Ambitna kultura dla dziecka

06.06.12, 13:58
Zainspirowana innym wątkiem na emamie, w którym jedna z forumowiczek twierdzi, że teatr telewizyjny nie jest w stanie zainteresować, dziecka chciała spytać czy dbacie o poziom rozrywek kulturalnych waszych dzieci?

Zabieracie kilkulatki do opery, filharmonii na przedstawienia dla dzieci, do różnego rodzaju teatrów, na wystawy i wernisaże, do kina na ambitniejsze produkcje kina europejskiego ( w Poznaniu jest świetny festiwal filmowy Ale Kino już dla dwulatków)? Czy wystarczą mega produkcje disnejowskie i psp w domu?
Uczycie od małego odbioru trudniejszej sztuki? Pokazujecie, że są inne rozrywki niż te dostępne w tv? Macie świadomość, ze umiejętność odbioru sztuki to kwestia edukacji i nawyków kształtowanych od małego? A może uważacie, że ten aspekt życia jest człowiekowi w ogóle zbędny?
    • zona_mi Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 14:06
      > y dbacie o poziom rozrywek kulturalnych waszych dzieci?

      Tak

      > Zabieracie kilkulatki do opery,
      > żnego rodzaju teatrów, na wystawy i wernisaże,

      Tak

      > Ale Kino już dla dwulatków

      Nie, od 5 lat mniej więcej

      > Uczycie od małego odbioru trudniejszej sztuki? Pokazujecie, że są inne rozrywki
      > niż te dostępne w tv? Macie świadomość, ze umiejętność odbioru sztuki to kwest
      > ia edukacji i nawyków kształtowanych od małego?

      Tak

      > A może uważacie, że ten aspekt życia jest człowiekowi w ogóle zbędny?

      No weź.
      • papalaya Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 14:09
        ostatnio był teatrzyk na dziedzińcu w galerii...i nagrody też

        liczy się?
    • slonko1335 Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 14:11
      Tak zabieramy do opery, filharmonii, teatru, na koncerty, wystawy, do muzeum. Na ambitniejszym kinie z wymienionych przez Ciebie nie byli ani na żadnym wernisażu. Dzieci lat 6 i 3,5. Acha do opery, filharmonii teatru są zabierani na programy/przedstawienia/warsztaty odpowiednie dla wieku, przygotowane dla dzieci lub familijne. Muzyka grana na żywo jest jedynym przy czym mój syn potrafi usiedzieć z rozdziawioną buzią przez dłuższy czas, nie ruszając sie z miejsca. Córka natomiast uwielbia i muzykę i balet i taniec, w tym kierunku poszła w zajęcia dodatkowe.
    • kocianna Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 14:12
      Próbowałam.
      Najpierw teatr Baj i poranki w filharmonii u cioci Jadzi.
      Nie mieliśmy telewizora.

      Później zachłyśnięcie się ofertą kulturalną Moskwy - przez minimum dwa lata nie było weekendu bez spektaklu albo muzeum, a że tutaj każdy szanujący się teatr wystawia coś dla dzieci, o wyspecjalizowanych teatrach dziecięcych nie wspomnę, to wybierać było z czego, zarówno w konwencji dramatycznej, jak i muzycznej. Każde szanujące się muzeum ma specjalnych przewodników dla dzieci i cotygodniowe warsztaty. Mnóstwo jest kultury offowej, której adresatem są najmłodsi.

      Efekt:
      "Mamo, ja chcę sobie normalnie pooglądać telewizję, do jakiego znowu teatru mnie ciągniesz?"
      "Mamo, co z tego, że to cerkiew z ...yyyy... XVII tak na oko wieku, co z tego, że ma hełmową kopułę, kiedy mnie to nuuuuuuudzi".
      "Mamo, chodźmy stąd, ten facet strasznie fałszuje"

      I gadaj tu z taką. Ma 7 lat i chce oglądać Hannę Montanę non-stop i rzucać kurczakami z procy.
      • zona_mi Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 17:14
        Łatwo jest przesadzić.
        Moje dzieci, po obejrzeniu 4 jaskiń w czasie 2 tygodni czują się pod tym względem zaspokojone na rok. To samo z zamkami.
        Bieganie co tydzień - a to muzeum, a to filharmonia, a to znów teatr, może przynieść odwrotny skutek, bo dla dziecka przestaje być czymś wyjątkowym (choć znanym i pożądanym).
        Raz na miesiąc maksymalnie wink
    • night_irbis Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 14:37
      Bywam. Ciągam na wernisaże, kiedy wiem, że tematyka może młodą (4 lata) zainteresować.
      Biorę również na festiwale artystyczne typu Fotofestywal i Łódź Design Festival. Wiem, że wiele jeszcze nie rozumie - ale już na tym etapie chcę pokazać, że świat jest wielobarwny i wielowymiarowy i chociażby te same meble nie muszą być brązowymi drewnianymi klockami, a lampy nie zawsze wiszą pod sufitem, lub grzecznie świecą na biurku wink

      W poprzednim roku organizatorzy Łódź Design Festival zrobili świetną rzecz dla dzieciaków- na terenie fabryki festiwalowej był urządzony pokój dla dzieci z wychowawcami z prywatnego przedszkola, gdzie maluchy można było zostawić pod opieką na czas zwiedzania wystawy, a sam pokój był zapełniony różnymi twórczymi unikalnymi zabawkami zasponsorowanymi przez uczestników wystawy. Moja dziewczyna nie chciała stamtąd wyłazić.
      Na samej wystawie też nie brakowało miejsc dla dzieci - warsztaty, możliwość dotykania, używania i tworzenia własnych rzeczy: wiszące i stojące designerskie fotele, układanki z kawałków płytek ściennych (zasponsorowanych przez firmę, produkującą te płytki) itd...

      Staram się również starannie dobierać literaturę dziecięcą pod względem nie tylko treści, ale i ilustracji - poluję na wydania niszowych wydawnictw, czytam fora i blogi dotyczące ilustracji dziecięcej.

      Z operą troszkę za wcześnie wg mnie wink Ale w zeszłym roku byliśmy na kilku koncertach muzyki sakralnej w ramach festiwalu tej że muzyki w Łodzi. Młoda była absolutnie zachwycona.

      Nie potrafiłabym inaczej - zostałam tak wychowana przez rodziców, wciągających mnie w takie życie wystawowo-koncertowo-festywalowe. Tak samo więc wychowuję córkę smile Jest jeszcze mała - ale na pewno już teraz jakieś wrażenia zostają, a przede wszystkim już na tym etapie uczy się o różnorodności świata i tego, że nie zawsze trzeba podążać utartymi schematami wink
      • night_irbis Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 14:53
        ah - ale nie zmienia to faktu, że jako typowa 4-latka w jej kręgu przedszkolno-kulturowym namiętnie co wieczór ogląda My Little Pony i wielbi różowe spinki do włosów wink

        Liczę po prostu na to, że oprócz tych nieszczęsnych kucyków tej małej głowie się zagnieździ, że świat się na nich nie kończy, a różowy niekoniecznie jest kolorem uwielbianym przez wszystkich i oprócz niego istnieją tysiące odcieni i półtonów otaczającej rzeczywistości smile
    • volta2 Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 15:14
      zabieram do opery, zarówno na przedstawienia dla dzieci(tylko 3 w repertuarze, niestety) o 14tej, z biletem za 12 zł
      jak i do opery i baletu na przedstawienia dla dorosłych - ale tylko takie, gdzie wiem, że się nie wynudzą.
      czyli jak opera to jednoaktówka, lub dzieciowa, jak balet - to taki w stylu baśni, niekoniecznie na jezioro łabędzie, lub współczesnopodobny, gdzie tarzają sie po sceniesmile i rzucają krzesłami.

      bywają na pantomimie

      bywali regularnie na spektaklach w teatrze kukiełkowym, tak zupełnie z marszu, wiemy że seanse idą o 12,14,16 więc uwzględnialiśmy to w porze spaceru jako przerywnik

      w filharmonii byli i się wynudzili, więc na razie nie powtarzam,

      na sztuki dla dorosłych nie zabieram,

      do muzeów - tak, ale w czasie tzw. wyjazdu zwiedzaniowego, w tym roku byli 2 razy w muzeu dywanów, w paru pałacach szachów irańskich, muzeum wody i innych

      byli też na wystawie sztuki współczesnej - ale nic im się tam nie podobało poza 2 ekranami na których ktoś lał kawę a na drugim herbatę, to se popatrzylismile

      bywają regularnie w cyrku - cyrk stacjonarny, przyjeżdżają głównie z moskwy więc poziom akrobacji na światowym poziomie, ja uważam to za sztukę, nie za rozrywkę głównie, więc chodzimy.

      no i zaliczam też do kultury "wysokiej" bajki grajki - jako słuchowiska to są majstersztyki, dodatkowo łączą elementy nam znane, np. w królu maciusiu leci załosna muzyka skrzypkowa i dziecko porównuje, gdzie ładniej grają, w bajce czy w operze?
      albo pchła szachrajka śpiewa arię z toski - to pytam, czy chcą iść na toscę do opery.

      przyznaję, że do udziału w kulturze zachęca mnie bardzo łatwość zakupu biletów, mogę to zrobić w sobotę na spacerze, by na dzień następny kupić bilety i to w pierwszym rzędzie.
      zachęca też cena, np. bilet do teatru kukiełkowego 4 zeta, na balet 35 zeta za II strefę, 45 za pierwszy rząd.

      kino ambitne jeszcze nie dla nich, psp nie mają, natomiast telewizji za wiele nie oglądają bo nie mamy do niej dostępu, za to oglądają filmy - mąż powoli wprowadza ich w tematykę poważniejszą(ostatnio spectrum, k2 czy coś podobnego), ale oni mają poniżej 10 lat.

      • marychna31 Re: Ambitna kultura dla dziecka 07.06.12, 15:41

        > bywają regularnie w cyrku - cyrk stacjonarny, przyjeżdżają głównie z moskwy wię
        > c poziom akrobacji na światowym poziomie, ja uważam to za sztukę, nie za rozryw
        > kę głównie, więc chodzimy.
        Jeśli to cyrk bez zwierząt to ok ale jeśli to cyrk, w którym ku uciesze widzów torturuje się zwierzęta to uważam to raczej za demoralizację niż edukację.
    • shellerka Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 15:38
      tak, staram się o to dbać, tak samo jak o to, żeby dzieci nie były fanami masówki.
      od kiedy na zajęciach z historii sztuki pewien wykładowca powiedział nam (byłam wtedy w zaawansowanej ciąży z drugim dzieckiem), że tak na prawdę od samego urodzenia dziecko chłonie to, co go otacza i w ten sposób kształtuje swój przyszły gust nie tylko muzyczny, czy filmowy, ale takie ogólne poczucie estetyki, podskakuję z radości, że zamiast piosenek mini mini moje dziecko woli metallicę, albo kult, albo że woli po raz enty obejrzeć gwiezdne wojny niż durne kreskówki.
      aczkolwiek to znowu kwestia gustu wink
      • kiniox Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 17:42
        shellerka napisała:
        pod
        > skakuję z radości, że zamiast piosenek mini mini moje dziecko woli metallicę, a
        > lbo kult

        No, ja się jednak trochę zestresowałam, jak sobie uświadomiłam, że mój dwuletni wówczas syn słucha z zainteresowaniem Kazika zapewniającego , że musi mieć k.tasa na prąd...

        Staram się ograniczać dzieciom szajs, ale go nie eliminuję totalnie, bo nie chcę, żeby stał się owocem zakazanym. Z ambitniejszej rozrywki prowadzam dzieci do teatru (nie na kukiełki, tylko na takie bardziej performance) i do muzeów (głównie zabawek, samochodów, instrumentów muzycznych itp.). Puszczam piosenki dziecięce, ale np. wybieram raczej poezję śpiewaną (wiersze ks. Twardowskiego). Dzieci mam małe jeszcze (jedno 3 lata, drugie 10 miesięcy), więc i możliwości mamy mizerne, ale się staramy.
    • taje Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 18:16
      Obawiam się, że moje dzieci (4,5 roku i 2 lata) nie dorosły jeszcze do ambitniejszych produkcji kina europejskiego smile Dla czterolatka teatrzyk dziecięcy i owszem, byliśmy też w na przedstawieniu teatru robotycznego w Centrum Nauki Kopernik, bardzo mu się podobał (roboty, bladawce i te klimaty). Ale filharmonia czy teatr, to nie, dziękuję, lubię oglądać przedstawienia w spokoju a nie biegać za wyjącą dzieciarnią i narażać się na (uzasadniony) lynch ze strony współwidzów. Za to z wielką lubością prowadzam dzieci do miejsc w rodzaju Centrum Nauki Kopernik i ichniejsza galeria Buzz, mam wrażenie, że póki co jest to dla nich bardziej rozwijające a na pewno ciekawsze. No i na wakacjach chadzają z nami wszędzie tam gdzie my a jako, że interesuję się wnętrzarstwem i architekturą to bywają zabierane do tego typu przybytków, choć raczej na krótko, żeby nie znudzić. Najbardziej lubią i tak klocki lego i fajnie.
      • marychna31 Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 18:29
        > Ale filharmonia czy
        > teatr, to nie, dziękuję, lubię oglądać przedstawienia w spokoju a nie biegać z
        > a wyjącą dzieciarnią i narażać się na (uzasadniony) lynch ze strony współwidzów
        Filharmonia, teatr opera mają w swoim repertuarze pozycje dla kilkulatków.

        > Obawiam się, że moje dzieci (4,5 roku i 2 lata) nie dorosły jeszcze do ambitnie
        > jszych produkcji kina europejskiego smile
        Dlaczego? W ramach festiwalu Ale Kino w Poznaniu co roku jest co najmniej kilkanaście filmów szwedzkich, francuskich, holenderskich dla dwulatków.
        • azile.oli Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 19:03
          Owszem, zabierałam na wystawy, wernisaże , do teatru od małego. Te wystawy to zaliczaliśmy nawet w ramach codziennego spaceru, bo często się zmieniały.
          Przedstawienia teatralne - jak najbardziej tak, opera, operetka rzadziej i gdy były starsze.
          U córki to zaowocowało fascynacją architekturą, ona może zwiedzać, oglądać, analizować.
          Syna bardziej pociągały wystawy broni i oręża oraz wszelkie doświadczalne warsztaty naukowe. Oboje uwielbiali teatr , kino eksperymentalne raczej córka, do filharmonii nie udało mi się ich przekonać, pewnie dlatego, że sama tego nie czuję.
          I książki, cała klasyka za nimi była , gdy kończyli podstawówkę.
        • taje Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 20:36
          marychna31 napisała:

          > > Ale filharmonia czy
          > > teatr, to nie, dziękuję, lubię oglądać przedstawienia w spokoju a nie bie
          > gać z
          > > a wyjącą dzieciarnią i narażać się na (uzasadniony) lynch ze strony współ
          > widzów
          > Filharmonia, teatr opera mają w swoim repertuarze pozycje dla kilkulatków.
          >
          Dla moich kilkulatków w operze i filharmonii wskazana byłaby pozycja leżącą w dybach i z knebelkiem w ustach.

          > > Obawiam się, że moje dzieci (4,5 roku i 2 lata) nie dorosły jeszcze do am
          > bitnie
          > > jszych produkcji kina europejskiego smile
          > Dlaczego? W ramach festiwalu Ale Kino w Poznaniu co roku jest co najmniej kilka
          > naście filmów szwedzkich, francuskich, holenderskich dla dwulatków.

          Muszę chyba dokonać autokorekty. Mój dwulatek faktycznie docenia produkcje czeskie i francuskie - Krecika i Świnkę Pepę.
          • kiniox Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 22:45
            taje napisała:
            > Muszę chyba dokonać autokorekty. Mój dwulatek faktycznie docenia produkcje czes
            > kie i francuskie - Krecika i Świnkę Pepę.

            O! To zupełnie jak mój trzylatek smile
    • nanuk24 Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 20:08
      Teatr, kino, muzea, wystawy, parki botaniczne(czy to sie zalicza?) tak, ale nieregularnie.
      Za to regularnie wygrywa szkolne konkursy - nagrada sa wycieczki do teatru, muzea i rozne takie fiu bzdziuwink
    • nabakier Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 20:13
      Podział na kulturę wysoką i niska wygasa. I dobrze.
    • jamesonwhiskey Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 20:23
      ostatnio slyszalem o wystawie niewidzialnej sztuki
      i tak sie zastanawiam czy jestem tak nie wyrobiony kulturalnie ze tego nie rozumiem
      czy to jednak ludzie odwiedzajacy taka "wystaw" powinni sie udac do psychiatry
      • aneta-skarpeta Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 22:36
        najlepsze w tym jest to, że to dzieła z okresu 1957-2012.
    • rulsanka Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 20:32
      Chodzimy na koncerty, głównie klasyczne, ale nie tylko, i do muzeów.
      Młody na pierwszym koncercie był w wieku 1,5 roku i wysiedział godzinę jak zaczarowany.
      O dziwo jako 3,5 latek nawet w Tate Modern wykazywał zainteresowanie, bo mu opowiedziałam, że malarze pokazywali swoje sny.
    • klubgogo Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 20:43
      Od początku prowadzę dziecko po muzeach, zaznajamiam z zabytkami, pomnikami, historycznymi miejscami, uczę piękna przyrody oglądając rośliny w ogrodzie biologicznym. Jeśli dziecko zobaczy gdzieś pomnik, którego nie znam, czytamy na ten temat później w necie, nie pozostawiam rzeczy niewyjaśnionych. Ponadto przedszkole, do którego chodzi ma profil teatralny, przedstawienia odbywają się dosc często, przyjeżdżają również aktorzy z profesjonalnych teatrów. Myślę, ze dla 3,5-letniego dziecka tyle kultury wystarczy. Wybieramy się również na balet, profesjonalne przedstawienie. Przed nami niebawem przedstawienie baletowe.
    • asia_i_p Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 21:05
      Podchodzę do tego przede wszystkim w ten sposób, że kultura jest rozrywką. Ma być przyjemna. Siedzenie ze ścierpniętą od ziewania twarzą na świetnym przedstawieniu teatralnym nie jest uczestnictwem w kulturze tylko masochizmem.

      Pomimo tego podejścia, moja sześcioipółlatka była więcej razy w teatrze niż w kinie (w teatrze z dziesięć, w kinie trzy). Większość wyjść to bardziej moje lenistwo niż inicjatywa kulturalna, bo ciotka pracowała w Teatrze Lalek i zapraszała. Oprócz tego, dziecko było na koncercie - wspieraliśmy moją siostrę występującą z dzieciakami ze szkoły muzycznej, na biciu rekordu gitarowego w Rynku wrocławskim (z własną gitarą w ręku), na Ogólnopolskim Przeglądzie Dziecięcych Filmów Animowanych Halo Echo, gdzie obejrzała swój filmik na dużym ekranie (tu znowu inicjatywa innej mojej ciotki, współorganizatorki festiwalu). W zasadzie to z tego tylko bicie rekordu było czysto moją inicjatywą, choć na gitarze gra mąż i to on uczył małą chwytów do Hej Joe.
    • aneta-skarpeta Re: Ambitna kultura dla dziecka 06.06.12, 22:33
      szczerze nie dbam o kulture wyzszą mojeg dziecka, gdyz mnie samej absolutnie to nie interesuje.
      moze nie absolutnie, bo do opery wpadłam niedawno z kolezankami, ale wolę jakies proste rozrywki, nie mylic z prostackimiwink

      ale mam tylu znajomych, ktorzy konczą kontak z kulturą na tvn, ze jestem z siebie dumnawink

      dbam o kulture srednią mojego dziecka, ale bez ciagania na sile

      sama cagnieta nie bylam i jakoś zyję
    • myelegans Re: Ambitna kultura dla dziecka 07.06.12, 16:18
      Nie mam jakiegos parcia na ukulturalnianie parolatka sztuka tzw. powazna. Jak jest koncert w filharmonii dla dzieci z pokazem i podotykaniem i poprobowaniem gry na instrumentach, to zabieram, do teatru na sztuki dzieciece zabieram. Na "dorosle" koncerty, sztuki teatralne nie, bo chce byc fair w stosunku do innych widzow, poza tym sa to rzeczy wieczorne, wiec po calym dniu zmeczone dziecko bardziej poddatne na przeszkadzajace zachowania, marudzenie itd.

      Do muzeum sztuki zabieramy od czasu do czasu, ale uwaga jest utrzymana przez niewielki czas, i pozniej do dla mnie stres, bo musze sie za dzieckiem ogladac, niz ogladac sztuke, bo jego tempo zaczyna byc zabojcze.
      Do muzeow nauki, aeronautyki jak najbardziej, czesto i dlugo....

      Inne ambitne kino, nie, na razie sa masowki, kreskowki Pixar, albo Disneya.
    • sarling Re: Ambitna kultura dla dziecka 07.06.12, 19:33
      Starszy był gotów do wyjścia w świat i smakowania sztuki dopiero koło 5 r.ż. Wcześniej stres, płacz i szybka ewakuacja.
      Teraz bardzo chętnie chodzi do teatru (mamy karnet w teatrze dla dzieci), na koncerty.
      Kiedy mamy więcej czasu chodzimy z dziećmi do galerii, gadamy sobie o tym co widzimy, jakie mamy skojarzenia itd. Zabieramy też na teatry uliczne latem.
      Muzyka u nas w domu jest sprawą oczywistą.
      Bardzo się też cieszę z tego, że jego szkoła dba o ten obszar rozwoju i edukacji. Przynajmniej 2 razy w miesiącu idą na jakiś spektakl, czytanie opowiadań w bibliotece publicznej, muzyczne spotkania.
      Młodszy nie robił nigdy problemu. Dodatkowo jest zafascynowany przebiegiem mszy świętej i potrafi po każdym śpiewie entuzjastycznie wołać "brawooo".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja