z rodziną najlepiej na zdjęciu..

23.05.12, 22:54
Mam problem i szukam pomysłu jak go sensownie rozwiązać . Wątek z serii Co byście zrobiły…
Rzecz dotyczy chrzcin – a w ( niedoszłego) zasadzie ojca chrzestnego. Kontakty z rodziną ( moją, nie męża) mam na chwilę obecną nieszczególne, wykonali parę koncertowych numerów, które do kupy będą musiały zaskutkować sprzedażą domu na pokrycie długów. Mi się te numery w głowie nie mieszczą, jeszcze sobie tego wszystkiego nie poukładałam i na kontakty chęci szczególnej nie mam. Mam za to nieochrzczone dziecko, które za chwilę skończy rok, bo na początku odkładaliśmy a potem przez wyżej wspomniane numery ( które właśnie wyszły na jaw) nie było nastroju. W tym krótkim momencie pomiędzy odkładaniem a numerami, zdążyliśmy poprosić szwagra, żeby został ojcem chrzestnym dziecka. A chwilę później wyszło na jaw, że szwagier też bez wiedzy mojej siostry narobił długów, posprzedawał rzeczy w lombardzie, wydał wszystkie oszczędności… W charakterze dodatku, rzucił studia ( a cały czas brał na nie kasę od swoich rodziców, którzy stwierdzili, że chociaż w ten sposób będą młode małżeństwo wspomagać). Generalnie zachował się jak nieodpowiedzialny kretyn, któremu w żaden sposób nie można ufać. I szczerze mówiąc nie bardzo mi się uśmiecha taki ojciec chrzestny dla mojej córki. Szwagier jest stosunkowo nowym rodzinnym nabytkiem, ale niestety traci przy bliższym poznaniu dość mocno, bo na pierwszy rzut oka to może i sensowny, kulturalny młody człowiek. I teraz zastanawiam się, jak się z tego wykpić. Na razie przesuwamy cały czas te chrzciny, ale ile można... Mogę machnąć ręką – w końcu w życiu której z nas chrzestni odegrali jakąś szczególną rolę, ale mam wrażenie, że byłoby to mocno wbrew sobie, bo uważam, że kretyn i już. Pytanie zatem brzmi, jak zrezygnować z szanownego szwagra w charakterze ojca chrzestnego, a nie skłócić się przy tym z całą rodziną do reszty.
W rąbaniu prawdy miedzy oczy jestem dobra, jakbyście miały jakies bardziej dyplomatyczne wskazówki, byłabym wdzięczna...
    • cherry.coke Re: z rodziną najlepiej na zdjęciu.. 23.05.12, 23:55
      Znajdz lepszego kandydata i nadaj jakas wymowke, dlaczego musi byc akurat on?
      Ciezko pomoc, bo ja tez z tych, co rabia prawde suspicious
    • anorektycznazdzira Re: z rodziną najlepiej na zdjęciu.. 24.05.12, 00:27
      Nie jest to może mistrzostwo dyplomacji, ale udałabym głeboką troskę o jego aktualne problemy finansowe i stwierdziła, że KATEGORYCZNIE nie mogę go/ich narażać na żadne wydatki, a chrzciny i posiadanie chrześniaka tradycyjnie takowe generują, dlatego rezygnujemy, dziekujemy i już sobie tym Staszek nie zawracaja głowy, poprosiłam Zdziśka. To ostatnie po to, jakby chciał kuruazyjnie lub szczerze powiedziec, że to nic nie szkodzi i on chrzestnym może być.
    • attiya Re: z rodziną najlepiej na zdjęciu.. 24.05.12, 07:21
      a ja za bardzo nie widzę powodu dlaczgo nie miałabyś komuś takiemu rąbnąć prawdy między oczy
      czasem po prostu trzeba i tyle
    • hawa.etc Re: z rodziną najlepiej na zdjęciu.. 24.05.12, 09:11
      No cóż, ja bym powiedziała po prostu coś w rodzaju: 'Sorry szwagier, ale w świetle zaistniałych faktów na chrzestnego nadajesz się jak kozia rzyć na waltornię. Daruj zamieszanie".

      Przecież jest spore prawdopodobieństwo, że Twoja siostra wykopie nieodpowiedzialnego chłopaczka zanim Twoje dziecko nauczy się mówić. I tyle zobaczy chrzestnego.
    • rupiowa Re: z rodziną najlepiej na zdjęciu.. 24.05.12, 09:49
      Ja bym powiedziała ładnie i literacko - niestety po tym, co się wydarzyło nie jestem w stanie Ci zaufać że będziesz się odpowiedzialnie zajmował spełnianiem swoich obowiązków w roli ojca chrzestnego w związku z czym przepraszam, ale muszę zrezygnować z Twojej kandydatury.
      Pamiętaj że bycie chrzestnym to nie tylko wydatki związane z prezentami o czym niemal wszyscy zapominają ale to zobowiązanie się do pomocy rodzicom w wychowaniu dziecka w wierze a mnie babcie wychowały też w duchu, że rodzice chrzestni są pierwszymi potencjalnymi osobami które mogą się zająć dzieckiem jeśli ja i tata dziecka opuścimy ten łez padół nagle i niespodziewanie...
      • littleblue Re: z rodziną najlepiej na zdjęciu.. 24.05.12, 09:55
        Coś w guście Twojego ładnie i literacko przyjaciółka mi wczoraj podpowiadala... chyba mądrze mówicie. Na prawdę między oczy koleś też zasługuje, ale to może poczekać do odpowiedniej okazji i rozmowy nie na forum rodzinnym, a w cztery oczy bardziej. Dzięki!
    • anel_ma Re: z rodziną najlepiej na zdjęciu.. 25.05.12, 10:28
      ze szwagra istny wzór chrześcijanina...

      dałabym sobie z nim spokój, ktoś taki mam was wspierac w wychowywaniu dziecka w wierze?, smiechu warte...

      no chyba, ze chrzest tylko dla picu, bo "wszyscy tak robią", to juz inna sprawa...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja