życie to same obowiązki

22.05.12, 08:19
Kurczę czy Wy też macie to przygnębiające poczucie że Wasze aktualne życie to niemal same obowiązki?
Praca , dom ,
ciągle coś do zrobienia , ciągle coś wisi nad głową sad
Jestem tym zdołowana.
    • taka-sobie-mysz Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 08:26
      Mi się wydaje, że na dłuższą metę dużo bardziej dołujące jest to, kiedy nic nie musisz, bo nikt od ciebie niczego nie chce i nie oczekuje = nie jesteś nikomu potrzebna.

      Pewnie, że jakiś nie za długi okres odpoczynku od wszystkiego i wszystkich jest fajny, ale czy można by tak długo żyć?
      • liza.p Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 08:38
        A ja marzę o swobodzie albo przynajmniej równowadze.Niestety w dorosłym życiu bardzo ciężko o nią. Obowiązki w pracy obowiązki i po pracy , ciągle te same.

        Mi mycie naczyń czy odkurzanie nie nadają treści i sensu życiu , tak jak o tym piszesz.
        tak samo praca , bo nie jest ekscytująca cudowna , jak większość pracuje dla pieniędzy które są niezbędne by przeżyć.
        Proza życia.
      • mnb0 Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 08:39
        > fajny, ale czy można by tak długo żyć?
        ? Pewnie, ze mozna. Trzeba byc bardzo nudnym czlowiekiem, zeby nie wiedziec co ze soba zrobic, gdy sie nie ma obowiazkow.
        Z autorka sie zgadzam - zycie to same obowiazki.
    • kosmitka06 Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 08:45
      Też tak mam sad Ost nawet zaczęłam się martwić bo wiele rzeczy nie pamiętam, wiele rzeczy zapominam a to coś zapłacić, ost zapomniałam o zajęciach dodatkowych córki chodzi na nie ok roku, coś miałam zrobić i nie pamiętam czy to zrobiłam- dopiero jak mam jakiś dowód to jestem pewna na 100%. Nie wiem czy to starość mnie dopada, czy za dużo już tego wszystkiego...
    • karolina17w Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 08:58
      Rzadko się tym dołuję. Od dziecka mamy jakieś obowiązki, z wiekiem więcej i poważniejszych. Ja z reguły nie myślę o tym - trzeba i już. Tym bardziej, że pominięcie jednego może grozić konsekwencja drugiego a to trzeciego i dziesiątego. Ot, życie. Czasem narzekam, bo bywają dni gdy wszystko się kumuluje + coś nieprzewidywanego. Ale chyba wolę mieć cele (czyli obowiązki) niż nic nie robić i czuć się niepotrzebną. Tym bardziej, że od ponad 3 lat wszystko robię w biegu i często nie wiem w co ręce włożyć. Ale wolę to niż nic nie robić.
    • lepsza.polowa Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 09:04
      Cieszę się, że każdego dnia oprócz rzeczy, które robię bo muszę, są też rzeczy, które robię bo chcę.
    • yenna_m Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 09:49
      dzien dobry, witamy w klubie wink
      mam wrażenie, że moje życie to jeden nieustający "Dzień świstaka" big_grin
      (klep, klep po pleckach - damy rade jakoś, nie? smile )
      • nabakier Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 10:55
        Yenna, to bardzo groźny czas. Ale i czas szans. W każdym razie- oczy miej szeroko otwarte.
        • yenna_m Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 10:59
          dam radę
          nie mam wyjścia big_grin
    • aneta-skarpeta Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 09:49
      Dziewczyno, uszy do górysmile

      zacznij od cieszenia sie małymi sprawami

      olej sprzatanie w 1 weekend wez lezak, dzieciaki, grilla i kiełbase i pojedzcie sobie na piknik
      nic nie robcie, lezcie na trawie, czytaj ksiazke, grajcie w pilke etc, kupcie jednorazowe naczynia, zeby nie trzeba bylo potem zmywac

      zrob sobie co jakis czas wieczor dla siebie- drobiazgi- albo dluga kapiel, albo spacer, ksiazka, maseczki, kawa z kolezanką

      i tak powoli zaczynaj wprowadzac w zycie przyjemnosci
    • kobieta306 Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 09:54
      na pociechę napiszę, że ja mam tych obowiązków razy 2, bo samotnie wychowuję dwójke małych dzieci wink czasami jestem bardzo zmęczona.
      • tezee Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 10:34
        Apropos wątku wyjaśnijcie mi skąd tyle kobiet ( sama mam w otoczeniu więcej niz jedną) które w kieracie obowiązków domowych widzą cel -sens -spełnienie i bardzo to lubią. Znam taką która twierdzi ze musi coś robić nie pracuje zawodowo a czyszczenie codziennie sprzętów daje jej satysfakcję i nie umiałaby tego nie robić codziennie. Dla mnie niepojęte hyhyhyhy
        bo ja tez tak jak ktoś wyżej uważam że osoba która nie wie co ze sobą zrobić gdy nie ma obowiązków jest nudziarzem.
        • nabakier Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 10:52
          Krzątactwo bywa wręcz "filozofią" życiową wink
          • tezee Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 10:57
            Dokładnie tak jest
            filozofia zyciowa krzątactwo.
            Kiedys rozmawiałam o tym ze znajomą która nie z frakcji krzątających i ona twierdziła ze takie wyjątkowo nasilone koncentrowanie się na sprzątaniu to jest zapełnianie sobie pustki życiowej , rekompensowanie jakiś braków w innych sferach zycia.
            • sniyg Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 11:02
              > Kiedys rozmawiałam o tym ze znajomą która nie z frakcji krzątających i ona tw
              > ierdziła ze takie wyjątkowo nasilone koncentrowanie się na sprzątaniu to jest
              > zapełnianie sobie pustki życiowej , rekompensowanie jakiś braków w innych sfer
              > ach zycia.


              Bałaganiara? Każdy bałaganiarz dorapia sobie teorię do własnego nechlujstwa.
              Jak to się zazwyczaj określa...nieporządek twórczy?
              • tezee Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 11:05
                Nie wiem być może , ja uważam że przegięcie w każdą stronę nie jest dobre , ani życie w syfie ani w sterylności.
    • thana203 Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 10:43
      Czuję podobnie, chociaż bardzo walczę o równowagę, o czas na rzeczy, które są dla mnie ważne. Przygnębia mnie natomiast odkrycie, że najpierw tak bardzo się staramy wybrać dobrze partnera, z którym chcemy być, chcemy spędzić życie, a potem się okazuje, że w sumie to życie i tak spędzamy z przypadkowymi znajomymi w pracy, a z partnerem widujemy się raptem przez chwilę wieczorami. Ja uwielbiam robić różne rzeczy z moim mężem, ale prawie nie mamy kiedy...
      • tezee Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 10:47
        O właśnie i to jest w życiu najbardziej uciążliwe według mnie tzn że nie można cieszyć się bliskimi , nie ma czasu na prawdziwe życie rodzinne bo wiekszosc czasu pożerają obowiązki.
      • nabakier Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 10:54
        Nigdy nie pracowałam 8 i więcej godzin dzienne. Obym nie musiała. Bo chyba bym psychicznie poległa sad
        • izak31 Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 11:01
          ale przeciez obowiazki domowe nie zajmują 24h na dobę. przeciez codziennie sie nie sprząta, nie gotuje itp. Trochę podejrzewam,że te Wasze nasrzekania to konsekwencja Waszych wyborów zyciowych i teraz macie co chciałyście. A na forum macie czas...
          Jesli coś Wam sie nie podoba to zmieńcie to.
          • sniyg Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 11:04
            izak31 napisała:

            > A na forum ma
            > cie czas...
            > Jesli coś Wam sie nie podoba to zmieńcie to.

            Otóż to, mniej forum, mniej TV, to i na życie rodzinne czas się znajdzie.
            A jeśli się wybiera internet to się nie jęczy, że to przez obowiązki czasu nie ma.
            • tezee Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 11:07
              tyle że większość pisze z miejsc pracy w przerwach między jedną a drugą bzdurną czynnością ... albo w przerwach między mieszaniem w garze a odkurzaniem dywanu , jedni ida na fajka inni na net np
        • tezee Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 11:02
          Zazdroszczę ludziom którzy nie muszą być wyrobnikami , mają jakieś wyjątkowe/ porządane umiejętności które sprzedają w nienormowanym czasie pracy.
          Cóż ja zdolna nie jestem , bylam też za leniwa i za mało zdeterminowana by posiąść jakies szczególne umiejetności więc mam co mam. Muszę dymać codziennie od do ehhhh
          • thana203 Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 13:31
            Zmartwię Cię, ale jeśli to dotyczy jednej osoby w związku, to niewiele zmienia. Mój mąż spędza w pracy 10-11 godzin (wliczając dojazdy). Ja mam wolny zawód, dużo rzeczy robię z domu, co mi pozwala ogarniać pracę, dom i dziecko jednocześnie, ale zarobki mam dużo mniejsze niż mąż. Jednak wszystko razem działa bardzo ładnie i sprawnie. Tylko, że szef mojego męża widuje go częściej i dłużej niż ja. Ja za swego faceta wyszłam, żeby z nim być, a tymczasem jest tak, że prowadzimy razem (z sukcesami, owszem) firmę zwaną "rodzina", ale być ze sobą, robić coś razem, możemy tylko przez chwilę wieczorem i w niedzielę. Człowiek bierze ślub z miłości, a potem nie ma na tę miłość czasu - bez sensu. Wychodzi na to, że to pracę i współpracowników powinniśmy wybierać z miłości, bo to ona zajmuje nam większość życia, a partner - to tylko taki wspólnik w biznesie domowym...
    • pade Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 11:14
      Nie, nie mam takiego wrażenia.
      To chyba zależy od podejścia. Obowiązek może byc tez darem, przyjemnością, nie tylko katorgą.
      • izak31 Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 11:25
        O właśnie. Tym bardziej,że nie uwazam,że praca zawodowa to obowiązek. to jest dobro. Serio, uwazam,że to,że mogę pracować i zarabiać jest dobrem.
    • jagienka75 Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 11:44
      Prawda.
      Na szczęście nie jestem tym zdołowana, chociaż już dawno zdałam sobie sprawę z tego, że okres beztroski już dawno się skończył.
    • kiniox Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 12:13
      Nie same, ale w przeważającej części. Dlatego dobrze jest zorganizować się tak, żeby te obowiązki polubić. Ja na przykład kocham moją pracę, więc obowiązki z nią związane, chociaż czasem zbyt liczne, sprawiają mi radość. Natomiast obowiązki, których nie lubię, staram się eliminować i delegować. Na przykład sprzątanie, czy prasowanie. To, co zrobić muszę, chociaż wołabym nie, robię jak najszybciej i bez dążenia do perfekcji. Wszystkiemu, z rozrywkami na czele, nadaję priorytety. Jeśli lubię czytać, pływać i spać, a nie mam czasu na to wszystko, to w jedynej wolnej chwili robię to, co lubię najbardziej. Wtedy czerpię z tego najwięcej radości, najbardziej odpoczywam i najbardziej doładowuje to moje baterie.
      Zasadniczo jako dodatek do obowiązków dobrze jest też mieć pieniądze, wtedy nawet obowiązki nie wydają się takie straszne.
    • angazetka Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 13:13
      Nie przygnębia mnie to, a obowiązki równoważę przyjemnościami.
    • sumire Re: życie to same obowiązki 22.05.12, 13:17
      kwestia nastawienia. obowiązków każdy ma mniej więcej tyle samo. sama nie mam poczucia, jakoby rządziły moim życiem, znam natomiast mnóstwo kobiet, które uwielbiają robić z siebie męczennice i nie potrafią/nie chcą korzystać z wolnego czasu. "nie pójdę do kina, bo MUSZĘ umyć podłogi. nie pójdę w sobotnie przedpołudnie na kawę, bo MUSZĘ wyprasować majtki. nie pojadę na weekend w góry, bo MUSZĘ zrobić porządek w szafie". a muszą, bo tak sobie wmówiły - albo też nie mają pojęcia, jak zagospodarować wolną godzinę czy dwie, bo po drodze pogubiły zainteresowania.

      przyznam - obowiązki pozazawodowe moim priorytetem nie są, albowiem jestem hedonistką i oszalałabym, gdybym ciągle myślała, co muszę zrobić. jeśli odkurzę jutro, a nie teraz natychmiast, świat się nie zawali, a rodzina nie skona w męczarniach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja