Dodaj do ulubionych

Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych Matek!

02.06.12, 19:39
Jestem na celowniku Wydzialu ds. Scigania Zlych Matek! Jak uciec? Gdze sie chronic? Od momentu kiedy urodzilam zaczepiaja mnie doslownie wszedzie obcy ludzie, na ulicy, na stacji benzynowej, w sklepie, ostatnio nawet w WC publicznym. Te osoby krytykuja moje postepowanie z dzieckiem, daja rady. Ostatnio odkrylam, ze moja tesciowa i szwagierka tez sa pracownikami Wydzialu ds. Scigania Zlych Matek. One takze zobaczyly we mnie przedstawiciela typu zlych matek i za pomoca swoich "drogocennych" rad probuja zrobic ze mnie lepsza matke. Scigajacy mnie pracownicy Wydziaku ds. Scigania Zlych Matek odkryli juz, ze: glodze dziecko, bo karmie piersia; dziecko umrze z chodu, bo wychodze podczas gdy na dworze jest tylo 15 stopni; jestem patologia, bo schudlam po ciazy; wozenie dziecka samochodem to fanaberia; jestem zla, bo wychodze od czasu do czasu z domu a dziecko zostawiam z jego ojcem. Jak uciec przed Wydzialem ds. Scigania Zlych Matek ? Czy jest jakies miejsce, gdzie nie siegaja macki Wydzialu ds. Scigania Zlych Matek ? Prosze o rady.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 02.06.12, 20:03
      "zaczepiaja mnie doslownie wszedzie obcy ludzie, na ulicy, na stacji benzynowej, w sklepie, ostatnio nawet w WC publicznym. "

      - wybacz, ale cierpisz na manię prześladowczą? Bo- ok, rozumiem,że ktoś z rodziny wyskoczy z "dobrymi" radami, ale gdy czytam, ze wszyscy wokół- to z tobą jest coś nie tak. Mocno.
        • chipsi Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 04.06.12, 10:21
          Wiesz, w moim domu nikt nie pił ani mnie rodzice nie bili, czy to oznacza że żyjemy w innych światach czy że problem nie istnieje? Nie, po prostu ja miałam więcej szczęścia. Nie miałam go natomiast tak jak autorka wątku w związku z wychowywaniem dziecka. Każdy chciał wtrącić swoje 5 groszy a część tych osób była bardzo nachalna. I nie ma tu znaczenia czy schudłam czy zgrubłam. Było źle i już bo doradca miał inaczej i chciał pokazać że on jest lepszy niż ja. Ot życie, żadne teorie spiskowe.
    • kawka74 Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 02.06.12, 20:22
      Od momentu kiedy urodzilam zaczepiaja mnie doslownie wszedzie obcy ludzie,
      > na ulicy, na stacji benzynowej, w sklepie, ostatnio nawet w WC publicznym.

      A to pech.
      Sikaj wyłącznie we własnym domu, rób zakupy przez internet, z dzieckiem niech wychodzi mąż.

      glodze dziecko, bo k
      > armie piersia; dziecko umrze z chodu, bo wychodze podczas gdy na dworze jest ty
      > lo 15 stopni; jestem patologia, bo schudlam po ciazy;

      To straszne.
    • azile.oli Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 02.06.12, 20:34
      Nie przejmować się. Ja młodą mamą byłam bardzo dawno temu, ale jakoś większego kalibru uwagi mnie ominęły, zwlaszcza od obcych osób się nie zdarzały, a rodzinę trzymałam na dystans i miałam duże wsparcie w mężu. Trochę uwag robiła teściowa, bo nie karmiłam piersią, ale z istotnej przyczyny. Na temat ubierania/spacerów/pielęgnacji niemowlęcia nikt nic nie wiedział specjalnie, bo starałam się za bardzo nie ujawniać.
      Obce osoby radzę ignorować, w zależności od nastroju można podziękować z uśmiechem za radę, albo udać , że się nie słyszy. Rodzinike jak mantrę powtarzać, że dziecku krzywda się nie dzieje, a Ty się stosujesz do wskazówek lekarza, odnośnie karmienia, spacerów, ubierania.
      Z oczywistych faktów typu : jazda samochodem, zrzucenie kilogramów po ciąży , zostawienie dziecka pod opieką ojca się nie tłumaczyć, względnie tylko raz, czyli : jeżdżę, bo mam potrzebę, schudłam, naturalna rzecz po ciąży przecież , a kontakt z ojcem od najwcześniejszych chwil jest dla dziecka zbawienny.
      I , jeśli masz cierpliwość, powtarzaj, jak mantrę, jeśli nie masz, powiedz raz i ignoruj.

    • kkalipso Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 02.06.12, 21:07
      Gadasz głupoty jak większość świeżych matek.Przewrażliwienie ,hormony i jeden Bóg wie co jeszcze uderzyło ci do głowy,robiłam wszystko o czym piszesz łacznie z zostawianiem dziecka tacie na jakieś okolicznościowe imprezy(koncert,wieczór panieński)i jakoś nigdy nie spotkałam się z krytyką...Obcym krytykującym osobom poprostu roześmiałabym się w twarz i tyle....
    • atowlasnieja Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 02.06.12, 21:43
      wiesz kiedy się ode mnie odczepił ten wydział? Gdy przestałam wyglądać na zadowoloną z życia. Gdy zaczęłam się krzywić, i burczeć pod nosem na dziecko i przestałam do córki gruchać. Wszyscy rozmyli się jak sen złoty... nawet powiem ci więcej: nagle obcy ludzie zaczęli mi się kłaniać (i to w takiej okolicy w której ja się pierwszy raz pojawiłam więc to nie było "dzień dobry" do kogoś kogo znasz z widzenia). Zatem sądzę, że ty masz do pyska przyklejony ten jakże wkurzający wyraz pełnego szczęścia. Przecież to nieprzyzwoite!!!!
    • tylko.przelotem Rada jest jedna: 03.06.12, 00:47
      Nie uciekać, nie chować się. Nie da się. Co trzeba zrobić to 1) słuchać rad, 2) się do nich stosować - po prostu 1+2=3) przeistoczć się ze Złej Matki w Dobrą Matkę. Do obowiązków tejże, oprócz wspomnianych już powyżej (nie karmić piersią, nie chudnąć po ciąży, nie wychodzić jak ziąb na dworze, nie po(d)rzucać dziecka ojcu, bo mężczyzna przy dziecku grozi śmiercią lub kalectwem, etc.) należy wstąpienie w szeregi Wydziału ds ŚZM i aktywne w nich uczestnictwo - aby nawracać na nową, dobrą drogę matki złe, aby świat stał się lepszy, a dzieci szczęśliwsze!
    • attiya Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 03.06.12, 07:01
      eee tam, przesadzasz, mnie tam nikt nie ścigał ale może ty faktycznie dizecko w taką pogodę ubierasz w krótkie spodenki i tshirt, moze faktycznie oszczędzasz na jedzeniu itd itd?
      zapewne jesteś przewrażliwiona
      teściowa ma prawo wypowiedizeć się na ten temat, w końcu to dziecko to także dziecko jej syna, ale to czy ty weźmiesz jej rady do serca to już inna bajka
      • mia_siochi Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 03.06.12, 08:02
        attiya napisała:


        > teściowa ma prawo wypowiedizeć się na ten temat, w końcu to dziecko to także dz
        > iecko jej syna, ale to czy ty weźmiesz jej rady do serca to już inna bajka
        >

        Nie nie nie, nie ma żadnych praw, bo to nie jej dziecko, to syn się może wypowiadać.
        Nie wiem skąd to przeświadczenie, że babcie mają jakieś prawa w stosunku do dziecka. Prawa mają rodzice, dziadkowie to mają uprzejmości co najwyżej ;P

        A autorka wątku ma manie prześladowczą, nie wierze w te czyhające wyskakujące zza rogu "dobre rady". Mnie się czepiały wyłącznie babcie, raz tylko jakieś babsko wyskoczyło z "a gdzie to dziecko ma czapeczkę", odburknęłam jej do rymu, ale to raz, aż jestem rozczarowana, bo lubię takie akcje wink
        • bi_scotti Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 03.06.12, 18:16
          mia_siochi napisała:

          > Nie wiem skąd to przeświadczenie, że babcie mają jakieś prawa w stosunku do dzi
          > ecka. Prawa mają rodzice, dziadkowie to mają uprzejmości co najwyżej ;P

          No zaraz, zaraz , to na tym forum wyczytalam nawet pare razy, ze gdy ojciec nie placi alimentow, matka ma prawo scigac jego rodzicow (dziadkow) o te pieniadze. Wiec jesli maja (ewentualnie) obowiazek alimentacyjny to i naleza im sie prawa przynajmniej w kwestii wolnego zwerbalizowania swojego zdania! Nie mozna od tych dziadkow tylko wymagac i nie dac im zadnych praw. Pomijam juz kwestie ewentualnej opieki nad dzieckiem w przypadku smierci/niedoleznosci obojga rodzicow - zawsze pierwszymi kandydatami branymi pod uwage sa rodzice badz rodzenstwo tych zmarlych czy niedoleznych. To nie jest tak, ze dziadkowie moga co najwyzej byc uprzejmi.
      • imasumak Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 04.06.12, 10:35
        Oj tam, zaraz przewrażliwiona. Pierwsze dziecko miałam w wieku 22 lat, wyglądałam dość dziecinnie jak na swój wiek i co chwilę zaczepiały mnie jakieś cioteczki pytając z troską w głosie, czy aby jej nie za zimno i czy mama wie, jak ubrałam siostrę na spacer tongue_out. Może to o to chodzi jeśli chodzi o zaczepki na ulicy czy w parku? Naprawdę nie było wyjścia, żeby mnie jakaś pańcia nie pouczyła smile.
    • babyaggie Trzeba mieć cięty język. 04.06.12, 10:57
      Niestety na zaczepki trzeba umieć się odezwać kulturalnie, ale rzeczowo. Tak żeby zrozumiały.

      Mnie też obcy pouczali nie raz.

      Jeden z przykładów:
      Siedzi moje dziecko ubrane w brązy i pomarańcze. Podchodzi Pani i mówi:
      - o jaki ładny chłopczyk!. Jak ma na imię?
      - pada żeńskie imię.
      - O! dziewczynka?! Niedomyśliłabym się. Dziewczynki to zwykle w różach są ubrane.
      - Pani też jest kobietą a nosi niebieską bluzkę (akurat się złożyło smile
      Pani się zrobiło głupio i nic już nie powiedziała. Odeszła.

      Sytuacja taka neutralna w sumie, ale dość miałam komentowania. A wyrzut w głosie Pani co do koloru był ewidentny.
      Można też powiedzieć, że dziękuję za rady, ale sama wiesz dobrze jak się zająć własnym dzieckiem. Jest ono radosne więc Twoja opieka mu służy smile
    • sarling Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 04.06.12, 12:01
      Teraz sobie właśnie coś uzmysłowiłam!
      Kiedy urodzilam pierwsze dziecko bardzo nerwowo i również paranoicznie reagowałam na każdy tekst dot. zajmowania się dzieckiem i macierzyństwa. Dużo rzeczy robiam na złość sobie i innym, z pewnością byłam nerwowa i niemożliwa wink
      Po drugim absolutnie olałam i olewczo uznałam fakt, że ktoś może mieć inne zdanie i najspokojniej robiłam swoje. I co? I usłyszałam od mojej krytykanckiej ciotki, że bardzo się jej podobam w roli podwójnej mamy. smile
      • szalona-matematyczka Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 06.06.12, 13:55
        sarling napisała:

        > Teraz sobie właśnie coś uzmysłowiłam!
        > Kiedy urodzilam pierwsze dziecko bardzo nerwowo i również paranoicznie reagował
        > am na każdy tekst dot. zajmowania się dzieckiem i macierzyństwa. Dużo rzeczy ro
        > biam na złość sobie i innym, z pewnością byłam nerwowa i niemożliwa wink
        > Po drugim absolutnie olałam i olewczo uznałam fakt, że ktoś może mieć inne zdan
        > ie i najspokojniej robiłam swoje.

        Oczywiscie robie swoje, bo mam swoje lata i swoje wyobrazenie jak bede wychowywac SWOJE dziecko. Ale dziwi mnie to, ze tyle OBCYCH ludzi zaczepia mnie i wypytuje o to dziecko. Fakt, to sa kobiety i glownie w wieku 50-60 (raz zdarzyla mi sie okolo 20-letnia, ale to byla jakas albo z Turcji albo Arabka). Rzecz dzieje sie w Niemczech w milionowym miescie. Ja nie przypominam sobie bym zaczepiala obca mi kobiete i wypytywala sie o jej dziecko, wiec mnie to dziwi. Byc moze to skutek malego przyrostu naturalnego, ze dziecko wzbudza sensacje. smile Podobala mi sie jedna z pierwszych rad (oplucie), choc to zbyt doadne, i to, bym odpowiadala cieta riposta, choc w sumie ne zawsze mi sie chce z obcymi sie klocic.
    • dziewczyna_z_plazy Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 06.06.12, 17:22
      O mamooo, Wy tak wszystkie na poważnie ?
      Czasami można mieć dosyć "drogocennych" rad rodzinki (niejedna tu na despotyczną teściową nadawała), sąsiadek ("a gdzie czapeczka?") i jeszcze na ulicy obce osoby zaczepią i nieproszone uraczą swoim zdaniem.
      Szalona matematyczko - stosuj uśmiech (taki z pobłażaniem dla jedynie słusznych rad), albo grzecznościowe przytakiwanie i rób swoje.
      • szalona-matematyczka Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 07.06.12, 00:11
        georgia241 napisała:

        > Skoro wszyscy mówią, że źle robisz, to wreszcie weź pod uwagę, że mogą mieć rac
        > ję. Nie wiem, co cudujesz z tym dzieciakiem, ale normalnej matki rzadko się lud
        > zie czepiają.

        Nie napisalam ze WSZYSCY mowia ze cos tam zle robie, tylko, ze zawsze wrzucaja te swoje 5 groszy albo zadaja wg mnie zbyt prywatne/glupie/dziwne pytania. Np. jak rodzilam, jak dlugo - a ja nie chce sie zwierzac totalnie obcej osobie. Albo jak powidzialam, ze corka to wczesniak dlatego jest mniejsza to jedna kobieta zadala wg mnie glupie pytanie: "A co pani zrobila, ze tak wczesnie sie urodzila?" (ja bylam chamska i odpowiedzialam jej, ze "tylko" palilam i cpalam - mina pani bezcenna). Albo przyklad z WC - wchodze do WC (maz z corka sa na zewnatrz oczywiscie) i kiedy myje rece zaczepia mnie jedna starsza pani, pyta sie czy to syn czy corka - ja mowie ze coreczka a ona z pretensja dlaczego ona jest ubrana na niebiesko, bo dziewczynki trzeba ubierac na rozowo, bo ona tak robila. smile Z niektorych to juz sie smieje, tak dziwne pytania ludzie zadaja. smile Oczywiscie sa i sympatyczne mile rozmowy ale to juz inna sprawa. Ja chcialam wskazac tylko na zmasowane dzialania Wydzialu ds. Scigania Zlych Matek. smile A tak w ogole to zauwazylam, ze agentki tego Wydzialu rekrutuja sie sposrod kobiet okolo 50-60 letnich. Pewnie praca w tym Wydziale spelnia jakies potrzeby tych pan. smile
        • ichi51e2 Re: Jestem na celowniku Wydzialu Scigania Zlych M 07.06.12, 10:56
          prewrazliwiona jestes. to fakt ze wiekszosc ubranek dla dzieci jest w seksistowskich kolorach wiec ludzie wytresowane. Uwaga o tym ze chlopiec a w rozowym jest calkowicie neutralna - wyraza zdziwienie a nie przygane - cos w rodzaju "a jak w rozu to ja myslalam ze dziewczynka..." wyluzuj.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka