatę King Konga ojcieckarmiacy.blox.pl/html
    • meluzyna102 Re: Do piszących bloga 23.05.12, 21:02
      Dzięki wielkiesmile Ciekawa jestem, ile osób czyta blogi stale. 40 tys. czytelników (czy może jednak wejść?) w miesiącu to moim zdaniem bardzo dużo. Książki rzadko mają takie nakłady...
      • yenna_m Re: Do piszących bloga 23.05.12, 21:06
        ja przestałam czytać
        wpadam jedynie na blogi znajomych, żeby zobaczyć, co u nich słychać
    • gazeta_mi_placi Re: Do piszących bloga 23.05.12, 21:05
      Bardzo nudne te Wasze blogi.
      • azjaodkuchni Re: Do piszących bloga 24.05.12, 00:00
        Gazeta zastanawiałam się czy do nas zaglądasz wink. Jeden liczę jako osobę bo nie wiem czy ktoś jest 1 czy 101 raz chyba, że zostawi komentarz. Wiem, że Olena u nas bywa, Dwa Koty też, ale sądząc po ilości klików a Kataru i Japonii bywa ktoś jeszcze, bo musiałby tylko siedzie i czytać. wink
        Nie sztuka zaprosić ludzi do siebie sztuka pisać tak by ci sami ludzie chcieli wrócić. 26 maja będzie rok jak piszemy bloga będzie prawie 250 kliknięć, ale to nie jest dużo. Z Singapuru pisze dziewczyna , która ma przez niespełna dwa lata 3 miliony kliknięć i ponad 13 tyś sympatyków na Facebooku no ale ona ma blog kosmetyczny więc o czytelniczki łatwiej. Zawsze po wpisie kosmetycznym słupki nam szaleją.
        • azjaodkuchni Re: Do piszących bloga 24.05.12, 00:15
          Zeżarło mi tyś po 250 miało być 250 tysięcy.
        • olena.s Re: Do piszących bloga 24.05.12, 06:50
          A, bo ja cię rozreklamowałam lokalnie wśród matek-polek, które tak jak ja mają do czynienia z zupełnie innymi systemami nauczania i zmagają się z pytaniami o dalszą edukację dzieci. Twoja szkoła jest kompletnie inna niż nasze, więc nas bardzo ciekawi. Wcale nie wiem, czy mi się podoba - bardzo, bardzo chętnie poczytałabym jakieś badania dotyczące tego, co faktycznie robi ona z dzieckiem w sensie pozaakademickim - czyli jakich ludzi wypuszcza. I żeby to były jeszcze badania porównawcze z innym systemem. Ech, nie razdrażaj....
          • azjaodkuchni Re: Do Oleny 24.05.12, 09:29
            Singapurskie Polki też czytają o życiu zatoce, chociaż żadna z systemie amerykańskim dziecka nie ma. Szkoła amerykańska tu nie cieszy się dobrą opinią i jest raczej przejściówką a nie miejscem docelowym . nie jest tak fajna jak szkoła małej O. Jedna koleżanka miała tam dziecko i zabrała bardzo szybko.
            Nie udało mi się natknąć na badania jakich ludzi wypuszcza singapurski system sama chętnie bym takie poczytała. Tubylcy są przekonani o jego wyjątkowości i słuszności a moje osobiste zdanie jest takie, że świetnie w owym systemie mają dzieci bardzo dobre, szybko się uczące i chętne do pracy oraz dzieci słabe wymagające pomocy , bo nad tymi ktoś się pochyla i o nie dba. Cała reszta ginie gdzieś po drodze. Z drugiej strony łatwiej mi zrozumieć tutejszych rodziców którzy tak mocno cisną dzieciaki jak ich Tan okaże się zwyczajny to nie będzie mieć dostępu do wszystkich zajęć dodatkowych a pani od szachów czy kółka informatycznego powie : jesteś za słaby to zajęcia dla wybitnych w łagodniejszej wersji najpierw zapisują się klasy lepsze a pozostali w miarę wolnych miejsc.
            Szkoła to jedno , dom to drugie. Moje dziecko lubi tutejszą szkołę i snuje plany do którego gimnazjum pójdzie. Jeśli tu zostaniemy, jeśli spełni swoje obecne marzenie to będzie pierwszym białym dzieckiem w owej szkole gdzie 80 % jest chińskiego pochodzenia.Taki mam typ więc pewnie jestem nieobiektywna.

            azjaodkuchni.blogspot.com/
            • olena.s Re: Do Oleny 24.05.12, 10:26
              No bo trudno o większy kontrast niż między twoją i moją szkołą. Ciekawe, czy to się będzie jakoś zbliżało do siebie w starszych klasach? Mamy dzieci chyba w tym samym wieku więc dla mnie twoje opisy są podwójnie interesujące. U ciebie ostra konkurencja, u mnie robienie wszystkiego, żeby do konkurencji nie dochodziło, a nauka była czynnością własną i przyjemną. U ciebie dzielenie dzieci według poziomu, u mnie dobieranie klas tak, żeby były takie same 'jakościowo'.
              Ty masz o tyle lepiej, że u ciebie są jakieś badania, stałe kryteria. U mnie - nawet jeżeli są jakieś finalne wyniki szkoły mierzone średnim SAT czy czymś podobnym - to i tak pozostaje wątpliwość, bo ekspackie dzieciaki strasznie fluktuują, więc czy laury czy baty szkoła dostawałaby niekoniecznie za swoje dokonania.
              • azjaodkuchni Re: Do Oleny 24.05.12, 11:27
                Na Twojego bloga trafiłam jeszcze w Pl i tak mi się szkoła małej O spodobała, że chciałam zapisać nasz Przychówek do amerykańskiej w Sin smile. Szkoła rzeczywiście inna dzieci w tym samym wieku, ale czytając opisy to o małą O byłabym spokojna szybko się uczy jest ciekawa świata i odważna da sobie radę w życiu. Jak widzę jak cierpią chińskie dzieci jak mają 1 zdanie publicznie powiedzieć to się zastanawiam kto i gdzie zrobił im kuku. Sama wiedza to niestety nie wszystko trzeba umieć ją sprzedać i jeszcze dużo czasu minie zanim mali Azjaci się tego nauczą.
                Dziś dzieciak wygłosił: Pani dyrektor powiedziała , że jak już nie mamy siły się uczyć to powinniśmy poprosić rodziców o przerwę.
                Żeby było ciekawiej to od jutra mamy miesiąc wakacji ...
                W zeszłym roku rodzice zarzucali pani R , że daje za mało pracy domowej. Tegorocznej pani też nikt nie ufa i nasze jako 1 w klasie nie ma korepetycji.
                • olena.s Re: Do Oleny 24.05.12, 13:46
                  Tak, jeżeli idzie o zasób wiedzy, to ich nikt nie pobije. Chyba że Korea Południowa.
                  Grunt, że twój na wady systemu odporny i kwitnie. A to gimnazjum to kiedy będzie? Za dwa lata?
        • gazeta_mi_placi Re: Do piszących bloga 24.05.12, 09:36
          Raz albo dwa zajrzałam, ale nudniejsze bardziej niż nabożeństwa majowe zatem nie wracałam big_grin
    • milou_milou Re: Do piszących bloga 24.05.12, 11:44
      Ja mam bloga z wlasnorecznie wykonanymi albumami, kartkami, zaproszeniami. Zagladaja tam znajome, czasem ktos wpadnie przez sygnaturke z forum. Nie zalezy mi na masowych odwiedzinach, bo na nim nie zarabiam, prowadze go raczej dla siebie i innych zainteresowanych tematem scrapbookingu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja