feniks_z_popiolu Re: nauczyciel nie chce zabrać dziecka do kina 30.05.12, 15:03 12 latek to już nie dzieciaczek i można od niego wymagać większej dyplomacji w zachowaniu. Skoro jest taki do bólu szczery to ponosi tego konsekwencje. Nauczycielowi należy się szacunek i wychowawca ma prawo wymagać go od ucznia w stosunku do każdego nauczyciela czy osoby zatrudnionej w szkole. Ale stosowanie kary akurat w Dzień Dziecka? Czy to akt desperacji czy bezradności? Ja bym się wybrała do szkoły na rozmowę z wychowawcą i starała się zmienić rodzaj kary. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: nauczyciel nie chce zabrać dziecka do kina 30.05.12, 15:38 no właśnie rozmowy brak i może przydała by się też szczypta dyplomacji ze strony matki w stosunku do nauczyciela a jak matka wiedziała, że w szkole nie ma o czym rozmawiać bo nauczycielstwo betonowe jest - to trzeba było wcześniej dzieciakowi szkołe zmienić na bardziej ludzką Odpowiedz Link Zgłoś
mamam_net Re: nauczyciel nie chce zabrać dziecka do kina 30.05.12, 21:35 Z jednej strony rozumiem nauczycielkę; jeden pyskujący i mądrujący się uczeń potrafi zepsuć całą wycieczkę. Pomyśl tylko, Twój odważny, wygadany syn powie co myśli, a reszta dzieciaków się śmieje. Twój syn podważa autorytet nauczyciela przy wszystkich. Po pewnym czasie wszyscy uczniowe zaczynają traktować tego nauczyciela jak ten jeden mądraliński. Nauczycielka najwyraźniej nie radzi sobie z Twoim synem. Tylko ciekawe czy do tej pory szukała na niego innej metody niż uwaga do dzienniczka...Może ustalcie z synem, że jeśli chce w jakiś sposób skrytykować pracę nauczyciela, to nie na forum klasy, przy wszystkich, tylko niech idzie po lekcjach z konkretnymi argumentami i powie nauczycielowi na osobności co ma do powiedzenia. Wówczas będzie to miało jakikolwiek sens. Bo mam wrażenie, że chłopak robi sobie popisówkę przed klasą, a rodzice są dumni, że taki wygadany. Niestety w momencie gdy oddajemy dziecko do szkoły godzimy się na różne rzeczy, również na to, że w szkole to nauczyciel ma rację i ma najwięcej do powiedzenia. A tak na marginesie spytam, jak sama radzisz sobie z synkiem w adekwatnych sytuacjach w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
ywwy Re: nauczyciel nie chce zabrać dziecka do kina 30.05.12, 23:03 zgadzam się - 12-latek nie jest kompetentny do wydawania oceny naucz. ale - 12- latek ma prawo do wyrażenia swojej opinii, bo jest uczniem jeżeli zostaje za to ukarany to znaczy, że mówi prawdę - a nie powinien??? Powinno się w tej szkole porozmawiać z dzieckiem - skąd taka opinia? Wytłumaczyć chłopcu, że np. nauczyciel nie może na lekcji śpiewać piosenek, które wszyscy lubią, bo jest program itp. Albo znaleźć jakiś kompromis - trochę Bacha i trochę rapu? Uważam, że zakaz wychodzenia do kina z klasą, za to, że się mówi prawdę jest do du... Odpowiedz Link Zgłoś
to.ja.kas Re: nauczyciel nie chce zabrać dziecka do kina 31.05.12, 13:25 Każdy kto wyraża opinię powinien wiedziec jak, kiedy i do kogo. Jak nauczyciel wyda publiczną opinię do ucznia, że jest osłem to rodzic zażyczy sobie wytłumaczenia tego w dzienniczku. Jeśli uczeń ma uwagi do sposobu nauczania pana od muzyki t mówi rodzicom, albo panu sama na sam, albo wychowawczyni, a nie wali bezczelnym słowem przy kolegach by im zaimponić. A mać zamiast syna skarcić uczy, że kary na niego nie ma. I mamy co mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: nauczyciel nie chce zabrać dziecka do kina 31.05.12, 16:47 > co waszym zdaniem powinnam zrobić??? Przyjąć decyzję nauczycieli z pokorą i zacząć uczyć syna kultury, szacunku i pewnych zasad! Bo nie wierzę, że syn został ukarany za samo "pan nas niczego nie nauczył" Na wywiadówce nauczycielka wspominała o problemie - więc upomnienie było (zgodnie ze statutem) Ostrzeżenie było i informacja jaka grozi kara - była. Widocznie upomnienie nie poskutkowało a synuś musiał nieźle zajść za skórę, że nauczycielka tak zdecydowała (kara też zgodna ze statutem!) Więc czego oczekujesz?? Zrozumienia bo synkowi zrobiło sie przykro?? Nauczycielom zapewne też jest przykro gdy twój synuś rozmawia a tym samym przeszkadza na lekcjach czy komentuje ich kompetencje. A synek zapewne rośnie w piórka bo słyszy jak mama główkuje jak tu zmusić nauczycielkę żeby zmieniła zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś