wakacje?

31.05.12, 15:19
Drogie mamy doradźcie.
W niedziele -teoretycznie - wyjeżdżamy na tydzień do Ciechocinka a moja dwu i pół letnia córeczka zaczęła prychać,cychać i lecą jej gluty z nosa. Co doradzacie? Odwołać rezerwację czy katar to nie tragedia i możemy śmiało jechać?
Jak byście zrobiły?
    • gazeta_mi_placi Re: wakacje? 31.05.12, 15:28
      My Cię też kochamy Żabulko kiss
      • ingusionek Re: wakacje? 31.05.12, 15:32
        Supersmile
    • yenna_m Re: wakacje? 31.05.12, 15:43
      jeśli tylko katar - pojechałabym

      dla spokojności ducha jedynie pokazałabym dziecko lekarzowi i zapytała o zdanie wink
    • feniks_z_popiolu Re: wakacje? 31.05.12, 15:54
      Taki wyjazd tylko może pomóc. Jedź!
    • kamelia04.08.2007 Re: wakacje? 31.05.12, 15:57
      idz z nia do lekarza, żeby ja osłuchał, wyciagaj jej te smarki i czyśc nos, a w niedziele "sru" do Ciechocinka
      • ingusionek Re: wakacje? 31.05.12, 16:16
        Już zadzwoniłam żeby umówić małą na wizytę. Zobaczymy jak będzie rano. już powoli zaczyna gąglić przez nosek i słyszę BABA (zamiast mama) więc już ją zawaliło.
        Poniedziałek i wtorek miała spotkanie integracyjne w przedszkolu i prawdopodobnie tam coś złapała.
        • sanrio Re: wakacje? 31.05.12, 16:53
          no tragedia, zaprawdę.
          • ingusionek Re: wakacje? 31.05.12, 20:17
            Dla mnie żadna tragedia ale dla mojego męża tak. Bardzo długo czekał na ten wyjazd i teraz myśli że gdy pojedziemy to bęziemy zmuszeni siedzieć w hotelowym pokoju. A płacić tyle kasy za siedzenie w pokoju to kiszka. I na nic zdaje się tłumaczenie że to tylko katar a nie urwana noga. Coś mi się zdaję że "już po rumakowaniu".
            • yenna_m Re: wakacje? 31.05.12, 20:21
              parę razy wyjeżdzałam nad morze z chorymi dziećmi
              parę razy zdarzało się nawet a antybiotykiem jechać, bo leczyłam u młodych anginę czy inne zapalenie oskrzeli

              jeśli mieszkasz w miejscowości z syfiastym powietrzem, to taki wyjazd może tylko pomóc dziecku dojsc do siebie, więc nie histeryzowałabym

              oczywiscie pokazalabym (ciągle to podtrzymuję) dziecko lekarzowi i skonsultowala wyjazd
              • ingusionek Re: wakacje? 31.05.12, 20:28
                No jutro rano idziemy.
                Ja bynajmniej nie robiłabym z tego takiej tragedii bo mała nie robi. Ma apetyt jak koń a po mieszkaniu gania jak przeciąg że nie można jej złapać i ja tam czegoś poważnego nie oczekuję.
                • ingusionek Re: wakacje? 01.06.12, 13:10
                  No i klops. Lekarz powiedział żebyśmy nie ryzykowali wyjazdu bo wg.niego będzie jeszcze temperatura. Także siedzimy w domu. Na szczęście udało się przełożyć wyjazd więc może będziemy mieli lepszą pogodę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja