impreza w mini ogrodzie

28.05.12, 10:52
co o tym sądzicie? Takim jakie są przy domach szeregowych. Wczoraj była w pobliżu (chrzciny) Wygłupiająca się babcia, spiewający dziadek, przeklinający stryj, masa dzieci, hałas, gril. Generalnie pełen luz.
Dla mnie jednak nie do pomyślenia. A dla Was?
    • gryzelda71 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:13
      Ale co nie do pomyślenia?Impreza we własnym ogródku,czy zachowania niestosowne gości?
      • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:31
        impreza we własnym ogródku jest ok, pod warunkiem, że nie zmusza innych ludzi do uczestniczenia w niej. To tak jak z biernym paleniem wink
        • gryzelda71 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:43
          Czyli jak goście wylegną do ogródka to sasiad już w niej uczestniczy?
          • kolpik124 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:05
            Co tydzień naruszają twoją intymność, że się tak bulwersujesz?

            Zapewne też uwallili się jak meserszmit i uprawiali seks grupowy big_grin
            • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:11
              kolpik124 napisała:

              > Co tydzień naruszają twoją intymność, że się tak bulwersujesz?
              >
              > Zapewne też uwallili się jak meserszmit i uprawiali seks grupowy big_grin

              seksu grupowego nie dostrzegłam.
              Nie rozumiesz o co chodzi, a krzyczysz. Domyslam sie, że ty nie widzisz niczego niestosownego w tym, że zmuszasz innych ludzi do tego by zyli Twoim zyciem?
              • kolpik124 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:15
                Chcieli zrobić imprezę. Okazjonalną. Na swoim terenie. Ty mogłaś zamknąć okna i spuścić rolety. Tak z uprzejmości sąsiedzkiej.

                Co tydzień robią orgie i cię molestują?
                • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:23
                  smile no dobre. Jeszcze jakieś pomysły?
                  A zakładasz, że kulturalny człowiek nie zmusza innych do dostosowywania się do swoich potrzeb, tylko umie się w społeczeństwie odnaleźć?
                  wiesz, że sa np. takie wynalazki jak restauracje?
                  Imprezy nie sa okazjonalne akurat u nich ale to juz pomijam. Okazjonalny jest brak imprez.
                  • kolpik124 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:27
                    Ale chcieli w domu, na swoim ogrodzie.

                    Trzeba było wezwać policję big_grin
                    • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:31
                      a Ty wiesz ile rzeczy ja bym chciała, a ich nie robię, bo umiem życ wśród ludzi? Ale chciałabym wink
                      • kolpik124 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:36
                        To żyj i daj żyć innym. Trzeba było załatwić sprawę z sąsiadami, a nie płakać na forum big_grin
                        • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:42
                          kolpik124 napisała:

                          > To żyj i daj żyć innym. Trzeba było załatwić sprawę z sąsiadami, a nie płakać n
                          > a forum big_grin


                          oczywiście, tak jak piszesz. Masz rację.
                      • gabi683 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:44
                        kobieta306 napisała:

                        > a Ty wiesz ile rzeczy ja bym chciała, a ich nie robię, bo umiem życ wśród ludzi
                        > ? Ale chciałabym wink


                        właśnie o to chodzi ze nie potrafisz ,wybuduj dom pod lasem i będziesz szczęśliwa
          • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:14
            gryzelda71 napisała:

            > Czyli jak goście wylegną do ogródka to sasiad już w niej uczestniczy?

            nie, ale jak wystawią trzy stoły zastawione jedzeniem, dwa grile, ławki ogrodowe to juz wtedy sąsiedzi wszyscy uczestniczą do tego stopnia, że wiedza co jest na stole, na co choruje ciocia Kazia i jaka w łóżku jest kuzynka Monika. Oraz wiedza też, że babci Heni tylko wydaje się, że ładnie śpiewa.
            • kolpik124 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:15
              No i? Są stopery.
              • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:18
                kolpik124 napisała:

                > No i? Są stopery.

                Proszę???
                • kolpik124 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:21
                  Stopery, takie do uszu.
                  • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:26
                    smile ja rozumiem co to są "stopery". Tylko dlaczego mam je wkladać do uszu , gdy siedze spokojnie (zgodnie z normami społecznymi sie zachowując) we własnym ogrodzie?
                    Rozumiem, że aby jedni mogli się bawić pełną gębą, cała reszta wkłada stopery i jest git smile ok, powiem pozostałym, również niewyluzowanym jak ja,sasiadom, że mam pomysł jak to rozwiązać smile
                    • kolpik124 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:29
                      Za tydzień urządzamy grilla, tak dla ok. 10 osób. plus dzieciaki które biegają i piszczą.

                      Sąsiedzi powinni czuć się zbulwersowani, bo przecież moglibyśmy urządzić grilla w restauracji, albo pojechać na laki big_grin
                      • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:34
                        tak się własnie domyślałam, że jestes jedna z takich osób które imprezuja w gazonowych ogródkach sasiadom nad głową. Skoro Twoim sasiadom to nie przeszkadza, to ok. A jak im przeszkadza, to rozdaj im stopery i git. Albo najlepiej nic nie dawaj. |w końcu to Twój ogród.
                        • kolpik124 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:38
                          Mój ogród ma ponad 12 arów. Sąsiadują z nim domy i ogrody sąsiadów.

                          I o zgrozo, jak sąsiedzi grillują to czuję dym. Czy powinnam z nimi porozmawiać aby nie grillowali więcej?
                          • caroninka Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 13:53
                            Nie znam kobiety po nicku, wydaje mi sie byc, stara, niedopieszczona panna.

                            Po to sobie sasiedzi domek z ogrodkiem kupili, by z niego korzystac, a skoro wola na wesolo...
                            Mnie sasiadka studentka organizuje imprezy czesto glosniejsze, my zapraszamy gosci, nikt sie nie skarzy, wszyscy sie lubia dookola. Szkoda, ze Twoi sasiedzi natrafili na taka, co kawunie przez bibulke saczy pod parasolem i dusi sie humorem innych...
                            • hankam Ogródek 200 m2 a 12000 m2 to jednak różnica 28.05.12, 14:29
                              Mały ogródek to mały ogródek. Należy się w nim zachowywać dyskretnie. Kolpik nie widzi żadnej różnicy pomiędzy ogrodem 1200 arów (czyli hektar z hakiem), a ogródkiem wielkości chusteczki do nosa w ciągu domków szeregowych. Według Kolpika to jedno i to samo i można zachowywać się podobnie.
                              Hmm, proponuję, aby sąsiedzi Kolpika na swojej półtora hektarowej działce zrobili wesołe miasteczko. Zobaczymy, czy jej się spodoba.
                              • thea19 Re: Ogródek 200 m2 a 12000 m2 to jednak różnica 28.05.12, 16:17
                                ar to 100m2 a hektar to 10000m2
                                • hankam Re: Ogródek 200 m2 a 1200 (!) m2 to jednak różnica 28.05.12, 23:39
                                  Nie wiem czemu, ale wydawało mi się, że kolpik ma 120 arów. Nawet miałam w oczach mazurską działkę znajomych o takim wlasnie areale.
                                  Ale skoro ma 12 arów, czyli 1200 m2, to i tak wielokrotnie więcej, niż 200 m2, gdzie jest się po prostu obok siebie.
                      • sanrio Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:59
                        chyba nie rozumiesz istoty ogródka przy domkach szeregowych. To NIE JEST to samo co ogród. To jest 12 metrów kwadratowych płot w płot na długości około 500m jak bóg da. Bezpośrednio przy płocie stoi dom, dom sąsiada z przeciwka, z lewej i z prawej strony.
                        • kolpik124 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 13:04
                          Znajomi mieszkają w szeregowcu. Taki starszym, a nie komórce od dewelopera. Z tyłu mają 2,5 ara ogrodu z przodu drugie 2 ary. Jest miejsce na altankę, trawnik, krzewy, sosny i żywopłot oddzielający od działek sąsiadów. fajne imprezy robią big_grin
                          • sanrio Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 13:07
                            twoi znajomi to nie jedyni ludzie mieszkający w szeregu więc na ich podstawie średnią statystyczną ciężko wyciągnąć.
                        • mathiola Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:56
                          500 metrów długości??
                          To ja mam podwórko 60 metrów długości i nie krępuję się robić imprezy na wolnym powietrzu wink

                          Ja jestem tolerancyjna i tego samego oczekuję od sąsiadów.
                          Jeśli imprezy zdarzałyby się raz w tygodniu, albo i częściej i trwałyby w godzinach nocnych, to tak - wkurzyłabym się.
                          W przypadku JEDNEJ imprezy nawet nie zawracam sobie głowy zastanawianiem się co z tym faktem zrobić i gdzie go opisać.
                          Mieszkałam kiedyś w bloku, w którym sąsiedzi na dole robili sobie czasem grilla na balkonie, o co się wkurzałam to to, że od tych zapachów byłam głodna wieczorem.
                          Oni za to nie wkurzali się na moje dzieci, nie zawsze zachowujące zasady miru domowego.
                          • sanrio Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 07:41
                            > 500 metrów długości??

                            na wszystkie domy razem wziętesmile
                • gabi683 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:45
                  kobieta306 napisała:

                  > kolpik124 napisała:
                  >
                  > > No i? Są stopery.
                  >
                  > Proszę???

                  zaściankowość tongue_out
                • jola-kotka Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 01:27
                  Dla mnie nie ma problemu,wszyscy sasiedzi robia rozne imprezy w ogrodkach nie zwracam na to uwagi,sama tez robie nie przejmujac sie sasiadami.Nikt nigdy do nikogo nie mial zalu ani pretensji.Problem krzak.Zreszta chyba po to te ogrodki mamy.
    • yenna_m Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:16
      byle w normalnych godzinach tongue_out
      • yenna_m Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:17
        acha, myslisz, ze jak dom wolnostojący az tak strasznie mniej slychac? big_grin
        zapomnij big_grin
        • deelandra Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:38
          ano słychać słychać, a jak mąż wczoraj kosił trawę dostał opz od sasiadki, ktora mieszka 50m dalej i sie darla zza swojego plotu, ze jak my smiemy w taaaaaaaaaakie swieto trawę kosić, to, że jest to jedna z nielicznych chwil kiedy moglismy sie tym zając miała kuprze, normalnie to męza prawie nigdy nie ma, a ja z podkaszarką przy dwójce małych dzieci latać nie będę, bo toż to proszenie sie o nieszczęscie, to takie wesole jak ludzie przedkladają swięta kalandarzowe nad innych ludzi (świeto, które mnie w ogóle nie dotyczy), ale olałam sprawę, co się będę irytować - do rzeczy więc, taki mam tryb życia, że pracuję wgodzinach przeróżnych, ale w domu, często w nocy, bardzo czesto w weekendy i że synalek akurat tej sąsiadki urządza wtedy dzikie imprezy, to już nawet mówić nie muszę, synalek koło 30stki, a imprezy czesto rodzinne, kiedys mąż narzekał, że nie kupiliśmy działki obok niego (jesteśmy odseparowani od niego pustą działką i droga wewnętrzną), a ja teraz błogosławię tę decyzję, że jesteśmy jednak kawałek od siebie, bo wrzaski, pijackie przyśpiewki, muzyka disco umcy umcy polo oraz widok wirujących w pijacki tańcach polamańcach grubych pólnagich wujków i równie półnagich ciotek tuż pod oknem, to nie jest to co lubię, bogu dziękować stoję sobie na środku pustego pola i mi dobrze, bo nic mi za bardzo nie przeszkadza
    • default Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:20
      Dla mnie nie do pomyślenia jest w ogóle taki "ogródek". To w zasadzie taki trochę większy balkon, zatem nie nadaje się na urządzenie przyjęcia.
      Żeby urządzać przyjęcia ogrodowe, to najpierw trzeba ten ogród mieć.
    • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:29
      nie do pomyślenia dla mnie jest zasada wyznawana przez część mieszkańców , która brzmi "liczę sie tylko ja i moje dobre samopuczucie". Impreza w miniogrodzie powoduje, że uczestnikami (biernymi) są niemal wszyscy sasiedzi w promieniu kilku domów. Uważam, że naruszanie prywatności innych osób jest zwykłym prostactwem.
      Widac, że ludziwe, którzy kupili te domki mega wysiłkiem musza teraz pokazac rodzinie jaki to był fajny zakup. Szkoda tylko,że nie licza się z obecnościa innych. Przy okazji robiąc sobie samy "wieś", bo przeklinający stryj nie swiadczy dobrze o domownikach.
      • yenna_m Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:33
        czyi wychodzi, ze sąsiedzi mieszkajacy w takich domkach sa bardziej uciazliwi niz sasiedzi z bloku big_grin big_grin big_grin
        • myszmusia Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:36
          ale przeciez takie szeregowce to "bloki inaczej"wink i tak masz sasiada za ściana a prywatnosci na zewnatrz tyle co na balkonie w blokuwink

          domy wolnostojace zeby to było niezauwazalne dla sasiadów to musi byc faktycznei wielki ogród. A takie to mało które. Najczesciej widzi sie dom wywalony na maksa a dookoła po przepisowe 4 mwink

          rozni sie to tym ze bezposrednio za ściana nie masz kogos.
          • yenna_m Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:38
            no ale za to uczestniczysz w jego imprezach czy chcesz czy nie big_grin
            w bloku jednak tak nie ma big_grin
            nie slyszysz kazdej rozmowy, bo mal;o kto wywala sie na balkon
            pomijam kwestie interesowania sie, kto i w czym po ogrodzie biega big_grin
            • gabi683 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:48
              yenna_m napisała:

              > no ale za to uczestniczysz w jego imprezach czy chcesz czy nie big_grin
              > w bloku jednak tak nie ma big_grin
              > nie slyszysz kazdej rozmowy, bo mal;o kto wywala sie na balkon
              > pomijam kwestie interesowania sie, kto i w czym po ogrodzie biega big_grin


              biega biga gorzej jak skorzystają z lustra tongue_out
              • yenna_m Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 17:55
                powiedz, ze lustra zazdroscisz i tyle big_grin
                przywiozę se lustro z tamtego mieszkania i wstawię do gabinetu smile
                minus 100 punktów patologii big_grin
                choć, obawiam się, mi już nic nie pomoże big_grin
                patologiom siem urodziłam, patologiom umrem tongue_out
                • gabi683 Re: impreza w mini ogrodzie 30.05.12, 10:27
                  yenna_m napisała:

                  > powiedz, ze lustra zazdroscisz i tyle big_grin
                  > przywiozę se lustro z tamtego mieszkania i wstawię do gabinetu smile
                  > minus 100 punktów patologii big_grin
                  > choć, obawiam się, mi już nic nie pomoże big_grin
                  > patologiom siem urodziłam, patologiom umrem tongue_out

                  lustra nie mam a twoje jest sliczniaste i patologia jestem bo dzieci tyle mam tongue_outA patrzyłam na twój suwaczek i sobie po myślałam że i mnie to w końcu spodka tongue_out Nie nie nie jeszcze nie za dwa lata Osmile
        • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:40
          różnica polega chyba tylko na tym, że nikt nie tupie nad głową oraz samemu się nikomu nie tupie. Natomiast prawa/lewa strona jak w bloku. Ogródek - fajna sprawa dla dzieci, bo sa na powietrzu i pod kontrola, a w domu mozna cos zrobić. Miło poleżeć na leżaku. Natomiast pranie od grila sasiada mierdzi nie powietrzem, a karkówką. Dodatkowy minus to imprezki egoistycznego towarzystwa. Wczoraj babcia wyła z wnuczkiem wszelkie możliwe piosenki. głos babcia miała wyjątjkowo podły, a dzieciak był wyjatkowo niesympatyczny, niegrzeczny. Wyła z nim ogórka, panie janie, kaczke dziwaczke i inne szlagiery. Babcia o głosie podobnym, do zarzynanego prosiaka. Gospodarz mógł dyskretnie tej babci po pierwszej godzinie wycia zwrócic uwagę, że nie jest sama w polu na wybierkach. Ech. Plusy i minusy smile
          • madzioreck Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 01:43
            No zgroza - leżąc tak na tym leżaku naruszasz ich prywatność, bo oni Cię widzą na tym leżaku, tak jak Ty zawartość ich stołów... dżizus, jacy ludzie się wydelikaceni zrobili sad
      • adellante12 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 11:07
        Widac, że ludziwe, którzy kupili te domki mega wysiłkiem musza teraz pokazac rodzinie jaki to był fajny zakup

        Doskonale to widać... Zwłaszcza po twoich wylewanych zalach... Trzeba było się bardziej wysilić i kupić sobie dom a nie mieszkanie w poziomym bloku i dziwić się że masz sąsiadów... Wszyscy mają się dostosowac bo jasnie pani chce mieć nie rozwiane złudzenia że jednak mieszka w domu z ogrodem i ma być cisza spokój i sielanka.. smile)))))

        Uwielbiam blokersów... Blokers może wyjść z blokowiska, natomiast blokowisko z niego nie wyjdzie nigdy....
    • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 11:45
      jedyne co, to się nauczyli w niedzielę trawy nie kosić, żeby ludziom troche spokoju dać. Generalnie jednak panuje zasada "mam sasiada w dupie". Na szczeście po jednej stronie mam fajnych ludzi, spokojnych. Oni się cieszą, że mnie też maja za sąsiadke, bo też jestem cichy człowiek.
    • olena.s Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:02
      U nas są - głównie urodziny dla dzieci (od frontu). Mała uliczka, dzieci się znają, czasem bawią się razem, to i zaprasza się wszystkich.
      Nawet zjeżdżalnie dmuchane są, i takie do wody.... Ale dorośli od frontu się nie pałętają, alkoholu nie ma, nikt nie śpiewa...
      Więc uciążliwie, i owszem, bywa, bo głośno w czasie takiej dziecięcej imprezy i chaotycznie, ale nie ma się wrażenia, że sąsiedzi narzucają swoją intymność całej okolicy.
      https://katar1.blox.pl/resource/zjjj2.jpg
      • sanrio Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 13:02
        błagam cię. Mówimy o Polsce.
        • caroninka Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 14:08
          O! Wlasnie! To jest tu najwazniejsze. Punktem kluczowym jest wlasnie mowa o Polsce.
          Ja na serio rozumiem, ze mozna miec dosc sasiadow ordynarnych i ochlejryow, ale sa ludzie, ktirzy po prostu kochaja byc szczesliwi i do tego potrzeba czasem zawodzacej babci, bo moze niedlugo jej zabraknac. U nas szanowanue sasiadow, wystepuje z obu stron, bawiacy sie nie siedza po nocach przy skrzynie wody i potrafia sie zachowac. Na halas nie ma rady, jesli w grupie jest kilka osob, w tym dzieci. Poza tym, jesli ktos z sasiadow, chce urzadzic wieksza impreze informuje innych o tym.
          Po to ma sie ogrodek, by z niego korzystac, jedni bawiac sie niech nie zapominaja o tych co lubia spokojne wieczory, a ci drudzy o tym, ze inni kochaja sie bawic.
        • olena.s Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 14:18
          Zmiłuj się, a co to za różnica? Jedyna jaką ja widzę, to to, że pogodna tu jest bardziej przewidywalna i w pakiecie są palmy... Mała uliczka, wewnętrzna, mała szeregówka, i tyle, podejrzewam, że znacznie skromniejsza niz obecne polskie przedmieścia z szeregówką....
    • amonette Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:28
      "Pocieszę" cię, że trzeba mieć naprawdę dużą działkę, żeby nie było ŚWIETNIE słychać imprezy ogrodowej u sąsiada. Na przedmieściu/w mieście działki mają raczej 1500m niż 1,5 ha, także wiele osób łączy się w bólu wink.
      Ja powiem, że sąsiedzkie darcie buzi, śpiewy czy głośna muzyka mnie wkurzają do białości. Zwłaszcza, jak sami macie znajomych i chcecie sobie posiedzieć z nimi w ogrodzie, a ogrodowe biby to raczej standard niż coś okazjonalnego. Na szczęście u nas jedna szczera rozmowa w takiej sytuacji pomogła.
      Także ja Cię rozumiem, też mnie to wkurza, mam nadzieję, ze zwykła, nie napastliwa rozmowa pomoże. Wspomniani sąsiedzi nie sądzli, że AŻ TAK słychać.
      Czasem pomaga ... impreza na swoi terenie jako szkolenie poglądowe big_grin.
    • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:29
      jedni nawet u nas zainwestowali w taki gril, który obracasz i robisz palenisko. I to się staje modne. Znacie to? Normalne ognisko, tylko, że na trawę nie leci. W odległości ok 2 m od zabudowań smile
    • thorgalla Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:33
      Rozumiem dzikie imprezy do białego rana (codziennie) ale jak raz na jakiś czas sąsiedzi przyjęcie zrobią to problem? Gdyby zaprosili to by problemu nie było?
      Nie raz padało takie stwierdzenie ale je powtórzę:jak Ci ludzie przeszkadzają to do głębokiej głuszy radzę się przenieść.
      I tylko mi nie mów,że ani razy Ty imprezy w szeregowym domu nie zrobiłaś albo w bloku.
      • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:40
        imprezy robiłam i robię ale nigdy tak, by były one uciążliwe dla otoczenia. Tylko, że ja jestem ogólnie cichy człowiek.
        • paartycja Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 07:50
          kobieta306 napisała:

          > imprezy robiłam i robię ale nigdy tak, by były one uciążliwe dla otoczenia. Tyl
          > ko, że ja jestem ogólnie cichy człowiek.
          a czy ty zapytałaś otoczenie czy twoja impreza im nie przeszkadza?
          skąd jesteś taka pewna,że ty tak po cichutku te swoje imprezki,nie wadząc nikomu?
      • kolpik124 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:41
        Ależ gdzie tam, pewnie imprezy robi wyłącznie w restauracji, a na ogrodzie przebywać może najwyżej 4 osoby, które przy wykwintnym czerwonym winie rozmawiają ściszonym głosem o niuansach poezji staronordyckiej big_grin
        • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:45
          kolpik - zejdź ze mnie ostrzegam, bo oddam Tobie mocniej. Dopie...łas się do mnie, choć powodu nie masz. A może jakieś zażyłości z innego wątku tutaj uskuteczniasz?
          Proponuje zatem - odwal się i przywal do kogoś innego, bo moze sie zrobić niemiło.
          • kolpik124 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:58
            Przestraszyłam się big_grin

            Chociaż swoją droga należy się bać takich "cichych" duszących w sobie nadmiar pary.

            Kiedy ochłoniesz po orgii i co zamierzasz zrobić aby podobne ekscesy u sąsiadów nie powtórzyły się w przyszłości?
            • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 13:09
              Skorzystam z pomysłu, który się tutaj pojawił ale go trochę zmodyfikuje.
              Otóż wyczekam moment, ąz głośni sasiedzi w końcu, po długich staraniach i bieganiu i kołysaniu, uśpionego maluszka wystawią na tarasie. Wtedy poproszę by moje dzieci, wraz z dziećmi sąsiadów (razem 6 do 8 szt) pobawili się u mnie na trawniku. Ale tajk od serca, np. w Indian. I tak zrobie z 10 razy. Dzieci zazwyczaj biegaja po drugiej stronie domu ale mysle, że chętnie na jakiś czas przeniosą się do ogrodu. No w końcu ogród jest mój i moge robic co chce i kiedy chcę.
              • nutka07 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 17:49
                No jasne, sasiedzi robili za glosno imprezy wiec ty im budz malucha, ktory mial dodatkowo problem z zasnieciem.
                Takie zachowanie to zwykla cha.mowa i tyle.
                • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 21:33
                  nutka07 napisała:

                  > No jasne, sasiedzi robili za glosno imprezy wiec ty im budz malucha, ktory mial
                  > dodatkowo problem z zasnieciem.
                  > Takie zachowanie to zwykla cha.mowa i tyle.

                  nie no przepraszam bardzo. Uświadomiłyście mi , że ogród jest po to by z niego korzystać. Jedni robią imprezy na maksa, a inni pozwalają wyszaleć się własnym dzieciom i dzieciom sąsiadów w szalonej i bardzo głośnej zabawie. A że maluch sąsiadów śpi. na tarasie No proszę cię, przeciez można wejść do domu, spuścić rolety, włożyć zatyczki. Same takie rozwiązania proponujecie Jaka różnica między gó...arzem w wózku, a dorosłym? To człowiek i to człowiek. Przecież sąsiedzi zawsze mogą zadzwonić na policję, że się inne dzieci głośno bawią i nie dają spać dziecku na tarasie obok. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Skoro sąsiedzi mają gdzieś mnie (oraz kilku innych sąsiadów) to my też mamy ich gdzieś.
                  Dziś już z trzema sąsiadkami przetestowałyśmy nasz plan. W ogródku u mnie było głośno jak w ulu. Razem bawiło się 8 dzieciaków. No maluszek obok się obudził ale przecież ogród jest po to by z niego korzystać. Właśnie sąsiadki wróciły do siebie smile Prosiły by podziękować za podpowiedź smile Jutro powtórka i tak do skutku smile
                  • nutka07 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 23:08
                    Ja Ci nic nie doradzalam.
                    Co wiecej rozumiem Twoj problem.
                    Ale dziecko zostawilabym w spokoju.

                    Chcecie dawac czadu, mozecie to robic kiedy maluch nie spi.
                    Wlaczcie muzyke, bawcie sie, dzieciaki niech szaleja jezeli juz chcecie to robic, ale budzenie go na zlosc sasiadom jest ponizej wszystkiego.
                    • totorotot Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 23:21
                      Ale dziecko zostawilabym
                      w spokoju.



                      Dokładnie.

                      Naprawdę nie chciałabym być w skórze osoby, która z premedytacją by budziła moje niemowlę.
                      • gazeta_mi_placi Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 15:28
                        Ową premedytację trzeba by udowodnić.
                        A od tego autorka wątku ma ogródek aby z niego korzystać Kochana, jak same pisałyście w tym wątku Kochaniutkie.
                        Poza tym jak mniemam nie robiła tego po ciszy nocnej, prawda?
                        • totorotot Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 15:49
                          W sądzie trzeba udowodnić.
                          W życiu widać, że ja wystawiam dzieciaka uśpionego, a pięć minut później zbiega się horda i hałasuje, i tak każdego dnia i widzę sąsiadkę, jak zwołuje te horde. Poza tym przy pierwszej pogaduszce z inną sąsiadka by mi się wyklepala o wojence autorki wątku.

                          Takie zemsty na śpiącym dziecku naprawdę potrafią zniechęcić większość matek do pomyslodawczyni.
                          • gazeta_mi_placi Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 16:31
                            Czyli jak moje dziecko śpi inni - morda w kubeł, nawet jeśli nie ma ciszy nocnej.
                            Jak ja hałasuję sąsiadce w trakcie ciszy nocnej to wszystko w porządku.
                            • totorotot Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 17:47
                              gazeta_mi_placi napisała:
                              > Czyli jak moje dziecko śpi
                              inni - morda w kubeł, nawet
                              jeśli nie ma ciszy nocne
                              > j.
                              > Jak ja hałasuję sąsiadce w
                              trakcie ciszy nocnej to
                              wszystko w porządku.
                              >


                              Nie no, skąd. Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak cisza nocna. W sposób nieutrudniajacy innym życia należy się zachowywać cały czas. Jak dziecko płacze, to je uspokoić, a muzyki słuchac tak, by nie denerwować sąsiadów. Najłatwiejsza zaś formą wypracowania konsensusu jest komunikacja werbalna.

                              Założycielka wątku natomiast zamiast iść zwrócić normalnie uwagę, wytacza działa i to przeciwko niemowlęciu. Z premedytacją ściąga starsze dzieci z ich stałego miejsca zabaw w celu obudzenia malucha. A taka pobudka dla psika wymeczonego kolkami, trudnym zasypianiem, zabkowaniem to dodatkowa tortura, ból głowy z niewyspania itp. Równie dobrze autorka wątku mogłaby wrzucać dziecku kamyki do wózka- też byłaby zemsta.

                              Jest tysiąc sposobów, by wyegzekwować od sąsiadów spokój. Kobieta wybrała jeden z najgorszych. To, że uprzykrzala zycie małemu dziecku się rozniesie i kto wie, czy nie zdarzy się osoba równie pozbawiona skrupułów, zwłaszcza wobec "takiej zolzy co to gnębi niemowlaki" i nie dokona zemsty na jej dzieciach, bo mu np. zajęła miejsce parkingowe.
                            • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 19:05
                              gazeciu, jesteś moim najulubieńszym trolem smile
                              Tak jak piszesz - króluje zasada - gdy ja imprezuję imprezują wszyscy, gdy moje dziecko śpi, to wszyscy morda w kubeł.
                              Kit, że w domu obok mieszka facet chory na raka i ledwo dycha. Jest impreza. Korki można mu w uszy włożyć. Jeśli jednak mój maluszek śpi, wtedy obowiązuje cisza dzienna, nocna, każda.
                              Czym się rózni maluszek od faceta chorego w domu obok?
                              • gazeta_mi_placi Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 20:25
                                W dzisiejszych czasach tylko dzieci się liczą, cała reszta ma się podporządkować.
          • totorotot Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 15:40
            kobieta306 napisała:

            > kolpik - zejdź ze mnie ostrzegam, bo oddam Tobie mocniej. Dopie...łas się do mn
            > ie, choć powodu nie masz. A może jakieś zażyłości z innego wątku tutaj uskutecz
            > niasz?
            > Proponuje zatem - odwal się i przywal do kogoś innego, bo moze sie zrobić niemi
            > ło.

            O, proszę, jaka pani wygadana. Zemści się przeokrutnie, wątek założy albo wklei zdjęcie maczety! Ale pójść do sąsiadów i poprosić, żeby babcia trochę ciszej śpiewała te szatańskie wersety o ogórku, to już odwagi nie starczyło.

            Swoją drogą trzeba mieć naprawdę zryty beret, żeby komuś przeszkadzała babcia zajmująca się wnuczkiem. A wnuczka to zapewne chrzczą co tydzień, dlatego te ustawiczne chrzciny takie uciążliwe.

            Sama lubię spokój i ciszę i nie trawię np. głośnego umca umca, ale na Boga, jeśli ktoś oczekuje absolutnej ciszy od otoczenia, a nie zamieszkuje działki na księżycu, to jedynym wyjściem pozostaje szpikulec do lodu wbity w jedno ucho, w wyjęty drugim. Bez obaw, poza bębenkami uszkodzenie żadnych innych narządów autorce wątku nie grozi.
            • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 21:43
              totorotot napisała:
              > Swoją drogą trzeba mieć naprawdę zryty beret, żeby komuś przeszkadzała babcia z
              > ajmująca się wnuczkiem. A wnuczka to zapewne chrzczą co tydzień, dlatego te ust
              > awiczne chrzciny takie uciążliwe.

              teraz były chrzciny, wcześniej innego typu imprezy.
              Babcia byłą akurat najsympatyczniejsza, bo chociaż nie przeklinała smile choc śpiewać nie umiała niestety. No ale posłuchaliśmy w kilka rodzin i wiemy teraz kto tam z kim śpi, kto gdzie pracuje, ile zarabia, kiedy cnotę stracił itd. Raczej nie patrzę już na tych ludzi jak rok temu jeszcze, bo za dużo o nich wiem smile
              • totorotot Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:32
                Raczej
                > nie patrzę już na tych ludzi
                jak rok temu jeszcze, bo za
                dużo o nich wiem smile



                ale zdajesz sobie sprawę, że ta Twoja zemsta to najmocniej uderzy w Ciebie? To u Ciebie gania stado dzieciaków i sama sobie naruszasz spokój. Poza tym mścisz się na maluszki i tak naprawdę nie wiesz, jakie zdanie na ten temat mają pozostałe sąsiadki, które uważasz za wspolniczki w zemście i czy Ci to jeszcze nie wyjdzie bokiem.

                Zamiast się bawić w wojny podjazdowe z najbliższymi sąsiadami, którzy mogą posunąć się krok dalej w uprzykrzaniu Ci życia, gdy ktoś życzliwy uświadomi im Twoje intencje. Może to doprowadzić do eskalacji konfliktu, czemu przyglądać się będą z rozbawieniem Twoje obecne wspolniczki.

                Zamiast zatruwac sobie życie wojenkami, wystarczy zwrócić uwagę sąsiadom czy ich gościom, aby byli trochę ciszej i używali cywilizowanego języka, gdyz Twoje dzieci wszystko słyszą, czego sobie nie życzysz.

                Poza tym czym się roznisz od chamskiego wujka, skoro sama wulgarnie się wyrażasz o niemowlęciu, per gó...arz?
                • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:41
                  totorotot napisała:
                  > Poza tym czym się roznisz od chamskiego wujka, skoro sama wulgarnie się wyrażas
                  > z o niemowlęciu, per gó...arz?

                  ale ja przecież do dziecka tak nie mówię, a wujek jednak krzyczy na cały głos, a szczególnie po piwie na ochłodę wink
                  Ale masz rację. (Poczekam do następnej imprezy. Na bank będzie w weekend (chyba że pogoda nie dopisze) i normalnie pogadam z nimi. Pozdrawiam.
                  • totorotot Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 23:17
                    Poczekam
                    do następnej imprezy. Na
                    bank będzie w weekend
                    (chyba
                    > że pogoda nie dopisze) i
                    normalnie pogadam z nimi.
                    Pozdrawiam


                    No i super, na spokojnie człowiek zaczyna myśleć racjonalnej. Oni pewnie nawet nie wiedza, że są uciążliwi.
                    Być może panią domu wulgarny wujek też irytuje, tylko nie ośmieliła się mu zwrócić uwagę, żeby nie klal, a dzięki Tobie w końcu się odważy?

                    Powodzenia w oczyszczaniu atmosfery, sama ostatnio musiałam zrobić porządek z pewnym umca umca, ale normalnie postraszylam spaleniem chałupy.

                    Ale najpierw policją smile
                  • nutka07 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 00:14
                    No i git.
                    Zycze spokojnej owocnej dyskusji wink
    • figrut Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:37
      Nie bardzo rozumiem o co się tak burzysz. Czy sąsiedzi regularnie robią Ci imprezy pod płotem, że tak Cię to drażni ? Wiadomo, że był to wyjątkowy dzień i wyjątkowa sytuacja na którą można przymknąć oko. Cieszę się, że ja sąsiadów mam innych. Mieszkałam kiedyś w bloku i jak sąsiedzi robili jakieś wyjątkowe imprezy, to inni mieszkańcy przymykali oko na takie okazyjne hałasy.
    • mondovi Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:41
      Dla mnie do pomyślenia. Nie knebluję dziecka, miewam gości i nie wymagam od sąsiadów chodzenia na palcach, nie mam pretensji, że pies szczeka, ktoś wierci, a ktoś zrobi imprezę.
    • sanrio Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:50
      oo, trafiłaś w mój czuły punkt, bo akurat mieszkam w takim szeregu. Sama nigdy nie urządzam tego typu imprezek, do szału doprowadzają mnie sąsiedzi którzy to praktykują. Co prawda, teraz się rzadko zdarza. Parę lat temu kiedy moja córka była niemowlęciem budzącym się co godzinę, wylazłam na balkon o godz 23 do drących gęby przy grillu i akompaniamencie gitary (!) śpiewających rzewne piosnki sąsiadów i poprosiłam grzecznie co by się już do domu przenieśli. I mam spokójsmile
      • kolpik124 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 12:58
        I dozgonne uwielbienie sąsiadów big_grin
        • sanrio Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 13:06
          akurat sąsiedzi nie okazali się takimi prostakami jako ty i zrozumieli, a nawet przeprosili i tak sobie żyjemy w tym uwielbieniu już szósty rok - dla ciebie to nie do pomyślenia co? Jak ktoś prosi żeby przyciszyć to podkręcasz muzę na maxa i śmiejesz się w głos do 4 rano, prawda?
        • wies-baden Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 14:34
          Obowiązuje zasada; jak 5 osób w przedziale chce czytać a 1 spać to gasimy światło.
          P.S wychodzimy DO ogrodu i impreza W ogrodzie, co najwyżej NA trawie, ale nigdy na ogrodzie.
      • gazeta_mi_placi Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 15:46
        Ciekawe czy Twoja córeczka jak była mała darła ryja wyłącznie poza ciszą nocną, znając zwyczaje niemowlęce i kolki zapewne tak nie było.
        • sanrio Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:09
          zdziwię cię ale moja "córeczka" nie ma ryja i nigdy nie miała, ale rozumiem, że piszesz sądząc po sobie więc wybaczam ten nietakt.
          PS wiem, że ciężko ci to będzie pojąć, ale jak ktoś mieszka w domu to nie ma bata żeby sąsiedzi w nocy słyszeli płaczące dziecko.
    • sarling Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 13:59
      Mieszkam w dzielnicy szeregowców, gdzie "dół" ma ogródek (20m), a "góra" duży taras.
      Ciągle w sezonie wiosna-lato-wczesna jesień u kogoś jest jakaś impreza.
      I dopiero po przeczytaniu tego wątku zaczęłam się zastanawiać czy mi to przeszkadza.
      Nie, nie przeszkadza.
      Powiem więcej - kiedy sąsiad z dołu robi imprezę, to dyskretnie nie korzystam tego dnia z tarasu. Podobnie jest kiedy u nas są goście lub u innych sąsiadów.
      Właśnie tak rozumiemy dobre stosunki sąsiedzkie smile
      • ledzeppelin3 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 15:52
        My odpukać mamy spoko sąsiadów, nie typowo polskie bydło, które w uchlewaniu się i bibach do 3 nad ranem problemu nie widzi.
    • gazeta_mi_placi Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 15:52
      A ja nie rozumiem ludzi którzy wybierają domy szeregowe (może za wyjątkiem sytuacji gdy drugą część domu zajmuje np. ktoś z rodziny, nikt obcy i przypadkowy), to przecież połączenie w jednym wszystkich wad domu i bloku mieszkalnego.
      • anyx27 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 16:09
        My na szczęście mamy fajnych sąsiadów - tych z boku i tych z przodu i imprezujemy hurtem big_grin w każdy weekend niemal robimy grille, mniejsze lub większe imprezki i nikomu to nie przeszkadza smile Nie hałasujemy jakoś szczególnie, a nawet, jeśli komuś się zdarzy, to nikt tragedii nie robi. Po to mamy te ogródki, zeby z nich korzystać. Kto chciał, odgrodził się dodatkowo jakąś wiklinką czy innym płotkiem, coby sobie w talerze nie zaglądać wink A jak mam ochotę na ciszę, to zawsze mogę sobie rolety opuścić i do widzenia.

        Jeśli komuś przeszkadzają sąsiedzi, którzy kulturalnie poimprezują co jakiś czas, to zawsze może wyprowadzić się na jakieś odludzie.
      • anyx27 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 16:10
        gazeta_mi_placi napisała:
        > to przecież połączenie w jednym wszystkich wad domu i bloku mieszkalnego.

        A rozwiniesz tę myśl? Bo my właśnie świadomie wybraliśmy takie rozwiązanie, rozważając również dwie w/w.
        • ledzeppelin3 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 16:21
          Ja teraz mieszkam w bliźniaku. Kiedyś mieszkałam w wolnostojącym, ale co z tego. Okolica była denna. Obudowali nas blokami, wprawdzie dwupiętrowymi, ale jednak. Mieli na parterach ogródeczki i w tych ogródeczkach co sobotę tak disco napier..ło, że dom wolnostojący z ogrodem i starodrzewem mi się czkawką odbił. Oczywiście według zasady- mam mikro-ogródeczek, zrobię imprę na 30 osób, z grylem, muzyczką umcy-umcy, wódeczką i pokażę szwagrom spod Wołomina, na co się cała rodzina składała. Najważniejsza jest okolica, położenie domu i sąsiedzi.
          • sarah_black38 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 17:50
            A ja rozumiem autorkę wątku, bo mam jednych podobnych sąsiadów. Ogródki mamy nieduże, kilka metrów do płotu. A tam co weekend impreza, dużo dzieci, dużo ludzi, głośno... Zmuszona byłam wysłuchiwać ich problemów, obgadywania znajomych, znałam ich plany urlopowe, bo o swoim wyjeździe do Egiptu nie rozmawiają a wręcz krzyczą . Doszło do tego ,że jak się zbliża sobota to mam obawy czy będzie to spokojny wieczór, czy impreza na 40 fajererk wink. Mało tego, często zamykam się w domu, byle tych wrzasków nie słyszeć ...

            Pozostali sąsiedzi są w porządku, jeśli nawet jest u kogoś grill, czy inne spotkanie towarzyskie to jest normalnie, ludzie kulturalnie się zachowują, starają się swoją obecnością nie przeszkadzać. My zachowujemy się podobnie. Jak widać można .
            • figrut Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 21:35
              > A ja rozumiem autorkę wątku, bo mam jednych podobnych sąsiadów. Ogródki mamy ni
              > eduże, kilka metrów do płotu. A tam co weekend impreza, dużo dzieci, dużo ludzi
              > , głośno...
              Nie doczytałam nigdzie, aby imprezy ci sąsiedzi robili co weekend. Sytuacja wyjątkowa, chrzcin nie robi się co tydzień. Czym innym są cotygodniowe libacje, czym innym wyjątkowa okazja.
              • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 21:39
                ta impreza to były chrzciny, kilka poprzednich to tradycyjne ze znajomymi, jeszcze wcześniejsze (zeszłoroczne) to parapetówki itd itd. Okazja się znajdzie zawsze. Raz było ognisko. Raz impreza z dalszymi sąsiadami. Co chwila coś. Ognisko 2 m od domu. Uważasz, że to ognisko ok? Nie wielkie oczywiście ale jednak. Zresztą, co ja się tłumaczę. Sposób znalazłam już dzięki Wam.
                • figrut Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 21:50
                  Ognisko
                  > 2 m od domu. Uważasz, że to ognisko ok?
                  Wcześniej o ognisku nie pisałaś, a teraz to zachowanie sąsiadów po tylu wpisach wydaje się przez Ciebie nieco naciągane. Na pytanie o cotygodniowe imprezy gdzieś na samej górze wątku, nie napisałaś nic o licznych, hucznych spotkaniach. Ja ze sąsiadami żyję w zgodzie mimo, że jak jest ciepło, to niemal codziennie gdzieś obok ktoś robi grilla (albo ja) i nikt przy tym ciszy absolutnej nie zachowuje. Ja się nie czepiam, o ile nikt mi non stop hucznych imprez pod płotem nie robi i sąsiedzi nie czepiają się mnie, kiedy u mnie na podwórku urodziny dzieci czy spotkanie przy grillu jest.
                  • arwena_11 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:02
                    Pisała, coś o grilu obracanym nad ogniskiem. W którymś z postów wyżej
                  • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:02
                    również żyję z sąsiadami w najlepszej zgodzie.
              • sarah_black38 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 23:18
                figrut napisała:


                > Nie doczytałam nigdzie, aby imprezy ci sąsiedzi robili co weekend. Sytuacja wyj
                > ątkowa, chrzcin nie robi się co tydzień. Czym innym są cotygodniowe libacje, cz
                > ym innym wyjątkowa okazja.

                Kobieta w czwartym poście napisała, że głośne imprezy są bardzo częste i na tym oparłam swoją wypowiedź.


                kobieta306 napisała:


                > Imprezy nie sa okazjonalne akurat u nich ale to juz pomijam. Okazjonalny jest b
                > rak imprez.


                Obserwując swoich innych sąsiadów naprawdę można zgodnie współżyć nawet na niewielkiej przestrzeni jaką mają bliźniaki i domy szeregowe. Ja mieszkam w bliźniaku. Mam za ścianą spokojnych i kulturalnych sąsiadów. Tak samo za płotem w lewo oraz kilku innych. Ludzie robią spotkania towarzyskie w domu i ogrodzie, ale bez pijackich wrzasków, głośnej muzyki, wydzierania się dzieci itp. Jednak wystarczy jedna czarna owca, która nie przestrzega norm społecznych takich jak cisza nocna , czy prawo sąsiadów do odpoczynku po południu we własnym ogródku ...
                • totorotot Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 23:24
                  Czarną owcę można i trzeba wychować, ale zacząć od rozmowy smile
        • gazeta_mi_placi Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 20:56
          Wady domu czyli konieczność załatwiania wszystkiego samemu odnośnie remontów, przeciekającego dachu, awarii, ogrzewanie, odśnieżanie zimą. Wady mieszkania czyli sąsiedzi na wyciągnięcie ręki.
    • inguszetia_2006 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 21:40
      kobieta306 napisała:
      Dla mnie jednak nie do pomyślenia. A dla Was?
      Witam,
      OJP. Ale jesteś wycofaną, stetryczałą jędzą. Też mieszkam w szeregowcu i jak są imprezy obok to udaję, że ich nie ma. Jak są u mnie, to sąsiedzi udają, że ich nie ma;-P Nie "rozrabiamy" co weekend, tylko raz na jakiś czas i to jest w pełni zrozumiałe, że jak się zaprasza gości, dzieciaki etc. to nie będzie cicho. To były chrzciny, radocha dla całej rodziny, a ty wyjeżdżasz z tym swoim ą, ę jakbyś pochodziła z kosmosu. Daj spokój, bo się zwyczajnie ośmieszasz. Trochę luzu i dobrej woli, bo przemawiasz jak stara Kownacka. Skąd się takie baby biorą?
      Pzdr.
      Ing
      • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 21:46
        nie no luz. Po prostu też zmieniłam swoje zachowanie smile
        Na wesoło, głośno, dużo dzieci. W końcu trzeba umieć korzystać z tego "ogrodu". Dziś impreza byłą u mnie. W weekend też będzie wink
        Masz rację.
        • inguszetia_2006 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:30
          kobieta306 napisała:
          nie no luz. Po prostu też zmieniłam swoje zachowanie smile Na wesoło, głośno, dużo dzieci. W końcu trzeba umieć korzystać z tego "ogrodu".
          Dziś impreza byłą u mnie. W weekend też będzie wink
          Masz rację.
          Witam,
          I jak ty to przeżyjesz? Taki cholerny hałas? I to na własnym podwórku? Normalnie, podziwiam, że te decybele będziesz tolerować. Nie myślałaś o tym, żeby złożyć donos na samą siebie do Straży Miejskiej?;-D Przecież sama sobie przeszkadzasz;-P A tak lubisz ciszę!
          Pzdr.
          Ing
          • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:36
            nie, po prostu co innego jak hałasują własne dzieci smile dziś było miło. Siedziałyśmy z sąsiadkami i dzieci biagały jak szalone. Trochę nas zdziwiło, że ci drudzy sąsiedzi (od wcześniejszych imprez) nie byli zadowoleni, że ich dziecko tradycyjnie nie może pospać na tarasie. Ale co tam wink A że się tak składa, że druga zaprzyjaźniona sąsiadka też graniczy z nimi, to dzieci będą raz u mnie, a raz u niej, tak, że trochę spokoju będzie. Damy radę.
            • anyx27 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:42
              Nie bardzo rozumiem, jakie masz intencje. Teraz będziecie sobie robić na złość, kto kogo bardziej wkurzy? Wszystko będziesz planować, analizować? A nie możesz po prostu zluzować, robić w swoim ogródku, co chcesz i kiedy chcesz, a nie zapraszać dzieciaki tylko po to, żeby pokazać sąsiadom, kto tu rządzi? żyć swoim życiem i dać żyć innym ich życiem?
              • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:54
                Dobra już dobra wink Wbrew pozorom nie jestem osobą konfliktową i z sąsiadami się dogaduję.
                Zastanowił mnie tylko wpis jednej z pań tutaj na forum, stąd moje ciut przekorne wpisy wink
                Coś na zasadzie - "póki moja impreza to ok, ale jak już ktoś przeszkadza mojemu dziecku to gorzej". No mniejsza z tym. Szkoda mi wieczoru na wypisywanie na forum nt. imprezy ktora jest juz przeszłością.

                podsumowując - najlepiej pogadać, jest szansa, że zrozumieją.
                Z pewnych względów nie chcę pisać szczegółów na forum, ani dokładnie jacy to sąsiedzi, ani jak wygląda układ zabudowań. Dlatego dalsze moje odpisywanki są już czystą "zabawą z nudów" a to jednak nie jest w porządku, bo niepotrzebnie nakręca koło.
                Pozdrawiam wszystkich z wyjątkiem rosy wink
      • rosapulchra-0 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 15:19
        inguszetia_2006 napisała:

        Skąd się takie baby biorą?
        > Pzdr.
        > Ing

        Z braku możliwości zrealizowania pewnych potrzeb, np. zakupów sponsorowanych albo wycieczki w daleki kraje, albo zwykłej zazdrości, że ktoś może się bawić świetnie ze swoją rodziną. Lajf..
        • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 18:51
          rosapulchra-0 napisała:
          Z braku możliwości zrealizowania pewnych potrzeb, np. zakupów sponsorowanych al
          > bo wycieczki w daleki kraje,

          co to są zakupy sponsorowane?
        • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 19:08
          rosa - czy Ty piszesz z własnego doświadczenia?
          Ostatnio marudziłaś, że na chleb nie masz, a wytykasz mi brak zakupów sponsorowanych? Dalekie kraje?? A jakie? Anglia?
          Zabawa z rodziną? A jaka? Rzucanie nożami do celu?

    • anorektycznazdzira Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 21:53
      Sądzimy, że przesadzasz.
      Oczekiwanie, że we własnym domu i ogródku, choćby i małym, nigdy w życiu się nie zrobi imprezy, bo to sąsiada uraża, to grube przegięcie. Chrzciny to jednorazowa impreza, a nie regularne ochlejstwo. Poza tym trzeba mieć tyle wyobraźni, zeby zakumać, że w tym tygodniu imprezę zrobił sąsiad i ja nie miałam focha, za tydzień lub miesiąc zrobię ja i on focha również nie będzie miał. Jak nie umiesz żyć wśród ludzi to trzeba było kupić kilkadziesiąt hektarów pod lasem a nie szeregówkętongue_out
      • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 22:00
        ale ja już zakumałam i stosuję się do zasad, że każdy może korzystać z własnego ogrodu wink
        • nabakier Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 19:39
          Fajnie tak być złośliwą i zgorzkniałą? Nienawidzisz całego świata poza swoim ...ogródkiem?
          • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 19:42
            nabakier napisała:

            > Fajnie tak być złośliwą i zgorzkniałą? Nienawidzisz całego świata poza swoim ..
            > .ogródkiem?

            a gdzie ja to napisałam? Zgorzkniała nie jestem (jeszcze wink ) , a złośliwa tylko jak ktoś jest złośliwy względem mnie (i to nie zawsze).
            Dlaczego Ty jesteś złośliwa względem mnie to nie kojarzę zupełnie? Czy ścięłyśmy się gdzieś, bo sobie nie przypominam?
    • xika_da_selva Re: impreza w mini ogrodzie 28.05.12, 23:50
      Wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna wolnosc drugiej osoby.
      Doprowadzalo mnie do szalu, ze w najmniej spodziewanym momencie sasiad wyciagal grilla i mi pranie smierdzaloi karkowka.
      Ze zdarza mi sie zasnac w ogrodzie, a sasiad budzi mnie karaoke, ktore sprezentowal synowi i koniecznie musza wyprobowac w ogrodzie wlasnie, a nie w domu.
      A jeszcze bardziej mnie dziwi, ze ci ludzie nie maja za grosz poczucia prywatnosci; ja np. nie chcialabym, zeby moi sasiedzi slyszeli prywatne rozmowy, widzieli jakie dziecko dostalo prezenty, slyszaly spiew podchmielonej babci, etc.
      Na szczescie sasiadow mam fajnych, wszyscy wprowadzilismy sie w tym samym czasie, wszyscy z blokow, nie znalismy SV dla mieszkancow szeregow, ponioslo kazdego po trochu, po kilku sezonach wspolnie znalezlismy zloty srodek i jest git.
      • gazeta_mi_placi Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 15:30
        Z tego wnioske, że w bloku bywa dużo ciszej i spokojniej niż w szeregowcu z ogrodem, he he...
    • beataj1 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 00:31
      Teraz już wiem skąd biorą sie ludzie którzy lubią sie przychrzanić dla sportu. Tylko dlatego by mies możliwość byż na kogos wściekłym i móc na kims pojeździć.
      U nas na dzielnicy kobieta kupiła stary domek z zapyziałym ogrodem na terenie którego okoliczni pijacy urządzili sobie melinę.
      Kobieta włożyła mnóstwo pracy. Doprowadziła domek do stanu używalności, zadbała o ogród i zrobiła z niego bardzo ładne miejsce. Postanowiła tam otworzyć dzienne przedszkole. Takie miejsce gdzie matki z dziećmi za drobną opłatą mogą przyjść pobawić się na placu zabaw albo poczytać wspólnie książki. Generalnie fajne zajęcia rodzinne i miłe lokalne miejsce.
      I byłoby fajnie gdyby nie znalazło sie kilka osób święcie oburzonych faktem zabawy dzieci na terenie ogrodu albo chociażby tym że komuś sie chciało cos zrobić. Tak długo cudowali z donosami, podrzucaniem psich kup na ogród i wzywaniem straży miejskiej 4 razy dziennie że kobieta zrezygnowała. Sprzedała teren i wyprowadziła się.
      Na jej miejsce do tego ślicznego ogrodu wprowadził sie pan który hobbystycznie zajmuje się naprawą i tuningiem motocyklów. Dzielnica bardzo zyskała na klimacie, ogród umajony starymi motocyklami a piewcy ciszy mogą się nią napawać regularnymi odgłosami silników motorowych najczęściej bez tłumika.
      Ale przecież postawili na swoje i żadna obca baba nie będzie za nich decydować jak ma wyglądać ich dzielnica. Oni chcieli wypoczywać na ogrodzie tak jak oni chcieli i pozbyli się potencjalnie głośnych dzieci. Ty jesteś osobą tego pokroju. Może i Ty tak zyskasz i dopiero będzie miło...
      • rosapulchra-0 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 00:36
        Beataj, 10/10
        • nabakier Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 19:22
          Uważaj, Beata, Kobieta306 przestanie Cię pozdrawiać wink
          • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 19:36
            nabakier - słabo Ciebie kojarzę więc nie wiem skąd złośliwości, ale ok wink
            • nabakier Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 19:41
              Ostatnio miałaś mi za złe, że ośmieliłam się mieć podobne zdanie, co Rosa. Jakiz to grzech, prawda?
              A w tym wątku- cóż, Twoje podejście sąsiedzko-ogrodowe mnie poraziło.
              • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 19:44
                fakt, teraz kojarzę Ciebie z rosą. Ok wink
                • nabakier Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 20:13
                  I to Ci wystarcza, prawda? Że sobie "skojarzysz" i masz sprawę załatwioną. To i ja Ciebie skojarzę podobnie- i co? Przyjemnie?
                  • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 20:21
                    po prostu świtało mi, że w którymś wątku (już nie wiem jakim) się spotkałyśmy. Tyle. A czy to miłe? Bo ja wiem? Ani miłe ani niemiłe.
                    • nabakier Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 20:29
                      Niemniej byłaś uderzająco niemiła.
                      • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 20:50
                        nabakier napisała:

                        > Niemniej byłaś uderzająco niemiła.

                        zastrzel mnie ale słowo, że nie wiem o czym teraz mówisz? Przecież ja nawet nie znam Twojej sytuacji. Być może były to słowa skierowane do rosy, a źle się podpięły. A że sympatyzujesz z rosą, to wzięłaś do siebie. Jeśli masz ochotę, to wyjaśnij mi na priv o co chodzi.
    • pod.sufitka Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 01:05
      tak jak ktos pisal taki ogrodek to taki wiekszy balkon, hals niesie sie tak samo. ja w takich wypadkach nie mam zlodzen najpierw prosze o ciszenie muzyki ew. i przeniesienie imprezy do srodka potem wzywam policje - polecam ten sposob bo dziala, co prawda u czesci sasiadow mam opinie czepiliwej (oh jakie to straszne) ale za to pozostali mnie lubia
      • papalaya Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 07:46
        "wzywasz policję"...a potem się budzisz

        w realu wezwany policjant zabiłby cię smiechem, a sąsiad sprzedał kopa w tłuste 4 litety big_grin
      • anorektycznazdzira Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 09:44
        o które wzywasz tę policje? O 16tej? Czy o 18.30? Bo trudno mi sobie wyobrazić chrzciny obchodzone w ogrodzie z dziećmi o 23.00. Co wtedy robi policja, przekierowuje połączenie do szpitala?
      • beliska Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 10:37
        pod.sufitka napisała:
        wzywam policje - polecam ten sposob bo
        > dziala, co prawda u czesci sasiadow mam opinie czepiliwej (oh jakie to straszn
        > e) ale za to pozostali mnie lubia

        Za to masz inne złudzenia. Osobę, która z byle powodu wzywa policję na sąsiadów nikt nie lubi.
        Co najwyżej może być czasem wygodny dla niektórych.
      • pod.sufitka Re: impreza w mini ogrodzie 30.05.12, 00:46
        uderz w stol a norzyce....
        tak zawsze w takich wypadkach wzywam policje, konczy sie pouczeniem, grzywna lub sprawa w sadzie w zaleznosci od stopnia glupoty/chamstwa sasiadow
    • sefora74 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 07:58
      Też mieszkam w szeregowcu, mamy dość duży ogródek i fajnych sąsiadów. Często robimy spotkanka ze znajomymi przy grilu czy imprezki i nigdy nikomu to nie przeszkadzało.
      Za rok planuję komunię w ogrodzie i cieszę się że nie mam takich sąsiadów jak Ty. Jak ci przeszkadza ich zachowanie w ich własnym ogródku to może zajmij się czymś lub idź na spacer a i koniecznie kup dom na odludziu.
    • lady-z-gaga Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 08:05
      Problem z d...
      Przy tej pogodzie otwiera się okna i balkony, gdyby impreza odbyła odbyła się w pokoju, z którego jest wyjście na ogród, byłoby dokładnie tak samo słychać. Czepiasz się, aby się czepiać.
      • pomeraneta Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 16:27
        nieprawda.
        tym, którzy twierdzą że to to samo, polecam zrobienie sobie grilla w środku mieszkania i otwarcia tylko okien... ciekawe, dlaczego grillowicze którzy twierdzą że "dym z ogródka nikomu nie szkodzi" nie praktykują takiego sposobu na grilla.... dymem częstują sąsiadów, głośne rozmowy nie są tłumione przez żadne ściany, ale przeciez im wolno! bo mają 5 m2 ogródka! .... porażka.
        • rosapulchra-0 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 16:37
          nicka zmieniłaś? Zapewne z powodu bana.
          • pomeraneta Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 16:46
            a ty to jakas tutejsza psycholka? bo obsesjami żyjesz.
            • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 18:56
              kto niby nika zmienił, bo się w urojeniach rosy już nie łapię?
              Rosa - uwierz mi na słowo - to nie ja jestem tą fryzjerką, więc nie rozumiem o co Tobie chodzi!! Wyluzuj i nie czepiaj się ludzi.
    • lilly_about Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 09:59
      To co według ciebie można robić we WŁASNYM ogrodzie? Grillować nie, dzieci wpuszczać nie, śpiewać nie... A oddychac wolno?
      • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 10:06
        można robić wszystko co wymieniłaś, z oddychaniem włącznie, do czasu az nie narusza to prywatności drugiego człowieka. Np. można grac w piłke ale jeśli ta piłka notorycznie wpada na ulubione kwiatki sasiadki za płotem - nalezy zmienić miejsce - tak dla przykładu (akurat nie mój problem wink ) Można imprezować, ale tak, by inni sasiedzi równiez mogli w tym czasie wypocząć itd. itd. Można grilować - ale nie pod samym oknem gdzie sąsiadka wywiesiła pranie (bo wystarczy przesunąc grila w kąt działki) itd idt. Generalnie życ ale tez dać żyć innym.
        • lilly_about Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 10:30
          Jesli nie twoja sprawa, to co ci do tego? Jak rozumiem sąsiedzi nie urządzają tych imprez nagminnie. Daj im żyć własnym życiem. Niestety wychodzisz na strasznie konfliktowa babę.
          • pomeraneta Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 16:12
            Przepisy o immisji wykluczaja takie zachowania sąsiadów, które naruszaja spokój drugiego sąsiada. Typu nieprzyjemnie zapachy (dym z grilla, świnia hodowana w ogródku), hałas (głośna muzyka, krzyki) , przenikanie cieczy na działkę sasiada (ukierunkowany odpływ ścieków lub wody deszczowej) itd.
            Gdyby sasiedzi byli kulturalnymi ludźmi to kilka dni wcześniej poinformowaliby najbliższych sąsiadów że organizują większą imprezę i będzie głośniej. Przecież inni sasiedzi w tym samym momencie mogli zaplanować sobie kurs medytacji w ogrodzie. To czyja impreza właściwsza, ważniejsza i bardziej na miejscu? Ta, która ingeruje niechcianymi zapachami i nadmiarowymi dzwiękami na teren innych sasiadów i uniemozliwia im realizację ich planów na ten dzień? Niby z jakiej racji do jednego hałaśliwego sąsiada ma się dostosowac kilku innych a nie odwrotnie?

            Pomijajac fakt, że rozpalanie grilla w ogródkach przyblokowych to szczyt buractwa i trzeba mieć coś nie ta z głową żeby tego nie rozumieć.

            A z ciekawszysch sportów to moja znajoma ma sąsiadów którzy na "swoim" tarasie w bloku, dobrze widocznym przez resztę sąsiadów, co weekend leżą rozebrani prawie do golasa, obściskują się, uprawiaja seks, itd. Też "są u siebie" . Tylko dlaczego nie kochają się w pokoju ale koniecznie na zewnątrz pchając się na widok? jakaś potrzeba ekshibicjonizmu? różne sa zboczenia lecz znajoma ma akurat dwójkę małych dzieci które na to patrzą.
            Brakuje tylko, żeby drugi sąsiad, stary kawaler usiadł sobie w ogródku do słonka i zaczął się onanizować...

            • gazeta_mi_placi Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 16:35
              >A z ciekawszysch sportów to moja znajoma ma sąsiadów którzy na "swoim" tarasie w bloku, dobrze widocznym przez resztę sąsiadów, co weekend leżą rozebrani prawie do golasa, obściskują się, uprawiaja seks, itd. Też "są u siebie" . Tylko dlaczego nie kochają się w pokoju ale koniecznie na zewnątrz pchając się na widok? jakaś potrzeba ekshibicjonizmu? różne sa zboczenia lecz znajoma ma akurat dwójkę małych dzieci które na to patrzą.


              Dlaczego ja nigdy nie trafiam na takich sąsiadów? Zawsze sąsiedzi uprawiający głośny seks albo seks na tarasie to u innych, a nie u mnie której by to w życiu nie przeszkadzało sad
              Poza tym ciekawa sprawa.
              Jak pisałam kiedyś o tym, że ludzie zamiast postawić ładnego kwiatka wolą suszyć na widoku na tarasie lub balkonie majtki i bokserki to dostawało mi się, że nie muszę wszak patrzeć na to co sąsiad ma na balkonie.
              A skoro tak to chyba i inni też nie muszą patrzeć co robi sąsiad z sąsiadką na balkonie, prawda?
              • pomeraneta Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 16:49
                przyznaję się bez bicia, też uprawiałam seks na balkonietongue_out ale to było 10 lat temu, zakryliśmy się kocykiem , a przede wszystkim balkon nie był eksponowany, wychodził na na wielką łąkę a nie na wewnętrzne podwórko osiedla i kolejne bloki.
                jakbyś chciała kiedy popatrzeć to daj znać. dam ci adres koleżanki big_grin
            • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 18:59
              Pomeraneta - dziękuję za Twój wpis. Tak właśnie uważam jak Ty.
              • edelstein Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 19:41
                Mam taka sasiadke jak ty,policjanci gdyby mogli to zabiliby ja smiechem,niestety pozostaje im tlumaczyc jak krowie na rowie,ze o 16ciszy nocnej nie ma,a nawet jakby byla to malych dzieci nie obowiazuje.Mamy zamiar kupic dim i bedzie to dom jak najbardziej oddalony od unnych,nastepnej poyebanej nie zniose.
                • nutka07 Re: impreza w mini ogrodzie 30.05.12, 00:32
                  A co Twoj maly za glosno zyje? wink
            • nabakier Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 19:45
              A wiesz, że tacy Niemcy hołdują imprezom grillowym na balkonach- są to tzw. balkonfest. Chamy z urodzenia, nie?
              • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 19:47
                nie wiem. Mieszkałam w Niemczech 4 lata i nie spotkałam się z tym ale możesz mieć oczywiście rację. Spytam przy najbliższej okazji.
                • nabakier Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 20:05
                  Zapraszają się po sąsiedzku na mini przyjęcia balkonowe- grill, piwo, śpiewy, śmiech. Niesie się oczywiście na całą okolicę. Zapraszają także księży i pastorów. Co tydzień inny balkon. Bardzo to fajne smile
                  • edelstein Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 20:20
                    Pewnie mieszkala wsrod takich sasiadow jak moi,zabrania sie oddychactongue_out w innych rejonach wolno i grillowac i raz w miesiacu zrobic party na balkonie lub w domu,a teraz podczas mistrzostw to party bedzie praktycznie wszedzie.
                    • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 20:23
                      mieszkałam w rejonie BB, a Ty gdzie mieszkasz Edelstein?
                    • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 20:24
                      edelstein napisała:
                      wolno i grillowac i raz w miesiacu zrobic party na balkonie

                      Raz w miesiącu? Częściej nie wolno? Dlaczego?
                      • edelstein Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 20:37
                        Calonocne mozesz raz,jak w bloku masz od diabla mieszkan to co tydzien jakas impreza jest,albo pare.Party robic mozesz i kazdego dnia,ale po 22ma byc takie by innym nie przeszkadzac,no chyba,ze ma sie takich sasiadoe jak moi,obojetnie czy 14 czy 16ma byc cisza.Na szczescie opuszczam to lokum i jakos chetnych na nie nie matongue_out
                        • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 20:51
                          ale jednak cisza nocna jest respektowana.
                  • diodeo1 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 22:40
                    nabakier napisała:

                    > Zapraszają się po sąsiedzku na mini przyjęcia balkonowe- grill, piwo, śpiewy, ś
                    > miech. Niesie się oczywiście na całą okolicę. Zapraszają także księży i pastoró
                    > w. Co tydzień inny balkon. Bardzo to fajne smile


                    Czyli o dziwo zapraszają sąsiadów na grilla a nie tylko stawiają im kopcący sprzęt pod oknem?? To faktycznie inna kultura niż w Polsce big_grin Może z tego wynika różnica?
                    • nabakier Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 23:08
                      Zapewne wszystkich nie zapraszają- balkony maja ograniczona pojemność big_grin
                      A jednak ci nie zaproszeni nie robią z tego sprawy.
                      • diodeo1 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 23:16
                        Nie spotkałam się z grillowaniem na balkonach nigdzie w Niemieckim Palatynacie. Wręcz przeciwnie, Niemcy byli bardzo dbali o to, żeby sąsiadom nie przeszkadzać swoim zachowaniem. A spotkania w ogrodzie nie zmieniały się w wrzaski i kłęby dymu.
              • diodeo1 Re: impreza w mini ogrodzie 29.05.12, 22:38
                nabakier napisała:

                > A wiesz, że tacy Niemcy hołdują imprezom grillowym na balkonach- są to tzw. bal
                > konfest. Chamy z urodzenia, nie?


                To ciekawe, po latach spędzonych w Niemczech nie zauważyłam tego obyczaju.
              • nutka07 Re: impreza w mini ogrodzie 30.05.12, 00:31
                Ja sie nie spotkalam jeszcze z grilem na balkonach.
                • franczii Re: impreza w mini ogrodzie 30.05.12, 07:40
                  Na balkonie 3x1,5 tez sie nie spotkala. Jak mysle balkon to mi zaraz staje przed oczami balkon mieszkania mojej mamy.
              • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 30.05.12, 09:34
                nabakier napisała:

                > A wiesz, że tacy Niemcy hołdują imprezom grillowym na balkonach- są to tzw. bal
                > konfest. Chamy z urodzenia, nie?


                na tyle zaintrygowało mnie to co napisałas, że podzwoniłam wczoraj po moich niemieckich znajomych, z różnych landów (BB, NRW głównie ale też okolice Monachium) i nikt tego co napisałas nie potwierdził. Jedno co potwierdzili (i faktycznie sobie przypomniałam, bo sama uczestniczyłam wink ) to walpurgisnacht gdy wszyscy bawią się do rana (przynajmniej tak było w mojej okolicy, w tym roku byłam akurat w NRW) . Ludzie griluja raczej z kulturą i nie narzucają swojej obecności innym. Dodatkowo uprzedzają i pytają o zgodę. Często następnego dnia przynosza ciasto "w ramach zadośćuczynienia". Zatem czy jestes pewna , że Twoje zachowanie jest zgodne z miejscowym zwyczajem? Co więcej, jest nawet cennik, który jasno określa jakie są kary za aspołeczne zachowania typu kopcenie grilem i hałasy. Tak przynajmniej powiedzieli mi rodowici Niemcy z róznych części DE. Komu mam wierzyć?
                • totorotot Re: impreza w mini ogrodzie 30.05.12, 09:43
                  Może chodzi o tarasy, nie o balkony?

                  Pogadalas z sąsiadka? Sądzę, że ja bym nie czekała na następną imprezę, tylko poprosiła o rozmowę już dzisiaj. Ale bez ironii, bez sarkazmu, tylko: słuchaj, jesli masz 5 minut to chciałabym pogadać. Miałabym prośbę, jesli to nie kłopot, byście........ Z góry dziękuję............

                  Nie grozić, dać przemyśleć, wszystko miło, życzliwie i z uśmiechem. Ewentualnie w trakcie imprezy zwrócić się bezpośrednio do klacego wujka z prośbą o sumitowanie się.

                  Z kolei nie popadać w przesadę, paranoję i oddzielić to, co faktycznie jest przesadą od własnej upierdliwości.
                  • ceide.fields Re: impreza w mini ogrodzie 30.05.12, 10:40
                    Straci twarz. Lepiej zadzwonić na policję i pochlipać na forum big_grin
                    • kobieta306 Re: impreza w mini ogrodzie 30.05.12, 11:10
                      ceide.fields napisała:

                      > Straci twarz. Lepiej zadzwonić na policję i pochlipać na forum big_grin


                      mozesz wyjaśnić? Nie obawiam się rozmowy z sasiadami. Więc nie wiem o co Tobie może chodzić z tym "straceniem twarzy". Skoro sąsiedzi nie obawiaja się "straty twarzy" opowiadając najintymniejsze szczegóły pozycia na cały głos, to dlaczego ja miałabym sie tego obawiać, skoro zachowuję się normalnie i kulturalnie poprosze o nieco bardziej ciche imprezowanie? W oststni weekend dowiedzieliśmy się tyle o tej rodzinie (mimo naszej woli) , że nie mam czego sie wstydzić wink
                      Nasze osiedle ma forum internetowe. Okazało się, że nie tylko mnie przeszkadza takie zachowanie. Dzisiaj pojawiło się pismo sasiedztwa z drugiej strony z ogólnym apelem o poszanowanie siebie wzajemnie. Napisane w sposób kulturalny ale jasny o kogo i o jaka sytuację chodzi. Tak że nie jestem odosobnionym mamutem, któremu to przeszkadza.
                    • rosapulchra-0 Re: impreza w mini ogrodzie 30.05.12, 11:27
                      Osiedlowa grupa wsparcia "Będziesz tańczyć jak ci zagramy".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja