Dodaj do ulubionych

Narkoza - wariuje

29.05.12, 17:26
W czwartek ide na zabieg laparoskopijny i umieram ze strachu na mysl o narkozie. Nie wiem skad mi sie to wzielo, ostatnim razem wprawdzie bardzo dawno temu poddawana bylam narkozie ale wcale sie nie balam, kazde z moich dzieci bylo juz pod narkoza, niedawno 2 x moj 65cio-letni tata, pare lat temu maz. A ja sobie ubzduralam ze kto wie czy ta 1 osoba na 1000 ktora sie nie budzi z narkozy to pewnie bede ja. Zreszta niewykluczone ze w trakcie zabiegu znajda mi jakiegos raka. Wczoraj mialam przedoperacyjne badania na Hep B, C, HIV, i tez rano dzwoniac po wyniki wariowalam ze strachu. Nie wiem czy to juz hipochondria czy inna nerwica? Nie mam fiksacji na jednej konkretnej chorobie, kazda oznaka, symptom sie nadaje do schizu, jak mnie zaboli raz w okolicy serca to sie dobijam do najlepszego kardiologa w miescie (ktory mi mowi ze moze mnie do wojska zaciagnac z takim serduchem). Zaczelam tak swirowac odkad mam dzieci a najgorzej jest odkad zmarla nagle (zator) moja 35cio letnia sasiadka 6 lat temu, osierocajac 2ke dzieci. Mozecie sie ze mnie posmiac, ja juz chcialabym miec ten czwartek za soba bo wariuje ze strachu.
Obserwuj wątek
    • chicarica Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 17:30
      Śpokojnie, to nawet nie jest jedna osoba na tysiąc, tylko znacznie mniej.
      Rok temu przeszłam to dwukrotnie, oni tam naprawdę nie mordują ludzi bez powodu wink Miałam laparoskopową cholecystektomię, a wcześniej ERCP ze sfinkterotomią.
      Powodzenia!
      • sarah_black38 Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 17:45
        Nie ma się czego obawiać. Teraz przed zabiegiem robią badania typu próby uczuleniowe na środek do narkozy, prześwietlenie płuc , biochemię itp. Ja miałam w swoim życiu pięć różnych zabiegów pod narkozą. Najtrudniejszy do zniesienia psychicznie był pierwszy, po kolejny już się modliłam aby szybciej zabieg zrobili ( pęcherzyk żółciowy), bo z bólu ledwo łaziłam. Będzie dobrze, tylko nie trzeba psychicznie się nakręcać.
    • nenia1 Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 17:44
      Spokojnie, może cię pocieszy, że rozmawiałam niedawno z moim kumplem anestezjologiem,
      w zawodzie od 20 lat, i twierdził, że mu się nie zdarzyło by się pacjent z narkozy nie wybudził.

      Co to twoich lęków, to sporo osób je ma, nie jesteś odosobniona.

      Ja zresztą też w ten czwartek idę do szpitala i humor zdecydowanie mi siada.

      • verdana Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 17:47
        Odbieranie wyników to zawsze jest koszmar. Ale narkoza - to przecież nie jest jedna osoba na tysiąc, wtedy byłby cień powodów, aby się bać. To są tak rzedkie wypadki, zę piszą o tym wszystkie gazety - czyli mniej-wiecej takie, jak uderzenie pioruna w piękny dzień. A bez porównania narkoza jest bezpieczniejsza niz jazda samochodem do pracysmile
        Spokojnie, obudzisz się.
    • rosapulchra-0 Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 17:51
      IHMO narkoza to zdecydowanie lepszy stan niż 'głupi jaś' czy ZZO.
      Nie panikuj. Wszystko będzie dobrze.
    • kozica111 Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 17:54
      Nerwica.
    • gazeta_mi_placi Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 18:01
      Rozumiem Twoje obawy, na wszelki wypadek załatw pewne sprawy np. związane z testamentem, dyspozycjami w firmie na wypadek Twojego nie fartu itp.
      Załatwienie tych spraw wewnętrznie powinno Cię uspokoić.
      • lipsmacker Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 18:20
        A zebys wiedziala gazeta ze o testamencie pomyslalam bo wbrew zdrowemu rozsadkowi testamentu nie mam, a miec powinien kazdy. Chociaz mi w tym momencie chodziloby glownie o dyspozycje zwiazane z dziecmi, ich edukacja i takie tam. Firme to nie wiem czy maz by chcial ciagnac beze mnie, raczej by sprzedal. Na zycie jestem ubezpieczona calkiem dobrze a nawet wrecz zawrotnie, wiec nastepstwa finansowe akurat mi snu z powiek nie spedzaja. Chociaz tyle.
        • rosapulchra-0 Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 19:07
          KObieto, komu ty się tłumaczysz??
          Trollowi, któremu zależy tylko i wyłącznie na tym, żeby cię zdenerwować i ci dokuczyć?
          Olej trolla! Na ciepło i na szeroko!
    • nabakier Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 18:29
      Spokojnie- miałam trzy, i z każdej wyszłam bez szwanku, z ostatniej nawet wychodziłam na haju-wiesz, jaki odlot?? Se pofruwałam na jakichś prochach (znaczy: wlewach) za darmochę. Głowa do góry!
    • kroliczyca80 Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 18:31
      Będzie dobrze, tylko absolutnie niczego nie jedz od wieczora w dzień przed operacją i od świtu w dzień operacji. Ja pół roku temu miałam wycinaną endometriozę z blizny po cc i bardzo inteligentnie opiłam się wody w dzień krojenia. Pobudka to był absolutny koszmaruncertain Nie muszę chyba mówić, co się ze mną działo. Sama jestem sobie winna.
      Jak to 1 na 1000? Skąd takie statystyki???
      • lipsmacker Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 18:36
        Wiekszosc portali podaje ze 10-16 zgonow na 100,000 przypadkow narkozy, czyli optymistycznie 0,01%. np. tu: anesthesiaweb.org/risk.php
        • yoka1 Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 19:20
          świetnie Cię rozumiem, ma to samo odkąd mam dziecismile

          Też dostawałam szału przed narkozą, pomógł mi ten portal i kontakt z jego założycielem lekarzem. Zdecydowanie się uspokoiłam.
          www.znieczulenie.org.pl/
        • gazeta_mi_placi Re: Narkoza - wariuje 30.05.12, 09:03
          Mimo wszystko będzie mi Ciebie brakowało sad
    • magiczna_marta Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 20:53
      6 tygodni temu miałam operację w narkozie.
      Stres był ogromny, a jak otworzyłam oczy na pooperacyjnej to pierwsze co sobie pomyślałam to "na szczęście się obudziłam".
      Na noc dostałam tabletkę nasenną bo nie mogłam zasnąć a przed samą operacją już się nie bałam, dostałam niebieską pigułkę po której cały świat był piękny.

      Powodzenia, będzie dobrze.
    • deelandra Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 21:13
      narkozy jako takiej się nie boję, więc nie doradze, ale pod narkozą mam takie odloty, że ło matko, jak po kokainie chyba....
      • konwalka Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 21:51
        pomysl sobie, co bys musiała przechodzić ZANIM wynaleziono takie cudo jak lidokaine...
        No.
        Lepiej?
      • rosapulchra-0 Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 22:12
        Yyy.. po kokainie się nie ma odlotów wink
    • katia.seitz Re: Narkoza - wariuje 29.05.12, 23:48
      Ano, hipochondria. smile
      Powtarzaj sobie, że 9999 osób na 10000 się jednak z tej narkozy budzi, i byłoby bardzo dziwne, gdybyś się nie znalazła w tej puli wink W dodatku to pewnie są jakieś powikłane przypadki, a ty przecież jesteś zdrowiutka (poza powodem operacji).
      Ale to pewnie nie pomoże - ulży ci dopiero, jak już będziesz po.
      Znam te stany, zdarzało mi się dostać paniki na stole przed zabiegiem ortopedycznym "panie doktorze, czy ja się obudzę?? Ja nie chcę!!" oraz przez cesarką przy ZZO ("nie tnijcie mnie! ja to wszystko czuję! zostawcie mnie w spokoju!" itp. - w tym drugim przypadku dali mi jakiegoś głupiego jasia i zrobili swoje tongue_out)
    • pibelle Re: Narkoza - wariuje 30.05.12, 00:02
      A ja bardzo lubię znieczulenie ogólne. Miałam 3 razy w ostatnich latach. Najfajniejszy jest ten moment, gdy zaczynam czuć, że już działa, a jeszcze nie odjeżdżam. Szkoda, że tak krótko to trwa, bo potem już od razu się otwiera oczy i jest po wszystkim i np. coś boli. Ale ten moment przebudzenia też lubię, bo sobie zawsze lubię pofantazjować, że zaraz się okaże, że zasnęłam im na 3 tygodnie, nie wybudzałam się, cała rodzina już była i mi włączali ulubione kawałki, żeby mózg pobudzić do pracy - i takie tam głupoty z filmów wzięte.
      • magda.ogonk Re: Narkoza - wariuje 31.05.12, 15:57
        smilesmilesmile
    • totorotot Re: Narkoza - wariuje 30.05.12, 07:26

    • pszczolaasia Re: Narkoza - wariuje 30.05.12, 09:02
      spokojnie. naprawde. szalenie rzadko sie zdarza nie obudzic. musialabys miec jakies ukryte wady choroby...jedziesz do szpitala a nie do szarlatanow do wioski murzynskiej.
    • pade Re: Narkoza - wariuje 30.05.12, 09:20
      Ja mam za sobą dwa zabiegi operacyjne oczu. Wczoraj moja mama miała operowane kolano.
      Obie jestesmy bardzo wdzięczne współczesnej medycynie za środki przeciwlękowe, znieczulające i wszystko, co pomaga przejść przez zabieg.
      Ja pierwszy raz bałam się tak bardzo, że o mało się nie rozpłakałam przy pielegniarce. Dostałam środek przeciwlekowy i od tego momentu było bosko.
      Rozumiem Twój strach. Po prostu musisz przez to przejść. Trzymam kciuki.
    • lipsmacker Obudzilam sie :) 31.05.12, 15:37
      Balam sie tak strasznie ze po raz pierwszy w zyciu mialam cisnienie kompletnie z sufitu, ale wyszlam z narkozy bez zadnych powiklan, wypuscili mnie 3godz po przebudzeniu mimo ze poczatkowo zakladali ze zostane na noc. Nawet mnie korci zeby wpasc jutro do pracy choc na troche.
      • pade Re: Obudzilam sie :) 31.05.12, 15:48
        No i super, gratulujęsmile
      • gazeta_mi_placi Re: Obudzilam sie :) 31.05.12, 15:54
        Czyli jednak przeżyłaś big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka