atowlasnieja
03.06.12, 21:23
i małpa się teraz na mnie odgryza.
Jakiś czas temu siostra usiłowała zabłysnąć jakim to nie była idealnym dzieckiem, ponieważ dzieckiem była paskudnym zgasiłam ją jednym krótkim przykładem, nawet nie po to by jej zrobić przykrość tylko by sprostować sytuację.
Teraz zauważyłam, że celowo wyciąga anegdotki o mnie (zaczyna temat prowadzący do moich potknięć)... Wprawdzie ze sama widzę, że ze mnie było ciapa nie dziewczyna ale to nie jest sytuacja, że nawiązuje do jakiegoś konkretnego tematu tylko nagle jak Filip z konopi wystrzeliwuje z jakąś historyjką. Na razie mnie to tylko zaskakuje swoją inwencją ale wiem, że prędzej czy później trafi na coś czego ja się wstydzę a wtedy pójdzie na ostre noże.
Kurczę! Niechcący rozpoczęłam kolejną podjazdową bitwę między nami. Znam charakterki nas obu i wiem, że:
1. Siostra nie przestanie mnie ośmieszać sama z siebie
2. Jak jej zwrócę uwagę to się "zdziwi i obrazi"
3. Jak zacznę wywlekać celowo anegdotki o niej skończy się to otwartą wojną.
Obie jesteśmy po trzydziestce ale nadal nie potrafimy się dogadać.