zawarłam umowę telefonicznie?

05.06.12, 17:04
Poradzcie mądre głowy, bo uległam najpierw wsciekłosci a teraz panice,ze wdepłam w jakies wielkie G!
Kilka dni temu rozmawiałam przez tel z konsultantem Multimedia. Byłam zainteresowana telewizją cyfrową więc zaproponował mi on darmowe testowanie pewnej ich oferty programowej. Wg jego słów mogłam z niej spokojnie zrezygnować do 28 czerwca. Przez tel się zgodziłam. Pan nie wspomniał nic, że własnie zawieramy umowę ani tym bardziej, że za zerwanie sa jakieś kary. Wręcz przeciwnie, kilkakrotnie zapewnaił, że testowanie jest darmowe a zrezygnować z testowania i oddać sprzęt mam czas do 28 czerwca. Zrezygnowałam dziś, bo musiałam wyjechać, jeszcze przed montażem.
Napisałam grzecznie do firmy maila (bo dodzwonić się tam to chyba tylko Chuck Noris potrafi), że rezygnuję, na co firma mi odpowiedziała, że w związku z tym iż zrywam umowę zawarta telefonicznie, zostanie mi naliczona kara umowna!
No i się zmartwiłam. Mogłam w taki sposób zawrzeć umowę?
Pocieszcie mnie, że nie i że da się z tego wybrnąć.
Jak taka firma może mi udowodnić, że zawarłam z nimi umowę telefonicznie? Jeżeli rozmowa była nagrywana, to nie będzie w niej ani słowa o umowie, bo pamiętam dokładnie, co ten Pan mówił.
No ale nie wiem, nerwy mi ruszyli sad
    • gazeta_mi_placi Re: zawarłam umowę telefonicznie? 05.06.12, 17:15
      Masz coś podpisanego Twoim podpisem na papierze?
    • thea19 Re: zawarłam umowę telefonicznie? 05.06.12, 17:17
      ustna umowa jest tak samo wiazaca jak pisemna.
      w ustnej umowie musi tez byc informacja, kto z kim, co, za ile i jak dlugo. jak nie bylo mowy o zadnych pieniadzach, karach, zobowiazaniach to niech spadaja na drzewo. oni musza udowodnic, ze umowa zostala zawarta.
    • demonii.larua Re: zawarłam umowę telefonicznie? 05.06.12, 17:22
      Napisz grzecznie, że prosisz zatem o zapis rozmowy z zawarciem umowy przez telefon big_grin
      A tak poważnie, musiałabyś ze 3 razy potwierdzić podczas umowy że ja zawierasz a Pan musiałby Cię poinformować o karze za jej zerwanie. Jeleni szukają i tyle.
      • demonii.larua Re: oj 05.06.12, 17:22
        podczas rozmowy oczywiście.
    • naomi19 Re: zawarłam umowę telefonicznie? 05.06.12, 19:24
      Ja ostatnio zawarłam dwie umowy telefonicznie. Oni nagrywają rozmowę. Poproś o zapis rozmowy. Jeśli nie poinformowano Cię o karach to możesz spać spokojnie. Ale jak to załatwić? Nie wiem, po prostu napisałabym pismo odwołujące się od nałożenia kary wraz z płytą z nagraniem.
    • dziennik.odchudzania Re: zawarłam umowę telefonicznie? 05.06.12, 19:36
      Jeżeli w następstwie nie umawianej z tobą rozmowy telefonicznej zawierasz umowę kupna-sprzedaży, masz 10 dni od dnia jej zawarcia na odstąpienie od umowy, o czym przedsiębiorca ma obowiązek poinformować cię na piśmie. Odstąpienie od umowy powinnaś zrobić na piśmie i przekazać sprzedawcy osobiście albo listem poleconym, najlepiej za potwierdzeniem doręczenia, żebyś miał na piśmie dowód swej decyzji na wypadek sporu. Jeżeli przedsiębiorca nie poinformował cię o prawie odstąpienia od umowy, to termin dziesięciodniowy nie rozpoczyna biegu i nasze prawo do odstąpienia od umowy ulega wydłużeniu. Okres ten nie może jednak przekroczyć trzech miesięcy.
      Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U.00.22.271) z późniejszymi zmianami.
      Wyślij list polecony z odstąpieniem od umowy, przypomnij firmie, że strasznie karą w tym wypadku podlega zgłoszeniu do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
    • nuszwbzocho Re: zawarłam umowę telefonicznie? 05.06.12, 19:51
      Dzięki.
      W ogóle to ja wiem, że można zawrzeć umowę przez tel. Zawierałam na przykład takie umowy z TP S.A. albo z Polsatem, ale rozmowy zawsze były jasne i jednoznaczne. I wiedziałam, że umawiam się np. na telefon za 50 zł na 12 m-cy. A tu nic. Zgodziłam się na darmowe testowanie, bo o tym ciągle pan nawijał, zakodowałam sobie, że do końca czerwca muszę oddać sprzęt, a tu dzisiaj mail, że zapłacę karę, bo odmówiłam montażu i zrywam umowę sad
      Poza tym, rozmowa telefoniczna odbyła się 27 dni temu a dopiero dziś miał przyjechać ich pracownik wszystko podłączyć. Czy nie mogliby do tego czasu przysłać mi, choćby mailem, jakiejś namacalnej wersji tej umowy? I wogle co to za umowa, której ja nie znam i nie wiem co z niej wynika. No matrix jakiś.
      Nie wierzę w to wszystko, ale normalnie się boję, bo brakuje mi akurat teraz, w takim dołku finansowym, jakiejś kary sad

    • poppy_pi Re: zawarłam umowę telefonicznie? 06.06.12, 06:06
      Wydaje mi się, że próbują Cię zrobić w balona! Skoro minęło 27 dni i nie było kuriera z umową do podpisu ani nie przesłali jej pocztą. Poza tym podczas rozmowy musiałabyś przynajmniej dwa razy potwierdzić, że TAK chcesz zawrzeć umowę, rozumiem, znam warunki, okres na jaki zawarta jest umowa itd Rozmowy są nagrywane, napisz do nich maila, że na nic poza darmowym testowaniem się nie godziłaś i żądasz odsłuchania rozmowy.
      • kolina01 Re: zawarłam umowę telefonicznie? 06.06.12, 10:31
        Ja się kiedyś wkopałam w taką "umowę" na prenumeratę de'Agostinisad Pani zadzwoniła i mnie pytała wprost, czy może przysłać darmowy pierwszy numer ich albumu o lasach (wykradli dane z jakiś ankiet - chyba ze szpitala lub przedszkola - bo pani wiedziala, ze mam dziecko i w jakim wieku). Ze potem mogę kontynuować prenumeratę lub zrezygnować. Rzeczywiście dziwne było , że chciała potwierdzenia tej zgody na testowy pierwszy numer. Byłam wtedy z dzieckim na placu zabaw, troche mnie zastanowiło, ale potwierdziłam - w kioskach pełno było takich albumów - gdzie pirewszy numer prawie za darmo sprzedawali. PRzyszło - normalną pocztą - nie zmieściło się do skrzynki - a tam segregator wcisnęli też i na skryznkach w bloku leżałosad Do gazetki dołączony był kuponik przelewu. Stwierdziłam, że jak gonie zapłacę - to pewnie oznacza, że nie chce prenumeraty. Okazało się - ze aby zrezygnować z tego musze napisać list do nich i odesłac to co przysłali na włąsny kosztsad WRR - a nawet mogłam tego nie dostać - bo wszyscy w bloku mieli do przesyłki dostępsad Zaczęły przychodzić niestety kolejne - jeszcze ze 3. Maile do nich nie skutkowałysad Telefonów nie odbieralisad POtem zaczeęli przysyłać wezwania do zapłaty na ok. 100pln (z odsetkamisad ) i straszyli windykatoramisad Doczytałam w necie, że ofircjalnych windykatorów to sie im nie opłąca, bo kwoty roszczeń za małe - ale mają swoich dryblasów, którzy chodzą i starszą ludzi o te kilkadziesiąt złotychsad PRzyznam się, ze dla swietego spokoju zapłąciłam i sprawa ucichłasad Ale wszystkim odradzam wszelkie prenumeraty z tej firmy, a na rozmowy telefoniczne od razu krzycze nie i robie awanturę, skąd mają ten numersad
    • imasumak Spokojnie. Nawet jeśli to była umowa, to zawarta 06.06.12, 10:21
      poza siedzibą firmy, wobec tego masz 30 dni na odstąpienie od niej bez żadnych konsekwencji. ALE zrób to na piśmie i wyślij top pismo poleconym z potwierdzeniem odbioru.
    • kota_marcowa Re: zawarłam umowę telefonicznie? 06.06.12, 10:57
      Powiedzmy, że kiedyś miałam podobną sytuację, to ich straszenie nie ma żadnych podstaw nawet jeżeli rozmowa nie była nagrywana, bo oferta złożona przez handlowca jest wiążąca jeżeli daje za darmo i nie wspomina nic o karach i opłatach, to jest to oferta handlowa. Wiem to rzecznika praw konsumenta, do którego zadzwoniłam za raz po rozmowie z przedstawicielami innej dużej firmy od kablówkitongue_out Moim zdaniem takie firmy robią ludzi w balona bo liczą, że każdy machnie ręką na kilkadziesiąt zł i dla świętego spokoju zapłaci. Mnie wtedy trafił jasny i niespodziewany szlag i powiedziałam, że nie odpuszczę bo poczułam się zwyczajnie oszukana. Do rozpatrzenia mojej reklamacji/skargi nie doszło bo firma się ze wszystkiego wycofała z przeprosinami po wspomnieniu o panu rzeczniku, który ochoczo zgodził się pomóc w tej sprawiesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja