diodeo1
05.06.12, 12:47
Nie lubię się uczyć języków obcych, nie lubię i już, co jakiś czas chodzę na kursy ale mało co zostaje mi w głowie, nie mam talentu ani cierpliwości do powtarzania słowek, gramatyk, boję się mówić żałosnym akcentem, nie rozumiem zaczepiających mnie na ulicy angoli, blee...
Za to od dawna mam marzenie żeby pojechać samej na wakacje w jakiś egzotyczny zakątek, np do Tajlandii lub Rpa... Tymczasem stres mam już na lotnisku gdzie obcojęzyczne zapisy wydają się wrogie więc powstrzymuję się by lecieć do znajomego do Włoch bo nie wiem czy trafię
Odważycie się lecieć w ciemno bez talentu do języka?
Czy lepszym wyborem będzie zalec na kanapie i pooglądać Discovery... ?