uchoslonia 04.06.12, 14:22 Zawiodła tabletka. Jestem zdruzgotana. Wszystkie plany biorą w łeb, nie wiem, co z pracą, co z finansami. Masakra. Różne myśli chodzą po głowie... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
upartamama Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 14:29 Weź się w garść. Narazie jesteś w szoku. Poczekaj parę dni, ochłoń. Odpowiedz Link Zgłoś
isa1001 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 14:41 uchoslonia napisała: > Zawiodła tabletka. Jestem zdruzgotana. Wszystkie plany biorą w łeb, nie wiem, c > o z pracą, co z finansami. Masakra. Różne myśli chodzą po głowie... Zawiodła tabletka czy osoba, która ją stosowała? Niestety, w wielu wypadkach okazuje się, że coś z tym braniem było nie tak... forum.gazeta.pl/forum/w,15080,126256581,126256581,dlaczego_antykoncepcja_zawodzi_.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuzann-a Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 14:44 > Zawiodła tabletka czy osoba, która ją stosowała? Niestety, w wielu wypadkach ok > azuje się, że coś z tym braniem było nie tak... > A jakie ma to teraz znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:03 tak, jeszcze dokop no, z kopa werbalnego walnij, co se bedziesz zalowac? a potem jeszcze poskacz po leżącym tak solidnie, niech ma, bo przeciez nalezy sie nie? i co? dowartosciowalas sie? lepiej? (obrzydliwe jest takie zachowanie, bleeeeeee) Odpowiedz Link Zgłoś
mood_indigo Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 14:44 Teraz daj sobie kilka dni na ochłonięcie. Przemyśl sprawy, pogadaj z ojcem. Nie podejmuj żadnych decyzji. I trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 14:45 Hm...współczuję, taka niespodzianka miłą nie jest, nawet jak ogólnie człowiek jest na "tak". A to pewne na 100%? Daj sobie kilka dni czasu, jak już ktoś napisał, bo strach i emocje dobrymi doradcami nie są. Nie wiem, jakie masz poglądy na te sprawy, ale najważniejsze- to być w zgodzie z sobą. Dziecku te z należy się moim zdaniem bycie chcianym. Wsłuchaj się w siebie i zrób, co najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 14:46 czy to na pewno wina tabletki, czy osoby, tóra powinna ją prawidłowo stosowac. Lepiej powiedziec, że tabletka zawiniła, a nie że to zapomniałam, nie przestrzegałam godzin brania itp.... Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 14:56 A jeżeli zawiodła osoba, która miała ją stosować to co to zmienia? To, ze przyłożyłaś i tak zdruzgotanej psychicznie dziewczynie? Nieważne kto czy co zawiodło- ma prawo do emocji, ma prawo do tego, żeby nie chcieć urodzić. Jak ktoś juz wyżej napisał- dziecku nalezy się to, żeby było chciane i wyczekiwane. Niewykluczone, że dziecko ucha będzie chciane, ale może być i odwrotnie i nie do nas nalezy ocena. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:01 ania_dentystka napisała: > Jak ktoś juz wyżej napisał- dziecku nalezy się to, żeby było chci > ane i wyczekiwane. A masz pomysł, jak sprawic by nie chciane dziecko stało sie chciane? Do miłosci i akceptacji trudno kogos zmusic. po drugie, nie wiem czemu jest powszevchne przekonanie, że wpadka jest raz w życiu. Jak nastepnym razem też bedzie tak stosowac tabletki, to znowu wpadnie i znowu bedzie zdruzgotana. Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: kamelia... 04.06.12, 15:10 Kamelia ma racje. Tabletki nie zawodza. Tylko niektorym osobom zawsze sie cos "przydarza". Oj, przydarzyla mi sie wpadka. Oj, zapomnialo mi sie. Zero odpowiedzialnosci za wlasne zycie. Wszystko sie przydarza. Na nic nie mamy wplywu, a w ogole to "jakie to ma teraz znaczenie". A no ma, bo zaklamuje statystyki i wprowadza niepotrzebny niepokoj u byc moze jakiejs mlodej dziewczyny, ktora tez bierze tabletki i teraz drzy, ze co z tego ze zawsze bierze, jak i tak tabletka moze "zawiesc". A autorce watku skladam szczere i serdeczne gratulacje. Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
mood_indigo ... 04.06.12, 15:25 Ale tu nie chodzi o to, kto ma rację. Ani o skuteczność tabletek. Ani o winę. Chodzi po prostu o to, że kopiecie leżącą. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: ... 04.06.12, 15:30 dokladnie niemyslące kobiety jakby nie wiedzialy, co to wskaznik pearla i ze skuteczna jest jedynie wstrzemiezliwosc... Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: kamelia... 04.06.12, 15:29 PMSa masz? z chlopem sie poprzytkalas? wez zejdz z dziewczyny wiesz, ze takie kopanie po czlowieku (rowniez w necie) moze miec skutki uboczne w postaci zlapania powaznej depresji albo samobója? Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: kamelia... 04.06.12, 18:48 > Kamelia ma racje. Tabletki nie zawodza. To ostatnie zdanie byłoby nawet zabawne w całej jego naiwności. Gdyby nie to, że służy dokopaniu dziewczynie na zakręcie życiowym. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: kamelia... 05.06.12, 14:39 helufpi napisał(a): >Gdyby nie to, ż > e służy dokopaniu dziewczynie na zakręcie życiowym. podłączam sie do ciebie, ale jest to odpowiedz, do wszystkich, co mi zarzucaja kopanie leżącego. Inna jest sytuacja, gdy na człowieka spadnie grom z jasnego nieba, wypadek losowy, siła wyższa, itp. Inna jest gdy ktos swoim postepowaniem ściąga na siebie nieszczescie, a potem płacze. Zaraz mi pewnie powiecie, że ona sobie sama tej ciąży nie zrobiła. Zajscie w ciąże nie jest niespodziewanym przypadkiem losowym. Bez przesady. I jeszcze te bajeczki, "tabletka zawiodła". Człowiek zawiódł, a nie tabletka, ale przeciez do winy własnej sie nie przyznam, tylko powymyslam różne historie o niedobraniu czy nietolerowaniu hormonów. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: kamelia... 04.06.12, 19:57 Och, taaak, jaaasne. Pokaż mi tylko taką statystykę, która wskazuje, że pigułka ma 100% skuteczności Zawsze może zdarzyć się źle dobrana dawka (i nie chrzańcie mi o dobieraniu przez ginekologa, bo oni też robią to na oko i z rutyną), zaburzenia wchłaniania, interakcja z innym lekiem czy wirusówka jelitowa. Plus indywidualna wrażliwość na zastosowany analog hormonu. i teraz drzy, ze co z tego ze zawsze bierze, jak i tak tabletka mo > ze "zawiesc". No biedactwo... Jak tak drży, to niech nie uprawia seksu, bo żadna metoda anty nie daje 100% (nawet podwiązanie nasieniowodów czy jajowodów). Albo napisz jej jeszcze, że od pierwszego razu się nie zachodzi i będzie miała komplet "wiarygodnych" informacji nt. antykoncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: kamelia... 05.06.12, 14:31 memphis90 napisała: > Albo napisz jej > jeszcze, że od pierwszego razu się nie zachodzi i będzie miała komplet "wiarygo > dnych" informacji nt. antykoncepcji. wiesz co, od figo-fago nie bedącego stusunkeim tez mozna zajść. najlepiej wyliczyc te wszystkie czynniki, które akutat sie zbiegły u niej i powiedziec, że to wina tabletki. Jesli brała tabletki i zaszła, to przepraszam bardzo, zdecydowANIE wieksze jrst prawdopodobieństwo, że to po jej stronie jest wina, a nie po stronie tabletki. Tabletka jest najskuteczniejszym srodkiem antykoncepcyjnym, o ile jest prawidłowo brana, a można sie zdziwic, jesli jest brana od czasu do czasu. Znajdź proporcje Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: kamelia... 05.06.12, 19:27 Sorry, ale nie siedzę za przeproszeniem w macicy autorki wątku, więc daleka jestem od autorytatywnych stwierdzeń, że sama sobie zawiniła. Skoro pisze, że zawiodła tabletka, to jaki sens ma udowadnianie jej, że było inaczej? To jej tabletki, jej jajniki i jej ciąża. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Kamelia 06.06.12, 11:50 ty to jednak masz coś z głową. Autorka napisała, że tabletka ją zawiodła, a nie że brak tabletki ją zawiódł. I owszem, zdarzają się sytuację, gdy prawidłowo stosowana antykoncepcja hormonalna zawodzi, a ty nie masz absolutnie żadnych podstaw do tego, żeby twierdzić, że w tym wypadku tak nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
red-truskawa Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:13 a ty gdzie wyczytałas, ze to niechciane dziecko? miedzy wierszami? ale chyba nie tego postu. Wiele dzieci jednak jest i wyczekiwane i chciane mimo, ze nie sa planowane. Dlaczego zakładacie od razu cały scenariusz co autorka zrobi. Na razie dziewczyna jest w szoku, targają nia sprzeczne uczucia i nic dziwnego, bo spotkało ja cos niepalnowanego, a swietnie chyba zdaje sobie sprawe ze zmian, które moga zajsc w jej życiu. Dajcie jej spokój, ma prawo do złosci, frustracji i bóg wie jeszcze jakich uczuć, jest człowiekiem ucho daj sobie czas, jezeli to cie pocieszy nie ty pierwsza i nie ostatnia w takiej sytuacji, cokolwiek postanowisz ziemia i tak dalej bedzie się kręcić Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:34 red-truskawa napisała: > a ty gdzie wyczytałas, ze to niechciane dziecko? miedzy wierszami? ale chyba ni > e tego postu. a to? czy jest to oznaka radosci? no, jak dla mnie to juz jasniej nie mozna wyrazic "niechcenia": "Jestem zdruzgotana. Wszystkie plany biorą w łeb, nie wiem, co z pracą, co z finansami. Masakra. Różne myśli chodzą po głowie... " > Na razie dziewczyna jest w szoku, targają nia sprzeczne uczucia i nic dziwnego, > bo spotkało ja cos niepalnowanego, na razie pałaja nia uczucia niezadowolenia, złosci, przerazenia. Nie ma ani jednego pozytywnego uczycia, nie ma niczego w stylu "ciesze sie, ale mam obawy odnosnie tego i owego". jest tylko zdruzgotanie i "rózne mysli, które krąża po głowie". każdy inteligentny człowiek te rózne mysli w TYM kontekscie zinterpretuje, tak jak wiekszośc forumowiczek. A o zawodzeniu tabletki, to mozna bajeczke gdzie indziej opowiadac. Tabletka prawidlowo uzyta nie zawodzi. Lepiej powiedziec, to nie moja wina, to samo wyszło. To samo nie wyszło, to jest zaniedbanie, a teraz płacz i "rózne mysli". Teraz kobieta musi ochłonąc i jak ochłonie, to czeka ja podjecie decyzji w która strone pójdzie i co z ta niechcaina ciąża zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
red-truskawa Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:48 No prosze, ta wiekszoscia to chyba tylko ty. Cos sie przypomjina??? z autopsji znasz takie odczucia i mierzysz swoja miara innych? Nie wkłądaj dziewczynie w usta słów, których nie wypowiedziała, nie mów autorowi co ma namyśli, bo sam to wie najlepiej i twoja interpretacja rzekomo "inteligentnego człowieka" raczej tej inteligencji nie dowodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
murwa.kac Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:48 lalka, ale wiesz, ze tabletka, nawet uzyta prawidlowo, 100% zabezbieczenia nie daje? jesli nie wiesz - radze doczytac, a nie farmazonami rzucac na prawo i lewo. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:03 Gdyby prawidłowo używana tabletka nie zawodziła, to by miała indeks Pearla 0, a ma 0,2-0,5 (chodzi tu o ten indeks Pearla przy prawidłowym stosowaniu). Czyli na 1000 kobiet prawidłowo używających tabletki, 2 do 5 zachodzą w ciążę. Gdyby taka była szansa wygrania w Totka, wszyscy by grali. Odpowiedz Link Zgłoś
mrumru22 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:14 asia_i_p napisała: > Gdyby prawidłowo używana tabletka nie zawodziła, to by miała indeks Pearla 0, a > ma 0,2-0,5 (chodzi tu o ten indeks Pearla przy prawidłowym stosowaniu). Czyli > na 1000 kobiet prawidłowo używających tabletki, 2 do 5 zachodzą w ciążę. Dodaj tylko - w ciagu roku przy bardzo regularnym seksie. Nadal sie upierasz, ze tabsy sa malo skuteczne? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:17 Nie, upieram się, że nie są 100% skuteczne. I nadal twierdzę, że gdyby na 1000 osób grających w totolotka, 2 do 5 rocznie trafiały szóstkę, grałabym w niego. Odpowiedz Link Zgłoś
mrumru22 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:24 asia_i_p napisała: > Nie, upieram się, że nie są 100% skuteczne. 100% skuteczne jst jedynie zycie w celibacie. > I nadal twierdzę, że gdyby na 1000 osób grających w totolotka, 2 do 5 rocznie t > rafiały szóstkę, grałabym w niego. nie trzeba wyzszej matematyki , wystarczy znac podstawy rachunku prawdopodobienstwa zeby obliczyc kombinacje bez powtorzen 6 z 49. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:27 > 100% skuteczne jst jedynie zycie w celibacie. Skąd więc przekonanie Kamelii, że to wina autorki wątku? Bo tylko z tym 100% przekonaniem, ugruntowanym na nie 100% podstawach walczę. Odpowiedz Link Zgłoś
mrumru22 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:36 asia_i_p napisała: > > 100% skuteczne jst jedynie zycie w celibacie. > Skąd więc przekonanie Kamelii, że to wina autorki wątku? Bo tylko z tym 100% pr > zekonaniem, ugruntowanym na nie 100% podstawach walczę. nie jestem Kamelia wiec nie moge za nia mowic ale chyba chodzi o to, ze przy tabsach walsnie rozbieznosc miedzy skuteczbnoscia przy zalecanym stosowaniu a stosowaniu przecietnym jest dosc rozbiezna. P.S. 7 zaciazen przy prawidlowym stosowaniu tabletek trudno mi uwierzyc. Raz czy dwa moooze, ale nie 7. Odpowiedz Link Zgłoś
mrumru22 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 19:03 > P.S. 7 zaciazen przy prawidlowym stosowaniu tabletek trudno mi uwierzyc. Raz cz > y dwa moooze, ale nie 7. Mimo wszystko, zanim zostane inaczej zrozumiana - wspolczuje autorce watku, nie wiem i nie chce wiedziec jak to jest byc w nieplanowanej ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 20:35 P.S. 7 zaciazen przy prawidlowym stosowaniu tabletek trudno mi uwierzyc. Raz czy dwa moooze, ale nie 7. No właśnie mówi ze jest na tabletkach i zachodzi w ciążę. A potem sie okazuje ze pili i wymiotowala , brała antybiotyk, ze 1-2 zapomniała I potem są takie naciagane statystyki brała a zaszła.Dlatego ja nie wierze w takie ciążę z tabletkami. Teraz ma spiralę i jeszcze tabletki z polski sobie załatwia. I wysyła meza na ciachniecie. Odpowiedz Link Zgłoś
mrumru22 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 22:36 > Teraz ma spiralę i jeszcze tabletki z polski sobie załatwia. I wysyła meza na c > iachniecie. No niezle, potrojne zabezpieczona Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:19 asia_i_p napisała: > Gdyby prawidłowo używana tabletka nie zawodziła, to by miała indeks Pearla 0, a > ma 0,2-0,5 czyli przy takim indeksie twierdzisz, że to jest wina tabletki? Ja twierdze, że albo zapomniała, albo nie trzymała sie pory brania, mogła wymiotowac albo miec biegunke, mogła byc interakcja z lekami - czyli nie wina tabletki, ale użytkowniczki. Prosze cię. Nie ze mna tekst "zaszłam w ciąże, mimo że brałam tabletki" Nie znam kobiety, która by zaszła biorac tabletki, znam za to takie, co pozachodziły, bo przestały brać Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:22 Nie. Twierdzę, że przy takim indeksie (innym od zerowego), ty nie masz logicznego prawa twierdzić, że to na pewno nie wina tabletki. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:40 przy takim indeksie 0,2-0,5 mam prawo twierdzic, że to nie wina tabletki. Nigdy nie masz 100%, nawet przy badaniach z DNA tez nie masz 100%, jest 99,999999%. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:45 Masz prawo twierdzić, że to prawdopodobnie nie wina tabletki. Pewności, że autorka wątku nie jest jedną z tych 2 do 5 kobiet na tysiąc nie masz żadnej. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:49 Kamelia, weź na wstrzymanie, jeśli miała biegunkę, wymioty albo zapomniała wziąć tabletki to nie jest jej wina, tylko tak się pechowo przydarzyło. Po drugie - ten wątek to nie miejsce na takie rozważania, stało się i już, nie dobija się kogoś, kto jest w trudnej sytuacji, mówieniem: a jakbyś zrobiła to czy tamto, to byś dzisiaj nie miała problemu. To okrutne, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 14:46 a.va napisała: > Kamelia, weź na wstrzymanie, jeśli miała biegunkę, wymioty albo zapomniała wzią > ć tabletki to nie jest jej wina, tylko tak się pechowo przydarzyło. ma biegunke, wymioty, to stosuje prezerwatywy albo pianke. Na każdej ulotce masz, jak wół. To nie wina tabletki. Na nastepny raz polecam plasrty, dzieki temu odpada problem wymiotów. Wiem, bo sama stosowałam. > Po drugie - ten wątek to nie miejsce na takie rozważania, stało się i już, nie > dobija się kogoś, kto jest w trudnej sytuacji, mówieniem: współczuje jej, bo niechciana ciąża to nic dobrego, ale kurcze, niech nie mówi, że to nie ona, to pigułki. I to tylko o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 18:05 Jedno ale - jeżeli stosunek miał miejsce w pierwszym tygodniu od rozpoczęcia opakowania, a następnie wystąpiły w tym tygodniu wymioty/biegunka, to pozostaje jedynie spróbować tabletkę rozpuścić w wodzie i zanosić modły do nieba, żeby się wchłonęło wystarczająco dużo. Bo stosowanie prezerwatyw już po, może w niczym nie pomóc. To też w ulotce stoi jak wół (przynajmniej w mojej). Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: No i stało się - jestem w ciąży 20.06.12, 23:14 > ma biegunke, wymioty, to stosuje prezerwatywy albo pianke. Na każdej ulotce mas > z, jak wół. Na ulotce nie jest napisane, jakie na przykład pokarmy zaburzają wchłanianie - ja miałam więcej szczęścia niż rozumu, że nie wpadłam, na tabletkach. Moja ginka się za głowę złapała, jak poszłam z nagłym śródcyklicznym krwawieniem, jak mi piguły przestały działać - bo kto to je owsiankę z otrąb przy pigułkach! Skąd, qrva, miałam to wiedzieć?! Też by była moja wina?! Odpowiedz Link Zgłoś
girasole01 Re: No i stało się - jestem w ciąży 06.06.12, 10:26 A wiesz, że prawdopodobieństwo trafienia CZWÓRKI w totolotka wynosi 1:1032, czyli jest MNIEJSZE niż prawdopodobieństwo zajścia w ciążę przy prawidlowym stosowaniu pigułki przez rok? Czy wobec tego masz prawo twierdzić, że osoba, która mówi, że trafiła czwórkę, kłamie? Ja tam znam np. osobiście osobę, która trafiła 5 (prawdopodobieństwo ok. 1:54000). Ci co trafili szóstkę ze statystycznego punktu widzenia w ogóle nie istnieją Ja wiem, że wygodniej jest wierzyć, że zajście przy pigułce jest niemożliwe, dzięki temu można zawsze pomyśleć "mi by się to nie mogło przydarzyć, bo ja stosuję prawidłowo", ale niestety to 2-5 na tysiąc to więcej niż się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: No i stało się - jestem w ciąży 07.06.12, 21:09 a dziadek mojego meza trafil 5tke 3 razy w zyciu Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 19:28 nie znam zadnego chinczyka chinczycy nie istnieja Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 14:47 czarnaalineczka napisała: > nie znam zadnego chinczyka > chinczycy nie istnieja przykład zupełnie nie dobrany do sytuacji. A Chińczyków znam, wiec istnieją. Nawet sobie można w telewizji pooglądac. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 19:58 > Tabletka prawidlowo uzyta nie zawodzi. Tak jak szklanka wody - wzięta zamiast... Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 16:09 kamelia04.08.2007 napisała: > ania_dentystka napisała: > > > Jak ktoś juz wyżej napisał- dziecku nalezy się to, żeby było chci > > ane i wyczekiwane. > > A masz pomysł, jak sprawic by nie chciane dziecko stało sie chciane? > Do miłosci i akceptacji trudno kogos zmusic. Można po szoku i zaskoczeniu zacząć chcieć tego dziecka. > po drugie, nie wiem czemu jest powszevchne przekonanie, że wpadka jest raz w ży > ciu. Jak nastepnym razem też bedzie tak stosowac tabletki, to znowu wpadnie i > znowu bedzie zdruzgotana. > Tak mam taka koleżankę ,7 razy zawiodły tabletki, i prezerwatywy, i jak sama powiedziała, ze na szczęście z 7 ciąż ma tylko 3 dzieci. I nie czepiam sie autorki wątku stwierdzam fakt bo ja tez nie wierze ze tabletki ot tak zawodzą. Wiem co czujesz bo u mnie 3 dziecko z wpadki i jest super kochany, oczywiście mam świadomość ze bez niego byłoby łatwiej , ale milosc i tak wynagradza uwierz mi. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:07 ochłoń i przemysl sprawę jakby co - www.womenonweb.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:11 nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę życie jednak bywa niesprawiedliwe.. Odpowiedz Link Zgłoś
kriss_1 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:19 zazyciem.wordpress.com/telefony-zaufania/ Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:32 Wiem z doświadczenia, ze czasem coś może zawieść, mimo że nie powinno. U mnie zawiódł lekarz. I wiem, co to znaczy być w niechcianej i nieoczekiwanej ciąży. Nie rób nic pochopnie. Zastanów się, jakie będą konsekwencje Twojego wyboru - czy nie chcesz tego dziecka, czy nie mozesz go wychować, czy po prostu to nie jest idealny moment. Moje "niechciane" i nieoczekiwane dziecko własnie zeżera obiad z kolegą, z którym pisza jakąś prezentację. Nic w zyciu lepszego mi się nie przytrafiło, niż ta wpadka, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:36 podobno takie niespodzianki sa przekochane Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 20:02 verdana napisała: > Moje "niechciane" i nieoczekiwane dziecko własnie zeżera obiad z kolegą, z któr > ym pisza jakąś prezentację. Nic w zyciu lepszego mi się nie przytrafiło, niż ta > wpadka, naprawdę. u mnie też -nie mowie teraz,bo teraz sie staramy,ale-przez cale zycie-niechciana ciąża to byłby dla mnie najmniejszy problem . Odpowiedz Link Zgłoś
metwoh Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 16:58 verdana napisała Nic w zyciu lepszego mi się nie przytrafiło, niż ta > wpadka, naprawdę. No to współczuję Twojej córce. Jej narodziny nie cieszyły, czy zapomniałaś, pani psorko na stare lata o pierwszym dziecku? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 19:18 A synowi nie współczujesz? Naprawde, to skandal, zapominać o biednym, najstarszym synu. One były planowane, one mi sie nie "przytrafiły", tylko zdecydowałam się je mieć. To inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
metwoh Re: No i stało się - jestem w ciąży 06.06.12, 11:06 Synowi współczuję braku napletka.Na pewno bolało Odpowiedz Link Zgłoś
murwa.kac Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:28 odczekaj, odetchnij, pomysl. masz dwa wyjscia i niezaleznie, ktore wybierzesz - ziemia dalej sie toczyc bedzie. jak cos - www.womenonweb.org/index.php?lang=pl a pannom co to tylko dokopac potrafia - gratuluje empatii ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:31 a daj spokoj straszne żmije Odpowiedz Link Zgłoś
katus118 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:34 Nie przejmuj się opiniami niektórych ematek. Krytyka zawsze wszystkim wychodzi najlepiej, bo łatwiej dowalić komuś, kogo się nie zna. Pewnie w cztery oczy żadna z dogadujących nie powiedziałaby tego samego. Ludzie tacy są. Masz wybór, dobrze się zastanów. Najważniejsze, żeby to było najlepsze rozwiązanie dla Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 15:43 Nie wiem, czy poprawię Ci trochę humor, ale dowiedziałam się , że bliska mojemu sercu osoba jest w ciąży. Ci prawda planowała dziecko, ale będzie mieć....trojaczki..To jak, lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 16:05 tydzien temu pisalas ze sie miesem zatrulas, wiec moze wymiotowalas to wtedy nie zadzialala pigulka? i juz po tygodniu wiesz ze w ciazy jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
montechristo4 Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 17:03 dawno temu moja pigułka nie zadziałała - wymiotowałam podczas grypy i nie pomyślałam, że może mieć to skutek. Obecnie "wpadka" ma 11 lat, nie wyobrażałam sobie, że można tak strasznie kochać drugiego człowieka. Ale - tak jak Ty - myślałam na początku o róznych rzeczach, również o aborcji. Trzymam kciuki za podjęcie najlepszej dla Ciebie decyzji. Czy to nieodpowiedni moment w Twoim życiu, boisz się utraty pracy? Czy po prostu nie stać Cie na to dziecko, nie dasz rady go wychować? Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 21:59 kiedy ja bralam antybiotyk, ktory mial interacke z pigulami, to nie zastanawialam sie jak mozna kogos, kogo nie ma jeszcze na swiecie, tak mocno kochac , tylko zastanawialam sie jak zapobiec ciazy i uzylam gumki - nie mialam potem roznych mysli Odpowiedz Link Zgłoś
uchoslonia Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 15:22 Zatrucie mięsem to zupełnie inna sprawa, okres opóźniał mi się już o ponad trzy tygodnie,ale wciąż miałam nadzieję, że jednak się pojawi. Czasem tak mi się zdarzało,zwłaszcza,jak przechodziłam na inne tabletki, że miesiączki nie było wcale albo była bardzo skąpa. Ale testy dały jednoznaczny wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
poppy_pi Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:06 Co to znaczy zawiodła tabletka? Brałaś hormony regularnie i jesteś w ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:14 Też jedyne, co mnie w takich sytuacjach interesuje, to ta nieszczęsna tabletka. Brana zapewne nieprawidłowo, więc to nie wina tabletki. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:36 Jeżeli naprawdę nie chcesz mieć tego dziecka, to zastanów się bardzo poważnie. Fakt, że istnieją kobiety, które po urodzeniu zakochują się w dziecku, a życie im się jakoś układa, nie znaczy, że w twoim przypadku też tak będzie. Istnieją również kobiety, którym nieplanowane dziecko rozwaliło życie i żałują, że się urodziło. To bardzo ciężka sytuacja. Dość istotnym elementem jest ojciec dziecka. Jeśli nieplanowane dziecko rodzi się w zgranej rodzinie, są ogromne szanse, że po urodzeniu wszystko się faktycznie ułoży i w końcu będzie fajnie. Za to perspektywa samotnego macierzyństwa nie wróży w takich sytuacjach najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 18:56 Trzymam kciuki, żeby ci się poukładało, cokolwiek postanowisz. Daj sobie trochę czasu na decyzję, co zrobić (jeśli oczywiście masz na to czas ze względów medycznych). Tak czy siak, cokolwiek zrobisz, wszystko z czasem się ułoży. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 20:16 a.va napisała: Tak czy siak, cokolwiek zrobisz, wszystko z czasem się ułoży. Muszę to napisac,bo akurat obok mnie czyta to koleżanka która jest po aborcji,bo tez jej tak cytat "pierd.ol.li,że będzie dobrze cokolwiek postanowi.Ona usunęła,dziecko bylo nieplanowane,miala wtedy niewiele lat,ale teraz niestety dziecka miec nie może,aborcje widocznie wykonali zle,abo tez kara losu (kara boska w zaleznosci od wiary).Ja nie znam takich uczuc,ale moja koleżanka do dzis wie,że postępiła zle i dzis urodziłaby tego chlopca-bo to byl chłopiec..aborcja była baaardzo pózno Ma traume i tyle i jest przeciwnikiem aborcji teraz.Siedzi tu obok i kaze mi to napisac:zastanów się. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 20:25 Współczuję koleżance, ale przecież jej sytuacja jest zupełnie wyjątkowa. Środki wczesnoporonne ani aborcja nie są obojętne dla zdrowia, ale ryzyko niepłodności jest, z tego, co wiem, niewielkie. Ja w każdym razie nie znam nikogo, kto po usunięciu ciąży miałby problemy z zajściem w następną. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 20:50 a.va napisała: > Współczuję koleżance, ale przecież jej sytuacja jest zupełnie wyjątkowa. Środki > wczesnoporonne ani aborcja nie są obojętne dla zdrowia, ale ryzyko niepłodnośc > i jest, z tego, co wiem, niewielkie. Ja w każdym razie nie znam nikogo, kto po > usunięciu ciąży miałby problemy z zajściem w następną. wiesz-może teraz. Ale za naszych dinozaurzych czasów to było różnie i aborcje w tzw podziemiu..jej synek mialby teraz 11 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
ule-nia Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 19:29 ale nie chcesz tego dziecka, czy co? Ile macie pieniedzy? uchoslonia napisała: > Zawiodła tabletka. Jestem zdruzgotana. Wszystkie plany biorą w łeb, nie wiem, c > o z pracą, co z finansami. Masakra. Różne myśli chodzą po głowie... Odpowiedz Link Zgłoś
mas.uka Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 19:38 > ale nie chcesz tego dziecka, czy co? kłania się czytanie ze zrozumieniem. Dziewczyna napisała że wpadła a ty się pytasz czy nie chce dziecka... ręce opadają. > Ile macie pieniedzy? A co ma jedno do drugiego? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 19:42 Uródź, ja mogę adoptować i wychować. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 20:20 gazeta_mi_placi napisała: > Uródź, ja mogę adoptować i wychować. ja też i tu mam tez w domu 2 chętne.Byłyby 3,ale jednej udalo się in vitro i własnie usypia swojego synka Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 20:19 wyjścia jak wiadomo są dwa - urodzić - nie urodzić twoje życie, twoja decyzja Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 20:39 tak, dwa: urodzić albo zabić niektóre jak widzę sugerują morderstwo/przestępstwo gratulacje a decyzja nie należy tylko do niej Odpowiedz Link Zgłoś
murwa.kac Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 20:45 nikt o zabijaniu nie mowi, tylko o usunieciu plodu/zarodka. to raz. dwa. decyzja nalezy TYLKO do niej. Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 20:53 hahahahahahahahahahahhaa nie było holocaustu, "było ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej" zaszła wiatropylnie? tatuś nie ma nic powiedzenia? liga broni liga radzi, liga nigdy was nie zdradzi...siostry, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
murwa.kac Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 21:05 co ma holocaust do aborcji, przepraszam ja bardzo? to nie tatus bedzie dzwigal brzuch przez 9 mcy, meczyl sie z hemoroidami, zylakami, bolacym kregoslupem i pozostalymi urokami ciazy. to nie tatus bedzie rodzil i krzyczal z bolu. to nie tatus bedzie uwiazany z dzieckiem w domu. to nie tatus bedzie przezywal koszmar pologu. to nie tatus bedzie mial mega przerwe w zyciu zawodowym i prywatnym. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 21:07 Jakoś to 98% bab to nie straszne skoro rodzą, czasem więcej niż jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: No i stało się - jestem w ciąży 04.06.12, 21:58 lutero e mio e lo gestisco io Odpowiedz Link Zgłoś
uchoslonia Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 13:17 Nie urodzę tego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 13:46 to znaczy, że nie urodzi, odwal się od niej, jej życie, jej decyzja, ma widocznie swoje powody i już Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya [...] 05.06.12, 13:48 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
murwa.kac Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 15:43 nie umiesz lalka czytac? nie urodzi to znaczy, ze nie urodzi. kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 16:29 No, ale czym się bulwersować? Obecnie CC na życzenie ( a może ona zresztą akurat ma wskazania zdrowotne ) są na porządku dziennym, nie urodzi to będzie miała CC i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: No i stało się - jestem w ciąży 06.06.12, 21:15 CC też poród, nie wiedziałaś? uważasz, ze co moje dziecko zrobiło wyjmowane przez cc? Nie urodziło się? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: No i stało się - jestem w ciąży 07.06.12, 19:56 Urodziło się, ale nie Ty je urodziłaś Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 13:54 nie mieszaj się niuńka w jej życie Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 13:57 ja ją co najwyżej mogę wesprzeć w jej decyzji, bo każda ma plusy i minusy i żadna nie jest łatwa Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 14:02 że założy hodowlę pegazów-oblatywaczy Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 17:55 > że założy hodowlę pegazów-oblatywaczy Haha, bosska riposta, wujek Staszek byłby dumny. Brawo, aż trolla zatkało Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: No i stało się - jestem w ciąży 05.06.12, 16:40 Nie no-uwielbiam to forum-kilka postów w temacie a poza tym dziki zachód Odpowiedz Link Zgłoś
uchoslonia Re: No i stało się - jestem w ciąży 06.06.12, 10:05 Wszystko załatwione,wkrótce wycieczka. I nie czuję wyrzutów sumienia, o nie, raczej ogromną ulgę. Nie przypuszczałam, że można to tak szybko załatwić. Kamień z serca. Odpowiedz Link Zgłoś
marna_klucha Re: No i stało się - jestem w ciąży 06.06.12, 10:22 Wspolczuje takiej wycieczki, znam przyjemniejsze. Co do wyrzutow sumienia to roznie jest, zawsze sie jeszcze moga pojawic, a ulga zniknac. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: No i stało się - jestem w ciąży 06.06.12, 10:27 Współczuje przeżyć i życzę dobrej decyzji, ktorej konsekwencje niestety ponosisz tylko Ty, facet zapomni o sprawie w 3 sekundy. Odpowiedz Link Zgłoś
onn-na Re: No i stało się - jestem w ciąży 06.06.12, 10:32 a ktory to juz tydzien? masz jakie brzuszne wypluklosci?? jezeli juz decyduejsz sie na zabieg, to ozrb to fa5rmakologia, bo straszne tortury dla rozinietego ploodu mechanicznie go usuwac uchoslonia napisała: > Wszystko załatwione,wkrótce wycieczka. I nie czuję wyrzutów sumienia, o nie, ra > czej ogromną ulgę. Nie przypuszczałam, że można to tak szybko załatwić. Kamień > z serca. Odpowiedz Link Zgłoś
anek130 Re: No i stało się - jestem w ciąży 06.06.12, 10:38 co z Ciebie za człowiek, że nawet nie czujesz wyrzutów sumienia, że zabiajsz człowieczka Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 przecież ten wątek to podpucha 06.06.12, 10:41 Założony z myślą o wywołaniu jatki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Woman on waves 06.06.12, 10:44 Może wątek to podpucha, może nie, z postu autorki widać, że znalazła rozwiązanie, za to link do Woman on waves może się jeszcze komuś przydać. Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 Re: Woman on waves 06.06.12, 10:49 "Rozwiązanie" miało wypłynąć w trakcie rozwoju wątku Odpowiedz Link Zgłoś
wies-baden Re: No i stało się - jestem w ciąży 07.06.12, 11:57 Nie każda ciąża jest w porę, nie każda cieszy, ale biologia tak to reguluje, że po porodzie dostajesz taką dawkę hormonów *macierzyńskich*, że nawet te, które rozważały aborcję, zaczynają kochać dziecko, wszystko się układa i myślą o tym ,że dobrze się stało, że urodziły. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: No i stało się - jestem w ciąży 07.06.12, 12:44 Są też takie które nie zaczynają i nie ma już odwrotu. Są też takie, które wpadają w depresję. Nie można przewidzieć, co się trafi. Odpowiedz Link Zgłoś
uchoslonia Re: No i stało się - jestem w ciąży 20.06.12, 22:49 No i jestem po wycieczce. Trwała niecałe dwa dni. Warunki szpitalne znakomite, opieka również, tłumacz, hotel. Wrócę, tym razem na inny zabieg. Szkoda,że w Polsce kobietom nie daje się szansy decydowania o sobie. Wyrzutów nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: No i stało się - jestem w ciąży 20.06.12, 23:12 jak już pisałam - twoje życie, twój wybór Odpowiedz Link Zgłoś
pipi43 Re: No i stało się - jestem w ciąży 21.06.12, 00:11 uchoslonia napisała: > No i jestem po wycieczce. Gratuluję! Dobrego samopoczucia... Odpowiedz Link Zgłoś