Prywatnosc malzenska - a jak z seksem?

    • aniazkrainyani Re: Prywatnosc malzenska - a jak z seksem? 30.05.12, 13:25
      To dość proste, ale skuteczne. Moi znajomi wykorzystali do tego zamykanie na klucz sypialni (specjalnie musieli zamontować zamek). Teraz nie boją się nagłych odwiedzin maluszków. Proste sposoby bywają nalepsze. powodzeniasmile
      • nabakier Re: Prywatnosc malzenska - a jak z seksem? 30.05.12, 13:39
        No i owszem. Mamy takowy smile
    • vmx Re: Prywatnosc malzenska - a jak z seksem? 30.05.12, 18:54
      yenna_m napisała:

      > jak sobie organizujecie intymnosc we dwoje, żeby było fajnie, pomimo, ze w poko
      > ju obok śpią dzieci?

      np. trzeba reke zamiast na piersi zony, trzymac na ustach smile
      albo zawiazac knebel, klapki na oczy, rece z tylu i jazda smile
      ewentualnie podejsc o 4-tej nad ranem, na spiocha smile
      zona zadowolna, dzieci spia...
    • kocianna A jak z głośnym seksem? 30.05.12, 19:12
      Właśnie miałam niedawno o to pytać na forum, bo w delegacji jestem i słyszę panienki pracujące w moim hotelu.
      One to robią zawodowo, no ale ja też lubię się nie krępować i krzyknąć, kiedy mi dobrze. Albo jęknąć.
      I khmmm... sąsiedzi wiedzą, kiedy odwiedza mnie mąż. Czasem sobie pozwalają na docinki. Dzieciak w tym czasie zwykle ma nocowankę u innych sąsiadów, którzy nas nie słyszą, albo u babci, jeśli to ja odwiedzam męża big_grin
      Ale głupio mi, no...
      • mdmaj2371 Re: A jak z głośnym seksem? 30.05.12, 19:20
        kocianna napisała:

        > Właśnie miałam niedawno o to pytać na forum, bo w delegacji jestem i słyszę pan
        > ienki pracujące w moim hotelu.
        > One to robią zawodowo, no ale ja też lubię się nie krępować i krzyknąć, kiedy m
        > i dobrze. Albo jęknąć.
        > I khmmm... sąsiedzi wiedzą, kiedy odwiedza mnie mąż. Czasem sobie pozwalają na
        > docinki. Dzieciak w tym czasie zwykle ma nocowankę u innych sąsiadów, którzy na
        > s nie słyszą, albo u babci, jeśli to ja odwiedzam męża big_grin
        > Ale głupio mi, no...


        zaleta opluwanego tutaj wlasnego domu jest to ze jest w miare duzy i ma pietra (u nas 3). Na razie mieszkamy na jednym pietrze z dziecmi - dzieli nas dosc dlugi korytarz, schody i lazienkam dzieci male wiec jest ok. Nie reaguja na nic. Jak dorosna na tyle ze nie bede sie bala (i one tez) zeby spaly same wynosimy sie na sam dol. Gdzie szanowny maloznek wlasnoreczne wykonczyl i wyciszyl cale pietro robiac nam na przyszlos sypialnie z lazienka. Wiec zadne krzyki i nic innego do dzieci nie dotrze. Bedzie nas dzielilo jedno pietro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja